Poprzedni temat «» Następny temat
Stoliki #2
Autor Wiadomość
Nicholas Grenville



Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Oliver Mayes / Nicky / Blondie (wg Mary)

age:
32

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-02-02, 22:25   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba, Ricky, Raven
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Nicholas niestety Elaine musiał na moment zostawić samą sobie, ale przynajmniej zdążył ją obsłużyć. Nie spodziewał się przybycia jednej i drugiej rudowłosej. Mary także go zaskoczyła swoją wizytą i co ciekawe, także szukała pracy.
- A to bardzo ciekawe. Widocznie ogłoszenia dobrze przygotowałem, skoro jest zainteresowanie.
I tutaj zerknął w stronę oczekującej na jego powrót do stolika Elaine. Jednak uwagę znów skupił na Mary.
- Ogólnie, to prowadzę ten bar. Miesiąc temu otworzyliśmy. I tak, zajmuję się rekrutacją.
Wyjaśnił jej, co pewnie jeszcze bardziej zadowoli koleżankę, by bardziej mu zaufać i mieć pewność co do przyszłości swojej pracy w tym obiekcie. Mogła czuć się spokojniejsza i nie stresować się.
- Papiery to nie problem. Ale możemy dzisiaj porozmawiać o pracy. Więc, skoro czas Cię nie goni, to poczekaj aż z jedną kandydatkę omówię sprawę zatrudnienia i wrócę do Ciebie.
Zaprosił Mary do najbliższego stolika, jeżeli jej odpowiadał i obsłużył ją podając coś chłodnego do picia, co sobie zażyczyła. Niespotykane co prawda, widzieć lidera Rebelii w stroju pracownika, barmana.
Po obsłużeniu Mary, Nicholas wrócił do Elaine siadając na przeciwko.
- Pokaż mi dokumenty jakie przyniosłaś. I jak dobrze rozumiem, celujesz w stanowisko kucharza?
Poprosił i zapytał. A to oznacza, że od razu przeszedł do rozmowy na temat jej pracy w tym barze.
[Profil]
  [AB+]
 
Elaine Weasley



If you can't find light in the darkness, be the light in the darkness.

Wyczuwanie

82%

Kucharka w barze "Laguna Negra"





name:

Elaine Weasley

alias:
Elly

age:
26 lat

height / weight:
154 | 49

Wysłany: 2020-02-03, 18:16   

Elaine wyciągnęła z torby zieloną teczką z wielką, żółtą kaczuszką na przedzie. Otworzyła ją i wyciągnęła z niej swoje CV, certyfikaty ukończenia różnych kursów kucharskich, szkółek i innych tego typu. Dwa były nawet na temat kelnerstwa. Oprócz tego kilka z nich były na temat prowadzenia restauracji. Dodatkowo świadectwo ukończenia szkoły gastronomicznej. Elaine mimo swojego młodego wieku miała duży bagaż doświadczeń jeśli chodzi o jedzenie.
Tak. Jako kucharz. Na tym stanowisku mam najwięcej doświadczenia. W CV napisałam co skończyłam, a dla potwierdzenia również dołączyłam swoje certyfikaty – odpowiedziała podsuwając mu wszystkie dokumenty.
Potrzebowała pracy, a tutaj wydawało się zdecydowanie najbezpieczniej. W dodatku ten lokal potrzebował kobiecej ręki. Przynajmniej w oczach Elaine.
_________________
Elaine Cedrella
Weasley
When the sun sets we're both the same. Half in the shadows, half burned in flames. We can't go back for nothin'...
[mru]
[Profil]
  [0-]
 
Mary Pond
Administrator



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2020-02-03, 18:52   
   Multikonta: Michael Shugart, Jane Hills, Heaven Reed
  

   2 lata Giftedów!


