Poprzedni temat «» Następny temat
Studio Tatuażu "Wolf"
Autor Wiadomość
Sebastian Morrison



Wrogowie często mówią prawdę, przyjaciele nigdy

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2021-04-09, 01:39   Studio Tatuażu "Wolf"
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David/Raven


Studio Tatuażu "Wolf"




Studio Tatuaży znajduje się na tyłach domu. Dotrzeć do niego można przez główne wejście, idąc do końca korytarza na ogród i przejść na zakręcie kawałek do charakterystycznych drzwi szyldem na drzwiach.
Pomieszczenie nie jest przesadnie wielkie, ale uporządkowane i zadbane. Przyjmowani są pojedynczy klienci, a następni zmuszeni są poczekać w kolejce.
[Profil]
  [0+]
 
Jupiter Braun



-

skrzydła/magma

42%

-





name:

Jupiter Braun

alias:
sukkub

age:
22

height / weight:
167/55

Wysłany: 2021-04-09, 09:08   

Minęło kilka tygodni, Jupi mogła spokojnie "uzbierać" pieniądze (czy. ukraść) wiedziała ile w Polsce takie tatuaże kosztują. Miała też trochę gotówki przy sobie i tylko dozbierała tyle co musiała. Pomyśleć, że od kiedy zaczęła uciekać stała się nie tylko zbiegiem, ale i złodziejką. Ale czasem i do tego los przymuszał. Gdy w końcu pojawiła się pod wskazanym adresem znalazła szyld i weszła do środka. Wnętrze było naprawdę całkiem niezłe.
- Sebastian?
Zapytała rozglądając się dookoła. Było tutaj naprawdę dużo miejsca, w Polsce nie było takich wielkich salonów. Przysiadła na kanapie czekając na pojawienie się właściciela salonu.
[Profil]
  [A+]
 
Sebastian Morrison



Wrogowie często mówią prawdę, przyjaciele nigdy

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2021-04-09, 22:53   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David/Raven


/ 23 lipca 2019 /

Mieli spotkać się tydzień po pierwszym przypadkowym spotkaniu. Ale piękna Jupiter napisała w swojej wiadomości, że musi przełożyć wizytę i odezwie się, kiedy będzie jej pasować. No trudno, Sebastian przyjął do wiadomości jej przesunięcie terminu i mógł przynajmniej na jej miejsce przyjąć kogoś innego. W między czasie, wysłał dziewczynie namiary na swojego kolegę, który zajmuje się nieruchomościami, aby pomógł jej znaleźć jakieś mieszkanie. W przypadku pracy, tego się nie podejmował. Być może miał pewien pomysł, ale to wolał z tym poczekać do ich spotkania.
Gdy nadszedł ten dzień, Sebastian był w swoim domu. Biuro miał otwarte i monitorowane. Również czujniki alarmowały o tym, że ktoś przyszedł. Nie miał daleko, więc wyszedł z domu prosto do swojego studia tatuażu.
- Witaj.
Wszedł witając już siedzącą i czekającą na niego Jupiter. Podszedł bliżej i podał jej dłoń na powitanie.
- To co? Tatuaż na plecach?
Zapytał w swoim języku, pamiętając że panna trochę nie radzi sobie z komunikacją tutejszą.
[Profil]
  [0+]
 
Jupiter Braun



-

skrzydła/magma

42%

-





name:

Jupiter Braun

alias:
sukkub

age:
22

height / weight:
167/55

Wysłany: 2021-04-10, 13:19   

No niestety nie zawsze wszystko idzie tak jak się chciało. Potrzebowała czasu by pozbierać odpowiednią sumę pieniędzy, a nie kryjmy...kieszonkowiec z niej taki jak z koziej dupy trąbka. Ale udało się, zdobyła mniej więcej tyle ile powinna zapłacić w Polsce za taki tatuaż. Oczywiście, była świadoma, że może jej zabraknąć jeszcze, ale miała nadzieję, że będzie mogła dopłacić potem. Oczywiście udało się ogarnąć mieszkanie i nie musiała się tym przejmować, dzięki temu miała od tygodnia spokój i dach nad głową. Co prawda nie było to takie łatwe bo potrzebowała też środków na opłatę, ale znajomy Sebastiana był na tyle uprzejmy, że ustalił z nią, że zapłaci jak będzie miała pracę. Do tego czasu mogła po prostu odpracować jako tłumaczka, gdy będzie miał taką potrzebę. Cieszyła się, że mogła liczyć na zupełnie obcych jej ludzi. Więc jak tylko pojawił się Sebastian uśmiechnęła się do niego.
- Tak, tyle starczy? Czy za mało?
Zapytała podając mu około tysiąca w gotówce. Mógł zauważyć, że przez ten czas podciągnęła nieco angielski, chociaż nadal było sporo powiedzieć o języku.
- Chciałam podziękować, za pomoc.
Uśmiechnęła się lekko i zdjęła z ramienia torebkę podając jednocześnie pieniądze Sebastianowi. Zdjęła bluzkę i odwróciła się do niego plecami, wskazując jedną dłonią na dwie szramy. Zrobiła krok w tył i rozejrzała się dookoła zerkając w okno, nie było nikogo więc minęła je i "wystrzeliła skrzydłami".
- Właśnie po to muszę schować blizny.
Wyjaśniła najlepiej jak umiała. Z miejsc gdzie miała dwie szramy obecnie wystawały skrzydła czarne jak noc pióra jakie miała na nich były niczym wilgotne, jakby wyciągnięte z wiadra wypełnionego wodą.
[Profil]
  [A+]
 
