Poprzedni temat «» Następny temat
Salon
Autor Wiadomość
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

70%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
21

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2018-12-10, 22:09   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Esther cieszyła się, że Vanessa nie drążyła tematu. Chociaż pewnie i tak dostała odpowiedź na swoje pytanie. Przecież wymijająca lub brak odpowiedzi to też jakaś informacja. Po za tym sama reakcja na pytanie dziecka wiele sugerowało. Jednak pozostajmy przy tym, że Esther nic nie powiedziała. Przecież powstrzymała się od tego by głośno wypowiedzieć: ,,Tak jestem siostrą twojego taty".
- Wujek wie tyle ile musi - powiedziała tylko, bo taka była prawda. Esther miała jeszcze wiele tajemnic przed Conorem. Chociaż zależało jej na nim nie potrafiła powiedzieć mu wiele rzeczy o sobie. Po prostu czuła w sobie jaką blokadę by przed wyjawieniem mu wszystkiego. Może kiedyś się przełamie, ale na razie musi mu wystarczyć tyle ile wie. Przecież Nickowi też nie powiedziała, że ma problemy zdrowotne. O ile to można tak nazwać...
Po utrzymaniu zgody przez dziewczynkę zaśpiewały piosenkę ,,Być tam" oraz jeszcze jedną, którą wybrała Van. Musiało być sprawiedliwie.
- Dobra chyba pora wracać do nich, by sprawdzić czy wszystko porządku - powiedziała pakując zestaw do pudełka, a następnie dając je dziewczynce. Esther nie czuła oporu, by zasugerować, że mogli się nie dogadać. Skoro dziecko już zauważyło to, że jest siostra jej taty. To pewnie dostrzegła napięcie między mężczyznami.
- Chodzimy - dodała uśmiechem do dziewięciolatki.

//zt
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

82%

Poszukiwany





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2019-07-06, 19:15   
   Multikonta: Brian, Liam, David
  

   1 Rok na Giftedach!


/ 1 marca 2019

W ostatnich dniach dużo się działo. Nie mówiąc już o tym, co miało miejsce jakiś tydzień temu. O tym zbytnio nikomu nie wspominał. W te dwa ostatnie dni był zajęty pracą w terenie. Dlatego też ustaliwszy z Esther, przywiózł do niej swoja córkę, która bardzo chciała się z nią zobaczyć. Nie ograniczał tego, wiedząc iż skoro nie miała mamy, mogła chociaż pobyć z ciocią. A często nawet kobieca dłoń w opiece się przydaje małemu dziecku. Prawie dziesięcioletnia Vanessa dzieckiem już raczej nie była. Nicholas zdążył to zauważyć, jak bardzo jego wychowanie, jej bystrość kształtują ją na bardziej dojrzałą dziewczynkę. Jakby miała w sobie więcej takowych genów po matce.
Ze względu na ostatnią misję i odniesienie rany postrzałowej, poinformował siostrę że po małą przyjedzie dopiero następnego dnia. Szczegółów nie podawał. A nie chciał też, by obie widziały na jego ubraniu krew i ranę. Dlatego też dał się opatrzeć w siedzibie. Dopiero późnym wieczorem, z początkiem marca, przyjechał pod dom swojej siostry. Vanessa pewnie już spała. Czemu więc nie wybrał lepszej pory? Musiał w końcu porozmawiać z Esther. Wciąż nie powiedział jej o śmierci Conora. W jego sprawie tez miał sporo roboty. A jeszcze sam przechodził własne katusze z powodu nadużycia mocy. Na całe szczęście w miarę dobrze z tego wyszedł, lecz na jakiś czas postanowił zrezygnować z używania mocy. Być może też dlatego podczas ataku na Bibliotekę, nie używał jej wcale, tylko posługiwał się bronią i własnymi umiejętnościami walki.
Chwilę siedział w samochodzie, zbierając myśli jak i co powiedzieć siostrze. W końcu wysiadł, zdając sobie sprawę z tego, że ona mogłaby przecież zauważyć samochód i wyjść mu na przeciw. Westchnął, zamknął pojazd i podszedł do drzwi, pukając. Na sobie miał czarną nową kurtkę, zdążył jeszcze kupić dzisiaj, po tym jak poprzednia znów była podziurawiona i od krwi. Do tego czarne spodnie, obuwie i rękawiczki. Te ostatnie zdjął w oczekiwaniu na otwarcie drzwi. Właściwie to zawsze na zewnątrz ubierał się na czarno, by zlać się z nocą.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

