Poprzedni temat «» Następny temat
Las przy drodze
Autor Wiadomość
Simon Miles



Sometimes the wind will take you, or sometimes the wind will carry you.

Aerokineza

Uczeń





name:

Simon Miles

alias:
Apollo

age:
15

height / weight:
171/70

Wysłany: 2020-10-09, 22:17   
   Multikonta: Varcer
  

   2 Lata Giftedów!


"Przywalenie w głowę to trochę za dużo powiedziane..." - pomyślał chłopak, ale jedynie skinął niepewnie głową do Mary, bo chyba nie miała niczego złego na myśli. Raczej nie było potrzeby, aby uderzać go z większą siłą niż taką, która wywoła chwilową dezorientację. Chłopak w sytuacjach kryzysowych nieraz tracił pewność siebie i wpadał w panikę. Wystarczało wtedy sprowadzić go ponownie na ziemię. Nie pamiętał sytuacji, gdzie stracił kontrolę nad swoją mocą pod wpływem gniewu. Zwykle był zwyczajny stres, żadna chęć uczynienia krzywdy komukolwiek.
Już od samego początku treningu wyglądało na to, że nie wszystko szło po jego myśli i oczekiwań nauczyciela. Pomimo starań oraz dużego skupienia, wyzwanie rzucone przez Sebastiana zdawało się na ten moment być nieosiągalne dla młodego mutanta. Oczywiście było widać efekty jego działań, jednakże nie na skalę, jakiej po nim oczekiwano. Kontakt z mocą miała niespełna połowa wyznaczonego obszaru. Wykonanie zadania wymagało położenia roślinności na całej łące.
Postęp istotnie był, ale kosztował on nastolatka wiele wysiłku, który zdawał się nie być go wart... Odczuwał ból w okolicach przedramion, jakby jakaś niewidzialna siła na nie naciskała. Skurcz ten dawał się we znaki, ale użycie mocy mimo to pozostawało na tym samym poziomie. Blondyn starał się go utrzymać. W tym czasie zdołał usłyszeć głos Mary, choć nie zrozumiał treści jej słów, nie będąc wtedy skupionym na tym, co mówią. Dopiero podniesiony ton Sebastiana sprawił, że chłopak zerknął w ich stronę kątem oka i skinął głową ze zrozumieniem.
Nic na siłę, tak? Simon wiedział, że nie da rady wykonać zadania bez użycia większej mocy. Na jego obecnym poziomie było to jednak dość ryzykowne i chłopak nie był w stanie przewidzieć tego, jaki miałoby to wpływ na jego organizm. Chciał spełnić oczekiwania Sebastiana i pokazać co potrafił przed Mandala Girl, owszem, ale zdrowy rozsądek podpowiadał mu, że powinien przestać. Że jeśli tego nie uczyni, konsekwencje mogą być podobne do tych z parku.
To jaką decyzję miał podjąć zależało wyłącznie od niego. Nadal używał swojej mocy, lecz zamiast dalej skupiać się na tym, aby działaniem mocy objąć całą polanę, zaczął starać się utrzymać obecny stan i używać mocy do momentu aż wyczuje swój limit. Zrozumiał, że polecenie Sebastiana nie było dla niego wykonalne i zdawał się zrozumieć sens tego niecodziennego treningu.
Wraz z wyczuciem dziwnych zawrotów głowy i problemów ze wzrokiem, chłopak od razu zaprzestał używania daru i opuścił ręce, akceptując swoją porażkę. Lekko się zachwiał, kiedy odwrócił się do nowych przyjaciół, ale nic mu poważnego nie było. Nie potrzebował pomocy, a gdy już ruszył w ich stronę, szedł całkiem normalnie.
- Próbowałem.
Powiedział do nich, uśmiechając się smutno i pochylając pokornie głowę przed Sebastianem. Mary mogła się cieszyć, że Simon okazał się być dość ogarniętym małolatem w porównaniu do pewnej dziewczynki. Posłuchał rady i po wyczuciu swojego limitu od razu przerwał zamiast kombinować. Oczywiście za pewną cenę...
- Szczerze sądziłem, że jestem w tym trochę lepszy. Jednak trochę czasu minie, zanim dorównam Mandali z telewizji.
Rzekł z lekkim rozbawieniem, spoglądając na rudowłosą dziewczynę. O ile nie chciał się z nią ścigać o to, kto był lepszy, tak na pewno chciał, aby jego autorytet widział w nim potencjał. Widział na co go stać. Niestety realia były jakie były - czekało go jeszcze trochę pracy.
- Chwila przerwy i spróbuję to powtórzyć!
Zacisnął dłonie w pięści, spoglądając na nich obojga. Widocznie mimo porażki za pierwszym razem wcale nie stracił swojego zapału. Tylko czy mu na to pozwolą? A może będą próbowali czegoś zupełnie innego?
[Profil]
  [0+]
 
Mary Pond
Administrator



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2020-10-12, 21:04   
   Multikonta: -
  

   2 lata Giftedów!


