Poprzedni temat «» Następny temat
Wyatt Mitchell
Autor Wiadomość
Wyatt Mitchell



Sami nie wiemy kim jesteśmy, jeśli nie poznamy własnych korzeni

Zmiana wyglądu

10%

dziecko...





name:

Wyatt Mitchell

age:
9

Wysłany: 2020-05-15, 12:45   Wyatt Mitchell
   Multikonta: Christian & Ruth


Wyatt Mitchell
urodzony w Nowym Orleanie 10 listopada 2009 roku, mieszka w Seattle od trzech lat, przynależy do niezrzeszonych, piastuje stanowisko dziecka, wizerunku użycza Demid Lyamin
historia
Historia chłopca nie jest długa, można było ją napisać w kilku punktach, a ich liczba nie przekroczyłaby nawet dwudziestki. Zaczęła się ona pewnego październikowego wieczora, kiedy to jego rodzice się spotkali i jak bywa przypadku dorosłych, po prostu postarali się, by mieć pamiątkę z tego spotkania. Chociaż pewnie oboje nie chcieli akurat takie w postaci syna. Wyatt przyszedł na ten świata koło południa lipcowego. W dzień, którym jego babcia obliczyła szacowany termin porodu. Czy to był przypadek? Czy przyczyniła się do niego? Na to pytanie nie da się poprawnie odpowiedzieć. Jednak tego południa chłopiec stracił matkę, a ojciec nawet nie wiedział o ciąży. Pewnie by nie wiedział, jak nazywa się jego ojciec, gdyby nie pamiętnik mamy, która ta schowała, a jemu udało się znaleźć.
Cóż chłopiec początkowo rozwijał się tak jak każde inne dziecko. Prócz tego, że codziennie miał pobieraną krew oraz też przechodził szereg innych badań. Same sobie one nie były takie złe… Kiedyś zapytał babci: , Czemu codziennie muszę przechodzić te badania?”. Usłyszał wtedy od niej, że jego mama była chora i mógł to odziedziczyć. Chłopiec się wystraszył, że mógł mieć jakoś chorobę, która była niebezpieczna i przez nią stracił mamę. Dlatego więcej nie pytał babci, po co to wszystko robi, bo tłumaczył, że to wszystko dla jego dobra.

Kobieta była specyficzną osobą. Nie było można doszukać się u niej żadnych głębszych uczuciach. Zależało jej na tym, by kontynuować swoje badania i dowiedzieć się wszystkiego o mutacji. Chłopca traktowała oschle, bo winiła go, że straciła swój wcześniejszy obiekt badań. Dlatego też robiła wszystko by u niego wywołać mutacje. Mówiła mu okropne rzeczy oraz próbowała różnych innych metod. Nawet kilka razy zdarzyło się zranić chłopca, czy to poparzyć wrzątkiem, czy inne mniej lub bardziej niebezpieczne. Wszystko tłumaczyła, że chłopiec po prostu niesforny i nadpobudliwy. Wyatt zawsze potwierdzał słowa babci oraz mówił i robił, co mu kazała. Nie chciał jej zawieść, aby go nie odesłała do domu dziecka. Wielokrotnie słyszał z ust kobiety, że przez niego i jego ojca straciła córkę, a on matkę.
Miały lata chodził do szkoły i uczył się normalnie. Nie miał jakiś super ocen, ale też zdawał klasy do klasy. W klasie miał wielu kolegów. Jego babcia traciła nadzieję, że wywołała u chłopca jakąkolwiek mutacje. Przestała zwracać na chłopca uwagę, a resztę czasu skupiła się na szukaniu nowych obiektów.
W 2016 babcia dostała nowy przydział i przeprowadzili się do Seattle. Wtedy też z pracy przyprowadziła jakąś dziewczynkę do domu. Mówiła, że ona z nimi zamieszka oraz choruje na to samo co jego mama. Chłopiec obserwowała, jak babcia traktuje ją inaczej niż jego. Wobec niej bardziej czuła i podobnie jak jemu robiła jej badania, ale widział różnice. Przy niej była bardziej delikatna… Czuł zazdrość, gniew, że ona zabiera mu jego babcie… Chciał, by ona zniknęła i jednocześnie być na jej miejscu. Szale przelało to, kiedy pewnego wieczora babcia pocałować ją na dobranoc, a jego zignorowała. Nawet mu nie odpowiedziała… Poczuł wtedy taki narastający gniew, który zaraz zmienił się w ogromny ból. Zaczął wiercić się w łóżku i strasznie krzyczeć. Kobieta początkowo chciała to zignorować twierdząc, że to pewnie jakiś napadł złość. Jednak słowa dziewczynki ją zaniepokoiły: , Coś się z nim dzieje”. Spojrzała na chłopca i widziała jak skóra z niego zachodzi, a gospodę widziała klona dziewczynki, który i on zaczął wracać, schodzić. Pierwszej chwili nie wiedziała co myśleć. Nawet sądziła, że jej to się przewidziało, gdyby nie dwie wylinki. Wzięła je do dłoni i usiadła przy wnuku, a ten stracił przytomność. Następnego dnia zakazała jej cokolwiek mówić, a skupiła się ponownie na badaniach wnuka. Wszystkie badania potwierdzały, że u chłopca aktywa się gen. X. Próbowała wielokrotnie powtórzyć to co wydarzyło się tego wieczora. Jednak Wyatt to skutecznie nauczył się to blokować, bo bał się, że jeśli ponownie użyje mocy, to straci jej zainteresowanie nim. Sam z pomocą wcześniej swojego wroga, a teraz przyjaciółki opanowywał swoją moc. Od niej dowiedział się, że ona ani on nie są chorzy tylko mają moc. Więcej informacji o mutacji i rzekomej chorobie mamy dowiedział się z jej pamiętnika. Wtedy zrozumiał, że babcia go oszukała… Przed babcią udawał, że wszystko jest dobrze dalej chodził do szkoły oraz brał udział w jej badaniach. Wolnych chwilach był skupiony, by odnaleźć Christophera Vercera, jego ojca. Minął półtora roku jak zyskał swoją moc i zaczął poszukiwania. Początkowo sprawdzał książkę telefoniczną, a później zaczął wpisywać w internet… Jednak nie zyskał żadnego śladu po swojemu ojcu. Jego przyjaciółka zaproponowała mu napisał ogłoszenia z poszukuje biologicznego ojca. Początkowo się bał napisać, ale dał się przekonać w ogłoszeniu było podane jak się nazywa on i imię mamy oraz kilka innych informacji. Wstawiali to z różnych kont oraz na różne strony nie używając ich prawdziwych imion, by babcia nie trafiła na ślad. Liczyli, że ktoś do nich napisze i uda im się odnaleźć ojca chłopca.

