Poprzedni temat «» Następny temat
Uliczka między budynkami
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2017-11-24, 15:40   Uliczka między budynkami



[Profil]
 
 
Lucas Hope



I'm invisible until someone needs me

Syreni Śpiew

54%

Model





name:

Lucas Hope

age:
20

height / weight:
188 / 77

Wysłany: 2018-02-13, 21:13   
   Multikonta: Magnus
  

   #GayPride


//W to jest ubrany

Westchnąłem z ulgą kiedy sesja wreszcie się skończyła. Kiedy jednak zobaczyłem że jest już ciemno jęknąłem żałośnie. Następnym razem jeśli aż tak przedłuży się sesja to zmuszę agenta żeby odwiózł mnie pod mój dom. Czy on myśli że lubię chodzić w nocy po mieście? Ruszyłem przed siebie nerwowo rozglądając się na boki. Miałem tu już parę sesji i pamiętałem jak dotrzeć stąd do swojego domu a nawet znałem jeden skrót którego zazwyczaj nie używałem. Dzisiaj niestety byłem zmuszony do użycia go bo nie miałem zamiaru marnować więcej czasu. Miałem nadzieje że nie natknę się na nikogo. Zazwyczaj w tej uliczce nikogo nie widziałem więc może i teraz będę miał szczęście. Włożyłem słuchawki do uszu i włączyłem muzykę. Nie miałem jej specjalnie pogłośnionej więc nadal mogłem usłyszeć jeśli ktoś coś by do mnie mówił lub krzyczał. Nie czując się zbyt bezpiecznie przyśpieszyłem kroku. Taaa zabiję swojego menadżera za tą sesję...choć była udana. To jednak nic nie zmienia.
[Profil]
  [A+]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2018-02-14, 15:38   

Niestety, dzisiaj szczęście Ci nie dopisywało, a uliczka nie pozostała pusta, jak zwykle. Za jednym ze śmietników, mogłeś usłyszeć głosy, należące do kilku mężczyzn. Ze swojego miejsca nie byłeś w stanie określić, ilu ich tam jest. No ale ludzie, jak ludzie, prawda? Przecież nie zmienisz swojej trasy powrotnej tylko ze względu na to, że ktoś raczył chodzić tą samą drogą, prawda?
- No, i wtedy ja, hehe, ją za dupę, nie? Bo to dobra dupa była, he.
- Hehe, ziomuś, z Ciebie to normalnie romatiko gość jest, nie, Łysy?
- No kurde, sam bym duperę jakąś wyrwał, nie.

Cóż, to na pewno nie były górnolotne rozmowy. Byłeś jednak w stanie dosłyszeć, że właściciele tych głosów na pewno nie byli trzeźwi. Nic też nie wskazywało na to, że mogliby przerwać swoje rozmowy tylko dlatego, że Ty przechodzisz obok.
To jednak był duży błąd...
Mimo, że uliczka była dość dobrze zabudowana, Twój dość szybki chód, jak i powiew delikatnego wiatru, poruszyły Twoim szalikiem w taki sposób, że jego kraniec dotknął butelki kucającego za śmietnikiem Łysego.
- E, no kurwa! Jeszcze się pedalstwem zarażę!
- Te, pedziu, gdzie Ci tak śpieszno, he?
- Nie dość że pedał, to jeszcze głuchy?!

Byłeś w stanie dostrzec 3 mężczyzn, których życie na pewno nie oszczędzało. Jeden z nich, Łysy, był najbardziej rozbudowany. Mogłeś odnieść wrażenie, że to właśnie on rządzi w tej paczce. Dwóch pozostałych, było tylko jego przydupasami. I jak widać mieli chętkę na bitkę, z jak im się wydawało - słabszym od siebie.
[Profil]
 
 
Lucas Hope



I'm invisible until someone needs me

Syreni Śpiew

54%

Model





name:

Lucas Hope

age:
20

height / weight:
188 / 77

Wysłany: 2018-02-14, 16:10   
   Multikonta: Magnus
  

   #GayPride


No cóż szczęście nie zawsze mi dopisywało. Trzeba było sobie jednak radzić. Próbowałem ignorować rozmowę tych ewenementów społecznych co tylko chlać i być słabszych potrafią jednak w końcu zrezygnowałem z tego i całkiem wyłączyłem muzykę. Chyba lepiej będzie słyszeć jeśli zechcą za mną pójść co nie? Zakładanie tego szalika najwidoczniej nie było dobrym pomysłem jednak było mi zimno. Co się stanie to się nie odstanie. Obejrzałem się na tych ludzi i skrzywiłem się jakbym widział przed sobą jakiegoś zgniłego szczura po czym odwróciłem się i ponownie ruszyłem przed siebie. Kusiło mnie żeby jakoś im odpowiedzieć jednak mogliby to uznać za prowokację. Właściwie to wszystko mogliby za nią uznać jednak wolałem nie pogarszać swojej sytuacji. Owinąłem szalik jeszcze raz wokoło szyi. Związując go na klatce piersiowej żeby nie łopotał mi z tyłu i przypadkiem nie spadł jeśli byłbym zmuszony do ucieczki.
[Profil]
  [A+]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2018-02-14, 16:55   

Dwójka przydupasów natychmiast stanęła przy Tobie, a gdy tylko odwróciłeś się w ich stronę, mogłeś usłyszeć rechot jednego z nich.
- Te, Łysy, hehe, to ten pedzio, co tych zmutowanych tego, no, wspiera, hehe.
- Kurwa! Nie dość ze pedał, to jeszcze pojebany!
- Rzekł ich dowódca, podnosząc się z miejsca. Swoją, jakże cenną butelkę, przekazał jednemu ze swoich pachołków, a sam natychmiast ustawił się naprzeciw Ciebie. Był od Ciebie wyższy o jakieś pół głowy, a wagowo zapewne dwukrotnie przekroczyłby Twoją wagę. - Przeprosiłbyś śmieciu, za trucie mi piwa. - Rzucił wyniośle, jednocześnie popychając Cię. Nie wkładał w to zbyt wiele siły, co tym bardziej cieszyło jego kolegów, którzy teraz razem rechotali, jak to ich boss "wyleczy Cię z pedalstwa"
- Te, Młody, pilnuj, co by nam nikt tu nie przeszkodził... Zabawy. - Usłyszałeś po chwili słowa wydobywające się z ust olbrzyma, który w tym momencie radośnie zaciskał o siebie swoje pięści i kręcił głową, wymuszając dźwięk "pęknięcia" w karku. Widać było, że na kulturalnej rozmowie to się na pewno nie skończy...
[Profil]
 
 
Lucas Hope



I'm invisible until someone needs me

Syreni Śpiew

54%

Model





name:

Lucas Hope

age:
20

height / weight:
188 / 77

Wysłany: 2018-02-14, 17:30   
   Multikonta: Magnus
  

   #GayPride


No i mój plan spokojnego dotarcia do domu legł w gruzach przez jakiś idiotów którzy chcieli się rozerwać. Skrzywiłem się kiedy zobaczyłem że ten ich przywódca jest wyższy no i cięższy ode mnie. To są jakieś żarty? No może chociaż tamta dwójka nie będzie się wpieprzać jeśli ten idiota spróbuje mnie uderzyć.
-A ty przeprosisz za niszczenie mi tak wspaniałego wieczoru?- Spytałem mierząc go lekceważąco wzrokiem. Słuchawki wraz z telefonem włożyłam do głębokiej kieszeni płaszcza i cofnąłem się o krok, obserwując co robi ten koleś. Byłem w złym humorze który został pogłębiony przez tych trzech debili nie wiedzących co zrobić ze swoim życiem.
[Profil]
  [A+]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2018-02-14, 22:19   

- Ouuu... Hehehehehe... - Usłyszałeś, jak niby chórem odpowiadają koleżkowie Łysego, na Twoją wypowiedź, a po chwili, gdy Młody zaczął się oddalać, usłyszałeś, jak z jego ust pada niemalże wyrok na Twoją osobę:
- O kurwa, pedzio z insta jest martwy, hehehe.
Ta banda się świetnie bawiła. Bo kto by się spodziewał, że ten wieczór przyniesie im takie rozrywki?
Dryblas przed Tobą tylko się uśmiechnął.
- Wygadany. Lubię takich. Głośniej drą pizdę, gdy ich obijam, he. - Skwitował krótko, za nic biorąc sobie Twoje słowa, a po chwili, popychając Cię jeszcze mocniej.

