Poprzedni temat «» Następny temat
Pokój #4
Autor Wiadomość
Vanessa Edams



OHANA means family. Family means nobody gest left behind or forgotten.

Niewidzialność

60%

Brak





name:

Vanessa Edams

alias:
Ness

age:
18

height / weight:
163/55

Wysłany: 2020-01-18, 20:09   Pokój #4
   Multikonta: Anna


*
[Profil]
    [0+]
 
Vanessa Edams



OHANA means family. Family means nobody gest left behind or forgotten.

Niewidzialność

60%

Brak





name:

Vanessa Edams

alias:
Ness

age:
18

height / weight:
163/55

Wysłany: 2020-01-18, 20:24   
   Multikonta: Anna


/10.05.2019 - południe.

Nessa tego dnia siedziała w swoim pokoju zastanawiając się jak idzie Vincentowi. Wiedziała, że choćby chciała, to ani On ani Nick, nie zgodzili by się aby i ona uczestniczyła w ataku na Alter Genetics. Choć częściowo chciała, chociażby po to, by Vincent nie zabił od razu ich siostry. Z czasem coraz bardziej żałowała, że powiedziała mu o tym, że i Kate tam pracuje.
Siedziała na łóżku opierając się plecami o ścianę i bawiąc się końcówką jednego z dwóch dłuższych warkoczy jakie dziś miała splecione. Ostatnimi czasy było to dla niej najwygodniejsze uczesanie. Wiedziała jednak, że jeśli uda się załatwić dla niej chemię, to pożegna się z długimi włosami. Na stałe bądź jakiś czas. Pytanie tylko czy uda im się to wszystko załatwić. Póki co, brała wszystkie leki które dostała od Amy. Uciszała objawy, o dziwo odzyskała apetyt i chyba nawet; częściowo, pogodziła się z myślą, o chorobie. Ale ''pogodziła się'' to chyba za duże słowo. Z czymś takim nie szło się pogodzić. Jedynie przywyknąć i nauczyć się z tym żyć.
To wszystko jak i pobyt w Rebelii zdawały się również na nią pozytywnie wpływać. Zmieniła się. Nie była już taka pyskata; choć czasem dalej jej się zdarzało, częściej się kogoś słuchała... Nie była już typową ''samosią''. Była świadoma tego, że chcąc wciąż tu mieszkać, być blisko brata, musiała się dostosować. Nie tylko do zasad ale i ludzi mutantów. Zwłaszcza, że od niedawna też bar na dole był już otwarty. Więc nie mogła sprawiać problemów. Chociaż czasem wbijała sobie do głowy, że sam fakt jej choroby, sprawiał problemy nie tylko Nickowi ale i innym mutantom.
[Profil]
    [0+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2020-01-18, 20:38   
  

   1 Rok na Giftedach!


Ona sama nudziła się jak mops. Co miała robić? Wyjść nie mogła bo obiecała, że tym razem będzie czekać. Czekać cierpliwie aż wrócą. Mimo, że sama chodziła od środka jak ćpun, który szuka dragów za wszelką cenę. Do więźnia ojca i Vincenta nie miała zamiaru się już zbliżać, nie po tym jak o mało ją zabiła. Nie chciała, to oczywiste, ale no stało się...gdyby Vincent nie pojawił się na czas...pewnie straciłaby panowanie nad sobą całkowicie. Na szczęście było inaczej. Znudzona siedzeniem w pokoju i czytaniem kolejnej książki postanowiła się przespacerować. Krocząc tak sobie spacerkiem dostrzegła uchylone drzwi do pokoju Vanessy. Zapukała więc delikatnie.
- Mogę?
Zapytała zerkając do środka.
[Profil]
  [AB+]
 
Vanessa Edams



OHANA means family. Family means nobody gest left behind or forgotten.

