Poprzedni temat «» Następny temat
Bar
Autor Wiadomość
Simon Miles



Sometimes the wind will take you, or sometimes the wind will carry you.

Aerokineza

Uczeń





name:

Simon Miles

alias:
Apollo

age:
14

height / weight:
171/70

Wysłany: 2020-12-28, 12:21   
   Multikonta: Varcer, Zack
  

   2 Lata Giftedów!


Rozumiał, że dziewczyna była w pracy, dlatego starał się do niej zagadywać w takich momentach, kiedy miała wolne ręce bądź znajdowała się w miarę blisko niego. Zauważył jednak, że Mary będąc w barze była jakaś bardziej małomówna. Może to przez obowiązki do wykonania, a może przez coś innego. Simon najchętniej porozmawiałby o wszystkim tu i teraz, ponieważ mutantka wzbudziła jego ciekawość, a tu okazało się, że jednak będzie musiał poczekać. Aż było widać zawód na jego twarzy, gdy znów usłyszał to "porozmawiamy później". Zwykle nleżał do tych cierpliwych, jednak gdy chodziło o rozmowy z Mandala Girl, trochę odbiegał od schematów. W końcu jeszcze nie tak dawno mógł tylko o tym pomarzyć.
Uszanował decyzję Mary i postanowił niczego nie zapisywać w notesie. Bez krzyków, bez żalów. Po prostu grzecznie odpuścił, nie kwestionując tego w żaden sposób. Bywał problematyczny, gdy miał jakieś swoje postanowienia, jednak z całą pewnością szanował wolę innych. Nie pytałby, gdyby liczył tylko na pozytywną odpowiedź.
Skinął głową w zgodzie i dał dziewczynie zająć się swoimi obowiązkami. W ciszy przyglądał się jak pracowała, aby wkrótce położyć się na blacie, przy którym siedział i przy okazji podglądać również robotę barmana. Mógł iść do domu, na boisko czy cokolwiek innego, aby czekanie mu szybciej zleciało, jednak Simon niczym wierny czworonóg czekał na miejscu aż Mary znajdzie dla niego dłuższą chwilę. Ruch w barze nie był na tyle duży, aby siedząc tutaj chłopak zajmował komuś miejsce, więc jego obecność nie powinna szczególnie przeszkadzać. Ot robił za tło.
Gdy przyjechała dostawa, blondyn uniósł lekko głowę i z zainteresowaniem obserwował i słuchał przebieg rozmowy barmana. Nie umknęła jego uwadze tajemnicza koperta, która de facto mogła być zwykłym rachunkiem, listem od rodziny czy czymkolwiek innym, co nie powinno wzbudzać jakiegokolwiek większego zainteresowania. Simon jednak sprawiał wrażenie bardzo czujnego i bacznie rejestrował co się wokół niego działo. Miał dar zwracania uwagi na małe szczegóły, lecz w tym przypadku nie dopytywał tylko siedział grzecznie dalej, kładąc ponownie głowę na ladzie. Widocznie i on uznał, że nie było to nic istotnego.
I tak czas mijał jak przyglądał się z boku to pracy Mary, to tutejszego barmana, aż nagle go oświeciło. Skoro mutantka nie była żadną milionerką na wysokim stanowisku i pełniła taką prostą rolę, Simon wyczuł pewną szansę. Nie mógł być obok swojej idolki i się od niej uczyć podczas akcji Mandala Girl, więc może by tak...
Chłopak podniósł głowę i zerknął na barmana.
- Mogę o coś zapytać? Czy zatrudniacie nieletnich pracowników na okres wakacyjny?
Zapytał znikąd nastolatek, ale po chwili się zawahał, czując, że może to pytanie było nie na miejscu po tym, jaką niedawno scenę tutaj zrobił. Wiedział, że nie świecił przykładem i nawet gdyby tak przypadkiem szukali - na pewno nie wyglądał na obiecującego pracownika.
- Ja... Chcę się tylko poduczyć. Nie chcę pieniędzy. Mogę zamiatać czy coś...
Wymamrotał, zerkając kątem oka na Mary pracującą w tle. Jeśli rudowłosa to przypadkiem usłyszała, mogła od razu pomyśleć, że Simon wpadł na taki pomysł ze względu na nią - i wtedy wcale tak bardzo by się nie pomyliła. Simon był jak rzep. Chciał spędzać jak najwięcej czasu ze swoimi autorytetami, by móc się od nich jak najwięcej nauczyć. Poza tym... Chłopak serio szukał sobie zajęcia na wakacje, nie zamierzając ich spędzać w domu, oglądając telewizję i grając w gry. Mógł się na coś komuś przydać. Praca u boku kogoś, kogo już lepiej znał byłaby niepodważalną zaletą, lecz ostateczna decyzja nie należała do niego.
[Profil]
  [0+]
 
Mary Pond
Administrator



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2020-12-30, 04:23   
   Multikonta: Michael Shugart, Jane Hills, Heaven Reed
  

   2 lata Giftedów!


