Poprzedni temat «» Następny temat
Salon z kuchnią
Autor Wiadomość
Thomas Ellsworth



Son of the bitch

Blokowanie mocy

85%

Haker





name:

Thomas Kevin Ellsworth

alias:
David Rogers/BlueSun/Max Reed/Christopher Smith

age:
36

height / weight:
186/83

Wysłany: 2019-02-08, 04:16   Salon z kuchnią
   Multikonta: Mike/Jamie
  

   1 Rok na Giftedach!




_________________
[Profil]
  [AB+]
 
Liam Ellsworth
Administrator



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
34 lata

height / weight:
193/88

Wysłany: 2019-06-01, 17:33   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David
  

   1 Rok na Giftedach!


/ 5 marca 2019

Od ostatniej dużej akcji minęło trochę czasu. Korzystając z tych dni wolnych, ale też zachowując w terenie ostrożność, Liam w miarę możliwości częściej spotykał się z Thomasem. Pragnął naprawy ich więzi. Ich braterskiego związku. Dwadzieścia lat żyli rozdzieleni. Nie chciał by to się powtórzyło.
Tego wieczora znów się spotkali. Thomas nabrał na tyle zaufania, że zaprosił go do siebie. Tak też Liam podjechał swoim samochodem, parkując gdzieś niedaleko. Część drogi przemierzając na piechotę, uważając na patrole policyjne. Mimo iż było jeszcze przed godziną policyjną, wolał zachować czujność. Był uzbrojony w broń palną, schowaną za paskiem spodni za plecami. Miał też składany nóż w kieszeni.
Gdy znalazł się przed drzwiami do mieszkania brata, zapukał. Na sobie miał czarną kurtkę i spodnie, oraz obuwie tego samego koloru. Podobnie czapka z daszkiem. utrudnić kamerom ulicznym jego rozpoznanie.
[Profil]
  [B+]
 
Thomas Ellsworth



Son of the bitch

Blokowanie mocy

85%

Haker





name:

Thomas Kevin Ellsworth

alias:
David Rogers/BlueSun/Max Reed/Christopher Smith

age:
36

height / weight:
186/83

Wysłany: 2019-06-01, 19:52   
   Multikonta: Mike/Jamie
  

   1 Rok na Giftedach!


/5 marca 2019

Dzisiejszy dzień był coraz to trudniejszy dla starszego z braci. Thomas potrafił tłumić emocje, ale tłumione emocje przez długi czas dawały wręcz przeciwne skutki. Ostatnio w ogóle nie miał kontaktu z Karen. Trwało to miesiąc, a w nim narastało coraz bardziej.. Poruszał już niebo i ziemię, ale nie potrafił jej znaleźć. Zniknęła tak samo jak pojawiła się w jego życiu.. Nagle.. To było dość przytłaczające, bo miał dziwne wrażenie, że pomogła mu z bratem i chciała się usunąć w cień i nie być kulą u nogi… Za dobrze ją znał przecież. Może i miała rację, bo relacje jego i brata naprawdę się poprawiły. Już nie uważał go za szpiega i kogoś kto mógłby mu wbić sztylet w plecy, wręcz przeciwnie. Ich relacja się rozwija i może jeszcze się przed nim nie otworzył dosłownie, ale wspominanie przeszłości i wspólne rozmowy nawet nie o życiu co prowadzili, ale o teraźniejszości i zwykłych dniach było już lepsze. Uwielbiał zwłaszcza słuchać o tym co się u nich w Bractwie ciekawego działo. Nie mówił o tych wszystkich ciężkich sprawach,a el już oczyma wyobraźni widział tego całego Marina z jego nieśmiertelną patelnią…
Teraz jednak był ubrany w t-shirt z logiem Starków z napisem na plecach “winter is coming”, miał na sobie ciemne jeansy oraz najzwyklejsze klapki. W takim odzieniu też skierował się do drzwi, gdy tylko usłyszał pukanie. Domyślił się, że to jego brat, w końcu ostatnio podał mu swój adres, a wczoraj napisał do niego by wpadł go w końcu odwiedzić. To był już ten etap, że ufał mu nawet z miejscem swojego zamieszkania.
-Hej Liam. - odparł na wejściu a potem zarzucił mu niedźwiedzi uścisk klepiąc po plecach. - Witam w moich skromnych progach, rozgość się. - odparł przepuszczając go w drzwiach.
Do nozdrzy młodszego z nich mogły dojść zapachy. Kuchnia była od razu zaraz za wejściowymi drzwiami. Pachniało smakowicie spora dawką curry. No o ile ktoś to lubi. Mało kto jednak wiedział, że Thomas naprawdę potrafił gotować.
-Mam nadzieję, że lubisz kurczaka w sosie curry. - odparł z lekkim uśmiechem - Coś do picia?
Nie to by chciał zaczynać od picia whyskacza.. Potrzebował tego, ale picie na pusty żołądek często nie było zbyt dobrym pomysłem. Co prawda curry też nie było zbyt fajną opcją, ale dziś miał na nie ochotę, a to było trzeba zaspokajać w pierwszej chwili. Zamknął za nim drzwi, a potem wrócił do garnków i przemieszał sos.
-Czuj się jak u siebie w domu.
_________________
[Profil]
  [AB+]
 
