Poprzedni temat «» Następny temat
#1
Autor Wiadomość
Vera Neumann



Władzy namiestnicy....

Wierz lub nie...

Polityk, wiceprezes GC





name:

Vera Neumann

alias:
Żelazna Dama

age:
38 lat

height / weight:
163/52

Wysłany: 2019-02-08, 21:56   #1
   Multikonta: Sami, 3Ch0


// Styczeń, wieczór

Niezwykle niecierpliwiłam się na ten dzień. To właśnie dziś miałam się dowiedzieć prawdy. Miałam się przekonać, czy rodzina Neumannów od początku była zdrajcami dla ludzkości. To dziś zaprosiłam biednego Phila, na jego ostatni dzień życia...
Czemu nagle zaczęłam pawać niezwykłą nienawiścią do drogiego bratanka czy siostrzeńca mojego byłego męża? Oh, nie było prostszego pytania! Ten młodzieniec zdradził mi się przy szampanie - ale ja musiałam mieć pewność.
Raczej niczego się nie spodziewał. Być może nawet nie pamiętał tamtej rozmowy. Być może tylko sobie żartował - a wtedy, szczęście mu dziś z pewnością dopisze. W innej sytuacji...Chyba wzbogacę się o nową zabawkę.
Szykowałam się na ten wieczór dłużej, niż powinnam. Zadbałam o elegancki strój, odpowiedni makijaż, i brak towarzystwa mojej ochrony. To była sprawa jedynie między mną, a tą latoroślą Neumannów... Wino stało już odpowiednio schłodzone, ostatnie poprawki szminki na ustach, i wtem - z całą pewnością doszedł do mnie dzwonek spod drzwi, lub też ich otwieranie.
- Rozgość się Philipie, za chwilę zejdę! - Krzyknęłam zza drzwi łazienki, jeszcze poprawiając dekolt w mojej sukience. Zdawałam sobie sprawę, jak działam na mężczyzn. A dziś... Wolałam się wszystkiego upewnić bez rozlewu krwi. Przynajmniej - na razie...
_________________



For the lives that I take

I'm going to hell

[Profil]
  [0+]
 
Phil Neumann



Jestem agentem, agentem Lucasa

Szczęście

69%

Call me maybe?





name:

Phil Ashley Neumann

alias:
Agent Lucasa, Lucky, John Smith

age:
32

height / weight:
188 /84

Wysłany: 2019-02-10, 17:46   
   Multikonta: Aaron Bee
  

   1 Rok na Giftedach!


| po 4 sty

Zaskoczyło mnie zaproszenie Very. Jakiegoś szczególnego kontaktu z nią nie miałem, a wiadomość, że dawaj, że wpadaj, fajnie będzie i te sprawy, to w sumie serio fajnie będzie, bo to była Vera, Vera Neumann. Jej nazwisko inaczej można było czytać tak: SEXY SZTUNIA, KTÓRA JAKIMŚ NIECNYM ZRZĄDZENIEM LOSU ZOSTAŁA MOJĄ CIOTKĄ. Ale to nie przeszkadzało mi marzyć o jej zgrabnym ciele. Miała w sobie coś z psychopatycznej piękności, co chyba właśnie mnie w niej kręciło. Albo to ten uśmiech, to spojrzenie…
Czekałem, czekałem na nią aż wyjdzie stamtąd w końcu i mnie po raz kolejny zauroczy swoją osobą. To co, że była moją ciotką… Warto napomknąć, że mój wuj nie żył. …i była kilka lat starsza... Kto w ogóle liczył lata, kiedy żyło się tu i teraz? …i ogólnie dobra dupa. Czym to się ona zajmowała? Pewnie była sexy nianią.
Tylko, no, raczej nie wystroiłem się jakoś mega super na to spotkanie. Nie miałem pojęcia, że to będzie takie wykwintne spożywanie alkoholu, „ąę” i te sprawy. Myślałem, że taka luźna pogadanka, powspominanie starych czasów… Widzieliśmy się zresztą nie tak dawno temu. Może tamto spotkanie szczęśliwie wepchnęło mnie w jej łapki? Może będą z tego… Może nie dzieci, ale jakieś świętowanie, fajerwerki i tak dalej?
- Okeeej! – krzyknąłem do Verki. Może była jeszcze naga? Ale niecne myśli. Powinienem je zjeść, zajeść, przekląć. Przecież moje serce miało należeć do innej, a nie mojej ciotki! Uśmiechnąłem się nawet na tę myśl, bo to takie… dojrzałe z mojej strony, że fantazjowałem o dojrzałych kobietach. Naciągane, ale ćśś.
- Nie spiesz się! - O, tak! Musiała mieć całkiem gładkie nogi, jeszcze nie skryte pod cienkimi pończochami.
_________________
Oh, Imarka, don't let him steal your heart away.
I'm gonna learn to dance if it takes me all night and day.
[Profil]
  [AB+]
 
Vera Neumann



Władzy namiestnicy....