Simon uszanował pracę Mary. To dobrze. W przeciwnym razie miałaby problem. Nie chciałaby go wypraszać z baru, ale ostatecznie mogłoby się to w taki sposób skończyć. Na szczęście nie będzie to konieczne. Ruda spokojnie zajęła się pracą sprzątając stolik i przygotowując go na nowych gości. Wytarła kawałek blatu i położyła na nim tacę. Następnie ułożyła na tacy naczynia i umyła resztę stołu. Upewniła się też czy coś klientom nie spadło albo nie wylało się na podłogę. Gdy to ogarnęła mogła zabrać naczynia do kuchni gdzie zostawiła je na zmywaku razem z tacą. Od teraz były czyimś innym problemem. Wróciła jeszcze ostatecznie przetrzeć stół i ustawić na nim informację o rezerwacji. Miała zacząć się dopiero za pół godziny, ale raczej mało który klient się uwinie w tak krótkim czasie. Jeszcze jak zamówi jedzenie to tym bardziej. Niby wypicie napoju trwa zaledwie kilka minut, ale jak ktoś chce się po prostu napić piwa bez delektowania się jego smakiem przez jakiś czas w miłym otoczeniu to kupuje sobie puszeczkę w sklepie i pije w domu. Poza tym były jeszcze inne stoliki.
Siłą rzeczy nie słyszała pytania Simona, ale zerkając kątem oka zauważyła, że jeszcze o czymś zagadał do Nicholasa. Oby nie było to nic szkodliwego. Jednak nie mogła podejść. W barze byli też inni klienci których należało przywitać i zapytać co im podać, a następnie upewnić się, że nie będą czekali dłużej niż to konieczne. W końcu za to jej płacą, a nie za gadanie z Simonem. A szkoda, byłyby to dużo łatwiejsze pieniądze.
[Profil]
    [B+]
 
Nicholas Grenville



Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Oliver Mayes / Nicky / Blondie (wg Mary)

age:
32

height / weight:
194/89

Wysłany: 2021-01-02, 02:20   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba, Ricky, Raven
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Mary poszła pracować na sali ogarniając stoliki, przygotowując dla nowych klientów. Nicholas pozostawał przy ladzie baru, ogarniając podstawowe rzeczy, w między czasie odbierając przegląd towaru i kopertę z raportem dotyczącym jednego z miejsc mu podlegającym. Młody chłopak zdawał się milczeć i jak na razie cierpliwie czekać na wolną chwilę swojej koleżanki. Póki nie sprawiał problemów, pozwolono mu zostać i wypić zamówiony sok. W tym czasie Nicholas wyszedł na zaplecze a weszła za jego prośbą kelnerka, która wraz z Mary pełniła dzisiaj dyżur. Zajęła tymczasowo miejsce Nicholasa, który udał się do swojego biura, aby schować teczkę w znanym sobie i bezpiecznym miejscu. Po czym wrócił i widział, że jego pracownica właśnie obsługiwała nowych klientów, przyjmując ich zamówienie przy ladzie. Dwóch młodych ale pełnoletnich chłopaków. Gdy Nicholas przeszedł dalej lady, by sprawdzić coś w szafkach, Simon postanowił znów skorzystać z okazji i go zagadać. Zatem Grenville wyprostował się i spojrzał na niego uważnie, opierając się o ladę rękoma.
- Nie zatrudniamy.
Odpowiedział stanowczo. Posłał młodemu przy okazji uśmiech dość wymowny, jakby Nicholas przejrzał jego plany i zamiary, dlaczego tak nagle zaczął pytać o pracę. A jednocześnie taki, w którym go przepraszał za niemożliwość spełnienia jego prośby. Nim Nicholas wyszedł na krótką chwilę, by odnieść kopertę, zauważył jak chłopak przyglądał się pracy Mary. Bardzo łatwo można było się domyślić, że młody chciał pracę tutaj tylko z jej powodu. Widać było jak ją zagadywał i zamiast jej posłuchać o późniejszym spotkaniu i rozmowie, ten postanowił siedzieć i poczekać. Może jeszcze posiłek tutaj zje?
Z drugiej strony, Nicholas nie chciał młodego narażać na gniew swojego przełożonego i nagrabić znów, za zatrudnianie osób nie posiadających powiązań z Rebelią i nie należących do niej. Elaine musiał zwolnić, sama zresztą ułatwiła mu sprawę swoją nieodpowiedzialnością. Jednakże w przypadku Mary, cudem udało mu się usprawiedliwić jej obecność i zatrudnienie, tłumacząc się Delgado.
[Profil]
  [AB+]
 
Simon Miles



Sometimes the wind will take you, or sometimes the wind will carry you.

