Poprzedni temat «» Następny temat
Blue Moon
Autor Wiadomość
The Gifted



Sprawy techniczne i fabularne.

Konto Specjalne

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2017-12-09, 11:25   Blue Moon



[Profil]
 
 
Quentin Petrova
[Usunięty]

Wysłany: 2017-12-09, 11:41   

Gdzie szukać Quentina? Oczywiście, że w barze! Nie chodził tam jednak zapijać smutki, a raczej usypiać swoje zdolności. Pomimo tego, że jego moc uaktywniła bardzo wcześnie, nie ma przy niej żadnych iskierek czy wybuchów. Był to taki cichy zabójca, nikt nie wiedział o tym że coś takiego się dzieje, a wszyscy myśleli że dzieciak jest przeklęty. Dlatego bardzo późno zaczął naukę jej kontroli, ale pierwszym co odkrył, był fakt że jego aura nie uaktywnia się w czasie kiedy jego świadomość jest wyłączona. Kiedy śpi wszyscy są bezpieczni, kiedy jest podpity jego zdolność jest znacznie osłabiona. Quentin był w Blue Moon stałym bywalcem, znali go tu wszyscy, na szczęście niewielu wiedziało że jest mutantem. Czasami zdarzało mu się przypadkiem wywołać jakąś kłótnie a nawet burdę, na szczęście nikt nie wiedział że to on był przyczyną całego zajścia. Nikt nie wiedział gdzie Q mieszkał, dlatego jeśli tylko ktoś chciał go odnaleźć, wiedział że musi go szukać właśnie tutaj.
 
 
Michael Wintour



Be my Robin, please

Semichemokineza

80

Miłuje wyłącznie siebie samego i kotka swojego





name:

Michael Wintour

alias:
Mówią mu Micz, ale go to wkurwia

age:
23

Wysłany: 2017-12-09, 23:27   

Normalnie nie pijał w barach. Miał pieniądze i swoje zdolności, więc mógł sobie pozwolić na dobre trunki pijane u siebie na łóżku lub w ciepłej kąpieli. Nie wyrywał się do siedzenia w miejscach, gdzie roiło się od chaosu i innych ludzi. Niemniej jednak tego dnia było inaczej, gdyż spacerował po uliczkach Olympii, aż do czasu gdy zaskoczył go deszcz, na który wcale się nie zanosiło. Musiał się gdzieś schować i wybrał wtedy Blue Moon. Czy wolał być w tamtej chwili gdzieś indziej? Pewnie tak, jednak skoro już był w lokalu, to nie miał zamiaru narzekać i ruszył prosto przed siebie, by usiąść przed barem. Rozejrzał się dookoła. Nie było tam sporej ilości osób, co całkiem mu się podobało. Spojrzał na barmana, który od razu ogarnął, żeby do niego podejść.
Poproszę rum z colą. Na koszt lokalu – poprosił, rozpylając wokół siebie silną i przyjemną woń feromonów, które miały osłabić wolę osób, które były w pobliżu, niemniej jednak koncentrował się szczególnie na barmanie, który jedynie pokiwał głową i zabrał się za przygotowywanie drinka. Nie chciał płacić, bo nie był przygotowany na to, że w ogóle będzie miał okazję do picia. Nie był osobą, która brała ze sobą wszystkie posiadane pieniądze. Zabierał jedynie tyle, ile było mu potrzebne. Miał jeszcze zrobić zakupy i jego środki były ograniczone. Niemniej jednak gdy barman szybko uwinie się z drinkiem, to Michael nie pozostawi tego bez napiwku. Wkrótce dostał swoje zamówienie i napił się łyka.
[Profil]
 
 
Samantha Bartowski



The bottom of the bottle is my only friend.

Alkokineza

3%

Były mieszkaniec DOMu / bezdomna





name:

Samantha Yasmine Bartowski

alias:
Sam, Kowalski

age:
29

height / weight:
170/47

Wysłany: 2018-01-21, 20:06   
   Multikonta: Caroline, Joe
  

   #FPTP

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


//Dzień przed eventem na polanie.

