Poprzedni temat «» Następny temat
Szpital
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2019-03-23, 01:13   Szpital


[Profil]
 
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-03-23, 01:18   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


/ 2 luty 2019

Od wieczornego zdarzenia w mieście, gdzie doszło do potrącenia ludzi czekających na przystanku na autobus, oraz strzelaniny jednocześnie, minęły jakieś dwa tygodnie. Sebastian miał to nieszczęście być na miejscu zdarzenia, swoim ciałem ratując nieznajomą mu dziewczynę. Jak jej obiecał, nie zdechł ani w karetce ani na stole operacyjnym. Zabieg jakiemu został poddany na bardzo długie godziny, zakończył się powodzeniem. Lecz lekarze od razu zaznaczyli, że czekać go będzie rehabilitacja. Po odzyskaniu przytomności i powolnemu dojściu do siebie, Morrison nie czuł własnych nóg. Pociski jakimi oberwało jego ciało, naruszyły konstrukcję nerwów kręgosłupa jak i jego samego. Ci którzy go operowali, zapewniali, że poszło wszystko dobrze. Kwestia czasu, nim on stanie znów na nogi, po dość długich rehabilitacjach. To wcale nie pocieszało Sebastiana.
Ze względu na swoją sytuację, musiał swoich klientów przekazać koledze z branży. A swoje biuro, tymczasowo zamknąć. Pojawił się także inny problem. Mieszkał w kamienicy na drugim piętrze, gdzie nie było windy. Jak on się tam dostanie? Nie miał pojęcia.
Ostatnio napisał do niego brat. Dość długo Seba zastanawiał się, co by mu odpisać. Ukrywanie przed nim prawdy mijało się z celem. Dlatego też napisał mu, że przebywa od dwóch tygodni w szpitalu. Jego rany dobrze się goiły, lecz by ich za bardzo nie naruszać, miał nie kłaść się na plecach. Możliwe było tylko leżenie na brzuchu lub na boku.
W chwili obecnej, Sebastian odpoczywał leżąc na prawym boku. Odziany w szpitalne piżamy. Na prawym nadgarstku miał założony wenflon. Co oznacza, że od początku swojego pobytu tutaj, dostawał kroplówkę. Wcześniej także był podłączany do urządzeń, monitorujących jego życie i utrzymujących.
[Profil]
  [0+]
 
Levi Morrison



I've got the scars from tomorrow and I wish you could see...That you're the antidote to everything except for me.

86%

dealer/fałszerz





name:

Lewis Morrison

alias:
Levi

age:
29

height / weight:
187/83

Wysłany: 2019-03-24, 19:26   
  

   1 Rok na Giftedach!


To był długi i naprawdę ciężki, wręcz niemożliwie przedłużający się okres, w którym dojście do ładu i składu we wszelkich interesach nosiło znamiona stanu niemożliwego do osiągnięcia. W związku z pogarszającym się stanem wojennym, ludzie w jego otoczeniu zdawali się pozwalać sobie na coraz więcej, raz po raz popełniając kolejne karygodne błędy, przez które ich biznes podupadał z dnia na dzień. Jak na złość, osoby, które powinny dzielić z nim tę odpowiedzialność, aktualnie jakby po prostu wyparowały.
Po wydarzeniach z mieszkania nad klubem nocnym, a także przy licznych doniesieniach o kolejnych zamachach, masakrach czy wypadkach, nie miał już bladego pojęcia, czy w ogóle jeszcze żyły. Przeciwnie - został zdany na swoje własne przeczucia, które mówiły mu, że najprawdopodobniej chodziło o jedną z dwóch rzeczy. Albo faktycznie myślał teraz o trupach, albo powinien nazwać ich parszywymi szczurami, które w popłochu uciekały z tonącego statku.
Wkładając praktycznie całą energię w prowadzenie tego - tym razem już dosłownego, na jego nieszczęście - burdelu, w naprawdę niewielkim stopniu interesował się swoim życiem osobistym. Z tego to powodu nie sprawdzał także prywatnego telefonu, odrzucając go gdzieś na bok za każdym razem, gdy choć na chwilę przebywał we własnym mieszkaniu. Potrzebował snu, odpoczynku, a kontakty towarzyskie zaczęły go męczyć.
Kiedy jednak usłyszał o wydarzeniach, w których brał udział ktoś, kogo opis nasuwał mu na myśl jedną, bardzo konkretną osobę... Nie mógł się nie odezwać. Oczywiście, jak to w obecnym czasie, zrobił to raczej stosunkowo późno, tak naprawdę dowiadując się wszystkiego sporo po fakcie, jednak przynajmniej nie mógł sobie zarzucić, że się nie zainteresował.
O zgrozo, zdecydowanie szybciej dowiadując się, że jego podejrzenia faktycznie mogły mieć związek z rzeczywistością, przez co wcale nie poczuł się lepiej. Być może wiedza była przydatna, być może nawet konieczna, jednak na pewno nie tak łatwa do przełknięcia. Tym razem nie czekał jednak zbyt długo, wybierając się do szpitala w pierwszym momencie, w jakim tylko mógł to zrobić.
Jak przystało na mało wylewnego człowieka, stanął w drzwiach pomieszczenia, odchrząkując na tyle głośno, by zwrócić na siebie uwagę, a następnie po prostu wchodząc do pomieszczenia i unosząc brwi. Nie skrzywił się, choć wygląd brata z pewnością nie wypadał najlepiej. Był wręcz skłonny stwierdzić, że...
- Stary, wyglądasz jak gówno. - Odchrząkując, przysunął sobie pierwsze z brzegu metalowe krzesełko, by bezceremonialnie się na nim rozsiąść. - Choć to chyba powinno pasować do opisu prawników.
[Profil]
  [B-]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-03-24, 22:18   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


Tamtego dnia, znalazł się w niewłaściwym czasie i miejscu. Dodatkowo nie musiał ratować obcej dziewczyny, jak i ochraniać ją dodatkowo. To ostatnie wyszło najwidoczniej z przypadku, że stał plecami do terrorystów. A ci nie wahając się, lecieli serią jak z karabinu maszynowego, raniąc i zabijając każdego jak dosięgną ich pociski. Tego właśnie pecha miał Sebastian.
Trudno było mu się pogodzić z faktem tego, co go czeka. Wózek i rehabilitacja. Dodatkowo dojść może również przeprowadzka. A może uda znaleźć znacznie lepszego chirurga, który by postawił go na nogi od razu?
Usłyszawszy chrząknięcie, otworzył oczy by spojrzeć na przybyłego leniwca. Sebastiana nie dziwiło, że jego brat dość późno zainteresował się jego sytuacją. Skąd mógł wcześniej o tym wiedzieć? Przeczucie? Tak czy inaczej, miło że pofatygował się do niego przyjść osobiście.
- Pochlebiasz mi, naprawdę Od razu poczułem się lepiej.
Odparł w odpowiedzi i uśmiechnął również. Lecz nie podnosił się. Jedynie trochę poprawił, by lepiej widzieć twarz brata.
[Profil]
  [0+]
 
Levi Morrison



I've got the scars from tomorrow and I wish you could see...That you're the antidote to everything except for me.

86%

dealer/fałszerz





name:

Lewis Morrison

alias:
Levi

age:
29

height / weight:
187/83

Wysłany: 2019-03-26, 21:39   
  

   1 Rok na Giftedach!


Spójrzmy prawdzie w oczy - komplementy kierowane do ludzi, z którymi nie planował flirtować, jakoś nigdy nie wychodziły mu zbyt dobrze. Prawdę mówiąc, jeśli miał w sobie jakieś pokłady przeznaczonej ku temu energii, raczej nieświadomie zachowywał je skrzętnie wewnątrz siebie. Tak po prostu - w celu wykorzystania w odpowiedniej sytuacji. Tą zaś niewątpliwie nie była wizyta u brata w szpitalu.
Nawet jeśli gdzieś tam w głębi naprawdę przejął się całą sytuacją, nie zamierzał dać tego po sobie poznać. Zarówno ta część rodziny, która przyłożyła rękę - niekiedy naprawdę twardą, warto dodać - do jego wychowania, jak i samo cholernie trudne życie... To wszystko nauczyło go panowania nad okazywanymi emocjami. Pozornie znacznie łatwiej było przecież zgrywać wyluzowanego twardziela, aniżeli robić z siebie mięczaka.
Zresztą... Naprawdę nie sądził, by miało to wiele zmienić. Nie w obecnej sytuacji, w której Sebastian zapewne zawczasu zrekompensował sobie bezuczuciowość brata, wykorzystując nadmierną czułość jednej z tych śliczniutkich pielęgniarek, jakie kręciły się po korytarzu. W końcu pochodzili z tej samej rodziny. Nieważne, jak niezręcznie by to nie brzmiało, Lewis był pewny, że jego brat miał w sobie jakiś element czarusia, nawet jeśli on sam zabrał większość pokładów.
Aczkolwiek ten stan... Cóż, nie wyglądał zbyt zachęcająco. Prawdę mówiąc, Morrison nawet nie skończył swoich porównań.
- Albo jak rozjechane jajko z tosta z pomarszczonym awokado. - Stwierdził, przekrzywiając głowę, by zwiększyć swoje pole widzenia, niewiele robiąc sobie z odpowiedzi brata. Chwilę później spoważniał jednak na tyle, by bez mrugnięcia okiem spytać:
- Warto było? Tak się urządzić? - Śmiał w to wątpić. Serio.
[Profil]
  [B-]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-03-28, 22:20   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


Obu ich wykształtowało życie tak, by nie okazywać emocji. Tłumiąc w sobie zmartwienia, obawy i strach. Sebastiana nawet nie zdziwiło, że brat przyjechał dużo po fakcie, dowiadując się o jego "wypadku". Najlepiej by było go nawet nie informować o tym, że przebywa się w szpitalu, ale będąc w fatalnej sytuacji ruchowej, jego pomoc może być mu niezbędna.
Braciszek nie skończył ze swoimi skojarzeniami, że Sebastian nawet nie próbował mu przerywać. Lubili się momentami droczyć, albo mówić sobie na złość. W taki też sposób budowali w sobie cierpliwość do drugiego, bądź rywalizację. Na to więc mu nie skomentował, a jedynie odpowiedział na pytania.
- Nie warto. Gdybym był jasnowidzem, to być może nie byłoby mnie tam. Nie miałem pojęcia, że planowali jeszcze strzelać.
Westchnął ciężko, jakby wszystko zaczęło go męczyć.
- Nie wiem czy nie będę musiał poddać się kolejnej operacji... W dodatku dochodzi mi problem z mieszkaniem.
Więcej dodawać mu chyba nie musiał. Miał tak bystrego brata, że powinien skojarzyć o co chodzi, jeżeli zdążył dowiedzieć się już czegoś o stanie zdrowia swojego brata. A Sebastian nie wiedział, czy ten już wypytywał lekarzy o jego zdrowie. Czy bezpośrednio do niego od tak dotarł, pytając jedynie o salę, w której przebywa. Nic dziwnego, że Sebastian wykazywał się być poniekąd dżentelmenem, szanując i chroniąc kobiety, poświęcając się aż do przesady, kończąc w szpitalu.
[Profil]
  [0+]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-05-29, 00:25   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


