Poprzedni temat «» Następny temat
Febe Duarte
Autor Wiadomość
Febe Duarte



I'm perfectly able to hold my own hand.

Manipulacja przewodnictwem nerwowym

77%

wolontariuszka





name:

Febe Duarte

alias:
Hodgkin

age:
28

height / weight:
178/65

Wysłany: 2018-06-13, 01:02   Febe Duarte

Febe Duarte
urodzona w San Jose 17.03.1990 roku, mieszka w Olympii od 29 dni, przynależy do Bractwa, piastuje stanowisko wolontariuszki, wizerunku użycza Steffy Argerich
historia
Sąsiedzi pewnie myślą, że robią karierę w świecie, sama by tak myślała na ich miejscu. Rodzina poukładana, dzieciaki diablo zdolne, szczególnie starsza dwójka i prawie grzeczne, gdy nie jeździły na skateboardach lub nie rozbijały się na podjeździe. Rodzina zwyczajna, solidna klasa średnia, korzenie irlandzko-hiszpańskie i dobre etaty u informatycznych gigantów. Było dobrze. Nawet w fazie buntu i zainteresowania wszelkimi formami kontestacji to doceniała swój dom. Kiedy ma czas na wspominki, a teraz wbrew pozorom ma go, aż za wiele, to dostrzega, jak dużo koncertowo zawalili.
Jej mutacja zaczęła się objawiać, gdy miała jedenaście lat. Wszyscy próbowali sił w surfowaniu, głównie oswajanie się z deską, gdy Febe straciła równowagę wpadła pod wodę i kolejna fala ją przykryła. Spanikowana nie mogła się podnieść, straciła orientację. Pamięta tylko uczucie rozciągniętej w czasie kotłowaniny. Trudno było określić ile minęło, zanim jej rodzeństwo dostrzegło, że znikła i zaalarmowali dorosłych, którzy wyciągnęli ją z wody. Choć akurat ten moment wymyka się z tych wspomnień. Następne, co pamięta, jak pozbywa się wody, której się zdążyła opić na tyle, że klatka piersiowa bardzo ją bolała, ale po chwili wszystko przeszło. Nawet nie zdążyła się poskarżyć na to. Właśnie wtedy po raz pierwszy zablokowała impulsy nerwowe i podniosła próg pobudliwości neuronów w drodze przewodzenia, całkiem intuicyjnie. Później, sporadycznie w przeciągu lat, kiedy przytrafił się jeden z wielu frajerskich upadków z deski prosto na szorstki beton również ból szybko przemijał. A starsi koledzy jej brata śmiali się, że prawie robi się zielonkawo blada, żeby się nie rozpłakać. Sama uznała, że pomogły jej ćwiczenia relaksacyjne, które podłapała na waśnie trwającej fazie jej zainteresowania filozofią Dalekiego Wschodu (które ograniczało się głównie do trzech zajęć jogi i kilku wizyt w pobliskim centrum medytacji buddyjskiej). Kolejne podobne przypadki jakoś jeszcze jej nie zaniepokoiły.
Moc rozwijała się powoli, żeby ją rozumieć i nią kierować potrzebowała wiedzy z zakresu fizjologii, ale Dion szybciej od niej spostrzegł się w czym rzecz. Miał w końcu nad nią kilka lat przewagi eksperymentów z własną mutacją. Nikt nie widział problemu, że cały czas siedzi w komputerach, gdy rodzice w tym robili, więc mógł swobodnie eksperymentować ze swoją technopatią. Oboje uznali, że nie mogą się z tym zdradzać, wtedy zaczęli się oddalać od rodziny, pewnie całkiem niepotrzebnie, ale gdy się jest nastolatkiem decyzje zapadają szybko, pod wpływem impulsu i najlepiej na zawsze. Stopniowo izolowali się od najbliższych i gdy krótko po wydarzeniach w dwa tysiące czternastym rodzice z młodszym rodzeństwem wynieśli się na kontrakt do Europy, oni już od dwóch lat siedzieli w Kanadzie. Wtedy Dion zakładał wraz ze swoją dziewczyną własną firmę analityczną w Kanadzie, a Febe tam studiowała neurobiologię, więc z rodzicami mieli bardzo sporadyczny kontakt. Oficjalnie firma wykonywała raporty na zlecenie poprzednich pracodawców Diona i Miki z Doliny Krzemowej, naprawdę wraz z Febe i Jukką (jeszcze jednym kalifornijskim uchodźcą) zajmowali się ekstrakcją danych, czyli starym i dobrze mającym się szpiegostwem przemysłowym. Cała ich czwórka dysponowała mocami wynikającymi z mutacji i korzystali z nich w swojej pracy. W tym czasie położenie mutantów w Stanach ulegało gwałtownemu pogorszeniu, jednak to było poza nimi, kolejna krótkowzroczność. Do ubiegłego roku toczyło się wszystko równo, ale wreszcie komuś ich działalność zaszła odpowiednio głęboko pod skórę lub też wpadli na dane szczególnie wrażliwe dla rządu, a może to tylko zwykłe pozbywanie się konkurencji. Teraz nie jest w stanie tego dojść. W trakcie ekstrakcji pod Bostonem wpadli. Akcję prowadziło FBI, gdyż ich działalność podpadała pod działkę agencji federalnej, ale mieli też wsparcie DOGS w związku z podejrzeniem informatora, że cel może być mutantem. Mika w ostatniej chwili zdołała wyczuć nadchodzący atak, a że służby miały cynk o jednym podejrzanym, Dion postanowił wykorzystać. Został kupując czas potrzebny Jucce do wydostania reszty. Starszy brat zginął lub został pojmany. Pozostała trójka rozdzieliła się i spierdoliła na trzy strony świata. Febe korzystając z pozostałych kontaktów, mniej lub bardziej legalnych, zadekowała się na północy, choć wiedziała, że na razie na granicy z Kanadą jest spalona, to starała się jej trzymać. Do Seattle dotarła na przełomie roku, a miesiąc temu w końcu trafiła do Olympii, o której dowiedziała się przez dawną znajomą z Kanady. Transfer Duarte miał się odbyć, gdy siedzibę Bractwa zaatakowały siły rządowe. Kiedy pojawił się łowca, który miał ją wprowadzić, doszła wiadomość o napaści, więc Febe przez kilka dni ukrywała się w mieście i dostała się do Bractwa w trakcie przeprowadzki do nowej siedziby. Starała się pomóc przy adaptacji magazynów, ale trudno jej było wejść w społeczność chwilę po tragedii, która dla niej była czymś daleko poza nią.

