Poprzedni temat «» Następny temat
Mieszkanie nr 5
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2019-03-09, 00:38   Mieszkanie nr 5



Opuszczone mieszkanie, zachowane w stylu japońskim. Poza pozostawionymi w nieładzie przedmiotami, wszystko pokryte jest kurzem. Można by stwierdzić, że właściciel na bardzo długo nie wracał do miejsca zamieszkania.

[Profil]
 
 
Liam Ellsworth
Administrator



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
34 lata

height / weight:
193/84

Wysłany: 2019-03-09, 00:54   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David
  

   1 Rok na Giftedach!


/ 3 stycznia - z altany

Liam nie miałby nic przeciwko, gdyby Thomas jednak wolał jechać swoim samochodem. Rozumiałby jego podejście po tylu latach i zebranych informacji na temat swojego brata, który okazuje się być mordercą. Możliwe że podobnie by reagował, gdyby odnalazł jako pierwszy Thomasa i przeczytał o nim gdzieś takie informacje.
Mimo to, starszy postanowił zaryzykować i zaufać młodszemu, oznajmiając to w swoich słowach. Skoro tak, Liam skinął głową w zgodzie i skierował się do swojego samochodu, wskazując który to jego. Gdy znaleźli się w środku, Liam poczuł się nieco lepiej, kiedy publiczne miejsce przestało być dla niego zagrożeniem, w obawie o bycie znalezionym przez rząd.
Ruszył pojazd i wyjechał z ulicy, kierując się w bardziej zamieszkałą część dzielnicy Chinatown. Po drodze mogli uciąć sobie również pogawędkę.
- Więc... Zajmujesz się hakerstwem?
Zapytał, o to co wiedział z informacji od Alexa i w jaki sposób go odnalazł. Forum dla hakerów. Kto by pomyślał, że mimo tak długiej rozłąki, obaj pójdą w tym samym kierunku.
[Profil]
  [B+]
 
Thomas Ellsworth



Son of the bitch

Blokowanie mocy

85%

Haker





name:

Thomas Kevin Ellsworth

alias:
David Rogers/BlueSun/Max Reed/Christopher Smith

age:
36

height / weight:
186/83

Wysłany: 2019-03-13, 15:40   
   Multikonta: Mike/Jamie
  

   1 Rok na Giftedach!


Nie chciał myśleć o przeszłości młodszego z nich. Stęsknił się za bratem, ale jednak wiadomo… Tyle lat, tyle kawałków z życia o sobie nie wiedzieli, poza tym jednym. Nie byli idealni, byli oboje przecież niby terrorystami z mocami, które mogą obalić ludzkość według zwykłych ludzi…
Po chwili Thomas postanowił jednak trochę się odprężyć, by jednak nie wyglądać na takiego sztywnego. Wcale gdzieś tam z tyłu głowy nie chodziło mu po głowie, że pojadą w jakieś miejsce, gdzie jego młodszy brat mógłby go ukatrupić. A jaka gwarancje miał też Liam, że ten nie współpracował z DOGSami i właśnie zdradza jego pozycje? Cóż musieli sobie nawzajem zaufać, nawet jeśli tylko w starszym z nim buzowały sprzeczne emocje.
-Tak, od ładnych paru lat, myślałem.. Chciałem by to pomogło mi w odnalezieniu ciebie i jak widać udało się. -odparł z lekkim uśmiechem -A ty czym się zajmujesz, poza uciekaniem przed wymiarem prawa? -spojrzał na niego
Nie wiedział jeszcze, że siedzą w tym samym zawodzie, naprawdę to było śmiechu warte, że akurat spośród tylu zawodów obaj wybrali jeden i ten sam, by siebie utrzymać.
_________________
[Profil]
  [AB+]
 
Liam Ellsworth
Administrator



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
34 lata

height / weight:
193/84

Wysłany: 2019-03-14, 00:17   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David
  

