Poprzedni temat «» Następny temat
Original Starbucks
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2017-11-23, 12:39   Original Starbucks



[Profil]
 
 
Caroline McCoy



Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.

Neurochirurg





name:

Caroline McCoy

alias:
Julie Kane

age:
28

height / weight:
159/53

Wysłany: 2019-02-08, 23:02   
   Multikonta: Sam


//3 stycznia, popołudnie.


Pędziłam przed siebie, prosto z pracy na miejsce spotkania. Nie wiedziałam o co chodziło, ale to nie mogło być nic dobrego. Dolores brzmiała na bardzo zmartwioną i zestresowaną, gdy rozmawiałyśmy przez telefon. I to wcale mnie nie cieszyło - nawet, jeśli od dłuższego czasu już nie pracowałam z AlterGen.
Może właśnie dlatego i mnie zaczął pożerać stres? Jeśli po takim czasie się ze mną kontaktują, coś musi być nie tak. Może to ta miniona choroba? Może wciąż mają w swoich laboratoriach zainfekowane osobniki? Dostęp do leku był mocno ograniczony, może właśnie o to chodziło?
Modliłam się o to przez całą drogę, przyspieszając kroku z każdą mijaną ulicą. Do czasu spotkania zostało mi zaledwie kilka minut - a dobrze wiedziałam, jak Dolores nienawidzi spóźnień. Ale co mogłam poradzić, że moja obecna praca nie pozwalała mi na wcześniejsze wyjścia?
Dobiłam jednak w końcu do kawiarni. Szybki rzut okiem po zebranych w lokalu i na całe szczęście - nie dojrzałam nigdzie znajomej blondynki. Odrobina pary więc ze mnie zeszła, gdy ściągałam swój płaszcz kierując się do jednego z wolnych stolików, a wzrok zawiesiłam w menu przedstawionym za barem, na ścianie, próbując uspokoić własny oddech...
[Profil]
  [A-]
 
Universal Person



We are the one

...

co sobie wymarzysz





name:

Universal Person

alias:
UP

age:
przedwieczny

height / weight:
x

Wysłany: 2019-02-09, 21:01   
   Multikonta: x


Zastukały obcasy. Powiew zimnego wiatru, oznajmił przybycie kolejnego klienta. Wysoka blondynka rozejrzała się po kawiarni, po czym skierowała się prosto do stolika Caroline. W końcu to z nią chciała się spotkać i podzielić niezbyt wesołą opinią.
-Caroline. Miło cię znowu widzieć
Dolores uśmiechnęła się, choć gest ten nie objął jej zimnych oczu. McCoy znała go bardzo dobrze- w końcu towarzyszyła kobiecie w prawie każdym eksperymencie.
Gdyby Caroline przyjrzała się byłej przełożonej dokładniej, zauważyć mogła, że ta wydawała się nie wyglądać zbyt zdrowo- schudła, jej zwykle gładka cera,była teraz jakby poszarzała, a na twarzy pojawiło się kilka zmarszczek. Był to skutek silnego stresu, ale o tym za chwilę.
-Szkoda, że uciekłaś mi do DOGS - westchnął - Twoja zastępczyni jest co najmniej... Przeciętna.
Caroline była inna. Nie miała tych wyrzutów sumienia, charakterystycznych dla ludzi słabych i o ciasnym umyśle. Gdyby nie ten niefortunny wypadek. Dolores ściągnęła usta tak, że były teraz bardzo cienką linią.
[Profil]
 
 
Caroline McCoy



Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.

Neurochirurg





name:

Caroline McCoy

alias:
Julie Kane

age:
28

height / weight:
159/53

Wysłany: 2019-02-09, 23:04   
   Multikonta: Sam


Tego chodu nie można było nie poznać. Te krótkie stuknięcia i towarzyszący temu chłód... Wskazywały tylko na nią.
Mimowolnie przerzuciłam wzrok na wejście, by niemal natychmiast przywołać na usta lekki, przyjemny uśmiech, z którego znali mnie chyba wszyscy.
- Ciebie również. Choć obstawiam, że nie spotykamy się na zwykłe ploteczki, skoro to sprawa niecierpiąca zwłoki? - Zapytałam, mimo wszystko starając się nie wysnuwać za daleko swoich wniosków. Może wcale nie chodziło o nic złego? Może to ja wpadałam w niepotrzebną paranoję?
Nie wiedziałam jednak, jak skomentować jej słowa. Doskonale zdawała sobie sprawę z niebezpieczeństw związanych z pracą w AlterGen. Wiedziała, jak wielką cenę tylu naukowców musiało ponieść za swoje przekonania. Ale ja... Mimo wszystko nie byłam gotowa na aż takie poświęcenie - tym bardziej w imieniu nie mojej idei.
- Ale też wymagania stawiane przez firmę nie są niskie, musisz to przyznać. - Odparowałam ostatecznie, woląc całkowicie zbyć kwestię mojego zatrudnienia. W końcu... Mimo wszystko, nie chciałam sobie w nikim tworzyć wroga. - Widzę za to, ze coś Cię gryzie. Co się dzieje? - Zapytałam ostatecznie, jednocześnie dłonią nawołując kelnera do naszego stolika. Sama zabiłabym w tym momencie za filiżankę podwójnego espresso - i jak sądziłam - i moja znajoma z poprzedniej pracy nią nie pogardzi.
[Profil]
  [A-]
 
Universal Person



We are the one

...

co sobie wymarzysz





name:

Universal Person

alias:
UP

age:
przedwieczny

height / weight:
x

Wysłany: 2019-02-09, 23:24   
   Multikonta: x


Dolores lubiła w Caroline właśnie to nieowijanie w bawełnę. Tak samo jak ona - lubiła konkrety. Jaka szkoda, że doszło, do czego doszło i dziewczyna czmychnęła na ciepłą posadkę w szeregach DOGS !
- Dobrze obawiasz, moja droga - westchnęła blondynka - Ale być może będziesz mogła mi pomóc. Tak po prawdzie to na to liczę - odpowiedziała wprost, porzucając grzecznostki i powoli przechodząc do rzeczy.
Na moment temat się urwał, gdy kelner przyjmował zamówienie. Dolores zamówiła małą czarną, choć z pewnością podnoszenie ciśnienia, nie było jej obecnie potrzebne. Ten pieprzony smarkacz, spędzał jej sen z powiek i ewidentnie grał na nosie.
- Nie możemy już tego dłużej ukrywać. - zaczęła, przybierając surowy, służbowy ton, który McCoy pamiętała - Nasi łowcy są bezradni, skończyły nam się możliwości działania na własną rękę.
Do tego AlterGen zaczęło popadać w długi, ale to już może innym razem...
Dolores spojrzała na Caroline i ta mogła dostrzec powagę i jednoczesnie niepokój, w oczach byłej przełożonej
- Trzydzieści sześć uciekł z laboratorium. - oznajmiła - Udało nam się go zranić, prawie udało się go złapać, ale niespodziewanie pomógł mu inny mutant.- zacisnęła znów usta, z trudem przełykając gorycz porażki - Udało im się zbiec i możemy zakładać, że ukrywa się wśród innych, podobnych mu. Co jak co, ale ty wiesz do czego jest zdolny... - zmarszczyła czoło
  
[Profil]
 
 
Caroline McCoy



Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.

Neurochirurg





name:

Caroline McCoy

alias:
Julie Kane

age:
28

height / weight:
159/53

Wysłany: 2019-02-10, 18:09   
   Multikonta: Sam


Moje brwi nieznacznie uniosły się na jej słowa. Ja? Pomóc? Niby w czym? Nie byłam ani wysoko postawiona, ani nie posiadałam koneksji, by móc jakkolwiek pomóc jakiejkolwiek organizacji pozarządowej. Zajmowałam się swoją robotą i w żaden sposób nie chciałam się wychylać. Dlatego... Zaczęłam się niepokoić.
Już miałam otworzyć usta, jakkolwiek zaznaczyć, że nie lubię ryzykować tam, gdzie nie jest to potrzebne, jednak wtedy do stolika podszedł kelner zgarniając nasze zamówienia. Po tej krótkiej nowinie, ostatecznie, zamiast espresso zamówiłam cappuccino. Bo jak widać... Nadmiar kofeiny i mi nie będzie potrzebny.
Każde kolejne słowo Dolores wprowadzało mnie w coraz głębszą konsternację. Przestawałam rozumieć, co do mnie mówi. Gubiłam się w kolejnych relacjach, aż nie padł ten jeden, specyficzny numer.
Trzydzieści sześć.
Przyrzekłabym, że przez krótką chwilę nie byłam w stanie złapać oddechu, a uśmiech natychmiastowo opuścił moją twarz.
- Jak to uciekł? - Zapytałam, jakbym chciała się upewnić, czy dobrze usłyszałam. Dobrze pmiętałam moje ostatnie spotkanie z tym chłopakiem, jak i konsekwencje które z tamtego dnia odczułam. Nie uśmiechało mi się więc, by ktoś taki chodził sobie teraz swobodnie po ulicach Seattle.
Spuściłam swój wzrok na blat stolika, własne dłonie zaciskając w pięści i chowając je - ułożone na własnych kolanach. Zacisnęłam wargi, nie wiedząc nawet, jak to skomentować...
- Kiedy zbiegł? - Z moich ust padło kolejne, dość niepewne pytanie. Może wciąż jest szansa, że jest ranny. Może i jego dopadła choroba i nie mamy czym się martwić? Może zginął z rąk innych mutantów, gdy tylko wyszło, że nie potrafi spełnić ich oczekiwań - jakie by nie były?
Och, żeby to tylko było takie proste...
[Profil]
  [A-]
 
Universal Person



We are the one

...

co sobie wymarzysz





name:

Universal Person

alias:
UP

age:
przedwieczny

height / weight:
x

Wysłany: 2019-02-10, 20:26   
   Multikonta: x


Dolores zacisnęła usta jeszcze mocniej, tak, że prawie nie było ich widać. Zdenerwowanie mocno się odbiło na jej twarzy.
- Uciekł. Planował to widać od dawna, ponad rok zmylał naszą czujność. Byliśmy pewni, że ostatni duży eksperyment go złamał...ale okazało się być zupełnie odwrotnie. - burknęła, wyciągając z teczki kilka papierów, w tym aktualne ( no prawie bo sprzed roku) zdjęcie zbiega. Przez okres, po którym Caroline opuściła AlterGen, chłopak uròsł, zmężniał, lecz twarz i spojrzenie były zupełnie pozbawione emocji, co sprawiało, że wyglądał nieco upiornie.
- To zdjęcie z końcówki kwietnia. Mieliśmy go sprzedać pewnej rosyjskiej organizacji wojskowej....to miała być bardzo opłacalna i lukratywna transakcja.- powiedziała wyraźnie poirytowana.- Początkiem maja udało mu się uciec i tak jak mówiłam, pomógł mu inny mutant. Prowadziliśmy poszukiwania, ale jakby zapadł się pod ziemię. Mamy jednak pewność, że nie opuścił miasta i niestety żyje - wciągnęła głośno powietrze
- Do tego, doszedł kolejny problem, którego nie przewidzieliśmy. Trzydzieści sześć ukrywał przed nami rozwój swojej mutacji. Ostatnie nasze dane mówią o długości wektorów 5 metrów...jednak biorąc pod uwagę co się działo podczas pościgu, możemy zakładać, że wydłużyły się o co najmniej metr....a może i więcej. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że mimo rany postrzałowej, był w stanie ich używać. Jego tolerancja na ból stała się tak wysoka, że nie zdezaktywowaly się.
Nie ma to, jak tsunami dobrych wiadomości o poranku.
- Niewykluczone, że Trzydzieści sześć dołączył do jakieś mutanckiej organizacji....i wróci. - powiedziała w końcu o co chodzi z pomocą. - Zwiększyliśmy ochronę, ale bez pomocy nie złapiemy go.
[Profil]
 
 
Caroline McCoy



Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.

Neurochirurg





name:

Caroline McCoy

alias:
Julie Kane

age:
28

height / weight:
159/53

Wysłany: 2019-02-10, 21:07   
   Multikonta: Sam


To musiał być zły sen. Zwykły koszmar, z którego za chwilkę się obudzę. Szczypałam się po własnych udach, modląc gdzieś w środku, żeby to wszystko nie było prawdą.
Ale wciąć nie byłam w stanie otworzyć oczu. Wciąż tutaj byłam. A przede mną wciąż znajdowała się Dolores, spowiadająca z każdego kolejnego błędu...
Spojrzałam tępo na zdjęcie młodzieńca. Mimo wszystko, wiele się nie zmienił. Pocieszało mnie to o o tyle, że gdybym już się z nim minęła - z całą pewnością bym go poznała.
Gdy jednak padły następne słowa... Po prostu mnie wmurowało, przez co mimowolnie podniosłam się z własnego krzesła, podpierając o brzeg stolika dłońmi.
- Początkiem maja?! - Wyrzuciłam z siebie, zdecydowanie zbyt głośno, na krótką chwilę przyciągając wzrok gapiów w naszą stronę. Poczułam wstyd, speszyłam się, co chyba... Pozwoliło mi nawet ukoić nieco moje nerwy. Wróciłam do pozycji siedzącej, nachylając się w kierunku blondynki, a głos ściszając do szeptu. - Czemu tak późno o tym mówisz?! Od maja wiele się mogło wydarzyć! On.. On... On mógł na nas wszystkich polować ze swoimi nowymi przyjaciółmi! Jest niebezpieczny! - Terkotałam, nie potrafiąc się całkowicie opanować. Zżerał mnie strach i przerażenie. Co gorsze - całkowicie uzasadnione. - W kontrolowanych warunkach łamał kończyny i zabijał. Teraz nic go nie powstrzyma... - Dodałam już bardziej łamiącym się tonem.
Moje wargi jak i dłonie drżały. Z ledwością powstrzymywałam się przed wylewaniem łez, które z tego stresu z całą pewnością zaczęły się zbierać pod moimi powiekami. - Ja... Ja powinnam to przekazać do dyrekcji. Ale wiesz, że to nie skończy się dobrze dla AlterGen... - Rzuciłam mimochodem, choć - na boga - nie chodziło mi teraz absolutnie o szkodzenie dawnym współpracownikom. Ja... Ja się po prostu bałam. Laboratorium zwiększyło ochronę, ale kto... Kto ją zapewni komuś takiemu, jak ja?
[Profil]
  [A-]
 
Universal Person



We are the one

...

co sobie wymarzysz





name:

Universal Person

alias:
UP

age:
przedwieczny

height / weight:
x

Wysłany: 2019-02-10, 21:28   
   Multikonta: x


Gdy Caroline powstała i krzyknęła, Dolores zasyczała złowieszczo i skrzywiła, jakby McCoy wydała z siebie bardzo irytujący dźwięk.
- Ciszej, na Boga ! - warknęła i już miała siłą usadzić dziewczynę, ale ta zrobiła to łaskawie sama- Jak będę chciała, by wiedziało o tym pół miasta, to wystawię ogłoszenie!
Spojrzała na kobietę, wyraźnie niezadowolona. Co to niby za histerie? Przecież umiejętności Trzydzieści Sześć, nie były dla niej nowością, trzeba było podjąć szybko racjonalne działania.
- Liczyliśmy, że sami go złapiemy, w końcu nie miał orientacji w terenie....dlatego uważamy, że przyjęła go jakaś mutancka grupa, sam by sobie nie poradził. - zmrużyła oczy.
Jeszcze tego jej brakowało.
- Jestem tu, byśmy razem wymyśliły jakieś rozsądne rozwiązanie problemu. Chcę, by go schwytano, nieważne jakim kosztem. Mogę... pójść na ugodę. Wy nam pomożecie go złapać,, a po tych waszych praniach mózgu, zyskacie chodzącą maszynę, do wyłapywania innych mutantów, a AlterGen dalej będzie działać, bez ryzyka ataku. - westchnęła. Zdecydowanie wolałaby odzyskać 36 , ale przyszedł czas trudnych decyzji.
- Jeżeli nie jesteście w stanie udzielić nam pomocy.... cóż, uznamy że ta rozmowa się nie odbyła , a my wrócimy do poszukiwań. Przynajmniej zostałaś ostrzeżona. - oznajmiła
Gdyby Caroline próbowała jej zaszkodzić, Dolores zawsze miała haka na swoich podwładnych. Za dużo nieetycznych i obrzydliwych eksperymentów, działo się w laboratorium. Gdyby chciała, mogłaby udupic każdego.
[Profil]
 
 
Caroline McCoy



Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.

