Poprzedni temat «» Następny temat
Stoliki #2
Autor Wiadomość
Phil Neumann



I'm the whole damn cake and the cherry on top

Szczęście

69%

Boss mafii, a Papa boss to mój boss





name:

Phil Ashley Neumann

alias:
Agent Lucasa, Lucky, John Smith

age:
33

height / weight:
188/76

Wysłany: 2020-05-28, 19:31   
   Multikonta: Aaron Bee, Averill Bee
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Teraz Esther mogła być w lekkim szoku, gdyż zamilkłem na naprawdę dłuższą chwilę. Zagryzłem wargę i zacząłem przetwarzać zebrane informacje. Niczym zardzewiały zegar, który z ledwością ruszał swój umęczony mechanizm do działania i… zatrybiło.
Tak myślałem! Dokładnie tak! Z chwilą, kiedy się tu pojawiłem, kiedy Esther Goth podniosła swe zgrabne cztery litery by zrobić nam kawy… A może miałem tę świadomość już wcześniej, ale z tej fascynacji, z podjarania epickością samotnej eskapady, nie chciałem się tak naprawdę do tego przyznać? Musiałem trafić na nią, dokładnie tą, by pogodzić się już z faktem, można by rzec, że już dokonanym. Wow. Tylko tyle i aż tyle.
To było pewne – musiałem kogoś zabrać ze sobą. Poznanie innych… I już nie bawić się ze sobą w ciuciubabkę, bo to do niczego nie prowadziło. Czysty umysł, czysta sprawa. A kiedy już zapewnię sobie te dwie kwestie, to wygrana będzie na wyciągnięcie ręki. Jak to określiła Esther, zwycięstwo bez ryzyka. Cudowna sprawa, czyż nie?
Kwestie rekonesansowe musiałem przełożyć na później. Ze swoim dzielnym kamratem ogarniemy plan doskonały. Namierzymy miejsce przechowywania ładunku… Pracowali dla mnie najlepsi ludzie. Innej opcji nie mogło być. Brakowało mi jedynie dodatkowych rąk i czystego umysłu. Kawa raczej mi go nie oczyści. Prędzej gorąca kąpiel, dobry sen i spokój.
- Co ty robisz w rebelii? – zapytałem ją ni stąd, ni z owąd. Nie zamierzałem, broń Boże, proponować jej dołączenia do mafii. Ot pytanie, być może odrobinę niebezpieczne, być może otwierające jakąś ścieżkę albo inną zamykające. Wbiłem spojrzenie akagami no senshi i czekałem na jej odpowiedź.
W międzyczasie siorbnąłem odrobiny kawy.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-05-31, 14:55   
   Multikonta: Esmeralda, Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Spojrzała na niego zastanawiając się skąd ta nagła cisza. Sprawdzając też, czy nagle nie wróci Phil jakaś inna twarz. Normalnie zmieniał swoje twarze lepiej niż facet z filmu o stu twarzach albo Grey z Pięćdziesiąt twarzy Greya. Tamten wcale nie miał ich tyle... Raczej trzy... W sumie to każdy człowiek ma trzy twarz i serca. Jedna towarzyszy nam zawsze widzą ją wszyscy nawet nieznajomi na ulicy. Druga jest zarezerwowana dla najbliższego gron i czasem nawet oni nie dostrzegają jej pełni. Natomiast ostatnia jest tylko do nas... Nie należy nikogo dopuszczać, bo może nas zniszczyć. To w niej kryją się nasze słabość, pragnienia i marzenia. Wszystko to co dla nas ważne i najcenniejsze.
Ona tego tak nie widziała nie wierzyła w żadne przeznaczenie czy też szczęście. Bo nie miała ani jednego, ani drugiego w życiu. Za to sądziła, że człowiek własnymi czynami musi walczyć o wszystko co tylko chce... Krok za krokiem. Jednak czasem zdarzają się chwilę kiedy zastanawia się co było gdyby... Gdyby na przykład nie zaproponowała mu tej kawy. Pewnie by dalej siedział, a ona czytała sztukę wojny po raz trzeci. Cóż lubiła ją, bo wiele ciekawych rzeczy. Widząc jak Phil wszystko analizuje co mu powiedziała. Miała ochotę wstać i zostawić go z własnymi myślami samemu... Jednak skutecznie ją zatrzymał na miejscu. Teraz to naprawdę była w szoku i zaintrygowana. Skąd to pytanie?
- Miałam dość bierność - powiedziała również tak ot tak... Cóż była prawda. Pamiętała jak Charlotta jej zaproponowała dołączena obiecujac, że byli inni niż Bractwo. Początkowo jej odmówiła... Jednak po późniejszych wydarzeniach powiedziała sobie ,,DOŚĆ". Postanowiła zawalczyć o siebie i nie tracić osób wokół siebie tylko tym razem ona chciała zadać ból. Zwłaszcza wszystkim tym którzy zabili ich bliskich.
- Jeśli planujesz to co tutaj widzę, czyli odbicie broni. Musisz dowiedzieć się co DOGS robi przechwyconą bronią. Christian był trzy lata w ich szeregach mógłby coś wiedzieć. A jak nie to zna większość budynków.... Poza tym radziłam bym zrobienia kilka mniejszych akcji terorystycznych tak by DOGS skierowało do nich ludzi. Im mniej wroga do pokonania, tym mniej ofiar po naszej stronie - powiedziała do niego. Oczywiście to były tylko sugestie i tak zrobi po swojemu... - Poza tym trzymaj. Dobra lektura i można wiele się nauczyć - powiedziała podając mu książkę. Jemu bardziej się przyda niż jej i tak prawie znała każde zdanie z niej.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Phil Neumann



