Poprzedni temat «» Następny temat
Opuszczony dom
Autor Wiadomość
Aaron Bartowski



Pal mi się, ogieńku! Pal mi się wesoło! Wy, złote iskierki, polatujcie wkoło!

pirokineza

89%

zakochany kundel





name:

Aaron Bartowski

alias:
Inferno

age:
29

height / weight:
185 / 90

Wysłany: 2020-06-20, 20:40   
   Multikonta: Agent Łukasza, Averill Bronson
  

   1 Rok na Giftedach!


Czułem do siebie wstręt. Rozpalałem ją od wewnątrz, wzburzając w sobie wściekłość. Na siebie. Nie chciałem nikogo ranić, szczególnie niczemu winne osoby… O ile dziewczyna była niewinna. Nie wiedziałem zresztą. To Gabriel ją tu przywiódł, oświadczył, że to siostra Christiana i że trzeba z niej wyciągnąć informacje… Z pewnością coś wiedziała, inaczej by się nie zapierała, że nic nie powie, tylko błagałaby o litość, mówiąc, że nic nie wie, że o niczym nie ma pojęcia.
Może ta myśl mnie nieco zmotywowała? Podbudowała me sumienie? Usprawiedliwiła zadawanie bólu?
Niestety, za bardzo najwyraźniej się we wszystko wczułem, gdyż dziewczyna straciła przytomność. Albo to z osłabienia organizmu…? Ogólnie to było dziwne. Jej skóra… Jakby lśniła. Czy to było moje złudzenie? Może tak ją sobie wyobrażałem, lśniącą od tego pożaru wewnątrz, od narastającej gorączki…? Gabriel zdawał się niczego nie widzieć i spokojnie pytał mnie, co dalej. Czyli niechybnie to moje omamy.
- Nie wiem… Sorry, nie zamierzałem pozbawić jej przytomności – rzuciłem do Gabriela, po czym ponownie spojrzałem na dziewczynę. Zdawała się być normalna, podobnie jak jej skóra, czyli to wszystko było jedynie wytworem mojej wyobraźni. Nie podgrzewałem jej przecież na tyle mocno, by zaczęła realnie płonąć, czyż nie? Poza tym nie wrzeszczała, jakby płonęła żywcem. Co prawda, powstrzymywała jęki i krzyki, ale wrzasku wydobywającego się z gardła osoby palonej żywcem zdecydowanie nie dałoby się powstrzymać.
- A skąd miałbym wiedzieć, który jest do jej brata…? Są jakieś kontakty? Wiadomości? – zapytałem, podchodząc do niego. Chuj, najważniejsze, że już nie musiałem nikogo palić. Może faktycznie uda nam się coś rozszyfrować z telefonu Esther. Tylko że w kontaktach nie widniał żaden Christian Spivey. Za to była jakaś Siostrzyczka.
- A gdyby jej zasugerować, że mamy jej siostrę? Tylko wtedy musimy wznowić przesłuchanie za kilka godzin, by nie miała wątpliwości, że blefujemy. Teraz to by było aż zanadto… wiesz – stwierdziłem, choć zamierzałem jeszcze przyjrzeć się wiadomościom tekstowym, o ile jakieś tam były.
_________________
I won't admit it but I'm not too well. I'd burn this city but you can't burn this hell.
[mru]
[Profil]
  [AB-]
 
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-06-22, 19:48   

W słowniku Gabriela nie było słów "nie wiem". Trzeba było działać, a nie.... zastanawiać się. Czas uciekał, a Lacroix'owi nie chciało tutaj się siedzieć nie wiadomo ile i czekać aż dziewczyna umrze. Choć widok ten byłby kuszący to wolałby w tym momencie raczej zobaczyć ją nago. No co? Może brunet był jaki był, ale tak czy siak był też facetem i miał swoje potrzeby.
Przy Aaronie nie dało się nic zrobić, bo przecież od był tym milusińskim i Gab by się nie zdziwił jakby był jeszcze świętoszkiem.
Lacroix pokazał mu kontakty i wszystkie wiadomości.
- Tyle mi się udało skopiować. Słuchaj nie wiem czy ta siostra żyję, bo zgarnąłem Esther z cmentarza, więc chyba kogoś tam odwiedziła. Patrz, tu w kontaktach jest jakiś Chris. Może zmienił nazwisko dla bezpieczeństwa. Gdyby mnie to dotyczyło ja bym tak zrobił. To był rozważył, ale resztę olał. - wyznał Gabriel.
Pokazywał dalej swój telefon ze wszystkimi danymi z telefonu Rudej.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Aaron Bartowski



