Poprzedni temat «» Następny temat
Miejsca przy oknie
Autor Wiadomość
Nicholas Grenville



Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Oliver Mayes / Nicky / Blondie (wg Mary)

age:
32

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-10-05, 18:27   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba, Ricky, Raven
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Z jednej strony prawda. Kiedy córka by mu podrosła, może mieć do przejścia z nią okres trudnych rozmów. Przykład ma właśnie z tym chłopakiem, którego pewnie rodzina nie kochała i się pozbyła. Albo nie wiadomo jak bardzo ktoś prał mu mózg, że nawet uczuć nie posiadał.
Nieco jednak się uspokoił, że ten jednak potrafi okazać jakieś wyrozumienie i jeżeli zajdzie potrzeba to pomoże jego małej księżniczce. Jednak nadal się wycofywał co do niańczenia jej, jakby bał tego zajęcia.
- Dziękuję. Zachcianek nie musisz spełniać. Ale jeżeli o coś Cię prosi, chyba nie jest trudno jej pomóc, prawda?
Choćby to głupie odkręcenie butelki.
- Chłopcze. Ty lubisz być sam. Ale ona nie. Wyjaśnię jej, żeby nie zawracała Ci za często głowy, ale nie obiecuję że to poskutkuje. Ona ma to do siebie, że potrzebuje czyjej uwagi poza mną. Nie lubi samotności w przeciwieństwie do Ciebie. O ile wiesz, jaki dla dziecka może być szok, kiedy na jego oczach, oddział DOGS zabiera mu matkę.
I tyle. Nerwy opadły a Nicholas stwierdził, że mógłby mu dać już swoją osobą spokój. Teraz pewnie nie, ale za jakiś czas może Vincent doświadczy czegoś, co odmieni jego poglądy i pozna otoczenie z innej strony. Że posiadanie kogoś obok, nie jest takie złe.
Jeżeli ten nie miał mu nic do odpowiedzenia, zawróci do swojego pokoju.
[Profil]
  [AB+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2018-10-05, 21:00   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Nicholas miał tu kumulację. Nie dość, że rodzina porzuciła Vincenta, bo był mutantem, to jeszcze mu nieźle wyprano mózg. A przynajmniej wyprano go z uczuć.
Nie nie musiał spełniać zachcianek tej smarkuli. Ani jej pomagać. Tym bardziej, że wykazała się niezwykłą głupotą.
- Lepiej jej to wyjaśnij skutecznie. - powiedział cierpko -Jest tu sporo ludzi, którzy się będą cieszyć, że mogą się bawić z twoją córcią. Ja do nich nie należę. - jego ton głosu wskazywał, że chyba w ogóle nie lubi dzieci.
Nie bardzo go obchodziły smutne perypetie Vanessy czy jego. Nie widział powodu, dla którego miałby się tym przyjmować. Był jednak na tyle łaskawy, by nie skomentować pojmania pani Grenville przez DOGS. Każdy miał jakieś małe tragedie. Edamsowi mogła wydawać się mała, dla tego smarka, był to pewnie koniec świata.
Nie odezwał się więc już i jeżeli Nicholas wyszedł, Vincent wrócił do wpatrywania się bezmyślnie w sufit.
_________________
(m)
A swallow - the lightning
in the lifeless church,
Cuts like black scissors,
the fear that overcomes her.
[Profil]
  [0+]
 
Nicholas Grenville



Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Oliver Mayes / Nicky / Blondie (wg Mary)

age:
32

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-10-05, 21:15   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba, Ricky, Raven
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


- Z jakiegoś powodu wybrała Ciebie.
Często dzieci same upatrzą sobie kogoś, z kim chcą spędzić czas, który muszą przeczekać na powrót rodzica. Ale jeżeli chłopak sobie tego nie życzył, Nicholas spróbuje powiedzieć o tym swojej córce. Nie zmienia to jednak faktu, że Vanessa może czasami się i jego nie posłuchać. W końcu to dziecko.
Nicholas wyszedł z pokoju, ale nie oddalił się jeszcze. W oddali widział swoją córkę oczekującą jakby jego powrotu na korytarzu, zamiast czekać w pokoju. Podbiegła do niego i zaraz wychyliła się do wnętrza pokoju Vincenta. Weszła do środka, zostawiła kartkę z rysunkiem i wybiegła szybko z pokoju, chowając się za tatą.
Rysunek jaki pozostawiła chłopakowi, przedstawiał ją i jego. Uśmiechniętych, trzymających się za ręce, ze słoneczkiem na niebie i zielonej łące. Co z tym chłopak zrobi, jego sprawa. Nicholas zamknął drzwi od jego pokoju i oddalił się do swojego, zabierając ze sobą córkę.