Oh tak. Relaks, relaks, relaks. Napisałam krótką wiadomość jeszcze będąc w drodze do baru, do mojego najlepszego kompana od picia - Alison. Z nikim mi się tak dobrze nie piło i nikt mnie tak dobrze nie rozumiał po alkoholu. Znałyśmy się już od jakiegoś czasu, ale rozmowy nigdy nie szły tak dobrze jak nad szklanką czy kuflem.
Zajęłam nasze ulubione miejsce w rogu sali, gdzie nikt nam nie przeszkadzał. Tu mogłyśmy siedzieć do późnej nocy i delektować się gorzkim smakiem trucizn, które w siebie wlewałyśmy. W oczekiwaniu na mojego współ-alkocholika, zamówiłam sobie jedną margaritę - tak, dla uprzyjemnienia chwil samotności.
Piłam za dużo? Może i tak. Prawdopodobnie miałam z tym problem. Ale musiałam sobie jakoś odbijać bolączki codzienności, która powoli mnie przerastała. Dobrze, że mimo wszelkich braków miałam chociaż do kogo gębę otworzyć. Nie byli to co prawda starzy przyjaciele czy mój własny brat, ale i tak było spoko. W końcu - bądźmy ze sobą szczerzy - ile znajomości ze szkoły przetrwało do dorosłości?
W sumie nie chciałam o tym teraz myśleć. Wolałam zająć się rozpływaniem nad przesłodzonym smakiem brzoskwini w moim drinku...
_________________

The sweet escape...
...Is always laced with a familiar taste of poison...
[Profil]
    [AB-]
 
Alison Blake



The World is Not Enough

Kriokineza

74%

-





name:

Alison Blake

alias:
Ice Princess

age:
32 lata

Wysłany: 2018-01-21, 20:36   
   Multikonta: Brak


#3

Alison zawsze lubila wiadomosci od Sammie. Zawsze wiadomo bylo jak to sie skonczy, jednak w szarej, codziennej egzystencji byly one naprawde waznym punktem, swiatelkiem rozswietlajacym szare i ponure dnie. Spotkanie takiego kompana do picia jak Sammie, z ktora mozna bylo przebic niejednego faceta to bylo naprawde cos, zdecydowanei odswiezajace w porownaniu z wiekszoascia ludzi, ktora byla po prostu nudna. Zero zabawy, tylko praca czy cos, albo niesamowicie wyniosle persony. Zadna z powyzszych opcji nie byla w guscie Alison. A alkohol pila dla czystej przyjemnosci, a nie po to by topic jakies smutki. Dla niej te drinki byly czescia przyjemnych chwil jakie spedzala z Sammie i nic jej nie obchodzilo jakie ktokolwiek moze miec o tym zdanie. Miala to po prostu gleboko w dupie. A jezeli ktos by to na glos skrytykowal to coz Ali juz by sie postarala by w przeciagu kilku sekund pozalowal swoich slow.
Teraz zrobila sie po prostu na bostow jak zawsze przed tymi spotkaniami, jej dlugie wlosy byly teraz luzne i opadajace, a bluzka miala niezwykle gleboki dekolt, oczywiscie 'przez przypadek' zapomniala stanika. Do tego obcisle jeansy i kozaki na wysokim lecz grubym koturnie. Nie byla fanka szpilek jako takich, wszak jak trzeba by bylo komus dac w morde to srednio sie nadawaly.
Tak wystrojona weszla do baru i od razu zamowila Long Island Ice Tea i juz na zapas butelke whisky i cole po czym przysiadla sie, znajac juz ich ulubione miejsce.
-Hey Sammie. Co tam u Ciebie? Jak zawsze wygladasz wrecz zajebiscie rzucila przytakujac na potwierdzenie swoich slow.
_________________
[Profil]
 
 
Samantha Bartowski



The bottom of the bottle is my only friend.

