Poprzedni temat «» Następny temat
Sin
Autor Wiadomość
Sin



There is always a reason to kill someone

Teleport

Piekarz





name:
Jean Barthélemy-Saint-Hilaire

alias:
Sin

age:
40

height / weight:
200/95

Wysłany: 2019-06-20, 22:04   Sin

Sin

Urodzony 27 sierpnia 1979, Paryż. Teraz mieszka w Seattle fremont, w starej kamienicy.
Nie należy do żadnej frakcji, zawód płatny zabójca. Wizerunek użyczył Jean Reno oraz Vendetta.
historia


Czwarty lipca dwutysięczny czternasty rok, godzina koło jedenastej. Pozwólcie, że pominę całą przeszłość Jeana. Jego dzieciństwo, czas szkolny i większą część dorosłego życia. Bowiem tego dnia wydarzyła się największa zmiana w jego życiu. Dzień niepodległości. Jean wraz z córką oraz żoną, świętowali wraz ze wszystkimi. Minęło już kilka lat, nim Jean opuścił Francję i wyprowadził się do Ameryki. W końcu tam poznał swoją miłość życia oraz to właśnie na tym kontynencie założyli wspólne gniazdko. Amelia, tak się nazywała. Długie rude włosy, idealna sylwetka. Piękne oczy i gładka cera. Mężczyzna kochał ją ponad życie. W dwutysięcznym ósmym na świat przyszła Alice, ukochana córeczka. Rodzina świętowała podwójnie tego dnia, bowiem właśnie czwartego lipca Alice przyszła na świat. Dlatego też obchody były połączone z jej urodzinami.
- To co powiesz na lody?
Spytała Amelia córki, która po chwili tylko radośnie przytakiwała. W tym samym momencie komórka Jeana zadzwoniła, wyrywając go z dobrego humoru. Sięgając do kieszeni po telefon, machnął żonie żeby ruszyli przodem do lodziarni. On sam natomiast odebrał telefon.
- Halo?
Po drugiej stronie telefonu odezwał się stary znajomy, z którym Jean kiedyś pracował.
- Jest robota.
Taką odpowiedź dostał mężczyzna, który od razu się skrzywił i spojrzał w stronę lodziarni. Gdzie przyglądał się swojej żonie i córce.
- Chyba jasno się wyraziłem pięć lat temu, jestem na emeryturze.
Zza młodu Jean pracował jako płatny zabójca, jeden z lepszych na rynku. Przyjmował każde zlecenie. Nie patrzył na płeć, rasę czy też jak bardzo ważnym ktoś był osobnikiem. Zimny drań, który dla pieniędzy zabiłby każdego. Jednak zmienił się kiedy poznał swoją wybrankę życia, po ślubie już całkowicie postanowił zrezygnować ze swojej pracy i otworzyć mały bar. Przynajmniej takie plany miał na samym początku, jak na razie rezygnacja z pracy idzie ciężko. Ponieważ nie do każdego dociera, fakt iż niektórzy mają dość starego życia.
- Oddzwonię później, mam teraz ważniejsze sprawy na głowie.
Dodał mężczyzna, po czym się rozłączył. Nie potrafił zrezygnować od razu, to było silniejsze od niego. Lubił starą pracę. Adrenalina, ciągle w ruchu. Te uczucie, kiedy jest się w akcji. Niezapomniane wrażenia i chwile. Jednak chciał zająć się rodziną, więc miał konflikt w głowie. Wiadomo, że wybierze rodzinę. Jednak większy dobór gotówki by się przydał.
Ruszając powoli w stronę lodziarni, Jean miał mętlik w głowie, zastanawiał się jak dobrze rozegrać całą tą sytuacje. Nie chciał mówić Amelii na ten temat, gardziła jego poprzednią robotą. W sumie dzięki niej się poznali, kiedy miał odbić zakładników. Jednym z nich była Amelia, wręcz od razu się w niej zakochał. Jednak nie czas na wspomnienia, dziś trzeba świętować.
Zbliżając się na paręnaście metrów do lodziarni, Jean po chwili został zdmuchnięty przez wybuch, który wydostał się wprost z budynku. Wielka eksplozja doszczętnie wysadziła sklepik z lodami. Leżąc przez chwilę na ziemi, mężczyzna powoli do siebie dochodził. Pisk w uszach, ból głowy i szok. Wszystko w okół umilkło na chwilę, krzyki oraz rozpacz. Mężczyzna stanął na proste nogi, nie zastanawiając się długo ruszył w kierunku lodziarni. Ogień wylewał się oknami i drzwiami, nie było szans wejść do środka. Jednak Jeana to nie ruszało, on musiał tam wejść. W środku była Amelia i Alice. Na drodze jednak stanął mu policjant, jednak jego odepchnął na bok. Gdy tylko zbliżył się do wejścia, stanął i zasłonił twarz. Nie mógł ruszyć dalej, wiedział, że to będzie głupota. Nim jednak popełnił tą głupotę, złapało go kilku funkcjonariuszy i siłą odciągnęli go od ognia. Mężczyzna jedynie co mógł zrobić, to wydać z siebie ryk gniewu i rozpaczy.

