Poprzedni temat «» Następny temat
Zaplecze
Autor Wiadomość
Inna Kulikov



Nie ma żadnego potwora, gdyż ten potwór żyje we mnie.

Wyobraźnia

65%

Kwiaciarka | Zabójca





name:

Inna Kulikov

age:
20

height / weight:
161 | 51

Wysłany: 2020-05-24, 20:00   
   Multikonta: Elaine


Gdy zapytał o sprzedaż kwiatów poczułaś przyjemne ciepło na sercu. Tak, sprzedawałaś, zbierałaś, kochałaś. Kwiaty były całym twoim światem. Gdy mogłaś siedziałaś za ladą swojego kochanego sklepiku oddzielona od bestii i plotłaś dla nich bukiety, wiązanki, wianuszki dla małych dziewczynek, które witały z radością w twoim sklepie. Był jak magiczna kraina, gdzie czułaś się szczęśliwa. Zapominałaś o swoim strasznym odbiciu, które żyło z tyłu głowy i nabierało siły, gdy ty tak siedziałaś statycznie i dłońmi tworzyłaś cuda dla ludzi, zakochany, smutnych, szczęśliwych. Lubiłaś słuchać ich roztrzęsionych historii, tych szczęśliwych i smutnych nieporozumień. Byłaś przeciwieństwem swojej bestii, która łaknęła krwi.
Tak, dokładnie. Mam kwiaciarnie zaraz pod moim mieszkaniem. Jeśli będziesz potrzebować kwiatów, to tu mam swój numer – zaczęłaś przeszukiwać kieszenie i znalazłaś lekko pognieciony kartonik z numerem telefonu i nazwą kwiaciarni – Mystic Florist. Phil je dla ciebie zrobił, ale jakoś nigdy nie byłaś przekonana do tego, aby ci się przydało. — Kwiaty to idealny prezent na każdą okazję – położyłaś wizytówkę i podniosłaś się nawet nie dopijając herbaty. Głos w głowie nasilał się, więc chciałaś uciec. Chciałaś zostawić pięknego chłopca i wrócić na ulicę, wrócić do swojego domu i położyć się spać. — Do zobaczenia Vincencie – uśmiechnęłaś się nikle, lekko dygnęłaś jak księżniczki za dawnych lat i wyszłaś z pomieszczenia na tyły Laguny. Stąd już widziałaś, gdzie jest ulica. Jak już znałaś nazwę swojego miejsca wiedziałaś dokąd iść pozostawiając po sobie zapewne niedosyt i trochę dziwnej pustki. Może tajemniczości. Ulotna niczym płatek śniegu.

Postać opuściła temat.
[Profil]
  [A-]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2020-05-29, 22:21   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Któryś maj po zebraniu

Vincent... Tak, zgadliście znowu zmywał. Nużące to było, ale też uczyło cierpliwości i delikatności. Na początku naciskał na szkło zbyt mocno, przez co poszło parę kieliszków, a on skończył z dwoma szwami, bo tak się pochlastał. Teraz już miał wprawę i mimo pary w łapach, mył zastawę z odpowiednim wyczuciem.
Przy zmywaniu mógł sobie w spokoju rozmyślać. Teraz jego myśli krążyły wokół rozmowy z Papą Delgado on jego obietnicy. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, zdobędzie leki dla Vanessy. Ta myśl dodawała mu otuchy, pomagała wyrwać się z poczucia bezsilności. Cokolwiek szef mafii mu zleci, on się tego podejmie - dla jego małej Van.
W sumie to już nie była taka mała. Gdy zabrano go do Alter Gen, zostawił za sobą mała smarkulę, a teraz....to była niemal dorosła kobieta.
Starł pianę z nosa rękawem, wracając do pucowania kuflów po piwie. Nie mógł doczekać się nowej pracy, którą miał zacząć. Więcej nie spojrzy na brudne gary, chyba, że własne.
_________________
(m)
A swallow - the lightning
in the lifeless church,
Cuts like black scissors,
the fear that overcomes her.
[Profil]
  [0+]
 
Vanessa Edams



OHANA means family. Family means nobody gest left behind or forgotten.

