Poprzedni temat «» Następny temat
Pokój #5
Autor Wiadomość
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
22

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-03-16, 14:23   Pokój #5
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
22

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-03-16, 18:48   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


// 1 maja

Chciało się zacytować wiele o tym, jakie życie jest okrutne bądź los jest przewrotny. Ale po co to wszystko? Jak każdy o tym wie, czy to człowiek, czy mutant, czy też nawet kosmita. Każdy miał okazje to przeżyć na własnej skórze. Jak wszystko zmienia się w jednej chwili. Ponad miesiąc temu całe życie Esther przewróciła się do góry nogami. Sama nie wie, czy cokolwiek to zapowiadało. Była pod murami DOMu w czasie ataku, a innej kłóciła się z braci, a raczej ustępowała im. By później obudzić się nie swoim łóżku, nie swoim domem ze świadomością, że nic nie będzie takie sama. Dowiedziała się, że ma drugą bratanice tym razem córkę Chrisa. Pewna dziewczyna przyprowadziła ją pod dom, gdy pakowało swoje rzeczy. Wcisnęła jej trójkę dzieci twierdząc, że ona i jej matka nie mogą dłużej się opiekować i pora spłacić dług. Czy coś w tym stylu? Tak właśnie znalazła się tutaj w Rebelii. Gdzie jej brat Nick chciał by już wcześniej mieszkała. Szkoda tylko, ze zamiast trójki dzieci przywiozła ze sobą dwójkę oraz sama była rana. Przetrwała to... Ale się martwiła co dalej.... Bowiem bracia mieli racje nie bezpiecznie było wrcać do domu. Chociaż tutaj czuła się źle... Nawet pomimo tego, że już trochę się urządziła. Jednak nie czuła się jak w domu... Brakowało jej własnych czterech ścian. Siedziała w pokoju sama, bo Emma poszła do Vanessy albo Ani.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

85%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-03-18, 21:50   
   Multikonta: Brian, Liam, David
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


/ 1 maja

Trzeba było posłuchać starszych braci, którzy troszczą się o jej bezpieczeństwo, a nie szlajać się w miejsca niebezpieczne. O tyle było dobrze, że nic poważniejszego się nie stało. Najwyraźniej do siostry cokolwiek dotrze dopiero, jak poczuje fakty na własnej skórze. Może i całe ich rodzeństwo było jakieś rąbnięte, bo każdy się narażał, ale tutaj to Esther w pewnym stopniu miała na własne życzenie.
Chcąc sprawdzić, jak się czuje siostra, Nicholas zapukał i wszedł do jej pokoju, przynosząc gorącą czekoladę do popicia.
- Jak się czujesz?
Zapytał zamykając drzwi i podchodząc do niej, stawiając kubek na stoliku, bliżej niej, gdziekolwiek siedziała.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
22

