Poprzedni temat «» Następny temat
Victor Brown
Autor Wiadomość
Victor Brown



Look forward, not back

Sokoli wzrok

83%

Najemnik





name:

Victor Brown

alias:
Eagle Eye

age:
32

height / weight:
189/80

Wysłany: 2018-05-30, 17:11   Victor Brown
   Multikonta: Brak
  

   Talon na Aarona i balon


Victor Brown
urodzony w Londynie, Wielka Brytania 3 lipca 1986 roku, mieszka Olympii od trzech miesięcy, przynależy do niezrzeszonych, wizerunku użycza Richard Armitage
historia
Victor urodził się 3 lipca 1986 roku w Londynie, a przynajmniej tak mu mówią. Nie znał swoich rodziców, ponieważ został porzucony zaraz po narodzinach. Odnalazł go nie jaki Daniel Redcliff i przygarnął do swojej szajki. Nie była to zwykła rodzina, oj nie… była to grupa przemytniczo-najemna. Wykonywali przeróżne nielegalne działania jak przemyt broni, a nawet ludzi. Zajmowali się małymi operacjami zbrojnymi, jeżeli takie było życzenie klienta. Czemu przyjęli takiego nic nieznaczącego gówniarza w swoje szeregi? Daniel miał kiedyś synka, który był bardzo podobny do małego Brown'a, ale zmarł po roku od narodzin. Daniel nigdy o tym nie chciał rozmawiać, więc nikt za bardzo nie wie co się stało. Wziął go bez większego powodu, bo mógł i nikt mu nie zabronił. Postanowił wychować po swojemu i wyszkolić na najemnika. Victor od małego uczył się walki, posługiwania broni, ale także języków, matematyki, kultury w różnych krajach. Był wychowywany twardą ręką, żeby nabrać dyscypliny, jednak nigdy nie narzekał na swój los. Cieszył się z tego co posiadał. Jego najlepszymi wspomnieniami są wieczorne ogniska, a także rozmowy z innymi najemnikami, którzy posiadali przeróżne poglądy, charaktery, ale każdy lubił wypić, pogadać, pośmiać się. Owszem, czasami zdążały się sytuacje, że dali sobie po gębie, ale szybko potem mogli dojść do porozumienia. Czuł się jakby posiadał prawdziwą rodzinę.
W wieku dziewięciu lat chciał się wykazać, więc na własną rękę zaczął kraść. Nic poważnego, gdzieś z rynku zniknęło jabłko, ciastko, lub jakieś spodnie. Robił to dyskretnie, ale czasami się nie udawało. Zostawał przyłapany i nie raz pobity. Jednak każda jego porażka uczyła czegoś nowego. Zbierał cenne doświadczenie, które w przyszłości pewnie nie raz się przyda. Podczas jednej z akcji, w której został przyłapany, właściciel okradanego sklepu nie był zadowolony, ba... był tak wkurzony, że bił Victora z niesamowitą wściekłością. Młody zaczął się bać nawet i o życie. Nie wiedział jak to się dokładnie skończy, więc starał się blokować ciosy. Po kilku mocniejszych uderzeniach w twarz, wiedział że mężczyzna go zabije, że nie przestanie uderzać. W tym momencie coś się w nim zmieniło. Jego oczy zaczęły rejestrować więcej niż zwykle, dzięki czemu obserwując dokładnie ręce swojego oponenta, mógł przewidzieć gdzie padnie kolejny cios. Dzięki temu mógł zrobić unik i uciec stamtąd ile posiadał sił w nogach. Po tej akcji odkrył coś w sobie. Był w stanie widzieć więcej niż inni. Dostrzegał najmniejsze szczegóły, które pomagały mu w planowaniu akcji, lub też widział na bardzo dalekie odległości. Najemnicy widząc potencjał chłopaka zaczęli widzieć w nim zysk. Zaczęli pomagać mu w rozwijaniu swoich umiejętności. Uczyli go używania karabinu snajperskiego. Zabierali go także na akcje, gdzie jego jedynym zadaniem było zidentyfikować cel z bardzo dalekiej odległości. Szajka Redcliffa zaczęła zarabiać krocie, dostawali coraz to ważniejsze i bardziej opłacalne zlecenia, co też równało się z zwiększonym ryzykiem wykrycia przez odpowiednie służby.
Niestety, doszło do tego. Victor skończył 24 lata i akurat cała grupa odpoczywała na pustyniach afrykańskich. Ich kolejnym zadaniem było pozbycie się grupy zbrojnych aktywistów, którzy atakowali konwoje diamentów. Do tej akcji odpowiednio się przygotowali, kupili kilka wozów opancerzonych, ciężkie karabiny, kamizelki, ale nie byli przygotowani na atak z powietrza. Jeden z oddziałów wojsk Stanów Zjednoczonych stacjonujących niedaleko postanowiła połączyć siły z Interpolem i raz na zawsze pozbyć się najemników. Najpierw spadły trzy bomby, które rozwaliły ciężki sprzęt, następnie nadleciały helikoptery. Urządzili prawdziwą rzeźnię. Cała akcja nie trwała więcej niż trzy minuty. Victor przeżył tylko i wyłącznie za pomocą swojego sokolego wzroku. Uciekł i nie wiedział co ze sobą zrobić. Odwiedził stare kryjówki, ale nikogo nie mógł znaleźć. Postanowił opróżnić skrytki z pieniędzy i uciekł, podróżując po Europie. Był zagubiony, ponieważ nie wiedział jak ma teraz żyć. Od małego był najemnikiem i nie był w stanie zmienić przyzwyczajeń, dlatego po roku wegetacji postanowił wrócić do biznesu. Odnowił stare kontakty i został bronią do wynajęcia. Większość jego kontrahentów była pochodzenia Rosyjskiego i zajmował się dla nich tropieniem ludzi, mutantów, przeprowadzał prywatne dochodzenia, ale także zdarzały się morderstwa, czy kradzieże. Był w stanie zrobić wszystko za odpowiednią cenę.
Przybył do Olympii tylko i wyłącznie w celach biznesowych. Musiał odnaleźć mutantkę, która uciekła jednemu z oligarchów i spróbować ją sprowadzić do domu. Jednak… jeżeli by to mu się nie udało, mógł ją zabić. Wynajął mieszkanie i zaczął swoje dochodzenie, które prędzej czy później doprowadzi do ujęcia zbiega.
charakter
Victor to cwaniak. Co? Za prosto i zbyt ogólnikowo? Dobrze, rozwinę temat. Po tym jak jego najemnicza szajka została wybita zaczął martwić się tylko o siebie. Nie interesują go inni, choć nie ma serca z kamienia i jak widzi żebrzące dziecko na ulicy to wrzuci jakiś grosz. Gdyby jednak był postawiony do ściany i miałby wybierać pomiędzy swoim życiem, a setką innych to oczywiście że wybrałby siebie. Jest profesjonalistą. Zawsze dokańcza dane mu zlecenie. Nie ma w zwyczaju naruszać zaufania klientów, chyba że ktoś przebije go swoją ofertą. Jest w stanie zrobić bardzo dużo dla pieniędzy, których i tak ma już sporo. Nie jest człowiekiem, który siedzi w jednym miejscu. Często podróżuje, przeprowadza się i dostosowuje do kolejnych misji. Nie jest jednak zupełnie pozbawiony uczuć. Lubi żartować, bawić się, wypić, czy też uprawiać seks. Brak mu jednak stabilności, bo nie zna innego życia niż bycie najemnikiem.

