Poprzedni temat «» Następny temat
Molo
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2017-11-23, 12:57   Molo



[Profil]
 
 
Dale Fowler



"I promise you, however dark and scary the world might be right now... there will be light."

Kontrola przepływu adrenaliny

91%

Najemnik





name:

Dale Fowler

alias:
~Archer

age:
28

height / weight:
188/90

Wysłany: 2018-11-01, 18:15   
  

   Talon na Aarona i balon


Miał zniknąć dawno temu. Odrzucić to wszystko, ale chyba nie potrafił tego zrobić. Zawsze wyglądało to tak samo - odchodził, mijało trochę czasu i wracał. Tym razem jednak wrócił o wiele silniejszy. Jakiś czas temu... Nawet nie potrafił określić czy jest jeszcze człowiekiem, czy stał się zwykłym potworem. Odarto go człowieczeństwa, godności, ze wszystkiego.
Jego ciało... Połamane kości, blizny, których miał tak wiele... Zabrano mu wszystko, ale podniósł się. Podniósł się i tym razem, powrócił tutaj właściwie w jednym celu.
Wrócił zabić kobietę, która mu to wszystko zrobiła.
Co działo się z nim przez ten cały czas? Aktywnie uczestniczył w działaniach rebelii, czyli właściwie wrócił do jedynej rzeczy w której był dobry. Do walki.

Z rozmyślań wyrwał go nieprzyjemny dźwięk. Ktoś na niego trąbił. Zerknął w lusterko, przeniósł wzrok na światła. No tak, zielone. Westchnął cicho, po czym ruszył.
Po paru minutach znalazł się już u celu. Zaparkował w pobliżu portu i wysiadł z samochodu.
Wolnym krokiem ruszył w kierunku molo. Co prawda dotarł tu trochę przed czasem, ale kompletnie mu to nie przeszkadzało. Zbliżało się południe, słońce wyszło zza chmur. Było dość przyjemnie.
Dotarł na miejsce i oparł się o jedną z barierek plecami. Wyciągnął z kieszeni paczkę papierosów, a z niej jednego. Rozpalił go za pomocą zapalniczki benzynowej i zaciągnął się kilka razy głęboko.
Na co, a raczej na kogo tu czekał?
Można powiedzieć, że na ducha z przeszłości. Na kogoś z kim raczej nie powinien mieć w tej chwili kontaktu, a jednak go potrzebował.
_________________

<div style="font-family: Bubbler One; font-size: 39px; color: #d2a682; text-shadow: 1px 0px 1px #ffdecd; width: 360px; text-align:center; line-height:65%;">Dale Fowler<img src="https://78.media.tumblr.com/271e2bfe6cc02a500307b3b4b9165c9e/tumblr_owwlalBTR81v5dr9ko3_500.gif" style="width: 350px; border-radius: 0px 0px 10px 10px"><div style="font-family: ms mincho; font-size: 10px; color: #63401d; text-shadow: 1px 0px 1px #ffdecd;width: 360px; text-align:center">"My one regret in life is that I am not someone else."<a href="http://crocus-avatars.tumblr.com/" style="text-decoration: none; color: #818181; font-size: 7px; font-family: verdana;">by crocus
[Profil]
  [AB+]
 
Brian Kersey



...

Członek Oddziału Taktycznego Niebieskiego Szwadronu





name:

Brian Anthony Kersey

age:
35 lat

height / weight:
182/102

Wysłany: 2018-11-02, 23:25   
   Multikonta: Liam, Nicholas, David


/ początek listopada

Brian nigdy by nie przypuszczał, że zajdzie tak daleko. Że doświadczy więcej niż zwyczajna praca w wojsku. Że jego ukochana przyjaciółka, którą traktował jak siostrę, której nie nigdy nie miał, zostanie mutantem. Nie rozumiał siebie, tego jak bardzo nienawidził mutantów a oni mu pomagali, Pokazywali się jako postaci jego bliskich. Dawni znajomi. Że kobieta do której mógłby coś czuć, też nim jest. Dlaczego go to spotyka? Na jakie próby losu zostaje wystawiony? Jakby tego było mało, jego stan zdrowia nie poprawiał się. Coraz częściej pozostawał w siedzibie DOGS, jedynie wysyłany na patrole Dzielnicy Mutantów. Nie przeszkadzało mu to. Bowiem dzięki temu mógł mieć oko na Samanthę.
Tego zaś popołudnia, przemierzał ulice w cywilnym stroju. Nie towarzyszył mu nikt. Ręce miał schowane w długim czarnym płaszczu, pod którym miał również schowaną broń. Jego dłoń na całe szczęście się zagoiła i odzyskała pełnię sprawności, dzięki czemu mógł utrzymać broń i z niej korzystać, a także pisać. Zbliżając się do molo, dostrzegł charakterystycznie znajomą mu postać. Fowler. Chłopak którego tożsamość wojsko ukrywało dla swoich celów dzięki jego zdolnościom. Posiadał coś niezrozumiałego dla Kerseya z dawnych lat, gdy jeszcze przyszło im wspólnie pracować i trenować na poligonach.
Skręcił w jego stronę i stanął tuż obok nawet nie spojrzawszy na jego twarz, bardziej przed siebie.
- Myślałem, że psy sprzątnęły Cię już dawno.
Tak w sumie miał na myśli DOGS. Miejsce gdzie sam pracuje, będąc jednym z nich. A i tak nie miał pojęcia, gdzie Fowlera wywiało przez te lata. Nie widzieli się dość długo. Zmienili się, to na pewno. Może niezbyt zewnętrznie, ale bardziej wewnętrznie. Najgorsze w tym wszystkim co mogło być, to dług wdzięczności, jaki miał do spłacenia Brian u Dale'a.
[Profil]
  [A+]
 