Młody radził sobie nieźle. Mieli już ustalony z grubsza obecny zasięg jego mocy. Simon wyraźnie wyglądał jakby to co robił było w pewnym stopniu męczące, ale Mary obserwowała jedynie zgadzając się z Sebastianem, że najlepiej jeśli wkroczy dopiero w razie poważniejszych kłopotów. Na razie takich nie było.
Trzeba przyznać, że to dość imponujące, przynajmniej jak na początkującego mutanta. Chłopak położył pół łąki i nie stracił władzy nad swoją mocą. Zdołał nawet utrzymać ten stan przez jakiś czas i nie padł na twarz po tym jak przestał używać moc. Zachwiał się, ale ustał i idąc w ich stronę wyglądał na całego i zdrowego. Mary uśmiechała się do niego z aprobatą. Miał dość rozumu, by nie pchać się dalej niż jest w stanie. To dobrze. Zdolność powstrzymania ambicji gdy ta staje się zbyt niebezpieczna jest przydatną umiejętnością jeśli chce się przeżyć.
-Nie martw się. Nie od razu Rzym zbudowano. Pewne kwestie wymagają więcej niż jednego treningu.- zapewniła. Coś o tym wiedziała. Nie tylko w kwestii mocy, ale generalnie wszystkich umiejętności. Skakać przez przeszkody ze swoją obecną gracją też nie potrafiła od razu pierwszego dnia.
- Oczywiście. Najważniejsze żebyś sobie nie zrobił krzywdy.- zgodziła się na przerwę. Nie widziała powodu żeby nie dać Simonowi odetchnąć kilku minut. Na pewno nie poprawi swojego wyniku teraz. Po kilkuminutowej przerwie też nie, ale mniejsza. Powtarzanie czynności, nawet z takim samym rezultatem też jest treningiem i też może przynieść korzyści.
-W sumie to zobaczyłabym też na ile dokładna jest Twoja moc. Widzieliśmy jej wielkoskalowy potencjał. Położyłeś pół łąki, co wciąż jest imponujące. Jestem jednak ciekawa czy potrafiłbyś, na przykład, zrobić małą poduszkę ciśnienia tuż nad swoją dłonią albo w jakimś konkretnym miejscu.- stwierdziła w trakcie przerwy, podczas której sama napiła się trochę wody, którą ze sobą zabrała. Zaproponowała też kawałek czekolady jeśli chcieli choć sama na razie nie miała ochoty.
[Profil]
    [B+]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2020-10-15, 19:12   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


Jak na początek i swój pierwszy zapewne raz, chłopak dał z siebie wszystko. To była granica, jaką Sebastian chciał ujrzeć, aby wiedzieć jak daleko młody jest wstanie sięgnąć swoją mocą i jak duży obszar nią pokryje. Co więcej, skoro nie mógł sięgnąć dalej, starał się utrzymać moc co także było widowiskowe. Biorąc pod uwagę to, że jeżeli trafi na trudnego przeciwnika i samo przewrócenie nie pomoże, może starać się go powstrzymać aż do interwencji osób trzecich. Sebastian wiedział, że ze swoją mutacją nie może równać się siłowo z Simonem. Może jedynie wpłynąć na jego umysł.
Limit przez chłopaka ostatecznie został osiągnięty i przerwał działanie swojej mocy. Sebastian obserwował go uważnie, widząc zachwianie równowagi, ale poza tym wyglądał dobrze. Może jedynie go moc zmęczyła.
- I tak pokazałeś na co Cię stać. Jestem pod wrażeniem.
Odpowiedział z pochwałą Sebastian do podchodzącego Simona z uśmiechem podziwu. Mary przy okazji dodała swoje grosze. Lecz obserwując ich, Sebastian wyłapał jak bardzo chłopak pragnie dogonić bohaterkę z mediów. Co więcej, te spojrzenia i uśmiechy świadczyły o jakiejś bliskiej znajomości, skoro wypierał się iż nie jest ona jego dziewczyną a tylko znajomą. Z rodziny? Znają się skądś? Czy może to ta cała Mandala Girl?
- Odpocznij tyle ile potrzebuje Twój organizm. Nie rób na siłę, kiedy nie jest to potrzebne bo przeciążysz umysł albo ciało.
Dodał, chcąc aby Simon nie zmuszał się do końca dnia, jeżeli wie że jego moc będzie miała swoje kaprysy lub okaże się, że osiągnął limit i zignoruje sygnały.
Zaraz też Mary zaczęła rozważać inne metody jego zdolności mówiąc o jakiejś chmurce. Zmarszczył lekko brwi.
- Na takie demonstracje przyjdzie jeszcze czas. Teraz niech odpoczywa. Pracy przed nim dużo nim osiągnie mistrzostwo w swojej dziedzinie. Znamy wstępny zasięg, będzie można później poćwiczyć jego siłę.
Stwierdził siadając zaraz na trawie, odkładając kule do chodzenia na bok. Nie będą sobie stali jak kołki. Są na łonie natury to mogą korzystać z piękna pogody. Czekoladą się poczęstował, jeżeli częstowano.
[Profil]
  [0+]
 
Simon Miles



Sometimes the wind will take you, or sometimes the wind will carry you.