Sebastian Morrison



Wrogowie często mówią prawdę, przyjaciele nigdy

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2021-04-12, 00:56   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David/Raven


Bardzo dobrą wiadomością było, że Jupiter udało się załatwić małe mieszkanie, ale wystarczające na tyle by mieć dach nad głową. Miło również, że kolega załatwił jej możliwość opłat po koniec miesiąca, aż dziewczyna podbije się finansowo. Ciekawe jednak, skąd miała więc pieniądze na tatuaż, a nie ma na opłaty?
Kolejną nowością dla Seby była mowa dziewczyny. Podszkoliła się z języka angielskiego, że był wstanie ją zrozumieć. Nie ukrywał tego, jak go zaskoczyła. Był pod wrażeniem jej postępów w nauce.
- Jestem pod wrażeniem postępów w komunikacji.
Odpowiedział i odebrał od niej pieniądze. Chciał przeliczyć, ale dziewczyna przechodziła już do konkretów. Zdjęła bluzkę i pewnie pozostawała w samym staniku. Zdążył obejrzeć jej plecy i miejsca po bliznach na łopatkach, by zaraz po tym... móc prawie dostać zawału.
Jupiter wystrzeliła mu ze skrzydłami w salonie, że chyba coś zleciało mu z półki i z biurka. Nie ukrywał zaskoczenia, szoku na swojej twarzy, że po chwili zreflektowania się, szybko złapał za pilota na swoim biurku i włączył zasuwanie się żaluzji. Czarne rolety zaczęły zjeżdżać w dół zasłaniając okna i doprowadzając do ciemności w pomieszczeniu, więc Morrison zapalił światło.
- Wow...
Musiał uspokoić swoje emocje i odłożył pilota. Po czym spojrzał znów na Jupiter by móc podziwiać jej piękno anielskich skrzydeł. Nawet jeżeli były przepięknie czarne. Ale niestety musiał jej zwrócić uwagę na ważną zasadę.
- Nie rób tak więcej. Bez uprzedzenia. Przynajmniej w zamkniętych pomieszczeniach do użytku publicznego. Inaczej wkopiesz nas oboje, albo zrobi to sąsiad.
Odpowiedział ze spokojem, wyjaśniając jej jeżeli o tym nie wiedziała. Miała prawo, jako że jest w Ameryce od niedawna. I to jeszcze w Seattle.
Sebastian przyglądał się jej pięknym czarnym skrzydłom, że aż kusiło dotknąć tych piór. Obszedł dziewczynę dookoła, by stanąć ostatecznie za jej plecami i analizując.
- Możesz je schować?
Zapytał. Chciał wiedzieć jak ten proces wygląda. Widział jak je wysunęła. Ale jak blizny wyglądają po schowaniu skrzydeł?
Pieniądze teraz nie były ważne, gdyż w głowie miał teraz inną rzecz do ogarnięcia. Kobieta prawie doprowadziła go do zawału. Szkoda że do tego nie doszło, może zaliczyłby usta-usta.
[Profil]
  [0+]
 
Jupiter Braun



-

skrzydła/magma

42%

-





name:

Jupiter Braun

alias:
sukkub

age:
22

height / weight:
167/55

Wysłany: 2021-04-16, 12:52   

Lepiej by nie pytał i nie wiedział skąd brała te pieniądze. Nie była z tego dumna, ale nie miała wyjścia. Nie ważne gdzie by poszła musiała uważać, przebrać się w miejscu publicznym...spoko ale nie bez tatuażu. Inaczej groziło to stosem pytań a stos pytań kończył się stresem a to wiązało się z brakiem opanowania...a co potem nie muszę raczej mówić prawda? Tak czy inaczej ostatnio nie miała powodu do obaw i nie musiała z nikim zbytnio rozmawiać więc mogła czuć się spokojnie. Z uśmiechem na twarzy przyjęła pochwałę.
- To trudne, ale da się zrobić. Nie wszystko umiem i rozumiem.
Przyznała z lekkim uśmiechem nieco jeszcze kalecząc język i przekręcając niektóre słowa, ale było można zrozumieć o co chodzi.
- A tak, przepraszam...
Zmieszana zaraz schowała je na jego polecenie czy raczej pytanie. Widziała, że chciał przyjrzeć się temu procesowi więc robiła to bardzo powoli i ostrożnie. Oczywiście nie umknęło jej uwadze, że coś strąciła skrzydłami.
- Przepraszam...szkody.
Dodała z westchnieniem na twarzy i przeniosła wzrok powoli na plecy, gdy ostatnie pióra znikały w jej plecach. Było to nieprzyjemne, ale znośne. Po chwili na jej plecach zostały tylko dwie szramy pod łopatkami ciemniejsze i zdecydowanie bardziej wyglądające na otwartą ranę niż blizny.
[Profil]
  [A+]
 
Sebastian Morrison



Wrogowie często mówią prawdę, przyjaciele nigdy

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2021-04-20, 18:30   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David/Raven


Trzeba przyznać, że Jupiter dawała radę ze znajomością angielskiego w komunikacji międzyludzkiej. Sebastian rozumiał, że nadal się uczyła i może popełniać błędy, co słyszał już w jej mowie. Był wyrozumiały, więc nie karcił jej za to. W ostateczności, posłuży się aplikacją do głosowego tłumaczenia słów i zdań. Co by łatwiej i sprawniej szła im rozmowa.
Dużym plusem było, że dziewczyna zrozumiała jego uwagi na temat ujawniania swojej mocy bez uprzedzenia, za co przeprosiła. Skinął głową iż przyjmuje owe przeprosiny i nawet nie przejął się faktem, że chowając skrzydła na jego prośbę, dziewczyna trąciła nimi kubek z przyborami do pisania z biurka. Sebastian w tym tutaj studiu nie trzymał nic wartościowego i będącego jego sentymentem, by ubolewać potem na stratą. Biuro to nie mieszkanie tylko praca. Wtedy nie jest człowiekowi niczego żal.
- Nic się nie stało.
Zapewnił dziewczynę z uśmiechem. Później jednak posprząta.
Kasę jaką dała mu Jupiter, schował na rasie do tylnej kieszeni spodni. Wziął swój telefon ustawiając w nim aparat i zrobił zdjęcie pleców dziewczyny jak i ze zbliżenia samych pozostawionych przez skrzydła ran. Następnie, po odłożeniu telefonu, podszedł do komody, z której szuflady i z pudełka wyjął parę białych medycznych rękawiczek. Założył jej i zbliżył ponownie do pleców dziewczyny, aby delikatnie wybadać skórę w miejscu ran.
- Powiedz czy boli, jak będę dotykał.
Polecił, choć jeżeli już przy pierwszym dotyku rany dziewczyna dała jakiś sygnał, zaprzestał. Musiał wiedzieć, jak bardzo owe miejsce może być wrażliwe na kontakt z obcym narzędziem, mogącym także wywoływać ból.
Pierw dotknął miejsca dziesięć centymetrów za ranami w czterech kierunkach. Góra, dół, lewo, prawo. Po czym stopniowo zmierzał do centrum rany, by wiedzieć od jakiego miejsca może boleć jego klientkę. Nie chciał jej robić krzywdy. Jeżeli dawała mu jakikolwiek znak, że gdzieś boli, albo syknie, jęknie, będzie miała odruch cofnięcia, przestanie. Lecz tak czy inaczej, bezpośrednio na tych ranach, tatuażu nie zrobi. To wiedział z góry.
W następnej kolejności Sebastian przyjrzy się pleców dziewczyny, czy mają inną konstrukcję budowy ciała czy też nie. Bowiem zaczęło go zastanawiać, jak ona przechowuje w nich swoje skrzydła, skoro potrafiły się cofnąć, schować. To także ciekawa budowa biologiczna. Bo nie możliwym jest, aby "zniknęły". Może ma jakieś odkształcenia? Może plecy mają w środku jakąś dodatkową powłokę do ich przechowywania?
Po dokonanych oględzinach, Sebastian zdjął rękawiczki i wyrzucił do kosza. Tym samym rzekłszy do Jupiter.
- Ubierz bluzkę i usiądź.
Wskazał przy okazji krzesło przed swoim biurkiem, samemu zmierzając na swoje miejsce.
[Profil]
  [0+]
 
