Poprzedni temat «» Następny temat
#5
Autor Wiadomość
David Hopper



...

Pisarz





name:

David Elliott Hopper

alias:
Dave

age:
57

height / weight:
179/85

Wysłany: 2019-03-12, 21:48   #5
   Multikonta: Brian, Liam, Nicholas
  

   1 Rok na Giftedach!


Przez ostatnie miesiące, David wciąż martwił się o swoje dzieci. Marceline niemal nie odzywała się do niego. Jakby nie chciała go znać. William nie dość, że założył rodzinę, to sam miał problemy zdrowotne. Ta choroba, co szalała przez ostatni miesiąc, musiała dopaść akurat jego syna. Na całe szczęście, wszystko zakończyło się dobrze. Nie miał pojęcia, jak negatywny skutek miała na jego moc. Pozostała Claire, z którą od dość długiego czasu nie miał kontaktu. Zaczęło go to poważnie niepokoić. Dzwonił parę razy, pisał wiadomości. Pytał nawet żony, czy córka się z nią kontaktowała. Lecz nic. Zawsze odbierała, lub oddzwaniała z opóźnieniem. To dawało poczucie pewności, że córka jest bezpieczna. Że daje sobie radę.
W takim wypadku postanowił skontaktować się z synem. Lecz skoro chodziło o rodzinę i mając świadomość, że rozmowy są kontrolowane, bezpieczniej będzie jeżeli William odwiedzi swojego ojca. Umówili się więc na konkretny dzień i godzinę. David przygotował nawet herbatę w dzbanku i dwa kubki, pozostawiając w salonie.
Pies zafascynowany nowym gryzakiem, zajmował się w chwili obecnej sobą. Pozostawało już tylko czekać na przybycie gościa. W tym czasie, David zaczął przeglądać swoje wiadomośći w telefonie, jakby chciał się czegoś doszukać w ostatnich treściach Claire.
_________________
Golden Retriever - Alec
[Profil]
  [A-]
 
William Hopper



Soldier keep on marching on, head down till the work is done.

Geniusz

stały poziom opanowania mocy

Mózg i lider Bractwa





name:

William Hopper

alias:
Axon, Daniel Blake,

age:
27 lat

height / weight:
184/80

Wysłany: 2019-03-23, 15:30   
   Multikonta: Shivali, Donny
  

   Wygrał, bo tym razem nie ogarniał #walentynki2018

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Minęło już dość czasu, żeby Will w zasadzie w pełni doszedł do siebie po operacji, ale cały czas nie mógł się przyzwyczaić do tego, że ból w zasadzie zupełnie zniknął. Cały czas brał metadon - gdyby przestał, równie dobrze mógł nie robić nic, ze swoim ciśnieniem, sam zespół odstawienia mógł go równie skutecznie zabić - ale to nic nie zmieniało. Od tamtej choroby żadne dawki metadonu nie wystarczały, żeby w zupełności pozbyć się bólu. Może to było zupełnie irracjonalne, ale coś z tyłu głowy podpowiadało Hopperowi, że ta poprawa nie była stała. Że wystarczy tylko pominąć dawkę leków, żeby to wszystko wróciło, a on znowu musiał mierzyć się z tym ciągłym bólem.
To nie miało najmniejszego sensu. Musiało mu się poprawić. Leki nie zaczęłyby tak nagle, tak dobrze działać. Skoro już raz było okay, to nie wróci. Mimo wszystko, te myśli nieustannie obijały mu się o czaszkę, jakby to one miały zastąpić ból.
Zadzwonił do niego ojciec. Chciał się spotkać. Will nie powiedział mu ten miesiąc temu w jakim był stanie. Nie potrafił tego zrobić. Teraz, kiedy szedł na spotkanie, niepozorny opatrunek na głowie i powoli odrastające włosy przypominały mu, jakim był tchórzem. Przeżył, więc chyba ostatecznie podjął dobrą decyzję, prawda? Jego ojciec nie potrzebował kolejnych pretekstów do zmartwień.
A jednak, pukając do drzwi Hopper czuł, jakby ukrywał pod czapką dowody zbrodni. Może dlatego, że... miał pomysł, jak mógłby pomóc swojemu tacie. On miał przerwany rdzeń, neurony Willa potrafiły się replikować. Mieli zgodność genetyczną na poziomie pięćdziesięciu procent. Gdyby tylko nie musieli ukrywać się z tą cholerną operacją, gdyby wszystko wyglądało tak, jak powinno, to mogliby pobrać od niego trochę tkanki, zanieść ją do laboratorium... To był po prostu kolejny powód, żeby wygrać tę wojnę.
_________________
Po 12.01 Hopper jest ogolony na łyso i ma opatrunek z tyłu głowy.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
David Hopper



...

Pisarz





name:

David Elliott Hopper

alias:
Dave

age:
57

height / weight:
179/85

Wysłany: 2019-03-24, 01:32   
   Multikonta: Brian, Liam, Nicholas
  

   1 Rok na Giftedach!


O kolejnej operacji David raczej nie myślał. Poddał się już dwóm, które zmian żadnych nie przyniosły. Pogodził się z faktem, że nie wstanie już z tego wózka o własnych siłach. Z potrzebnych rehabilitacji nadal nie rezygnuje. Gdyby jednak ktoś, postanowił mu polecić kogoś jeszcze lepszego w chirurgii, znajomego, nie wiedziałby czy zgodzić się. Wciąż pozostanie to wahanie i przekonanie, że nic to nie da.
Usłyszawszy pukanie do drzwi, zgasił ekran telefonu i odłożył go na ławę. Podjechał wózkiem do drzwi a pies pobiegł za nim, ciekawym będąc gościa. David otworzył drzwi ostrożnie, upewniwszy się, że to faktycznie William. Uśmiechnął się na jego widok i otworzył drzwi szerzej, cofając się wózkiem, by zrobić mu przejście.
- Nawet nie wiesz jak mnie cieszy Twój widok.
Nie widział go ponad może miesiąc, jak nie dwa. Bał się że straci syna i choroba jaka wtedy pasowała, mu go odbierze. Nie mówiąc już o tym, że mogła mieć jakiś negatywny wpływ na jego mutancką moc. Tak właściwie, nie wiedział o tym za wiele. Lecz czy zostanie uświadomiony o operacji jakiej poddał się jego syn?
Pies zaszczekał uradowany i znalazł się przy Williamie, oczekując pogłaskania. Zaakceptował go, jako że ostatnim razem młody Hopper bywa w tym domu. Jedno co prawda zwróciło Davidowi uwagę, kiedy młody wszedł do środka, zamknął drzwi i rozebrał się z wierzchniego odzienia.
- Od kiedy nosisz czapkę?
Zapytał w końcu, jako że nie dawało mu to spokoju. Jako dziecko William był uparty, jeżeli chodziło o nakrycia głowy. Ta wojna o czapkę była tak męcząca, że David najczęściej ją przegrywał. Chłopak nie chciał jej nosić. A teraz? Po latach zaczął słuchać rad rodzica, że się przeziębi? A może ten sukces przekonywania powinien przesłać w podzięce jego ukochanej Matilde? Nie zdziwiłby się, gdyby miało to związek z ostatnią chorobową epidemią. Mina Davida była co prawda zaskoczona. Ale też z jednej strony ucieszona, że bardziej zaczął o swoje zdrowie dbać. Tylko że skoro są w domu, to przecież może ją zdjąć. Przeciągu nie ma.
_________________
Golden Retriever - Alec
[Profil]
  [A-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,02 sekundy. Zapytań do SQL: 6