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-03-19, 20:30   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Posłuchać? Nie byłaby sobą gdyby o tak posłuchała braci. Nawet jeśli mieli racje i było niebezpiecznie wracać do domu. Poza tym to cały czas był jej dom. Nie zamierzała sobie go odpuść nawet jeśli każda wizyta w nim miała tak wyglądać. Jeszcze wróci do niego i znowu będzie w nim mieszkać.
Może i troszczyli się o jej bezpieczeństwo, ale ona nie było już małym dzieckiem. Które może pamiętali i znali... Miała swoje lata, zwłaszcza że za kilka dni skończy dwadzieścia trzy lata. Będzie pewnie nie raz szlajać się po niebezpiecznych miejscach oraz zadawać się niewłaściwymi ludźmi.
Jednak powrót do domu miał swoje dobre strony. Chris odzyskał swoją córkę, a ona mogła poznać kolejną bratanice. Miała nadzieję, że na razie to dość zaginionych bratanic czy też bratanków. Trochę głupio się czuła poznając już kilkuletnie dzieci. Nie mając możliwość zobaczenia ich od niemowlaka. Jednak cieszyła się tym, że An i Vanessa są z nimi. Jedyne czego żałuje to nie na pewne tego, że przyjechała taki stanie, a nie jednym. Lecz tego, że ten chłopiec zginął. Nawet nie miała okazje go dobrze poznać...
Słysząc pukanie do pokoju... Powiedziała automatcznie proszę, by po chwili zobaczyć Nicholasa. Uśmiechnęła się do Nicka, ale słysząc jego pytanie zagryzła dolną wargę. Bo to zanosiło kolejną pogawędkę. A nie zbyt miała ochotę na nie...
- Dobrze, a ty? - powiedziała, bo tak była czuła się dobrze. Nic jej nie bolało... Jednak nie zbyt czuła się tutaj. Nie mogła się przyzwyczaić i czuła się jak obcy. Lecz tego mu nie powie. Lepiej było robić dobrą minę do złej gry. To też od razu zapytała się o niego. W jego życiu więcej się działo... - Poza tym myślisz, że mogłabym zacząć pracować w barze?- zapytała się go, bo miała wrażenie, że bez jakiegoś zajęcia zaraz oszaleję tutaj z nudy.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

85%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-03-20, 13:32   
   Multikonta: Brian, Liam, David
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Winę na wychowanie Esther można było spokojnie zwalić na rodziców, skoro wyrosła z niej uparta dziewczyna uważająca, że nie potrzebuje ochrony w tym świecie. Gdzie mutanci są prześladowani i uważani za zagrożenie. I on i Chris ostrzegali ją by nie wracała do domu. A i tak to zrobiła. Wracają w takim a nie zdrowym stanie. W dodatku sprowadzając tutaj dwójkę dzieci. Gdzie jedno było dla Nicholasa sporym zaskoczeniem. Zmieniało to wszystko i Nicholas zaczął poważniej myśleć o załatwieniu jakiejś chałupy dla nich. Nie mogą z całą rodziną tutaj mieszkać.
Dobrze było wiedzieć, że czuła się dobrze. Miał nadzieję, że nie mówi mu tylko dlatego by się nie zamartwiał. Zaraz też zapytała o możliwość pracy w barze.
- Mogłabyś. Nie mam nic przeciwko, jeżeli czujesz się na siłach.
Odpowiedział, znajdując sobie taboret na którym usiadł w miejscu, by dobrze widzieć siostrę.
- Powiesz mi co tam zaszło?
Zapytał, nawiązując do sytuacji, że wychodząc wróciła z dzieciakami.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
22