[z/t]
[Profil]
  [AB+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2019-01-31, 19:46   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


24.12.2018

Vincent już względnie doszedł do siebie, po długiej, wyniszczającej chorobie. Póki co unikał używania mocy, by jeszcze bardziej nie obciążać organizmu. Czas rekonwalescencji upływał mu więc na czytaniu i nauce.
Dzień przed wigilią, po siedmiu latach spędzonych w laboratorium, pierwszy raz zobaczył śnieg. Kiedy więc białe płatki zaczęły sypać się z nieba, przykleił nos do szyby i chłonął ten widok, jakby był czymś najcudowniejszym na świecie. Owinięty w koc, z podręcznikiem historii, zszedł na dół i usiadłszy w wykuszu, chłonął ten spokój, który go ogarnął.
Jutro wigilia. Pierwszy raz, od tylu lat, mógł ją…no spędzić. Nie sądził, że Rebelia zorganizuje uroczystą kolację, ale sam fakt, że był WOLNY, że mógł tego dnia robić co chciał, sprawiał, że czuł…coś dziwnego. Coś, czego nie doświadczył od lat. Radość? Tak, chyba tak. Nawet jeżeli nie potrafił już się uśmiechać, to jednak czuł to w środku.
_________________
(m)
A swallow - the lightning
in the lifeless church,
Cuts like black scissors,
the fear that overcomes her.
[Profil]
  [0+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2019-02-04, 15:49   
  

   1 Rok na Giftedach!


W tym czasie Vanessa, która już nie była taka mała, w końcu dziewięcioletnie dziecko to nie dziecko prawda, maszerowała sobie od jednego pokoju do drugiego podkładając pod drzwi drobne upominki, święta! Przecież zawsze co roku, nawet teraz gdy nie było z nią kolejny rok matki ona czuła radość, że mogła kogoś uszczęśliwić. Podarować coś od siebie. Również dla Vincenta miała małą paczuszkę ze słodyczami, przecież każdy lubił słodycze! Gdy rozdała wszystkim upominki postanowiła skierować się właśnie do Vincenta pokoju, niestety by to zrobić musiała przejść właśnie przez salon, w którym każdy mógł spędzać czas. Nie spodziewała się, że tam zastanie właśnie jego. Siedzącego i skupionego na wypatrywaniu czegoś za oknem...tak się przynajmniej zdawało małej Van. Ściskając w dłoni paczuszkę postanowiła wręczyć ją właśnie jemu tutaj w dzień przed świętami. Podeszła niepewnie i delikatnie chrząknęła.
[Profil]
  [AB+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2019-02-04, 15:54   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Był tak skupiony na obserwowaniu białego puchu, że nawet nie zanotował, że ktoś się zbliża. Słysząc chrząknięcie, zmarszczył czoło i odwrócił głowę, by ujrzeć małą Vanessę. To małe, irytujące stworzenie, z jakiegoś powodu lubiło zakłócać jego wolny czas. Z drugiej strony, mogła się czuć względnie bezpiecznie, bo minął czas, w którym dostawała od niego po łbie. Być może miał to na to wpływ Nicholas, który był tu jedyną przychylną mu osobą, którą Edams względnie tolerował.
Przyjrzał się uważnie dziewczynce. Choroba i na niej pozostawiła ślad. Wciąż było widać, że nie doszła do końca do siebie –normalnie była przecież chuda a teraz brakowało jej kilka kilogramów. Dla dziecka, to było dużo.
- Co jest ? – zapytał, nie do końca wiedząc, czego mała od niego może chcieć. – Źle się czujesz ? – może znów coś złapała i szukała pomocy kogoś starszego. W końcu Vincent obiecał Nicholasowi, że w razie wu, będzie mieć oko na gówniaka
[Profil]
  [0+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2019-02-04, 15:55   
  

