Poprzedni temat «» Następny temat
Księgarnia
Autor Wiadomość
David Hopper



...

Pisarz





name:

David Elliott Hopper

alias:
Dave

age:
57

height / weight:
179/85

Wysłany: 2019-11-30, 00:06   
   Multikonta: Brian, Liam, Nicholas
  

   1 Rok na Giftedach!


Wystarczyło że Simon wspomniał o tym, by rozmowa odbyła się tajnie, David przeczuwał że to może być coś poważniejszego. W związku z tym, nie uważał by księgarnia była dobrym miejscem na tego typu rozmowę. Gdyby chłopak trochę jaśniej się wyraził w wiadomości, być może David zaprosiłby go do siebie. I kto wie, czy jeżeli uzna iż sprawa poruszona przez młodego Milesa jest rzeczywiście poważna, przeniosą się do niego.
Hopper zgodził się udać w zagłębie korytarza, pozwalając tym samym by młody pokierował jego wózkiem. Przyjął także do wiadomości fakt, że o tym spotkaniu nie wie nic Isabel.
- W porządku, nie powiem jej.
Zapewnił, żeby młody nie przejmował się, że po tym jego mama dowie się, gdzie udał się jej syn, zamiast być u kolegi. David znał swoją siostrę i możliwe że mógł pomyśleć tak, że jego siostra mogła zabronić Simonowi spotykania się z nim. Nie wiadomo jaka była temu prawda, więc wniosków wyciągać nie chciał i nie zamierzał.
Dalej wysłuchał Simona w milczeniu, kiedy znaleźli się niemal na końcu korytarza. Zniknięcia w szkole nie były czymś normalnym. Dodanie wzmianki, że to mutanci, sprawiło że David przetarł dłonią czoło, opierając łokciem o podłokietnik wózka. Domyślał się, kto może za tym stać i dlaczego.
- Jest szansa dowiedzieć się, gdzie mogą być Twój przyjaciel i zaginiona dziewczyna.
W tym momencie David sięgnął pod koc po swoją saszetkę i wyciągnął z niej notes oraz długopis.
- Podaj imiona, nazwiska i nazwę szkoły do której uczęszczali Twoi koledzy i koleżanki.
Zapytałby swojej żony, czy czasem tych osób nie przewieziono do niej. Ale nie da się ukryć, że Davida ten fakt poruszył i zaniepokoił. Jakby już przez coś takiego przechodził. I wiedział, gdzie uderzyć z pytaniem.
- Z drugiej strony, wiesz że niebezpiecznie jest mówić o mutacji w miejscach publicznych? Nawet jeżeli znajdzie się cichy kont.
I tutaj wskazał mu długopisem kierunek kamery, która znajdowała się dalej od nich, monitorując część sklepu włącznie z tym korytarzem. Może i nie pełnie łapała obraz korytarza, bardziej skupiając się na centralnej części sklepu, to nie wiadomo jak było z głośnikiem. Bo być może nie posiadała dźwięku, ale rejestrowała sam obraz.
- Myślę, że moglibyśmy pojechać do mnie i porozmawiać. Nie mieszkam daleko.
Zaproponował. Wtedy może chłopak poczuje się swobodniej. Czekać pozostaje na jego decyzję.
_________________
Golden Retriever - Alec
[Profil]
  [A-]
 
Simon Miles



-

Aerokineza

Uczeń





name:

Simon Miles

alias:
Sim

age:
15

Wysłany: 2019-11-30, 01:36   
   Multikonta: Varcer


Chłopak zdecydowanie powiedział dużo więcej, niż początkowo planował. Widać było, jak bardzo emocjonalnie podchodził do całej sprawy i jak bardzo martwił się o los swoich rówieśników, w tym prawdopodobnie i o swój własny. Od dawna pragnął to z siebie wyrzucić, porozmawiać z kimś o tym, wyżalić się. Może nawet skrycie liczył na słowa, które zaprzeczą jego wszelkim teoriom i dzięki temu sprawią, że jakoś poczuje się lepiej. Nie był już jednak małym dzieckiem. Chciał móc poznać prawdę, jaka się za tym wszystkim kryła. Jakakolwiek by ona nie była.
... Ale mimo to wciąż miał prawo się martwić. To normalne, że martwił się o innych. Naciągnął rękaw na nadgarstek i przetarł nim oczy, choć nie było jeszcze w nich widać łez. Robił to zapobiegawczo, nie chcąc się rozklejać przy innych. Jego spojrzenie jednak mimo to momentalnie zaszkliło się, kiedy usłyszał, że David może jakoś pomóc. Przyglądał się w ciszy jak mężczyzna wyciąga notes, dopóki nie poprosił o dane zaginionych. Simon bez zastanowienia, czym prędzej chciał przekazać wszelkie informacje jakie miał, mogące pomóc jego przyjacielowi oraz pozostałym zaginionym uczniom.
- Wszyscy chodzili do West Seattle High Sch... - przerwał, słysząc nagle słuszną uwagę znajomego Isabel. Spojrzał na punkt wskazany przez niego długopisem i zamarł. Kamera... Nawet nie zauważył jej wcześniej. Choć Simon się starał, wciąż był zbyt nieostrożny. Zbyt nierozważny w swoich działaniach. Pomijając kamery, nawet za regałami książek wciąż mogły znajdować się osoby niepożądane, które mogłyby usłyszeć rozmowę.
- J-ja nie chciałem. - wyjąkał szeptem, orientując się jak bardzo dał upust swoim emocjom i chęci wyrzucenia z siebie wszystkich swoich obaw. Teraz jego plan wybrania tego miejsca wydawał mu się wyjątkowo głupi i nieprzemyślany. W filmach było to dużo prostsze...
Przestraszony całą zaistniałą sytuacją, Simon tylko pokiwał zlękniony głową na propozycję mężczyzny co do udania się do jego miejsca zamieszkania. Skoro to niedaleko, najlepiej będzie udać się właśnie tam, gdzie nie ma kamer i obcych ludzi kręcących się w pobliżu. Tam będą mogli na spokojnie zapisać wszelkie niezbędne informacje. Tak będzie dużo bezpieczniej.
  
[Profil]
  [0+]
 
David Hopper



...

Pisarz





name:

David Elliott Hopper

alias:
Dave

age:
57

height / weight:
179/85

Wysłany: 2019-11-30, 17:18   
   Multikonta: Brian, Liam, Nicholas
  

   1 Rok na Giftedach!


Chłopak nie myślał tak jak Ci bardziej ostrożni ludzie, którzy zwracają uwagę na otoczenie i zamieszczenia kamer w miejscach publicznych. Tak czy inaczej, David zapisał nazwę szkoły, skoro Simon nie wziął od niego notesu i długopisu. Sprawa była poważna i nie bez powodu Hopper zwrócił uwagę na istotny szczegół.
- Nic się nie stało.
Pocieszył go. Bo przecież to była normalna rozmowa między chłopcem a dorosłym człowiekiem na wózku. Młody potrzebował z kimś porozmawiać, więc odezwał się do niego. A że chłopak nie miał nic przeciwko by pojechać do niego, David nie zamierzał tracić czasu. Schował przyrządy do swojej podręcznej męskiej saszetki, którą miał pod kocem z boku. Skierował się w powrotną stronę korytarzem do wyjścia z księgarni. Jeżeli Simon ponownie chciał mu pomóc, nie miał nic przeciwko. Wtedy też wyjął telefon i wykonał jedno połączenie z taksówką.
- Poczekamy na taksówkę. Tak będzie dla nas szybciej.
Oznajmił. Bo mówiąc, że mieszka niedaleko, nie znaczyło że ulicę obok. A osiedle. Nie będą tracić czasu na przechadzanie się ulicami, kiedy młody miał ograniczony czas, bowiem jego matka nie wiedziała, gdzie tak naprawdę jest jej syn.
Taksówka jak tylko podjechała, mogli obaj wsiąść i jechać dalej. Z tym, że w przypadku Davida, była potrzebna pomoc, aby przesadzić go do pojazdu a wózek zwinąć i schować do bagażnika. Przy czym, Simon widział jak wygląda pomoc dla osoby niepełnosprawnej.
Ruszyli pod wskazany adres przez Davida.


[z/t x2]
_________________
Golden Retriever - Alec
[Profil]
  [A-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 6