Poprzedni temat «» Następny temat
Z frontu
Autor Wiadomość
Christian Wilson



Obojętność jest jak lód polarny na biegunach: zabija wszystko.

Kriokineza

68%

Rebelia - członek





name:

Christian Wilson (Spivey)

alias:
Frost; Fubuki; Kazahana; Christian Spivey

age:
26 lat

height / weight:
185 / 78

Wysłany: 2021-01-11, 18:19   
   Multikonta: Ruth & Wyatt
  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Oboje mieliśmy wiele pytań do naszej siostry. Co się z nią działo przez ten czas? Dlaczego tak nagle zniknęła i wróciła dopiero po trzech tygodniach? Te wszystkie pytania siedziały w naszej głowie i liczyliśmy, że Esther nam odpowie na przynajmniej połowę pytań. Słuchając odpowiedzi Esther przyglądałem się jej uważnie. Coś mi tutaj nie pasowało i zauważyłem, że tylko mi. Nie trzymało się kupy i jakby brakowało kilka puzzli by ułożyć wszystko całość. Szczerze powiedziawszy zainteresował mnie fakt sprzedaży domu.
- Kiedy dokładne sprzedałaś dom oraz jak długo chcesz by to trwało? - zapytałem się siostry.
Nicholas zadał inne pytania oraz wyraził się dość jasno, że nie zbyt jej wierzy. Ja z kolej chciałem uzupełnić jej wyjaśnienia. Przy okazji dowiedzieć się co planuje i jakie ma zamiary na przyszłość. Co chciała osiągnąć? Jak długo ma zamiar ciągnąć te sprzedaż? Czy też ufa na tyle swojej znajomej, że wierzy iż ona od sprzeda jej dom później?
_________________
[Profil]
  [A+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2021-01-13, 21:26   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Nie znała Nicholasa na tyle by poznać po samej jego postawie, że coś mu nie pasuje. Jednak wystarczyło jedno spojrzenie na Christiana. Cała jego postawa wręcz krzyczała, że musi bardziej się postarać, by jej uwierzyli. Potwierdzenie również dostała w wypowiedzi Nicholas, że jednak cóż nie wyszło jej. Jednak to nie zmieniało tego, że zapragnęła być z nimi stu procentach szczera. Nie powie, że została uprowadzona i próbowali się dowiedzieć, gdzie jest Christian. Nie było takiej możliwość, ale też była przygotowana, że o tak jej łatwo nie uwierzą.
- Ten facet ma na imię Quentin i już się z nim spotkał oraz rozmawiałam- nie była pewna, czy aby dobrze postąpiła mówiąc to na początek. Jednak wymknęło się jej to... Dlatego nie czekają na słowa Nicholasa na ten temat.
- Tak dokładnie pogubiłam się własnym życiu przestałam widzieć sens jego oraz też to wszystko zaczęło przerastać. Z jednej strony wasza nadopiekuńczość ze wszystkiego się tłumaczenie dokąd idę oraz z kim się spotykam, a z drugiej strony właśnie... Emma. Mam dwadzieścia dwa lata nie wiem jak się opiekować dziewięciolatka... Przez to wszystkie miałam wrażenie, że zaczynam się dusić. A jeśli pytasz, że wam nic nie mówiłam... To cóż wyszło to spontanicznie... Nie planowałam tego dzień wcześniej, czy z wyprzedzeniem. Czułam, że muszę coś zrobić, bo znowu zaczynały się pojawiać objawy choroby, a nie chciałaby Emma widziała, czy dziewczynki... Doskonale zdaję sobie sprawę, że się martwiliście tak rodzice, gdy wy zniknęliście. Tylko różnica jest taka, że wy nie wróciliście a ja tak - powiedziała do nich cały czas patrząc na Nicholasa, bo to on rzucił swój wywód to odpowiedziała mu tym samym. Na końcu celowo nawracając do ich ucieczek z domu, bo cóż najlepszą obroną jest atak.
- Dużo wymieniać. Na samym początku zatrzymałam się u znajomej z dawnej pracy w Olimpii, a później jakiś ostatni tydzień to u Savannny siostry Quentina i to ona kupiła mój dom - kojene pytania i kolejne odpowiedzi... Tak to wyglądało z jej strony. Cóż wolała nie mówić o żadnych moteli oraz hotelach rzekomych. Znając na tyle Nicholasa, że będzie chciał wszystko sprawdzić. Napisała do dawnej znajomej o pomoc, by potwierdziła, że była u niej kilka dni.
- Kilka dni temu wcześniej trochę go pod remontowaliśmy razem przez ostatni tydzień. A jak na długo? Nie wiem... Może miesiąc, albo rok... To się zobaczymy... Jednak przez najbliższy czas nie będę się tam pokazywać. By nie wzbudzać podejrzeń
Spojrzała na obu braci przełykając kolejną łyżkę zupy wyraźnym zapytaniem oczach ,,Jakieś jeszcze pytania". O tym, że DOGS wysłało mutantów by szukali Chrisa oraz Panelope nie mówiła, bo nie wiedziała jakby miała to wyjaśnić.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
32