Wierz lub nie...

Polityk, wiceprezes GC





name:

Vera Neumann

alias:
Żelazna Dama

age:
38 lat

height / weight:
163/52

Wysłany: 2019-02-18, 21:41   
   Multikonta: Sami, 3Ch0


Gdy już miałam pewność, ze wyglądam absolutnie perfekcyjnie, uśmiechnęłam się po raz ostatni do swojego odbicia w lustrze, nim wyszłam do drogiego Phillipa. Stukot moich szpilek z całą pewnością niósł się między pomieszczeniami i zwiastując moje pojawienie się we framudze drzwi.
- Oh, musisz mi wybaczyć! Tyle rzeczy na głowie, rozumiesz, praca i te sprawy. Prawie wypadło mi z głowy, że Cię dzisiaj zapraszałam! - Odparłam z udawanym zmartwieniem, posyłając w kierunku mężczyzny lekko przejęty uśmiech, nim go przytuliłam na przywitanie z klasycznymi trzema buziakami w powietrze. Przedstawienie musiało trwać, czyż nie?
Wtedy też przystanęłam przy blacie, na którym w wiaderku pełnym lodu czekał na nas schłodzony, alkoholowy trunek. - Jesteś głodny Philipie? Oczywiście nie odmówisz jednej lampki z kochaną cioteczką, czyż nie? - Zapytałam, szturchając go lekko ramieniem. - Rozumiesz, muszę sobie odbić w końcu stresy dnia codziennego. A przez te całe wybory nie mam nikogo zaufanego! - Dodałam po chwili, jakby chcąc rozwiać jakiekolwiek wątpliwości młodego Neumana, co do celu jego przyjścia. Wtedy też zaczęłam rozlewać alkohol do kieliszków. - To co tam u Ciebie? Mów! Wręcz... Niecierpliwię się nad odpowiedzią. - Stwierdziłam dość lekko jak na mnie, i - o dziwo - wcale przecież nie kłamałam...
_________________



For the lives that I take

I'm going to hell

[Profil]
  [0+]
 
Phil Neumann



Jestem agentem, agentem Lucasa

Szczęście

69%

Call me maybe?





name:

Phil Ashley Neumann

alias:
Agent Lucasa, Lucky, John Smith

age:
32

height / weight:
188 /84

Wysłany: 2019-02-23, 18:40   
   Multikonta: Aaron Bee
  

   1 Rok na Giftedach!


Uśmiechnąłem się do niej szeroko. Nie wiem, czy z powodu jej oszałamiającego wyglądu, czy też z powodu zrozumienia, jakie miałem w tej kwestii względem Verki. Kwestii… Że nieomal zapomniała, no. Mi samemu często czasami coś uciekało z głowy, potem na szczęście wracając. Raczej te mniej istotne punkty, ale… Cóż, raczej dla naszej Żelaznej Damy, nie byłem mało istotnym punktem. Raczej takim milutkim, puchatym. Przecież przygotowała alkohol! Musiałem być dla niej ważny! Inaczej zapominałaby dalej! I pewnie się droczyła z tym… Phil, orient!
- Luzik arbuzik! Nie zapominaj, że też miewam napięte grafiki. Mój kalendarz ma tyle kartek z notkami, że teraz chyba zajmuje miejsce trzech… – stwierdziłem, dodając w myślach sobie notkę, bym w końcu to ogarnął. Znając życie, dalej miałem to odwlekać w czasie i uznawać inne rzeczy za bardziej istotne. Na przykład, granie w chińczyka z kolegą Japońcem. Alkochińczyka na skype, warto napomknąć. Ciężko było mu się do mnie wybrać. Te wszystkie nowe przepisy wprowadzone przez zue mutanty!
- I nie kłopocz się. Alkohol wystarczy. Jest niczym napój bogów po męczących dniach… I na pewno nie tak boski jak ty. Chowa się przy tobie – zaśmiałem się, prawiąc pani Neumann komplementy. By nie było drętwo, rzuciłem to na luzie, a nie grobowo poważnie. Poza tym, to ja będę wierny Imarce i nie będę się tu wdawał we flirty! Nie będę! Choć kusiło.
Miałem już złapać za butelkę, by nam nalać, ale Vera mnie ubiegła. Uśmiechnąłem się. A może dalej się uśmiechałem? Trudno powiedzieć.
- Co u mnie? Cieszę się, że mam znajomości u takiej osoby jak ty – stwierdziłem z radością i też niejaką dumą. Wzniosłem kielich w górę w ramach toastu. Niema ZA VERKĘ!, po czym napiłem się jej zdrowie, a co! [huehue, zdychaj w spokoju!] – Trochę mi dziwnie, bo szef zjechał i siedzi. Czułem się swobodniej, raportując mu wszystko zdalnie… Ale to chyba typowe – kontynuowałem , wzruszając ramionami. Cóż, papa Delgado i tak zajmuje się rebelią, więc nie powinienem na tym znowu tak bardzo ubolewać. Szkoda aby, że łożę na to wszystko hajsy. Musiałem ogarnąć nowe źródła keszu.
- I jak coś, to zawsze możesz mi ufać, Ver. Ja ci ufam – dodałem i wzruszyłem obojętnie ramionami. – Inaczej nie wygadałbym ci, że mutant ze mnie, hehe. Mam nadzieję, że nikt z twoich przeciwników cię nie podsłuchuje – zaśmiałem się. No co? Wszystko zostawało w rodzinie. Gorzej będzie, jeśli owe wszystko wypłynie.
_________________
Oh, Imarka, don't let him steal your heart away.
I'm gonna learn to dance if it takes me all night and day.
[Profil]
  [AB+]
 
