Poprzedni temat «» Następny temat
Seattle Central Library
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2017-11-23, 12:38   Seattle Central Library



[Profil]
 
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

82%

Poszukiwany





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2019-03-12, 00:27   
   Multikonta: Brian, Liam, David
  

   1 Rok na Giftedach!


/ 31 stycznia 2019

Pochmurny późny wieczór. Zbliżała się godzina policyjna. Po ostatniej rozmowie z Jamiem i brutalnym przesłuchaniu pojmanej z Vincentem byłej pracownicy AlterGen, Nicholas tego wieczora postanowił udać się na samotny spacer jak i zbadanie jednego miejsca. Doszukał się informacji, że pewna grupa mutantów planuje dokonać czegoś dużego i niebezpiecznego, okazując w ten sposób sprzeciw wobec rządowi. Chciał się upewnić, czy mają oni jakiekolwiek powiązania z Armią X. Czy oni są od nich. Od niejakiej Gerthrude Babineaux. Jeżeli tak, dzięki połączeniu z nimi sił, o ile by na to poszli, mogliby rozwalić nie tylko AlterGen, ale również wyzwolić Dzielnicę Ochrony Mutantów. Dzięki temu, mógłby uratować brata.
Przemierzał ulice. Odziany w czerń, spodnie, kurtkę, buty, rękawiczki, czapkę i szalik owinięty wokół szyi i połowy twarzy. Noce zimą dawały we znaki, jak bardzo temperatura potrafiła zejść poniżej zera. Grenville, zatrzymał się nieopodal centralnej biblioteki miasta. Jednej z większych, prezentującą się piękną architekturą. Nie spodziewał się, że zaszyfrowany adres, okaże się tym miejscem spotkania i ataku. Czając się w ukryciu, nie dostrzegał nikogo. Gdzieś jednak ktoś przemknął mu biegiem. Jakby coś podkładając i uciekając. Z przeciwnego końca ulicy, dostrzegł zbliżający patrol policyjny. Czajenie się tym razem nie wyszło mu na dobre, ponieważ kiedy chciał się już wychylić i ruszyć dalej, poczuł jak coś dotyka jego pleców. Jakby coś mu przystawiono.
- Nie ruszaj się.
Usłyszał za sobą kobiecy głos. Dość pewny siebie, odważny i zdeterminowany. Czyżby dał się zaskoczyć? Zasadzka? Jakim cudem nie dostrzegł nikogo na tej ulicy?
- Ręce go góry i nie kombinuj.
Rozkazała a Nicholas jedynie westchnął. Uniósł obie dłonie ku górze. Nie chciał na razie atakować.
- Nie sądziłem, że na kogoś tutaj trafię.
Rzucił stwierdzenie, zachowując czujność, by wiedzieć kiedy się na nie odegrać. Czyli, zaatakować.
- Kim jesteś i co tutaj robisz? Szpiegujesz? Dla kogo?
Zaczęła go zasypywać pytaniami, mówiąc ciszej, by nie zdradzić swojej pozycji.
- Zamiast rzucać pytaniami, byś zainteresowała się aktualną sytuacją. Gliny są blisko.
Zwrócił jej uwagę dość poważnie, jako że stał tyłem do niej i był wysoki, widział koniec innej ulicy, gdzie policjanci wcześniej przez niego dostrzeżeni byli znacznie bliżej.
Wtedy poczuł jak kobieta mocniej przyciska mu lufę broni bardziej do pleców. Nie czekał. Zrobił szybki obrót łapiąc ją za rękę i uderzając dość mocno w ścianę, że zmusiło ją do upuszczenia na chodnik. Drugą ręką złapał ją za szyję i przycisnął do ściany. Jęknęła z bólu.
- Jestem sprzymierzeńcem.
Odpowiedział jej na pytanie, jednocześnie wypuszczając z pod rękawa trujący dym, aby ją osłabić. Z tej ręki, którą trzymał jej szyję. Za chwilę przerzucił jej ciało sobie na bark i wybiegł z uliczki, by schować się z jej ciałem gdzieś za drzewami. I wtedy usłyszał wybuch, co sprawiło że automatycznie schylił się i zaraz obejrzał w stronę biblioteki. Zniszczeniu uległo poddasze. Jakby ktoś rzucił bombę, zaatakował mocą, lub podłożył ładunek wybuchowy. Odłożył ciało dziewczyny na ziemię i wstał zmierzając w stronę ataku. Kolejne szyby z budynku rozsypywały się i opadały na chodnik. Kolejny nastąpił wybuch z drugiej strony konstrukcji. Policja patrolująca szybko się znalazła na miejscu wzywając pomoc. Teraz to zobaczył. Dużo mutantów zaczynało się zbierać i obezwładniać policję. Nicholas właśnie znalazł się w centrum nocnych zamieszek, zbuntowanych mutantów. By nie wzbudzać podejrzeń, ruszył z nimi do przodu, jednocześnie też rozglądając się, czy nie znajdzie gdzieś Gerthrudy Babineaux.
[Profil]
  [AB+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 6