Poprzedni temat «» Następny temat
Biuro
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2017-11-23, 13:09   Biuro



[Profil]
 
 
Scarlett Reynolds



I think I am dangerous now

-





name:

Scarlett Reynolds

alias:
Scottie

age:
28

Wysłany: 2019-04-09, 23:00   
   Multikonta: Bradley Grey


// najnowszy

Scarlett była już gotowa do pracy. Wręcz rwała się do niej, bo miała już dość siedzenia na zwolnieniu. Ciągła rehabilitacja pomagała bardzo w powrocie do zdrowia, nie mówiąc już o jej zawziętości. Jej upór pozwalał jej przetrwać najgorsze chwile zwątpienia. A lekko nie było. Ten psychopata młotkiem pozbijał jej kolana, przedziurawił ją w paru miejscach brudnymi prętami, dusił trującym dymem i połamał dosłownie wszystkie palce u rąk. Postanowiła, że dorwie go choćby miała przepłacić to życiem. A wtedy będzie modlił się o śmierć.
No cóż, była mściwą bestią, a mutant prawie ją zabił. I na dodatek miała teraz dług wobec brata, który ją uratował. Unikała brata jak tylko mogła. Ich zdania i poglądy były tak różne, że nie widziała sensu w rozmowie. Była mu wdzięczna za ratunek i nieco złagodziło to jej nienawiść do niego, ale nadal mu nie przebaczyła. Do tego daleka droga, o ile w ogóle kiedyś to zrobi.
A dzisiaj nie potrzebowała już kul do chodzenia. Mogła nawet biegać i była przeszczęśliwa, że nie jest już taką kaleką. To było najgorsze uczucie na świecie. A dzisiaj stawiła się w biurze DOGS. Nie z własnej chęci oczywiście, bo nie miała interesu, żeby tu być. Nie przyszła do Briana na pogawędki, przyszła tutaj w sprawach służbowych. Wezwano ją, więc przyszła i obecnie czekała aż ktoś jej powie o co chodzi. Wprowadzono ją do biura i czekała na kogoś decyzyjnego. Czyżby pozwolili jej wrócić do służby? Chyba powinna w takim razie rozmawiać w siedzibie GC? Coś jej tu nie pasowało, zwłaszcza że wiedziała o problemach GC. Ale postanowiła czekać na wieści, a nie zgadywać.
_________________
Oh Swettie

Monster are real

and they look like

people

[Profil]
  [B-]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2019-04-11, 23:07   

Źle się działo w Stanach. Wzbierająca wciąż wojna, zamieszki, ciągle rosnące ataki wśród mutantów... Nie, nie było lekko. A co gorsza - odbijało się to głównie na organizacjach pozarządowych. Cóż za peszek, że sama do takiej należałaś, czyż nie?
Twoja intuicja się nie myliła. Wyczuwałaś, co się święci. Sam fakt, że zaproszono Cię na rozmowę właśnie tutaj, w centrum Seattle tylko utwierdzało Cię w tym przekonaniu. Minęłaś kilku swoich znajomych ze szwadronów, każdego z nieprzyjemną miną, jednak nikt nie chciał Cię oficjalnie wtajemniczyć w obecne wydarzenia. Pytanie brzmiało - dlaczego?
Czekałaś jednak już w ciepłym biurze. Zaproponowano Ci nawet coś ciepłego do picia, by po chwili zostawić Cię samą sobie. Tysiące myśli z pewnością przewijało się przez Twój umysł, i dopiero wejście nieznanego Ci jeszcze jegomościa powstrzymało Cię przed wiciem kolejnych czarnych scenariuszy...
Jeremy Stevens już od progu przyjaźnie się w Twoim kierunku uśmiechnął. Widziałaś skórzaną teczkę pod jego pachą, idealnie skrojony, markowy garnitur na jego ciele i błyszczące półbuty na jego stopach. Mężczyzna niósł za sobą przyjemną woń perfum i tylko lekko zarysowane cienie pod oczami mogły zdradzać, że i u niego nie wszystko przebiega tak, jakby chciał.
- Panna Reynolds? - Zapytał z szelmowskim uśmiechem na ustach, wyciągając w Twoim kierunku swoją dłoń. - Stevens. Jeremy Stevens. - Przedstawił się po chwili, traktując Cię niczym prawdziwą damę, bo próbował ucałować Twoją dłoń w przywitaniu. Jednego nie można mu było odmówić - to urodzony gentelman.
Nie minęła jednak chwila, gdy brunet zajął jedno z wolnych miejsc, Tobie wskazując siedzisko naprzeciwko.
- Czeka nas dłuższa rozmowa. Czy domyśla się Pani, w jakiej sprawie? - Zapytał, przymrużając swoje oczy, jednocześnie wyciągając masę papierkologii ze swojej teczki na blat biurka...
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 6