/ uznaję powyższą sesję jako zakończoną

/ 7 marca 2019

Dwa dni wcześniej, Sebastian zgłosił się na przygotowanie do planowanej operacji. Już wczorajszego popołudnia, trafił na stół gdzie miano dokonać poprawek i przywrócenie czucia w dolnych kończynach. Skomplikowany zabieg trwał bardzo długie godziny i według lekarzy, zakończył się sukcesem. Obyło się bez jakichkolwiek komplikacji. Sebastian trafił na salę chorych, podpięty pod wszystkie niezbędne aparatury monitorujące jego stan zdrowia. Na stuprocentowe powodzenie przeprowadzonej operacji, trzeba było poczekać, aż pacjent się przebudzi.
Stało się to z rana. Sebastian przespał całą noc. Albo narkoza mocno go trzymała, albo wycieńczenie organizmu. Tak czy inaczej, na dzień dobry zdążył już zwymiotować pielęgniarce na posadzkę. Zdążywszy się odwrócić i podeprzeć o poręcz łóżka. Od razu poczuł się lepiej, co nie zmienia faktu, że było dodatkowego sprzątania. Odwiedził go także lekarz, przekazując informacje na temat przebiegu operacji, zadając także pytania kontrolne i sprawdzając jego czucie w nogach. Ku zdziwieniu Sebastiana, poczuł ukłucie w dużym palcu u stopy prawej jak i lewej. Co znaczyło, że operacja mimo bycia skomplikowanej, zakończyła się powodzeniem. Czucie to jedno, ale nie był jeszcze wstanie poruszyć palcami ani kończynami dolnymi. Na to potrzebował już zdecydowanie silnej woli i rehabilitacji. Los widocznie potrafi być dla niego łaskawy.
W południe uciął sobie drzemkę, nie mając w sumie nic innego do roboty. A śpiąc sprawi że pobytu w szpitalu szybko mu upłyną.
[Profil]
  [0+]
 
Anna Payne



Hot as fire, Cold as ice. Hurt me once I'll kill you twice.

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
25

height / weight:
165/54

Wysłany: 2019-05-29, 00:47   
  

   1 Rok na Giftedach!


Ann tego popołudnia postanowiła odwiedzić Sebastiana w szpitalu. Wiedziała, że dzień wcześniej miał operację, chciała po prostu sprawdzić jak się miewał. Ona sama miała się nieźle... Brad pomógł jej nieco dojść do siebie, zająć głowę czymś zupełnie innym. Chociażby mocą. Smutek wciąż pozostawał po bracie, jednak wiedziała, że musi ćwiczyć. Musi ćwiczyć nad mocą, by przeżyć.
Ryzykowała trochę przychodząc tutaj. Nie panowała jeszcze nad mocą, co niosło ze sobą ogromne ryzyko gdziekolwiek była. Jednak nie chciała o tym myśleć.
Nim przyszła do szpitala, kupiła trochę owoców dla Sebastiana. Chciała mu choć trochę umilić(?) pobyt w szpitalu.
Krótko po otrzymaniu informacji gdzie leży, weszła do pokoju. Zauważyła jednak, że śpi. Nie wiedziała, czy ma się wycofać i wrócić później czy może wejść i choć położyć mu owoce na stoliku. Ostatecznie wybrała tę drugą opcję. Weszła po cichu do pokoju, nie chcąc go obudzić.
_________________


Anna Payne

[Profil]
    [0+]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-05-29, 01:05   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


Niby spał, ale bardziej czuwał z zamkniętymi oczami. Odpoczywał, relaksując się przy lekach przeciwbólowych, jakimi był nafaszerowany, by rana pooperacyjna go nie bolała.
W pewnym momencie usłyszał, że ktoś wszedł. Nie otworzył od razu oczu, ale że ciekawość była większa w tym momencie, uchylił powieki i spojrzał na kobietę przy swoim łóżku.
- Hej... Jednak przyszłaś.
Przywitał się spoglądając w jej kierunku ze słabym ale lekkim uśmiechem. Jakoby też sprawdzał, jak ona się trzyma. Nie ukrywał jednego, że zaskoczyła go swoją wizytą. I to pozytywnie. Mieli się spotkać, ale widocznie wcześniej się nie udało. A ta, przyszła do niego w takim momencie. Nie spodziewał się tego.
[Profil]
  [0+]
 
Anna Payne



Hot as fire, Cold as ice. Hurt me once I'll kill you twice.