Neurochirurg





name:

Caroline McCoy

alias:
Julie Kane

age:
28

height / weight:
159/53

Wysłany: 2019-02-10, 21:55   
   Multikonta: Sam


Dolores się nie zmieniła, w ani jednym calu. Wciąż chciała mieć wszystko pod kontrolą, za wszelką cenę. Może właśnie dlatego mnie doceniała? Przed laty byłam gotowa zrobić wiele, byle tylko wypełnić polecenie. Zresztą... Do dzisiaj się to we mnie nie zmieniło. Chyba, że w grę wchodziło moje zdrowie i życie - jak właśnie teraz. To przecież dlatego zmieniłam pracodawcę.
Przełknęłam jednak głośniej ślinę na jej kolejne słowa. Po moim początkowym uśmiechu nie pozostał nawet ślad. Teraz na mojej twarzy gościło wyłącznie zmartwienie - i to bynajmniej o losy obiektu samego w sobie.
- Skontaktuję się z dyrekcją. Nie jestem jednak w stanie Ci zagwarantować, że Twoja ugoda ich zadowoli. Równie dobrze mogą chcieć całkowicie przejąć waszą pracownię... - Odparłam po chwili na jej słowa, łapiąc się otwartą dłonią za czoło. Przyrzekłabym, że głowa zaczęła mnie z tego wszystkiego boleć. - Szwadrony z pewnością za nim ruszą. Nie wiem tylko, czy na waszych warunkach, Dolores... - Dodałam po chwili, wciąż nie zmieniając mojego podłamanego tonu. I żadne akty złości czy zemsty ze strony kobiety nie mogły tego zmienić - ja po prostu miałam tu za mało siły, by realnie móc coś zdziałać...
[Profil]
  [A-]
 
Universal Person



We are the one

...

co sobie wymarzysz





name:

Universal Person

alias:
UP

age:
przedwieczny

height / weight:
x

Wysłany: 2019-02-14, 10:32   
   Multikonta: x


Dolores uśmiechnęła się, choć był to ten typ, który nie zwiastował Caroline nic dobrego. Wychyliła się nieco w kierunku byłej pracownicy.
- A więc przedstaw to tak, by na ugodę poszli. - powiedziała powoli, chłodnym tonem - Nie muszę ci mówić, że tak naprawdę siedzimy w tym razem, prawda? - na jej twarzy pojawił się ponury uśmieszek.
Wiele rzeczy działo się w AlterGen i do wielu Caroline też przyłożyła rękę.
- Tylko my wiemy, jak spacyfikować Trzydzieści Sześć, tak, by go nie zabić. Jest cenny i dla nas i może być cenny dla DOGS. - wyciągnęła z torebki wizytówkę. -Jeżeli będą zainteresowanie, niech się ze mną skontaktują. Mam im do zaoferowania więcej niż samego Trzydzieści Sześć.
Cóż, przyszły trudne czasy. Jak nie GC, to może być i DOGS. Byle móc dalej prowadzić badania.
[Profil]
 
 
Caroline McCoy



Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.

Neurochirurg





name:

Caroline McCoy

alias:
Julie Kane

age:
28

height / weight:
159/53

Wysłany: 2019-02-15, 23:34   
   Multikonta: Sam


Nie mogłam powiedzieć, że byłam szczęśliwa. Powoli wręcz zaczynałam żałować, że w ogóle zgodziłam się na to spotkanie. W końcu... Nie po to wyrywałam się z laboratorium AlterGen, by Dolores do dziś mnie prześladowała i wydawała rozkazy. Nie powinna mieć mnie w garści. Nie powinna wciąż wpływać na moje życie. A jednak... Z jakiegoś powodu wciąż to robiła.
- Nawet jakby to było tylko na mnie, nie jestem w stanie tego zmienić. Zrozum. Jestem za nisko w ich hierarchii. - Próbowałam jakkolwiek przetłumaczyć jej do rozumu, zachowując jak największy profesjonalizm. Wypuściłam też powoli powietrze nosem, starając się zachować względny spokój - mimo, że wewnętrznie umierałam z przerażenia.
Ale może właśnie dlatego mnie teraz olśniło?
- Chociaż... - Wymamrotałam, unosząc już swoją głowę, a dłoń odsuwając od mojego czoła. Wzrok całkowicie skupiłam na blondynce. - Jesteście w stanie upozorować jego... Późniejszą ucieczkę? - Zapytałam, dość niepewnie, po chwili potrząsając głową i przełykając ślinę. - To wy wyjdźcie z propozycją przekazania nowych obiektów Rządowi. Co więcej - przekażcie kilkoro silniejszych mutantów, argumentując to... Nie wiem, choćby ofiarami ataku z Europy. Przed samym transferem upozorujcie ucieczkę obiektu 36. Wtedy... Wtedy nie będzie to już jedynie Wasze zmartwienie, ale i nowego nabywcy. - Sama nie wierzyłam w to, co robię. Ale z drugiej strony... Czy to nie był idealny sposób na to, by ten problem sam się rozwiązał, i to bez mojego udziału? Bardzo wielu naszych obywateli zmutowało po tych atakach, wielu z nich z całą pewnością szukało pomocy alternatywnych. A AlterGen... Był - co by nie mówić - zaufaną marką.
[Profil]
  [A-]
 
