Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięte podwórko
Autor Wiadomość
Michael Shugart



Wolność to niewola

Joker

71%

przydupas





name:

Michael Shugart

alias:
Joker/ obiekt 054

age:
19

height / weight:
182/75

Wysłany: 2020-06-09, 01:27   
   Multikonta: Mary Pond, Jane Hills, Heaven Reed


-Ludzie są wadliwi.- łał. Z drugiej strony miał rację i widział, że Bradley jakkolwiek nie chce się z nim zgadzać, to jednak przynajmniej w pewnym stopniu popiera logikę jego wcześniejszej wypowiedzi. To wraz z późniejszą wypowiedzią i uśmiechem poprawiło poczucie bezpieczeństwa Jokera, a co za tym idzie również jego nastrój. Co do propozycji zemsty… Joker nie czuł nienawiści do Doktora Shugarta, a jeśli kogokolwiek by winił za swoją sytuację to właśnie jego. Zresztą, nawet jakby chciał to na kim miałby się mścić? Na trupie? Jednak weszła tutaj kwestia przyzwyczajeń- pytanie czego chce nadal było dla Jokera tak abstrakcyjne, że traktował tego typu wypowiedzi jak dziwnie sformułowane rozkazy.
-Alter Genetics zniszczone. Freumann Farmaceutics przejęte przez Departament Bezpieczeństwa Genetycznego. Doktor Shugart nie żyje. Na kim mam się mścić?- mówił to ze spokojem tybetańskiego mnicha. Brad raczej nie miał skąd tego wiedzieć, ale nawet obiekt 54 brzmiał inaczej mówiąc o potencjalnych przeciwnikach. Zimniej. W jego głosie teraz nie było nawet najmniejszego śladu wrogości. Agresji. On jedynie składał raport. Gdyby nie rozkaz to nawet nie pomyślałby o zemście.
Z reakcją na tyradę o wolności było u niego wyjątkowo źle. Zapadła kolejna cisza gdy młody próbował przetwarzać obce mu koncepty.
-Doktor Shugart był opiekunem.- wypowiedział to zdanie wyjątkowo mechanicznie, niemal robiąc przerwy między sylabami. Jakby poprawianie Brada samo w sobie było dla niego ogromnym wysiłkiem. Cokolwiek mu nie powiedzą, Joker nie uzna swojego ojca za oprawcę. Na pewno nie teraz. Nie gdy jest przekonany, że taki stan relacji jaki mieli był idealny, a przynajmniej bardzo bliski ideaowi. No i jeszcze jedna kwestia.
-Mogę chcieć… ale nie chcę.- i tu był pies pogrzebany. Chęć, gust, wiara… takich rzeczy nie ustala się racjonalnie. Przynajmniej nie od zera. Nie można sobie racjonalnie wmówić, że chce się mieć wyczepisty samochód, że lubi się marchewki albo że wierzy się w Krisznę. Pewne rzeczy po prostu są w człowieku albo ich tam nie ma.
[Profil]
  [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2020-06-10, 02:01   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


- To prawda, ale wszystko na świecie ma wady i zalety. Ludzie też - wzruszył lekko ramionami. Nie wiedział jak go przekonać i jakie argumenty będą dla niego rzeczowe. Nawet nie wiedział, czy to ma sens, czy Joker i tak będzie obstawiał przy swoim. Niestety miał wyuczone jakieś regułki i zasady, a niektórych przyzwyczajeń ciężko będzie się pozbyć.
- Cóż, ja chcę zniszczyć Departament Bezpieczeństwa Genetycznego. Stoją za całym złem, którego doświadczają mutanci. Poza tym to personalna nienawiść - miał się na czym mścić i zamierzał to zrobić. Nie żeby chciał napuszczać Jokera, choć z drugiej strony jeśli miałby się mścić, to DOGS mogłoby być dobrym wyborem.
Ten formalny ton mu nie przeszkadzał, choć dla Brada było to niezrozumiałe, że Joker nie jest wściekły za takie życie.
- Nie, on zrobił z ciebie maszynę i zabił w tobie normalność. Był oprawcą - poprawił go neutralnym tonem. - Szkoda, że nie mogę ci kazać chcieć.
Zaśmiał się bardziej pod nosem. Po pierwszy by to nie przeszło, a po drugie zabrałby mu wolną wolę, a przecież chodzi o to, żeby ją odzyskał.
- W każdym razie, wszystko w swoim czasie. Wiem, że byłem dla ciebie wredny, ale... możesz na mnie liczyć - powiedział nieco niezręcznym tonem, po czym od razu zmienił temat, żeby pozbyć się tego głupiego uczucia.
- Jaka jest twoja moc? - nawet jeśli już coś tam słyszał i części się domyślał, to chciał to usłyszeć od niego.
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Michael Shugart