-Internet to wspaniałe miejsce, a Twoja oferta jest jedną z najlepszych pozbawionych większych wymagań.- wzruszyła ramionami. Takimi kategoriami się kierowała wybierając tą pracę. Fakt, świadomość, że Nicholas nie tylko tu pracuje, ale jest właścicielem przybytku jeszcze bardziej uspokoił Mary. Siadła przy zaproponowanym stoliku i zamówiła różowego Schweppesa lub jeśli nie było to jakiś inny napój gazowany. Najlepiej zimny. Niby jeszcze nie lato, ale już temperatura na dworze panowała słuszna. Siadła przy stoliku i wyjęła z torby laptopa spodziewając się, że cokolwiek mają do omówienia może trochę zająć. Upewniła się, że słuchawki douszne są podpięte i zajęła się odpisywaniem na posty, wiadomości i co tam jeszcze. Muzykę miała puszczoną cicho i słuchała jej tylko jedną słuchawką w uchu. Druga zwisała na swoim kabelku.
Jeśli wyrobiła się z ogarnianiem social mediów zanim Nicholas omówił co miał do omówienia z drugą kandydatką to młoda Pond wzięła się też za edycję zrobionych wcześniej rysunków. Nie zamierzała już niczego dodawać ani wymazywać tylko poprawić nieco kolory, może trochę wyostrzyć lub właśnie odwrotnie. To nie wymagało jakiś dużych zdolności manualnych więc mogła spokojnie pracować używając touchpada wbudowanego w laptop.
[Profil]
    [B+]
 
Nicholas Grenville



Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Oliver Mayes / Nicky / Blondie (wg Mary)

age:
32

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-02-03, 20:20   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba, Ricky, Raven
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


No tak. Bo nie wymagał jakiegokolwiek wykształcenia, ale minimalną znajomość zawodową. Nie mógł tylko zaznaczyć, że chętnie zatrudni mutantów. Ci musieli do niego trafić intuicyjnie, lub przez znajomości. Tak właśnie trafiły Elaine i Mary.
Z obiema na raz nie mógł przeprowadzić rozmowy, dlatego oddzielił je do innych stolików i pierw podjął rozmowę z Elaine.
Nicholas przyjął podsunięte dokumenty, uważnie czytając i przeglądając każdy papier. Był pod wrażeniem osiągnięć dziewczyny, jak do tego doszła, będąc tym kim jest. I tu spojrzał na nią dość porozumiewawczo.
- Jak to wszystko osiągnęłaś? Nie miałaś problemów?
Zapytał, nie nazywając niczego po imieniu, by nie narażać niepowołanych uszu na wykrycie informacji o mutancie. Bo oczywiście chodziło mu o jej moc. Dowiedział się to prosto od Vincenta, który pilnując ją i Jaszczura, słyszał rozmowę.
Trochę dla niego mogło by to być podejrzane, ale biorąc pod uwagę fakt, że przygarnęła tego, którego uwolnili z Dzielnicy Ochrony Mutantów, nie mogła go z powrotem tam zaprowadzić. Wygląda na to, że będzie trzeba i ten teren zbadać.
Nicholasem w obecnej chwili otaczało uczucie zadowolenia, podziwu wobec dziewczyny. Jednakże też i obawy, nie znając jej i nie wiedząc czy może jej zaufać i czy nie ma ona czasem jakichś innych powiązań. Musi ostrożnie dobierać sobie ludzi do pracy.
[Profil]
  [AB+]
 
Elaine Weasley



If you can't find light in the darkness, be the light in the darkness.

Wyczuwanie

82%

Kucharka w barze "Laguna Negra"





name:

Elaine Weasley

alias:
Elly

age:
26 lat

height / weight:
154 | 49

Wysłany: 2020-02-07, 17:50   

Gdy zadał jej dosyć oczywiste pytanie Elaine spojrzała na niego przekrzywiając głowę na bok. Z jednej strony zaskoczył ją tym, że wiedział, ale z drugiej strony domyśliła się, że tamten chłopak musiał ich podsłuchiwać.
Jak miała to wyjaśnić? Miała wrażenie, że w jej życiu było dosyć sporo szczęścia, a druga sprawa sytuacja w Wielkiej Brytanii zdecydowanie różni się od tej tutaj.
Tam skąd pochodzę jest trochę inne podejście do tego, a druga sprawa starałam się ukrywać, co umiem, ale i tak ludzie bardziej lgnęli do restauracji, w której właścicielka wie, czego potrzebujesz i wie, co polecić ci do jedzenia. Nie ma pan pojęcia jaki ludzie mają problem z doborem sobie dania do zjedzenia – wyjaśniła. — Druga sprawa to co potrafię nie jest widoczne i tylko ja wiem o tym – westchnęła cicho spoglądając na niego uważnie. Miała nadzieję, że to nie będzie miało wpływu na jej przyszłość tutaj.
_________________
Elaine Cedrella
Weasley
When the sun sets we're both the same. Half in the shadows, half burned in flames. We can't go back for nothin'...
[mru]
[Profil]
  [0-]
 