Alkokineza

3%

Były mieszkaniec DOMu / bezdomna





name:

Samantha Yasmine Bartowski

alias:
Sam, Kowalski

age:
29

height / weight:
170/47

Wysłany: 2018-01-21, 20:53   
   Multikonta: Caroline, Joe
  

   #FPTP

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Cóż. Nie było wątpliwości, że z Ali różniłyśmy się niczym ogień i woda. Dzisiaj jednak aż tak bardzo nie odstawałam. Ubrałam się ładnie, a nawet pomalowałam. W sumie... W ostatniej chwili powstrzymałam się przed ubraniem szerokiej bluzy i adidasów, ale wcale tego nie żałowałam. W końcu, skoro to było babskie wyjście, mogłyśmy się trochę zabawić. A kto wie? Może akurat napatoczy się jakiś napalony frajer który nam postawi cały wieczór i najszybciej odpadnie przez swoją słabą głowę? Co jak co, ale nie można nam było odmówić odporności na duże dawki alkoholu, a i miałyśmy już doświadczenie w upijaniu innych ludzi tak, by samym się dobrze bawić.
- Cześć kochana! - Powiedziałam radośnie z uśmiechem na ustach, jednocześnie wstając ze swojego miejsca. Buzi w policzek trza zaliczyć, nie? Bo przecież nie istnieje coś takiego jak przyjaźń damska bez buziaka na przywitanie! - Ale na pewno nie wyglądam lepiej niż Ty. - Dodałam po chwili, po czym spojrzałam na zapasy trzymane przez Alison. - Ooo. To od razu z grubej rury? Jak dobrze mnie znasz!
Tak. Zdecydowanie Alison wiedziała czego i kiedy potrzebuję. To prawie, jakby była między nami jakaś dziwna więź... A, no w sumie tak. To się nazywa przyjaźń.
- Ach, no wiesz, dalej te same śmieci. - Stwierdziłam, z powrotem zajmując swoje miejsce, po czym wzięłam kilka głębszych łyków mojego wcześniej zamówionego trunku. - Ale może u Ciebie słychać coś nowego?
_________________

The sweet escape...
...Is always laced with a familiar taste of poison...
[Profil]
    [AB-]
 
Alison Blake



The World is Not Enough

Kriokineza

74%

-





name:

Alison Blake

alias:
Ice Princess

age:
32 lata

Wysłany: 2018-01-21, 22:24   
   Multikonta: Brak


Moze lepsze byloby stwierdzenie, ze roznia sie jak ogien i lod hmm? No taka przezabawna gra slow prawda? Trzeba bylo powiedziec, ze dzis Sammie wygladala dzis cudownie, jakos ostatkiem sil Alison powstrzymala sie przed oblizaniem swoich warg jak tylko jej wzrok padl na jej towarzyszke od kielicha. No i bardzo dobrze, ze nie zalozyla bluzy i addidasow, w koncu jak obydwie sa tak ubrane, ze faktycznie moga znalezc jakiegos frajera, ktory sie skusi na nie obydwie, a one zrobia to co juz nie raz zrobily, czyli wykorzystaja podpitego faceta po to by jakas wieksza zabawe zasponsorowal. Trzeba bylo przyznac, ze mialy juz w tym niezla wprawe.
Alison nachylila sie i oczywiscie obowiazkowo zlozyla trzy buziaczki na policzkach swojej towarzyszki. Bo nie ma prawdziwej przyjaciolki bez buziaczkow, taka prawda!
-Ja mam nadzieje, ze wygladam co najmniej zabojczo. I to doslownie powiedziala unoszac kaciki ust do gory w usmiechu. Postawila dwie szklanki jedna przy Sammie jedna kolo siebie i nalala im po polowie szklanki whisky i polowie coli.
-Z grubej rury....Bawimy sie w koncu Sammie prawda? I nie jestesmy juz w liceum, zeby sie bawic jakies piwa czy cos. faktycznie Alison mogla powiedziec, ze Sammie zaliczala sie do nielicznego grona jej przyjaciol. I to dobrych przyjaciol. Alison wziela kilka duzych lykow swojego Long Island Ice Tea by oczyscic droge do whisky.
-U mnie tez to samo. Duzo cwicze i wpieprzam niezdrowego zarcia. Nic nowego? Moze jakis nowy facet? No przyznaj sie i opowiadaj ze szczegolami
_________________
[Profil]
 
 
Samantha Bartowski



The bottom of the bottle is my only friend.