charakter
Jest skałą. Cichą, zdystansowaną, ale solidną i do porzygu lojalną osobą. Niezbyt emocjonalna, często wydaje się mieć uczucia skręcone do minimum, więc trudno, żeby kierowała się nimi, sympatiami czy chwilowymi kaprysami przy podejmowaniu decyzji. W tym wszystkim jest logiczna, więc, no cóż wszystko razem daje obraz kogoś nieprzyjaznego lub robota, który sypie sugestiami rozwiązania problemu zamiast zaoferować ramię do wypłakania w razie problemów. Do tego small talk, uprzejmości, białe kłamstwa ją męczą, nauczyła się w nie grać, co nie oznacza, że w trakcie takich sytuacji w jej wyobraźni rozmówca nie staje wielokrotnie w płomieniach lub ona nie wali głową w mentalną ścianę - najczęściej wszystko na raz, ale na zewnątrz stara się trzymać fason. Odznacza się mocno sardonicznym humorem, którym może lepiej, żeby się nie dzieliła. Jej starszy brat był dla niej kompasem, Febe mimo kierowania się logiką często zamiera w lęku, że przeoczyła jakiś szczegół lub właśnie popełnia błąd i wszystko należy jeszcze raz przeanalizować i tak się zapętla.
opis mocy
Kontrola układu nerwowego, głównie człowieka, bo inne zwierzęta są raczej mało podatne. Manipulacja odbywa się na poziomie neuronów i neuroprzekaźników w synapsach. Febe jest w stanie zablokować, wzmocnić lub zmanipulować sygnał przewodzony przez nerwy. Nie musi dotykać osoby, choć to daje najlepszy efekt, może znajdować się niedużej odległości w zasięgu wzroku. Maksymalna odległość, jak na razie to około dwadzieścia metrów.
1. poziom [1-30%]
Działanie na poziomie obwodowego układu nerwowego, czyli tej części, która kontaktuje ze sobą narządy i ośrodkowy układ nerwowy (mózgowie i rdzeń kręgowy). Podstawowe hamowanie lub wzmacnianie sygnału przewodzenia w nerwach, poprzez odpowiednio podniesienie potencjału progowego lub jego obniżenie, dzięki czemu może zmniejszyć lub zwiększyć odczucie - bólu, dotyku, ucisku, położenia ciała i innych. Nie jest w stanie inicjować bodźca, musi być on wywołany w sposób naturalny.
5/2
2. poziom [31-55%]
Kreowanie fałszywych impulsów poprzez pobudzanie wybranych ścieżek dalej w obrębie obwodowego układu nerwowego. Choćby wywołanie nieprawdziwego wrażenia dotyku czy zwiększonego natężenia światła.
4/2
3. poziom [56-89%]
Na tym poziomie jest w stanie wpływać na ośrodkowy układ nerwowy - efekt następuje szybciej i mocniej. Może manipulować na raz dwoma ośrodkami czynnościowymi, poprzez wzmacnianie, osłabianie reakcji na sygnał dochodzących do nich lub zainicjowanie powstania odruchu.
3/3
4. poziom [90-100%]
Wpływanie na kilka niezależnych ośrodków czynnościowych ośrodkowego układu nerwowego równocześnie.
2/7