Dale Fowler



"I promise you, however dark and scary the world might be right now... there will be light."

Kontrola przepływu adrenaliny

91%

Najemnik





name:

Dale Fowler

alias:
~Archer

age:
28

height / weight:
188/90

Wysłany: 2018-11-07, 15:28   
  

   Talon na Aarona i balon


Fowler nie odrywał wzroku od wody. Uspokajała go, ale nie chodziło tylko o to. Widok fal utworzonych przez wiatr przywoływał wspomnienia. Nad jeziorem spędził pierwszą noc z Colleen, kobietą, która zmieniła wszystko.
Niestety była kolejną osobą, której nie udało mu się uratować. Jasne - powinien być do tego przyzwyczajony, w końcu był żołnierzem, nie? Ludzie ginęli - widział to mnóstwo razy, najbliższe mu osoby umierały mu na rękach, ale... Kurwa, nie potrafił do tego przywyknąć. Koszmary były dla niego codziennością, widział twarze ludzi, którzy odeszli. Twarze bliskich mu osób, którym nie umiał pomóc, oraz tych, którym sam odebrał życie.
Wypuścił dym z płuc i przez parę chwil obserwował jak miesza się z powietrzem.
Nie minęła chwila, a miejsce obok niego zajął mężczyzna. Zerknął na niego kątem oka.
Mimo upływu lat niewiele się zmienił.
Właściwie Brian był dla Dale'a kimś w rodzaju ducha z przeszłości. Przypominał mu stare czasy, gdy wszystko było zupełnie inne.
Zabawne jak szybko wszystko potrafi się spieprzyć... No, ale tak właśnie wygląda, czyż nie?
Podniósł papierosa do ust i zaciągnął się jeszcze dwa razy, po czym zrzucił go na ziemię i przygasił butem.
- Dobrze wiesz, że nie jest tak łatwo mnie sprzątnąć. - odparł wzruszając ramionami. Pies czy nie - nie obawiał się go. Coś podpowiadało mu, że Kersey nie ma zamiaru z nim walczyć. Darzyli się szacunkiem - ich relacja była... Dziwna, ale z pewnością jeden wiedział, że warto mieć przysługę u drugiego.
Fowler przesunął palcami po swojej twarzy, a konkretnie po trzech niewielkich bliznach na policzku. Ciekawe, czy Brian mógłby mu pomóc w dorwaniu Very...
Nie. To musiał zrobić sam. Potrzebował od niego czegoś innego.
- Dobrze Cię widzieć... Całego. Oczywiście zdajesz sobie sprawę z tego, że nie spotkaliśmy się tutaj dla przyjemności?
_________________

<div style="font-family: Bubbler One; font-size: 39px; color: #d2a682; text-shadow: 1px 0px 1px #ffdecd; width: 360px; text-align:center; line-height:65%;">Dale Fowler<img src="https://78.media.tumblr.com/271e2bfe6cc02a500307b3b4b9165c9e/tumblr_owwlalBTR81v5dr9ko3_500.gif" style="width: 350px; border-radius: 0px 0px 10px 10px"><div style="font-family: ms mincho; font-size: 10px; color: #63401d; text-shadow: 1px 0px 1px #ffdecd;width: 360px; text-align:center">"My one regret in life is that I am not someone else."<a href="http://crocus-avatars.tumblr.com/" style="text-decoration: none; color: #818181; font-size: 7px; font-family: verdana;">by crocus
[Profil]
  [AB+]
 
Brian Kersey



...