Niewidzialność

60%

Brak





name:

Vanessa Edams

alias:
Ness

age:
18

height / weight:
163/55

Wysłany: 2020-01-19, 00:18   
   Multikonta: Anna


Edams nie dziwiło, że młoda już nie miała zamiaru zbliżać się do ich więźnia. Ona sama nie chciała nawet tam schodzić. Pamiętała jaki Vincent chodził wściekły po tym co młoda uczyniła. Gdyby i Nessa coś takiego odwaliła, ten by ją chyba zabił bez mrugnięcia okiem. Wolała nie ryzykować, i nie denerwować go zanadto.
Po jakimś czasie usłyszała delikatne pukanie. Domyślała się kto to może być. Puściła kosmyk włosów i spojrzała w kierunku Van.
-Jasne.
Powiedziała lekko się uśmiechając. Polubiła ją. Jednak nie chciała się zanadto do niej przywiązywać, podobnie jak nie chciała by to Van przywiązała się zbyt do niej. Gdyby nie pokonała raka, to mniej osób będzie się po niej smucić.
-Co tam? Pewnie Ci się nudzi, co?
Spytała wskazując miejsce obok siebie. Pamiętała jak to było. Gdy Vincent zakuwał, a jej się nudziło. Strasznie mu wtedy zawracała głowę. Niestety te czasy minęły i nie wrócą. Vinc się zmienił, podobnie jak ona.
[Profil]
    [0+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2020-01-29, 20:25   
  

   1 Rok na Giftedach!


Gdy tylko weszła do środka uśmiechnęła się lekko i usiadła obok dziewczyny. Mało miała okazji z nią do rozmowy, chociaż ostatnio starała się coraz częściej by miały czas dla siebie. Nie chciała siedzieć sama, a wiedziała, że siostra jej "brata" też się mogła nudzić bo ponoć miała jakieś problemy zdrowotne. Ale nie wnikała jakie. Podejrzewała, że grypa albo coś ją rozbiera i tyle.
- A no nudzi, ciocia Esther ma jakieś sprawy do ogarnięcia więc nie chciałam też się jej mieszać pod nogami. A Ty? Też się nudzisz?
Zapytała zerkając co robi ciekawego.
- Masz chęci na lody?
Zapytała nagle z uśmiechem na ustach.
[Profil]
  [AB+]
 
Vanessa Edams



OHANA means family. Family means nobody gest left behind or forgotten.

Niewidzialność

60%

Brak





name:

Vanessa Edams

alias:
Ness

age:
18

height / weight:
163/55

Wysłany: 2020-01-30, 18:07   
   Multikonta: Anna


Obserwowała dziewczynę gdy ta wchodziła do pokoju, i siadała obok niej wyraźnie zadowolona, że Edams nie przegoniła jej a pozwoliła wejść.
Całe szczęście dla Vanessy, że nie wnikała jakie problemy zdrowotne miała. Z jednej strony chciała by załapać z nią dobry kontakt, z drugiej zaś, co jeśli nie pokona raka? Młoda by się do niej przywiązała, rak ją pokona i Vanessa straci w swoim życiu kolejną osobę. A doskonale wiedziała jak to jest kogoś stracić. Zwłaszcza kogoś, do kogo jest się przywiązanym.
Uśmiechnęła się początkowo w odpowiedzi.
-Niee. Rozmyślam. Możemy pograć w coś jak Ci się nudzi. Karty?
Zaproponowała na koniec spoglądając na młodą. Zaśmiała się jednak słysząc o lodach.
-Ty byś chyba tylko lody jadła, co?
Spytała wciąż się uśmiechając. Niemal za każdym razem gdy ją widziała, ta wcinała lody. Albo marudziła Esther czy Nickowi by te lody dostać.
[Profil]
    [0+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2020-02-03, 09:28   
  

   1 Rok na Giftedach!


Na nieszczęście Van, również jej imienniczka miała to w sobie, że nawet jeśli nie znałaby jej dobrze, to martwiłaby się i cierpiała z powodu jej straty, bowiem jakby nie było to jej "przybrana siostra" tak jak Vincent był jej ukochanym braciszkiem. Co oczywiście nie oznaczało, że Van nie zacznie do niej zwracać się "siostra" zawsze chciała mieć rodzeństwo a niestety nie było jej to dane.
- Pewnie! Lody są pyszota!
Zaśmiała się lekko i skinęła głową.
- Nie umiem grać w karty, nauczysz mnie?
Zapytała z uśmiechem na ustach.
[Profil]
  [AB+]
 
Vanessa Edams



OHANA means family. Family means nobody gest left behind or forgotten.