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
25

height / weight:
165/54

Wysłany: 2019-05-31, 21:49   
  

   1 Rok na Giftedach!


Słysząc jego słowa uśmiechnęła się lekko i usiadła na krzesełku obok jego łóżka.
-Hej. No pewnie, że tak. Wybacz, że nie dałam rady wcześniej...
Na prawdę żałowała, że czasowo nie wyrobiła się na tyle, by chociaż na kawę się z nim spotkać. Jednak miała tyle spraw do ogarnięcia po śmierci brata, że nie zwracała uwagi na to, jak szybko ucieka jej czas. Nie miała nawet zbytnio czasu by trenować nad swoją mocą która zaledwie kilka miesięcy temu się aktywowała. Jednak póki co, o niej wiedziała tylko ona sama i Bradley.
-Jak się czujesz? Jak operacja?
Spytała obserwując go. Miała nadzieję, że wszystko się powiodło oraz, że obyło się bez jakichkolwiek komplikacji. Wierzyła, że tak było.
-Przyniosłam Ci trochę owoców. Można powiedzieć, na osłodę.
Powiedziała lekko uśmiechając się i kładąc siatkę z owocami na stoliku.
_________________


Anna Payne

[Profil]
    [0+]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-06-01, 18:30   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


Mimo załatwiania swoich spraw i innych problemów, Anna mimo wszystko przyszła odwiedzić znajomego. Tego się akurat Sebastian nie spodziewał, że przez zwyczajną pracę nad jej sprawą, ich znajomość nadal będzie się rozwijać i zostaną dla siebie dobrymi kolegą i koleżanką.
- Nic nie szkodzi. W ogóle nie przypuszczałem, że przyjdziesz.
Odparł zgodnie z prawdą, tego co sam myślał.
Źle nie wyglądał, ale było widać że jest osłabiony, przez co jest nawet podłączany do kroplówek i urządzeń monitorujących jego stan zdrowia.
- Dzięki. Powiedzieli, że się udała. Nawet nie wyobrażasz sobie, jakie to przyjemne uczucie znów czuć własne nogi...
Odpowiedział jej z wyczuwalną nutą radości w głosie. Wcześniej także dziękując za przyniesione owoce. Może jakoś dosięgnie sobie i zje. O ile odzyska swoje siły. Bo teraz to nawet nie miał na nich ochoty, jeżei chodziło o sprawność fizyczną.
- Czeka mnie jednak sporo rehabilitacji, bym mógł znów chodzić. Widocznie w moim przypadku nie działa to tak od razu.
Dodał.
[Profil]
  [0+]
 
Anna Payne



Hot as fire, Cold as ice. Hurt me once I'll kill you twice.

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
25

height / weight:
165/54

Wysłany: 2019-06-09, 16:50   
  

   1 Rok na Giftedach!


Uśmiechnęła się lekko słysząc jego słowa. Cóż, nie spodziewał się ale jednak przyszła.
-To to super wiadomość! Mówiłam, że się uda.
Sama się ucieszyła na te wieści. Widziała po nim ostatnio, że męczył go ten wózek jak i cała ta sytuacja. Jednak z drugiej strony, mogła jedynie się domyślać, jakie to uczucie gdy tak nagle traci się władzę nad własnym ciałem i nie jest się w stanie chodzić itp.
-Ale już sukcesem jest to, że operacja się udała. Rehabilitacje nie będą łatwe, ale jednak zdziałają cuda.
Pomimo ostatnich wszystkich wydarzeń, jakoś z dnia na dzień miała coraz to bardziej pozytywne myślenie. Czyżby powoli wracała do siebie? No to raczej nie możliwe, bo już nigdy nie będzie tą samą Anną, co przed śmiercią brata, ale jednak część niej zaczynała wracać.
_________________


Anna Payne

[Profil]
    [0+]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-06-10, 11:12   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