Wolność to niewola

Joker

71%

przydupas





name:

Michael Shugart

alias:
Joker/ obiekt 054

age:
19

height / weight:
182/75

Wysłany: 2020-06-10, 11:33   
   Multikonta: Mary Pond, Jane Hills, Heaven Reed


Joker nie wykłócał się o to czy warto być człowiekiem. Zresztą do tej pory podkreślał jedynie, że ludzie mają wady, z czym Brad się zgadzał.
-Rozumiem.- potwierdził obecność DOGS na liście wrogów. Doktor Shugart traktował Departament trochę jak huragan czy inną katastrofę naturalną. Nie chciał żeby przytrafiili się akurat jemu, ale nie winiłby ich za to, bo po prostu robili swoją robotę. Huragan też nie niszczy domów, bo jest złośliwy. A propos naukowca, Joker niemal poczuł dreszcz gdy nowy opiekun zaznaczył, że Doktor Shugart jest zły.
-Tak jest.- przyjął nową dyrektywę. Przypadkiem lub nie, Brad właśnie powiedział obiektowi 54 co ma myśleć. Nawet jeśli chłopak nadal uważał jego układ z ojcem za najlepszy możliwy, będzie go od dzisiaj określać jako oprawcę. Resztę słów skomentował kiwnięciem głowy. Poza pytaniem oczywiście.
-Nazwa w dokumentacji: joker. Działanie: widzę aury związane z umiejętnościami i potrafię kopiować ich elementy. Zasięg widzenia aur to około 20m. Od ponad 5 lat umiem kopiować moce innych mutantów o ile nie są zbyt zaawansowani.
[Profil]
  [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2020-06-13, 20:18   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Dla Brada było to bardzo dziwne doświadczenie, bo Joker był ewenementem. Ktoś kto jest bezgranicznie posłuszny swojemu opiekunowi i nie ma własnych uczuć czy emocji... no takie osoby nie istnieją. Poza nim. I choć Grey tego nie okazywał, to bardzo mu współczuł. To straszne być pozbawionym możliwości odczuwania emocji i własnego myślenia.
Gdyby DOGS działało na innych zasadach to może i byłoby jak huragan. Huragan jednak nie torturuje tylko konkretnej grupy ludzi - nie wybiera konkretnej lasy i nie niszczy tylko ich domów. A DOGS uczepiło się mutantów, a ich tortury i inne przedsięwzięcia nie mają nic wspólnego z zapewnianiem bezpieczeństwa. Ale na ten temat mógłby gadać i gadać, temat rzeka.
Zmarszczył brwi, kiedy usłyszał "tak jest". Nie przypuszczał, że swoimi słowami zmieni jakąś regułę w jego głowie i zakoduje go inaczej. Nie chciał mówić mu co ma myśleć, ale też nie mógł słuchać jak mówił o tym przeklętym doktorze jako swoim opiekunie. Brad co prawda nie znał szczegółów, ale to co zrobił Jokerowi było wystarczającym dowodem, że wcale o niego nie dbał tylko wykorzystywał i skrzywdził.
- Możesz skopiować moją moc? - zapytał z zaciekawieniem. Domyślał się, że to coś w tym stylu, bo widział co nieco w Alter Genetics, a potem słyszał plotki.
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Michael Shugart



Wolność to niewola

Joker

71%

przydupas





name:

Michael Shugart

alias:
Joker/ obiekt 054

age:
19

height / weight:
182/75

Wysłany: 2020-06-13, 23:00   
   Multikonta: Mary Pond, Jane Hills, Heaven Reed


Będąc odpowiednią osobą można bardzo łatwo wpływać na Jokera, już się Doktor Shugart o to postarał. Tym pewniejsze było, że odkręcenie takiego sposobu myślenia u niego nie będzie proste. Z drugiej strony dawało to możliwości wykorzystania go w razie czego czy to do walki, czy do robienia bardziej przyziemnych czynności. Do obu tych rzeczy RS12 nadawał się doskonale.
Gdy Brad spytał o możliwości kopiowania, chłopak skupił się przez chwilę. Po dwóch próbach pokręcił głową.
-Nie umiem. Panujesz nad swoją mocą lepiej niż Vincent.- stwierdził -Mogę za to ocenić, że ta moc polega na pewnym rodzaju manipulacji rzeczywistością lub jej elementami. Ten fragment Twojej aury jest podobny do tego, który widziałem u jednej kobiety we Freumann Farmaceutics. Potrafiła zmieniać strukturę przedmiotów w zasięgu. Metalowe pręty można było łatwo zgiąć lub sypały się przy dmuchnięciu.- dodał. Chciał pokazać, że potrafi też rozpoznać jaką mniej więcej ma moc osoba, na którą patrzy. To sugerowało, że potrafiłby też rozpoznać mutanta.
[Profil]
  [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2020-06-14, 00:51   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Brad nie chciał wykorzystywać Jokera ani do walki ani do codziennych czynności. Nie potrzebował jego pomocy, a poza tym nie chciał pozbawiać go własnej woli. Vincent będzie próbował go "naprawić" i Grey chyba też pomoże, bo ostatecznie uważał, że jest to jakiś sposób na odpłacenie za jego powrót do zdrowia, gdy odbili go z rąk GC.
- Moja moc jest bardziej złożona. To magia chaosu, ale tak, jej częścią jest manipulacja prawdopodobieństwem i rzeczywistością - kiwnął głową. Jego moc miała wiele aspektów i była skomplikowana. Nawet jeśli Joker skopiowałby jego moc, to wątpliwe, że nauczyłby się jej używać. Bradowi zajęło lata, by móc świadomie używać tej mocy.
- Twoja umiejętność jest bardzo ciekawa i przydatna - pokiwał głową z uznaniem. Przy okazji dowiedział się, że lepiej panuje nad mocą niż Vincent, co delikatnie połechtało jego ego.
- Okej. Opowiesz mi coś więcej o sobie? Jakie miałeś dzieciństwo? - zapytał, bo chciał wiedzieć jakie chłopak ma wspomnienia. Poza tym może ta rozmowa nieco ich do siebie zbliży i dzięki temu jakoś rozluźni Jokera. Na tyle, że otworzy się na emocje? Kto wie, ale jeśli Brad chce mu pomóc, to powinien wiedzieć jak najwięcej.
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Michael Shugart



Wolność to niewola

Joker

71%

przydupas





name:

Michael Shugart

alias:
Joker/ obiekt 054

age:
19

height / weight:
182/75

Wysłany: 2020-06-14, 13:59   
   Multikonta: Mary Pond, Jane Hills, Heaven Reed


-Moja zdolność czytania aur opiera się na wiedzy jak je interpretować. Praktycznie nie ma powtarzających się mocy, więc każdą nowo napotkaną muszę porównywać do innych, które już widziałem i aproksymować znaczenie tej nowej.- wyjaśnił skąd wzięła się różnica. Ucieszył się na pochwałę o jego mocy. Nawet jakby uśmiechnął. O ile można nazwać uśmiechem drgnięcie warg zauważalne w zasadzie tylko dla kogoś, kto zwraca szczególną uwagę na ekspresję obiektu 54.
-Doktor Shugart zadbał, bym miał na czym się uczyć.- dodał zaznaczając rolę naukowca w jego rozwoju.
Pytanie o dzieciństwo go zaskoczyło. W gruncie rzeczy poza paroma faktami, o których przeczytał nie pamiętał nic szczególnego.
-Skrót raportów z pierwszych dziesięciu lat?- upewnił się czy właśnie o to chodzi. Jeśli dostał potwierdzenie, kontynuował:
- Vincent pokazał mi kilka pierwszych dokumentów, do których nie miałem wcześniej dostępu. Mój akt urodzenia i zgonu oraz badania zrobione jeszcze w szpitalu. Później był raport potwierdzający przyjęcie mnie do FF jako dwunasty osobisty obiekt Doktora Ryana Shugarta. Na początku byłem pod opieką innego naukowca. Ledwo to pamiętam. Doktor Shugart przychodził czasem żeby zapisywać mój rozwój. Później przejął mnie, a Doktor Warren została zabita jako zdrajca laboratorium. Pierwsze lata były najtrudniejsze. Musiałem się dostosować do swojej roli, pozbyć szkodliwych elementów natury ludzkiej, przyzwyczaić do intensywnych treningów i nauki. Dodatkowo Doktor Shugart prowadził swoje badania nad rozwijaniem się mocy u dzieci. Gdy już wykryto aktywację mojego genu X było łatwiej. Zyskałem wtedy nowe imię- Joker. Doktor Shugart był bardzo dumny.- chłopak dalej czuł respekt względem tego nazwiska i widać było, że cieszył się gdy naukowiec był dumny- Rzadko okazywał to wcześniej. Zaczął mnie częściej nagradzać. Z czasem zyskałem częściowy dostęp do własnych akt, zacząłem pomagać przy eksperymentach. Rozwijano przy okazji moje posłuszeństwo. W wieku sześciu lat zabiłem swój pierwszy nieprzydatny obiekt. Później gdy Doktor Shugart był pewien mojego wyszkolenia wystawiał mnie do walk i sparingów.- opowiadał. Poza zadowoleniem gdy opowiadał o zdobyciu ksywki "Joker" nie było w nim żadnej emocji. Streścił swoje dzieciństwo zgodnie z rozkazem.
[Profil]
  [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2020-07-12, 18:56   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