Liam Ellsworth
Administrator



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
34 lata

height / weight:
193/88

Wysłany: 2019-06-01, 20:24   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David
  

   1 Rok na Giftedach!


Pierwsze spotkania między nimi były napięte i niepewne. Zmieniało się to z czasem, kiedy dużo wspominali z dzieciństwa. Czy to z rodzicami, czy przebywając w domu dziecka. Nawet te najgorsze dla nich chwile. Dzięki temu mogli się lepiej zrozumieć i na nowo nawiązać braterską więź. Liam również był wdzięczny Thomasowi za pomoc przy ostatniej misji z publikacją danych politycznych jednego z kandydatów na prezydenta. Bardzo im to pomogło. Dzięki temu świat poznał prawdę o kłamstwach głoszonych przez Cormica.
Drzwi otworzyły się i Liam ujrzał w nich swojego brata. Posłał mu przyjazny uśmiech i wszedł do środka, oczywiście na powitanie obejmując go. Bardzo cieszył się na odnalezienie swojej rodziny. A miał przecież tylko jego. Nie można też zapomnieć o drugiej rodzinie, jaką stanowili przyjaciele, ale to oddzielna część.
Skoro Thomas wiedział o jego pobycie w bractwie, nie miał powodu do ukrywania kto mu najbardziej pomagał. Między innymi wspomniał o Imari, Alexie, Marianie, Mike i Williamie. Nieczęsto posługując się ich imionami ale bardziej ksywkami, tych którzy się takowymi posługiwali.
Liam musiał przyznać, że brat posiadał na prawdę porządne mieszkanie. Lepsze od tego zadupia w dzielnicy chińskiej.
- Ale się urządziłeś.
No musiał skomentować, nie ukrywając wrażenia takiego salonu. Zdjął czapkę, kurtkę i buty, zostawiając te rzeczy w przeznaczonym do tego miejscu. Teraz prezentował się w niebieskiej koszuli w kratkę, pod którą miał podkoszulkę. Mimo iż niedawno zaczął się nowy miesiąc, nic na razie nie zapowiadało się na cieplejsze dni.
Co więcej, nie można było zignorować zapachów dochodzących z części kuchennej, na którą oczywiście zwrócił uwagę. Jego brat gotuje? To dopiero niespodzianka.
- Tak... Specjalizujesz się w kulinariach?
Odpowiedział na pytanie, po czym także zadał swoje. Normalnie był pod wrażeniem, że jego brat posiada taki talent. Czyżby po mamie? Nie zdziwiłby się.
- Herbatę, albo kawę. Co masz.
Odpowiedział po chwili na drugie pytanie. Był pod wrażeniem, że jego bratu tak dobrze się powodzi. Może to też dlatego, że Thomas nie jest poszukiwany a on tak. Wiele był dał, aby usunąć swoje dane z akt policyjnych i rządowych. By być czystym. Z czystym kontem. Pracować legalnie a nie w ukryciu.
- Nie sądziłem, że stać się na to wszystko.
Przeszedł się w głąb salonu i usiadł na kanapie, jakby sprawdzał jej jakość. Jego pokoje, nawet te wynajmowane wyglądały jak zwyczajne kawalerki, bez zbędnego luksusu. Pokój w bractwie też daje wiele do życzenia, bo nie ma nawet okna. Małe pomieszczenie mieszące jedno, czasem i dwa łózka z szafą i biurkiem. Liam nie przykładał uwagi do ich wyglądu, byleby tylko mieć dach nad głową i bezpieczne schronienie. Widać jednak, w jak przeciwnych warunkach się obaj wychowywali. Dorastali i zarabiali.
Ostatnio zmieniony przez Liam Ellsworth 2019-06-02, 01:21, w całości zmieniany 1 raz  
[Profil]
  [B+]
 