Niewidzialność

60%

Brak





name:

Vanessa Edams

alias:
Ness

age:
18

height / weight:
163/55

Wysłany: 2020-06-01, 19:13   
   Multikonta: Anna


Vanessa w zasadzie nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. Dawno jednak nie rozmawiała z bratem. Wiedziała, że w końcu będzie musiała to zrobić. Zwłaszcza, że jej stan się za bardzo nie polepszał. Plus jedynie taki, że zaczęła coś jeść. Co prawda, niezbyt wiele, jednak zawsze coś. Zwłaszcza, odkąd Nick zlecił by pilnowano jej by jadła. Ktokolwiek przynosił jej jedzenie, nie miał wychodzić póki z talerza nie zniknie choć trochę jedzenia. Czasem nawet sam to robił.
Zeszła na dół do baru, jednak tam poza tłumem ludzi nie widziała brata. Sądziła więc, że musi być na zapleczu. Skierowała więc tam swe kroki. I nie myliła się.
-Hej
Powiedziała uśmiechając się ekko do niego po czym podeszła bliżej.
-Pomóc?
Spytała by jakoś zacząć rozmowę i stając nieopodal brata. Co chwila miała jakieś zakazy od Nicka. Miała nadzieję, że choć tu się przyda.
[Profil]
    [0+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2020-06-01, 21:18   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Drgnął, wyrwany z rozmyślań. O wilku mowa! Ściągnął ja myślami, czy co? Spojrzał na zmizerowaną siostrę. Trudno było to mówić w obecnej sytuacji...ale wyglądała ciut lepiej. On nie miał zbytniej siły perswazji, bo jedyne co umiał, to zastraszać, lub zmuszać przemocą, a żadnej z tych metod na Vanessie nie stosował... więc zapewne to Nick dbał by wyjadała wszystko z talerza. Był mu za to wdzięczny.
- Cześć - przywitał się - czujesz się lepiej?
Zapewne potwierdziła. Najchętniej by jej nie obciążał żadną pracą, ale też sam nie lubił, gdy ktoś się nad nim użalał i trząsł... może to rodzinne?
- Jak chcesz, możesz wycierać rzeczy z wyparzarki. Tylko nie dźwigaj kratek z naczyniami - od tego w końcu mieli niewidzialnych pomocników Vincenta. Kto by pomyślał, że będzie używał wektorów do sprzątania...
_________________
(m)
A swallow - the lightning
in the lifeless church,
Cuts like black scissors,
the fear that overcomes her.
[Profil]
  [0+]
 
Vanessa Edams



OHANA means family. Family means nobody gest left behind or forgotten.

Niewidzialność

60%

Brak





name:

Vanessa Edams

alias:
Ness

age:
18

height / weight:
163/55

Wysłany: 2020-06-04, 09:11   
   Multikonta: Anna


Czy ściągnął ją myślami, nie była tego pewna. Aczkolwiek, chciała z nim pogadać. Zwłaszcza, że dawno tego nie robili. I owszem, Nick starał się jak mógł by wszstko zjadała, przyjmowała leki, na bierząco oddawała krew do badań i chodziła na kontrole. W pewnym sensie, zastępował jej ojca. Niemniej, wciąż brakowało jej rodziców. Zwłaszcza teraz.
-Jest ok.
Nie mówiła nic czy czuje się lepiej czy gorzej. Bo wciąż czuła się tak samo - źle. Ale nie chciałą tak mówić, bo znając życie, Vinc wygonił by ją z powrotem do pokoju i tyle by było z jej chęci pomocy.
-Jasne.
Chwilę później wycierała już naczynia zastanawiając się w sumie, jak ma zacząć rozmowę z nim. Niby chciała z nim na tyle rzeczy porozmawiać, a jak przyszło co do czego, to pustka w głowie.
[Profil]
    [0+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2020-06-04, 20:56   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Przez chwilę pracowali w milczeniu. Vincent nie był mocny w zagadywaniu, ani w ogóle w jakiejkolwiek rozmowy. To już jednak zdążyła zauważyć- Dolores zrobiła wszystko, by bardziej przypominał maszynę, niż człowieka. Ostatecznie jednak praca Nicka i Imari nie poszła na marne, bo w końcu się odezwał. Zresztą i tak miał z nią porozmawiać na ten temat.
- Podczas szturmu na AlterGen, Kate nie było na zmianie. - poinformował siostrę, która z jakiegoś powodu pragnęła, by ta zdrajczyni nie trafiła w łapy Vincenta - Skoro jednak, z jakiegoś powodu ci na tym zależy, nie będę jej szukał. Dopóki sama mi się nie napatoczy, możesz uznać, że jest bezpieczna - mruknął myjąc wiaderko po lodzie.
Był zresztą pewien, że po tym co się stało, Kate uciekła gdzie pieprz rośnie, jak najdalej od Seattle.
- Mam też...dobrą wiadomość - kontynuował. - Jest duża szansa, że uda mi się zdobyć dla Ciebie leki. - w końcu Papa nie rzucał słów na wiatr. Vincent miał w zamian pobrudzić sobie krwią rączki, ale to go specjalnie nie martwiło. Nie obchodził go los nieznanych mu indywiduuw.
_________________
(m)
A swallow - the lightning
in the lifeless church,
Cuts like black scissors,
the fear that overcomes her.
[Profil]
  [0+]
 