Członek Oddziału Taktycznego Niebieskiego Szwadronu





name:

Brian Anthony Kersey

age:
35 lat

height / weight:
182/102

Wysłany: 2018-11-07, 17:31   
   Multikonta: Liam, Nicholas, David


Brian jako ten oddany bardziej służbie, nie angażował się w żadne związki. Nie jedno może spotkanie z kobietami zaliczał, lecz wszystko to było jednorazowym przeżyciem. Najwięcej oddawał się swojej pracy.
Spotkanie z Fowlerem to jest cofnięcie się do przeszłości. Czasów kiedy kilka misji och grupy przeprowadzały razem. Ich drogi się później rozdzieliły i nie mieli ze sobą kontaktu. Ale dzisiaj, jakby to był szczególnie ważny dzień.
- Taa... Przecież jesteś niezwykły.
Stwierdził w odpowiedzi na jego słowa. Niezastąpiony Fowler, którego umiejętności wojskowe mogły przewyższać wielu zwyczajnych żołnierzy. Wyróżniała go w tym mutacja. Był inny od reszty.
Kersey spojrzał na Fowlera, zauważając blizny na jego policzku. Kto żyjący wyłącznie wojskiem by ich nie miał? Nawet Brianowi się kilka sięgnęło.
- W przeciwnym wypadku zaprosiłbyś mnie na piwo.
Najchętniej, to by Brian go sprzątnął. Bo jest mutantem i teraz miałby taką możliwość. Ale nie. Nie mógł. Że też muszą być takie istoty, których nie może wykończyć. Coś w nim się przez te miesiące zmieniało. Czy to przez spotkanie Sam w więzieniu?
- Więc o co chodzi?
Zapytał w końcu.
[Profil]
  [A+]
 
Dale Fowler



"I promise you, however dark and scary the world might be right now... there will be light."

Kontrola przepływu adrenaliny

91%

Najemnik





name:

Dale Fowler

alias:
~Archer

age:
28

height / weight:
188/90

Wysłany: 2018-11-07, 17:42   
  

   Talon na Aarona i balon


Skoro już mowa o związkach... Cóż, kiedyś Dale myślał podobnie. To nie było dla niego, ale w przypadku Colleen to było coś... Coś innego. Nigdy nie czuł się tak jak wtedy. Niestety to nie miało już większego znaczenia, ponieważ nie zdążył jej uratować.
Potrząsnął głową chcąc w ten sposób pomóc sobie odgonić te wszystkie myśli.
Col była już zamkniętym tematem, musiał nauczyć się żyć z myślą o tym, że ją stracił.
Brian był jednym z lepszych żołnierzy z jakimi przyszło pracować Fowlerowi. Z pewnością można było iść spokojnie wiedząc, że ma się go za swoimi plecami. Przeżyli wspólnie parę misji, tych łatwiejszych, oraz tych, które śmiało można było nazwać jednym wielkim piekłem. Wyszli z tego cało - czego nie można było powiedzieć o każdym kto brał w tym udział.
- Ciekawie to brzmi z Twoich ust. - odparł być może z lekkim przekąsem. Och, tak, Panie Kersey. Przecież Ty tak strasznie nie lubisz mutantów, może dlatego przystałeś do tej cholernej organizacji... No nic, przecież nie o tym mieli rozmawiać, nie?
To prawda - dzięki swojej mocy Fowler był inny niż pozostali żołnierze, łatwiej mu było walczyć, celować - ale przecież nie zawsze posiadał te wyjątkowe umiejętności. Kiedyś był takim samym trepem jak i Brian, przeżyli podobne rzeczy - być może dlatego byli w stanie ze sobą w miarę normalnie rozmawiać mimo tego, że stali po dwóch różnych stronach barykady.
- Nie zwykłem pijać piwa w towarzystwie osób pracujących tam gdzie Ty. - wzruszył po tych słowach ramionami i uśmiechnął się delikatnie. Szczerze mówiąc... Momentami też miał ochotę skręcić mu kark - gdyby teraz użył swojej mocy Brian nawet nie zdążyłby się ruszyć, ale nie chciał tego. Darzył go jakimś dziwnym szacunkiem. Nie ważne, że pracował w DOGS, w oczach Fowlera... I tak był dobrym człowiekiem. Zawsze tak o nim myślał i to się raczej nie zmieni. Chociaż... Kto wie?
- Potrzebuję się gdzieś dostać. A Ty możesz mi w tym pomóc. Myślę, że dobrze wiesz o czym mówię.
_________________

<div style="font-family: Bubbler One; font-size: 39px; color: #d2a682; text-shadow: 1px 0px 1px #ffdecd; width: 360px; text-align:center; line-height:65%;">Dale Fowler<img src="https://78.media.tumblr.com/271e2bfe6cc02a500307b3b4b9165c9e/tumblr_owwlalBTR81v5dr9ko3_500.gif" style="width: 350px; border-radius: 0px 0px 10px 10px"><div style="font-family: ms mincho; font-size: 10px; color: #63401d; text-shadow: 1px 0px 1px #ffdecd;width: 360px; text-align:center">"My one regret in life is that I am not someone else."<a href="http://crocus-avatars.tumblr.com/" style="text-decoration: none; color: #818181; font-size: 7px; font-family: verdana;">by crocus
[Profil]
  [AB+]
 
Brian Kersey



...