Thomas Ellsworth



Son of the bitch

Blokowanie mocy

85%

Haker





name:

Thomas Kevin Ellsworth

alias:
David Rogers/BlueSun/Max Reed/Christopher Smith

age:
36

height / weight:
186/83

Wysłany: 2019-06-01, 21:38   
   Multikonta: Mike/Jamie
  

   1 Rok na Giftedach!


Thomas od razu zgodził się pomóc bratu, gdy tylko ten poprosił go o to. Nie było dla niego problemem by pomóc mutantom, w końcu jakby nie patrzeć sam nim był, a brat wiedział, że Bractwu już pomagał. Może gdyby spytał się go za pierwszym razem jak się spotkali o to, to by się wahał, ale od kiedy ciągle się coraz bardziej poznawali i zżyli, to nie miał powodów by odmówić.
Kiedy brat zaczął mówić swoje pierwsze komplementy tylko się zaśmiał. Był to śmiech lekko gardłowy zdradzające naprawdę rozbawienie tą sytuacją. Jednak kolejne pytanie dotyczące jedzenie skwitował skinieniem głowy.
-Umiem gotować, ale często robię to jak najdzie mnie ochota, więc się nie przyzwyczajaj. - dodał ze śmiechem dalej stojąc przy garach i merdając w wielkim rondlu z potrawą.
Starszy z nich przygląda się kątem oka jak ten drugi się rozbiera. Był marzec, niezbyt ciepły miesiąc, ale powoli zaczynało wyglądać coraz cieplejsze słońce za chmur. Niestety dalej było trzeba ubierać się cieplej, a na dodatek jego brat musiał zawsze chodzić w czapce z daszkiem. Może i Olimpia nie była, aż tak monitorowana jak Seattle, ale jednak.. Wszędzie teraz było można wypatrzeć te jebane węszące psy.
Zostawił na moment jedzenie i wstawił ekspres na kawę. Postanowił zrobić mu małą czarną, w końcu przeczuwał dłuższa noc. Nie mówił przecież Liamowi, że będzie chciał z nim wypić. Podejrzewał, że przyjechał samochodem, ale jeśli trzeba udostępni mu nawet łóżko, sam mógł się przekimać na kanapie. Tak miał swoją wizję spędzenia wieczoru, ale wpierw było trzeba zjeść.
-No jak jest się hakerem, to można pożyć trochę wyżej. A tak serio. Wynajęte mieszkanie. Jak widzisz kawalerka bardziej niż jakiej wielkie. -westchnął - Około czterdziestu metrów kwadratowych, ale szukając ciebie i podróżując po świecie mieszkałem i w mniejszych klitkach, a czasem większych jak z moją przyjaciółką wspólnie mieszkaliśmy. - odparł spokojnie niosąc mu kawę
Naprawdę Thomas nie żył na jakimś wielkim poziomie. Mógłby tak żyć, dla niego nie było problemem skasować konta zwykłych ludzi i podpierdolić im pieniądze. Nie był jednak pazerny, chciał po prostu mieć kąt by się móc zatrzymać, mieć trochę pieniędzy na swoje przyjemności i na paliwo do samochodu. Nie był zachłanny i raczej nie zamierzał być.
-To mieszkanie trafiłem na jednym z ogłoszeń. Nie aż tak klaustrofobiczne, z widokiem na parking, ale niedaleko jest park, gdzie chodzę biegać i ćwiczyć. - położył przed nim parujący napój - Za chwilę podam jedzenie. - dodał z lekkim uśmiechem.
Wrócił parę metrów dalej i wyciągnął talerze, gdzie po chwili pojawiło się ładnie pachnące danie. Postawił je na blacie, gdzie były też dwa krzesła barowe. Nie był to duży blat i bezpośrednio prawie obok umywalki. To tutaj jadał, to była jego mała jadalnia. Po chwili otworzył lodówkę i wyciągnął z niego sok kartonowy z banana, który nalał do dwóch szklanek, dostawiając obok talerzy. Oczywiście doniósł też sztućce.
-Zapraszam do stołu. Zjedzmy i opowiedz mi co się nadziało ostatnio u was? Czegoś potrzebujecie? Może udałoby mi się coś załatwić. - odparł siadając na jednym z miejsc i biorąc sztućce do rąk
_________________
[Profil]
  [AB+]
 
