Poprzedni temat «» Następny temat
Skrzyżowanie
Autor Wiadomość
Cornelia Reed



Słyszałam, że zrobisz co zechcę.

Sugestia

80%

urzędniczka DOGS





name:

Cornelia Reed

alias:
Cornie

age:
30

height / weight:
175/60

Wysłany: 2020-10-08, 00:33   
   Multikonta: Bradley Grey


Oczywiście, że nie przekona jej do zmiany zdania. DOGS kilka dobrych miesięcy ustawiało ją pod swoją wersję, o ile nie lat, a Mary chciała teraz w 5 minut zmienić cały jej światopogląd? Tak to niestety nie działa.
Jej moc ograniczenia czasowego jako takiego nie miała, musiałaby ją odwołać albo zniknąć z zasięgu wzroku i po jakimś czasie chyba by wróciła do normy. Chociaż nigdy w praktyce tego nie sprawdzała, więc pewnie i tym razem się nie przyda.
- Więc nie jesteś terrorystką - powiedziała bardziej do siebie, niż do dziewczyny. Wiedziała, że nie zawsze opowieści idą w parze z prawdą, ale jednocześnie wiedziała, że zadając odpowiednie pytanie i używając swojej mocy, zdoła dowiedzieć się więcej w stosunkowo krótkim czasie. Nie mogła uwierzyć, że w mieście naprawdę byli tacy "ludzie", którzy niczym superbohaterowie ratowali ludzi z opresji. Dość dziwne, ale skoro to się sprawdzało to kim była, żeby to kwestionować?
- Mogę cię zmusić - postawiła krok w jej stronę, bo w służbowym wydaniu nie lubiła, gdy ktoś jej odmawiał. Ale wtedy usłyszała z tłumu nazwę "mandala girl". Dość dziwny, komiksowy nick, który średnio przypadł Corn do gustu, ale chyba ważne, że się przyjął.
- Dobrze. Wobec tego: słyszałam, że odpowiesz mi na pytanie zgodnie z prawdą, Mandalo Girl. Czy jesteś terrorystką? - zapytała i czekała na odpowiedź. Musiała odpowiedzieć szczerze, więc będzie to kluczowe dla decyzji Cornelii. Kobieta musiała to wiedzieć na pewno, żeby potem nie mieć sobie nic do zarzucenia.
Bez względu na odpowiedź, konwersacja potoczyła się dalej.
- Skarbie, ja też jestem mutantem, a jednak jestem ceniona przez rząd - odpowiedziała z dość ciepłym uśmiechem. Dlaczego dziewczyna tak się obawiała Rządu? Nie byli potworami, wręcz przeciwnie, Cornelia bardzo dużo im zawdzięczała.
- Miałaś jakieś problemy z Rządem? - zapytała Cornelia, bo jeśli Mary była notowana albo miała jakąś niejasną przeszłość to faktycznie jej szybkie wyjście nie było takie oczywiste. Nie wyglądała na złą dziewczynę i Corn zastanawiała się, czy powinna wzywać posiłki do tej jednej dziewczyny, która nikomu nic złego nie zrobiła.
- Jak odnajdujesz ludzi w potrzebie? Po prostu chodzisz po mieście aż coś się nie wydarzy? - zapytała jeszcze, z czystej ciekawości, bo przecież nie wpisze tego do żadnego kwestionariusza.
[Profil]
  [0-]
 
Mary Pond
Administrator



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2020-10-08, 14:11   
   Multikonta: -
  

   2 lata Giftedów!