- Czekaj, czyli w praktyce jeśli wiesz jaką ktoś ma moc to jednocześnie wiesz jak się nią posługiwać? Czy fakt skopiowania mocy nie daje ci wiedzy jak jej odpowiednio używać? - zapytał jeszcze, bo naprawdę go to ciekawiło. Bardziej w kontekście użycia tej mocy przeciwko Bradowi, bo chciał znać potencjalne zagrożenie. Chociaż Joker chyba by go nie oszukał, kiedy mówił, że nie może skopiować mocy Brada? W każdym razie chciał wiedzieć.
Mężczyzna oczywiście nie zauważył uśmiechu czy tam grymasu na twarzy Jokera, bo aż tak mu się nie przyglądał. Nie skomentował już słów o doktorze Shugartcie, bo nie miałby i tak nic miłego do powiedzenia, a nie chciał przypadkiem narobić jakichś szkód w głowie chłopaka, który ostatnio i tak dużo przeżył.
- Eeee, tak, jasne - odpowiedział, bo nie oczekiwał raportu, ale skoro tylko to był w stanie przedstawić to chyba będzie w porządku. Suche fakty i dane, zero odczuć własnych. To było takie dziwne, nienormalne.
- Twój akt zgonu? Jak to? - wtrącił w trakcie opowiadania, bo może chłopak się przejęzyczył lub pomylił? Najprawdopodobniej chodziło o fejkowy akt zgonu, ale wolał się upewnić.
- A wiesz dlaczego nazwali cię Joker? Coś w tylu, że byłeś ich najważniejszą kartą? - zapytał, czy dobrze odczytał to imię. Joker to najwyższa karta w tali, więc pewnie o to chodziło. Chociaż pierwsze skojarzenie miał raczej z Batmanem i jego wrogiem. Co poradzić, chłopcy zwykle lubią komiksy.
- W jaki sposób nagradzał? - był trochę ciekawy tych metod. Lepsze jedzenie? Więcej godzin snu? Może coś w ten deseń, bo chyba żadne prezenty, które mogłyby rozwinąć emocje, które oni tak bardzo chcieli stłumić.
- W wieku sześciu lat zabiłeś człowieka? - powtórzył, nieco zszokowany tą informacją. Co prawda sam też zabijał, ale zaczął nieco później. Ten czyn zmienił go na całe życie, a co dopiero u tak małego dziecka.
- Wiesz coś o swojej rodzinie? Kim byli, jak to się stało, że trafiłeś do AG? - zapytał, bo ta cała historia zaczęła go trochę wciągać. Nie chciał się angażować, ale nie miał chyba innego wyjścia, więc przynajmniej mógł spróbować. A jaki jest lepszy sposób, niż zacieśnienie więzów poprzez rozmowy?
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Michael Shugart



Wolność to niewola

Joker

71%

przydupas





name:

Michael Shugart

alias:
Joker/ obiekt 054

age:
19

height / weight:
182/75

Wysłany: 2020-07-13, 21:12   
   Multikonta: Mary Pond, Jane Hills, Heaven Reed


- To kwestia doświadczenia. Zarówno rozpoznawanie cudzych talentów, jak i korzystanie z nich.- powiedział-W dużym uproszczeniu widzę wokół ludzi jakby chmurę zawierającą w sobie różne kolory i kształty. Nie znałem ich znaczenia, ale z czasem metodą prób i błędów nauczyłem się jak je interpretować i obecnie jest to dla mnie odruchowe. Tak samo korzystanie ze skopiowanych mocy. Nie jestem w stanie poznać dokładnej instrukcji obsługi, ale większość mutacji jest dość intuicyjna, zwłaszcza gdy miało się okazję korzystać z ponad tysiąca różnych. Więc nawet gdy dla użytkownika moc wydaje się skomplikowana, dla mnie wcale nie musi taka być.- wyjaśnił -Największy problem jest z ograniczeniami, ale je też da się do pewnego stopnia ocenić na podstawie poziomu opanowania mocy oraz jej rodzaju. Zresztą zwykle znacznie szybciej docieram do własnego limitu.
Tak jak wcześniej powiedział, Doktor Shugart zadbał o to, by Joker miał na czym ćwiczyć. Był okres gdy chłopak kopiował po kilkanaście mocy dziennie i uczył się z nich korzystać. Po to by poznać własne ograniczenia oraz by nauczyć się z marszu używać mocy, nawet jeśli widział je po raz pierwszy. Głównie tym było jego dzieciństwo. Nauką, uczeniem się przydatności. Nawet jeśli miał jakieś emocje, to raczej ich nie pamiętał i dało się to odczuć. Opowieść przerywał tylko aby odpowiadać na pytania zadawane przez Greya. Kolejno:
-Oficjalnie zmarłem kilka dni po porodzie. Doktor Shugart mógł bez przeszkód zabrać mnie do AG.
-W większości gier Joker może być czymkolwiek. Tak jak ja. Wystarczy, że skopiuję odpowiednie umiejętności.
-Raz na jakiś czas dostawałem kilka memów. W postaci wydrukowanej lub na telefonie z odłączonym internetem. Czasem też pozwalał na dodatki do diety.
-Tak
-Nie wiem kim była matka. Doktor Shugart był moim opiekunem i naukowcem w Freumann Farmaceutics. Nie dogadywał się z tamtejszym zarządem. Chcieli go zabić więc zabrał swoje badania i przeniósł do Alter Genetics.

Po zakończeniu opowieści zamilkł obserwując reakcję Bradleya.
-Tutaj jest inaczej.- zaczął, ale nie kontynuował. Nigdy nie oczekiwano od niego takich zwierzeń.
[Profil]
  [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2020-07-17, 00:00   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


- Rozumiem. Ale kopiujesz czyjąś moc i już ją masz na zawsze czy jest jakiś haczyk? - zapytał jeszcze, bo generalnie im więcej o nim wiedział, tym lepiej. Przypuszczał, że jeszcze będą mieli okazję razem walczyć, więc przyda mu się ta wiedza. - To prowadzi w zasadzie do bardziej ogólnego pytania: jakie są twoje limity?
Joker był jednym z niewielu mutantów, którzy mu nie skłamią, bez względu na to, o co zapyta. Kolejny plus, choć jakoś specjalnie się ich nie doszukiwał. Widział tę relację póki co bardziej jak obowiązek, ale to i tak cud, że zgodził się na pomoc. Nie obyło się bez początkowej niechęci a wręcz wrogości, ale ważny efekt końcowy chyba.
Dobrze, że Bradowi nie wyprali w ten sposób mózgu, bo przy tak sztywnym treningu byłby maszyną nie do zatrzymania. Oczywiście teraz też całkiem nieźle sobie radził, bo miał dużo doświadczenia. Praktycznie od wieku nastoletniego był zdany na siebie, co jednak w dużej mierze kształtuje charakter człowieka. Poza tym bardzo dużo trenował, żeby być na tym poziomie, co teraz.
- Nie jesteś ciekaw kim są twoi biologiczni rodzice? - zapytał, marszcząc brwi. Teraz był wolny, mógł poprowadzić małe śledztwo i wszystkiego się dowiedzieć - kim są, czy żyją i co robią. Brad przez chwilę zastanawiał się, czy sam chciałby wiedzieć. Biorąc pod uwagę jego historię to pewnie tak. Ale nie mógł mierzyć wszystkich tą samą miarą.
- Okej, teraz ta nazwa ma sens - uśmiechnął się odnośnie ksywki Jokera.
- To prawda - kiwnął głową na komentarz, że tutaj jest inaczej. - Tutaj możesz być kim chcesz, mówić i robić co chcesz. Problem w tym, że ty nie wiesz czego chcesz.
Przynajmniej tak wnioskował z tego co mówił Vincent i on sam o sobie.
- Jeśli to cię jakoś pocieszy to ja też jeszcze się przyzwyczajam do życia tutaj. A za jakiś czas na pewno będzie łatwiej... nam obojgu - powiedział jeszcze, po czym spojrzał na zegarek. Zaraz będzie musiał wracać do pracy, ale miał jeszcze moment, więc zamierzał go wykorzystać na rozmowę, skoro już się na nią zdecydował.
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Michael Shugart