   1 Rok na Giftedach!


Pokręciła głową, czy źle się czuła? Owszem, ale to nie było takie straszne jak przedtem. Teraz mimo złego samopoczucia, miała w sobie tyle sił, by jeść i pić. Nie to co jakiś czas temu. Panicznie się wówczas bała, że umrze a jej kochany tatuś zostanie sam. NIe mogła do tego dopuścić.
- Nie, wszystko jest dobrze...ale mam coś dla Pana.
Dodała i podała mu paczuszkę ze słodyczami z uśmiechniętą buzią. Przysunęła się bliżej chłopaka i spojrzała na to co trzymał w dłoniach.
- Co to jest? Czyta Pan? A może ubierzemy choinkę? Znalazłam kartony z bombkami, jeśli Pan chce...
Dodała zaraz uśmiechając się promiennie do niego. Cieszyła się, że nie została znowu potraktowana jak worek pcheł, ciśnięta o ścianę. Przecież chciała tylko się z nim zaprzyjaźnić!
- Mam nadzieję, że lubi Pan słodycze, nie mam dużo, ale każdy coś dostał...
Uśmiechnęła się lekko i usiadła obok niego, od tak sobie nie czekając na zaproszenie bo pewnie i tak by go nie dostała!
[Profil]
  [AB+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2019-02-04, 15:56   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Co ona… Spojrzał na nią, tym razem zdziwiony. I co ona właściwie wyprawiała i mówiła do niego?
- Zwariowałaś? Co ty z tym „Panowaniem” ? - przy pierwszym spotkaniu, nie wahała się mówić do niego na „ty” i do tego naruszać jego sferę osobistą. – Nie cyrkuj, mów do mnie po imieniu jak każdy.
Jakoś nie mógł ogarnąć, że w zasadzie jest już pełnoletni. Chyba nie chciał pogodzić się z tym, że zabrano mu to siedem lat, które powinien spędzić inaczej, niż jako laboratoryjny szczur. Nie miał balu szkolnego, nie przeżywał pierwszych miłości, randek i imprez. Nie miał studniówki, nie poszedł na studia. Jakby nagle z podstawówki, wepchnięto go w dorosłe życie.
Kiedy zobaczył paczuszkę ze słodyczami, zdziwił się jeszcze bardziej. Umówmy się, nie spodziewał się…jakichkolwiek prezentów. W zasadzie to zapomniał o co w tym wszystkim chodzi.
- Eee…dzięki – odebrał cukierki od dziewczynki -…ale ja nic dla Ciebie nie mam.
Nie miał pieniędzy, więc nie miał nawet jak czegokolwiek kupić czy robić.
Dalej Vanessa nadawała już jak katarynka i potrzebował chwili, by załapać co ona w ogóle od niego chcę. Gdy usiadła obok zjeżył się nieco i odsunął bliżej okna. Nadal nie lubił czyjejś bliskości.
- Eeee... ubrać choinkę ? Po co ? - zdziwił się.
Miał jakieś mgliste wspomnienia. Kominek, skarpetki, próby przyłapania Mikołaja na dostarczaniu prezentów, co kończyło się przespaniem całej nocy i obudzeniem we własnym łóżku (no magia!)…ale zwyczajnie już nie pamiętał i nie rozumiał, po co. Jego ekscytowała sama myśl, że może spędzić święta na wolności.
- Nie znam się na tym - powiedział w końcu – Idź poprosić tatę
[Profil]
  [0+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2019-02-04, 15:57   
  

   1 Rok na Giftedach!


- No bo ostatnio byłeś zły na mnie...tata mówił, że mam Ciebie unikać bo nie lubisz dzieci...ale ja nie chciałam zrobić Ci nic złego. Zresztą...są święta, każdy nawet największy twardziel robi się miękki na sercu, Ty też! Ja to wiem!
Wyszczerzyła się w uśmiechu, w którym brakowało w prawdzie pewności siebie i wyglądała bardziej jak szkielet niż dziecko zbliżające się niemal do wieku nastoletniego ale no..życie!
- Ale ja nic nie chcę...prezenty się daje, by ktoś się ucieszył nie po to by dostać też.
No mniej więcej tak to rozumiała, no ale ona się cieszyła, że mogła dać komuś coś słodkiego niż patrzeć jak mimo przejść jakie mieli każdy siedzi spięty.
- No tak, ubrać choinkę...wiesz wieszać bombki, śpiewać kolędy...
Zaczęła i skrzywiła się słysząc, że wygania ją po tatę. Ale po co, ona nie chciała z tatą, ona chciała z nim!
- Ale ja nie chcę z tatą...ja chcę z Tobą! No choć..proszę...
Zrobiła oczka jak ten kociak ze shreka i słodko spoglądała na Vincenta.
- Proszę...proszę...
Skomlała
[Profil]
  [AB+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2019-02-04, 15:58   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Przypomniał sobie ich pierwsze spotkanie, gdy kolokwialnie mówiąc, miotnął młodą przez pół pokoju. Musiał ją wtedy nieźle wystraszyć. To nie tak, że nagle ją polubił, ale z drugiej strony…no nie mógł tego robić w nieskończoność, zwłaszcza, że Nicholas poświęcał swój czas i zdrowie, by nie pozwolić Edamsowi umrzeć.
- Em…nie. Nie robię się miękki na sercu – sprostował – Wiszę Twojemu ojcu przysługę, to tyle.
Odpakował jednego cukierka i wpakował go sobie do ust. Dawno nie jadł słodyczy. Coś fajnego było w czekoladkach, zwłaszcza tych z toffi. Po chwili wahania, dał jednego cukierka Vanessię. W końcu mu je podarowała, mógł sobie częstować kogo chciał.
-Nie obchodziłem świąt od wielu lat, dzieciaku. Nie pamiętam o co w tym biega. – powiedział w końcu - Poza tym, skąd chcesz wziąć choinkę, co ?
Ostatecznie…nie powiedział „nie”, prawda? Jednakże też nie powiedział „tak” Zgodzenie się, oznaczałoby wyjście na zewnątrz i podjęcie ryzyka. Był wciąż osłabiony po chorobie, co jak będzie musiał użyć mocy ?
[Profil]
  [0+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2019-02-04, 15:59   
  