Wyglądało na to, że są na dobrej drodze. Kobieta zgodziła się, że Mary w takim razie nie jest terrorystką. Wciąż jej nie wypuściła, ale też nadal nie wezwała żadnego wsparcia i zdawało się, że patrzyła bardziej przyjaźnie. Dopóki dziewczyna nie odmówiła jej przedstawienia się, ale na szczęście ktoś inny rzucił ksywką i to zdawało się starczyć.
-Nie jestem.- krótko i na temat. Brała udział w dwóch akcjach związanych z Rebelią, ale nie licząc tamtych dwóch strażników nie miała swoim czynom nic do zarzucenia. Co najwyżej bywała zła na siebie, że nie zawsze zdążyła, nie zawsze była gdzie trzeba. To jednak nie robiło z niej terrorysty. Jej intencje są czyste i używała swoją moc głównie w dobrych celach. Ponadto spodziewała się, że gdyby za bardzo rozbudowała odpowiedź mogło to zabrzmieć jakby próbowała uniknąć mówienia wprost. Tak widać było, że nic nie kombinowała. Spytana o problemy z rządem westchnęła.
-Znam kilka osób, których nie wypuścili, a byli dobrymi ludźmi.- zwierzyła- Co do moich działań: osobiście nie byłam notowana, ale jako Mandala Girl brałam udział w kilku niepewnych sytuacjach. Zwłaszcza biorąc pod uwagę kontekst, w jakim zostały one przedstawione.- taaaa… DOM i wypadek z jaszczurem to chyba najlepsze przykłady takiego działania. Już pomijając, że przynajmniej kilka innych wypadków, w których pomagała było zrzuconych na nią, że podobno sama je wywołała. Ugh. Poświęca swoje bezpieczeństwo, a ktoś potem robi z niej tą złą.
-Dużo spaceruję, słucham mediów. Nie mam za bardzo innych narzędzi.- opisała jak wygląda jej system znajdowania takich osób -Czasem ktoś się zgłosi z prośbą, ale to bardzo rzadko. Zwykle raczej trudno mnie namierzyć.
[Profil]
    [B+]
 
Cornelia Reed



Słyszałam, że zrobisz co zechcę.

Sugestia

80%

urzędniczka DOGS





name:

Cornelia Reed

alias:
Cornie

age:
30

height / weight:
175/60

Wysłany: 2020-10-08, 20:42   
   Multikonta: Bradley Grey


Mary nie powinna cieszyć się przedwcześnie, Cornelia bowiem jeszcze nic nie postanowiła, a przyjaciółkami na pewno nie zostaną.
Niemniej, gdy kobieta usłyszała z jej ust, że nie jest terrorystką, odetchnęła z ulgą. W takim wypadku chyba mogła ją puścić, prawda? Nie mogła jej okłamać, nie kiedy użyła swoich mocy. To jednak nie znaczy, że mogła jej zaufać. Oczywiście nie zamierzała.
Chyba lepiej, że nie zaczęła opowiadać więcej, bo im bardziej jej opowieść byłaby zagmatwana, tym więcej podejrzeń urzędniczka DOGS by miała. A i tak miała dość wątpliwości.
- Co znaczą "niepewne działania"? - zapytała jeszcze, ze zmarszczonym czołem. Nie do końca wiedziała, o czym dziewczyna mówi i czekała, aż ta rozwinie temat.
Nie wierzyła w gadkę o jej znajomych, którzy nie zostali wypuszczeni. Było to na pewno nieporozumienie albo ktoś ją nie doinformował. Nie mogła wierzyć we wszystko, co mówią jej obcy ludzie.
- Rozumiem. To trochę tak jakbyś błądziła po ciemku - podsumowała. Jej starania na pewno w jakimś stopniu pomagały, ale raczej nie była to skala, która czyniłaby z nią superbohaterkę. Z drugiej strony pracowała w warunkach, jakie były dla niej dostępne.
Cornelia, przechadzała się w tę i z powrotem, ignorując gapiów, i widać było, że próbuje zebrać myśli. Co robić?
- Mam dla ciebie propozycję. Żeby wyjść z tej sytuacji, musimy pójść na kompromis. Ja muszę zaufać tobie, bo tylko w ten sposób będę mogła cię wypuścić. Ale żeby tak się stało, ty musisz zaufać mnie. Zdradź mi swoje prawdziwe imię i nazwisko. Dzięki temu będę mogła cię odnaleźć, jeśli mnie zawiedziesz - powiedziała, przedstawiając jej swoją ofertę. Wydawała jej się uczciwa, dlatego czekała na odpowiedź.
[Profil]
  [0-]
 
Mary Pond
Administrator



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2020-10-10, 10:50   
   Multikonta: -
  

   2 lata Giftedów!