70%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
21

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2019-07-09, 21:55   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


// 1 marca

Nie mógł narzekać na nudę skoro u niego tyle się działo. Jeśli chodzi o Esther to u niej trochę, a raczej bardziej było spokojnie. Nie licząc pracy w barze i czasem niezbyt przyjemnych klientów to nic takiego się nie działo. Po prostu skupiła się na pracy, a wolny czas poświęcała swojej bratanicy, która ostatnio stała się częstym gościem jej domu. Może dlatego nie zauważyła, że Conor się nie odzywa. Zresztą chłopak czasem znikał na całe tygodnie bez słowa i później się pojawiał. Esther wiedziała, że kiedy go nie to zazwyczaj jest lub robi coś dla bractwa. Rozumiała to i też nie miała do niego o to pretensji. Chociaż nie powiem za każdym razem, kiedy dłużej się nie odzywał to po prostu martwiła się i tęskniła. Tak było i tym razem... Chociaż Vanessa nie pozwalała jej na czas w którym by siedziała i się zamartwiała. Wręcz przeciwnie przywoływała uśmiech na jej twarzy.
Co prawda Nick zapowiedział, że przyjdzie po córkę następnego dnia. Jednak nie określił dokładnie godziny i nie uprzedził, że to będzie tak późno. Więc, kiedy Vanessa poszła się położyć zmęczona całym dniem, żeby się położy to musiała jej obiecać, że w razie czego ją obudzi. Sama nie mogła zasnąć, bo kiedy poszła spać to pojawiły się zmartwienia. Martwiła się tym, że Nicka tak długo nie ma oraz, że Conor się nie ozywa. Nie mogąc sobie znaleźć miejsca wzięła książkę do ręki i usiadła na schodach. Z nich miała najlepszy widok na drzwi wejściowe i tego kto wchodzi. Chociaż próbowała czytać ją to od kilku dobrych minut czyta tylko jedno i to samo słowo.
Słysząc pukanie do drzwi odłożyła książkę na najbliżej stolik i poszła otworzyć drzwi. Wcześniej sprawdzając przez wizji kto to może być. Wolała się upewnić, ponieważ przezorny zawsze ubezpieczony. Poznając brata po sylwetce. Dopiero wtedy otworzyła drzwi.
- Mógłbyś czasem ubrać się normalnie nie mówiąc już o tym, że o której przychodzi się po córkę - powiedziała do brata na przywitanie.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

82%

Poszukiwany





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2019-07-13, 21:34   
   Multikonta: Brian, Liam, David
  

   1 Rok na Giftedach!


Nicholas zdawał sobie sprawę z tego, jak w nieodpowiedniej godzinie się zjawia po córkę. Ale nie był wstanie znaleźć odpowiedniego momentu i pory, by móc sam na sam porozmawiać z siostrą. W końcu musiał jej powiedzieć prawdę. Im dłużej będzie to ukrywać, tym bardziej może go znienawidzić. A nie tak powinno być w jego rodzinie. W ich, rodzinie. I tak wystarczająco problemów przysporzył swojemu młodszemu rodzeństwu. Nie był jednak pewny, czy to co powie Esther, nie sprawi że będzie chciała się od niego odciąć.
W końcu drzwi się otworzyły i spojrzał w stronę siostry, która powitała go uwagami na jego temat. Urocze. Święcie by przyznał, że odziedziczyła to po matce.
- Przynajmniej nie rzucam się w oczy.
Odparł i wszedł do środka, nie czekając na zaproszenie. Skierował się od razu do salonu, czekając na siostrę. Co też skierował swój wzrok w jej kierunku.
- Vanessa śpi?
Zapytał z upewnieniem się, że tak właśnie jest. Jego córka czasami miała tendencje do tego, by coś podsłuchiwać, niczym ciekawskie dziecko świata i tego, o czym dorośli rozmawiają.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