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-03-21, 17:42   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Rodzice nie byli niczego winni? Chcieliby wyrosła na niezależną dziewczynę, która idzie do celu. Nawet Nicholas nie wiedział ile wojen stoczyła z ojcem o swoją przyszłość. Bowiem ich wizje były różne. Esther chciała być zawodową pływaczką oraz aktorką, a ten uważał, że to nie są zawody dla niej. Widział ją jako chemika, naukowca kimś kogoś z nauki. Tak więc kończyła jego kierunek, ale chodziła na swoje kursy i na treningi. Poszła na kompromis... A to jaka była... Zawdzięczała mamie oraz przyjaciółce... To one nauczyły ją by zawsze iść swoją drogą. Odważnie iść przez życie nie zważając na innych ludzi... Umiesz liczyć, to licz na siebie... bo jeśli ty się o siebie nie zatroszczysz to nikt tego nie zrobi. Jeśli chodzi o winę to mieli w tym udział Nick jak Chris... Znikając z jej życia oraz ich rodziny sprawili wszystkim ból. Rodzice nie byli tymi samymi ludźmi co kiedyś... Ona czuła się obowiązku być przy nich.
Ej sama była zaskoczona, że miała kolejną bratanice... Jak tamta dziewczyna wręczyła jej torby i trójkę dzieci... Jak się pojawiła tak zniknęła... Nie była wstanie wyduść słowa. W głowie miała ciągle słowa: ,,Moja mama opiekowała się przez trzy lata twoją bratanicą teraz twoja kolej by zaopiekować się, bo ona dużej nie może". Zostawiła ich jakby to był jakieś rzeczy, a nie dzieci. Miała do siebie żal, że przyprowadziła dwójkę, a nie trójkę. Już na samym starcie zawiodła...
- Cóż podjechałam z Robertą ona został w samochodzie. Widziałam, że siedział na telefonie, a ja weszłam do mieszkania by się spakować. Zabrać najważniejsze rzeczy, kiedy przeszkodził mi dzwonek do drzwi. Otworzyłam... Myśląc, że to Robert by mnie popędzić. Jednak to byłą jakaś dziewczyna kilka lat młodsza od de mnie wręczyła mi An na ręce i torbę. Rzucając, że teraz moja kolej nad opiekę nad nimi. Nie dając mi nic powiedzieć odeszła... Weszłam z powrotem do domu... Nie za bardzo wiedząc co mam ze sobą zrobić. Kiedy pojawili się DOGS.... i sprawy się skomplikowały. Zginął chłopak brat tamtej dziewczyny, a kuzyn Emmy. Nie wiem co później się działo... później jechaliśmy samochodem tutaj - powiedziała tak w dużym skrócie... Poza tym jak doszła do momentu śmierci tego dzieciaka. To nie mogła opanować swoich dłoni. Obwiniała się o jego śmierć, bo miała wrażenie, że mogła coś zrobić...
- Nic mi nie jest... Tylko brakuje mi pracy - powiedziała do niego... Jak łatwo było rzucać to oszustwo. Było jej... obwiniała się o śmierć. Nie wiedziała co dalej ma zrobić, a to wszystko ją przytłaczało. Czuła, że musi się czymś zająć, bo jak nie całkiem oszaleje.
Zefir siedział na szafce... Jak to na ptaka zdradzieckiego ptaka...
- Bujda... Bu... - nie dała mu skończyć rzuciła w niego poduszką, a ten tylko wzniósł się w powietrze.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

85%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-03-21, 18:46   
   Multikonta: Brian, Liam, David
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Jeżeli patrzeć pod tym względem, to może faktycznie ich rodzice do wzorowych nie należeli. Szczególnie ojciec, który raczej miał swoje wymagania. Nie tylko do córki, ale przede wszystkim swoich synów. W Nicholasie, wtedy jeszcze jako Andrew, widział prawnika, kogoś kto obeznany jest w prawie. Przeczyło to temu, że Nick chciał być sportowcem. Chyba wspólnie jako rodzeństwo coś z tych zainteresowań mieli wspólnego. Żadne z tych planów w jego życiu nie zostało zrealizowane. Został mordercą i barmanem.
Wysłuchał siostry i obserwował ją, kiedy w skrócie opowiadała. Znał wersję Roberta, chciał poznać też i Esther. Nie da się ukryć, że sprowadzenie w ostatnim czasie dzieci do siedziby, nie wróżyło za bardzo niczego dobrego. To ne dom dziecka. Ale nie wyrzuci ich, kiedy część z nich to rodzina a młodzież to Ci co przeszli piekło podobne do Vincenta.
I proszę bardzo, Nicholas teraz by posłużył się tradycyjną śpiewką wypowiadaną najczęściej przez kobiety.
- I co ja z Chrisem mówiliśmy?
Chciał jej przypomnieć tamtą rozmowę, skoro była taka uparta i wiedziała najlepiej. Twierdząc, bracia przeginają z bezpieczeństwem. A teraz, jej dłonie drżały. Nicholasa za bardzo nie ruszał fakt śmierci chłopca. Bo nawet go nie widział i nie poznał. Na krótko rzucił okiem w stronę ptaka, który oberwał poduszką. Wstał i podszedł do siostry, siadając obok i obejmując ją, by się uspokoiła.
- Widzę, że nic Ci nie jest.
Jako że jedną ręką ją objął, to drugą położył na jej dłoniach. Jakby chciał sprawić, żeby się nie przejmowała. Dodać otuchy, że starszy, bądź najstarszy z braci jest tutaj obok. Esther mogła mieć sobie ponad dwadzieścia lat, ale nie miała jeszcze pojęcia, jakie doświadczenie życie potrafi przynieść i jak trudne są teraz czasy. Pracę dostanie w barze bez problemu. Znajdzie dla niej zajęcie.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
22