Jupiter Braun



-

skrzydła/magma

42%

-





name:

Jupiter Braun

alias:
sukkub

age:
22

height / weight:
167/55

Wysłany: 2021-04-23, 09:19   

Prawdą było to, że Jupiter się potrafiła uczyć bardzo szybko i co ważne, chłonęła wszystko jak gąbka wodę przez co nauka nie szła jej opornie. Uśmiechnęła się z wdzięcznością za to, że nie zrobił jej awantury. Była w tym świeża, nie miała pojęcia co się dookoła dzieje. Tam skąd pochodzi nie było takich sytuacji, zalążki zaledwie, o których rodziny informowały bojąc się tego co się dzieje z ich dziećmi, bliskimi czy sąsiadami. Obserwowała uważnie ruchy mężczyzny. Gdy założył rękawiczki nieufnie mu się przyjrzała ale zrozumiała już o co chodzi gdy zbliżył się do jej pleców. Zresztą...musiała przecież zaufać ludziom nie mogła od tak panikować za każdym razem gdy ktoś się do niej zbliży. Gdy zaczął uciskać jej plecy mógł poczuć pod nimi zarys skrzydeł "rany" na plecach były niczym wór kangura, który chowa młode. U Jupiter było podobnie, mogła schować skrzydła do takiego "wora" gdzie one same gdy się dotknęło żyły swoim życiem. Każdy dotyk sprawiał delikatne dreszcze. Sebastian był pierwszym, który mógł dotknąć skrzydeł i pleców Jupi. Mężczyzna mógł poczuć pod palcami również każdy ruch piór wewnątrz Jupiter. Była to tylko jedna niespodzianka o której wiedział, w końcu Jupiter potrafiła jeszcze korzystać z magmy, którą miała w sobie, kule którymi pluła może i nie były duże, ale gdyby się uczyła, postarała bardziej pewnie mogłaby wykorzystać tą zdolność do czegoś konkretnego. Na razie to tylko rozpalała w kominku czy rozgrzewała się na ulicy z pomocą magmy. Gdy już obmacał jej plecy i mogła się ubrać, wciągnęła koszulę i podeszła do biurka. Widząc rozwalone przybory pozbierała je i po chwili gotowa usiadła na wskazanym miejscu.
[Profil]
  [A+]
 
Sebastian Morrison



Wrogowie często mówią prawdę, przyjaciele nigdy

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2021-05-01, 19:54   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David/Raven


Dla biologa czy jakiegokolwiek naukowca, badanie pleców Jupiter byłoby ciekawym doświadczeniem i doznaniem, odkrycia interesującego ukształtowania ciała, przechowującego ludzkie skrzydła. Na pierwszy rzut oka być może niewidoczne, ale dotykając można było poczuć charakterystyczne wypukłości i życie piór. Przerażające i fascynujące zarazem.
Po skończeniu oględzin i zrobieniu zdjęcia, Sebastian poprosił o założenie bluzki i zajęcie krzesła dla klientów przy swoim biurku. Zdjął rękawice i zajął swoje miejsce, otwierając telefon na zdjęciu pleców Jupiter. Choć nie spodziewał się, że dziewczyna posprząta bałagan jaki zrobiła. Już chciał powiedzieć, by zostawiła, ale skoro już się za to zabrała niech jej będzie.
Już otwierał usta, ale przypomniał sobie że przecież ma przed sobą polkę. Więc albo skorzysta z aplikacji, albo spróbuje do niej mówić prostymi słowami. Aby zrozumiała jak mógłby jej pomóc.
- Masz ciekawą konstrukcję ciała z tymi skrzydłami. Ale na Twoich bliznach, nie mogę zrobić tatuażu.
Wskazał w tym momencie na zdjęcie w telefonie, pokazując okolice blizn.
- Używając skrzydeł. Te rany się otwierają i zamykają. Regenerują. Nie wiem jak tusz się w tym miejscu zachowa. I jak bardzo może Ciebie boleć.
Pokazał dalszą część jej pleców, przedstawiając sugestię.
- Mogę zrobić od tego momentu do tego wzór skrzydeł, który wybierzesz sobie z katalogu. Blizny możesz tłumaczyć nieprzyjemnym zdarzeniem w przeszłości, że ktoś Ci jakąś krzywdę zrobił. Albo kupią, albo nie. Nie przejmuj się tym.
To była jedna propozycja związana z tatuażem. By nie naruszać ran na plecach. Ale miał też drugą alternatywę.
- Jest też druga opcja, jeżeli bardzo zależy Ci na zakryciu blizn. To wtedy specjalna maść maskująca.
[Profil]
  [0+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 7