Vera Neumann



Władzy namiestnicy....

Wierz lub nie...

Polityk, wiceprezes GC





name:

Vera Neumann

alias:
Żelazna Dama

age:
38 lat

height / weight:
163/52

Wysłany: 2019-03-17, 15:43   
   Multikonta: Sami, 3Ch0


- Oh, Philipie! Wiesz, jak wprawić kobiętę w dobry nastrój! - Odparłam z lekkim uśmiechem, niemal chichocząc jak jakaś młoda siksa na ten wyrywkowy komplement, jednocześnie unosząc swój kieliszek. Czego młodemu Neumannowi nie można było odmówić - rzeczywiście był z niego niezły alvaro, w przeciwieństwie do jego wujaszka. No ale coś za coś - do swego czasu Kris miał głowę na karku - przynajmniej do chwili, gdy nie postanowił stanąć po drugiej stronie barykady...
I jak widać, w tej rodzinie nikt się na błędach nie uczył.
- Zaufanie to niezwykle ważna sprawa. Szczególnie w rodzinie. Nie chciałabym, by nasza relacja opierała się wyłącznie na dobrym wyglądaniu na zdjęciach. Czuję się samotna, Phil. - Wyznałam, z niezwykłym przekonaniem w głowie, kładąc swój kieliszek na blacie i pocierając palcem o jego krawędź. - Chciałabym móc się cieszyć zjazdami rodzinnymi, chciałabym móc zapomnieć o tej nienawiści. Rozumiesz. Nawet mimo faktu, że jesteś mutantem. - Dodałam po chwili, przywołując na usta dość cierpki uśmiech, by po chwili westchnąć ciężko. Wewnętrznie jednak moje serce się rozpalało - miałam go. Wyznał to. Był już... Mój.
A ja wiedziałam, jak do niego trafić.
Podpiłam łyk wina i oczywiście całkowicie niechcący szturchnęłam go w nogę własnym kolanem.
- Powiedz mi, Phil... Masz Ty już jakąś... PAnnę na oku? - Zapytałam niezwykle niewinnie, obejmując go swoim spojrzeniem, patrząc tęskno w jego tęczówki, jakbym liczyła na przeczącą odpowiedź. Tak bardzo chciałam wierzyć, że jego romantyczna natura ciągnąca do zabawy się obudzi, a jego wyobraźnia zrobi wszystko za mnie...
_________________



For the lives that I take

I'm going to hell

[Profil]
  [0+]
 
Phil Neumann



Jestem agentem, agentem Lucasa

Szczęście

69%

Call me maybe?





name:

Phil Ashley Neumann

alias:
Agent Lucasa, Lucky, John Smith

age:
32

height / weight:
188 /84

Wysłany: 2019-04-01, 15:54   
   Multikonta: Aaron Bee
  

   1 Rok na Giftedach!


Choć ciocia Verka nie mogła robić tego specjalnie, odnosiłem zgoła inne wrażenie. UWODZIŁA MNIE! NIE! To po prostu ja byłem zrytym psycholem, tym małym gówniakiem, który zza kolana matki wzdychał do cioteczki, mimo że jeszcze tak naprawdę nie rozumiał, o co w tym wszystkim chodzi i że są takie rzeczy jak S.E.K.S.Y. TAK! Były. Teraz byłem już dorosły, rozważny... i te jej nogi, cholera jasna! Byłem doświadczony i mógłbym jej pokazać, na co mnie stać. Na pewno na więcej niż mojego wujaszka, ojca i innych starców z mojej rodziny razem wziętych. Mógłbym jej pokazać, gdybym tylko... panna?
- Na oku mam jedną taką... właśnie... w tej chwili - wydukałem urzeczony, jakoby opętany. Wpadłem, choć twarz Imarki stawała mi obok twarzy cioci Verki i...
Miałem trochę wyrzuty sumienia, że jestem tu z ciotką w takiej, a nie innej, mniej dwuznacznej sytuacji. Byłem jednakże również zafascynowany faktem, że tak bardzo się od siebie różniły. Imarka, delikatna, wdzięczna, filigranowa... Wyglądała, jakby miała się zaraz rozsypać, dlatego chciałem ją tak usilnie bronić, kiedy ona za to usilnie próbowała uchodzić za silną. Vera za to była silna i wyglądała na silną, choć jak każda kobieta miewała momenty słabości i nie bała się tego przyznać. Very może nie zamykałbym w wysokiej wieży... Właściwie, nie wiem, jak zabrałbym się za chronienie jej. Chyba po prostu zabrał do łóżka i przerżnął. Może właśnie tego potrzebowałaby? Moja, heh, męska intuicja.
Obie miały raczej jasną cerę, zbyt jasną. Może to było moim wyznacznikiem kobiecego piękna? Choć Rebekah była mulatką...
- Co my robimy? - zapytałem rozbawiony, pochylając się w jej kierunku i odruchowo kładąc na jej kolanie swoją dłoń. - Będziemy bawić się w panów i panny? Raczej zbyt sztywniackie. Nie jesteśmy jeszcze tak starzy! Ty na pewno nie jesteś - stwierdziłem, przy okazji też stwierdzając, że wcale to nie tej ciotki nogi podziwiałem jako mały gówniak, bo Vera... Czy ona przypadkiem nie była młodsza ode mnie? Wujaszek to potrafił się ustawić.
_________________
Oh, Imarka, don't let him steal your heart away.
I'm gonna learn to dance if it takes me all night and day.
[Profil]
  [AB+]
 
Vera Neumann



Władzy namiestnicy....

Wierz lub nie...

Polityk, wiceprezes GC





name:

Vera Neumann

alias:
Żelazna Dama

age:
38 lat

height / weight:
163/52

Wysłany: 2019-04-14, 14:03   
   Multikonta: Sami, 3Ch0


Szczęście nie zawsze miało mu dopisywać, nawet, jeśli na pierwszy rzut oka właśnie tak się wydawało. Gdy tylko wspomniał o tym, jakoby kogoś miał, z całą pewnością dostrzegł nutkę zawodu w moim oku. W sumie... Już od tak dawna nie miałam okazji stosować tak otwartej manipulacji, że chyba sama się zaczynałam dziwić, że idzie mi to tak dobrze.
Całe szczęście już po chwili urok robił swoje. Wystarczył ten jeden gest i jego następne słowa, bym wiedziała, że wygrałam.
- Philipie! - Wyrzuciłam z siebie, niby onieśmielona, ledwie na chwilkę odwracając swój wzrok, jakbym się chciała upewnić, że nikt nas nie podgląda. W końcu... To było takie niemoralne.
Nie minęła jednak sekunda, gdy dałam się mu uwieść.
Zachichotałam, niby nerwowo, przysłaniając jedną dłonią swoje usta, gdy drugą położyłam na jego ręce - dokładnie tej, która właśnie spoczywała na moim kolanie.
- Oh. Z całą pewnością wiesz, co mówić kobiecie. - Stwierdziłam nieco przyciszonym tonem, unosząc jedną ze swoich brwi, by po chwili wstać ze swojego miejsca i nachylić się do jego ucha - oczywiście przy okazji dość mocno podkreślając przed nim mój własny dekolt.
- Ja za to wiem, co się robi z takimi... Mężczyznami. - Wyznałam, niemal szeptem, nim odsunęłam się od jego osoby oblizując swoją wargę i po chwili ją przygryzając. Odeszłam, w kierunku jednej z framug - prowadzących prosto do mojej sypialni.
- Chciałbyś się przekonać? - Zapytałam, nim zniknęłam gdzieś w korytarzu.
Był mój. O tym byłam przekonana. Kolejna cudowna zabawka do mojej kolekcji...
_________________



For the lives that I take

I'm going to hell

[Profil]
  [0+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 5