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-03-21, 20:42   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Nie wiedziała co robi po tym wszystkim, kiedy udało im się wyrwać stamtąd. Ani nie miała pojęcia, jakim cudem jeszcze żyję. Poza tym ona najchętniej zostałaby swoim domu... Nawet jeśli wydarzyła się tam taka tragedia. Jednak wtedy nie myślała o sobie tylko o dziewczynkach. Czuła, że Emma ani Annabeth nie chciały wtedy zostawać w domu. Gdzie zginął im ktoś bliski... Chyba pierwszy raz od dłuższego czasu zrobiła coś brew sobie z myśli o kimś innym. Przyjechała tutaj, bo tutaj była oczekiwana przez braci... Jeśli Nicholas powiedziałby to głośno. Pewnie by usłyszał od niej..., że jak coś nie pasuje. To może wynieść się stamtąd wraz z Emmą, bo nie zabierze Chrisowi jego córki. Nawet jeśli to jej ją powierzono... Była odpowiedziała za Emmę i jakby mianowana jej opiekunką. Co samo sobie było kłopotliwe, bo nie wiedziała jak ma się zachowywać.
- Daruj sobie - powiedziała krótko, bo doskonale pamięta co mówili. Jednak to nie jej winna, że DOGS zaatakowało dziecko... Jasne obwiniała siebie o śmierć dziecka. Dziwny zbieg okoliczność, bo wcześniej Vanessa w jej obecność również zaczepiła DOGS, a jej matką ją potraktowała mocą. Jednak to było kilka miesięcy temu ani nie półtora miesiąca temu.
- Bo nie jest... Zefir gada byle co - powiedziała do Nicka. Jak ją objął poczuła dreszcz... Zwalczyła w sobie odruch ucieczki i pozostała w miejscu. Tylko spojrzała na jego dłoń, a następnie na ptaka... Który gadał jak nakręcony.
- Zostaw nas samych - powiedziała do niego, by ten wyleciał z pokoju... Nie bała się od niego, bo wiedziała, że daleko nie odfrunie. Zresztą był przyzwyczajony do wolność i swobody. Zresztą jak ona...
- Co zamierzasz z Emmą i Annabeth? - zapytała się brata... bo wcześniej nie miała o to ochoty, sił, ani okazji...
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

85%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-03-22, 15:16   
   Multikonta: Brian, Liam, David
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Z jej odpowiedzi mógłby wywnioskować, że raczej nie przyzna się do tego że obaj z Chrisem mieli rację. Było to jak jasnowidztwo. Dobrze że Robert z nią pojechał, bo pewnie by tylko ptak i pies wrócili do Siedziby. Niespodziewane jednak było to, że poza Esther to jeszcze pojawiły się dwie małe dziewczynki. Większym dla niego, a tym bardziej dla Chrisa, było pojawienie się Any. Tutaj trochę sumienie gryzło Nicka, bo gdyby wiedział że mała przeżyła tamten atak, zabrałby ją ze sobą tak jak swoją córkę Vanessę. Stało się jak stało, tego nie zmienią a najważniejsze, że dziewczynka żyje.
Nicholasowi zachciało się śmiać, jak siostra rozumie się e swoim ptakiem, który widocznie jest bardziej szczery niż ona sama. Uśmiechnął się jedynie, ale nie zaśmiał. Poczekał aż ptak wyleci, skoro kazał mu to uczynić. Spojrzał na siostrę, kiedy zadała mu ważne pytanie.
- A co mam zrobić? Zostaną. Ale będziemy musieli poszukać jakiś wspólny dom. Nie możemy tu wszyscy zostać. Niespodziewanie rodzina się nam powiększyła a Laguna nie jest hotelem ani placem zabaw dla dzieci. Rozumiesz to?
Odpowiedział już nieco poważniej. O ile była sama Vanessa, nie było problemu. Ale teraz dzieci i młodzieży zrobiło się znacznie więcej, czego nikt nie przewidział. Nicholas zatem planował jednego dnia lub wieczora porozmawiać z siostrą i bratem by wspólnie coś znaleźć dla nich wszystkich. Dom z dużą ilością pokoi, lub chociażby dwa domy obok siebie. Niespecjalnie duże i wystarczająco tanie. I na pewno nie w Seattle. Co jednak na to Esther?
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
22