   1 Rok na Giftedach!


Liam również mógł odczuć niepokój i niepewność, czy ten mężczyzna faktycznie jest jego bratem, albo jak stwierdzono, Thomas mógł pracować dla DOGS. Mieliby z niego tak duży użytek, że mógł do nich sprowadzić Liama. Nie, Liam takich myśli do siebie nie dopuszczał. Thomas jest tym którego przez około dwadzieścia lat szukał. Nic nie powinno i nie może ich więcej rozdzielać.
Jadąc i skupiając się na drodze, słuchał także odpowiedzi brata, który jak widać,oddał się hakerstwu, przez które żyje. Nie było miłe wspominanie o tym, że jest poszukiwany. Lecz tego nie skomentował.
Akurat przy wspominaniu przez brata o swoim zawodzie, Liam uśmiechnął się będąc rozbawionym zaistniałej sytuacji.
- Tym samym co Ty.
Na początek tyle wystarczyć powinno. O Bractwie nic na razie nie będzie wspominał. Przyjdzie na to czas, to mu powie.
- Pracowałem i dorabiałem jako informatyk, grafik, administrator sieci i haker.
Nie kłamał. Mówił prawdę. Większość z tego pracował legalnie, część nielegalnie. Aż to momentu, kiedy nie powstało DOGS i musiał ograniczyć swoją pracę do małych firm. Im go mniej wszędzie było, tym trudnej znaleźć.
Zajechali pod odpowiednią starą kamienicę.
- To tutaj.
Oznajmił i wysiadł, blokując samochód, kiedy i Thomas opuścił pojazd. Liam zaprowadził go do środka kamienicy, tam udali się schodami pod sam strych. Wyszukał odpowiednie klucze i otworzył drzwi, wchodząc do środka, zapalając światło sufitowe.
- To opuszczone mieszkanie mojego opiekuna. Od lat nie wracał do niego, tylko w ostateczności, bądź w ważnych celach.
Nie było tu zbyt kolorowo. Spore warstwy kurzu, brud i niewielki bałagan. Jakby opuszczano w pośpiechu.
Gdy znaleźli się w środku, Liam zamknął drzwi, nie przekręcał klucza ani zamka. Nie widział takiej potrzeby.
- Jesteś pierwszą osobą, której pokazałem to miejsce. Nikt więcej o nim nie wie.
Spojrzał na Thomasa, chcąc widocznie tym sposobem okazać zaufanie.
[Profil]
  [B+]
 
Thomas Ellsworth



Son of the bitch

Blokowanie mocy

85%

Haker





name:

Thomas Kevin Ellsworth

alias:
David Rogers/BlueSun/Max Reed/Christopher Smith

age:
36

height / weight:
186/83

Wysłany: 2019-03-28, 04:08   
   Multikonta: Mike/Jamie
  

   1 Rok na Giftedach!


Oczekując odpowiedzi przyglądał się jemu. Nagły uśmiech na jego twarzy i ewidentna poprawa humoru, a po chwili jego słowa. Tom od razu sam się roześmiał.
-No nieźle. - skwitował na jego słowo, że tym samym się zajmują.
Po chwili i przysłuchiwał się reszcie jego słów, no cóż znał większą część tego życia, chociaż on cóż.. Legalnie pracował tylko raz w życiu jako magazynier i sprzedawca. Przez to przypomniał mu się Luke, który był tą jedną ze szczęśliwych rzeczy jaka przydarzyła mu się w życiu, ale on nie zasługiwał na tyle dobra z jego strony, cóż.. Podle go wykorzystał, ale jednak nie było to teraz warte wspomnień… Na szczęście dojechali na miejsce i mógł odwrócić się od swoich wspomnień.
Wysiadając z auta od razu obejrzał okolicę, jakby chciał się dokładnie zorientować gdzie się znajdował, chociaż tak naprawdę nie miał bladego pojęcia. Samo to miejsce do przytulnych nie należało, a już samo wejście do mieszkania, które było zarośnięte kurzem, sprawiło, że się uśmiechnął.
-No co ty przytulnie tutaj jest idealne miejsce. - rozejrzał się - Byleby sąsiedzi nagle nie zainteresowali się, że ktoś wrócił do mieszkania, wiesz jak to bywa. - dodał
Szczerze od razu zobaczył jakby ktoś z niego uciekał, sam to nie raz robił, dlatego może to miejsce mu się skojarzyło z czymś znajomym? Czymś bardzo swojskim.
-Mogę poczuć się wyjątkowo powiadasz. -odparł znów żartem - Nikt o nim nie wiem, to tak jakbyś ty i ja sporo w tej chwili ryzykował. - dodał niby żartem, ale jednak dalej dało się wyczuć lekki dystans jakim otoczył się Thomas.
Nie wcale powiedzenie, że nikt o tym nie wie nie wywołało takiego zaufania, chociaż z drugiej strony poczuł jakąś ulgę, z drugiej.. Jakby musiał go zaciupać czy on jego, cóż.. Idealne miejsce nie..
-Zatem Liam, masz tu jakąś wodę, herbatę? - odparł, po czym wziął do góry jedną z poduszek i trochę ją wytrzepał by mieć na czym usiąść.
Kurz unosił się przez moment w pomieszczeniu, co sprawiło dziwną falę śmiechu z ust starszego z braci. Najwidoczniej ta sytuacja go niezwykle rozbawiła.
-Pamiętasz to jak Philip zamkną cię kiedyś w tym pokoju strachu w domu dziecka? Tam też były takie tabuny kurzu i wszystkich gratów. Pamiętam jak wtedy mu wyprałem za to jak cię potraktował. Nadal nie wiem w jaki sposób cię tam zamknął, w końcu większość dzieciaków się ciebie bała. - odparł i spojrzał na młodszego z nich, niezwykle się rozluźniając
_________________
[Profil]
  [AB+]
 