opis mocy
Sokoli wzrok - Victor gdy się skupia jest w stanie dostrzec o dużo więcej niż normalni ludzie. Rejestruje wiele szczegółów dotyczących pomieszczenia w jakim się znajduje, lub człowieka z jakim rozmawia, ale także jest w stanie bardzo dobrze dostrzec obiekty oddalone.

Zalety:
- Jest w widzieć na większe odległości z lepszą dokładnością niż zwykli ludzie
- Przebywając w jakimś pomieszczeniu, jest w stanie zarejestrować najmniejsze szczegóły, co też pomogło mu w rozwijaniu umiejętności detektywistycznych.
- Rozmawiając z kimś jest w stanie określić czy dana osoba kłamie, śledząc jego gestykulację, mowę ciała.

Skutki uboczne:
- Silny ból głowy
- Krwotoki z nosa
- Zmęczenie wzroku
- Krótkotrwała utrata ostrości
- Utrata koordynacji

Przeciążenie: Trwałe uszkodzenie wzroku, ślepota

ciekawostki

- Victor był wychowywany przez najemników, przez co stał się taki jak oni
- Zna sześć języków: angielski, niemiecki, rosyjski, hiszpański, francuski i japoński
- Umie walczyć wręcz, a także doskonale posługuje się bronią palną, zwłaszcza karabinami snajperskimi.
- Kocha psy, nie lubi kotów.
- Jego ulubioną kuchnia to włoska
- Posiada charakterystyczny, brytyjski akcent
- Posługuje się wieloma, fałszywymi paszportami
- Zna się dobrze na trasach przemytniczych
- Posiada neutralny stosunek względem mutantów jak i ludzi


[Profil]
  [AB-]
 
Samantha Bartowski



The bottom of the bottle is my only friend.

Alkokineza

3%

Były mieszkaniec DOMu / bezdomna





name:

Samantha Yasmine Bartowski

alias:
Sam, Kowalski

age:
29

height / weight:
170/47

Wysłany: 2018-06-01, 15:13   
   Multikonta: Caroline, Joe
  

   #FPTP

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Karta zaakceptowana!
Poziom opanowania Twojej mocy to: 83%
Czyżby nowy najemnik o iście detektywistycznych zdolnościach pojawił się w Olympii? Strzeżcie się wszyscy, którzy macie coś do ukrycia, oto Victor szykuje swoje rączki i wypatruje was swoim małym, spostrzegawczym oczkiem! Przed nim nic się nie ukryje! Mwahahahaha!

Życzę wielu udanych wątków na fabule <3 I obyś tylko nie znalazł żadnego haka na mnie :shock:
Miłej gry!
_________________

The sweet escape...
...Is always laced with a familiar taste of poison...
[Profil]
    [AB-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 7