Oj, nie najlepiej użyty zwrot. Mary wywołała niepotrzebne podejrzenia. Powinna była poprzestać na wspomnieniu o przyjaciołach. Z drugiej strony wydawało jej się, że kobieta zrzuci to na kiepską ocenę młodej ufnej dziewczyny i tak naprawdę ci wszyscy ludzie byli ukrytymi potworami. Stąd wolała dodać o tym, że niektóre jej akcje mogły doprowadzić do jej zamknięcia nawet pomimo najlepszych intencji.
-Było kilka takich sytuacji gdy moje intencje nie musiały być takie oczywiste lub zostały przekręcone przez media. Chyba ostatnią taką sytuacją była ta z autobusem. Na zjeździe z I5 był wypadek. Gdy dotarłam na miejsce zwisał nad parkingiem poniżej z czołem wbitym w słup podtrzymujący wiadukt. Zdołałam wyciągnąć z niego ludzi nim spadł. Potem zostałam oskarżona o spowodowanie wypadku.- westchnęła -Media bardzo polubiły taki wizerunek mutantów, wiesz? Nie da się nic robić publicznie nie będąc uznanym za tego złego.
Wyglądała na przybitą tym faktem. Utrudniał jej osiągnięcie praktycznie każdego celu związanego z jej bohaterskimi działaniami. Włącznie z samymi tymi działaniami. Ludzie nie zawsze jej ufali i nie zawsze chcieli jej pomocy, a to częściej niż by chciała kończyło się kontuzjami lub nawet śmiercią.
W końcu po dłuższym zastanowieniu kobieta wyszła ze swoją propozycją. Mary zmarszczyła brwi. To brzmiało uczciwie, ale stawiało ją w bardzo niebezpiecznej sytuacji. Tym bardziej, że zdarzały się w jej karierze sytuacje, co do których na bank będzie miała wątpliwości. Dziewczyna mogła jedynie ufać, że nie zwali jej całego oddziału na głowę za jakąś "niepewną akcję". Jednak tak samo kobieta mogła jedynie ufać, że lokalna bohaterka nie ma żadnych ukrytych zamiarów. Mary spojrzała na zgromadzonych gapiów. Tak jak się spodziewała, w niektórych rękach znajdowały się telefony z aparatem wymierzonym w ich stronę. Byłoby naiwne wierzyć, że ludzie nie nagrywali zajścia.
-Nie mogę powiedzieć...- powiedziała wskazując głową na wymierzone w nie obiektywy. Musiała się zastanowić, ale wpadła na pomysł -Masz może przy sobie telefon? Zapiszę od razu z numerem. Tylko naprawdę proszę nikomu nie zdradzać moich danych.- zaproponowała. Jeśli kobieta na to przystała to dziewczyna wzięła urządzenie do rąk i wpisała to co zadeklarowała.
-Pani również się przedstawi?- nagrania pójdą w internet. Nie spodziewała się zbytniego linczu, a na pewno nie w świecie rzeczywistym. Jednak wciąż jest to pewna motywacja, by w razie czego dać dziewczynie trochę większy margines zaufania. Gorzej jeśli jej przełożeni to zobaczą i wymuszą podzielenie się tą wiedzą. Eh, musiała się tutaj zdać na szczęście i szczerość kobiety. W przeciwnym razie po prostu ją zamkną.
[Profil]
    [B+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 7