Pal mi się, ogieńku! Pal mi się wesoło! Wy, złote iskierki, polatujcie wkoło!

pirokineza

89%

zakochany kundel





name:

Aaron Bartowski

alias:
Inferno

age:
29

height / weight:
185 / 90

Wysłany: 2020-07-02, 19:01   
   Multikonta: Agent Łukasza, Averill Bronson
  

   1 Rok na Giftedach!


Okej, pomysł z siostrzyczką ewidentnie dla Gabriela okazał się być słabym. Tak słabym, że kompletnie uznał, że owa siostrzyczka nie żyje. Okeeej... Równie dobrze mogła odwiedzać na cmentarzu Christiana Spiveya, nie? W ogóle, czy to nie chore, że Gabriel porwał Esther z cmentarza...? Nie naruszało jakichś zasad przyzwoitości...? Czy tak, że tak rzeknę, wypadało?
Podrapałem się po głowie, nie mogąc znaleźć tego Chrisa wśród kontaktów. Wzruszyłem ramionami i nacisnąłem klawisz w dół, by zacząć szaleńczo przeskakiwać pomiędzy kontaktami. Czy tam smyrnąłem ekran. Kwestia tego, co to za technologia była. Ostatecznie chodziło o to, że zatrzymałem się palcem czy też wskaźnikiem na losowym kontakcie. Brad. Może to zamaskowane słowo brother?
- Dzwoń do Brada. Tak mi mówi ten... KOSMOS. Wiesz, wróżki, karty i te sprawy - odparłem do Lacroixa. Ja odwaliłem robotę z wróżeniem, to niech działa dalej ze swoją zakładniczką. Zresztą, przecież uznawał moje pomysły za chujowe, samemu będąc guru złoczyńczego światka, więc nie zamierzałem się nawet kłócić.
- Ogarniemy typa. Jeśli to nie Christian, to go po prostu pogryziesz i zostawisz półmartwego, nie? - zaproponowałem, tak kątem oka patrząc na Esther. Kto tam ją wie? Może zaraz się przebudzi? I pokrzyżuje nam plany? Albo, wręcz przeciwnie, nakieruje na odpowiedni kontakt?
_________________
I won't admit it but I'm not too well. I'd burn this city but you can't burn this hell.
[mru]
[Profil]
  [AB-]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-07-07, 20:12   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Ciemność... Przez jakiś czas miała wrażenie, że jakieś dźwięki do niej docierały. Jednak nie była wstanie zrozumieć słów. Jakby były strasznie zniekształcone albo dochodziły z daleka. Nie wiedziała o czym jej prześladowcy rozmawiali. Stopniowo czuła, że powoli jej zmysły powracają. Najpierw czuła zimno... Miała też wrażenie, że aż zadrżała przez nie. Jakby dookoła w niej panował chłód, a może ona była tak rozgrzana. Miała nadzieję, że raczej drugie. Nie zamierzała wydawać się przed nikim tego, że posiada moc. Nie wiedziała co wydarzyło się krótko przed tym za nim odpłynęła. Nie pamiętała za wiele. Jedynie przerażające gorąco, które rozpalało ją coraz bardziej i ten przypływ energii. Jednak nie wiedziała jak daleko to doszło nim straciła przytomność.
Później byłą wstanie zrozumieć słowa... Chcieli dzwonić do Brada... Na ironię do tego, który był przy niej w czasie śmierci Annalisy oraz uratował z pierwszego uprowadzenia. Ironia... Czy raczej prześladujący pech? Jakoś nie chciała go mieszać w to... Znowu, bo nadal miała dług po ostatnim razie.
- Brad to nie Christian... nawet go nie zna. Christian zniknął za nim go poznałam. Brad od Bradley to kolega z pracy - powiedziała do nich, a raczej wychrypiała. Miała wrażenie, że w ustach miała prawdziwą pustynie.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-07-29, 16:00   