Aerokineza

Uczeń





name:

Simon Miles

alias:
Apollo

age:
14

height / weight:
171/70

Wysłany: 2021-01-06, 12:26   
   Multikonta: Varcer, Zack
  

   2 Lata Giftedów!


Simon nie musiał być blisko Mary, aby uczestniczyć w jej zajęciach. To jak bacznie przyglądał się jak zajmowała się najdrobniejszymi rzeczami było dziwne, ale i na swój sposób również urocze. W jego spojrzeniu była dostrzegalna wyłącznie ciekawość i nic poza tym. Znał ją, więc chciał dowiedzieć się co zazwyczaj porabia, kiedy się nie widują i jak sobie na ogół radzi. Co by nie powiedzieć, Mary raczej zbyt prędko by go tutaj sama nie przyprowadziła, aby pokazać mu jak pracuje, dlatego chętnie skorzystał z tej niezwykłej okazji.
Uwagę chłopaka po pewnym czasie zwróciła dwójka pełnoletnich chłopaków. Simon zerknął na nich kątem oka, aczkolwiek od razu zauważył, że nie wyglądali oni znajomo. Nie był to Tao ani ktoś z jego otoczenia, a szkoda, bo pewnie ich obecność od razu sprawiłaby, że chłopak mniej by się nudził. Nie przyglądał im się zbyt długo, ponieważ jeszcze by to zauważyli. Czasem jednak Simon miał kontrolę nad tym, ile się na kogoś wpatrywał. Nie chciał przecież podpadać innym klientom.
Liczył na to, że uda mu się znaleźć tutaj pracę, aby być blisko swojej nauczycielki. Nawet nie potrafił się z tym kryć, oznajmiając, że nie potrzebował pieniędzy. Raczej mało kto był gotów na podjęcie zatrudnienia bez oczekiwania czegoś w zamian. Kiedy jednak spotkał się ze stanowczą odmową, Simon zerknął na barmana i powiedział najcichsze na świecie:
- Oh...
Po czym opuścił wzrok, jakby wcale nie było tego tematu. Nie drążył go, nie próbował negocjować z takim samym zawzięciem jakie prezentował podczas udawania kogoś innego. Pewnie sam domyślił się, że nie tylko był za młody, ale i nie miał odpowiednich papierów. Zresztą nawet jakby spełniał wszystkie warunki to rekrutacja i tak mogłaby być zamknięta.
Lecz mimo że nie był uparty w tej kwestii, tak upartości w czekaniu na Mary z pewnością mu nie brakowało. Miał postanowienie, którego próbował się trzymać, nawet gdy na jego twarzy zaczęła malować się senność i coraz częściej kładł głowę na rękach umieszczonych na ladzie. Nie przeszkadzali mu już nawet klienci siadający obok niego ani ci wchodzący i wychodzący z baru robiący przy tym większy hałas.
Pewnie prędzej czy później ktoś z personelu zwróciłby mu na to zachowanie uwagę i oznajmił że nie był to hotel, lecz Simon wkrótce sam do tego doszedł. Nawet nie wiadomo kiedy dokładnie, ale naprawdę zasnął w oczekiwaniu na koniec pracy Mary. Gdy został przypadkiem trącony przez jakiegoś zataczającego się mężczyznę, od razu podniósł się do pozycji siedzącej jakby został rażony piorunem, po czym przetarł leniwie oczy. Spał, to było widać. Rozejrzał się po pomieszczeniu lekko zdezorientowany, ale Mary zniknęła mu z zasięgu wzroku, pewnie na moment udając się do magazynu lub coś podobnego. Simon lekko się zawstydził swoją wpadką i spojrzał na barmana.
- Czy będzie pan mógł powiedzieć Mary, że będę czekać na nią na zewnątrz?
Zapytał, odsuwając od siebie pustą już szklankę. Siedzenie tutaj nie było najlepszym pomysłem. Na pewno czas mu szybciej zleci, jeśli znajdzie sobie zajęcie.
- I... dziękuję za sok. O wiele lepszy niż ten w kartonikach, który sprzedają w szkole.
Uśmiechnął się lekko, choć w jego głosie słyszalne było lekkie zakłopotanie, jakby serio narobił komuś większych kłopotów. Wkrótce odszedł od lady i skierował się w stronę drzwi, ostatni raz odwracając się za siebie i patrząc na bar. Odmienne od miejsc, w których bywał na co dzień, ale miało swój urok i budziło ciekawość. Chłopak jednak nie widział w nim nic więcej niż jeden z wielu tego typu budynków, choć fakt, że był pierwszy raz w takim miejscu na pewno pozostanie w jego pamięci na długo. Wkrótce pożegnał się i opuścił bar, prawdopodobnie siadając gdzieś na pobliskiej ławce.

//z.t
[Profil]
  [0+]
 
Mary Pond
Administrator



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2021-01-07, 02:00   
   Multikonta: Michael Shugart, Jane Hills, Heaven Reed
  

   2 lata Giftedów!