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-03-22, 17:06   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Chciała, aby sobie darował i nie prawił jej kazania ani też prawił morałów. Nie potrzebowała tego tej chwili. Doskonale zdawała sobie sprawę, że mieli wtedy racje. Niebezpiecznie było wracać do domu. Jednak kto wie, jak sprawy by się potoczyły w innym wypadku. Może Christian tej chwili by nie poznawał na nowo swojej córki. Chociaż ta nie jednym go zaskoczy... Wiedziała do czego ta mała dziewczynka była zdolna. Ale to niech poznaje na własnej skórze...
Cóż Zefir był towarzyską papugą, ale też z niego straszny pleciuga. Zazwyczaj powtarza wszystko co usłyszała, ale czasem ma własne opinie jak teraz. Kiedy gadał, że bujdy opowiada... Jednak zdecydowała się go odesłać, by nie powtórzył Emmie co tutaj będzie mówione. Bądź by nie gadał do Nicholasa jeszcze czegoś, bo po tym ptaku nie wiadomo czego się spodziewać. Jednak kochała go... Był jedyną pamiątką po rodzicach oraz jej przyjacielem.
- Wcale nie twierdze, że jest hotelem czy placem zabaw... Nawet nie chciałam przyjeżdżać tutaj to był wasz pomysł. Nie chce szukać żadnego domu... Mam już jeden - powiedziała do brata, bo jeśli będzie trzeba to wyniesie się z Emmą. Wynajmie pokój na jakiś czas, a później wróci do swojego domu.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

85%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-03-26, 01:11   
   Multikonta: Brian, Liam, David
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Co jego siostra tak uczepiła się jednego miejsca, będąc świadomym że Departament zna ten adres i nie jednokrotnie będzie tam wracać i badać teren? A może już nawet otoczyli go, zamontowali kamery, podsłuchy i czekają tylko na to, aż ona tam wróci, by dzięki temu mieć większą nad nią kontrolę? Nicholas nie chciał do tego dopuścić. Nie chciał by siostra znów się narażała. Czemu musi być taka uparta? I czemu jego córka się tego od niej uczy?!
- Zrozum wreszcie, że tu chodzi o Twoje bezpieczeństwo. Nie możesz tam wrócić. Teren Twojego domu może być już pod stałą kontrolą DOGS. Co jeśli zamontowali już kamery, podsłuchy i chuj wie co jeszcze? Mając Ciebie pod kontrolą, dotrą do mnie i do Chrisa. Idąc dalej, narażone na niebezpieczeństwo będą nasze dzieci. Nie chcemy tego, prawda?
Miał wrażenie, że tłumacząc siostrze, rozmawia z jej wersją z przeszłości, której nie widział i nie miał okazji wspólnie dorastać. Niczym zbuntowanej nastolatce. Patrząc na nią, można było takie odnieść wrażenie, że ona tą nastolatką jest nadal. Dopiero do na jej barki spadła odpowiedzialność opieki nad Emmą. Jeżeli tego potrzebowała, Nicholas i Chris na pewno jej pomagali, jako Ci doświadczeni ojcowie.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
22