Liam Ellsworth
Administrator



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
34 lata

height / weight:
193/84

Wysłany: 2019-03-29, 00:14   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David
  

   1 Rok na Giftedach!


- Również byłem zaskoczony jak przyjaciel mi powiedział, że jesteś hakerem i w swoich rejonach for, znaleźliście kontakt.
Dodał będąc nadal rozbawionym daną sytuacją ich zawodu. Legalnego i nielegalnego. Teraz pracując bardziej pod drugą osłoną. Przynajmniej z czegoś żyli i mieli na swoje utrzymanie.
Dzielnica w jakiej się znaleźli, nie wyglądała na często odwiedzaną. Kiedyś tutaj pewnie był ruch. Teraz stała się bardzo spokojna. Mało kto w tych okolicach mieszkał. Więc nikogo by raczej nie obchodziło, kto wrócił do swojego mieszkania. Przynajmniej tak to zaobserwował Liam, kiedy pierwszy raz przyjechał tutaj sam, za wskazówkami pozostawionymi przez swojego mentora.
Było przytulniej? Było. Tylko trzeba byłoby posprzątać i urządzić odpowiednio miejsce do mieszkania. Więc jak tylko znaleźli się w środku, Liam zamknął za nimi drzwi i wszedł głębiej, unikając porozrzucane inne rzeczy.
- Z tego co się orientuję, mało kto mieszka w tej akurat okolicy. Podobno tutaj też miał miejsce atak na mutantów i wielu wyprowadzono. Ten budynek jak i kilka mu pobliskich, stało się prawie zapomniane i niezamieszkane. Czasem jednak można kogoś spotkać.
Dodał i sam wziął poduszkę by ją otrzepać. I tak, nie pomyślał o tym, by skombinować jakieś picie dla nich. W lodówce na pewno niczego nie było.
- Wybacz... Totalnie wypadło mi z głowy, by jakoś Cię ugościć. Możemy później gdzieś wskoczyć, gdybyś chciał.
Tutaj, by porozmawiali o najważniejszych i tajnych sprawach między sobą, a gdzieś w kawiarni czy barze, najwyżej powygłupiali się i powspominali. Ale, Thomasowi na wspomnienia już się zebrało. Tego akurat Liam nie wspominał dobrze. A kiedyś, bał się właśnie zamkniętych miejsc, szaf czy pomieszczeń.
- Byłem naiwny i mu uwierzyłem. Chciał mi coś pokazać i poszedłem za nim. Nie przyszło mi do głowy, że zamknie mnie w tym pomieszczeniu. Najgorzej wspominam szafy...
Mimo iż wielu się go bało, tak znajdowali się również odważniejsi, aby mu dokuczać. Zamykając w pomieszczeniach lub ciasnych miejscach. Nawet podejmowali próby, niektóre nawet udane, ze związaniem, by nie musieć go dotykać, tylko ciągnąć do konkretnego miejsca czy pomieszczenia. Ile razy to Thomas go ratował.
Gdy poduszkę Liam otrzepał, rzucił ją na podłogę i zanim usiadł, poszukał jaką szmatę i przetarł nią ławę. Kurzu coraz więcej zaczęło się unosić, że Liam aż kichnął dwa razy. Już zapomniał, jaką miał alergię na kurz.
[Profil]
  [B+]
 