Członek Oddziału Taktycznego Niebieskiego Szwadronu





name:

Brian Anthony Kersey

age:
35 lat

height / weight:
182/102

Wysłany: 2018-11-07, 21:22   
   Multikonta: Liam, Nicholas, David


Może i Brian był tym jednym z niewielu na którym można było polegać podczas misji. Nikogo nie zostawiał i starał się pomagać. Co innego jeżeli chodziło o mutantów. Póki nie zginął jego ojciec i kilku innych niewinnych obywateli, nie znienawidziłby pewnie aż tak mutantów. To teraz zaczynało się dziwnie w nim zmieniać, odkąd zorientował się, że gdzie nie zostanie przeniesiony, musi z nimi współpracować. Nie ma co ukrywać, że wygodniej było mu w Genetically Clean, lecz ta organizacja miała swoje minusy, bowiem też spieprzyli jego zdrowie.
- Daj spokój.
Wywrócił niemal oczami i spojrzał przed siebie. Jakby nie chciał tego pokazać po sobie, że może jednak coś się w nim zaczynało zmieniać, jeżeli chodzi o spojrzenie na sytuację mutantów. Nie ruszało go to, co się z nimi działo w DOGS, czy Gettcie. Ale widząc tam w tak fatalnym stanie jedną bliską mu osobę, to już było inne odczucie. Mimo wszystko, nie mógł działać wbrew prawu swojej organizacji. Nie mógł jej wypuścić.
- A tak. Racja.
No przecież jaki mutant wypiłby piwo z członkiem organizacji rządowej polującej na mutanty. W tym nawet, jeżeli takowy jest stary znajomy wojskowy. Słowa Briana to tylko oznaczały potwierdzenie tego wszystkiego. Gdzie podziały się dawne czasy? Kiedy nie było takiego przeludnienia mutantów?
Słysząc jego potrzebę, Brian normalnie spojrzał na niego jak na nienormalną istotę.
- Gdzie Ty chcesz się pchać?
Zapytał wprost. Opcji jest kilka. DOGS albo Getto. Chyba że chodziło o inne miejsce. Ale wtedy nie pytał by jego, tylko kogoś innego. To mu się zaczynało nie podobać. Nawet tego nie ukrywał. Najgorsze, że wisiał mu przysługę.
[Profil]
  [A+]
 
Dale Fowler



"I promise you, however dark and scary the world might be right now... there will be light."

Kontrola przepływu adrenaliny

91%

Najemnik





name:

Dale Fowler

alias:
~Archer

age:
28

height / weight:
188/90

Wysłany: 2018-11-08, 17:05   
  

   Talon na Aarona i balon


Och, Brian nawet nie starał się ukrywać tego, że nie przepada za mutantami. Chociaż 'nie przepada' to chyba zbyt małe określenie. Dale właściwie... Miał to po prostu gdzieś. Nie uważał go za swojego wroga. I nie zamierzał tego zmieniać - a przynajmniej dopóki nie zajdzie taka potrzeba.
Dla niego wszyscy oni byli tacy sami. Każda ta śmieszna organizacja - czy to DOGS, czy GC... Nie miało to większego znaczenia. Koniec końców i tak chodziło im o to samo, a Dale nauczył się skutecznie ukrywać i przed jednymi i drugimi.
Parsknął krótkim śmiechem po słowach Briana, ale nie zamierzał już nic więcej dodawać w tej kwestii.
Dalej z uśmiechem na twarzy sięgnął po kolejnego papierosa. Miał nie palić, ale ostatnim czasem coraz częściej sięgał po te nieszczęsne szlugi. Chyba był uzależniony, chociaż ciężko mu było to do siebie dopuścić. Już po chwili zaciągnął się wpuszczając dym do swoich płuc.
- Gdyby wśród was był chociaż jeden, któremu dałoby się przy piwie czy flaszce wytłumaczyć jak beznadziejne organizacje reprezentujecie to zostaw mu mój numer. Z chęcią zaproszę go do jakiegoś baru. Nie gwarantuje jednak, że w razie problemów nie pozbawię go kilku zębów.. Lub czegoś więcej. - wzruszył ramionami, być może był trochę zbyt arogancki w stosunku do człowieka od którego coś potrzebował, ale... Znali się. Znali się na tyle, by Brian przywykł do stylu bycia Fowlera.
Po następnych słowach jego rozmówcy Dale wreszcie odwrócił się jego kierunku i spróbował z nim nawiązać kontakt wzrokowy.
- Getto. Jest tam ktoś dla mnie ważny. Ktoś, kogo nigdy nie powinienem zostawiać i potrzebuje się z nim skontaktować. Wystarczy, że mnie tam wpuścisz - wiem, że masz ku temu możliwości, a dalej już sam sobie poradzę. - być może pchał się prosto w paszczę lwa, ale był gotowy na takie ryzyko. Był jej to winien.
_________________

<div style="font-family: Bubbler One; font-size: 39px; color: #d2a682; text-shadow: 1px 0px 1px #ffdecd; width: 360px; text-align:center; line-height:65%;">Dale Fowler<img src="https://78.media.tumblr.com/271e2bfe6cc02a500307b3b4b9165c9e/tumblr_owwlalBTR81v5dr9ko3_500.gif" style="width: 350px; border-radius: 0px 0px 10px 10px"><div style="font-family: ms mincho; font-size: 10px; color: #63401d; text-shadow: 1px 0px 1px #ffdecd;width: 360px; text-align:center">"My one regret in life is that I am not someone else."<a href="http://crocus-avatars.tumblr.com/" style="text-decoration: none; color: #818181; font-size: 7px; font-family: verdana;">by crocus
[Profil]
  [AB+]
 
Brian Kersey



...