Nicholas Grenville



Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Oliver Mayes / Nicky / Blondie (wg Mary)

age:
32

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-02-07, 21:32   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba, Ricky, Raven
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


To go zaskoczyła, że z miejsca skąd pochodzi mają inne prawo i nie stanowi ono problemu dla rozwoju uzdolnionych mocą nadprzyrodzoną. Gdyby o tym wcześniej wiedział i zainteresował bardziej prawem w innych krajach, może by wtedy wyjechał z Rebeccą i Vanessą za granicę? Marzenie... Póki granice są ściśle kontrolowane, ucieczka jest utrudniona.
- Rozumiem. I jestem pod wrażeniem.
Odparł z lekkim uśmiechem, znów przeglądając jej papiery. Problemu z zatrudnieniem nie będzie. Przynajmniej on takowego nie widział. Zdawał sobie jednak sprawę z tego, że podejmuje ryzyko, nie bardzo znając Elaine, ale że bar potrzebował pracowników a mutanci pracę, nie miał nic przeciwko by dać jej szansę.
- Dobrze.
Odłożył papiery przy sobie, po czym splótł dłonie razem i spojrzał na Elaine.
- Zrobimy tak. Przyjmę Cię na okres próbny, by sprawdzić Twoje zdolności kulinarne. Jeżeli Ci pasuje, możesz przyjść jutro i przygotować kilka potraw dla naszego zespołu pracowników. Zrobimy tak zwaną degustację i ocenimy czy zostaniesz z nami na dłużej. Zgoda?
Przedstawił jej propozycję, uznając ze to lepsze sprawdzenie jej umiejętności. Zatem obawiać się niczego nie musiała.
[Profil]
  [AB+]
 
Elaine Weasley



If you can't find light in the darkness, be the light in the darkness.

Wyczuwanie

82%

Kucharka w barze "Laguna Negra"





name:

Elaine Weasley

alias:
Elly

age:
26 lat

height / weight:
154 | 49

Wysłany: 2020-02-15, 13:44   

MA PRACĘ?!?!?!?! Elaine Weasley ma pracę! W końcu. Tak bardzo brakowało jej gotowania w restauracji, że serce zaczęło jej niesamowicie szybko bić, a na twarzy pojawił się szeroki uśmiech.
Dobrze. Nie zawiedzie się pan. Naprawdę – podała mu sztywny kartonik z wydrukowanym imieniem i nazwiskiem oraz numerem telefonu. Kilka wizytówek zostało jej z poprzedniego biznesu, więc mogła mu jedną taką dać. — Możesz wysłać mi sms, o której mogę się zjawić, aby wszystko sobie przygotować. Mam jakieś konkretne dania przygotować, czy coś sama wymyślić? – zapytała jeszcze, a gdy uzyskała odpowiedzieć. Pożegnała się z mężczyzną i opuściła restaurację z szerokim uśmiechem.

[ z tematu ]
_________________
Elaine Cedrella
Weasley
When the sun sets we're both the same. Half in the shadows, half burned in flames. We can't go back for nothin'...
[mru]
[Profil]
  [0-]
 
Nicholas Grenville



Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Oliver Mayes / Nicky / Blondie (wg Mary)

age:
32

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-02-16, 20:17   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba, Ricky, Raven
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Pierw Pan a potem jak do znajomego. Elaine była zdecydowanie dziwną osobą. Rozumiał radość z otrzymania szansy, ale też wymagało to odpowiedniego zachowania i kultury. Odebrał wizytówkę, papiery jednak zostają u niego, czego raczej teraz jej nie zwróci. Wydawało się mu, że młodej się trochę spieszy, skoro pospiesznie zadała jeszcze pytanie i potem postanowiła opuścić lokal. Choć całkowicie rozmowy jeszcze nie skończyli.
- Na razie sama wymyśl.
Odpowiedział, nim wyszła. Niech pierw zaprezentuje coś od siebie, w czym jest na prawdę dobra. Po czym westchnął zostając teraz samemu z jej papierami przy stoliku. Pokręcił głową z uśmiechem na twarzy. Pozbierał jej papiery i opuścił stolik, kierując się do Mary. Tutaj poprosił ją o udanie z nim do biura, jako że mieli przecież dodatkowo jeszcze jedną rzecz do omówienia.