Vanessa Edams



OHANA means family. Family means nobody gest left behind or forgotten.

Niewidzialność

60%

Brak





name:

Vanessa Edams

alias:
Ness

age:
18

height / weight:
163/55

Wysłany: 2020-06-06, 10:06   
   Multikonta: Anna


Pracowali w milczeniu, bo Vanessa nie do końca wiedziałą jak zacząć z nim jaką kolwiek rozmowę. Jednak w pewnym momencie Vinc oznajmił jej, że Kate nie było na zmianie. Można powiedzieć, że odetchnęła z ulgą. Pomimo, że Kate potraktowała ją tak a nie inaczej, to nie chciała, by zginęła. Nie chciała, by coś jej się stało, bo to wciąż była jej siostra. Kiwnęła tylko głową w odpowiedzi w duchu ciesząc się z takiego obrotu spraw. Jednak słysząc o zdobyciu leków. Odłożyła ręcznik i naczynie na bok po czym spojrzała na brata.
-Vinc, odpuść.
Powiedziała.
-To i tak nic nie da... Leki nie pomogą. Jest za późno. Rak zaatakował płyn mózgowo-rdzeniowy. Teraz zostało już tylko się z tym pogodzić.
Nie chciała by jej brat robił sobie niepotrzebnych nadzieji. Ona sama ich sobie nie robiła. Miała świadomość, że rak jest już bardziej w zaawansowanym stadium, i nie wierzyła, że chemia na tą chwilę coś pomoże.
[Profil]
    [0+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2020-06-06, 15:45   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Gdy mówiła do niego, nie patrzył na nią. Wbił spojrzenie w namoczony w pianie kufel od piwa. Czy bał się Tego, co zobaczy w oczach siostry? Przecież on nie miał się bać niczego. Tak go zaprogramowano. Dlaczego więc myśl o tym, sprawiała, że coś dziwnego działo się z jego żołądkiem?
- Będzie dobrze, zaufaj mi. - powiedział, podnosząc na nią w końcu spojrzenie - Wiem, że ci pewnie trudno teraz wierzyć, ale musisz mi zaufać, dobrze?
Nie miał zamiaru się poddawać. Dopóki tylko oddychała, dopóki jej serce biło, nie odpuści. Nawet jeżeli miałby wydłużyć jej życie choć trochę...
_________________
(m)
A swallow - the lightning
in the lifeless church,
Cuts like black scissors,
the fear that overcomes her.
[Profil]
  [0+]
 
Vanessa Edams



OHANA means family. Family means nobody gest left behind or forgotten.

Niewidzialność

60%

Brak





name:

Vanessa Edams

alias:
Ness

age:
18

height / weight:
163/55

Wysłany: 2020-07-29, 00:00   
   Multikonta: Anna


Będzie dobrze... Czemu te słowa brzmiały jakby były przepełnione nadzieją? Nie chciała tego. Nie chciała by ktokolwiek robił sobie nadzieję. Zwłaszcza, że sama jej nie miała. Podobnie jak nie miała sił by walczyć.
-Chciałabym... Ale znam rokowania.
Powiedziała po czym oparła się rękoma o blat i spojrzała w dół.
-Byli już wcześniej mutanci z rakiem. Żaden nie przeżył. W moim przypadku postępuje bardzo szybko. Podobnie jak tamci, nie mam szans.
Po tych słowach spojrzała na brata. Z jednej strony miło było wiedzieć, że jednak mu zależy. Że chciał pomóc znaleźć dla niej leki. Jednak z drugiej, po co? Podświadomie czuła, że jej się nie przydadzą, a komu innemu owszem.
[Profil]
    [0+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 8