Członek Oddziału Taktycznego Niebieskiego Szwadronu





name:

Brian Anthony Kersey

age:
35 lat

height / weight:
182/102

Wysłany: 2018-11-08, 20:40   
   Multikonta: Liam, Nicholas, David


Nie miał palić, ale palił. Brian jakoś nie chyba czasu na jakiekolwiek nawyki czy nałogi. Często będąc skupionym na zadaniach i pracy. Jedynie może lubił od czasu do czasu popić piwo. Samemu lub w gronie kumpli. Tutaj jednak, nie sądził by w tak koleżeński sposób mógł spędzić czas z tym mutantem. Właśnie ta znajomość, była tak neutralna że z Fowlerem może jednak by wypił choć to jedno piwo.
- Jeżeli takiego znajdę, to przekażę mu informację i Was umówię.
Skomentował krótko. Po czym przeszli do konkretnej części spotkania, która tak naprawdę zaskoczyła Briana.
- Oszalałeś?
Zapytał dość poważnie, patrząc na Dale'a jakby serio mu odbiło.
- To jest bardzo ryzykowna gra. Kim jest ta osoba, że tak Ci na tym zależy?
Dopytał. Wpuszczenie Fowlera od tak nie wchodziło w grę. Tutaj trzeba byłoby skombinować zezwolenie, przepustkę dla niego. A jeżeli jest poszukiwanym, to będzie skończony. Od razu by go złapali. Lepiej dla niego, by jako mutant miał czyste konto.
[Profil]
  [A+]
 
Dale Fowler



"I promise you, however dark and scary the world might be right now... there will be light."

Kontrola przepływu adrenaliny

91%

Najemnik





name:

Dale Fowler

alias:
~Archer

age:
28

height / weight:
188/90

Wysłany: 2018-11-08, 21:06   
  

   Talon na Aarona i balon


Wielu rzeczy miał nie robić, ale do nich wracał. To zupełnie jak z powrotem do tego przeklętego miejsca. Powinien stąd zniknąć, a mimo wszystko postanowił po raz kolejny wpakować się w całe to gówno. Chyba po prostu taki już był. Kłopoty go uwielbiały, a on nauczył się z nimi żyć. Od zawsze los rozdawał mu kiepskie karty, ale jakoś nimi grał. Tak miało być również tym razem.
- Będzie mi niezmiernie miło. - skwitował jego wypowiedź i w teatralny sposób lekko skłonił głowę. Cóż, to mogłoby być naprawdę ciekawe spotkanie. Zależy oczywiście kim byłby człowiek siedzący po drugiej stronie stołu. Dale wbrew pozorom miał wiele kontaktów w najróżniejszych miejscach. To tak jak z nim i Brianem - mimo tego, że stali po dwóch różnych stronach barykady stali tutaj i rozmawiali. W zasadzie powinni w tej chwili oboje wyciągnąć broń i sprawdzić, który ma lepszy refleks. Być może nawet powinni się nienawidzić, ale ich życie potoczyło się w taki, a nie inny sposób i potrafili się jakoś dogadać. A prawda jest taka, że Dale w tej chwili naprawdę potrzebował jego pomocy.
- Oszalałem już dawno temu... - mruknął cicho właściwie chyba bardziej sam do siebie niż do niego. Takie właśnie miał wrażenie - jakby w tym wszystkim gdzieś się zagubił. Patrząc z drugiej strony... Teraz miał cel. Zemsta napędzała bardziej niż cokolwiek innego, gniew był jego przewodnikiem, być może nie najlepszym, ale taki mu pozostał.
Zastanowił się przez parę chwil nad pytaniem Briana. Czy powinien mu powiedzieć o kogo mu chodzi? Czy ufał mu na tyle?
- Zależy mi na niej. Po prostu muszę się z nią spotkać, to... To skomplikowane. Możliwe, że wiszę jej przysługę - zupełnie jak Ty mi. A ja nie lubię mieć długów. - czy był coś winien Sam? Z pewnością tak, zniknął bez słowa. Należały jej się chociaż wyjaśnienia, cokolwiek. A być może i jej przyda się jego pomoc.
Wbił wzrok w jego twarz i czekał na jego odpowiedź. Warto napomknąć, że celowo wspomniał o przysłudze... Kersey z pewnością podobnie jak on wolał spłacać długi.
_________________