charakter
Doskonale potrafi zabawić towarzystwo swoimi żartami i anegdotami. Lubi otaczać się przyjaciółmi, ale ma problem z zachowywanie tajemnicy. Wyatt nie reaguje tylko od razu wybucha, jeśli coś dzieję. Posiada niezachwianą pewność siebie, rzadko ufa innym. Chłopiec jest osobą dobrą, szlachetną, uczciwą pracowitą i wytrwałą w swych postanowieniach. Wyatt nie przejmuje się opiniami innych, żyje na własny sposób. Chociaż jest nauczony posłuszeństwa i bierność wobec swojej babci...
opis mocy

Moc Wyatta polega na zmianie wyglądu i odbywa się to bolesny sposób jak zrzuceniem z siebie skóry. Wszystkie zewnętrzne cechy jak kolor skóry, długość włosów, rozstaw oczy itd. Wszystkim tym może dowolnie manipulować i zmieniać na tyle ile pozwala mu kreatywność lub upodobnić się do każdej osoby na świecie, a nawet zaimprowizować i stworzyć kogoś kogo nigdy nie widział na oczy. Co ciekawe zmiana wyglądu przypomina zmianę skóry u gadów... Nawet zostaje wylinka, która musi się pozbyć... Bo pokazuje, jaki wygląd miał przed rzuceniem skóry.

- Potrafi zmienić swój wygląd, może się inspirować osobami które widział (prawdziwymi i fantastycznymi)
- zmiana następuje fizycznie, poprzez zrzucenie starej skóry w formie wylinki
- zmianie ulega kolor i faktura skóry, kolor i długość włosów, kolor oczu, rysy twarzy. Nie jest w stanie całkowicie zmienić swojej postury - możliwe są niewielkie zmiany względem swojego wzrostu i tuszy.
- zmiana nie jest permanentna. Po wykorzystaniu limitu mocy, powraca do swej prawdziwej formy, ponownie zrzucając wylinkę.
Czas trwania: 4 posty
Odpoczynek: 4 postów


Nadużycia:
Cierpi na choroby skóry, jak nadużyje mocy takich jak: atopowe zapalenie skóry, Liszajec zakaźny
Zespół suchego oka
Zawroty głowy.
Nudności.
Zmęczenie.
Krwawienie z nosa.
Drętwienie kończyn
Starczowzroczność (presbiopia, presbyopia, prezbiopia)
Omglenia
ciekawostki
→ trochę nerd, czytuje komiksy, grywa na konsoli, ogląda Marvela i Star Wars.
→ mówi przez sen. Ponadto często miewa koszmary, przynajmniej raz na tydzień budzi się w środku nocy, cały zlany potem.
→ uwielbia żelki w kształcie wampirzych zębów.
→ jego ulubiona bajki to "Król lew" i "Pinokio"
→ matka zamarła tuż po porodzie, bo nie wytrzymała go w domowych warunkach
→ wychowała go babcia, która robiła wszystko by aktywować u niego Gen X, a później badała jego możliwość
→ wie, ze gdzieś tam żyje jego ojciec... Chce go odnaleźć, by uwolnił go od babci


[Profil]
  [0+]
 
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2020-10-17, 20:36   

Karta zaakceptowana!
Poziom opanowania Twojej mocy to: 10%
Trudne czasy nastały, przez co wiele dzieci traci rodziców. Ty jednak nie poddajesz się i pragniesz odnaleźć ojca. Bo wiesz, że on gdzieś jest, żyje ale nie wie o Twoim istnieniu. Ruszaj na fabułę i odnajdź rodzica jaki Ci pozostał, nim błąkającym się chłopcem zainteresują inni!

Twoja grupa krwi to: 0+
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 5