Alkokineza

3%

Były mieszkaniec DOMu / bezdomna





name:

Samantha Yasmine Bartowski

alias:
Sam, Kowalski

age:
29

height / weight:
170/47

Wysłany: 2018-01-21, 22:50   
   Multikonta: Caroline, Joe
  

   #FPTP

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Dokończyłam picie swojej margarity. Kusiło mnie, by wybrać brzoskwinie z dna szklanki, jednak stwierdziłam, że aż takiej siary nie będę robić. W końcu taka prawda - już nie byłyśmy w liceum - fundusze nas aż tak nie ograniczały, by wykorzystywać do ostatniej kropli i ostatniego kęsa tego, co zamówiłyśmy. Wzięłam głębszy wdech, po czym przerzuciłam swój wzrok na powoli zapełniającą się przede mną szklankę.
- Hej! Ale piwo to Ty szanuj! - Rzuciłam ironicznie oburmuszonym tonem - to dalej mój ulubiony soft-drink! - Dodałam po chwili. Lubiłam ten złoty trunek głównie za jego dostępność. No i w chwilach, kiedy chciałam być sama przy barze, nie było lepszej opcji niż zimny browarek - gdy siedzisz z takim napojem, jakoś wszyscy zwracają na Ciebie mniejszą uwagę, niż przy wytwornych drinkach.
- Ale co muszę przyznać - w towarzystwie zdecydowanie lepiej smakuje brunatny, niż złoty. - Dodałam po chwili z uśmiechem podnosząc w górę szklankę do toastu, z przygotowanym przez blondynkę drinkiem. Nie pamiętam już, kiedy ostatnim razem piłyśmy wspólnie coś niskoprocentowego. W tej jednak chwili zaintrygowało mnie pytanie Alison.
- Facet? Ha! Dobre sobie! Wiesz, że nie to mi w głowie. Nie mam czasu na drobne miłostki. Jedyny facet, jaki chodzi mi po głowie w tym momencie to mój brat. A raczej - jego brak. - Stwierdziłam już bez radosnej miny. W końcu nie widziałam Aarona od przeszło 11 lat. Skutecznie to utrudniało znalezienie jakiegokolwiek partnera, bo nawet jeśli się jakiś napatoczył, musiał mi się kojarzyć z młodym - a to miał podobną koszulkę, a to lubił ten sam serial, a to miał podobną fryzurę co Aaron w 5 klasie... Wyrzuty sumienia za odrzucenie najbliższej mi osoby nie odpuszczały w takich chwilach, a wręcz stawały się wielką barierą, nie do obejścia. W tym momencie wzięłam większy łyk zaserwowanego mi trunku - Wtedy też w moim oku pojawił się mały błysk, a na ustach - zadziorny uśmieszek.
- Ale zaraz... Skoro o to pytasz, to może u Ciebie jakiś lowelas się napatoczył? - Zapytałam zadziornie. Po tej krótkiej chwili nostalgii nie było już na mojej twarzy śladu.
_________________

The sweet escape...
...Is always laced with a familiar taste of poison...
[Profil]
    [AB-]
 
Alison Blake



The World is Not Enough

Kriokineza

74%

-





name:

Alison Blake

alias:
Ice Princess

age:
32 lata

Wysłany: 2018-01-21, 23:14   
   Multikonta: Brak


Alison akurat jakby miala ochote to po prostu siegnelaby po brzoskwinie i ja wyjela by zjesc i nie przejmowalaby sie tym czy robi saire czy nie. A jakby ktos mial z tym problem to zawsze moze powiedziec to na glos i zobaczyc jakie beda tego potencjalne konsekwencje. I nawet nie chodzilo tutaj o fundusze tylko o robienie tego na co ma sie ochote.
-Chyba wole bardziej slodkie soft drinki. No i takie po ktorych nie trzeba latac co chwile do kibla. Dosyc denerwujaca cecha tego zlocistego trunku rzucila lekko. I Alison zazwyczaj posylala takie spojrzenia zdecydowanej wiekszosci ludzi, ze ludzie obawiali sie do niej podchodzic. I to niezaleznie od tego jakiego pila drinka. Alison sama uniosla teraz szklanke wypelniona drinkiem w gescie toastu. I zdaniem blondynki fakt, ze Sammie nie pamietala kiedy ostatnio pily cos niskoprocentowego to tylko dobrze. Slyszac teraz jej odpowiedz sama westchnela lekko. Zdawala sobie sprawe, ze sprawa z bratem jest wyjatkowo bolaca dla Sammie nawet jezeli nie miala pojecia o wszystkich szczegolach. Wiedziala, ze to drazliwy temat.
-Powinnas pozwolic sobie na nieco zabaw lozkowych. To tak samo dobre, jak nie lepsze niz picie. Oczywiscie jezeli druga strona wie co robic. Nie chciala by Sam teraz zaglebila sie w rozmyslaniach o bracie i stracila przez to dobry nastroj. Pokrecila teraz glowa ze smiechem.
-Nie niestety. Ale kto wie moze tego wieczoru to sie odmieni i ktos bedzie godny mojej uwagi
_________________
[Profil]
 
 
Samantha Bartowski



The bottom of the bottle is my only friend.

Alkokineza

3%

Były mieszkaniec DOMu / bezdomna





name:

Samantha Yasmine Bartowski

alias:
Sam, Kowalski

age:
29

height / weight:
170/47

Wysłany: 2018-01-21, 23:28   
   Multikonta: Caroline, Joe
  

   #FPTP

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


- Po połowie słodkich drinków też biegasz do kibla. - Stwierdziłam z przekonaniem w głosie. W sumie po ostatnim wypadzie z whisky i colą w roli głównej chyba więcej razy zaliczyłam toaletę, niż po browarach. Ale czemu tu się też dziwić - wysokoprocentowy trunek zalany karmelowym napojem zdecydowanie łatwiej wchodził, i to też mogło mieć w tym wypadku znaczenie.
- Ha! "This queen don't need a king!" - Zacytowałam z melodią jednej z moich ulubionych piosenek na receptę przyjaciółki. Związki zdecydowanie nie były moją mocną stroną i nie odnajdywałam w nich rozwiązania na wszystkie swoje problemy. Nie wierzyłam też w przelotne przygody łóżkowe - dopatrywałam się w nich prędzej długotrwałych odwiedzin u rozmaitych lekarzy... Widać moje studia wyraźnie dały mi tu w kość. Kiedyś usłyszałam że wybór kierunków społecznych lub pedagogicznych jest najlepszym środkiem antykoncepcyjnym i chyba musiałam się z tym zgodzić.
Rozejrzałam się po barze biorąc kolejny łyk swojego drinka. Na ten moment nie było tu nikogo, na kim dałoby się zawiesić wzrok. W oddali przy barze dostrzegłam jednak pewnego stałego bywalca - starego Jenkinsa. Nie miał już połowy zębów, jego brzuch piwny wylewał się spod koszuli a buty od zdecydowanie zbyt długiego czasu nie widziały szewca.
- No słuchaj. Doborowe towarzystwo jak nic. - Stwierdziłam z lekkim rozbawieniem w głosie, kiwając głową w kierunku starca i biorąc kolejny łyk trunku. - Ale ok, nie wszystko stracone. Noc jeszcze młoda! - Dodałam po chwili już ze szczerym uśmiechem ponownie zwracając się ku mej towarzyszce.
_________________