Mary była sumiennym pracownikiem. Nikt się raczej na nią nie skarżył. Zdarzało jej się poprosić o przesunięcie jednego czy drugiego dyżuru, ale miała dość pokory, by się nie upierać gdy usłyszała “nie”. Tak czy inaczej, godzin miała w każdym tygodniu tyle ile trzeba, a niekiedy nawet z więcej. Zostawanie czasem na nadgodzinach nie przeszkadzało jej jakoś szczególnie, bo Grenville był w kwestii wynagrodzenia uczciwy, a ona nie miała innych zajęć o konkretnej ramie czasowej. Zdarzały jej się umówione lub nawet nie do końca umówione spotkania, ale te mogła z wyprzedzeniem zaplanować tak, by nie kolidowały z pracą. Nawet ten tydzień wolnego, który dostała z powodu urazu dłoni chciała stopniowo odrobić, mimo że Nicholas pewnie był wystarczająco wdzięczny, by odpuścić jej ten czas.
Nie była świadoma problemów, które Blondie ma ze swoim przełożonym, nigdy jej o tym nie wspomniał. Uznała po prostu, że Laguna jest pewnym sposobem na uaktywnianie mutantów zawodowo, nawet jeśli ich praca miałaby być tak prosta. Oczywistym było, że inicjatywa skupiała się przede wszystkim na Rebelii, ale jednak jakoś została tutaj przyjęta, co nie? Robiła swoje, nie przejmowała się tym, że raz czy drugi mignęła jej jakaś skrzynia, której wiedziała, że nie powinna otwierać, ale ignorowała to. Wiedziała w końcu, dla kogo pracuje.
Po wyjściu Simona dzień był już pozbawiony niezwykłych wydarzeń. Rozejrzała się po sali gdy zobaczyła, że młodego nie ma, ale dostał stosowną informację od Nicholasa więc raczej nie musiała się przejmować. Oby tylko nic mu się nie stało jak będzie się szwędał, z jej perspektywy nie wiadomo gdzie. Spytała też od razu czy będzie to problem jeśli wyjdzie z pół godziny wcześniej. W zależności od odpowiedzi Nicholasa moment, by ogłosić fajrant nadszedł wcześniej lub później. Obsłużyła do końca jeden ze stolików i wróciła z kajecikiem z gotówką. Tam porównała zapłacone pieniądze z ceną na paragonie, nadmiarowy banknot schowała do kieszeni, a resztę do kasy. Paragon wyrzuciła skoro klienci go nie zabrali. Odłożyła kajecik na miejsce, posprzątała stolik i poszła się przebrać dając cicho znać reszcie obsługi, że się zwija. Następnie udała się przebrać. Jeśli ktoś chciał ją zatrzymać jeszcze na chwilę mógł ją złapać zanim dotarła do pokoju dla żeńskiej części obsługi albo już po tym jak się odświeżyła lekko i przebrała.
[Profil]
    [B+]
 
Nicholas Grenville



Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Oliver Mayes / Nicky / Blondie (wg Mary)

age:
32

height / weight:
194/89

Wysłany: 2021-01-10, 14:11   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba, Ricky, Raven
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Chłopak nie wytrzymał oczekiwania na koniec pracy swojej koleżanki. Nikt nawet nie zwrócił uwagi na to, że przysnęło mu się przy ladzie. Ale kiedy się ocknął, ludzi zdawało się być więcej. A to pora lunchu, obiadu czy spotkań towarzyskich. W południe i wieczorami zawsze mieli większy ruch.
Nicholas spojrzał na młodego, który w końcu się przebudził po małej drzemce i skierował do niego prośbę, dziękując przy tym za sok. Prawda, mieli tutaj świeżo wyciskany.
- Przekażę.
Odpowiedział krótko Grenville i obserwował młodego jak wychodził z baru, aż zniknął mu z zasięgu wzroku. Po czym wzrok przeniósł na krzątającą się Mary, stwierdzając, że podejmie z nią rozmowę później.
O tym, że Nicholas ma problemy ze swoim przełożonym, nie jest ważne dla pracowników baru, jeżeli sprawa nie dotyczy bezpośrednio ich, a nawet jeśli, Grenville starał się załagodzić problem szukając dobrych i korzystnych temu rozwiązań. Dlatego Mary i Elaine były przez niego chronione. A żeby tak było, on musi mieć do nich zaufanie jak i one do niego. Elaine zawiodła, więc została zwolniona. A na Mary zawdzięczał życie, nie tylko swoje. Wiele razy brała udział w akcjach, gdzie była Rebelia i jakoś żył chyba jeszcze myślą, że może kiedyś dziewczyna zgodzi się do nich dołączyć. Ma bardzo interesujący i pomocny dar.
Gdy jedna zmiana kończyła pracę i na ich miejsce wchodziła kolejna, Nicholas przebywał w kuchni i rozmawiał przez telefon, omawiając problem jednego sprzętu by zamówić z dostaną na kolejny dzień. Bywa że coś się zepsuje i trzeba kupić nowe. A kiedy to załatwił i wyszedł z kuchni z drugiej strony na korytarz, dostrzegł Mary zmierzającą do szatni. Poczekał na korytarzu, aż dziewczyna się przebierze do wyjścia. I kiedy to nastąpiło, zadał jej pytanie, stojąc opartym o ścianę z rękoma w kieszeni spodni. Nadal na sobie miał strój firmowy z baru. Potem się przebierze i wróci do domu.
- Kim był ten dzieciak... Simon?
Zapytał spokojnie, z ciekawości. Być może też w obawie, czy Mary nie jest prześladowana przez małolata.
[Profil]
  [AB+]
 