<div style="font-family: Bubbler One; font-size: 39px; color: #d2a682; text-shadow: 1px 0px 1px #ffdecd; width: 360px; text-align:center; line-height:65%;">Dale Fowler<img src="https://78.media.tumblr.com/271e2bfe6cc02a500307b3b4b9165c9e/tumblr_owwlalBTR81v5dr9ko3_500.gif" style="width: 350px; border-radius: 0px 0px 10px 10px"><div style="font-family: ms mincho; font-size: 10px; color: #63401d; text-shadow: 1px 0px 1px #ffdecd;width: 360px; text-align:center">"My one regret in life is that I am not someone else."<a href="http://crocus-avatars.tumblr.com/" style="text-decoration: none; color: #818181; font-size: 7px; font-family: verdana;">by crocus
[Profil]
  [AB+]
 
Brian Kersey



...

Członek Oddziału Taktycznego Niebieskiego Szwadronu





name:

Brian Anthony Kersey

age:
35 lat

height / weight:
182/102

Wysłany: 2018-11-09, 00:20   
   Multikonta: Liam, Nicholas, David


Kłopoty to nie odłączna część życia Fowlera. Podobnie tera jak w przypadku Briana, który przez ostatnie miesiące nie ma również lekko. Czasy nastały ciężkie również dla niego, nie tylko całej organizacji.
Zostawiając już temat z umawianiem mutant z kimś z DOGS, usłyszał słowa potwierdzające szaleństwo Dale'a.
- Widać.
Może chłopak kierował słowa do siebie, Brian zdecydował się mu potwierdzić jak bardzo źle z jego myśleniem. Ale Fowler nie zamierzał rezygnować z tego chorego pomysłu. Brian aż musiał przenieść spojrzenie w krajobraz wodny, jakby to miało uspokoić jego nerwy. Nie dowiedział się z nazwiska, kim jest osoba z którą chciał spotkać się Dale, ale wiadomym było, że to kobieta.
I jeszcze to bezczelne przypomnienie o przysłudze.
- Cholera...
Musiał to wyrzucić z siebie, nie ukrywając jak bardzo mu się ten pomysł nie podoba. Cofnął się, odwrócił bokiem do rozmówcy i przetarł twarz dłońmi. Po czym podpał je na swoich biodrach.
- Zdajesz sobie sprawę z tego o co mnie prosisz?
Zapytał dość poważnie, przenosząc znów wzrok na niego. To nie brzmiało jak "pożycz pieniądze", tylko coś więcej. Najgorsze że Dale w jednym miał rację. Brian nie lubił mieć długów.
Przez moment Brian milczał, jakby układał ten cholerny plan działania z wykonaniem prośby dla kolegi z wojska.
- Od tak bez powodu i zezwolenia nie przepuszczą Cię. Jeżeli nie masz czystej karty, to mogą nawet i złapać Cię.
Dodał dla informacji, chcąc pewnie odwieźć Dale'a od tego pomysłu.
[Profil]
  [A+]
 
Dale Fowler



"I promise you, however dark and scary the world might be right now... there will be light."

Kontrola przepływu adrenaliny

91%

Najemnik





name:

Dale Fowler

alias:
~Archer

age:
28

height / weight:
188/90

Wysłany: 2018-11-09, 16:59   
  

   Talon na Aarona i balon


Może i tak, ale bez tych wszystkich problemów chyba było by jakoś nudno. W zasadzie... Zwyczajnie nauczył się z tym wszystkim żyć, poza tym - nie oszukujmy się. Kto w dzisiejszych czasach miał lekko? Jakby na to nie patrzeć... Trwała pieprzona wojna. A ta dwójka gentlemanów znajdowała się w samym jej środku. Na całe szczęście oboje wiedzieli z czym to się je, w końcu przeżyli już niejedno na froncie.
Uśmiechnął się delikatnie zaraz po tym jak Brian zaklął. No dobra, cały ten plan właściwie brzmiał beznadziejnie, dostanie się do getta nie było spacerkiem po parku, ale czy ktoś mówił, że będzie łatwo i przyjemnie. Och, poza tym mierzyli się już z o wiele większymi problemami, dokonywali rzeczy wręcz niemożliwych, więc dlaczego nie teraz? Naprawdę mu na tym zależało. Nie mógł sobie odpuścić, nawet jeśli Brian odmówi mu pomocy (chociaż Fowler szczerze w to wątpił) i tak się tam dostanie. W ten, albo inny sposób. Warto mimo wszystko spróbować tą prostszą drogą, huh?
- Wiem... Słuchaj, wiem, że to naprawdę wiele. Mimo wszystko... Są rzeczy, które muszę zrobić. I tylko Ty możesz mi pomóc. - znacznie spuścił z tonu. Taka była prawda - prosił go naprawdę o wiele, chociaż nie było właściwie nic co mógłby mu dać w zamian. Przynajmniej nie w tej chwili.
Blondyn odwrócił wzrok i ponownie ulokował papierosa między wargami. Co ona w ogóle robiła w tym pieprzonym gettcie, dlaczego się tam znalazła... Dlaczego do tego dopuścił? Czy mógłby coś zmienić gdyby był na miejscu? Nie miał pojęcia - i chyba to go tak strasznie męczyło. Niedopowiedzenia są najgorsze.
- Znajdziemy powód, a zezwolenie... To już Twoja działka. Jeśli chodzi o czystą kartę - z pewnością jakieś lewe dokumenty nie będą problemem. Zebrało się tego trochę przez te wszystkie lata.
_________________