70%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
21

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2019-07-22, 12:23   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Cóż były inne metody by porozmawiać na osobność. Na przykład wystarczyło powiedzieć Esther, że chciałby z nią porozmawiać. Znalazłaby czas dla niego i dostosowała się też do jego grafiku. Wiedziała, że jako prawa ręka przywódcy miał wiele obowiązków. Poza tym Vanessa zdążyła naskarżyć na ojca, że ten strasznie dużo pracuje. Dlatego też Esther znalazłaby czas i chwilę by porozmawiać z bratem. Sama chciała z nim pogadać, bo martwiła się o niego przez to, co dowiedziała się od bratanicy. Niestety nie wiedziała o tym, że Nick chce z nią pogadać oraz też o czym.
Na jego komentarz, że nie rzuca się w oczy miała ochotę wywrócić oczami. Sądziła inaczej dla niej wyglądał jakby planował napad na bank lub coś innego. Jednak zostawiała dla siebie, bo jeśli zdaję to egzamin to, czemu nie. Chociaż chciałaby go zobaczyć ubranego normalnie, coś innego niż czarnego.
- Tak śpi swoim pokoju na górze. Poza tym lepiej teraz jej nie budzić i nie wracać nocą. Zatrzymacie się na noc i rano pojedziecie po śniadaniu - powiedziała do brata oczywiście nie pytając go o zdanie. Miała dość pokoi, by znaleźć mu miejsce na noc. Nie było możliwość by pozwoliła im wracać po ciemku.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

82%

Poszukiwany





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2019-07-23, 00:47   
   Multikonta: Brian, Liam, David
  

   1 Rok na Giftedach!


Oczywiście, że istniały inne sposoby by porozmawiać na osobności i o każdej innej porze dnia. A nie w nocy. Problem w tym był jednak też taki, że Nicholas sam musiał do siebie dojść, po nadużyciu swojej mocy, co zapewne było odznaką niepokoju jego stanu zdrowia u Vanessy. Nie miał pojęcia, że córka poskarżyła się jego siostrze. A tak starał się, by ta nie musiała o niego zamartwiać.
Jeżeli nadal Esther miała uwagi do jego stroju, to lepiej by spotykała się z nim w ciągu dnia. Wtedy może dostrzeże inny styl niż nocnego zabójcy.
Propozycja zostania na noc była wręcz miła z jej strony i chętna do skorzystania, ale nie mógł i nie chciał nadużywać jej gościnności. Zatem na słowa Goth, jedynie westchnął.
- Nie chcę Ci sprawiać problemów...
Stwierdził z powagą, przez moment kierując wzrok w stronę wyjścia z salonu, jakby gdzieś tam były schody do góry.
- Usiądźmy. Mam Ci coś ważnego do przekazania.
Poprosił wskazując jej na kanapę czy fotel, gdzie chciała. Choć sam nie siadał. Czekał aż ona usiądzie, by wiadomość mocno jej nie powaliła z nóg. Po jego wyrazie twarzy, można było odnieść wrażenie, że to coś ważnego, poważnego. Nie było sensu ukrywać przed nią prawdy. A też nie wiedział, czy po tym czego się zaraz dowie, nie wyrzuci go z domu. Wtedy o wspólnym porannym śniadaniu mogliby zapomnieć.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

70%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
21

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2019-07-31, 11:42   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Faktycznie może na razie lepiej było nie rozwodzić się na strojem oraz porą dnia. Przecież o tym zdążą jeszcze pogadać, a teraz lepiej było skupić się na tym z czym przeszedł Nick. Wystarczyło jedno spojrzenie by stwierdzić, że to bardzo leżało mężczyźnie na sercu. Lepiej było ściągnąć ten kamień z jego serca. Dlatego widząc minę brata oraz słysząc jego ton. Domyśliła się, że to coś poważnego. Nie wiedziała o czym brat chciał z nią pogadać. Jedynie skinęła głową i usiadła na pierwszy lepszym fotelu po turecku. Lubiła tak siadać i robiła to naprawdę często, chociaż dzieciństwie siedziała tak bez przerwy.
- Po prostu z siebie do wyrzuć - powiedziała po tym jak widziała iż Nick zastanawia się jak to ująć. Nie lubiła owijać rzeczy bawełnę. Skoro już stwierdził, że miał jej coś do przekazania. To niech to zrobi...
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

82%

Poszukiwany





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2019-07-31, 21:29   
   Multikonta: Brian, Liam, David
  