I'm the whole damn cake and the cherry on top

Szczęście

69%

Boss mafii, a Papa boss to mój boss





name:

Phil Ashley Neumann

alias:
Agent Lucasa, Lucky, John Smith

age:
33

height / weight:
188/76

Wysłany: 2020-06-14, 12:29   
   Multikonta: Aaron Bee, Averill Bee
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


- Miałaś dość bierności… I jak? Nie jesteś zawiedziona dołączeniem do rebelii? Spełnia twoje oczekiwania czy może coś byś w niej zmieniła, gdybyś była na szczycie organizacyjnej drabinki? – zapytałem z ciekawością, gdyż każdy człowiek oznaczał nowe spojrzenie. Ja mogłem widzieć czubek swojego nosa, a Esther widziała go całego i zapewne miała o nim również swoje zdanie… O ile oczywiście pozwoliła sobie na tyle dokładne spojrzenie na moją twarz.
Uśmiechnąłem się do niej milutko, by nie uznała, że właśnie wrzucałem ją w pułapkę tym wypytywaniem. Zapewne tak właśnie mogła się poczuć, szczególnie że jeszcze nie tak dawno opieprzałem ją jako zastępcę Nicholasa… No tak. Pytanie więc brzmiało, czy zdanie Esther Goth miało dla mnie znaczenie czy to tylko ciekawość, co też mała kobietka ma do powiedzenia? Może wtedy byłem zanadto wkurwiony i myślałem swoje głupie takie przekonania… Albo faktycznie uważałem, że kobiety i władza nie współgrały. Może odpowiedź Goth coś mi rozjaśni w tym temacie, skoro stawała się kimś w stylu szamanki w tejże chwili?
I może powinniśmy wypić, by dyskusje i rozważania nabrały jeszcze wyższej płaszczyzny rozkminy?
- Hej, kocie! Spokojnie! Bez czytania tajnych planów… I zachowaj książkę. Powinienem mieć ją gdzieś na chacie, a jak nie, to zakupię. Mądrych książek się nie pozbywa, tylko trzyma pod ręką – stwierdziłem, po czym jedynie zerknąłem na okładkę, by bliżej przyjrzeć się tytułowi pozycji. Może powinienem kupić dodatkowy egzemplarz Papie Delgado na urodziny?
- Ale dobra… Co do planów, to fajny plan na odbijanie kogoś z terenu głównej siedziby D.O.G.S. Tu się nie sprawdzi… Myślę, że broń jest w jednym z magazynów policyjnych. Pewnie nie strzeże jej za wielu policjantów, a przynajmniej nie cały posterunek… Ale tego się dowiem po raporcie od swoich ludzi. Jednakże czytaj dalej mądre książki, to może uda ci się w przyszłość wygryźć mnie z mojej cieplutkiej posady. Hah. Aby cało wychodź z opresji, a najlepiej nie pakuj się w nie, nie mając w zanadrzu szczęścia – odparłem, zaśmiawszy się na koniec. Ciekawość Esther nie zmusiła mnie do zbierania notatek ze stołu, ale za to zachęciła do dalszych rozkmin. Cóż, może powinienem ją zaprosić na jakąś taką wakacyjną imprezkę? O ile do tego czasu przeżyje i dalej będzie się edukowała, hihi.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-07-02, 21:04   
   Multikonta: Esmeralda, Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