   1 Rok na Giftedach!


Czy się nie robił miękki? Owszem robił! Ona to widziała, był milszy, spokojniejszy i bardziej...ludzki. Wyszczerzyła się tylko pod nosem na jego słowa nie mówiąc nic więcej.
- Oj tam...nie prawda, przysługa to co innego niż spędzenie ze mną czasu. Jesteś miły a nie byłeś nigdy taki...
Odezwała się z powagą i uśmiechnęła się do niego lekko. Gdy podał jej cukierka uśmiechnęła się lekko i przyjęła go otwierając i wkładając do buzi. Jednocześnie objęła go ramionami. No co...niech przyzwyczai się do czułości!
- Więc ja Ci wszystko wyjaśnię!
Klasnęła w dłonie prostując się zaraz i spojrzała na niego z powagą.
- Choinkę...widziałam na górze jakąś dużą, ale nie dam rady sama jej znieść.
Dodała z uśmiechem. Nikt nie myślał o świętach, nikt prócz niej. A przecież to jeden dzień w roku, gdzie nie muszą przecież być ciągle czujni.
- To co? Idziemy?
[Profil]
  [AB+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2019-02-04, 15:59   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Boże, już zaczynała go irytować. Wmawiała mu rzeczy, które nie miały miejsca. Do tego mówienie o nim, że robi się „miękki”, sprawiało, że czuł się słabszy, a to źle. Zawsze chciał czuć się silny, to mu dawało pewność siebie i poczucie bezpieczeństwa.
A jak już postanowiła go objąć, to już był szczyt wszystkiego. Wywołało to u niego bardzo nieprzyjemny dreszcz i ból żołądka. Odsunął od siebie bachora gwałtownie, na długość ramienia i parę centymetrów dalej.
- Ustalmy coś, krasnalu. – syknął – Po pierwsze, Twój ojciec mi pomógł i tylko dlatego z Tobą w ogóle rozmawiam. Nie jestem miły, tylko spłacam wobec niego dług, który zaciągnąłem. To, że to robię, nie znaczy, że musi mi to sprawiać przyjemność. Po drugie NIE.DOTYKAJ.MNIE. Jasne? Nienawidzę, jak ktoś to robi, więc jak nie chcesz znów zaliczyć podłogi, to o tym pamiętaj.
Wstał i ruszył na górne piętro. Choinka była…ale po dotknięciu prawie opadły jej wszystkie sztuczne igły. Edams liczył na to, że już ma spokój, ale młoda zarządziła, że trzeba zorganizować nową choinkę – najlepiej żywą.
Chłopak nie miał pojęcia, skąd mają ją wytrzasnąć. Nie miał pieniędzy - pozostawało więc…w duchu świąt rzecz jasna, jakąś skądś zarąbać. Okazja pojawiła się zadziwiająco szybko, bo trafili na stoisko, na którym sprzedawano żywe choinki. Vanessa zagadała handlarza, a Edams (upewniwszy się, że nie złapie go żadna z kamer) niepostrzeżenie wyniósł jedną bokiem, za pomocą wektorów.
I tak oto, niedługi czas później, pojawili się z powrotem, z kradzioną choinką, obsypani świeżym śniegiem, drżąc z zimna. By uniknąć kolejnej choroby, chłopak zarządził, że młoda idzie po bombki, a on w tym czasie zrobił obojgu gorącej herbaty.
[Profil]
  [0+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2019-02-04, 16:00   
  