   1 Rok na Giftedach!


O modzie męskiej jeszcze zdążą porozmawiać. Nicholas teraz miał ważniejszą rzecz do przekazania siostrze, która nie mogła być zatajana. Im dłużej będzie to ukrywał, tym bardziej może być na niego zła i nie wybaczyć mu tego. Trudne nie było dla niego mówienie o czyjejś śmierci. Co innego jednak mówiąc takie rzeczy członkowi swojej rodziny. Nawet córce nie chciał nic mówić, że mogą nigdy nie odnaleźć jej mamy a jego ukochanej Rebecci. Zaczynał tutaj już tracić nadzieję, na jej odzyskanie.
Esther zajęła miejsce na kanapie. Kącik ust na chwilę mu się uniósł, widząc jej charakterystycznie znajomą pozycję siedzenia na kanapie. Wspomnienia wróciły. Musiał je jednak odrzucić w tej chwili. A jej słowa w tym pomogły. Znów spoważniał i spojrzał na nią z nutą współczucia i być może winy? Trudno określić co teraz czuł. Jego uczucia były mieszane, względem osoby, której już nie ma na tej ziemi.
Patrzył na siostrę. Westchnął.
- Conor nie żyje.
Bez owijania w bawełnę. Konkretnie. Mogła mu nie uwierzyć w te słowa. Ale nie kłamał. Wiedział, że będzie oczekiwała wyjaśnień. Zadawała masę pytań.
- Jakieś dwa tygodnie temu trafiliśmy na siebie podczas misji. Mieliśmy zbadać miejsce w poszukiwaniu pewnego porzuconego pakunku. Miejsce okazało się pułapką zastawioną na takich jak my przez DOGS. Mimo walki i współpracy... Conor ratując mnie przyjął na siebie atak... Nie zdążyłem go uratować...
Mówił powoli, spokojnie, tak by go zrozumiała. Czy czuł się temu winny? Przy siostrze tak. Że nie zadbał o bezpieczeństwo jej chłopaka. Jeżeli Ci faktycznie byli ze sobą razem. Dał jej też chwilę na przetrawienie wiadomości. Zebrania nawet słów, by go zjechać. Miała przecież do tego prawo. Wiedziała że on i Conor nie przepadali za sobą, co mogło iść na korzyść Nicholasa. Jak faktycznie zareaguje siostra? Nicholas stał za fotelem, z rękoma w kieszeni spodni. Obserwując Esther.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

70%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
21

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2019-08-12, 17:56   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Nie lubiła siadać zwyczajnie i jeśli sytuacja tego nie wymagała to właśnie siadała w ten sposób. Pewnie nie raz Nick mógł zauważyć ją siedzącą w ten sposób. Jeśli chodzi o to co mógł wyczytać z twarzy siostry to jedynie to, że była wyluzowana oraz lekko zaciekawiona tym, co też chce jej powiedzieć. Niestety nie spodziewała się tego co usłyszała. Te trzy słowa były niczym uderzenie w twarz. Wiedziała, że Conor nie odzywał się od dłuższego czasu. Jednak to było względnie normalne nie spodziewała się tego, że go już nie ma. Jak tylko padły te trzy sława Nick mógł zobaczyć lekką zmianę w zachowaniu Esther. Która przez dłuższy czas nic nie mówiła. Niby słyszała tam słowa wyjaśnienia brata o tym, w jakich okolicznościach zginął. Jednak jakby to wszystko to do niej nie docierała. W głowie ciągle słyszała dwa słowa niczym jak echo ,,nie żyję". Nie chciały jej opuścić czuła jak do oczu napływają ja łzy. Chciała je jednocześnie powstrzymać, jak i pozwolić im płynąć. Być może powinna była być na to przygotowana. Przecież to nie była pierwsza śmierć bliskiej jej osoby i pewnie też nie ostatnia. Jednak na to nigdy człowiek się przygotuje... Nawet jest ciężko przewidzieć jak zareaguje. Zamknęła na chwilę oczy by powstrzymać łzy, ale to na wiele się nie zdało.
Poczuła silną potrzebę wyjścia na zewnątrz, miała ochotę krzyczeć. Jednak powstrzymała to... wiedziała, że nie jest sama na górze spała jej bratanica nie chciała jej teraz budzić. Nie chciała by widziała ją w takim stanie. Bez słowa wstała i wybiegła na balkon. Dopiero tam opierając dłonie na barierce pozwoliła łzą płynąć.
Nie czuła złość na Nicka, bo go tak naprawdę nie obwiniała. Przecież oboje wykonywali swoją pracę... równie dobrze mógłby Nick zginąć. Niby słowa wyjaśnienia nie docierały do niej, ale zrozumiała ich sens. Czuła jakby po raz kolejny jej serce się pokruszyła stojąc na balkonie i pozwalając łzą płynąć. Nie miała pojęcia co zrobi później. Nie miała sił... myśleć o tym. Nie miała nawet sił stać na nogach. Pewnie gdyby się nie opierała to by się przewróciła.
Conor nie żyję... Wraz z tymi słowami nawracały do niej te wszystkie wspomnienia z nim związane oraz nadzieję, które jeszcze bardziej bolały niż to, że go już go nie ma.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