The sweet escape...
...Is always laced with a familiar taste of poison...
[Profil]
    [AB-]
 
Alison Blake



The World is Not Enough

Kriokineza

74%

-





name:

Alison Blake

alias:
Ice Princess

age:
32 lata

Wysłany: 2018-01-22, 00:34   
   Multikonta: Brak


Alison prychnela teraz udajac swiete oburzenie.
-Moze Ty bo na pewno nie ja I blondynka byla jednak zdania, ze to browary sa gorsze, a jak juz raz pojdziesz po piwie do kibla to potem musisz chodzic o chcwile, ze nawet ciezej jest jakos dluzej porozmawiac.
-Myslalam, ze w naszym wypadku bardziej by pasowalo This bitch doesn't need a queen ale jak tam sobie chcesz moja droga powiedziala zadziornie i puscila do niej oko po czym wziela duzego lyka whisky. Zawiazki potrafily byc niezwykle nuzace i niepotrzebnie komplikowac zycie jsli nie znajdzie sie kogos z kim bedzie sie niezwykle dobrze dopasowanym charakterami. Alison natomiast nie majac takiego wyksztalcenia przeciwko zabawom lozkowym na jedna lub kilka nocy nie miala nic przeciwko. Alison sama powiodla spojrzeniem po sali i faktycznie oprocz starego bywalca Jenkinsa nie bylo tutaj na kim oka zawiesic. No prawie. Bo jak juz raz przeszlo Alison przez glowe tak i teraz po raz kolejny miala ochote oblizac wargi kiedy patrzyla na Samanthe.
-Tak noc jest mloda, a co najwazniejsze nasza i jeszcze kilka fajnych rzeczy zrobimy tej nocy, obiecuje!
_________________
[Profil]
 
 
Samantha Bartowski



The bottom of the bottle is my only friend.

Alkokineza

3%

Były mieszkaniec DOMu / bezdomna





name:

Samantha Yasmine Bartowski

alias:
Sam, Kowalski

age:
29

height / weight:
170/47

Wysłany: 2018-01-22, 00:51   
   Multikonta: Caroline, Joe
  

   #FPTP

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Mimo wszystko, browar to browar - łatwiej go przemycić do parku, dostanie się go w każdym pubie i barze, a niektóre krafty serio były warte uwagi. Tak, to zdecydowanie ja byłam osobą, która potrafiła docenić urok prostych rzeczy w życiu. No, przynajmniej jeśli chodziło o alkohole.
- Tak, tak. Na pewno nie Ty, bo już nie pamiętasz. - Zarzuciłam zadziornie puszczając oko do mej towarzyszki. No niestety, picie ma to do siebie, że łatwo zapomina się o tak przyziemnych sprawach jak potrzeby fizjologiczne. A przynajmniej nie pamięta się o ich załatwianiu, jeśli danego wieczoru działy się ciekawsze rzeczy.
- Hej, wszelkie reklamacje proszę do autora piosenki. Ja sobie tylko śpiewam. - Odpowiedziałam po chwili rozbawiona. Te małe jędze w sumie zawsze z nas wychodziły już po pierwszej czy drugiej kolejce. Wzięłam kolejnego łyka ze swojej szklanki, by boleśnie się przekonać, że był on ostatnim.
- Pozwoli mademoiselle... - Powiedziałam lekko wyniosłym tonem podnosząc się ze swojego miejsca z lekkim ukłonem, po czym chwyciłam za butelkę whisky i wlałam do obu szklanek, jeśli tylko Alison opróżniła też swoją. Po chwili uzupełniłam wszelkie braki colą, po czym zajęłam swoje miejsce.
Nie byłam jeszcze na tym poziomie upojenia, by patrzeć na swą kompankę od kieliszka jak na obiekt pożądania - tym bardziej, że do tej pory nie myślałam o żadnych miłostkach. Na ten moment miałam większe zmartwienia, jak na przykład...
- To jak myślisz, która z nas dziś szybciej odpadnie? Ja będę Tobie trzymać włosy czy Ty mi marynarkę? - Powiedziałam przez śmiech. Chyba nigdy nie byłam tak szczęśliwa z posiadania krótkich włosów jak właśnie podczas naszych mocniejszych wyjść, kiedy wiadome było jak wieczór się skończy. W sumie... Chyba miałyśmy remis, jeśli chodzi o utrzymanie głowy gdy druga odpadała. Chociaż mogłam się mylić - w końcu już dawno przestałam liczyć swoje porażki.
- Za księcia z bajki! - Rzuciłam na koniec ni z gruszki, ni z pietruszki, podnosząc ponownie pełną szklankę, po czym upiłam z niej małego łyka. Tym razem będę się starać, by nie znikł tak szybko, jak poprzedni...
_________________

