Poprzedni temat «» Następny temat
Altana #1
Autor Wiadomość
Miriam Golnar



Darkness which may be felt

Umbrokineza

76%

Włóczęga/złodziej





name:

Miriam Golnar

alias:
Mir

age:
25

height / weight:
169/61

Wysłany: 2018-11-12, 15:59   
   Multikonta: -


Dom na Alasce, sweter i pianki. Tak, zdecydowanie tak. Brzmiało to miło, jednak nie znajomo.
Sally miała miły głos, przyjemnie się go słuchało.
- Nie ma zezwolenia na zamknięcie. Rozchmurz się. W każdej wojnie są tacy jak my. Prawie niewinni, a pokrzywdzeni. Można walczyć z wiatrakami, ale to mocno wyczerpuje. - lekki uśmiech, nieznaczący.
- Nie lubię radykalnych rozwiązań. A tutaj stykają się dwie radykalne strony. To słabe. - Miriam nie miała w planach nigdzie gościć na długo, więc na sporo sobie pozwalała. Poza tym ucieczka wychodziła jej tak szybko i sprawnie.
Zamyśliła się na chwilę nad ty co powiedziała. Podważała całą ideę swojego jestestwa i to co pamiętała właśnie, ale dystans wobec tego wszystkiego nadszedł z czasem.
Poszły równo w stronę herbaciarni, Miriam nadal nie zdecydowała czy warto okraść Sally czy nie. Trudna decyzja, jeżeli zna się już czyjeś imię.

//herbaciarnia (zaczynaj)
[Profil]
  [A+]
 
Robin Alexander



I can't hear you. Maybe it's music or - I don't know - maybe it's bullshit.

Szósty zmysł

65%

Zawodowy haker





name:

Robin Aleksander

alias:
Alex

age:
19

height / weight:
165/53

Wysłany: 2020-03-08, 17:22   

//25 maj

Ciągłe siedzenie w czterech ścianach nie pomaga koncentracji. A szkoda. Gdybym mogła nie ruszała bym się ze swojego mieszkania. Nie lubiłam zgiełku i ludzi, ale umysł nie lubił mroku i duchoty. Dlatego wybrałam się na spacer. Założyłam słuchawki i przeszłam się mniej uczęszczanymi uliczkami tam i z powrotem. Spojrzałam na zegarek. 15 minut! Tylko tyle spacerowałam. A miałam wrażenie jakbym to robiła całe popołudnie. Nie mogłam wrócić do domu, bo w życiu nie skończyłabym zlecenia. Podeszłam więc do pobliskiej altanki i usiadłam wygodnie na jednej z ławek. Rozglądałam się na pobliskich ludzi, zbierając chęci na dalszy spacer.
[Profil]
  [A+]
 
Averill Bronson



This darkness is the light.

umbrokineza

77%

chłopiec na posyłki w Sombras Mutadas





name:

Averill Bronson

alias:
Ave

age:
27

height / weight:
193 / 84

Wysłany: 2020-03-11, 22:14   
   Multikonta: Aaron Bartowski, Phil Neumann


| 25 maja 2019 roku

Wściekłem się. Ogólnie ostatnio często się wściekałem, ale przecież nie mogłem nie, skoro moje życie znowu się jebało. Człowiek myślał, że wszystko idzie już w jak najlepszym kierunku, a ostatecznie wychodziło jak wychodziło, a mój brat miał pryz okazję parę kłów, kurde, niczym z horrorów. I mnie nie pamiętał, po czym wciąż nie potrafiłem się otrząsnąć.
Na domiar złego, ostatnio non stop przebywałem na dworze za dnia. Dobijało mnie to cholernie. Nie czułem się bezpieczny, wystawiony na wzrok wszystkich zwykłych śmiertelników. Przeklinałem w takich momentach tę robotę.
Uciekłem czym prędzej w cień altany. Choć zdecydowanie ukochałem sobie mrok, półmrok był mi lżejszym towarzyszem od majowego słońca. Pacnąłem tyłkiem na jedną z ław.
Okazało się, że naprzeciwko mnie siedziała laska. Również miała słuchawki w uszach, również zdawała się ukrywać… albo nudzić? Może prędzej. Leniwie rozglądała się po wszystkich, w pewnym momencie natrafiając ponownie na mnie i tym razem również na moje spojrzenie. Uśmiechnąłem się lekko.
[Profil]
  [B+]
 
Robin Alexander



I can't hear you. Maybe it's music or - I don't know - maybe it's bullshit.