Gdy Gabriel usłyszał o jakiś kosmosie zmrużył oczy.
- Czy ty naprawdę wierzysz w takie bzdury? - zapytał.
Jednak Lacroix nie oczekiwał odpowiedzi od Aarona. Dla Francuza było to jakieś pierdzielenie. Nie istniało nic takiego jak wróżby, przeznaczenie czy ludzki los.
Tak zły pomysł z porwaniem? To lepsze niż strata czasu na nic nieróbstwem i siedzeniu na dupsku oraz czekaniu, że obaj panowie sami do niego przyjdą.
A porwanie jest najlepszym wyjściem z tych dwóch.
- Sam nie wiem. A może to nie on. Od razu po gryzę, a ty co będziesz się stał i patrzył? - fuknął.
Już Gabriel miał zadzwonić pod dany numer z zastrzerzonego, a królewna się obudziła.
- Co ty powiesz? Skąd mam wiedzieć, że mówisz prawdę? Dopiero co nie chciałaś ze mną rozmawiąć. Bardzo mam chęć poznać tego całego Bradleya - powiedział.
Chwilę czekał co jeszcze powie Ester. Lacroix już wyszukiwał numer i naprawdę miał zamiar do tego gościa zadzwonić.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-10-01, 19:12   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Odczekała jeszcze chwilę po odpowiedzi tej ,,pijawki", by dać szanse panu ,,promykowi" na odpowiedź powiedzenie coś, cokolwiek oraz sobie.... Chciała najbardziej zyskać trochę czasu dla siebie, by ogarnąć energię zebraną w nią i przechować. Na razie nie był dobry moment, by ją uwolnić. Więc musiała grać otumianą i zmęczoną... By nie dowiedzieli się, że to całe podgrzewanie dało jej broń, a nie otumiło. Chciała zawsze być aktorką to teraz miała okazje się sprawdzić.
- Zastanów się może czemu nie chciałam gadać? Może dlatego, że mnie porwałeś, szukasz mojego brata oraz zmuszasz do powiedzenia tego, czego nie wiem. Mówiłam, że Chrisa nie widziałam przez ostatnie pięć lat. Nie mam kontakty do niego... A gdybym miała powiedziała parę słów o porzucaniu rodzinny - powiedziała do niego zmęczonym i trochę zrezygnowanym tonem. Jednak no cóż, mówiła częściowo prawdę i też kłamała. Nie wiedziała gdzie tej chwili jest Christian oraz porwał ją i torturował, a przy najmniej próbował.
- Proszę bardzo dzwoń sobie. Jednak jeśli zgrałeś wiadomości i kontakty. Zobaczysz, że z nim najmniej piszę i się kontaktuje oraz też ostatnie było dawno... Z takich ostatnich jest Pan Wilson, Nicholas oraz też Quentino - powiedziała do niego. Celowo wymieniając męskie kontakty. Przecież do dziewczynek nie będzie dzwonił. A nawet jeśli to zajrzy się, że to dziecko... Nie może być takim potworem?

~I**I~

Parę dni później nie wiedziała, czy zadzwonił do jej braci, czy do Quentina, a może Brada. Zaglądał do niej, ale nic nie mówił. Nawet nie widziała ,,promyczka" cały czas trzymała w sobie energię, którą jej dał. Czasem, gdy była sama pozwalała jej poruszać się w niej. Zastanawiała się ile dni już tutaj jest... Jak bardzo jej się dostanie po tym wszystkim.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-10-01, 20:32   

Ogólnie Lacroix'a takie gadanie irytowało.
- Słuchaj gdybyś dała coś sensownego to może bym rozważył wypuszczenie cię. Nawet mój kolega by to uczynił, bo ja tu jestem ten zły - zaczął.
Może taka taktyka zadziała. Powiedzmy, że Gabriel zaakceptował taką odpowiedź. Jednakże nie dokońca. Zawsze zostawało jakieś, ale...
Jakby to zadziałało Ester zaczęła gadać.
- Od razu lepiej. Teraz mówisz z sensem - odrzekł.
Zaraz dał znać Aaronowi i wyszli na chwilę. Za chwilę Gabriel wrócił. Był wściekły. Wkurwił się teraz na maksa. To po diabła "dobro policjant" przychodził jak zaraz się wycofał. Tchórz pieprzony.
Tak czy siak Lacroix chciał to doprowadzić do końca.
Niby pieprznął jakimś wiadrem w ścianę.
- Poszukam dla ciebie wybawiciela, a teraz słodkich snów - wyznał.
Po chwili sprawił by dzięki zadaniu bólu wzrokiem Ester zemdlała. Potem Gab wyszedł zamykając wszystko i ruszył po jedzenie.

(...)