Osoby poddane mocy w zależności od stopnia ingerencji i częstości mogą później odczuwać gorsze samopoczucie - ból i zawroty głowy, odwodnienie, taki lekki kac. Febe również to odczuwa, jeśli sama siebie podda działaniu swojej mocy, poza zmęczeniem wynikającym z używania mutacji. Ze względu na specyfikę mocy jej możliwości są ograniczone wiedzą neurologiczną Febe. Przy długim używaniu zdolności lub bardzo intensywnym u Febe pojawia się silne uczucie zmęczenia, zawroty głowy, mdłości, obniżona koncentracja i spadek nastroju, w skrajnym przypadkach pojawiają się objawy podobne do zespołu serotoninowego czy złośliwego zespołu neuroleptycznego - wysoka gorączka, podwyższone ciśnienie krwi, przyspieszone tętno, zaburzenia snu, halucynacje, sztywność mięśni.
Działaniem ubocznym mutacji jest wysoka podatność Febe na substancje psychoaktywne, silnie reaguje na wszelkie leki wpływające na ośrodkowy układ nerwowy.
ciekawostki

Ma kanadyjskie papiery na swoją drugą tożsamość Aury Merton, jednak obawia się, że na razie może widnieć w rejestrach służb, więc nawet solidne dokumenty nie wystarczyłby do legalnego opuszczenia kraju.
Kontakt z rodzicami i młodszym rodzeństwem przed nieudaną akcją miała już dość sporadyczny i słaby, raczej obie strony trochę obawiały się namierzenia i przede wszystkim wzajemnej konfrontacji.
Pali papierosy.
Trenowała jiu jitsu - osiągnęła niebieski pas, więc doskonale zdaje sobie sprawę, że najlepszym rozwiązaniem niebezpiecznych sytuacji jest strategiczny odwrót.
Studiowała neurobiologię pod kątem zwiększenia kontroli swojej mocy, od mniej więcej piętnastego roku życia starała się uczyć panowania nad umiejętnościami, które potem wykorzystywała we współpracy z bratem.
Pseudonim jaki używa to Hodgkin, po angielskim nobliście.
Poza angielskim płynnie mówi po hiszpańsku, zna podstawy francuskiego.


[Profil]
  [AB-]
 
Samantha Bartowski



The bottom of the bottle is my only friend.

Alkokineza

3%

Były mieszkaniec DOMu / bezdomna





name:

Samantha Yasmine Bartowski

alias:
Sam, Kowalski

age:
29

height / weight:
170/47

Wysłany: 2018-06-13, 23:28   
   Multikonta: Caroline, Joe
  

   #FPTP

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Ukryj: 


Karta zaakceptowana!
Poziom opanowania Twojej mocy to: 77%
Prowadzisz bardzo ryzykowne życie. Czy zdołasz się dalej ukrywać przed rządem? Czy jesteś pewna, że nigdzie nie zostawiłaś śladów? Czy zatrzymanie się w Bractwie okaże się dla Ciebie pomocne?
Mam nadzieję, że przekonamy się o tym już niebawem, gdy tylko zdołamy spotkać się na fabule! Powodzenia w dostosowywaniu się do norm panujących w Bractwie!

Miłej gry <3

PS. Twoja grupa krwi to AB-.
_________________

The sweet escape...
...Is always laced with a familiar taste of poison...
[Profil]
    [AB-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 8