Mary Pond
Administrator



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2021-01-12, 15:50   
   Multikonta: Michael Shugart, Jane Hills, Heaven Reed
  

   2 lata Giftedów!


Mary kontynuowała swoją pracę aż nie nadeszła pora na zmianę warty. Mogła wtedy pójść się naprędce ogarnąć i iść sprawdzić co z Simonem. Trochę się naczekał młody. Miała nadzieję, że nie siedział pod barem niczym uwiązany pies. Starała się spieszyć, ale gdy wychodziła z szatni zaczepił ją Nicolas pytając kim był chłopak, który zadawał tyle niebezpiecznych i niewygodnych pytań.
-Znam go za pośrednictwem rodziny. Wcześniej nie mieliśmy ze sobą zbyt dużo kontaktu, bo mieszkaliśmy daleko od siebie.- wyjaśniła sugerując, że to jakiś daleki krewny, rodzina znajomych, ktoś w tym stylu. W sumie to drugie to się nawet zgadza.
- I właśnie! Przepraszam za jego zachowanie. Będę musiała to z nim dzisiaj omówić.
Miała nadzieję, że tyle Nicholasowi wystarczy, ale jeśli chciał dopytywać to była gotowa odpowiadać choć nie zawsze mówiąc całą prawdę. Celowo i z oczywistego względu nie wspomniała, że pośrednikiem, który zapoznał ją z Simonem był Pan Hopper. Nie chciało jej się tłumaczyć dlaczego tak się uparła na utrzymanie kontaktu z dziennikarzem. Nie była pewna czy nawet samej sobie jest w stanie to wytłumaczyć tak aby nie brzmiało naiwnie. Jednak mimo wszystko miała rację co do Davida.
[Profil]
    [B+]
 
Nicholas Grenville



Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Oliver Mayes / Nicky / Blondie (wg Mary)

age:
32

height / weight:
194/89

Wysłany: 2021-01-17, 12:48   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba, Ricky, Raven
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Czyli znajomość przez rodzinę. Utęsknione spotkanie po latach? Na to wyglądało, skoro ten dzieciak był za bardzo zainteresowany pracą w tym barze i chciał być jak najbliżej Mary. Zdawało się jakby w ogóle nie miał pojęcia iż o mutacji nie rozmawia się tak otwarcie, w obawie że ktoś nieodpowiedni podsłucha rozmowę i jego potajemne zadawanie pytań.
- Wypadałoby mu wyjaśnić, że wypytywanie o dar nie jest w tych czasach teraz tolerowane. A szczególnie w miejscach publicznych takich jak bar. Jest on mutantem?
Nicholas przyjął przeprosiny ale też zgodził się by z tym chłopakiem poważnie porozmawiać jeżeli życie mu jeszcze miłe. Bowiem nie da się ukryć, że jego osobą może nie tylko Rebelia się zainteresować, ale choćby DOGS. Nie ma się często pojęcia jakie osoby przychodzą do baru jako klienci i czy wielu zainteresowanych jest tylko sobą czy otoczeniem. Problemów Grenville nie chciał i na pewno też żaden z pracowników.
[Profil]
  [AB+]
 
Mary Pond
Administrator



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2021-01-17, 13:45   
   Multikonta: Michael Shugart, Jane Hills, Heaven Reed
  

   2 lata Giftedów!