[z/t wszyscy]
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-04-14, 11:41   
   Multikonta: Esmeralda, Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


// jakaś połowa maja

Była już połowa maja, a ostatnie dwa miesiące były koszmarne. Jednak tylko nie dla niej, bo każdy przeżywał jakieś trudność. Bowiem cóż nie nigdy nie wiadomo co życie rzuci nam pod nogi. Jednak czasem to, czego pragniemy to nie jest to co do końca chcemy. Cóż miała braci przy sobie i dwie cudowne bratanice, a do tego dochodziła Emma, która była cudownym dzieckiem. Uwielbiała się z nimi spędzać czas... Jednym minusem było to, że nie chciała mieszkać nad barem. Fajnie było pracować w nim... Jednak sto razy bardziej wolała mieszkać w swoim domu. Gdzie znała każdy kąt i czuła się bezpiecznie. Nicholas nie rozumiał tego, że może tutaj było bezpieczniej. Jednak jej to nie interesowało to, że tam mogli szukać jej brata. Przecież go nie było tam to mogli szukać ile chcieli. Nawet Christiana nigdy nie było w jej domu... Sąsiedzi nie widzieli go, ba nikogo nie widzieli z wyjątkiem Conora i Vanessy. Jednak przy tej ostatniej wiedzieli tylko, że się nią opiekuje. Tak więc chciała wrócić do swojego domu. Bracia ją irytowali tym, że traktowali jak małe dziecko, które nie wie co dla niej dobre i czego chce. Ona doskonale wiedziała co chce... Chce swój dom i nie zamierza z niego rezygnować.
Miała dzisiaj wolne i mogła spokojnie odpocząć. Nie chciała przeszkadzać Emmie, bo ta budowała jakiś zamek w ich pokoju. Dlatego chwyciła książkę by poczytać. Korzystając z tego, że bar był zamknięty. Nawet jeśli był otwarty zamówiła by coś, by nie wzbudzać podejrzeń innych klientów. Kto zabroni jej czytać w barze, kiedy zamówi.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Phil Neumann



I'm the whole damn cake and the cherry on top

Szczęście

69%

Boss mafii, a Papa boss to mój boss





name:

Phil Ashley Neumann

alias:
Agent Lucasa, Lucky, John Smith

age:
33

height / weight:
188/76

Wysłany: 2020-04-18, 14:02   
   Multikonta: Aaron Bee, Averill Bee
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