Szósty zmysł

65%

Zawodowy haker





name:

Robin Aleksander

alias:
Alex

age:
19

height / weight:
165/53

Wysłany: 2020-03-11, 23:44   

O nie. Zanim się zorientowałam złapałam kontakt wzrokowy z nieznajomym. Nie po to tu przyszłam żeby trafić na człowieka! Moja moc tylko na to czekała! Ten gość siedział w więzieniu, a nie powinien. O super! Fajnie wiedzieć! Szkoda, że muszę mu teraz o tym powiedzieć! Na pewno się ucieszy! Czasem mam wrażenie, że moja moc chce mnie socjalizować i znajdywać przyjaciół. Szkoda, że ja tego nie chce. Nie odwzajemniłam uśmiechu. Moja twarz została bez wyrazu jak przez większość mojego życia. Wyjełam notatnik i ołówek z kieszeni bluzy i napisałam Siedziałeś w więzieniu, ale jesteś niewinny. złożyłam karteczkę na pół, wstałam i wyciągnęłam ją w kierunku mężczyzny. Miałam z tyłu głowy, że to może wpędzić mnie w kłopoty. Ale moja moc nie wpędzała mnie w kłopoty, żeby nie powiedzieć wręcz przeciwnie przynosiła same pozytywy.
[Profil]
  [A+]
 
Averill Bronson



This darkness is the light.

umbrokineza

77%

chłopiec na posyłki w Sombras Mutadas





name:

Averill Bronson

alias:
Ave

age:
27

height / weight:
193 / 84

Wysłany: 2020-03-13, 21:30   
   Multikonta: Aaron Bartowski, Phil Neumann


Nie dość, że dzień miałem zjebany, zaś mój brat był wampirem, to na domiar złego terroryzowałem na mieście niczemu winne laski swoim nieznacznym uśmiechem. Miałem ochotę pacnąć się w głowę, ale również uśmiechnąć się jeszcze szerzej niczym pierwszy lepszy kretyn. Powstrzymałem się jednak i chwała, bo zapewne wyszedłbym serio na jakiegoś zwyrola. A tak? Po prostu się uśmiechałem.
Ale może to dobrze? Laska zachowała swoją minę, najwyraźniej typową minę jak na jej standardy, po czym zaczęła coś bazgrać na kartce i mi przekazywać... Hmm... Mieliśmy pisać do siebie liściki? Niczym w szkole? Papieru nam zabraknie może?
Choć, prawdę powiedziawszy, kiedy przeczytałem tekst, ucieszyłem się, że nie poszedł on drogą elektroniczną. Jeszcze by mnie namierzono... Choć brak nazwisk, brak przewinień, brak jakichkolwiek oskarżeń. Jedynie stwierdzenie, przy czym jasnym było, skąd jakaś randomka na deptaku może mieć takie informacje. Raczej nie czytała mi w myślach, bo nie myślałem w tej chwili o więzieniu... chyba że czytała w moich przeszłych myślach? To by było creepy. Niezły zwyrol był ze mnie po pijaku.
Wyciągnąłem mega spiłowany ołówek z kieszeni. Takie wsparcie na wszelki wypadek... Co bym mógł jej rzec? Jesteś mutantką, a ja jestem jednak winny - napisałem. Na moment zmarszczyłem się, czy powinienem pisać o tym winnym, ale chu. Miałem haka na nią, to ona mogła mieć na mnie.
Zwinąłem na cztery i teraz ja podałem jej. Wzruszyłem ramionami i spojrzałem gdzieś na budynek po lewej, a może na jakieś gołębie na deptaku, byleby nie widzieć jej reakcji, by nie wbijać w nią cały czas spojrzenia. Trochę tak creepy by było, heh. Może jednak cały ja? Z ciekawości zaraz wróciłem do niej spojrzeniem.
[Profil]
  [B+]
 
Robin Alexander



I can't hear you. Maybe it's music or - I don't know - maybe it's bullshit.