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-03-27, 11:50   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Miała ochotę wywrócić oczami słysząc po raz kolejny, że nie może wrócić do domu. Bla bla... I tak dalej miała naprawdę tego dość, bo przecież nie była dzieckiem. Wiedziała, że niebezpieczne było wracać do domu. Jednak nie obchodziło ją to wszystko. Co DOGS mogło zostawić w jej domu... Bo to, co cały czas był jej dom. Miała tam swoje rzeczy, wspomnienia... Właśnie tam też był grób Annalise. Nie zostawi tego co razem zbudowały. Nawet jeśli to było cholernie niebezpieczne.
- Cholera jasna Nick nie mów do mnie jak do dziecka. Jakbyś nie zauważył to już dawno nim nie jestem. Wiem, że DOGS mogło zostawić wiele niespodzianek W MOIM DOMU... Jednak to cały czas jest mój dom i nie zamierzam go im oddawać. Była pod ich obserwacją pieprzone trzy lata. Doskonale zdawała sobie z tego sprawę. Wykorzystali mnie by złapać Conora, szantażować Christiana oraz zabili naszych rodziców... - wiedziała, że Nicholas nie wiedział o tym, że złapali Conora na nią. Nigdy ona mu tym nie powiedziała. Sama dowiedziała się tego od Conora. Jednak wtedy za tym stało GC. Jednak teraz to jedno i to samo nie ma różnicy. Wtedy też nie było...
Tak samo jak jej brat nie wiedział jak zginęła jej przyjaciółka na razie nie zamierzała mu o tym mówić. Niestety DOGS ani GC nie przyczyniło się do jej śmierci. Inna organizacja... Lecz to już inna historia.
- Mógłbyś chociaż raz mi trochę zaufać, a nie ojcować. Masz jedną córkę i z tego co słyszałam to też dwójkę synów. Skup się na nich, by im ojcować. A nie mnie? Jak już mówiłam obserwowali mnie trzy lata... Czy przez ten czas dotarli do ciebie bądź Vanessy? Czy znaleźli siedzibie Rebelii? Na oba pytania możesz śmiało odpowiedzieć, że nie - powiedziała do niego.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

  
[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

85%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-03-29, 21:23   
   Multikonta: Brian, Liam, David
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Dziewczyna powoli wyprowadzała go z równowagi. Nie dość, że zdawała sobie sprawę z tego jak niebezpieczny jest powrót do miejsca, które nie jest już bezpiecznym domem do mieszkania dla niej. Nie widziała drugiej strony jaką Nicholas cały czas jej próbował pokazać. To co teraz wspomniała o Connorze, było już dodatkowym dobitym gwoździem do sytuacji.
- Więc dorośnij dziewczyno. Masz ponad dwadzieścia lat a nadal zachowujesz się jak uparta nastolatka.
Zwrócił jej uwagę już dość poważnie. Spojrzał nawet na nią faktycznie jak karcący ojciec, nie tylko starszy brat. Lecz w tych jego oczach można było także odnaleźć niepokój o jej bezpieczeństwo. O jej osobę, że myśli tak lekkomyślnie.
- Ty nie widzisz niebezpieczeństwa jakie na Tobie teraz wisi. Ten incydent jaki miał miejsce miesiąc temu chyba Cię niczego nie nauczył. Obserwowali Cię, bo mieli Chrisa. To dzięki Chrisowi żyjesz i nic Ci nie zrobili. Dopóki on był im posłuszny. Zdajesz sobie sprawę ile on musiał dla Ciebie poświęcić? Bo wydaje mi się, że Ty tego nie widzisz. Tylko patrzysz na siebie i swoje wygody. Nawet nie przejmuje cię fakt, w jakim położeniu był Conor. Nie widzisz tego, jak bardzo zależy nam na tym, byś była bezpieczna i żyła.
Musiał jej go kurwa wygarnąć, bo dziewczyna była zaślepiona swoimi potrzebami. Nie widząc problemu naokoło.
- I nie mieszaj do tej sprawy moich zaginionych synów, bo to jest odrębny temat. Rozumiemy się? Teraz, kiedy Chris jest wolny, DOGS zrobi wszystko by nas odnaleźć. Na pierwszy ogień pójdziesz Ty. Już przecież zaczęli od tego miejsca. Jakby Cię złapali, zaszantażowaliby pewnie Chrisa. Odnaleźli Rebeccę i przekonali ją do dalszej dla nich współpracy. Następny będę ja. A co gorsza... Mogą zabrać nam dziewczynki. Chcesz tego? Myśl przyszłościowo także o innych, a nie tylko o sobie.
Nie odpowiedział jej na pytanie zadane, na które sama próbowała za niego odpowiedzieć. Bo się z nim nie zgadzał. Taki spokój był do momentu, jak Chris dla nich pracował. Teraz się zmieniło. Uratowali brata, to zagrożenie mogło podnieść poziom. A w takim wypadku, dom Esther nie jest już bezpieczny.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
22

