Poprzedni temat «» Następny temat
Nie ma nic złego w małej konkurencji
Autor Wiadomość
Penelope Mares



uległość kukiełki służy manipulantom

atomokineza

86%

Ogar/kundel





name:

Penelope Mares

alias:
Penny; Obiekt 478g; Rebecca McAdams

age:
30

height / weight:
175 / 70

Wysłany: 2020-03-21, 15:08   Nie ma nic złego w małej konkurencji

Był już 20 marca 2019 roku... Co znaczało, że byłam już w Seattle dwa tygodni i cztery dni. Początkowo ciężko było mi się przyzwyczaić do zmiany otoczenia oraz nowych współpracowników. Nie długo miała zostać skierowana do pracy w DOMie. A pomyśleć, że jeszcze nie tak dawano byłam w wielkim mieście... Tętniącym życiem New York, gdzie roiło się od muzyków ulicznych i oślepiających świateł. Jednak to było dawno za mną... Nie miałam nic do gadania tylko wykonywać swoje rozkazy. Zwłąszcza, że DOGS dawało mi cel oraz możliwość pozbycia się mutantów takich jak z ulic. By żadna matka nie przeżywała tego co ja...
Jednak dość o tym... Przyszłam dzisiaj do sali treningowej, aby trochę po trenować. Nie chciałam polegać wyłacznei tylko na swojej mocy. Dlatego też starałam się ćwiczyć, jak tylko czas mi pozwalał na to. Nie spodziewałam się, że spotkam tutaj Gabriela... Znałam go już jakiś czas i wiedziałam, że podchodził do sprawy podobnie co ja... Oboje wiele zawdzięczaliśmy DOGS i mieliśmy podobne cele. Poza tym chociaż go lubiłam, bo miał specyficzny styl bycia oraz był sobą. To jednak często rywalizowaliśmy ze sobą.. Kto więcej złapał mutantów z ulicy bądź kto był z nas lepszy. Jednak to nie sprawiało, że się nie lubiliśmy, bo potrafiliśmy rozdzielić znajomość od dobrej rywalizacji.
Widząc go uśmiechnęłam się i podeszłam do niego łapiąc worek, który właśnie uderzał.
- Co powiesz na mały sparing, bo wiesz worek ci nie odda - powiedziałam do niego trzymając wspomniany worek. Jednak też trochę się nim drocząc.
[Profil]
  [A+]
 
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-03-26, 22:36   

Gabriel już jakiś czas tutaj był. Oczywiście święcie przekonany był, że ciotka bała się go nie chciała mieć z nim nic wspólnego. To D.O.G.S zaopiekowało się nim. Pokazało, nowy świat, nowe idee. Nawet nie miał pojęcia, że wykasowali mu pamięć. Pozbawiają przy tym to, że miał ukochanego brata. Poza tym naukowcy nic nie znaleźli na temat jego brata. Przed złapaniem Gabriel podjął tyle trudu by nigdy nikt nie odnalazł Averill'a. By obu braci ze sobą nie kojarzono. Czy Lacroix wiedział co go czeka? Cóż... był po prostu przewidywalny.
Nie chciał by mu się nic stało. A teraz co? Nawet nie wiedział jak nazywa się jego znienawidzoną ciotka, nie pamiętał brata. Był potworem bez uczuć. Jednak tak nakierowanym by tych co nie trzeba nie krzywdzić.
Już pewnie pół godziny temu udał się do sali treningowej i nawalał w worek treningowy. Musiał trochę poćwiczyć. Musiał być gotowy na wszystko.
Nie spodziewał się, że ktoś dołączy do niego. Zaraz jego worek się zatrzymał i usłyszał damski głos.
- Cześć, czemu nie? A Ty nie masz jakiś misji? - zapytał.
Najczęściej oni się mijali. Rywalizowali w zabijaniu zbędnych mutantów.
- Zobaczysz dam Ci wycisk - odrzekł z uśmiechem na ustach.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Penelope Mares



uległość kukiełki służy manipulantom

atomokineza

86%

Ogar/kundel





name:

Penelope Mares

alias:
Penny; Obiekt 478g; Rebecca McAdams

age:
30

height / weight:
175 / 70

Wysłany: 2020-03-29, 14:06   

Tak byliśmy bardzo do siebie podobni... Dwie maszyny stworzone do jednego celu. Które w tym świecie znalazły jakiś pokręcony sposób współny język. Jednak prawda jest taka, że DOGS pod przykrywką tego, że wiele nam dała tak naprawdę odebrała. Czego nie mieliśmy pojęcia. Tylko brnęliśmy dalej do tego, czego byliśmy stworzeni. Łapania mutantów... Niszczenia ich tak samo jak my zostaliśmy zniszczeni.
Nie przeszkadzało mi towarzystwo Lacroix'a, bo go nawet lubiłam... Podobał mi się jego styl bycia... Być może gdybym nie była tak pokręcona i nadal nie kochała swojego męża, który mnie zostawił. Może zrodził by się z tego ciekawy romans... Nie miłość... Bo ona nie była dla mnie.
- Mam wolne nie długo będę pilnować tych więźniów w DOMie... Pewnie się tam zanudzę na śmierci - powiedziałam do niego i posłałam jeden ze swoich najlepszych uśmiechów.
- Kto komu da... ten da - odpowiedziałam rozśmieszona jego słowami. On miałby dac mi wycisk... Nie w tym życiu... - Panie pierwsze - powiedziałam do niego trochę się z nim drocząc. Oczywiście wiedziałam, że z naszej dwójki ja jestem kobietą.
[Profil]
  [A+]
 