On również się uśmiechnął. Ale na śmiech jakikolwiek siły raczej nie miał. Nie dość, że operacja była wymęczająca to jeszcze środki przeciwbólowe robiły swoje. Tak czy inaczej, również cieszył z tego powodu, że tym razem zabieg zakończył się sukcesem. Rehabilitacja może i będzie trudna, ale nie podda się.
- Tak. Najgorsze mam za sobą, a sporo pracy jeszcze przede mną.
Odparł i przyglądał się przez moment twarzy Anny, zauważając u niej pewne zmiany.
- Ty jak widzę też dochodzisz do siebie. Lepiej wyglądasz jak ostatnio Cię widziałem.
Stwierdził, a lekki uśmiech z jego twarzy nie schodził. Nie da się ukryć, że kiedy się uśmiechała, jej twarz promieniała pięknem. Jak z obrazka. Przykre było to co spotkało jej brata i sama przeżyła tragedię, ale uznałby ją za silną kobietę. Nie poddaje się, a mimo upadku, widocznie potrafi dojść do siebie. To jednak mało w porównaniu z tym, przez co on przeszedł.
[Profil]
  [0+]
 
Anna Payne



Hot as fire, Cold as ice. Hurt me once I'll kill you twice.

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
25

height / weight:
165/54

Wysłany: 2019-06-12, 22:36   
  

   1 Rok na Giftedach!


Wiedziała, że trochę potrwa nim dojdzie do siebie. Nikt nie wymagał przecież od niego, że na dzień po operacji, już będzie pełen energii. Sama doskonale pamiętała, jak się czuła po tym wszystkim co miało miejsce w Seattle. Oczywiście o Ewangelinie mowa.
-Dasz radę.
Powiedziała tylko.
-Tak. Jest nieco lepiej. Mam przyjaciela który niemal staje na głowie by mi pomóc wrócić do siebie. Nie jest łatwo. Ale się staram.
Przyznała. Nie była jeszcze w 100% sobą. I już raczej nie będzie zważywszy na to, że stała się mutantem, jednak jakaś część siebie zaczęła wracać na miejsce. Sebastian jednak mało wiedział o tym co przeszła. W życiu spotkało ją nieco więcej. Nie raz chciała się poddać. Jednak nie zrobiła tego. Początkowo, głównie przy życiu utrzymywał ją Colton, teraz za niego robi to Brad.
Niemniej, tylko Brad wiedział przez co dokładnie przeszła przez całe swoje życie. Sama nie chciała zbytnio o tym wszystkim mówić. Sebastian początkowo był tylko jej adwokatem który miał pomóc jej usadzić Ewangelinę za kratkami, za to co jej zrobiła, więc znał tylko tę część historii z jej życia. No i niedawno dowiedział się o śmierci jej brata. Nie mogła jednak porównywać swojego życia z jego. Nie wiedziała w sumie o niczym co przeszedł. Oprócz tego nieszczęsnego wypadku po którym wylądował na wózku.
_________________


Anna Payne

[Profil]
    [0+]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-06-19, 01:38   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


- Miło jest mieć takiego przyjaciela, co się o Ciebie troszczy.
Stwierdził zgodnie z prawdą. Cieszył się, że Anna kogoś takiego znalazła, co ją wspiera w tak trudnej chwili. Widząc na jej twarzy uśmiech, poprawiało to i jemu samopoczucie. Pomimo obecnego osłabienia pooperacyjnego. Cud nad cudami, czego by chcieć więcej? Ważne że czuł już swoje nogi i będzie mógł kiedyś chodzić. O ile rehabilitacja pomoże. Musi.
Mało o sobie wiedzieli, pozostając jedynie znajomymi przez jedną sprawę sądową, którą nie udało się ukończyć z powodzeniem i jej oprawczyni pozostała na wolności. O swojej przeszłości Sebastian prawie w ogóle nie mówił. Jedynie co było wiadomo, że ma brata. A ostatnio i jego pomoc mu się przydawała, o ile był wstanie jej udzielić. Nawet jeżeli nie, Sebastian to rozumiał, wiedząc jaki wykonuje zawód. Obaj przecież w tym siedzieli, każdy z innej strony. To przeszłość o której Anna raczej nie musiała wiedzieć. Tak samo to, że rozmawia z mutantem.
- Co tam dobrego przyniosłaś?
Zapytał próbując też rzucić okiem na przyniesione przez nią owoce.
[Profil]
  [0+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 6