82%

Poszukiwany





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2019-08-13, 21:04   
   Multikonta: Brian, Liam, David
  

   1 Rok na Giftedach!


Wieść o śmierci bliskiej sercu osobie, potrafi nagle zmienić człowieka. Tak też Nicholas zauważył ten stan u siostry, kiedy wprost powiedział o śmierci Conora. Powinien przewidzieć że siostra nie przyjmie tego normalnie. Między nimi jednak musiało coś być, skoro próbowała stłumić emocje i łzy. Nie podołała temu. Wybiegła z pomieszczenia wprost na balkon, dając upust swoim emocjom. Grenville przez moment nie spojrzał na nią. Dał jej chwilę na samotność. Lecz później przeniósł wzrok współczucia w jej stronę, widząc ją samotnie samą. Ruszył w jej kierunku, przekraczając próg by zaraz znaleźć się tuż obok Esther. Jako starszy brat powinien coś zrobić. Pocieszyć ją, objąć. Nie mógł tego zapomnieć, jak to było mieć pod sobą młodsze rodzeństwo. Mimo iż minęło tyle lat.
Dotknął ramienia Esther, by z jednej strony dać jej wsparcie a z drugiej badając, czy akceptuje w tej chwili jego obecność. Czy nie ma do niego żalu o to. Jeżeli go nie odtrąciła, przesunął dłoń dalej na drugie jej ramię i po chwili objął ją, przytulając do siebie, aby mogła wypłakać się mu do ramienia. Tym samym, pogładził po włosach. To musiało boleć. Sam dobrze wie, jak to boli, kiedy traci się bliską osobę. Stracił Rebeccę. Już nawet nie liczył na to, że kiedykolwiek ją znów zobaczy...
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

70%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
21

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2019-08-13, 22:12   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Nigdy więcej nie chciała przez to przechodzić, czuć tego bólu ani tej bezradność. Wystarczyło, że czuła to po śmierci rodziców, później Anneliesy. Obiecywała sobie, że nikomu nie pozwoli do siebie się zbliżyć. Złamała to postanowienie przez niego... przez tego idiotę, którego teraz nie ma. Powinien tutaj być przy niej... Przecież obiecywał, ale go nie było, odszedł, umarł i już nigdy więcej nie wróć. Nie wiedziała jak miała dalej żyć skoro wszystkie osoby, które kochała prędzej czy później odchodzą. Nie potrafiła sobie poradzić ze śmiercią, z tym że traci osoby.
Nie wiedziała ile tak stała próbując zapanować na tymi wszystkim emocjami, które teraz w niej szaleją. Czuła się jak mała dziewczynka, która potrzebuje by rodzice przyszli i powiedzieli, że to nic, że się zagoi. Tak, teraz tego potrzebowała, że jak tylko poczuła czyiś dotyk na ramieniu. Nie zastanawiając się na tym po prostu się przytuliła do brata.
- Zostań - wyszeptała nie wiedząc o co dokładnie prosi. Czy chce by został z nią na noc? Czy po prostu by jej nie zostawiał? Tej chwili on i Vanessa były jej najbliższymi osami. Chris był uwiedziony, a prócz tych trzech osób nie miała już nikogo. Nie chciała stracić i ich... tak jak straciła Conora.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

82%

Poszukiwany





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2019-08-13, 22:28   
   Multikonta: Brian, Liam, David
  