Szósty zmysł

65%

Zawodowy haker





name:

Robin Aleksander

alias:
Alex

age:
19

height / weight:
165/53

Wysłany: 2020-03-16, 18:31   

Zmarszczyłam brwi kiedy zobaczyłam, że i on pisze coś na kartce. Coś mi się nie wydaje, że nie umie mówić. Wzięłam karteczkę, ale nie przeczytałam jej od razu. Cześć jestem Robin. pokazałam w języku migowym, wątpiłam żeby to zrozumiał - nie wyglądał na takiego - ale z drugiej strony nie mogłam powiedzieć coś bez sensu. Istniał 1% że jednak pozory mylą i mnie zrozumie. Dopiero teraz przeczytałam co napisał. Skąd podejrzenie, że jestem mutantką? Stwierdził to po tym, że wiedziałam że był w więzieniu? Bez jaj. Może jestem tajną agentką która wszystko o nim wie? Tego nie wziął pod uwagę? Zależnie od tego czy mężczyzna zrozumiał język migowy to tak mu odpowiedziałam. Jeśli nie to znowu napisałam na kartce tym razem nie wyrywając jej a podając mu cały notes. Nie będę marnować papieru! Nie prawda, nie jesteś winny tego za co siedziałeś w więzieniu. I nie jestem mutantką. Po prostu dużo o tobie wiem. Ogólnie dużo wiem. Raczej randomowych rzeczy, ale zawsze!
[Profil]
  [A+]
 
Averill Bronson



This darkness is the light.

umbrokineza

77%

chłopiec na posyłki w Sombras Mutadas





name:

Averill Bronson

alias:
Ave

age:
27

height / weight:
193 / 84

Wysłany: 2020-03-20, 20:40   
   Multikonta: Aaron Bartowski, Phil Neumann


Dziwna laska. Niemowa. Czy też głuchoniema. Pokazywała mi coś na ten swój sposób… Machała rękami, ale niewiele mi to mówiło. Pokręciłem jedynie głową, mając nadzieję, że zrozumie, że jej nie rozumiem. Zamierzałem właściwie jej to powtórzyć, jeśli kolejna karteczka miała do mnie wrócić.
Nie wróciła, wrócił właściwie cały notes. Nim jednak to nastąpiła, widziałem jak się skrzywiła na to, co ja jej tam nabazgrałem. Czyżbym się mylił? Nie wiem. Dziwne to wszystko. Aż naszła mnie usilna potrzeba zapalenia przez to wszystko i trzymanie okrągłego ołówka, ale się wstrzymałem. Zaraz spadam.
I, kurwa, jak przeczytałem jej notkę, to chyba jednak nie zamierzałem dalej być taki wyczilowany i olewczy.
Nie jestem głuchoniemy. Faktycznie nie jestem winny temu, za co siedziałem. I co o mnie jeszcze wiesz? Spotkaliśmy się kiedyś – zapytałem ją bezpośrednio pod jej notką. Podałem jej grzecznie notes. Może na jakiejś imprezie?
Kurde. Musiałem teraz tu zostać i dowiedzieć się czegoś więcej. Myślałem, że to nic wielkiego, że to jakaś mutanka z super mocą, ale nie. Więc kim była? Co tu robiła? Skąd wiedziała, że tu przyjdę? Śledziła mnie? Aż tak mnie znała? Co tu się odjaniepawlało???
Jednak sięgnąłem po paczkę z papierosami. Wyciągnąłem jeden dla siebie, wsuwając go w wargi i zaraz, cóż, wyciągnąłem swoją dłoń z paczką w jej kierunku. Wypadało, nie? Poczęstować koleżankę. Po schowałem do kieszeni i zaciągnąłem się swoim papierosem.
[Profil]
  [B+]
 
Robin Alexander



I can't hear you. Maybe it's music or - I don't know - maybe it's bullshit.

Szósty zmysł

65%

Zawodowy haker





name:

Robin Aleksander

alias:
Alex

age:
19

height / weight:
165/53

Wysłany: 2020-03-23, 16:03   

Przewróciłam oczami. Czemu on pisze do mnie karteczki skoro mogę go usłyszeć. A zdecydowanie nie zna migowego skoro mi nie odpowiedział w tym języku. Nie zdążyła mi się jeszcze taka sytuacja i szczerze byłam ciekawa tego mężczyzny. Na pewno nie był taki jak wszyscy.
Odebrałam notes i uśmiechnęłam się mimowolnie na przyznanie mi racji. Nie uśmiecham się często, ale to był odruch bezwarunkowy. Która kobieta nie lubi jak się jej przyznaję racje? Nie znajomy się chyba trochę irytował. I nic dziwnego. W końcu znam może jeden z jego najbardziej skrywanych sekretów. A ja nie jestem głucha i zrozumiem co powiesz. Napisałam najpierw. Co prawda bywałam czasem głucha, po zbyt długim używaniu mocy, ale świetnie czytałam z ruchu warg, więc nawet gdybym była w obecnej chwili głucha to z obecnego naszego położenia zrozumiałabym co mówi. Jakoś mi się zrobiło dziwnie, że stoję nad nim a on siedzi wiec usiadłam obok niego w odległości metra co by nie naruszać prywatnej przestrzeni żadnego z nas. Chociaż sprawiał wrażenie jakby jego przestrzeń osobista miała 5 metrów.
Nie znam cię. I to nie prawda, że wiem o tobie dużo, ale mogę wiedzieć bardzo dużo. Zaprzeczyło to trochę mojej wcześniejszej odpowiedzi. Albo może ją uzupełniło. Trochę gubiłam się w zeznaniach i między wierszami można było dojrzeć, że przyznaje się do mutanctwa, ale poczułam jakąś nić porozumienia z tym gościem. Może to wina tego, że połechtał moje ego przyznając mi racje i tym zdobył moją sympatie?
Podałam mu notes i odmówiłam papierosa. Fuj! Odsunęłam się metr dalej, żeby jak najmniej wdychać tytoniowego dymu.
[Profil]
  [A+]
 
Averill Bronson



This darkness is the light.

umbrokineza

77%

chłopiec na posyłki w Sombras Mutadas





name:

Averill Bronson

alias:
Ave

age:
27

height / weight:
193 / 84

Wysłany: 2020-03-28, 22:12   
   Multikonta: Aaron Bartowski, Phil Neumann


Dziwna sytuacja. Nie powiem, trochę się spiąłem. Wiele miałem za uszami, jeszcze więcej mogłem mieć. Należałem do mafii i robiłem bardzo nielegalne rzeczy, więc nie było mi po drodze z tym, że ktoś miał jakiekolwiek informacje o mnie – szczególnie takie prywatne – a co dopiero mowa o kolejnych kruczkach.
Miałem ochotę wziąć i, kurde, nie wiem, co zrobić z laską w ten piękny, jasny i słoneczny, ciepły i bardzo tłoczny dzień. Raczej, ugh, jej nie uprowadzić. Miała w tej chwili przewagę. Kurde. Niebezpiecznie. Dla mnie.
Wsunąłem papierosa pomiędzy wargi, by bezceremonialnie wydrzeć dotąd zapisane przeze mnie kartki. Wcisnąłem je sobie do kieszeni kurtki, po czym pokręciłem głową. Niedobrze.
Czego ode mnie chcesz?! Nie jestem Misiem Uszatkiem by się tak mną bawić – napisałem jej starannie, elegancko, powoli. Byłem oburzony i próbowałem wpierw przemyśleć swoje słowa nim napiszę coś za dużo, coś, co mnie pogrąży totalnie. Oddałem jej notes bardzo niezadowolony, po czym wyjąłem słuchawki z uszu i zatrzymałem muzykę w smartfonie.
Czekałem na odpowiedź, zaciągając się głęboko. Patrzyłem w dal, ale kątem oka kontrolowałem, co robi blondynka.
[Profil]
  [B+]
 
Robin Alexander



I can't hear you. Maybe it's music or - I don't know - maybe it's bullshit.

Szósty zmysł

65%

Zawodowy haker





name:

Robin Aleksander

alias:
Alex

age:
19

height / weight:
165/53

Wysłany: 2020-03-30, 15:52   

Przewróciłam oczami, no dobra skoro chcesz pisać to piszmy, tylko oby oddał mój notatnik.
Nie wiem czym lub kim jest miś uszatek, ale brzmi jak dziecięca zabawka. Mężczyzna nie chce, żeby się nim bawiła. Ale ja się nim nie bawię! Nie miałam nic złego w zamiarze, to tylko wina mojej mocy. Ale skoro mogę już coś chcieć… Zamyśliłam się. Nic mi nie było potrzeba, zważywszy że nie wiem kim jest ten mężczyzna i co może mi zaoferować. Jedyne co mi przyszło do głowy to pieniądze. Oczywiście uczciwie zarobione! Możesz polecić mojego pracodawcę. Potrzebuje kasy, a za każde polecenie dostaje część z zlecenia. Jest naprawdę dobrym hakerem napisałam na kartce, przełożyłam na drugą stronę i napisałam szczegółowe instrukcje jak skontaktować się z moim alter ego Alexem. Trzeba wejść na forum poświęcone geologi ''treasurenet'' i napisać w wątku o wymianie rubinów. Potem już sama kontaktuje się z zleceniodawcą na podstawie IP. Może to delikatnie skomplikowane, ale chodzi o kwestie bezpieczeństwa. Wyrwałam kartkę z instrukcjami i podałam mu oddzielnie.
Nie miałam zamiar go szantażować, bo nie miałam właściwie czym. Mogłabym użyć mojej mocy i dowiedzieć się o nim więcej, ale po co. Nie miałam nic do niego. Ale skoro można ubić już interes to trzeba korzystać.
[Profil]
  [A+]
 
Averill Bronson



This darkness is the light.

umbrokineza

77%

chłopiec na posyłki w Sombras Mutadas





name:

Averill Bronson

alias:
Ave

age:
27

height / weight:
193 / 84

Wysłany: 2020-04-03, 20:12   
   Multikonta: Aaron Bartowski, Phil Neumann


Skończyłem palić. Rzuciłem peta pod nogi i zadeptałem. Laska podała mi notes, ale już nie zamierzałem bawić się w notatki. Wyciągnąłem jej bezczelnie jedną słuchawkę z ucha, kiedy już łaskawie odczytałem wiadomość od niej.
- I rzucasz wrażliwymi informacjami o mnie do mnie, by znaleźć sobie robotę? Czy tam swojemu znajomemu? Nie wiem, w co pogrywasz, ale nie ufam ci – odparłem i uśmiechnąłem się wymuszenie. Tak sobie pomyślałem, że to małolata jeszcze ledwo odrastająca od ziemi. – Alex… Phi. Powiedz mi lepiej, czemu mnie śledziłaś? Kim jest ten Alex? Co jeszcze o mnie wie? – mówiłem, właściwie zalewając Robin pytaniami. Ale co poradzić? Sam miałem w głowie mętlik. Przydałby mi się dobry haker, bo nie wiedziałem, co się stało z Gabrielem, dlaczego był taki i ogólnie gdzie był teraz… Ale to też nie była sprawa, którą oddałbym pierwszej lepszej lasce, która podeszła do mnie jakimś szantażem. Kurde, że też trafiałem na tak kłopotliwe laski. Do grobu mnie one zaprowadzą.
[Profil]
  [B+]
 
Robin Alexander



I can't hear you. Maybe it's music or - I don't know - maybe it's bullshit.

Szósty zmysł

65%

Zawodowy haker





name:

Robin Aleksander

alias:
Alex

age:
19

height / weight:
165/53

Wysłany: Wczoraj 16:40   

No brawo jednak ziomek umie mówić. To bardzo dużo ułatwi! Jednakowoż ja nie miałam zamiaru się przyznawać, że umiem mówić, czy nawet słyszeć. Na wyrwanie słuchawki zareagowałam zimnym spojrzeniem zimnej suki. Akurat leciał fajny kawałek. Włożyłam ją spokojnie z powrotem do ucha. Póki widziałam jego usta doskonale wiedziałam co mówi. Świetnie czytam z ruchu ust, więc to nie było konieczne. Nie potrzebuje twojego zaufania. I ja byłam tu pierwsza więc jak mogłam Cię śledzić? napisałam i pokazałam mu tylko notatnik, żeby mógł przeczytać. Nie potrzebował dostawać go już do ręki. Na szczęście. Jego logika naprawdę zaczynała kuleć. Nie mogłam go śledzić skoro byłam tu pierwsza. Nie mogłam się też przyznać, że mówię randomowe fakty randomowym ludziom, bo moja moc mnie męczy. Tak jak ta rozmowa. Napisałam jeszcze Poleć mojego pracodawcę. i odwróciłam się na pięcie. O ile mnie nie zatrzymał to odeszłam w stronę domu. Starczy tych ekscesów na dziś.
[Profil]
  [A+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 6