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-04-08, 21:41   

- Niestety pilnowanie więźniów jest najnudniejszą robotą, bo nawet w mordę im nie można dać, bo są wytyczne, które tego zabraniają - mówiąc to westchnął.
Uśmiechnął się tylko. Wiedział, że Penelope to wyszkolony zawodnik i też maszyna do zabijania, ale... jest zakaz zabijania się. Może tak bardzo się nie poharatają.
- Mówisz? To w takim razie panowie tyłem - odrzekł cicho się śmiejąc.
Ruszył pierwszy na matę.
- Jak dobrze mi pójdzie dasz mi buzi? - zapytał.
Jakby nie patrzeć Penelope była dość ładną kobietą. Jednak Gabriel nie wiedział co tam jej siedzi w głowie i że żywi do swojego męża jakieś uczucia. Nie gadali o takich sprawach ze sobą. Tym bardziej, że Lacroix miał sekret. Dalej nie mógł uwierzyć, że ma brata i D.O.G.S zabrało mi normalne życie. Jednakże czy taki ktoś jak Dark Prince miałby takie życie? Jeśli ma wampirze kły? To by nigdy się nie udało nawet jakby chciał. Przecież nie zna innego życia oprócz tego co ma teraz.
- Wolisz zapasy czy z jakąś bronią? - zapytał.
Przerwał, bo tak naprawdę to gdybanie do niczego nie dojdzie konstruktywnego. Zawsze będzie w D.O.G.S.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Penelope Mares



uległość kukiełki służy manipulantom

atomokineza

86%

Ogar/kundel





name:

Penelope Mares

alias:
Penny; Obiekt 478g; Rebecca McAdams

age:
30

height / weight:
175 / 70

Wysłany: 2020-04-15, 16:51   

Co nie co wiedziałam już o tym, jak będzie działał DOM. Nie wiedziałam tylko o tym ilu będzie więźniów, bo to miało się zmieniać. DOMu mieli trafiać ci, którzy nie przydadzą się w DOGS jako żołnierzy. Dlatego też spojarzałam na Gabriela...
- Cóż DOMie podobno będzie można uderzyć więżniów, ale masz racje będzie to nuden, bo wszyscy będą mieli obroże i chipy nawet ja - powiedziałam do niego, bo nie chciałam mieć tego ustrojstwa na sobie. Byłam wiernym żołnierzem i nie rozumiałam czemu mam to nosić. Jednak każdy pracujący strażnik, który miał aktywny gen X.
Nie komentował tego, ponieważ sama zaczęłam z tym Paniami i panami. Dlatego też ruszyłam za Gabrielem na matę, bo cóż dobry sparnig nigdy nie jest zły. Zwłaszcza, jak będę mogła trochę utrzeć nosa Gabrielowi.
- Zapasy - powiedziałam broń to jest dla osób, którzy boją się, że sami sobie nie poradzą. Mieliśmy uprawić sparnig, a nie jakąś szamierkę czy coś w tym stylu.
[Profil]
  [A+]
 
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-05-13, 21:37   

- To obroże będziesz mieć? Niech zgadnę będziesz ogarem - psem na polowania - zażartował.
Może kiepski to żart, ale co mu więcej zostało? Śmiać się że swojego straszliwego losu. Gabriel chciał wolności. Jednak nikt oprócz niego i jego brata o tym nie wiedział i niech tak pozostanie. Poza tym nie wykazywał różnicy w zachowaniu po spotkaniu z Averill'em.
Z tego co się Gabriel orientował to wszyscy z D.O.G.S mieli chipy. Na pewno Kudle.
- Wedle życzenia. To na trzy - odrzekł.
Lacroix ustawił się w odpowiedniej postawie i zaraz odliczył:
- Raz... Dwa... Trzy
Potem zaczął natarcie i usiłował wywrócić Penelope.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Penelope Mares



uległość kukiełki służy manipulantom

atomokineza

86%

Ogar/kundel





name:

Penelope Mares

alias:
Penny; Obiekt 478g; Rebecca McAdams

age:
30

height / weight:
175 / 70

Wysłany: 2020-05-15, 11:10   

Nie przeszkadzały mi jego żarty, nawet jeśli były kiepskie. Zdążyłam już do nich przywknąć i przyzwyczaić się do jego dziwnego poczucia humoru, jak do jego obecność.
- Dzięki za uświadomie, bo myślałam, że już jestem ogarem na służbie - powiedziałam do niego, bo cóż... Pracowaliśmy dla kogo pracowaliśmy. Jasne mieliśmy tutaj paru przyjaciół. Jednak w oczach ludziach nam podobnym jesteśmy zdrajcami. Zdradzamy własną rasę i pomagamy ich gnębić. Jednak oni nie widzą drugiego końca... Każda włócznia to tak naprawdę kij, a one mają dwa końce. Naszym jest to, że nie doświadczyliśmy niczego dobrego ze strony mutantów... Przynajmniej ja, bo przez nich straciłam moich małych chłopców. Nie wiedziałam dlaczego Gabs dla niech pracwał, ale cóż to był jego sprawy. Jak będzie chciał sam mi powie...
Nie jedna kobieta powiedziała by mi, że jestem szalona siłując się z mężczyzną. Jednak według mnie nie po to nasze poprzedniczki walczyły o uprawnienia... Słysząc jego słowa zawachałam się, bo jakby to coś mi przypomniała... Jego słowa. Jednak szybko zrobiłam unik i odrzuciłam te myśli na późniejszy tor. Na razie miałam tutaj do wygrania sparing.
Chwilę się siłowaliśmy z Gabierelem... Jednak jakoś nie mogłam się na nim skupić. Ciągle nie dawło mi spokoju to wspomnienie. Kojarzyłam je, ale było znajome. Może dlatego udało mu się mnie jednak wywrócić.
- Przyznaj lubisz być na górze - powiedziałam do niego z lekkim uśmiechem. W głowię kombinując też jak się wydostać...
[Profil]
  [A+]
 
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-05-16, 15:45   

- Ech... Źle zrozumiałaś dowcip. Wiesz chodziło mi o to, że widziałbym cię w takiej czerwonej obroży oraz ubranej w latex i byś ich waliła biczem by nie uciekli, a on by ich raził - wyjaśnił.
Gabriel jak widać bardzo ciekawe miał pomysły i kreatywność.
Niby jak zaczęli się siłować, a Penelope wcześniej zrobiła unik to Gabriel w ostatniej chwili się zatrzymał by nie wyrżnąć twarzą o posadzkę. Szybko się odwrócił i zaraz przewrócił swoją przeciwniczkę.
Słysząc słowa blondynki wyczarowały dość szelmowki uśmiech na twarzy Gabriela.
- Wskaż mi chociaż jednego faceta co nie lubi. Poza tym nie ma sensu z tobą się mocować, bo mam wrażenie, że coś cię rozprasza. Co jest? - zapytał.
Jednakże Lacroix nie stracił swojej czujności i trzymał mocno za swoimi rękami ręce blondynki i siedział na niej, więc nie było opcji by wstała albo go zrzuciła.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Penelope Mares



uległość kukiełki służy manipulantom

atomokineza

86%

Ogar/kundel





name:

Penelope Mares

alias:
Penny; Obiekt 478g; Rebecca McAdams

age:
30

height / weight:
175 / 70

Wysłany: 2020-06-04, 20:11   

Zamyśliłam się jak wyjaśnił swój dowcip... Jednak cóż jakby nie patrzeć to już miałam obrożę i byłam na smyczy. Tylko nie takiej jakiej on to widział Nie wiedziałam ale jakoś nie miałam przed tym oporów by ubrać latex. Chociaż bardziej i zdecydowaniej wolałabym czarny. Co ja wygaduje...
- Ty i te twoje pomysły - rzuciłam mu z uśmiechem na twarzy, bo cóż nie zdradzę mu od razu swoich wszystkich myśli. Zwłaszcza takich, których sama nie rozumiałam.
- Nic nie jest poprostu mnie rozproszyłeś tym latexem i ciebie wyobraziłam sobie podnym stroju - powiedziałam do niego, kiedy mnie trzymał. I siedział na mnie... Wiedziałam, że byłam wstanie go z rzucić na sobie. Jednak nie ma świadomość, że wygra i jest silniejszy. Pycha przeciwnika może być twoim największym przyjacielem. - I co teraz zamierasz? Zrobisz coś czy zastugłeś przez samo uwielbienie - powiedziałam do niego. Była ciekawa co chce zrobić. Jaki teraz będzie jego ruch... Bo jednak nie uśmiechało mi się leżeć tak nieskocząność.
[Profil]
  [A+]
 
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-10-17, 17:45   

Gabriel nie miał zamiaru tego zdradzać.
Raz, dwa by Penelope nie zdążyła nic zrobić wyjął z kieszeni puszyste kajdanki i zapiął je na nadgarstkach kobiety.
Oczywiście użył przy tym swojej mocy, więc blondynka nie miała szans nic zrobić.
No co? Nikt nie powiedział czy coś jest zakazane.
- I co teraz? Chciałabyś się inaczej pobawić byś ty i ja mieli z tego przyjemność? - zapytał.
Jakby nie patrzeć oboje nie byli cyborgami i mogli sobie pozwolić na takie rzeczy.
Zaraz pomógł kobiecie wstać.
- Wygrałem, bo cię powaliłem - powiedział z uśmiechem.
Czekał na reakcję Penelope.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6