- Nie żałuje i nie jestem zawiedziona dołączeniem do niego, bo jest potrzeby bunt z naszej strony, by to wszystko się skończyło. Jeśli będziemy bierni i tylko pozwolimy siebie atakować, zamykać i niszczyć nasze życia. Nic się nie zmieni, a ludzie będą na coraz więcej pozwalać. Muszą zrozumieć, że mamy takie samo prawo do życia jak oni. Jeśli oni dopuszczają się do ataków na nas MY będziemy odpowiedać tym sam - powiedziała do Phila, bo taka była prawda. Nie żałowała przystąpienia do rebelii. Wręcz przeciwnie teraz po tym prawie roku jak w niej była... Była zadowolona ze swojej decyzji, bo dzięki temu osiągnęła to co zamierzała. Nie wszystko, ale przynajmniej częściowo... Przynajmniej najważniejszą rzecz zyskała dzięki rebelii. Po części odzyskała swoją rodzinę i powiększyła się ona. Gdyby nie przystąpiła do rebelii nie spotkała by Nicholasa. Nie dowiedziała się o tym, że jest jej bratem, że on to Andrew. Dlatego cieszyła się, że przystąpiła do rebelii. Jednak Phil nie musi o tym wszystkim wiedzieć. Wiedziała, że Nicholas nie chce by ich relacje wyszły na jaw. Wiedzieli tylko oni, Christian jej bratanice oraz Vincent i tyle osób spokojnie wystarczyło. Innym ta wiedza jest zbędna. Zwłaszcza że Christian jest teraz poszukiwany przez DOGS. Nie powinno dojść do ich uszów o dziewczynkach.
Widziała, że coś więcej musi kryć się pod nagłym zainteresowaniem z jego strony. Coś, czego nie mówi głośno... Wcale jego uśmiech nie uśpił jej czujność. Wręcz bardziej ją pobudził i była ostrożna. Ostrożnie ważyła swojej słowa, by nie powiedzieć czegoś za dużo.
A ja twierdzę, że kobiety bardziej nadawały się do władzy niż mężczyźni. Wystarczy spojrzeć na te wszystkie wiele kobiety, które na różnych stanowiskach często spisują się lepiej niż mężczyźni. Kiedyś uwarzono, że kobieta nie może panować bez mężczyzny. Jednak było wiele królowych, którzy lepiej radziły sobie rządzeniem niż mężczyzna. Wystarczy spojrzeć na Kleopatrę, albo na Polska królowa Elżbieta Łokietkówna. Jednak nie musieli daleko szukać, bo wielu twierdzi, że Opama nie podejmował żadnej decyzji bez konsultacji ze swoją żoną. Więc czy kobiety nie nadają się do rządzenia. Bym się pokłóciła o to...
- Nie jestem żadnym kotem... Jakoś nie widzę ogona albo spiczastych włochatych uszów. A po drugie to gdybyś nie chciał by ktoś je nie czytał nie zostawiał tak na widoku - powiedziała do niego, bo nikt nie będzie nazywał ją kotem, albo małą. Nie lubiła takich określeń. Może kiedyś nie będą jej przeszkadzać, a może chodziło o to kto mówi. Jednak na razie wolała skupić się na tym, że dokumenty leżały centralnie przed nosem. Nie czytała ich dokładnie tylko rzuciła pobieżnie z ciekawość. Skąd te wszystkie pytania mężczyzny.
- Czytam dla siebie, bo bardzo lubię i się interesuję tym... Spokojnie nie chce cię wygryź z twojej posady, bo mam inne cele - powiedziała do niego, bo chciała mu pomóc z tym jego planami. A tak to nie zamierzałem wygryź jego ani Nicholasa. Nie wiedziała siebie tej roli...
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Phil Neumann



I'm the whole damn cake and the cherry on top

Szczęście

69%

Boss mafii, a Papa boss to mój boss





name:

Phil Ashley Neumann

alias:
Agent Lucasa, Lucky, John Smith

age:
33

height / weight:
188/76

Wysłany: 2020-07-19, 19:57   
   Multikonta: Aaron Bee, Averill Bee
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Esther o czymś myślała, o czymś, z czym tak do końca nie zamierzała się ze mną dzielić. Widać zresztą było, iż raczej charakteryzowała się posiadaniem spiętej dupy aniżeli totalnym wyluzowaniem. Uważała. Ważyła na słowa, na moją osobę i choć sam się tym jakoś szczególnie nie przejmowałem, bo często miewałem podobne sytuacje, to nie oznaczało, że tego nie dostrzegałem.
- Ależ wyluzuj. Nie miałem na myśli jakiejkolwiek obrazy... Wręcz przeciwnie - należysz do mojej ekipy, a ta jest dla mnie jak rodzina, więc nawet sto procent hetero dryblasów potrafię nazwać kotem, hah. Bądź bardziej otwarta na ludzi i nie obruszaj się tak łatwo, a przysporzysz sobie przyjaciół - poradziłem, zaś napiwszy się herbatki nieco, postanowiłem dodać jeszcze trzech groszy do tego. - A kogo jak nie przyjaciół powinniśmy mieć wokół siebie, kiedy ze świata jest taka spierdolina? Szczególnie takich prawdziwych przyjaciół! Zdradzieckich mend nazywających się przyjaciółmi nie ma co w tej chwili wspominać - przyznałem i wykrzywiłem twarz w niezadowoleniu. Mieliśmy kilku takich w mafii... Mieliśmy, bo już dawno nie istnieli.
- Cóż, a tym czasem dziękuję za towarzystwo oraz herbatkę, ale myślę, że powinniśmy się skupić na własnych celach, nie? - zaproponowałem, tak spojrzawszy na zegarek. Nie chciałem być, broń Boże, nietaktowny i spławić dziewczynę, szczególnie że sam ją zapraszałem do towarzyszenia. Niestety, czas tak zapieprzał, że trzeba było się zwijać. Zaraz zaczną dzwonić niecierpliwcy, ci, którym się pod tyłkiem paliło.
[Profil]
  [AB+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 7