Ukryj: 
Rzut na utrzymanie równowagi.
Brak modyfikatorów.
Od teraz zarówno akcje Lucasa jak i bandy z uliczki będą określane za pomocą wyniku z kości.


Niestety, Nie udało Ci się utrzymać równowagi - zachwiałeś się na własnych nogach, by po chwili wylądować na ziemi. Na Twoje szczęście, nie upadłeś kompletnie - raczej byłeś w pozycji kucającej, podparty jedną dłonią, więc bez problemu mogłeś się podnieść do pionu. Łysy w tym czasie jedna podszedł bliżej Ciebie, i jeśli tylko nie spróbujesz stąd uciec, będzie próbował Cię dosięgnąć, swoją wielką, brudną łapą... Tylko co, jeśli zostawi plamy na Twoim ukochanym płaszczyku?!
[Profil]
 
 
Lucas Hope



I'm invisible until someone needs me

Syreni Śpiew

54%

Model





name:

Lucas Hope

age:
20

height / weight:
188 / 77

Wysłany: 2018-02-14, 22:50   
   Multikonta: Magnus
  

   #GayPride


Zacząłem żałować że zdecydowałem się iść tą drogą. Nie dość że musiałem spotkać jakieś seby to jeszcze jeden dotknął mojego płaszcza. Będę musiał go zdezynfekować bo inaczej z nim nie wytrzymam. Podparłem się podłoża kiedy ten gościu mnie popchnął po czym wstałem najszybciej jak mogłem. Nie miałem zamiaru jeszcze uciekać. Może uda mi się go trochę obić? W sumie co mi szkodzi? Nie będę mieć przez jakiś czas sesji więc mogę się trochę rozerwać. Poczekałem aż ten się trochę zbliży po czym spróbowałem kopnąć go w krocze najmocniej jak mogłem. W najgorszym razie to ja oberwę a w najlepszym ten olbrzym nie będzie miał problemy z spłodzeniem potomstwa co jest naprawdę dużym plusem.
[Profil]
  [A+]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2018-02-15, 22:18   



Łysy był niezwykle dumny z faktu, że zdołał położyć takie chucherko, jakim byłeś. No w końcu, halo, pan i władca, nie? Nie będzie mu żaden pedał chodził po jego ulubionej uliczce do chlania, nie?
I chyba właśnie ta pewność siebie go zgubiła, bo w momencie gdy sięgał ręką w Twoją stronę, chyba nabrał za dużej pewności siebie i nawet nie zwrócił uwagi na ruch Twojej nogi. Twoja stopa zgrabnie i szybko zmiażdżyła jego orzeszki i zapewne - potomstwa się nie doczeka - chyba, że już jakaś Jessica ma pod swoją opieką jego bękarty. Ale to Ciebie nie obchodzi, prawda?
Dowódca chlejusów padł na kolana, czerwony na twarzy, trzymając się za to, co zostało z jego klejnotów. Mogłeś zauważyć łzy spływające bo jego szpetnych policzkach. Chyba ostatkiem siły, zdołał tylko wycedzić przez zęby:
- Bierzcie go, kurrrwa....
Mężczyzna, który został w uliczce przez chwilę był gotowy walczyć za swego najlepszego kompana. Ba, miał nawet odpowiednią broń, w postaci butelki, którą wcześniej otrzymał od dryblasa. Uśmiechnął się cwaniacko, po czym uderzył szkłem o najbliższy śmietnik. Facet jednak miał większego pecha, niż mu się wydawało. Naczynie a i owszem, pękło. Ale widać mężczyzna nie miał doświadczenia w robieniu tulipanów, przez co butelka pękła na całej długości, a nacisk, jaki koleś wywierał na jej szyjkę sprawił, że drobinki szkła wbiły się w jego dłoń, powodując w tym samym momencie dość poważny krwotok i krzyk, niczym u porwanej księżniczki...
Ah, nie zapominajmy jednak o młodym, który do tej pory pilnował uliczki. Byłeś w stanie jeszcze zauważyć, jak się za nim kurzyło, gdy znikał za rogiem, zostawiając za sobą wyraźną plamę moczu...
Taa... To zdecydowanie nie był szczęśliwy dzień dla bandy dresów z uliczki między budynkami...
[Profil]
 