Kilka dni później, cmentarz.
Stojąc nad grobem żony i córki, Jean delikatnie położył wielki bukiet białych róż, wyprostował się i sięgnął do kieszeni po małą butelkę alkoholu. Stracił wszystko i nie zostało mu już nic, znów powrócił do punktu wyjścia.
Zza jego placami stał jego stary znajomy Larry, który zawsze załatwiał mu jakąś pracę.
- Co teraz zrobisz? Zemścisz się?
Spytał Larry, następnie sięgnął po papierosa. Jean natomiast odwrócił i założył okulary przeciwsłoneczne, spojrzał na mężczyznę i pokiwał głową.
- Nie. Nie będę biegł na ślepo, na ten czas wrócę do zawodu. Kiedy dowiesz się czegoś więcej, daj mi znać.
Odpowiedział, następnie ruszył w swoim kierunku. Pozostawiając za sobą bolesne wspomnienia.


charakter

Jean: Miły starszy pan, który z chęcią udzieli pomocy i wskaże drogę do celu. Rzadko kiedy uśmiechnięty, lecz zdarza się iż ma dobry humor. Zazwyczaj wiedzie spokojne życie, bez żadnego negatywnego nastawienia. Stara się być dobrym i uczynnym obywatelem. Czyli na pierwszy rzut oka, typowy nudziarz. Tak przynajmniej odgrywa swoją rolę nic nieznaczącego człowieczka. Choć też jest mu łatwo wpaść w gniew, czy też nie mieć dobrego humoru. Po prostu niczym się nie różni od zwykłego przechodnia, stara się po prostu nie wychylać po za tłum. Ma też trochę inne poczucie humoru, może być odrobinę za sztywny i nie rozumieć niektórych trendów.

Sin: Tutaj akurat pokazuję swoją prawdziwą naturę, skryty pod maską. Nie można go określić jako złego, czy też dobrego. Robi to co do niego należy, wykonuje swoją pracę. Choć też gdy mu się zdarza, wykonuje wyroki na złych osóbkach. Nie ufa nikomu, tym bardziej żadnym osobom z frakcji. Ogólnie trzyma się zasad, że nie zabija kobiet i dzieci. Może się zdarzyć, że młodzieży też. Co prawda po za pracą, nie odtrąca swoich głównych celów. Nawet jeżeli by miało to oznaczać, że pozostawi za sobą stertę trupów. Będzie brnął w głąb swojej małej zemsty.

opis mocy


Teleportacja - Moc Jeana polega na prostym przenoszeniu w wymiarze z punktu A, do punktu B. Użycie przedstawia się w prostej formie, w której użytkownik całkowicie znika pozostawiając po sobie czarny dymek, który po chwili się ulatania. Następnie pojawia się w miejscu docelowym. Nie towarzyszy przy tym żaden dźwięk, tylko efekt wizualny.

0% - 100%
- Jean może się przenosić na odległość maksymalnie dwóch kilometrów, do miejsca w którym był i które widzi. Nie ma żadnych barier jeżeli chodzi o przenoszenie. Nawet zamknięte pomieszczenie, jeżeli już raz tam był. Może ze sobą przenosić maksymalnie dwie osoby, ale wtedy zasięg zmniejsza się o połowę.

Skutki uboczne
- Za każdym razem gdy Jean używa mocy, obciąża wszystkie mięśnie. Dlatego też ciągłe używanie teleportacji podczas jednego dnia, może prowadzić do zerwania wszystkich mięśni i ogromnego bólu. W przypadku przekroczenia tej bariery, nawet do śmierci. [Po prostu serce nie wytrzyma przeciążenia]

Granice użytku
- Raz na fabułę, Jean/Sin, może użyć teleportacji pięć razy, bez żadnych skutków ubocznych.
- Po przekroczeniu granicy, czyli użyciu mocy dodatkowe dwa razy. Wszystkie mięśnie napinają się do granic. Ciało zaczyna się szybciej męczyć i opadać z sił.
- Po kolejnym przekroczeniu granicy, czyli ósmy raz. Mięśnie zaczynają się zrywać, odczuwalny jest wielki ból i użytkownik opada całkowicie z sił.
- Za dziewiątym razem, wszystkie mięśnie się zrywają. Brak możliwości poruszania się, ciągły ból.
- Za dziesiątym razem, zgon.




ciekawostki


Jean:
- Prowadzi małą francuską piekarnie, w fremont. Z upływem czasu ma zamiar przerobić ją na bar.
- Jest piekarzem oraz kucharzem.


Sin:
- Cały czas szuka sprawców zamachu, który miał miejsce 4 lipca 2014.
- Płatny zabójca do wynajęcia, każdy kto ma znajomości może go zatrudnić.
- Odrobinę dziwny.
- Mutant.
- Uzbrojony zazwyczaj w noże . [ Noże do rzucania. Nóż wojskowy x 2]
- Zna się na sztukach walki oraz posługiwaniu się bronią białą.



[Profil]
   
 
Sin



There is always a reason to kill someone

Teleport

Piekarz





name:
Jean Barthélemy-Saint-Hilaire

alias:
Sin

age:
40

height / weight:
200/95

Wysłany: 2019-06-26, 19:31   

Kp gotowa do sprawdzenia.
[Profil]
   
 
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2019-06-28, 23:56   

Karta w trakcie sprawdzania..
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 5