Poprzedni temat «» Następny temat
Z frontu
Autor Wiadomość
Christian Wilson



Obojętność jest jak lód polarny na biegunach: zabija wszystko.

Kriokineza

68%

D.O.G.S członek OT





name:

Christian Wilson (Spivey)

alias:
Frost; Fubuki; Kazahana; Christian Spivey

age:
25 lat

height / weight:
185 / 78

Wysłany: 2020-05-14, 10:59   Z frontu
   Multikonta: Ruth & Wyatt
  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


_________________
[Profil]
  [A+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-10-12, 20:15   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


// 18 czerwca

Od jej zniknięcia minęły dobre trzy tygodnie, a od urodzin prawie dwa... Miała kilka planów co do swoich urodzin. Na pewno nie chciała je spędzać w tej ruderze. Może innej i innych okolicznościach. Nie wiedziała, czy już się przyprowadzili do domu. Czy też jednak go kupili... Jednak nie chciała iść do Lagunu. Przyjechała pod ten adres, bo ten dom wybrali i Christian miał załatwić formalność. Stała, przez jaki czas patrząc na bramę i drogę... Być może do domu, w którym są jej bracia i dziewczynki. Celowo nie przyjeżdżała wcześniej i skorzystała z gościnności Quentina. Przy okazji lepiej poznając go i jego siostrę. Stojąc tak zaciekawiła sąsiadkę, która przechodziła. Była to tego typu sąsiadów, którzy bardzo interesowali się wszystkim i wszystkimi do około. Również nie grzeszyła inteligencją i sama ją zagadała. Skoro już... To, czemu nie wypytać, czy rzeczywiście tutaj mieszkają jej bracia. Jak można było spodziewać się nawet ona za wiele nie wiedziała o nowych sąsiadach. Dwóch mężczyzn i trójka dzieci zbliżonym wieku do jej dzieci. Nawet nie omieszkała stwierdzić, że dla niej są trochę dziwni. Esther nie wypytywała dalej i sama też za wiele nie mówiła.
Co tutaj robiła? Dobre pytanie tak samo, jak ,,czemu nie wchodziła?". Na te pytania łatwo można było odpowiedzieć, że zbierała się w sobie na konfrontację z braćmi. Wiedziała, że tak łatwo jej nie daruje, a nie chciała im przyznawać racji. Dlatego też spędziła ten tydzień u Johnsonów w kamperze. By dojść do siebie i usnąć jak najwięcej śladów, jakie nabyła się przez ,,pijawkę".
W końcu zadzwoniła dzwonkiem, a kiedy odezwał się głos odpowiedziała tylko ,,Cześć". Rozpoznała głos Christiana i wiedziała, że on również, bo zaraz brama się otworzyła. Weszła do na teren przechodząc jak dla niej zbyt długą ścieżkę. Mogła wziąć swoje auto... Ale wolałaby stało gdzie stało. Nie wiedziała, czy nie ma jakiś niespodzianek. Po zbyt długim spacerze dostrzegła biały budynek ze zdjęć. W sumie lepsze wrażenie robił na żywo niż na zdjęciu. Może nie wydawał się zbyt duży, ale też nie był mały. Dostrzegła również, że pod balkonem o framugę drzwi opiera się Christian.
No to... Czas zacząć przesłuchanie.... Pomyślała i podeszła do domu i brata.
- Cześć - powtórzyła, bo nie miała pojęcia jak zacząć. Wcześniej rozważała te rozmowę setki razy. Wolała sprawować na nią jakąś kontrolę i nie mówić zbyt dużo, niż by tego chciała.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Christian Wilson



Obojętność jest jak lód polarny na biegunach: zabija wszystko.

Kriokineza

68%

D.O.G.S członek OT





name:

Christian Wilson (Spivey)

alias:
Frost; Fubuki; Kazahana; Christian Spivey

age:
25 lat

height / weight:
185 / 78

Wysłany: 2020-10-14, 17:39   
   Multikonta: Ruth & Wyatt
  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