Thomas Ellsworth



Son of the bitch

Blokowanie mocy

85%

Haker





name:

Thomas Kevin Ellsworth

alias:
David Rogers/BlueSun/Max Reed/Christopher Smith

age:
36

height / weight:
186/83

Wysłany: 2019-04-04, 16:08   
   Multikonta: Mike/Jamie
  

   1 Rok na Giftedach!


Życie na krawędzi złapania i zdemaskowania, niestety tak wyglądało ono z perspektywy Thomasa, ale jak widać również i Liama. Najważniejsze jednak w tym wszystkim było to, iż owy niezbyt szczytny zawód zaowocował tym, że teraz byli razem w jednym pomieszczeniu i widzieli się po ponad dwudziestu latach. Mogli i czuć się obco we własnym towarzystwie, jednak Tom mimo jakiegoś podskórnego strachu czuł się przy nim w miarę komfortowo. Tak jakby tych lat nie było. Może to sprawa też wyidealizowanego spotkania, które ciągle prowadził w swojej głowie. Nie wiedział gdzie jego młodszy braciszek po prostu zniknął, jak tylko drzwi sierocińca się za nim zamknęły. Teraz jednak to wszystko nie miało znaczenia, byli tu razem w tym bardzo przytulnym i zakurzonym miejscu, by porozmawiać. Czy jednak uda im się otworzyć przed sobą, po tylu latach i tylu wadach jakie nabyli....
-Czyli dzielnica mutancka, zanim jeszcze rząd nie ścigał. Szkoda tych wszystkich ludzi. - dodał mimochodem - Dobrze się orientujesz jak na kogoś, kto dawno nie był w tym miejscu. Wiesz, że uliczni pijaczki czy bezdomni szybko rekwirują takie miejsca. -odparł spokojnie
Nie chciał być sceptyczny, ale ostrożności nigdy nie za dużo. Machnął jednak ręką na herbatkę czy kawkę.
-Dam radę, najwyżej gdzieś podskoczy się po kawę na wynos. - odparł dość luzacko
Sam nie wiedział czemu wzięło go dokładnie na takie wspominki. Może to i nie było idealne miejsce, ale najwidoczniej starszy z nich potrzebował na chwile się wyluzować. Może i niezbyt miłymi wspomnieniami dla Liamia, a jednak… Usiadł sam na poduszce, starając się nie kichnąć od ilości kurzu, który właśnie wisiał sobie beztrosko w powietrzu. Mógł być wdzięczny, że nie był uczulony na kurz.. Co innego na te głupie kwitnące rośliny…
-Ludzie to jednak są głupcami. - odparł spokojniej - Jakby ktoś z nich był na tyle mądry to by wręcz wolał twoje zdolności wykorzystać by wzbudzić grozę i się zaprzyjaźnić, a zamiast tego sam wiesz jak to się kończyło. - tym razem westchnął i lekko zmarkotniał - Dlatego cieszyłem się, ze znalazłeś nowy dom. Bez tych łajdaków. Mam nadzieję, że dobrze się tobą opiekował. - dodał jeszcze spoglądając mu w twarz, a po chwili kontynuując -Cieszę się, że mogliśmy się teraz zobaczyć i szczerze sam nie wiem od czego zacząć rozmowę. Tyle lat minęło, że chętnie bym chciał usłyszeć twoją historię od kiedy zamknęły się drzwi od domu dziecka za tobą. Dlaczego byłeś zmuszony zabić tamtego mężczyznę, czy jestem już wujkiem? A może mam bratową czy też.. Bratowego. - odchrząknął - Wybacz jeśli wlazłem na cienką granice tolerancji, ale z tego co czytałem to z Jamesem łączyło cię coś więcej niż przyjaźń. Niestety nie wiem jaką drogę orientacji sobie wybrałeś, dlatego chciałby cię poznać na nowo. -dodał spokojnie - Wiem, że oboje będziemy się bali sobie zaufać, w końcu jesteśmy obcymi ludźmi dla siebie. Poza wspólnymi pierwszymi latami życia i podobnym DNA, niewiele historii nas łączy. - dodał spoglądając mu głęboko w oczy
_________________
[Profil]
  [AB+]
 