Wolność to niewola

Joker

71%

przydupas





name:

Michael Shugart

alias:
Joker/ obiekt 054

age:
19

height / weight:
182/75

Wysłany: 2020-07-17, 17:01   
   Multikonta: Mary Pond, Jane Hills, Heaven Reed


-Nie przekraczając limitów mogę w krótkim czasie skopiować trzy umiejętności i każdej mogę użyć 2-3 razy. Taka kopia jest nieznacznie słabsza od oryginału. W przypadku przekroczenia limitów odczuwam odpowiednio zmęczenie i tymczasowe pogorszenie procesu uczenia się lub efekty nadużycia konkretnej skopiowanej zdolności.- skoro Bradleya interesowały takie szczegóły to jasne, może wytłumaczyć wszystko -Pasywne efekty utrzymują się przez cały czas jak trzymam kopię i do tego nie zauważyłem żadnego limitu. Dopóki nie zasnę lub nie stracę przytomności, kopia pozostaje.
To było w zasadzie wszystko. Mógł tłumaczyć jak interpretować aury albo wyjaśniać niuanse jakie umiejętności łatwiej mu kopiować, ale to już by było za dużo. Brad pytał tylko o limity i haczyki.
-Moimi rodzicami byli Marie i Ryan Shugart. Tak było napisane na akcie urodzenia. Doktor Shugart nie żyje. Nie wiem co się dzieje z jego żoną, ale nie czuję potrzeby odnalezienia jej.- no tak, nie przywiązywał wagi do czegoś takiego jak więzy rodzinne. W jego stanie psychicznym raczej nie powinno to dziwić. Nie rozumiał i nie czuł potrzeby posiadania jakichkolwiek relacji opartych na emocjach. Dla samej Marie Shugart jeśli nadal żyje to może nawet lepiej, że Joker nie chce jej znaleźć. Nie zrobiłby jej krzywdy, ale dla każdej normalnej matki widok dziecka w takim stanie byłby raczej druzgocący.
Ah te obietnice typu "będzie lepiej". Oczywiście Joker wierzył swojemu opiekunowi, ale interpretował to "lepiej" po swojemu. Tak jak według wpojonych mu wartości było najlepiej. Zauważył jak Brad patrzy na zegarek.
-Musisz wracać do pracy?- zgadnął. Jeśli opiekun potwierdził to chłopak zapytał jeszcze-Powinienem Ci pomóc?
[Profil]
  [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2020-07-21, 23:33   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


- Z jednej strony to bardzo fajna i przydatna moc. Z drugiej, to trochę tak jakbyś nie miał swojej, bo musisz kraść od innych - stwierdził neutralnie. Ani trochę go nie oceniał, bo przecież nie wybierał sobie umiejętności. Musiał żyć właśnie z taką i radził sobie jak najlepiej potrafił w tych określonych okolicznościach.
Dzięki szczegółowemu opisowi, będzie bardziej świadomy i może będzie w stanie to wykorzystać w praktyce. Jeszcze za wcześnie, żeby to oceniać. Kiwnął głową z podziękowaniem, że powiedział mu aż tyle odnośnie swojej mocy i zakończyli ten temat, bo ileż można rozmawiać o mocy.
- Czekaj czekaj, czyli ten naukowiec, który cię "szkolił" był jednocześnie twoim ojcem? - zapytał w niemałym szoku i gdy Joker to potwierdził, Brad wydał z siebie bliżej nieokreślony dźwięk sugerujący zaskoczenie, po czym pokręcił energicznie głową.
- Rozumiem - powiedział tylko, bo on by chyba chciał znać swoją matkę i szukałby jej. Może Joker kiedyś do tego dojrzeje, a obecnie i tak miał wiele spraw, do których musiał się przyzwyczajać i których musiał się uczyć na nowo.
- Tak, muszę już wracać - kiwnął głową i zaczął się zbierać. - Nie, rób swoje obowiązki albo odpocznij, jeśli skończyłeś lub czujesz się zmęczony. Pogadamy później.
Pożegnał się z nim i wrócił do pracy, w głowie przez ten czas analizując co powinien robić z Jokerem i jak mu pomóc. Chyba będzie musiał porozmawiać na ten temat z Vincentem. On chyba najlepiej zna stan psychiczny swojego kolegi z AG.

z/t x2
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 5