| 15 maja 2019 roku

Kretyn – to słowo nieodmiennie pojawiało się w mojej głowie, sprawiając, że czułem się tak, jak się czułem, czyli marnie, czyli zdecydowanie nie tak, jak powinien czuć się Phil Ashley Neumann. Och, zdecydowanie nie. Na szczęście, dosyć szybko przechodziłem z tego stanu do stanu typowego Phila, więc nie było tragedii, szczególnie że te wszelkie reprymendy, które ostatnimi czasy usłyszałem z ust Marcosa „Papy” Delgado, jedynie zmotywowały mnie do zatracenia się w pracy, do rzucenia w odmęty pracoholizmu, pokazania, że byłem coś warto, bo, kurwa, byłem i nawet żaden Papa – Pan Szef Szefów, którego mimo wszystko szanowałem nad życie swoje – nie powie już nigdy więcej, że kretynem jestem. Och, nie powie. Nie powie.
Wpakowałem się do wnętrza zamkniętego baru, otworzyłem go z klucza, bo, jak niepowszechnie było wiadomo, bar należał do mafii od zarania dziejów, od czasów dinozaurów i młodości Papy, więc tak, klucze zapasowe posiadałem i zapewne w odmętach sejfu odnalazłbym nawet akt własności, o ile Papa nie miał go gdzieś u siebie.
Tak też wkroczyłem do środka, zamknąłem drzwi na klucz od wewnątrz, by nie wparowały nam tu rasowe pijaczki, po czym zająłem wolny stolik, wyciągając na niego pojemnik z sałatką, laptop i smartfona.
Cisza. Panowała cisza. Wnętrze pogrążone było w półmroku, ale można było z łatwością dostrzec postać pochyloną nad książką… albo teraz raczej patrzącą na mnie? Cóż, zapewne była jednym z domowników baru, a tym samym z rebeliantów, skoro była tu przed otwarciem baru.
Nie zaczepiałem. Zająłem się sobą i swoimi szemranymi interesami.. i tymi mniej szemrany i nieszemranymi również. Wszystkiego po trochu.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-04-19, 19:14   
   Multikonta: Esmeralda, Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Można było powiedzieć i tyle było z samotność i chwili tylko dla siebie. Słyszała jak ktoś otwiera drzwi, a później chodzi po barze. Jednak początkowo ignorowała osóbkę, bo co miała powiedzieć. Cześć... Czy, że jest zamknięte? Przecież miał klucze i pewnie doskonale zdawał sobie sprawę, że zamknięte. Pewnie tak jak ona szukał ciszy i spokoju. Spokoju oraz samotność... tego jej właśnie było trzeba. Jednak przecież nie będzie niegrzeczna ani też sobie nie pójdzie. Zwłaszcza że mężczyzna na razie zajmował się sobą. Nie zagadywał jej ani też nie przeszkadzał, czy też wypraszał. Po prostu wszedł do baru i zajął swoimi sprawami. Spojrzała na niego na kilka sekund co jakiś czas z czystej ciekawość. Kłamstwem byłoby, gdyby powiedziała, że nie rozpoznała ów delikwenta. Przecież doskonale go kojarzyła, a zwłaszcza po akcji na sali zabiegowej. Gdzie nie wiedząc co się dzieję zaczął się panoszyć, bo jego księżniczka została skrzywdzona. Jednak tej chwili miała to gdzieś co było w tedy to było, minęło i już nie wróci. Sprawa już dawno przeminęła i nie było warto do niej wracać na nowo ją powtarzać. Bo w czym to pomoże? Sprawi, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki się zmieni, bądź zostanie zamazana. Jasne, że nie takie rzeczy dzieją się w bajkach, a to nie jest żadna z nich. Doczytała spokojnie do końca rozdziału, po czym podeszła do baru i zaparzyła sobie kawy, bo jak tak czytać bez niej.
- Chcesz kawy? - zagadała mężczyzny, bo że niby ona taka uczynna i mu kawy nie zrobi. Cóż zrobi, jak będzie chciał i nawet będzie tak miła, że nie doda do niej trutki na szczury. Skoro już robi sobie to, czemu i nie zrobić o jedną więcej. Jak los skrzyżował ich ścieżki i postanowił ich spotkać w tym pustym barze.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Phil Neumann



I'm the whole damn cake and the cherry on top

Szczęście

69%

Boss mafii, a Papa boss to mój boss





name:

Phil Ashley Neumann

alias:
Agent Lucasa, Lucky, John Smith

age:
33

height / weight:
188/76

Wysłany: 2020-04-28, 20:09   
   Multikonta: Aaron Bee, Averill Bee
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Pochłonęło mnie. Męska duma, skretyniałe ambicje, niszczące to, czego w tej chwili nie dostrzegałem. Odkładałem na później spotkania z Imarką na rzecz pracy. I słowo kretyn obijało się dalej, a ja wzdychałem lekko, przypominałem sobie słowa jakiejś śmiesznej piosenki i działałem dalej. Na stu procentach… Na stu dwudziestu… Na dwustu nawet? Cóż, jakkolwiek nie byłem na tym skupiony, kiedy dziewczę odezwało się, proponując mi kawę, ja chwilę wpatrywałem się w nią tępo, gdyż nie docierało do mnie, co też się działo, póki nie napłynęło olśnienie.
- Och, z wielką chęcią – stwierdziłem, patrząc przy okazji na zegarek. Czas uciekał. Z prozaicznych zadań przeszedłem na najważniejsze z nich, które najbardziej godziło w moją męską dumę – odzyskanie broni z rąk władzy. Nie kleiło mi się, choć powinno.
Ziewnąłem przeciągle. Może byłem zbyt zmęczony? Rozciągnąłem się i uśmiechnąłem do dziewczyny, kiedy podała mi kawę (?).
- Esther Goth, prawda? – zapytałem dla pewności, choć kojarzyłem już niektóre twarze rebeliantów. Szczególnie te bardziej charakterystyczne. – Dzięki za kawę. Może chcesz się przysiąść? – dodałem, wskazując miejsca na przeciwko mnie.
Dziewczyna była zdecydowanie młoda, ładna, choć nie tak bardzo jak ja, i rudowłosa, co dodawało jej raczej uroki, aniżeli ujmowało. Zastanawiało mnie, czy pamięta scenę z dnia uwolnienia D.O.M.u, aczkolwiek nie zamierzałem o to pytać. Wiele różnych, skrajnych emocji motało wtedy mutantami, więc nie dziwić się, że doszło do pewnych incydentów. Ciekawe więc, jaka tak naprawdę była z charakteru, kiedy nie dawała dupy w przewodniczeniu.
- Co ciekawego czytałaś? Jakiś romans czy jeden z tych poradników o podbijaniu świata? – dodałem z uśmiechem. Chyba miałem okazję czytać zarówno pierwsze, jak i drugie w swoim życiu, podobnie jak podręczniki z położnictwa. Te ostatnie w sumie musiałem, by ukończyć studia.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-05-06, 22:02   
   Multikonta: Esmeralda, Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Duma połączona z ambicją chyba nie ma większej motywacji do działania. Jak chęć udowodnienia wszystkim i wszystkiemu swoją wartość oraz na co nas stać. Czy to mutant, czy to człowiek wie co to znaczy gonić za swoimi ambicjami oraz chcieć pokazać światu, do czego jest zdolny. Nawet Esther miała takie dni, jakby chciała udowodnić coś, czego tak naprawdę nie musiała. Bo co obchodziło ją to co inni o niej myśleli... Czy nie ważne jest to, co sama sądzi o sobie? Jednak czasem słyszy słowa z ust innych, które ciążą nam i nie pozwalają osobie zapomnieć. Skąd ona to zna?
Słysząc, że mężczyzna napije się jednak kawy to zrobiła mu zwykłę expresso, bo przecież nie powiedział, jakiej się napije, a sobie Latte. Jakoś nie mogła przemóc się do zwykłej czarnej.
- Trzymaj - powiedziała stawiając ją bezpiecznej odległość od laptopa, bo lepiej było by nie zalał kawą jego.
- We własnej osobie - powiedziałam do niego. Cóż nie pytałam się go jak się nazywa. Już wcześniej wypytałam o niego Nicka z ciekawość kim on był. Cóż wcześniej mężczyzny nie wiedziałam ani też nie wiedziałam, że ktoś równie ważny rebelii niż Papa i Nick. A tutaj proszę był jeszcze Phil gdzieś pośrodku albo na równi z Nickiem. Kto by się w to zagłębiał. Na pewno nie ona, bo to szczerze było obojętnie.
- Nie jestem pewna czy chcesz towarzystwo, bo widzę, że gorączkowo, nad czym pracujesz- odpowiedziała do niego, bo widać było jak co chwilę kilka czy coś stukał w klawiaturę. Nie wiedziała nad czym tak gorączkowo pisał i czemu szukał spokoju akurat w barze, a nie własnym domu. Ona szukała tutaj, bo w jej pokój zawładnę Emma. A do domu bracia nie pozwalali jej wrócić.
Sun Tzu, Sun Pin Sztuka wojny, czy jakoś tak... - odpowiedziała cóż słyszała o tej książce wcześniej. Jednak jakoś wcześniej nie było jej pod drodze z nią. Jednak, kiedy ją znalazła w pokoju, gdy się wprowadzała postanowiła ją przeczytać. Może czegoś się nauczy lub ciekawego dowie. - Z tego co zdążyłam przeczytać to jest poradnik prowadzenie tatyki i strategi czasie wojny. Więc zdecydowanie nie romans, tylko bardziej podbijanie świata - dodała po chwili. Nie lubiła typowych romansów, bo były zbyt nudne i przewidywalne.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Phil Neumann



I'm the whole damn cake and the cherry on top

Szczęście

69%

Boss mafii, a Papa boss to mój boss





name:

Phil Ashley Neumann

alias:
Agent Lucasa, Lucky, John Smith

age:
33

height / weight:
188/76

Wysłany: 2020-05-16, 17:59   
   Multikonta: Aaron Bee, Averill Bee
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