// 18 czerwca


Mogliśmy mieć tylko nadzieję, że nic złego ją nie spotkała. Przez ten czas cały czas się zastawialiśmy się co się z nią stało. Zwłaszcza, kiedy pojawił się tutaj ten chłopaczek, jak dziewczynki zniknęły, czy też w dniu jej urodzin. Nie dawała znaku życia, a nie tylko my się martwiliśmy, ale również dziewczynki. Annabeth ciężko było wytłumaczyć, gdzie jest ciocia Esther... Lekkomyślnie postąpiła, że nikomu nic nie mówiła o swoich planach. Jednak przez ten cały czas nie otrzymaliśmy żadnych złych wiadomość. DOGS nie pojawiło się w Lagunie, ani też w domu... Więc mogliśmy mieć tylko nadzieję, że nie trafiła w ich ręce.
Nie spodziewałem się dzisiaj gość, ani tego, że ktoś może w ogóle się pojawić. Nie wielu znało ten adres. Nawet nie wiedziałem czy ktoś w Lagunie wiedział, gdzie mieszkaliśmy. Chciałem by ten dom był naszym domem rodzinnym. Naszą oazą i miejscem spokoju, gdzie dziewczyny mogły wychodzić na podwórko i normalnie się rozwijać. Jednak, kiedy usłyszałem domofon, a później głos siostry... Nie potrafiłem wyrazić tego co czuje tylko wcisnąłem guzik otwierania bramy. Wysłałem dzieci na plac zabaw za dom... Był pogoda więc niech się pobawiją. Chciałem też pogadać Esther bez dziewczynek. Wiedziałem, że jak zobaczą ją to nie będzie to możliwe. Między czasie napisałem SMS do Nicholasa. Celowo nie używając żadnego imienia. Tylko określenie... Jednak wiedziałem, że brat zrozumie, kto wrócił... Bo tylko jedna osoba mogła wrócić.
- Cześć... Wejdź - powiedziałem do niej przepuszczając ją w drzwiach. Nie będziemy rozmawiać na zewnątrz przecież.
_________________
[Profil]
  [A+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-10-17, 19:26   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Zawsze, ale to zawsze podziwiała Christiana za to, że potrafi tak dobrze kontrolować swoje emocję. Jednak tej chwili przeklinała jego opanowanie... Z prostego powodu. Nie mogła z niego niczego wyczytać. Ani też niepojęcia jak przebiegnie ta rozmowa. Słysząc jego odpowiedź i propozycję, a raczej zabrzmiało jak polecenie, by weszła. Tak też uczyniła, bo przecież tutaj po to przyjechała. Nie chciała znikać z ich życia... Nie po to pragnęła ich odnaleźć by później samej zniknąć. Chociaż miała do tego okazję... Za bardzo zależało jej na braciach. Przekonała się o tym podczas swojej nieobecność, że chociaż ją wkurzają i ma wrażenie, że chcą kontrolować jej życie to zależy jej na nich.
Weszła do mieszkania nie bardzo wiedząc, gdzie ma się kierować. Co prawda widziała zdjęcia domu, ale nie wiedziała gdzie się znajduje kuchnia, gdzie salon... Nie miała pojęcia, gdzie Christian chce porozmawiać.
- Gdzie teraz? To znaczy gdzie chcesz rozmawiać. - powiedziała do brata nie chciałaby zabrzmiało to źle. Jednak to był jego dom. Ona była tutaj gościem... Nawet jeśli zamieszka tutaj nie poczuje się jak w domu. Miała dwa domy... Jeden spłonął wraz z ciałami ich rodziców, a drugi był z drugiej strony miasta.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Christian Wilson



Obojętność jest jak lód polarny na biegunach: zabija wszystko.

Kriokineza

68%

D.O.G.S członek OT





name:

Christian Wilson (Spivey)

alias:
Frost; Fubuki; Kazahana; Christian Spivey

age:
25 lat

height / weight:
185 / 78

Wysłany: 2020-10-19, 10:59   
   Multikonta: Ruth & Wyatt
  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Musiałem szybko nauczyć się kryć swoje emocje i to naprawdę myślałem. Kiedy zniknął Andrew i rodzice zaczęli całkowicie wymazywać go z naszego życia. Każde wspomnienie o nim przy rodzicach kończyło się karą. Dlatego też szybko nauczyłem się skrywać swoje myśli i uczucia, a później w DOGS bardzo mi to pomogło. Inaczej nie mógłby wykonywać swojej pracy... Teraz to robię nawet nie świadomie.
Właściwie czego oczekiwała Esther, że rzucę się jej na szyję, czy też zapomnę o tym iż nie było przez trzy tygodnie od niej żadnego znaku. Miała świadomość przez co my przechodziliśmy i dziewczynki. Nawet zdecydowały się szukać na jej własną rękę. Jak tylko Esther przekroczyła próg zaraz przywitała ją jej pies. Patrzyłem jak pies skaczę radośnie na swoją panią. Cóż cieszyłem się jak on, że nic jej nie jest i wróciła. Jednak zauważyłem, że schudła jeszcze bardziej przez te tygodnie.
- Chodź do saloniku przy kuchni to zrobię coś do picia i jedzenia. Jadłaś coś dzisiaj? - zapytałem się siostry oraz też wskazałem dłonią kierunek, gdzie znajduje się kuchnia i przy nim salonik. Z niego był dobry widok na ogród i plac zabaw. Przynajmniej będę widział, kiedy dziewczynki będą wracać z dworu. Miałem też nadzieję, że Nicholas szybko wróci, bo jakoś nie chciałem przeprowadzać tej rozmowy bez niego. Może nie byłe taki bez duszny. Skoro chciałem oszczędzić Esther powtarzania się kilka razy...
_________________
[Profil]
  [A+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 6