height / weight:
173 / 57

Wysłany: Wczoraj 17:24   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Zdawała sobie sprawy z niebezpieczeństwa... Tylko problem był taki, że nic z tego sobie nie robiła. Była gotowa je podjąć, bo tutaj chodziło o dom... Dom, którym spędziła ostatnie lata i włożyła w niego wiele pracy. Powiadają, że dom to nie mury, ale ludzie. Jednak ten był inny, bo przypominał jej o ludziach, których już z nią nie było. Nie chciała tracić tych wspomnień. Nawet bardziej się bała je stracić niż tego co mogła tam zastać. Powiadają, że kto nie ryzykuje ten nie zyskuje. Więc nie zamierzała rezygnować z niego... Nie ważne co jej braci myśleli...
Oboje tej chwili wzajemnie siebie nakręcali i wyprowadzali z równowagi. Chyba to była ich pierwsza kłótnia... Pytanie nie było jak ona się skończy. Skoro oboje nie byli już dziećmi, tylko dorosłymi. Żadne z nich nie pobiegnie do rodziców na skargę, bo nie było do kogo i byli na to za dorośli.
Słysząc, że ma dorosnąć, a nie zachowywać się jak uparta nastolatka oraz widząc spojrzenie Nicholasa... Tak dobrze jej znane i nie raz widziane w oczach ojca. Miała wiele ciętych odzywek, ba nawet zbyt wiele... Jednak zacisnęła usta w cienką linie. Nie zamierzała dolewać oliwy do ognia. Poza tym nie widziała w tym sensu, a jedynie pokazało mu, że ma racje. Przecież większość nastolatek pyskuje... Nie potrafi przemilczeć niektórych rzeczy. Jedynie odwróciła się od niego plecami. Nie zamierzała na niego patrzeć, a też nie chciała słuchać. Jednak przecież nie zatka sobie uszów.
Jasne wspomniała o Conorze nie dlatego, by zadać mu cios. Wcale też nie nawiązywała do wydarzeń z końca lutego, a wcześniejszych, o których bratu nie mówiła. Bo te kłótnie mieliby już dawno za sobą. Po tym jak Conor został uprowadzony, torturowany... Powiedział jej, że zwabili go twierdząc, że miała wypadek nim zorientował się co jest grane było za późno. Jednak wiedziała po tym, że DOGS jak i GC wiedzą o niej. Jednak nie zamierzała z tym nic zrobić. Pozwalała im siebie obserwować, kiedy było jej to na rękę. Czyli nie robiła niczego co nie robił przeciętny obywatel. Tak jak było powiedziane w serialu ,,Królowa Południa". Daj im świadomość, że mają nad tobą przewagę, pozwól im to wierzyć, a nie będą wiedzieć nawet, w którym momencie przegrali.
Cholernie miała ochotę go wyrzucić z pokoju... Kazać się wynosić, ale zacisnęła dłoń na swoim ramieniu.
- Doskonale zdaję sobie z tego sprawy. Cały czas mówię ci, że wiem, iż to niebezpiecznie oraz domyślam się przez co musieli przechodzić Chris i Conor - powiedziała do niego już trochę zrezygnowała... Przemilczając zakończenie tego zadania... Tego, że ona ich o to wcale nie prosiła. Nie musieli tyle dla niej poświęcać. Esther to wszystko widziała oraz rozumiała... Jednak szkoda, że nikt nie potrafił jej zrozumieć. Tylko nazywać ją egoistką... Może nie bezpośrednio jednak dało się to wyczytać. Między wierszami jego wypowiedzi.
- Dobra przepraszam przesadziłam z chłopacami - przyznała, bo rozumiała o co z nimi chodzi. Dlaczego Nick tak zareagował.. Jednak nie chciała go nimi zranić tylko powiedzieć, by przestał jej ojcować tylko skupił się na swoich dzieciach. - Nie chce tego wszystkiego... No prócz... - przerwała, bo cóż nie obchodziła ją Rebecca i miała gdzieś co się z nią stanie. Jednak wiedziała, że dla Nicka była wszystkim...
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