Gabriel naprawdę troszczył się o Esther. Karmił ją. Nawet usiłował być dla niej miły.
Wymyślił pewny plan. Niestety prawdopodobnie Rudzianką nie wiedziała gdzie jest jej brat.
- Jedz, słuchaj zrobimy tak. Oddam cię, któremuś z twoim znajomych. Jednak nie za darmo. Powiedz mi parę słów o nich. Nie jestem takim potworem by cię zabić, więc jedyna możliwość to muszę cię wypuścić. Tylko bez żadnych sztuczek, bo do końca życia będziesz na mnie skazana i nigdy więcej nie zobaczysz swoich bliskich - wyznał.
Oczywiście Francuz cały czas sprawiał by była osłabiona, więc go nie mogła w żaden sposób zaatakować.
Czekał na kilka słów o tych mężczyzna. Jednakże wybrał wcześniej, mianowicie, że zamiast Brada rozmowie się z Quetinem.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-10-02, 11:11   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Jak wszedł wiedziała co to będzie, bo powtórzy się schemat z ostatnich dni. Jednak zauważyła jego zmianę przez te ostatnie dni. Zastanawiała się czemu przychodził sam oraz nie próbował niczego dowiedzieć się o Christianie. Nie wiedziała skąd jego zmiana zachowaniu oraz też te nagłe milczenie. Dlatego też gdy się do niej dzisiaj odezwał to zamrugała kilka razy. Upewniając się, czy to, co przed chwilą usłyszała to naprawdę powiedział. Odda ją? Tak po prostu tylko chciał informację o jej znajomych. Czy to był jakiś pokręcony sposób dowiedzenia się, pod którym kontaktem kryje się Chris? Jakoś nie wierzyła w jego słowom, że by ją wypuścił. Zwłaszcza że ciągle spiał jej krew, by nie miała sił ucieczki, czy zaatakowała go. Jednak nie wiedział o jej zebranej energii, która czekała na dobry moment, by się uwolnić. Co z tego, że dawał jej jeść... Pewnie gdyby nie energia, która zebrała nie była w stanie podnieść się czy zrobić paru kroków.
- Nie... dawno twie....rdziłeś... co innego - powiedziała do niego lewo zachrypniętym głosem. Jak miała mu opowiedzieć o swoich znajomych...? Jak w jego słowach szukała postępu.
- Cooo... ty właściwie chcesz? Cooo... planuuujesz?- dodała po chwili, bo ciekawiło ją skąd ta ,,zmiana" i do czego dąży. Wątpiłaby nagle ruszyło go sumienie lub zyskał empatię.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-10-02, 14:25   

- Tak mówiłem co innego. Jednak zmieniłem zdanie. Poza tym za pewne chcesz się uwolnić ode mnie i od mojej paskudnej osoby. Powiedz mi coś o Quentinie, a załatwię ci by cię stąd zabrał i rozejdziemy się bez rozlewu krwi - wyznał.
Gabriel zdarzył zobaczyć w komputerze szefowej D.O.G.S informacje o tym chłopaku i że jest w mafii. Także wywiedział się u swojego brata, że właśnie ten gość przejął rządy mafijne, a Averill po prostu wyjechał. Jak zwykle Dark Prince został sam... norma.
- Jestem jaki jestem, ale moje dane słowo jest "święte" i go dotrzymuje. Staram być honorowy. Zadzwonię do tego Quentina i dam ci z nim porozmawiać. Będę wręcz taki wspaniałomyślny by potwierdzić to, że jesteś ze mną. Odpowiada ci to? - zapytał.
Stał gdzieś dalej i wyjął telefon. Oczywiście też patrzył co do siebie pisali oboje i to także dało do myślenia Dark Prince. W jakiś sposób Esther była ważna dla Q.
- Tic tok, czas ucieka - mówił niby w żarcie.
Niestety teraz Gabriel musiał sobie radzić sam.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-10-05, 18:20   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Słuchała co tam też ,,pijawka" ma jej do powiedzenia. Jakoś za specjalnie mu nie więżąc. Po co to porwanie ten ciągły ból i te więzienie jej... Gdyby miał ją o tak po prostu wypuść, jeszcze oddając ją. Jakby była jaką rzeczą, którą można przekazać z rąk do rąk. Po prostu super.... Jednak też przez to wszystko nie chciała mu mówić o swoich znajomych, bo 90% z nich to mutanci, a on był z DOGS. Co też się z tym nie krył, bo sami jej to powiedzieli... Kiedy określi kto z jej znajomych najbardziej go interesował spojrzała na niego. Chcąc wyczytać z jego twarzy cokolwiek.
- To tylko puste słowa... Daruj sobie i tak nic ci nie powiem o nikim - powiedziała zaznaczając ostatnie słowo. Jeśli chciał się dowiedzieć cokolwiek musiał to zrobić na własną rękę. A też nie chciała mu mówić o Quentinie, bo słabo go znała. Poznała zaledwie kilka dni przed porwaniem. Jednak dość często SMS i ich znajomość się rozwijała. Jednak i tak prawie nic nie wiedziała o chłopaku, a on o niej.
Słysząc dzwonić do niego zignorowała to, że da jej pogadać z nimi, bo i tak nie zamierzała przy nim z nikim gadać. Jednak wkurzyło ją to, że powiedział, iż powie mu ,,że jest z nim". Przecież jak to brzmi... Nie była tutaj dobrowolnie czego dowodem są ślady po węzłach na dłoniach i kajdanki na nodze... Co ograniczyły jej ruch... O czym dość boleśnie się przekonała, kiedy stanęła gwałtownie chcąc wyrwać mu ten przeklęty telefon, że po chwili z powrotem usiadła. Dotykając swojej kostki...
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-10-17, 17:17   