Niewidzialność

60%

Brak





name:

Vanessa Edams

alias:
Ness

age:
18

height / weight:
163/55

Wysłany: 2020-02-15, 15:42   
   Multikonta: Anna


Zaśmiała się jedynie słysząc wzmiankę o lodach. Sama kiedyś taka była. Mogłaby jeść lody 24h na dobę. Jednak większość jej przyzwyczajeń minęły od czasu gdy Vinca zabrało AG. Dziś Vincent realizował swoją zemstę. Trzymała kciuki by im się powiodło, co nie zmieniało faktu, że bała się o niego.
-Pewnie. Może na początek najprostsza grę z możliwych.
Powiedziała uśmiechając się lekko po czym wstała i podeszła do biurka i z szuflady wyjęła talię kart by po chwili wrócić do młodej.
-No to wojna. Podzielę karty na nas dwie. Później bez patrzenia, pierwszą od góry wystawiamy przed siebie. Jeśli ja mam mniejszą kartę niż Twoja, to Ty bierzesz i moją i swoją, jeśli Ty masz mniejszą, ja je zgarniam. Wygrywa ta, która szybciej pozbędzie się kart z ręki.
Tak w skrócie przybliżyła jej zasady gry. Co prawda była to po części gra bez końca, jednak jeśli młoda nie grała wcześniej w karty, to na początek mogło być i to. Nessa potasowała karty po czym rozdała i zaczęły grać.
[Profil]
    [0+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2020-03-01, 14:24   
  

   1 Rok na Giftedach!


Wyszczerzyła się wesoło do dziewczyny i skinęła głową z uśmiechem, w końcu czemu by nie? Gdy tylko znalazły się wygodnie usadzona obok Vanessy, z zadowoleniem mogła stwierdzić, że chyba zyskała nową przyjaciółkę, chociaż na chwilę!
- No dobrze, to gramy.
Uśmiechnęła się radośnie i zbierała karty jakie dostała po czym położyła jedną wierzchem do góry tak jak tłumaczyła jej Vanessa.
- Fajnie, że jesteś z nami..Vincent jest znacznie milszy i spokojniejszy.
Zagadnęła wesoło.
- Wiesz, że jak mnie poznał pierwszy raz, to znalazłam się na drugim końcu pokoju.
Zachichotała na samo wspomnienie, chociaż musiała przyznać, że wówczas do śmiechu jej nie było. Oj nie. Jednak dzisiaj znacznie lepiej się dogadywali i było tak...inaczej.
[Profil]
  [AB+]
 
Vanessa Edams



OHANA means family. Family means nobody gest left behind or forgotten.

Niewidzialność

60%

Brak





name:

Vanessa Edams

alias:
Ness

age:
18

height / weight:
163/55

Wysłany: 2020-03-01, 23:42   
   Multikonta: Anna


Uśmiechnęła się pod nosem widząc jej reakcję. Widać było, że młodej brakuje towarzystwa. Brakowało jej też bodźca który sprawiłby, że poczułaby się jak dziecko którym rzeczywiście jeszcze jest. Jednym z takich bodźcy jest np takie granie w karty. Niby nic, ale jednak jaką sprawia radość.
Po chwili zaczęły grać. Młoda szybko podłapała grę. W sumie, nie było w niej nic skomplikowanego.
-Nie sądzę by było to przez to, że tu jestem... Twój tata sporo nam pomaga. Zwłaszcza Vincentowi.
Powiedziała po czym spojrzała na zegarek.
-Poczekaj, tylko wezmę leki.
Dodała odkładając karty i wstając po tabletki które dostała od lekarki jakiś czas temu. Zachichotała wraz z nią słysząc o tym jak się poznali.
-Mnie to najchętniej by zabił na miejscu. Nie wierzył w żadne moje słowo.
Powiedziała obracając się w jej stronę i opierając tyłkiem o biurko po czym popiła tabletki wodą. Spojrzała na młodą (chyba) niczego nie świadomą dlaczego tak właściwie Nessa się tu znalazła. Gdyby wtedy Vinc jej nie znalazł... Zapewne znów trafiłaby do AG, czy do innych terrorystów albo by tam po prostu się wykrwawiła. Jednak nie załamywała się, przynajmniej na razie.
Odstawiła butelkę z wodą spowrotem na biurko i ruszyła z powrotem do młodej na łóżku by znów z nią zagrać jednak coś poszło nie tak. Po paru krokach poczułą jakby wszystko działo się w zwolnionym tempie, zrobiło jej się słabo i miała wrażenie jakby nogi zrobiły jej się jak z waty. Chciała spojrzeć na Vanessę ale widziała tylko cienie aż w końcu przed oczami zrobiło jej się ciemno i wylądowała nieprzytomna na podłodze.
[Profil]
    [0+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2020-03-02, 16:51   
  

   1 Rok na Giftedach!


Ona wiedziała swoje, Vinc się zmienił i to bardzo nie był taki...obojętny i zimny to ją cieszyło. W końcu był jej "braciszkiem". Uśmiechnęła się promiennie i skinęła głową na jej słowa. Odprowadziła ją wzrokiem przyglądając się jak łyka leki. Gdy nagle stało się coś, czego się nie spodziewała. W jednej chwili czas jej stanął, potem ruszył w zwolnionym tempie a ona wydała z siebie przerażony krzyk, taki jak kiedyś gdy zabrano jej mamę. Krzyk tak przerażający, że tylko głuchy by nie usłyszał. Dopadła do nieprzytomnej Vanessy i próbowała ją ocucić, ale widząc że to nic nie daje poczuła jak robi się jej słabo, moc zaczęła buzować w niej tak, że nie mogła nad nią zapanować. Z krzykiem rzuciła się do drzwi.
- Tato!! Tato!!!
Wydarła się na całe gardło czując swąd czegoś palonego, jak się okazało ściskała kurczowo drzwi, które w miejscu gdzie trzymała przybrały brzydkiej barwy a do tego strasznie zaczęły zalatywać czymś dziwnym.
[Profil]
  [AB+]
 
Nicholas Grenville



Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Oliver Mayes / Nicky / Blondie (wg Mary)

age:
32

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-03-03, 01:37   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba, Ricky, Raven
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Ten dzień można by zaliczyć do bardzo aktywnego w tygodniu. Nie dość, że część grupy miała rano akcję z atakiem na Alter Genetics, tak później po otwarciu baru, odwiedziły go dwie dziewczyny poszukujące pracy. Przyjął je, wysłuchał a dłuższą rozmowę uciął sobie z Mary. Dalej dzień pływał spokojnie na pracy w barze i, do momentu aż nie rozległ się dobrze znany krzyk Nicholasowi. Tu na dole, nie był tak przeraźliwie słyszalny co na samej górze, ale zwracał szczególną uwagę nawet klientom. Akurat w tym momencie Nicholas obsługiwał klienta wraz z pracownicą. Oboje na siebie spojrzeli, lecz dziewczyna wydawała się być bardziej przerażona krzykiem niż on. Nie mógł jednak tego zignorować, kiedy następnie słyszał jego wołanie.
- Zastąp mnie. Zobaczę co się dzieje. Przepraszam na moment.
Polecił pracownicy, a klienta przeprosił. Rzucił ręcznik pod ladę baru i wyszedł szybkim krokiem na zaplecze, niemal biegnąc po schodach na górę, dotarł do drzwi pokoju z którego wydobywał się dziwny zapach. Od razu otworzył.
- Co się dzieje?
Rzucił poważnie pierw spoglądając na córkę, a po rozejrzeniu się po pokoju, dostrzegł leżącą na podłodze drugą Vanessę. Podszedł o niej szybko i kucnął, by sprawdzić jej tętno na szyi. Żyła, ale było dziwnie słabe?
- Vanessa.
Mówił do niej i klepnął po twarzy, sprawdzając reakcję. Podniósł zaraz wzrok na córkę.
- Co się stało?
Musiał widzieć co miało miejsce. Nawet rozejrzał się za czym, co mogłoby być przyczyną jej utraty przytomności. Jeżeli jego działania nic nie pomogą, będzie musiał zabrać ją do medyków. Na razie nie zwracał uwagi na to, co stało się z drzwiami tego pokoju.
[Profil]
  [AB+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2020-03-03, 19:14   
  