Universal Person



We are the one

...

co sobie wymarzysz





name:

Universal Person

alias:
UP

age:
przedwieczny

height / weight:
x

Wysłany: 2019-02-19, 17:42   
   Multikonta: x


Caroline kombinowała, kombinowała i wykombinowała. Ech, że też jej to dziewczę uciekło z AlterGen? Z drugiej strony Dolores nie miała co sobie robić wyrzutów sumienia, że mogła jakoś ją zatrzymać. Po tamtym incydencie, żadne pieniądze czy benefity by jej nie zatrzymały. Mogła wtedy zginąć i doskonale zdawała sobie z tego sprawę.
- Pomyślimy nad tym. Daj nam kilka dni,muszę to skonsultować z zarządem - powiedziała cicho, nie chcąc zdradzić, że propozycja Caroline mogła okazać się najlepsza. -Póki co, czekaj na mój telefon...i uważaj na siebie - tu spojrzała na dziewczynę nieco zmartwiona. W końcu Trzydzieści Sześć był cholernie niebezpieczny i ...nieobliczalny. Nie, żeby sama się do tego przyczyniła i pozostawiła największe bruzdy na jego psychice....ale o tych jej małych, brudnych grzeszkach nikt nie wie, prócz niej i jej ulubionego Obiektu.
Wypiły zapewne kawę, rozmawiając już o rzeczach nieco bardziej przyziemnych i przyjemnych, po czym Dolores wróciła do laboratorium
[Profil]
 
 
Caroline McCoy



Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.

Neurochirurg





name:

Caroline McCoy

alias:
Julie Kane

age:
28

height / weight:
159/53

Wysłany: 2019-02-20, 20:17   
   Multikonta: Sam


Sam fakt, że kobieta przestała naciskać na mój udział w całej tej farsie dał mi już jakiś wewnętrzny spokój. Uśmiechnęłam się, dość blado, po chwili kiwając głową.
- Jasne. - Mruknęłam, niby lekko, ale jednak to jedno, krótkie słowo ledwo przeszło mi przez gardło. Szczerze chciałam wierzyć, że moja przygoda z AlterGen już dawno dobiegła końca. Że nie będzie się za mną ciągnąć jak smród minionych grzechów. Widać - wierzyłam w zbyt wiele.
Nie mogłam też powiedzieć, by to ostrzeżenie dodało mi otuchy. Wręcz przeciwnie. Czułam, jak wszystko podchodzi mi do gardła, jak robi mi się niedobrze. Chyba... Chyba wolałabym nie wiedzieć, że Obiekt 26 jest na wolności. Gdyby miał mnie dopaść... Cóż, mogłam przynajmniej mieć nadzieję, że skończy ze mną szybko.
Kultura jednak nie pozwalała mi wyjść szybko po tych próbach... Szantażu? O rany, znowu na to pozwoliłam. Kiedyś powinnam się w końcu nauczyć, że nie mogę robić wszystkiego, czego się ode mnie oczekuje. Może jeszcze wypracuję jakąkolwiek asertywność?
Pozwoliłam jednak Dolores uwierzyć, że wszystko jest w jak najlepszym porządku - mimo, że wewnętrznie byłam na siebie zła. A gdy tylko filiżanki stały już puste, a nasze tematy do rozmów się skończyły - z całą pewnością każda z nas poszła w swoją stronę.

//z/t
[Profil]
  [A-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 6