Liam Ellsworth
Administrator



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
34 lata

height / weight:
193/84

Wysłany: 2019-04-06, 21:37   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David
  

   1 Rok na Giftedach!


- Chyba ostatnim razem byłem trzy, cztery lata temu, widząc ten bałagan. Śladu po moim opiekunie już nie było.
Odniósł się w odpowiedzi na słowa brata. Przeniósł nawet wzrok na wnętrze pomieszczenia, które prosiło się bardzo o wysprzątanie. Przynosiło też wspomnienia, z tych paru lat wstecz, kiedy zapewne doszło do opustoszenia części tej kamienicy.
- Możliwe, jednak wiesz jak to dzieci. Każdy mnie unikał. Przywykłem do tego. Lecz pan Fujiwara był inny. Dobrze mnie wychował.
Odpowiedział z lekkim uśmiechem, zapewniając też, by Tom nie musiał przejmować tym, jak jego brat został wychowany. Ale o tym przyjdzie im porozmawiać później.
Zauważając jednak, że udaje im się rozmawiać normalnie, Liamowi zrobiło się trochę nieprzyjemnie głupio, nie mając warunków do rozmowy i napicia się czegoś. Postanowił to zmienić.
- Wiesz co, wyskoczę jednak po kawę. Poczekaj tu z jakieś dziesięć, piętnaście minut.
Chciał to zrekompensować i nie czekał nawet na jego odpowiedź. Wyszedł do swojego pojazdu, zostawiając Toma w pustym mieszkaniu. Niespodzianki żadnej raczej nie uraczy i nikt go nie zaatakuje czy przywita. Mógł się rozejrzeć, dostrzegając wiele interesujących artefaktów azjatyckich, typowych na kraj japoński. Wachlarz ścienny, obrazy malarskie, kolekcje chińskich noży na jednej z półek, które ze względu na chaos, zostały porozwalane.
Liam zgodnie z obietnicą, wrócił z kawą na wynos.
- Jestem.
Postawił opakowanie na stoliku, który zdążył jeszcze wcześniej w miarę wyczyścić. Poduszki sami sobie przygotowali, to mogli zając miejsca, co Liam uczynił. Wziął jedną kawę z papierowego kartonika. Dobry sposób na rozgrzanie się, skoro przychodzi im siedzieć w tak zimnym pomieszczeniu.
Wtem mogli kontynuować rozmowę. A Thomas zapragnął dowiedzieć się czegoś więcej o swoim bracie. Opowieść może być długa a gorąca kawa będzie miała czas trochę wystygnąć. Seria pytań jednak potrafiła rozbawić Liama. Tom nie zmienił się pod tym względem, jeżeli chodzi o wchodzenie na cienkie linie. Lecz wspomnienie o Jamesie nie było niczym dobrym. Tom dość poważniej podszedł do tej rozmowy i chęci poznania brata. Widział to głębokie spojrzenie, od którego Liam uciekł, spoglądając na trzymaną w dłoniach kawę. Dodajmy, w rękawiczkach ją trzymał.
- To prawda, łączyło mnie coś więcej z Jamesem. Byliśmy parą. On rozwijał swoją urzędniczą karierę, ja pozostawałem zwyczajnym informatykiem, nie szukając angażu w dużych przedsiębiorstwach, odkąd rząd nasilił prawo dotyczące mutantów. By mieć pieniądze, zarabiałem nielegalnie jako haker. James o tym wiedział i chciał bym z tym skończył. Wiedział że boję się, wiedział o tym kim jestem. Skończyło się na tym, że zadecydował o rozstaniu. Do teraz nie wiem co tak właściwie o tym zadecydowało. Bałem się, że mógłby mnie wydać rządowi. Za dużo o mnie wiedział... Żałuję tego co zrobiłem... Nie raz myślałem by ze sobą skończyć...
Mówienie o tym było dla niego nadal trudne. Mimo iż minęło ponad pół roku od śmierci Jamesa, ten koszmar czasami do niego wraca. Teraz psychicznie było z nim lepiej, dzięki pewnej grupie osób, które mu pomogły. Wyciągnęli go z nałogu i z zadręczania przeszłością i wyrzutami sumienia. Odnaleźli w nim dobro, które mógł wykorzystać w dobrej mierze. Nie musiał być tym złym, a jego moc zapewne każdemu by się podobała. Była bardzo przydatna do wyciągania informacji.
Póki co, Liam na razie opowiedział jedna część historii. Tę najważniejszą, która widocznie była bardziej warta uwagi Thomasa. Miał prawo wiedzieć, dlaczego jego brat dopuścił się morderstwa. I czy to było rzeczywiście prawdą. Nie da się jednak ukryć, że mordercą i tak był, zabijając niewygodnych i złych ludzi.
[Profil]
  [B+]
 