<div style="font-family: Bubbler One; font-size: 39px; color: #d2a682; text-shadow: 1px 0px 1px #ffdecd; width: 360px; text-align:center; line-height:65%;">Dale Fowler<img src="https://78.media.tumblr.com/271e2bfe6cc02a500307b3b4b9165c9e/tumblr_owwlalBTR81v5dr9ko3_500.gif" style="width: 350px; border-radius: 0px 0px 10px 10px"><div style="font-family: ms mincho; font-size: 10px; color: #63401d; text-shadow: 1px 0px 1px #ffdecd;width: 360px; text-align:center">"My one regret in life is that I am not someone else."<a href="http://crocus-avatars.tumblr.com/" style="text-decoration: none; color: #818181; font-size: 7px; font-family: verdana;">by crocus
[Profil]
  [AB+]
 
Brian Kersey



...

Członek Oddziału Taktycznego Niebieskiego Szwadronu





name:

Brian Anthony Kersey

age:
35 lat

height / weight:
182/102

Wysłany: 2018-11-09, 21:41   
   Multikonta: Liam, Nicholas, David


Bezpieczniej dla Dale'a byłoby dostanie się tam za pośrednictwem i obecnością Briana. Z tym, że i Brian musiałby mieć powód go sprowadzać do wnętrza Dzielnicy Ochrony Mutantów. To że trwała wojna, to wszyscy wiedzieli. Nawet tutaj, Brian musiał brać udział w ochronie miasta, kiedy zostało zaatakowane przez najazd europejskich ugrupowań. A i tak skończyło się szczęśliwie na tyle, że nie zdobyli Seattle.
Propozycja złożona przez kolegę z wojska, nie podobała się Brianowi. Nie dość, że młodego wpakuje Getta to jeszcze sam będzie miał dodatkowy problem. A i tak jest obserwowany od dłuższego czasu. Dostrzegł to już dawno.
Spojrzał dość poważnie na Fowlera, któremu widocznie bardzo zależało się tam dostać. Kogo tam miał? Dziewczynę? Żonę? Kogoś z rodzeństwa? Dziecko?
- Chodzi o to, czy nie widniejesz na kartach poszukiwanych w DOGS. Jeżeli tak, możesz jedynie wejść i nie wyjdziesz.
Ostrzegł go. Choć nie musiał. Mógłby go wrobić. Powiedzieć "spoko, załatwię Ci wejście" i po problemie. A dalej niech sam się martwi o swoje bezpieczeństwo, kiedy zostanie czasem otoczony przez innych funkcjonariuszy patrolujących tereny dzielnicy mutantów. Ale nie. Brian w poczuciu obowiązku spłacenia długu, by nie posunął się tak daleko.
- Na kim Ci tak zależy by się spotkać? Muszę to wiedzieć.
By wiedzieć czy jest jakaś szansa na normalne spotkanie z tą osobą w Gettcie czy też raczej trudna i nikła. Wszystko zależy od tego, jak się jest tam traktowanym i w jakich warunkach mieszka.
[Profil]
  [A+]
 
Dale Fowler



"I promise you, however dark and scary the world might be right now... there will be light."

Kontrola przepływu adrenaliny

91%

Najemnik





name:

Dale Fowler

alias:
~Archer

age:
28

height / weight:
188/90

Wysłany: 2018-11-10, 15:43   
  

   Talon na Aarona i balon


Nie miał pojęcia jak będzie dla niego bezpieczniej. Wiedział tylko, że musi się tam pojawić, musi ją przeprosić za to co zrobił. Po raz kolejny ją zostawił, mimo tego, że tym razem miał tego nie robić. Zawiódł ją, ale... Może zrozumie. Może zrozumie, że po prostu musiał odejść. Nie dawał już sobie z tym wszystkim rady, zbyt wiele stracił.
Jeśli potrzebuje jego pomocy... Poruszy niebo i ziemię by to zrobić. W końcu była dla niego więcej niż tylko przyjaciółką. Była dla niego jak rodzina - jedyna żyjąca rodzina.
Swoją drogą ciekawe, czy Brian wiedział o tym, że Dale należał do rebelii i brał udział w tych wszystkich bitwach... Huh, pewnie nie. Gdyby wiedział ich rozmowa mogłaby pójść trochę innymi torami.
Zdawał sobie sprawę z tego, że może mu narobić tym problemów. Właściwie... To prawda - Kersey wisiał mu przysługę, ale to nie było tak, że Fowler wymagał od niego tej pomocy. Gdyby odmówił... Trudno. Liczył jednak na to, że tak się nie stanie.
- Z pewnością jestem poszukiwany przez armię. Zbyt dużo wiem, później... Dołączyłem do oddziału, który właściwie nie istnieje. Widziałem, robiłem... Robiłem rzeczy o których wolałbym zapomnieć. Nie wiem czy poszukuje mnie DOGS. Jest to możliwe. - postanowił powiedzieć prawdę - nie było sensu zatajać przed nim informacji, które mogą mu się przydać do zorganizowania mu przepustki. Oczywiście nie mógł mu powiedzieć wszystkiego, ale sporą część mógł wyjawić bez większego problemu.
I... Nie. Nie wrobi go. Dale w to nie wierzył - znał go na tyle, by wiedzieć, że nie posunąłby się do czegoś takiego. Nie wobec niego.
- To... Nazywa się Samantha. Samantha Bartowski. Jest dla mnie... Znamy się właściwie od zawsze, to jak rodzina. Po prostu... Muszę ją zobaczyć, muszę z nią porozmawiać. Są rzeczy, o których powinna wiedzieć.
_________________

<div style="font-family: Bubbler One; font-size: 39px; color: #d2a682; text-shadow: 1px 0px 1px #ffdecd; width: 360px; text-align:center; line-height:65%;">Dale Fowler<img src="https://78.media.tumblr.com/271e2bfe6cc02a500307b3b4b9165c9e/tumblr_owwlalBTR81v5dr9ko3_500.gif" style="width: 350px; border-radius: 0px 0px 10px 10px"><div style="font-family: ms mincho; font-size: 10px; color: #63401d; text-shadow: 1px 0px 1px #ffdecd;width: 360px; text-align:center">"My one regret in life is that I am not someone else."<a href="http://crocus-avatars.tumblr.com/" style="text-decoration: none; color: #818181; font-size: 7px; font-family: verdana;">by crocus
[Profil]
  [AB+]
 
Brian Kersey



...

Członek Oddziału Taktycznego Niebieskiego Szwadronu





name:

Brian Anthony Kersey

age:
35 lat

height / weight:
182/102

Wysłany: 2018-11-10, 23:32   
   Multikonta: Liam, Nicholas, David


Nie przedstawiono mu dosłownie wszystkich akt poszukiwanych mutantów, a sam nawet nie pomyślał, by sprawdzić tych, z którymi miał styczność. Bowiem nigdy by nie przypuszczał, że taka Samantha czy Dale będą jednymi z tych poszukiwanymi.
- Cholera.
Normalnie wywrócił oczami i nie ukrywał, jak fatalnie to wyglądało. Miał przed sobą poszukiwanego. Jeżeli go sprowadzi do DOGS, miałby może czyste konto. A tak, jest wciąż obserwowany. To utrudniało mu nawet wykonanie takiej prośby przez dawnego kompana z wojska. Nigdy nie pomagał mutantom. To źle się dzieje dla niego w tej chwili. Czuł już w kościach, że nie postępuje dobrze.
- Jeżeli poszukuje Cię armia, to na pewno rząd także. Sprawdzę akta. Wiesz, że to komplikuje sprawę? Najprościej to bym mógł Cię tam w kajdankach wprowadzić.
Takie rozwiązanie mogło się sprawdzić, ale musiałby pierw sprowadzić go do DOGS a nie bezpośrednio do Getta. Jeżeli chcieliby uniknąć podejrzeń.
Brian teraz spoglądał przed siebie, wyciągnąwszy ręce z kieszeni, podparł się barierki. Lecz kiedy usłyszał nazwisko Samanthy. Spojrzał jakoś tak, niespodziewanie inaczej na Fowlera. Dłonie na barierce zacisnął jakoś tak, mocniej.
- Czego chcesz od niej? Może lepiej będzie jak napiszesz list i go przekażę?
Czyżby poczuł zazdrość? Nie powinien. Sama uświadomiła go, że kocha kobietę. Zaproponował jednak bezpieczniejsze rozwiązanie. Napisanie listu i przekazanie go Sam przez Briana byłoby bezpieczne. Zwłaszcza, że nie przeszedłby pewnie żadnej kontroli. A trafił bezpośrednio w ręce adresata. No ale, jeżeli Fowler się uprze, będzie trzeba dalej kombinować. Nie miał pojęcia jak głębokie w prawdzie łączą kumpla relacje z jego małą Sam. Ale jeżeli cierpiała przez niego, to on mógłby mu zaraz wytorować drogę do DOGS, po znajomości.
[Profil]
  [A+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
KLIK! PRZENIOSĘ CIĘ DO LINKÓW!
MUTANTY SIĘ CIESZĄ, ŻE CIEBIE POWIESZĄ! MUTANTYYY!
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 5