Aerokineza

Uczeń





name:

Simon Miles

alias:
Apollo

age:
15

height / weight:
171/70

Wysłany: 2020-10-17, 22:47   
   Multikonta: Varcer
  

   2 Lata Giftedów!


Skinął głową do Mary energicznie, w pełni się z nią zgadzając. Też wierzył, że rozwój mocy do przede wszystkim kwestia treningu i nie było co przejmować się pierwszym "niepowodzeniem". Jasne, chciałby umieć zrobić wszystko za pierwszym razem, ale też nie było sensu przeceniać swoich umiejętności. I choć mogła czekać go jeszcze długa i mozolna droga, owoce tej pracy na pewno będą dorodne i lepsze niż gdyby dalej uczył się samodzielnie.
- Serio?
Zapytał Sebastiana z błyskiem w oczach, który również go pochwalił i przyznał, że był pod wrażeniem. Simon szczerze obawiał się, że właśnie niewykonaniem swojego zadania zawiedzie swojego nowego nauczyciela, nie na odwrót. To tylko oznaczało, że trafił na właściwą osobę, która zamierzała go wspierać jakkolwiek by mu nie szło.
A skoro otrzymał od obojga zgodę na przerwę, usiadł na miękkiej trawie masując swoje ramiona i oddychając spokojnie oraz głęboko, przymykając przy tym powieki. Odpoczynek to było coś, czego chłopak naprawdę potrzebował, mimo iż nie było to widoczne na pierwszy rzut oka. Żadnego krwawienia z nosa, zmian na skórze czy czegoś w tym stylu. Mary w parku jednak mogła zaobserwować, iż Simon potrafił tracić czucie w rękach, co też nie było zauważalne od razu. Problemy z równowagą i zbyt częste mruganie (mogące świadczyć o problemach ze wzrokiem) mogły być kolejnym objawem. A tym razem właśnie to dało się zauważyć. Oznaczało to, że udzielenie mu pomocy "na czas" było znacznie trudniejsze, ponieważ trudno było zauważyć fizyczne objawy nadużycia. Dlatego powinni działać ostrożnie.
Mary poruszyła kwestię zastosowania innej techniki niż do tej pory. Simon spojrzał na nią ciekawsko i uśmiechnął się szeroko.
- Umiem tak. W sumie jestem w tym znacznie lepszy niż na takim "wieloskalowym" działaniu. Wymaga to znacznie mniej skupienia, a moc wiatru jest dużo silniejsza!
Uniósł swoje dłonie i pomachał nimi.
- Tylko łatwiej o przeholowanie z tym. W sensie serio nie mogę wyłapać momentu kiedy już przesadzam. Jest wszystko git i za którymś razem nagle "bam!", nie mam czucia w rę...-
Przerwał typowy dla siebie monolog, kiedy do tej rozmowy wtrącił się Sebastian, odradzając tego rodzaju demonstracje. Simon tylko pochylił pokornie głowę, jakby nie chciał się wtrącać w to jak będzie przebiegać jego trening. Propozycja Mary mu się spodobała, bo to zawsze coś nowego, ale może mężczyzna miał rację i pierw powinni skupić się na jednej rzeczy?
O ile po pierwszej próbie jego organizm (o dziwo) nie był odwodniony, tak chłopak nie pogardził kawałkiem czekolady. Niemal jak każdy dzieciak lubił słodkości i trudno było mu się nie skusić.
- Dzięki.
Podziękował przy okazji, szczerząc się promiennie i zaraz spoglądając na nich naprzemiennie. W sumie z jednej strony to był trening, praca, a z drugiej... no taki wypad ze znajomymi. Czuł się bardzo dobrze w ich towarzystwie.
- Nietypowa z nas ekipa.
Stwierdził z namysłem, widząc jak bardzo się od siebie różnili. Wyglądem, tym, czym się zajmowali... A jak wiele ile ich łączyło? Pewnie przekonają się o tym z czasem. Simon jednak wyglądał na rozbawionego swoimi słowami, wyraźnie znajdując w tej "nietypowości" coś pozytywnego.
[Profil]
  [0+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 5