height / weight:
194/89

Wysłany: 2021-01-17, 00:59   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba, Ricky
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Quentin. Imię dziwnie znajome, mogło mu się gdzieś przewinąć. Nicholasa zaczęło zastanawiać, czy to nie ten sam typ faceta, który przybył do nich w momencie zniknięcia Esther i o nią wypytywał.
- To nie ten sam, co był u nas w barze i pytał o Esther?
Zapytał brata, bo może coś kojarzył. Zresztą mieli też jego wizytówkę, którą na ich nieszczęście dostała Emma. Wydobycie danych od niej też wymagało trochę gimnastyki.
Nicholas wysłuchał siostrę uważnie, ale nie potrafił zrozumieć, dlaczego zamiast porozmawiać z nimi o swoich problemach, Esther postanowiła tak po prostu uciec i nie wracać przez długi czas. Ale nie musiała wypominać im ich zniknięcia z przeszłości.
- Nasza sytuacja była inna niż Twoja obecnie.
Zwrócił uwagę Nicholas na znaczącą różnicę w tym co ich wtedy spotkało. Żadne z nich nie zostałoby przez rodziców zaakceptowane jako mutant i kto wie, czy ojciec nie chciałby się takowego dziecka pozbyć. Nicholasowi mógł grozić poprawczak a co gorsza, laboratorium jeżeli odkryliby w nim przebudzony gen X. Zabił nauczyciela i raczej nie miałby szans żyć wolnością. Nie miał wtedy wyboru.
- I uważasz, że najlepiej byłoby uciec, zamiast poprosić o pomoc i szczerą rozmowę? Obaj z Christianem mamy dzieci, więc pomoglibyśmy Ci z wychowaniem Emmy. I nie wstydź się swojej choroby. Nie ty jedna masz problemy zdrowotne. Mamy być razem by sobie pomagać. Oddalając się od nas, nie ułatwiasz niczego.
Mówił z powagą, ale i ze spokojem. Z niejakim zrozumieniem. Nie robił wyrzutów, ale próbował zrozumieć problemy Esther z jakimi się borykała. Nie mówił też nic o tym, że dziewczynki naraziły się na niebezpieczeństwo szukając jej na własną rękę. Ile problemów narobiły jemu i Christianowi.
Następnie rozmowa zeszła na dom Esther, w którym też pytania zadał Christian.
- Wolałbym jednak byś do tego domu nie wracała. Nawet jeżeli komuś sprzedałaś, narażasz innych na niebezpieczeństwo.
Wtrącił swoją uwagę na temat sprzedaży jej posiadłości. Jednak w tej chwili mógł tylko mówić. Siostra i tak dokonała swoich czynów twierdząc, że robi dobrze. Fakt, cieszyć się powinien, ale nie potrafił. Bo miał dziwną świadomość, że ten dom nadal jest jej. Mogło to wyglądać jako wynajmowanie komuś na jakiś czas, skoro za parę lat chciała tę posiadłość odzyskać.
[Profil]
  [AB+]
 
Christian Wilson



Obojętność jest jak lód polarny na biegunach: zabija wszystko.