The sweet escape...
...Is always laced with a familiar taste of poison...
[Profil]
    [AB-]
 
Alison Blake



The World is Not Enough

Kriokineza

74%

-





name:

Alison Blake

alias:
Ice Princess

age:
32 lata

Wysłany: 2018-01-22, 01:49   
   Multikonta: Brak


No jesli chodzi o proste rzeczy to tak. Alison nie byla fanka tego co najtansze. W koncu nawet jej alias 'Ice Princess' od czegos musi miec swoj drugi czlon prawda? Butelke whisky tez mozna przemycic do parku w papierowej torbie tak samo jak piwo.
-Moze i nie pamietam wszystkiego, ale nie biegam tyle razy do kibla bo nie chleje tyle browarow. Wiec wiem co robie nawet jesli nie zawsze pamietam powiedziala robiac teatralnie obrazona mine, jak dziecko skarcone wlasnie przed matke.
No male jedze siedzialy zaraz pod skora nie trzeba bylo gleboko kopac by sie pojawily. Stad wystarczyly jedna badz dwie kolejki by sie ujawnily. A noc byla jeszcze mloda i tyle moglo sie wydarzyc.
-Mmm jest taka piosenka 'Sexy, Naughty Bitchy Me' i to w kilku wersjach. Mozemy ja zanucic powiedziala i sama zaczela ja nucic. I pick all my skirts to be a little too sexy, just like all my thoughts get a little bit naughty Kiedy skonczyla nucic sama oproznila szklanke i skinela glowa kiedy to byla teraz tak skutecznie obsluzona przez Sammie. Urocze naprawde.
I coz Alison byla dumna ze swoich wlosow nawet kiedy trzeba bylo duzo wysilku by je utrzymac z tylu by nie skonczyly w wymiocinach. Teraz Alison przechylia glowe raz na jeden bok raz na drugi jak to robia bokserzy przed walka.
-Ja jestem w doskonalej kondycji dzis, czuje ze Ty polegniesz wczesniej jakby na potwierdzenie swoich slow wziela duzego lyka ze szklanki.
-Nie ma ksiazat poza bajkami, ale za dobre ruchanie to wypije powiedziala przez smiech.
_________________
[Profil]
 
 
Samantha Bartowski



The bottom of the bottle is my only friend.

Alkokineza

3%

Były mieszkaniec DOMu / bezdomna





name:

Samantha Yasmine Bartowski

alias:
Sam, Kowalski

age:
29

height / weight:
170/47

Wysłany: 2018-01-22, 15:51   
   Multikonta: Caroline, Joe
  

   #FPTP

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


- A pfff! A niby kiedy Ty ze mną ostatni raz browary łoiłaś? - Odpowiedziałam na jej zarzut z wyraźnym niezadowoleniem na twarzy. Oczywiście był on na tyle szczery i poważny, co cała ta konwersacja. - Szczerze powiedziawszy, to nie mój jam. - Stwierdziłam, gdy tylko Alison rozpoczęła nucenie swojego utworu. W końcu nie miałam obowiązku znać każdej piosenki ze słowem b*tch, prawda? Wbrew temu też, co się mogło wydawać, miałam swoje dość specyficzne gusty muzyczne.
- Chyba mam lepszą propozycję na ten wieczór. - Dodałam po chwili zastanowienia. Tak, zdecydowanie ten utwór lepiej pasował na obecne okoliczności, tym bardziej biorąc pod uwagę wszystkie złe zdarzenia z minionych dni. Nie byłam jednak pewna, czy moja przyjaciółka pamiętała, albo chociaż kojarzyła wybraną przeze mnie piosenkę. Wstałam więc szybko ze swojego miejsca i podeszłam do barmana, prosząc go o puszczenie tego cudownego utworu. Co jak co, była to dla nas dobra opcja - łatwo o wzniesienie kolejnego tostu i wzięcie następnego łyka - idealna piosenka do upicia się! Wróciłam na wcześniej zajmowane miejsce podrygując w rytm lecącej już muzyki i nucąc z uśmiechem pod nosem:
- Here's to us... - Tak, to zdecydowanie powinien być motyw przewodni tej nocy. Bo czegóż chcieć więcej? Jeżeli tylko Alison nie pozostała mi dłużna w śpiewaniu, przy kolejnym refrenie już zdecydowanie głośniej śpiewałam wraz z główną wokalistką. Tak, może i ludzie mogli teraz na nas patrzeć jak na idiotki, ale co za różnica? To był nasz wieczór. A ta piosenka była wystarczającą odpowiedzią dla każdego obecnego tu krytyka.
- Here's to us, here's to love, all the times that we fucked up! Here's to you, fill the glass, cause the last few days have kicked my ass! So lets give em hell, wish everbody well - Here's to us!
_________________

The sweet escape...
...Is always laced with a familiar taste of poison...
[Profil]
    [AB-]
 
Alison Blake



The World is Not Enough

Kriokineza

74%

-





name:

Alison Blake

alias:
Ice Princess

age:
32 lata

Wysłany: 2018-01-22, 16:08   
   Multikonta: Brak


Alison pokrecila glowa z oburzeniem oczywiscie przesadzonym.
-Ze mna loisz lepsze rzeczy. Troche klasy dziewczyno! rzekla i oczywiscie przesadnie tym razem wyszczerzyla do niej zeby, ktore blyszczaly biela.
-Taka szkoda. To taka cudowna piosenka oczywiscie piosenka byla wyjatkowo do dupy, niemniej jednak dobrze bylo zapamietac tekst na rozne okazje jak na przyklad tutaj i teraz. Przekrzywila teraz glowe z zainteresowaniem.
-No dawaj, jestem ciekawa co takiego wymyslisz rzucila i powedrowal za nia wzrokiem kiedy ta poszla zamowic utwor u barmana. Taka z naszej Sammie rockowa dziewczyna. Niemniej trzeba przyznac, ze piosenka do upicia sie byla wrecz idealna. Alison jak tylko piosenka zostala puszczala oproznila swoja szklanke dwoma lykami i oczywiscie przylaczyla sie do glosnego spiewania razem ze swoja przyjaciolka. I nic jej nie obchodzilo co inni pomysla, ani teraz ani w zadnej innej sytuacji.
-Here's to us, here's to love, all the times that we fucked up! Here's to you, fill the glass, cause the last few days have kicked my ass! So lets give em hell, wish everybody well - Here's to us! Jak tylko piosenka minela tym razem to Alison wstala i poszla do barmana i zamowila dwanascie shotow tequili, z ktorymi wrocila i machnieciem reki kazala sie Sammie przesunac po czym usiadla obok niej i wziela jeden z shotow do reki po czym dala znac by Sammie rowniez wziela jeden i przelotpa swoja reke przez reke Alison.
-Za nas, i za wszystkie nasze szalenstwa! powiedziala po czym wypila na raz jednego shota i wgryzla sie w cytryne. Po czym dala Sammie buziaka w policzek.
-Po tej cytrynie potrzebowala czegos slodkiego. I chyba wciaz potrzebuje
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 7