Thomas Ellsworth



Son of the bitch

Blokowanie mocy

85%

Haker





name:

Thomas Kevin Ellsworth

alias:
David Rogers/BlueSun/Max Reed/Christopher Smith

age:
36

height / weight:
186/83

Wysłany: 2019-04-07, 00:30   
   Multikonta: Mike/Jamie
  

   1 Rok na Giftedach!


Thomas pokiwał tylko głową na jego słowa, chociaż nie usatysfakcjonowały go one dostatecznie nie dał tego po sobie poznać. Był podejrzliwy, ale kto nie był w dzisiejszych czasach będąc mutantem czy też przestępcą… Na razie Liam nie wiedział, że przecież jego brat był również mutantem, a póki co nie zamierzał mu zdradzać tego sekretu, bo po co? Czyż tak nie było lepiej?
Słowa odnośnie jego nowego taty przyjął z lekką ulgą. Najważniejsze, że go nie skrzywdził, ale czy nie musiał go bronić? Co jeśli to jakiś stary pedofil był… Nie nie powinien myśleć o takich rzeczach. Liam nie wyglądał na kogoś z taką traumą. Ci zazwyczaj nie pozwalali się dotykać, czy tez bali się budować związki.. Musiał wykluczyć taką ewentualność.
-Ok. - odparł tylko jak ten powiedział, że pójdzie po kawę.
Po chwili jak tylko drzwi zamknęły się za Liamem, Thomas wstał. Wyciągnął z kieszeni swój telefon i spojrzał tym razem na zgaszony całkiem ekran. Wyłączył go, by czasem nikt ich nie namierzył. Pomimo tego, że go zhakował, nigdy nie mógł być do końca pewny tego jak rząd rozpracowuje technologie. Rozejrzał się po pomieszczeniach, nie dotykając niczego tylko obserwując pokryte kurzem rzeczy. Ten Japończyk chyba naprawdę lubił swój kraj, skoro tak dużo rzeczy tutaj o nim przypominało. Dziwne było to, iż nikt się tutaj przez ten wielki okres czasu nie włamał. Żulki czy też bezdomni lubili takie opuszczone chałupki.
Po paru minutach usiadł na swojej poduszce i czekał na powrót swojego młodszego brata. Czuł lekki lęk, a raczej był przygotowany na to by w razie jakby przyszedł z kolegami czy z kimś po niego nie oddać się bez walki. Dłoń od razu położył na tył swoich spodni by złapać za swoją ukochaną, jak tylko usłyszał skrzypnięcie drzwi. Słysząc głos tylko brata, opuścił dłoń i spojrzał z lekkim uśmiechem na kawę niesiona przez niego. Nie usłyszał dodatkowych korków. Zablokował moce tylko Liamowi na moment. Nie było tutaj innych mutantów w promieniu 35 metrów.
-Dzięki. - odparł, po czym wziął jedną ze swoich kaw
Dopiero teraz doszli do momentu rozmowy. Chciał poznać na nowo brata, dowiedzieć się wszystkiego o nim. Chciałby więź, która kiedyś ich łączyła powróciła.. Tak jak a tym starym zdjęciu, które chował w kieszeni swojej kurtki.
Liam poruszył jednak temat, który najbardziej w tej chwili go interesował poza tym, czy miał dobre dzieciństwo.. Tak dokładnie jak to było z tym James’em. Nie przeszkadzał mu w mówieniu i słuchał uważnie starając sobie to wszystko wyobrazić we własnej głowie. Szczerze ta jego relacja z tym mężczyzną, przypominała mu trochę jego relację z Luke;m.. Jednak ten nie ośmielił się go zabić i cóż.. Nie wiedział o jego mutacji… No może było to głupie porównanie, ale jednak samo to że chcieli zmienić im życie było dość podobne.
-Liam zrobiłeś to co uważałeś za słuszne. -zaczął - Nie raz i nie dwa człowiek odpierdala jakąś głupotę, którą potem może żałować przez całe życie. Można było zrobić coś innego, ale chronienie własnej dupy czasami jest ważniejsze niż zdrowy rozsądek. -nie powiedział mu, że znał to z własnej autopsji -Dobrze, że ze sobą nie skończyłeś, bo najtrudniej jest po prostu zaakceptować tą część siebie, może i chujową ale jednak część ciebie, która postąpiła tak a nie inaczej. - popił kawy - Ach wybacz, starszy braciszek zrzędzi. - roześmiał się - Zatem jak poradziłeś sobie z tym? Spotkałeś kogoś, kto na nowo odmienił twoje rozsypane życie, z dyszącą policją na karku? - odparł znów lustrując go swoim spojrzeniem -Czyli mówisz też, że nie mam się co bać, ze gdzieś małe Liamki będą mnie nachodzić i uczepiać za kurtkę, by wujaszek Tom dał cukierka. - dodał z lekkim śmiechem
_________________
[Profil]
  [AB+]
 