Kriokineza

68%

Rebelia - członek





name:

Christian Wilson (Spivey)

alias:
Frost; Fubuki; Kazahana; Christian Spivey

age:
26 lat

height / weight:
185 / 78

Wysłany: 2021-01-18, 19:22   
   Multikonta: Ruth & Wyatt
  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Quentin sam się zastanowiłem, czy to ten sam, bo Emma mówiła iż chłopak przestawił się jej tym imieniem. Poza tym wcześniej go widziałem z Esther jak ją podwoził. Jednak nie miałem pojęcia czy ten sam... Czy Esther nie ma jeszcze jakiś znajomych o tym imieniu. Wtedy też uświadomiłem się jak mało wiem o obecnym życiu mojej siostry... Quentin, jakaś koleżanka z poprzedniej pracy u której wolała się zatrzymać niż wrócić do domu i z nami pogadać do tego Savanna... O ilu jeszcze znajomych nie wiemy? Kto jeszcze może przyjechać do domu pytając o nią?
- Nie wiem...
Przyznałem szczerze, bo nie wiedziałem, czy to ten sam co był w barze... Byłem pewny, że ten co ją odwoził to ten z baru, ale nic więcej nie wiedziałem. Wizytówkę od Emmy dostałem miałem gdzieś ją w swoim pokoju... Zapewnię schowaną w kalendarzu albo w jakimś notatniku. Nie zamierzałem dzwonić. Jednak jeśli Nick będzie chciał to mu ją przekarze...
- Każda sytuacja jest inna i nie należy jej przyrównywać do swoich. Moje zniknięcie było inne niż Nicholasa... Tak samo twoja decyzja była inna. Jednak powtórzę to kolejny raz, gdybym mógł to wrócił bym do domu.
Nie raz żałowałem, że nie wróciłem do domu, ale nie chciałem by moja rodzina była zagrożona. Chociaż i tak była... Rodzice zginęli... Nie poznali Annabeth ani też nie miałem okazji się z nimi pożegnać.
- Jeśli chciałaś pobyć samotność pomyśleć dalibyśmy ci przestrzeń. Zaopiekowalibyśmy się Emmą co i tak zrobiliśmy. Jednak przynajmniej byśmy wiedzielibyśmy co się z tobą dzieję, że ci nic nie grozi - - rzuciłem, bo cóż rozumiałem ją, ale też źle się do tego zebrała. Nie powinna zniknąć bez słowa, bo tak my się martwiliśmy dziewczynki i niektórzy jej znajomi. Jednak cóż stało się nie było co się na tym rozwodzić. - Możesz obiecać, że jeśli poczujesz się podobnie co wtedy to przyjedziesz do nas i powiesz, że chcesz coś przemyśleć samotność i odezwiesz się jak będziesz gotowa?
Wolałem otworzyć sobie furtkę, że następnym razem Esther z nami pogadać i zamknąć również ewentualnych ucieczek dziewczyny. By nie znikała tak bez słowa nagle... Zostawiając nas z nie wiedzą...
- Masz racje lepiej jeśli nie będziesz tam wracała. Wątpię by DOGS zrezygnowała tak szybko z obserwacji jego. Jak z papierami? Ktoś pomógł wam to ogarnąć prawnie, by nie było jakiś wątpliwość?
Chciałem wiedzieć, czy Esther i ta jej znajoma pomyślały o wszystkim. Aby mieć pewność, że wszystko ma nogi i ręce. Pracowałem trochę dla DOGS wiedziałem jak funkcjonują co sprawdzają i jak myślą. Stąd też wolałem mieć pewność, że wszystko zostało załatwione jak należy. Obiecałem Esther, że kiedyś będzie mogła wrócić do domu... Zamierzałem dotrzymać tego słowa, ale skoro wybrała te drogę to jej w tym pomóc.
_________________
[Profil]
  [A+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 5