Jak można było się po Nicholasie spodziewać, zareagował spokojnie. Przyjął przeprosiny zgadzając się z Mary, że trzeba chłopakowi wyjaśnić parę spraw. I tym zamierzała się zająć. Jednak najpierw usłyszała pytanie Nicholasa. Sama chwila ciszy jaka nastąpiła po tym wystarczyła za odpowiedź. Ruda zastanawiała się czy powinna mu mówić. W końcu westchnęła.
-Tak.- przyznała -Ale proszę, Nick, nie wciągaj go w to wszystko. Chłopak jest jeszcze bardziej pacyfistyczny ode mnie. Nie zmusisz go do krzywdzenia innych choćbyś stanął na głowie i klaskał uszami. Do tego on dopiero od niedawna uczy się swojej mocy. Zresztą miałeś okazję z nim porozmawiać. Widziałeś jaki jest.- wyjaśniła. Trzeba przyznać, że Mary była pewnym wyznacznikiem pacyfizmu. Na bank Nicholas wiedział co zdarza jej się robić po godzinach i pewnie domyślał się jak dziewczyna widzi obecną sytuację. Zresztą zdążyła mu już powiedzieć nie raz, że Rebelia dodaje argumentów przeciwnikom mutantów zamiast im je wytrącać z rąk.
Przyglądała się mężczyźnie lekko zmartwionym, ale też zdeterminowanym wzrokiem próbując ocenić jego reakcję. Jak się zachowa? Co powie? Czy na pewno dobrze zrobiła ufając mu w tej kwestii? Przecież wiedziała kim jest i co jest w stanie zrobić dla swojej sprawy. Oby to się na niej nie zemściło. Zresztą i sam Nicholas musiał uważać. Nawet jeśli jej w pewnym stopniu ufał musiał się liczyć z tym, że rudzielec ma jakieś czerwone linie, których przekroczenie obróci ją przeciwko niemu, a sam przed sobą przyznawał, że jest użytecznym sprzymierzeńcem.
[Profil]
    [B+]
 
Nicholas Grenville



Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Oliver Mayes / Nicky / Blondie (wg Mary)

age:
32

height / weight:
194/89

Wysłany: 2021-01-22, 22:54   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba, Ricky, Raven
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Bardzo przewidująca Mary. Mimo tego, że na odpowiedź trochę Nicholas musiał poczekać, gdyż nie padła od razu, dziewczyna zarzuciła szybko prośbę, jakby wiedziała do czego Grenville by zmierzał. Bo młody jest mutantem. A dzieci łatwo wciągnąć i przekonać do siebie, jeżeli podrzuci się cukierki. Przy jej odpowiedzi Nicholas uśmiechnął się kącikiem ust. Widać było, jak bardzo Mary się przejęła Simonem, który prawdę mówiąc, nie powinien pojawiać się w tym miejscu.
- Miałem okazję z nim porozmawiać.. Pytał nawet o zatrudnienie tutaj. Musi Cię bardzo lubić.
Stwierdził z uśmiechem, zauważając jak bardzo ten cały Simon pragnie być blisko Mary. Interesujące, co takiego w sobie miała Mary, że przyciągała swoją uwagę innych.
- Zmuszać go do niczego nie będę, ale mogę zarządzić śledztwo w jego sprawie i sprawdzić, czy nie ma powiązań z Departamentem.
On sam jej okłamywać nie będzie, bo przecież znała jego metody działania jako Rebelianta i że nie pozwoli sobie na narażanie swoich pracowników oraz rodziny, z powodu jakiegoś ciekawskiego dzieciaka, który nie dość że jest mutantem to jeszcze zadaje niebezpieczne pytania. Nicholas ma prawo podejrzewać go o pracę dla Departamentu. Ta jego ciekawość, sama go kiedyś zabije albo sprowadzi na niebezpieczny tor. Ściągnie na siebie jeszcze niebezpieczne sytuacje, w których nie będzie umiał sobie poradzić.
- Jeżeli zapewnisz mnie, że nie ma on powiązań z Departamentem czy inną instytucją polującą na takich jak my, wtedy mogę cię zapewnić, że nic mu się nie stanie ze strony mojej i moich podwładnych.
Dodał, nadal z opanowaniem i ze spokojem ale i z ostrzeżeniem, by Mary była świadoma tego, w jakie bagno może wpakować się Simon, nawet o tym nie wiedząc. Nicholas wszystko zrobi, aby chronić pracowników tego miejsca i innych mu podlegających, jak i swojej rodziny. Czekał na zdanie Mary, czy może mu dać gwarancję na to, że chłopak jest czystym mutantem. To, że ma ze sobą jakieś problemu, to już nie Nicholasa sprawa. Wystarczająco go dzisiaj poznał.
[Profil]
  [AB+]
 
Mary Pond
Administrator



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2021-01-23, 11:55   
   Multikonta: Michael Shugart, Jane Hills, Heaven Reed
  

   2 lata Giftedów!


Mary była gotowa sięgnąć po groźby. Nie chciała, ale gdyby musiała, posunęłaby się do gróźb. Na szczęście nie było to potrzebne. Nicholas wspomniał, że może zarządzić śledztwo w sprawie Simona, ale nie musi jeśli zyska zapewnienie, że takiego powiązania nie ma.
-Nie będzie takiej potrzeby. Nie mam na to konkretnego dowodu, który mogłabym Ci teraz pokazać, ale Simon na pewno nie ma żadnych powiązań z Departamentem. Zdążyłam go już poznać trochę. Zresztą gdyby miał jakieś powiązania, to rodzina by wiedziała i mi powiedziała.
Teoretycznie nie miała niczego co potwierdzałoby czystość chłopaka, ale nie mieściło jej się w głowie żeby właśnie on był z DOGS. Nie po reakcji jaką widziała gdy opowiedziała mu z Sebastianem co Departament robi mutantom. To po prostu nie pasowało.
-Swoją drogą dziękuję, że się martwisz. Nawet jeśli bardziej chodzi o bezpieczeństwo Laguny niż moje.- uśmiechnęła się wyraźnie mniej spięta niż zanim dostała odpowiedź Nicholasa.
-Pójdę już może do niego zanim sobie krzywdę zrobi.- zażartowała zerkając w stronę wyjścia, ale została na miejscu dopóki szef nie potwierdził, że się zgadza.
[Profil]
    [B+]
 