Słysząc to wszystko trochę się zirytował. Jednak wiedział swoje. Zaraz raz, dwa napisał smsa o co chodzi. W zanadrzu miał jeszcze jedną kartę sim, którą miał czystą. Przełożył szybko ją i napisał do Quentina jaka sprawa, że wie o nim i mafii i zajął miejsce Averilla. A poza tym wspomniał, że ma że sobą Esther i niech przyjedzie sam, bo inaczej ją zabije, a tak to za drobną pomoc on ją wypuści. Na koniec napisał, że zaraz do niego zadzwoni.
- Naprawdę głupia jesteś. Zaraz ci udowodnię, że mówię prawdę - rzekł.
Zaraz uśmiał się kiedy próbowała mu zabrać telefon. Po chwili Gabriel raz, dwa włączył dzwonienie.
- Hala Quentin? Słuchaj uważnie masz przyjechać sam w innym wypadku możesz pożegnać się z Esther. Masz stawić się tutaj za godzinę jeśli chcesz ją odzyskać. Po negocjujemy i Ruda będzie wolna - wyjaśnił.
Naprawdę było słychać głos Q, bo Lacroix ustawił na głośnomówiący.
- Teraz twoja kolej Esther powiedz coś do swojego wybawcy - powiedział z ironią.
Oczywiście Dark Prince stał dość daleko by dziewczyna go nie sięgnęła a tym bardziej by nie dostał z jej mocy. Jednak telefon na głośniku wszystko słyszał.
Czekał niej ruda się odezwie.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-10-18, 21:23   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Masowała swoją obolałą kostkę i patrzyła na wampirka.... Jakoś nie wierzyła mu, że ją wypuść, bo nie miała powodu. Była tutaj już dobre dwa tygodnie. Nawet swoje urodziny spędziła je tutaj. Chociaż miała na nie całkiem inny plan. Jakoś olała to, że nazwał ją głupią.... Jej winna, że naglę mu nie zaczęła ufać. Była nieufną osobą i nie potrafiła ot, tak zaufać obcej osobie, a już zwłaszcza takiej, którą ją porwała. Czy to jest coś dziwnego? Czy to znaczyło, że była głupia? Chociaż w jednym miał rację...
Była głupia, bo przecież siedziała tutaj, a miała wiele okazji by uciec. Energię, którą zebrała w sobie dzięki panu płomykowi. Powoli się wyczerpywała i na długo jej nie starczy. Dzięki niej nie musiała jeść tego co on jej dawał, a przynajmniej ograniczyć do minimum. Jednak powinna ją wykorzystać by stąd uciec. Dlatego była głupia w tym jednym się z nim zgadzała.
Widziała jak dzwoni do kogoś... Dopiero jak usłyszała głos wiedziała, że naprawdę dzwoni do Quentina. Rozpoznała go po głosie. Jednak słysząc, że miała coś powiedzieć. Pokazała Gabrielowi środkowy palec. Niech spada... Nie odezwie się nie da mu tej swatyswakcji nie potwierdzi, że rzeczywiście tutaj jest. Już wolała zginąć niż wziąć udział w jego chorym planie. Zwłaszcza że nie wiedziała czego Wampirek chce od chłopaka.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 5