   1 Rok na Giftedach!


Zaskoczona nagle znalazła się na wyciągnięcie rąk. Nie podobało się jej to, ale nie miała wyjścia jak tylko posłuchać go. W końcu nie chciała by jej znienawidził. Lubiła go, czuła od niego coś, czego nie potrafiła zrozumieć. Do tego zawsze był taki przybity a ona chciała by w końcu się uśmiechnął, by ją polubił chociaż trochę!
- Przepraszam?
Spojrzała na niego drżącym od strachu i niemal płaczu wzrokiem. Gdy się podniósł i skierował w stronę piętra pognała za nim, jednak widząc to co miało miejsce nie mogła się poddać. Igiełki sypały się a to przecież święta, musiała być choinka! Spojrzała na niego błagalnie i już po chwili w towarzystwie Vincenta oczywiście nie sama ruszyła po choinkę. Zagadanie sprzedawcy nie było trudne, chciała by pokazał jej najpiękniejszą choinkę a ostatecznie i tak powiedziała, że wszystkie wyglądają tak samo! No i już po chwili udało się jej dostrzec jak jej opiekun wyniósł choinkę. Szczęśliwa szła po chwili u jego boku podskakując wesoło i śpiewając pod nosem "pada śnieg, pada śnieg dzwonią dzwonki sań". Tak też doszli do kryjówki, gdzie już po chwili przemoczona od śniegu pognała po karton, który znalazła i po chwili wróciła z ogromnym pudłem, z którym miała ogromne trudności. W końcu karton był większy od niej, a w środku znajdowało się wszystko co tylko mogło z ozdób, od bombek ręcznie robionych po skarpety świąteczne.
- Zobacz ile tego jest! Musiałam ostrożnie iść bo dużo tego jest! Będzie fajnie!
Pisnęła radośnie.
[Profil]
  [AB+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2019-02-04, 16:01   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Vincent pociągnął nosem, wciąż zmarznięty. Postawił choinkę w stojaku i gdy młoda wróciła z bombkami, wręczył jej kubek z gorącą herbatą.
- Pij, bo zaś znów będziesz chora – zarzucił jej na grzbiet koc.
Nie żeby on chorował regularnie z nią, skąd!
Jakby Nicholas wiedział, że oni po niedawno przebytej grypie, wyleźli na zewnątrz, ukradli choinkę, zgrzali się i w ogóle narażali się na zapalenie płuc, to chyba by zwątpił. Szczęśliwie, nie było go w pobliżu.
Sam upił łyk rozgrzewającego napoju, czując jak ciepło rozchodzi się po jego ciele. Zajrzał do pudła z bombkami i stało się…coś dziwnego. Miał jakiś przebłysk wspomnienia. On i jego młodsza siostra, grzebiąca w pudle, w poszukiwaniu najładniejszych bombek. Vanessa owinięta łańcuchem paraduje po pokoju, udając, że to szal. Potyka się o niego, bo jest za długi i wpada na legowisko psa, w którym zwierzak śpi. Ten podskakuje i ucieka przerażony z podkulonym ogonem, piszcząc głośno.…a on, Vincent śmieje się w głos, pokładając się na dywanie.
Zamrugał nerwowo i potrząsnął głową. Co to niby było ?
_________________
(m)
A swallow - the lightning
in the lifeless church,
Cuts like black scissors,
the fear that overcomes her.
[Profil]
  [0+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2019-02-04, 16:02   
  

   1 Rok na Giftedach!


Van zawsze z mamą i tatą wspólnie ubierali “choinkę”, nie chciała by tym razem jej pomagał, wracały wówczas wspomnienia, przez które stawała się nerwowa a to źle wróżyło niepanującej nad mocami dziewczynce. Van w tym czasie otulona kocem uśmiechnęła się lekko do Vincenta i popiła gorącej herbaty.
- dziękuję.
Dodała z uśmiechem na ustach a widząc jego zachowanie zaniepokojona podeszła do niego i lekko stuknęła palcem.
- Wszystko dobrze? Źle się czujesz? Mam kogoś zawołać?
Zaniepokojona spojrzała na Vincenta, chociaż jak dla niej nic mu nie było, ale ona się nie znała za bardzo więc no nie dziwota że zaczęła panikować.
- Zobacz co mam!
Pisnęła właśnie w tym momencie łapiąc anielski włos i zakładając go na głowie.
- Wyglądam jak aniołek?
Zapytała trzepocząc rzęsami i uśmiechając się od ucha do ucha.
[Profil]
  [AB+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 5