Nicholas Grenville



Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Oliver Mayes / Nicky / Blondie (wg Mary)

age:
32

height / weight:
194/89

Wysłany: 2021-01-23, 12:18   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba, Ricky, Raven
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Gdyby mieli rozmawiać groźbami, to ciekawe kto by wygrał. Nicholas kierujący Rebelią, czy samotna Mary MandalaGirl która dopiero co zbiera swoją ekipę? Możliwe, że słyszał i czytał o wyczynach MandalaGirl i nie jest dla niego trudne przypisać umiejętności do konkretnej osoby. Zwłaszcza, że z Mary dużo współpracował. Ale jeszcze nie podejmował z nią tego tematu. Nie było w sumie kiedy. Obserwował.
Dziewczyna znała chłopaka i jedynie mogła dać tylko zapewnienie słowne, że nie ma on powiązań z Departamentem. Oby mówiła prawdę. Nie zmienia to faktu, że mimo tej rozmowy, Nicholas może zrobić to co mówił, ale Mary nie musi o tym wiedzieć.
- Rozumiem.
Krótko odparł, przyjmując jej słowa do wiadomości. Bo jedynie tylko takie miała dla niego zapewnienie.
Kolejne jej słowa również sprawiły pojawienie się uśmiechu na twarzy Nicholasa. Jakby chyba wiedzieli do jakiego tematu to zmierza.
- Wiesz, że furtka do nas jest nadal dla Ciebie otwarta. Miałabyś zapewnione lepsze bezpieczeństwo niż obecnie. Zmykaj. Nim jeszcze ktoś inny go zgarnie.
Odpowiedział także trochę z żartem, ale nie zamierzał jej dłużej zatrzymywać. Jeżeli faktycznie chłopak samotnie, niczym pies, czekał na swojego "właściciela". Tu chyba można było mówić o wielbicielce.
[Profil]
  [AB+]
 
Mary Pond
Administrator



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2021-01-23, 17:40   
   Multikonta: Michael Shugart, Jane Hills, Heaven Reed
  

   2 lata Giftedów!


Ta… Mary zdecydowanie by przegrała gdyby zaczęli się siłować na groźby, ale wciąż w razie czego mogła nieźle kopnąć Rebelię w rzyć gdyby ją przycisnęli do muru. Na szczęście obie strony widzą, że ani trochę im się to nie opłaca. Co do działalności MandalaGirl, to Mary zastanawiało czemu Blondie jeszcze nigdy tego nie poruszył i czuła, że ją samą ten fakt trochę uwierał. Wyglądało to jak taka cisza przed burzą i tylko czekała w niepewności kiedy ta burza nastąpi. Postanowiła jednak nie wywoływać wilka z lasu i po prostu robić swoje. Może przemknie jakoś pod radarem. Wątpiła w to, ale przecież gdyby to w jakiś sposób przeszkadzało Nicholasowi, to by wcześniej się z nią skonfrontował, co nie?
Obecna rozmowa dotyczyła jednak nie jej, a Simona, którego na szczęście udało się uchronić przed wielkimi problemami od strony Rebelii. Dopuszczała możliwość, że szef zechce mu się przyjrzeć bez jej wiedzy, ale wierzyła, że nic mu nie zrobi. Nie miał powodu. Byłoby to marnotrawstwo zasobów zasadzać się na dzieciaka, który ani im nie pomoże, ani nie zaszkodzi. To już była kwestia racjonalnego podejmowania decyzji. Oczywiście, mężczyzna musiał na koniec wspomnieć, że jak coś, to w Rebelii nadal jest dla niej miejsce. Ruda siłą rzeczy zaśmiała się lekko. To już zdecydowanie stało się ich wspólnym żartem.
-Oczywiście, będę pamiętać.- odpowiedziała na to. No niby nie odmówiła… -Do jutra.
Pożegnawszy się ruszyła do wyjścia. Gdy była już na zewnątrz rozejrzała się za Simonem, którego zgarnęła na poważną rozmowę o podążaniu za nią, o pracy i przede wszystkim o rozmawianiu z nieznajomymi. Zastanawiała się gdzie będą mogli spokojnie usiąść, ale ostatecznie zabrała go do swojego mieszkania.

zt
[Profil]
    [B+]
 
Nicholas Grenville



Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Oliver Mayes / Nicky / Blondie (wg Mary)

age:
32

height / weight:
194/89

Wysłany: 2021-01-30, 01:51   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba, Ricky, Raven
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