   1 Rok na Giftedach!


Nikt nie chciałby przechodzić przez takie piekło, w którym bliskie osoby odchodzą pozostawiając po sobie pustkę i wspomnienia. Tak było też teraz. Esther nie odrzuciła go, a jedynie od razu do niego wtuliła. Nicholas objął ją w swoich ramionach, głaszcząc po włosach. To było ciekawe doświadczenie, jako że jeszcze nigdy tak nie pocieszał siostry. Nie obejmował jej tak, jak teraz. Wychowywali się z dala od siebie, wiedząc jedynie że istnieją. Nicholas jednak widział ją nie raz, kiedy dorastała. Lecz ona wręcz przeciwnie. Spotkane po latach, zbliżyło ich do siebie.
Cóż miał odpowiedzieć, skoro zamierzał po prostu zabrać córkę do siedziby? Vanessa spała. Esther i tak wcześniej go prosiła o pozostanie w jej domu na noc. Nie spodziewał się, że śmierć Conora tak na nią wpłynie. Zostawienie jej samej w tym stanie nie byłoby rozsądne, a dodatkowych wyrzutów sumienia mieć nie chciał.
- Zostanę.
Odpowiedział zdecydowanie. Pochyliwszy się, by ucałować jej czubek głowy. Był wyższy. Jako najstarszy z rodzeństwa odpowiadał za nią, nawet jeżeli była pełnoletnia. To nadal zdawało mu się, że ma przed sobą nastoletnią dziewczynkę.
- Chodźmy do środka.
Zaproponował, by nie stali tak na zewnątrz, kiedy ona nie miała na sobie nic cieplejszego. Noce nadal były zimne. Nie chciał by mu się rozchorowała. Dobrze dla niej też będzie, jeżeli się zaraz położy do łózka i zaśnie. Z rana najwyżej wrócą do tematu.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

70%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
21

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2019-08-14, 13:22   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Chciała być silna, chciała by śmierć Conora nie była dla niej takim ciosem. Jednak nie potrafiła tego zrobić... nie potrafiła zamknąć i wyrzuć te wszystkie emocje z siebie. Zapomnieć... nie cierpieć i nie przechodzić przez to. Nie potrafiła, może to czyniło z nią słabą, ale miała to gdzieś. Tej chwili czuła się tak jakby jej serce rozpadło się na milion kawałku. Potrzebowała tej bliskość, potrzebowała kogoś bliskiego, ktoś to będzie w tych trudnych chwilach przy niej. Pomimo tego, że wychowali się z dala od siebie, to cały czas byli rodziną. Chris zadbał o tym, żeby Esther nie zapomniała ich najstarszego brata. Teraz mając przy sobie Nicka była wdzięczna, że jest przy niej. Nie wiedziała jak dała radę przez to przechodzić sama.
Słysząc to jedno słowo niczym obietnica, że nie zostawi jej. Poczuła się lepiej, ale nadal czuła ten ból po śmierci Conora. Te wszystkie czułość jakie tej chwili doświadczała od Nicka był jak na wagę złota. Może teraz wyglądało jakby nie zwracała na to uwagi, jakby było jej to obojętnie. Jednak rzeczywistość było inaczej czuła się dzięki temu troszkę lepiej. Czuła, że jest ktoś, kto się o nią troszczy, komu na niej zależy. Tego potrzebowała tej chwili. Tych skromnych gestów, obecność niż słów, że współczuje oraz gadki, że będzie dobrze.
- Niii… - chciała zaprzeczyć, że woli zostać na zewnątrz. Jednak czuła, że to nie ma sensu. - Okej - dodała szybko zgadzając się by wejść do środka. Nie powinna robić scen. Zresztą było jeszcze zimno, a ona nie miała na sobie nic piżamy. Nawet butów nie miała założonych, bo wybiegła tak jak siedziała...
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

82%

Poszukiwany





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2019-08-15, 16:29   
   Multikonta: Brian, Liam, David
  