85%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: Wczoraj 21:20   
   Multikonta: Brian, Liam, David
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Nie chciał dla niej źle, ale też nie chciał jej stracić. Nie po to robił to wszystko przez lata, by odnaleźć i połączyć na nowo rodzeństwo. Jako że stracili rodziców, mieli tylko siebie. Dodatkowo z Chrisem dorobili się swojej rodziny, mając dzieci. Esther dopiero wchodziła w ten bardziej dojrzały okres, kiedy pod jej opiekę przypadła mała Emma. Szkoda Nickowi miło tej małej, gdzie nie da się ukryć jego obaw o jej przyszłość. Jako że sam jest ojcem, dobrze wie jakie to uczucie bać się o własne dziecko, lub to które ma się pod opieką. Bo czuje się ten smak odpowiedzialności.
Kiedy Esther się odwróciła do niego plecami, westchnął. Potwierdzała jego słowa upartej buntowniczej nastolatki. Między nimi jest jakieś dziewięć lat różnicy i nie mogą się widocznie dogadać. A właściwie, nie umieli się chyba zrozumieć. Nick rozumiał to, że chciała wrócić do swojego domu, ale nie tylko naraża siebie, ale i Emmę. Jeżeli tak to ma wyglądać, będzie musiał postawić ją przed faktem dokonanym. Dać wybór.
- Gdybyś wiedziała, posłuchałabyś mnie i została tutaj, nie narażając siebie na niebezpieczeństwo, ani Emmy. Pomyśl też o niej.
Nie żeby posługiwał się dzieckiem, ale o jej bezpieczeństwie też powinna pomyśleć. Dzieci są słabe i nie obronią się. Pamiętał dobrze atak na Bractwo, gdzie to musiał ratować Vanessę, ale zostawić Rebeccę. Przez te kilka lat, nie mógł się z tym pogodzić, że nie uratował również swojej ukochanej. Teraz ją odzyskał. Czekanie się opłacało. Ale pozostała jeszcze to wykonania najtrudniejsza część - przywrócić jej pamięć.
Przeprosiła za odzywkę odnośnie jego chłopców, przyjął te słowa. Ale następnych nie dokończyła. Zmarszczył brwi i patrzył na nią, mając nadzieję, że w końcu się odwróci.
- Prócz czego?
Dopytał. Chciał by byli ze sobą szczerzy. Jak brat z siostrą. Wiedzieli o swoich słabościach, chorobach, problemach. Mogli sobie jakoś pomagać, wspierać się. Chciał więc wiedzieć co jej przeszkadza.
[Profil]
  [AB+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 6