   1 Rok na Giftedach!


Drżała na całym ciele, po policzkach ciekły jej łzy przerażenia. Dopiero kiedy dostrzegła tatę wpuściła go do pokoju.
- Tato! Tatusiu! Vanessa...czy ona żyje...
Zaczęła płakać i kucnęła obok nieco dalej by nie zrobić jej krzywdy i ojcu.
- Grałyśmy w karty, potem poszła wziąć leki. Wzięła je a potem się przewróciła.
Wydusiła szlochając i pokazując na opakowanie leków i butelkę wody. Nie dotykała ich nie zbliżała się nawet czując jak cała drży. Bała się, że może coś jej zrobić, że może skrzywdzić swoją jedyną dobrze znajomą, która w ogóle chciała z nią rozmawiać.
[Profil]
  [AB+]
 
Nicholas Grenville



Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Oliver Mayes / Nicky / Blondie (wg Mary)

age:
32

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-03-03, 21:14   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba, Ricky, Raven
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


- Żyje, ale jest nieprzytomna.
Uspokoił córkę, która zalana łzami go zapytała. Odpowiedział spokojnie, ale z nutą niepokoju. Panna Edams mimo jego prób obudzenia jej, nie reagowała. Wtem zapytał córkę co się stało i otrzymał odpowiedź. Spojrzał w stronę butelki z wodą i leki, by sprawdzić jakie wzięła. Nie było to nic innego jak te na jej chorobę. Gdyby się miała nimi udusić, reakcja jej organizmu byłaby inna, oraz mała Van przedstawiłaby inną wersję zdarzeń. Nie miał wyboru, musiał zabrać ją na dół.
- Van. Zostań tutaj. Dobrze? Zaniosę Edams do medyka i jej pomogą. Wrócę do Ciebie, dobrze?
Rzekłszy te słowa, czekał na potwierdzenie słów córki. Wolałby, aby tutaj na razie pozostała, ze względu na jej moc i możliwy brak kontroli. Jeżeli córka mu potwierdziła, wziął na ręce Edams i wyszedł z nią z pokoju, kierując się prosto do piwnic, do części szpitalnej.


[z/t + Vanessa Edams]
[Profil]
  [AB+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2020-03-03, 21:29   
  

   1 Rok na Giftedach!


Mała Van nie była w stanie nawet powiedzieć słowa. Była tak przerażona sytuacją, że zaczęła drżeć. Jej stan był zły skoro nie mogła się obudzić a Vanessa tym bardziej zaczęła panikować. Gdy ojciec wyszedł ona siedziała w miejscu obejmując się dłońmi jakby chciała się obronić przed wszystkim co złe. Bujała się lekko to w przód to tył chcąc wymazać z pamięci to co się działo chwilę temu. Czuła jak jej własne dłonie są gorące, ale nic takiego jej nie robiły, wręcz przeciwnie, jej ciało nagrzewało się jeszcze bardziej a co za tym szło miejsce gdzie siedziała było pięknie wypalone jakby ktoś przypalał je chcąc dostać się piętro niżej. Vani to nie groziło, bo nie miała tyle sił, ona po prostu nie panowała teraz nad mocami. Wszystko jakby wróciło, wspomnienia gdy zabierali mamę, gdy tato nie mógł nic zrobić. Koszmary senne, krzyk w jej głowie tylko się wzmagał. A ona...wystarczyłoby ktoś ją próbował dotknąć, jego los byłby marny. A bolesne bąble pojawiłyby się w mgnieniu oka.
[Profil]
  [AB+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8