- Do jutra.
Odpowiedział jej Nicholas z uśmiechem, gdyż szczerze ta rozmowa o nieustannych próbach przekonania jej z dołączeniem do Rebelii, stała się faktycznie żartem i niespełnionymi marzeniami Nicholasa jako lidera. Wiedział jednak, że niezależnie od tego, jak często będzie jej to proponował, ona i tak zawsze będzie odmawiać. Więc nie robił nic na siłę. Wiedział też, że chciała stworzyć coś swojego, dlatego jemu akurat odmawia dołączenia. MandalaGirl. Specjalnie w jej obecności tematu nie porusza, gdyż woli poczekać na jej efekty. Jak daleko uda jej się dotrzeć i czy to co osiągnie, nie będzie im zagrażać.
Grenville odprowadzając Mary, stanął w wyjściu korytarza spoglądając na główną salę baru i obserwując jak dziewczyna opuszcza lokal. Westchnął i wtedy podszedł do niego Albert. Znany z ostatniej misji, gdzie musiał w pościgu zastąpić rannego Roberta, wracającego wciąż do siebie przez rehabilitacje ręki.
- Nadal nie chce dołączyć?
Zapytał Nicholasa.
- Nie. I nie dołączy.
Stwierdził z przekonaniem Nicholas, spoglądając na siedzących przy stolikach klientów i krzątających się swoich kelnerów. Po chwili jednak wycofał się znów na korytarz, zmierzając na zaplecze z Albertem, zawiedzionym ciągłymi odmowami Rudej Wiewiórki.
- Jakieś wieści o Leilah?
Zapytał Nicholas, gdyż ostatnio nie podobał mu się fakt, że Ci z bractwa, których przyjął od wydarzeń z fabryki, nagle mu zniknęli i nie odzywają się.
- Żadnych.
Odpowiedział Albert zgodnie z prawdą. Nicholas zmarszczył brwi nie będąc tą informacją zadowolony.
- A Bradley?
Dopytał o kolejną osobę.
- Też nic.
Odparł Albert. W tym przypadku Nicholas westchnął i przystanął w pobliżu drugiego wejścia do kuchni a klatką schodową.
- Będzie trzeba ich odnaleźć. A innym zlecić ich zadania...
Nicholas chwilę się zastanowił, przy czym Albert miał pytanie.
- A co z Mandalą? Rozmawiał szef z Mary na ten temat?
Nicholas spojrzał na niego.
- Nie. Poczekamy jak się rozwinie jej sprawa i jak daleko zajdzie. Póki co, wolę obserwować jej czyny i działania. Jak daleko się posunie. Skoro Leilah zawiodła, obserwację Mary zlecam Tobie. Chcę mieć pewność, że nie będzie działać na naszą szkodę.
Albert z przyjemnością przyjął zlecone zadanie, skinieniem głowy.
- Zostaje jeszcze sprawa tego chłopaka...
Przeniósł spojrzenie w kierunku z jakiego przyszli.
- Zlecę śledztwo odpowiedniej grupie. Wolę mieć pewność, że faktycznie jest czysty.
Widocznie nie do końca wierzył słowom Mary i wolał sam sprawdzić dla pewności, że niejaki Simon jest czysty.
- Wracaj do pracy.
Dodał Nicholas ze spokojem, pozwalając podwładnemu wrócić do swoich obowiązków. Sam zaś udał się do sali monitoringu, by sprawdzić nagrania z kamer momentu, gdzie był Simon. Poprosił swoich operatorów o wydruk jego zdjęcia, które następnie przekazał odpowiednim osobom w Rebelii, aby poszukali na jego temat tyle informacji ile zdołają.


[z/t]
[Profil]
  [AB+]
 
Rosalie Moore



Dance like no one is watching.

Audiokineza

85%

Tancerka





name:

Rosalie Moore

alias:
-

age:
33

height / weight:
163/54

Wysłany: 2021-03-13, 20:51   

/13 lipca

Rose jak to ostatnimi czasy miała w nawyku, Po skończonych zajęciach w Empire i ukończeniu papierkowej roboty, znalazła się w Lagunie. Cóż, po całym tygodniu uważała, że odrobina relaksu jej się należy. No... Może przesada, twierdząc, że po całym tygodniu skoro potrafiła spędzać tu trochę czasu po pracy nawet 3 razy w tygodniu. Wszystko zależało od tego, jak ciężki miała dzień i jak upierdliwi byli uczniowie.
Zwykle siadała gdzieś przy oknie bądź w kącie sali, jednak z racji tego, że ów miejsca były zajęte, usiadła zaraz przy barze.
-To co zwykle.
Poprosiła, gdy tylko się rozsiadła. Po chwili już rozkoszowała się już swoim drinkiem obserwując ludzi dookoła. W między czasie zastanawiając się, ilu z nich tak na prawdę jest mutantami ukrywającymi swoje prawdziwe ja.
[Profil]
  [B-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 5