Liam Ellsworth
Administrator



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
34 lata

height / weight:
193/84

Wysłany: 2019-04-09, 22:14   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David
  

   1 Rok na Giftedach!


Nic dziwnego, że Thomas był podejżliwy wobec swojego brata. Liam to wyczuwał od niego. Nie dziwił się, że brat mógłby nawet trzymać do niego dystans. A i tak był wdzięczny mu za to spotkanie. Że pomimo samej wcześniejszej rozmowy telefonicznej, mogli się w końcu zobaczyć.
Na chwilę zostawił brata samego, by zaznajomił się z otoczeniem. Wrócił po kwadransie, przynosząc dla nich gorącą kawę.
Wtem opowiedział po krócej konkretną historię ze swojego życia, która właściwie była ważna dla Thomasa. Dlaczego zabił Jamesa. Nie było to łatwe do wyznania, kiedy przywracało nieprzyjemne wspomnienia.
Po tym wyznaniu, wysłuchał zrzędzenia brata, który podobnie jak jego przyjaciel, twierdził że zrobił co musiał. Przecież tego nie cofnie. Popełnił głupotę, która kosztowała go nawet zdrowie. Popadł w taki problem ze sobą, że gdyby nie jego nowi przyjaciele, nie wyszedłby z tego do dzisiejszego dnia.
Na wzmiankę o zrzędzeniu, Liam się lekko uśmiechnął, spojrzawszy na brata. Jakby brakowało mu tych uwag, na jakikolwiek temat. A ostatnie zdanie, normalnie go rozbawiło. Uśmiech ten się poszerzył.
- Nie masz się czego bać. . Możesz być spokojny.
Odpowiedział pierw na ostatnie pytanie, po czym wrócił do wcześniejszych, stopniowo poważniejąc.
- Kilka lat temu pomogłem pewnemu chłopakowi, dając schronienie. Potem nasze drogi się rozeszły, a zeszły niecały rok temu. Wtedy to on mi pomógł, dając schronienie. Pomimo odizolowanego życia, tam poznałem nowe osoby, podobne sobie. Ciężko było mi zaaklimatyzować się w społeczeństwie, gdzie się nikt Ciebie nie boi a pragną z Tobą rozmawiać.. Pomogli mi dużo... Nawet podczas tej ostatniej choroby, miałem stałą opiekę. Szczególnie jego... Kapitana Awesome.
Nie chcąc zdradzać imienia Alexa, nie wiedząc też czy Ci dwaj nie byli dla siebie już po imieniu, wolał bezpieczniej posłużyć się nickiem przyjaciela. W końcu i Alex był poszukiwany przez rząd i policję. Również i Liamowi było ciężko z zaufaniem do brata. Dlatego też o swoim nałogu nie wspomniał nadal. Ale czuł, że powinien mu powiedzieć. Choćby dla ostrzeżenia, by wiedział w przyszłości co robić, gdyby zastał brata pod wpływem alkoholu, nie panującego nad swoją mocą.
[Profil]
  [B+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6