To jest to! Tym, co było mi niezbędne do osiągnięcia planu, to towarzystwo panienki Goth. Niechybnie. Nie mogło być inaczej, skoro to ona okazała się być pierwszą osobą, na którą dziś tu wpadłem, i, jak na razie, ostatnią.
- Dawaj i siadaj… Myślę, że to jest dokładnie to, czego brak mi do pełni szczęścia – stwierdziłem niezdrowo zadowolony, ale właśnie tak zaczynało się moje lawirowanie po świecie z hardo uniesioną głową, wyimaginowanymi skrzydłami na plecach i ołówkiem za uchem, zamiast miecza w dłoni.
- Ja Phil Neumann, ale zapewne już to wiesz… – kontynuowałem. Niezrażony zaszłościami, przygotowany na niespodzianki… fartowne niespodzianki. Samotna eskapada, tak sobie myślę, wcale taką nie będzie. Cholera, a ja już miałem w głowie takie piękne, chojrackie plany. Plany… Za mało, by je nazywać planami, ale niechybnie były to piękne wizje.
Dobra, nieistotne. Machnąłem nawet ręką przed swoimi oczami, jak gdybym zbierał gwiazdki sprzed nich, a właściwie to je przeganiał. Skupiłem się na akagami no senshi, czyli naszej rudowłosej wojowniczce.
- Sun Tzu, Sun Pin… Co prawda, bliżej mi do Japonii, aniżeli Chin, ale wiesz… Miałaś kiedyś uczucie, że coś nie dzieje się bez przyczyny i to, co się właśnie dzieje, będzie miało ważną rolę w tym, co się wydarzy? Ja dosyć często, dlatego rzucam kością, idę do baru, nie piję piwa, o ciężkim whisky z dębowej beczki również zapominam… Zapominam także butelki z wodą, a moją wybawczynią okazujesz się ty i ratujesz mnie kawą, kiedy me oczy… Ach, wydrapałbym je niechybnie, więc witaj, cieszę się, że tu jesteś, i śmiało-śmiało opowiadaj o taktyce i strategii. Może razem opracujemy bajecznie przypadkowy plan – stwierdziłem rozbawiony, ale również w tym rozbawieniu poważny. Fakt faktem, że tę powagę mogli jedynie dostrzec dosyć specyficzni ludzie, bo tacy, co mnie nawet znali na wylot, w takich oto momentach łapali się za głowy z niegłośnym plaskiem i z pobłażliwością wymalowaną na twarzach. A ja? Cóż, ja bardziej lekkoduch byłem, więc przejmowałem się, ale tylko do czasu, kiedy to wstawałem i zaczynałem tańczyć do ostatniego hitu Elvisa Presley’a.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-05-17, 17:23   
   Multikonta: Esmeralda, Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Zaczynała podejrzewać, że Phil ma jakieś rozchwiana emocjonalne prawie jak kobieta w czasie okresu. Raz jest taki, a innym razem gada jakby czymś się najarał. Szczerze zastanawiała się z każdą minutą, czy rzeczywiście nie spomógł się czymś oprócz tej kawy, którą mu przyrządziła. Jeszcze nie wiedziała co dokładnie o tym myśleć, ale usiadła... Jak powiedział... Słysząc gadkę, że to było czego mu brakowało do pełni szczęścia spojrzała na niego. Jak na dziecko, które powiedziało jakąś głupotę.
- Wystarczyło samo dziękuje - powiedziała stwierdzając o tym, że pewnie kawy mu było potrzeba do pełni szczęście. Przecież nie jej obecność. Jeszcze pamiętała, że miesiąc temu groził jej, że wbije igłę... Jednak pamiętając tametgo Phila wkraczjącego do sali zabiegowiej niczym książę na ratunek księżniczce przed złym smokiem. A mając przed sobą wersje jakiegoś ,,klauna", który gada odrzeczy. Zastanawiała się, która jego twarz jest prawdziwa, a może obie...
Jak zaczął ten swój wywód o tym, że nic nie dzieje się bez przyczyny i wszystko ma swój skutek przyszłość. Ledwo powstrzymała się od parsknięcia... Phil tyran-książe oraz Phil wesołek-narajany, a teraz jeszcze jakiś fizolof... Normalnie zaczyna to przypominać książkę Pięćdziesiąt twarzy Greya... Tylko tym wypadku Phila. Szczerze jakoś nie widziała w tej roli Phila. Zdecydowanie bardziej pasował Jamie Dornan.
- Nic nie dzieję się bez przyczyny każda ściżka dokąś prowadzi - powiedziała, bo chyba z jednym trzeba się z nim zgodzić. Każdy miał kiedyś uczucie, że to, co nas spotyka jakoś na nas wpływa. - A co do planu to... Poznanie innych i poznanie siebie to zwycięstwo bez ryzyka. Poznanie otoczenia i poznanie sytuacji to zwycięstwo całkowite - zacytowała cytat z książki, którą właśnie czytała, ale przerwałaby zrobić kawę.
Chociaż zastanawiało ją czy Phil nie znał tej książki przez inny cytat... Który mógł udawaj obłęd bedąc pełby zmysłów...
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 7