 
Lucas Hope



I'm invisible until someone needs me

Syreni Śpiew

54%

Model





name:

Lucas Hope

age:
20

height / weight:
188 / 77

Wysłany: 2018-02-15, 22:46   
   Multikonta: Magnus
  

   #GayPride


Uśmiechnąłem się z wyższością kiedy facet padł przede mną na kolana zaraz po moim udanym ataku. Jedno uderzenie a on już bije mi pokłony? Jak milusio. Widząc jego łzy po prostu nie mogłem się powstrzymać przed jakimś kąśliwym komentarzem.
-Ooo dzidzia płacze?- Zacmokałem jak do małego dziecka robiąc z ust coś na wzór dzióbka jaki robią niektóre dziewczyny i odsunąłem się o parę kroków w tył żeby wyjść poza zasięg irytującego faceta. Kiedy usłyszałem dźwięk tłuczonego szkła spojrzałem w tamtym kierunku i uśmiechnąłem się drwiąco.
-Twoi koledzy chyba ci nie pomogą- Rzuciłem uśmiechając się drwiąco kiedy zauważyłem że ostatni gościu właśnie zwiewa z uliczki. Ehh niektórzy ludzie są naprawdę głupi ale ten wykazał się tym że ma jeszcze resztki instynktu samozachowawczego. Zaczęły mnie irytować wrzaski, pokonanego przez szklaną butelkę po piwie zbira jednak próbowałem go ignorować. Swoją uwagę poświęciłem największemu z nich który ode mnie oberwał. Podszedłem o dwa kroki do przodu żeby w następnym momencie spróbować kopnąć go moją prawą nogą w jego lewy bok z całej siły jaką miałem a mimo wszystko aż taki słaby nie jestem. Miało to pomóc mi przewrócić gościa na bok no i trochę obić mu żebra jednak kto by się nad tym zastanawiał? Na pewno nie ja kiedy mój humor został poprawiony.
[Profil]
  [A+]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2018-02-16, 16:01   




Dzięki swojej ostatniej akcji nabrałeś niezwykłej pewności siebie. Poczułeś się na tyle pewnie, że nawet już się nie powstrzymywałeś się przed obrażaniem dryblasa ważącego ponad 2 razy więcej, niż Ty. Zrobiłeś dokładnie ten sam błąd, który wcześniej zrobił nasz przyjaciel - zbir.
Łysemu bardzo nie spodobało się, że byle pedzio się do niego rzuca. Ba Nawet próbuje mu utrzeć nosa bardziej, niż klejnoty. To dla niego było za dużo. Jego twarz zrobiła się jeszcze bardziej czerwona, jednak teraz - ze złości. Nie byłeś jednak w stanie zauważyć tej drobnej zmiany w jego mimice, ze względu na nazbyt podniesione ego. Mężczyzna bez problemu złapał Twoją kostkę, jeszcze zanim zdążyłeś go kopnąć. Jego uścisk był mocny, chyba nawet trochę bolał, więc też nie minęło wiele czasu, gdy sam ponownie upadłeś, naprzeciw tego chuligana... Bez problemu rzucił się na Ciebie, przygważdżając Cię do ziemi i oddając pierwszy cios Twojej ślicznej buźce. Ałć. Bolało.
Widać było też, że przydupas się ogarnął, bo przestał krzyczeć. Adrenalina musiała zacząć działaś a szkło trzymane przez niego w rękach i tak się mogło nadawać do ataku. Nie chciał jednak przeszkadzać Łysemu. Czekał, trzymając ten kawałek butelki, a jego krew powoli spływała na brzeg Twojego szalika, który rozwinął się podczas Twojego upadku...
[Profil]
 
 
Lucas Hope



I'm invisible until someone needs me

Syreni Śpiew

54%

Model





name:

Lucas Hope

age:
20

height / weight:
188 / 77

Wysłany: 2018-02-16, 18:45   
   Multikonta: Magnus
  

   #GayPride


Syknąłem zirytowany kiedy ten grubas uwalił się na mnie przez co przez chwilę straciłem dech w płucach. Kiedy mnie uderzył skrzywiłem się po czym uniosłem ramiona zakrywając nimi twarz. Postanowiłem zrobić w tym samym czasie dwie rzeczy. Pierwszą była próba zrzucenia z siebie napastnika. Drugą zaś była próba użycia mocy. Otworzyłem lekko usta zaczynając nucić cichą melodię mającą na początku dotrzeć do tego dryblasa oraz miała skłonić tego idiotę do zaatakowania swojego kolegi. Jeśli zauważyłbym że to działa zacząłbym stopniowo zwiększać głośność melodi z czasem dodając do niej jakieś słowa do niej pasujące.
_________________
"Każdy sen, ten czarowny i piękny, zbyt długo śniony zamienia się w koszmar. A z takiego budzimy się z krzykiem"
[Profil]
  [A+]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2018-02-16, 22:24   

Ukryj: 
Wyjątkowo dziś musimy wrócić do zwykłych kostek, bo jest jakiś problem z kodem.
Rzut na obronę/zrzucenie napastnika: 3
Rzut na kolejny atak dryblasa: 5
Rzut na użycie mocy: 3

Brak modyfikatorów.


Oj, jak Łysy się cieszył z nowego obrotu spraw. Jeśli Ty chciałeś sprawić, by ten już nigdy nie miał potomstwa, ten chciał Cię pozbawić możliwości wyrywanie kogokolwiek na to, co mogło się wydawać dla Ciebie najcenniejsze. Twoja obrona niestety była zbyt słaba. Mogło to być spowodowane albo znaczącą różnicą wagową między wami, albo doświadczeniem w bijatykach, albo może i faktem, że jeszcze przed chwilą miałeś problemy z wzięciem oddechu.
Kolejny cios był zaledwie kwestią chwili. Znowu dostałeś po twarzy, chyba nawet doszło do krwotoku z nosa. Prawdopodobnie to było przyczyną Twej nieudanej pieśni...
[Profil]
 
 
Lucas Hope



I'm invisible until someone needs me

Syreni Śpiew

54%

Model





name:

Lucas Hope

age:
20

height / weight:
188 / 77

Wysłany: 2018-02-18, 14:33   
   Multikonta: Magnus
  

   #GayPride


Rany się przecież zagoją, blizn w tych czasach można się pozbyć więc czego tu się bać kiedy jest się kimś takim jak ja? Dlaczego ten grubas musiał być aż tak ciężki? Zdziwiłbym się gdyby jakaś kobieta go zechciała. No przynajmniej taka normalna. Bolało i to nawet bardzo ale nie zamierzałem się na razie jeszcze poddawać. Ponownie uchyliłem usta kiedy udało mi się zaczerpnąć oddechu i ponownie rozpocząłem swoją pieśń która miała sprawić by ten dryblas rzucił się na swojego kolegę. Przy okazji ponownie próbowałem się spod niego wydostać. Będę musiał odkazić przez niego ubrania albo kupić nowe.
[Profil]
  [A+]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2018-02-19, 14:57   

Ukryj: 
Akcja.
Brak modyfikatorów.
Jeśli wynik nie wyświetla się na obrazku - należy w niego kliknąć.



To spotkanie zdecydowanie nie należało do najmilszych - przynajmniej dla Ciebie. Ciężar mężczyzny wciąż dawał Ci się we znaki, przez co nie mogłeś wykonać swojej pieśni poprawnie i nie przynosiła ona oczekiwanych przez Ciebie skutków.
Wbrew Twoim oczekiwaniom, dryblas nie rzucił się na swego kolegę, jednak przestał Cię atakować. Wydawał się lekko otępiony, jednak dalej siedział na Tobie przygniatając Cię swoją masą. Byłeś za słaby, by całkowicie się spod niego wyzwolić. W sumie w ogóle średnio mogłeś cokolwiek zrobić. Ból głowy i krwotok z nosa prawdopodobnie bardziej się na Tobie odbiły, niż mogło się wydawać.
Łysy tylko spojrzał na swego kompana tępym wzrokiem, jednak... Nic nie zrobił. Nie był w stanie. Czyżbyś pomylił słowa w swojej pieśni?
Drugi z dresów dalej stał nad wami trzymając szkło w zakrwawionej dłoni. Był przygotowany, by w każdej chwili rzucić się na pomoc swemu szefowi. Widać jednak było, że nie chciał mu przeszkadzać, dopóki nie będzie to konieczne. Na jego twarzy zagościł więc grymas zdziwienia, gdy tak widział te puste oczy Łysego...
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 6