   1 Rok na Giftedach!


Czasami człowiek musiał, potrzebował wyrzucić z siebie emocje, by nie kumulować ich za długo w sobie. Taki upust ich dobrze wpływa na organizm i osobowość. Osoba ta może poczuć się lepiej. Nicholas znał to uczucie, choć w jego przypadku życie żony jest wielką niewiadomą. Także czuł bezsilność i bezradność kiedy ją stracił. Jedynie świadomość o posiadaniu córki pod swoją opieką, trzymała go w miarę stabilnie, by żyć dla swojego dziecka. Teraz musiał być przy Esther. Miał też szansę by polepszyć swoje relacje rodzinne, które w dzieciństwie rozstały zerwane, rozchwiane. Nie było teraz nikogo, kto by im w tym przeszkodził. Nie było też Chrisa, który by pomógł pocieszyć ich małą siostrę. Opieka nad nią przypadła teraz jemu, najstarszemu.
Nie chciała wrócić do środka, ale kiedy na nią spojrzał, zmieniła zdanie. Lepiej dla niej, by się nie przeziębić. On z kolei niczego z siebie nie zdejmował, jak tylko pojawił w jej domu. Wrócili więc do salonu a Nicholas zamknął drzwi balkonowe. Ponownie objął siostrę i skierował się z nią na kanapę, gdzie posadził i usiadł obok, ponownie ją obejmując ramieniem.
- Nie powiem, że będzie dobrze, bo nie będzie, póki trwa wojna. Ale musisz być silna. Wiem jak to jest czuć ból po utracie osoby którą się kocha. Trzeba jednak nie poddawać się i iść dalej. Tego pewnie chciałby Conor dla Ciebie.
Rzekł spokojnie. Pewnie niewiele to w tej chwili pomoże, bo kłamać nie zamierzał, mówiąc że "będzie dobrze". Rzeczywistość była brutalna i mogli nawet oni zginąć, lub ktoś z ich otoczenia. Nawet Chris był zagrożony, przebywając w DOGS.
- Zaprowadzę Cię do pokoju i prześpisz się, zgoda? Dobrze ci to zrobi.
Zaproponował. Co nie zmieniało też faktu, że musiał zostać w tym domu. W końcu obiecał to siostrze. Nie mógł jej zostawić, kiedy go potrzebowała. A kiedy w dzieciństwie nie mógł być przy niej nawet w ważnych dla niej sytuacjach.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

70%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
21

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2019-08-16, 11:36   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Nie było sensu, żeby kłócić się o to by zostać na zewnątrz. Zresztą i tak jej było wszystko obojętnie. Nie chciała by wszystko trwało dalej. Ile jeszcze ta woja zabierze dobrych ludzi? Ile jeszcze mu zginąć? By to wszystko w końcu się zakończyło... Oraz najważniejsze pytanie. Czy jest w tym wszystkim jakiś sens? Takie pytanie miała dziewczyna swojej głowy. Chciała by było tak jak tej wizji, by mogli żyć zgodzie. Nie było tych prześladowań, aresztowań tylko dlatego, że ktoś jest mutantem. Czy ludzie nie widzą tego, że tak naprawdę są tacy, jak oni. Kochają, mają bliskie osoby, również doświadczają strachu, miłości, czy też przyjaźni. Nie potrafiła znaleźć odpowiedzi na te pytania wcześniej i nadal nie jest wstanie.
Usiadła na kanapie nie mówiąc wiele. Próbowała znaleźć sobie ,,te siłę" o którą kiedyś prosiła ją jej przyjaciółka. Niestety nie było jej wtedy i nie ma jej dzisiaj. Nie potrafiła znaleźć tej siły. Na wiele rzeczy miała tej chwili ochotę i jeszcze więcej nie widziała sensu.
- Nie - powiedziała, bonie chciała by Nick ją zaprowadzał do pokoju. Poza tym pewnie i tak nie zmruży oka. - Jesteś moim gościem, pokaże ci pokój, który możesz zająć tuż obok Vanessy. Potem sama wrócę do swojego - powiedziała do brata. Może czuła się teraz fatalnie. Jednak nie chciała by Nick ją zaprowadzał do pokoju. Był jej gościem to ona powinna mu wskazać pokój. Poza tym wątpiła by brat ją o tak zostawił samą w pokoju. Pewnie poczekał by ja zasnęła by, nim poszedł szukać sobie pokoju. Zaprowadzi brata do gościnnego pokoju, wróci do swojego, weźmie leki i się położy, a jutro wstanie przygotuje śniadanie i będzie normalnie. Taki miała plan, bo jednak miała rację ci wszyscy, których straciła nie chcieli by aby znowu wpadła ten stan depresyjny. Sama tego nie chciała... Dlatego musiała być silna. Nawet jeśli wątpiła, że potrafi być.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 5