Liam Ellsworth
Administrator



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
34 lata

height / weight:
193/88

Wysłany: 2019-06-01, 22:38   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David
  

   1 Rok na Giftedach!


Dobrze wiedzieć, by się nie przyzwyczajać do umiejętności kulinarnych swojego brata. Choć wyglądało to dość obiecująco, jakoby posiadł takie umiejętności po mamie. Liam tez umiał gotować i przyrządzać potrawy, ale dość rzadko się za to brał i był bardzo ostrożny w dobieraniu składników. Szczerze to nie lubił za bardzo eksperymentować w kuchni. O pieczeniu nawet mowy nie było.
- Dobrze wiedzieć.
Stwierdził z uśmiechem.
Nie plątał się bratu pod nogami. Zajął miejsce na kanapie i podziękował też za kawę jaką mu później przyniósł. Tym samym wysłuchał jak ten dorobił się majątku na takie mieszkanie. To prawda, że jako hakerzy mieli i mogli mieć tyle kasy ile chcieli i mieć co chcieli. Z tym też trzeba było również uważać. Dlatego może przez to jak sobie spieprzył spokojne życie morderstwem, nie może pozwolić na takie wygody co brat.
- Całkiem przyjemne i wystarczające dla jednej osoby.
Stwierdził zgodnie z prawdą. Też by takie sobie kupił w lepszym standardzie meblowym. Jednak czy luksus taki i by mu odpowiadał, skoro wychowywał się w bardzie klasycznym japońskim klimacie? Kto wie.
To wspomnienie, że go szukał, ściskało jakoś w środku. To było dość trudne do pomyślenia, że tyle lat się szukali i nie mogli na siebie trafić. A teraz, jest u niego w mieszkaniu. Na nowo się poznawali i próbują żyć jak za dzieciaków. Mimo iż są dorośli.
- Jest czego pozazdrościć. No ale na swoje miejsce zamieszkania też nie narzekam. Mam swój pokój, mamy siłownię i nawet możliwość wyjścia na świeże powietrze.
Pomimo nawet niskich ale dobrych standardów. Byleby mieć dach nad głową i przetrwać. W końcu wszyscy tam sobie pomagają i każdy coś załatwia.
Dalej już Liam siedział na kanapie czekając aż Thomas przygotuje im posiłek. Tym samym bywał chwilami w zamyśleniu, rozważając o tym co ostatnio się działo między nim a Alexem. Odkąd minęły jakieś dwa tygodnie, miał wrażenie że się nic nie zmieniło. Niby powinien się cieszyć, ale nie potrafił za bardzo. To ich zbliżenie zdawało się być dla niego jakieś ciężkie. Mógłby o tym pogadać z Alexem, ale obawiał się chyba jego reakcji. A też wiedział ile on ostatnio przeszedł.
Od rozmyślań oderwały go słowa Thomasa, informujące o podaniu już do stołu. Liam zatem wstał i zajął odpowiednie miejsce pociągając nosem, by wciągnąć pyszne zapachy potrawy przygotowanej przez brata. Rzeczywiście starszy Ellsworth potrafił świetnie gotować.
- Po ostatniej akcji mamy na razie spokój i na razie niczego nie potrzebujemy. O ile szef nie dostaniemy nowego ważnego zadania. Więc na razie zajmujemy się obserwacją i zbieraniem danych. Gdyby się coś pojawiło i będzie potrzebna Twoja pomoc, to dam znać.
Odpowiedział pierw, zanim wziął się za jedzenie. Wtedy dopiero wziął kęsa na spróbowanie i nie ukrywał po sobie tego, jakie dobre danie brat przyrządził.
- Pyszne.
Nie dość że poprawiło mu to nastrój to jeszcze bardzo dobrze smakowało.
[Profil]
  [B+]
 
Thomas Ellsworth



Son of the bitch

Blokowanie mocy

85%

Haker





name:

Thomas Kevin Ellsworth

alias:
David Rogers/BlueSun/Max Reed/Christopher Smith

age:
36

height / weight:
186/83

Wysłany: 2019-06-01, 23:29   
   Multikonta: Mike/Jamie
  

   1 Rok na Giftedach!


Sam również uważał, że to jego mieszkanie było wystarczające jak dla niego. Niewielka kuchnia, mała jadalnia, nie tak duży salon.. Łazienka też do największych nie należała i oczywiście sypialnia z biurkiem z komputerem. Tym razem kupnym stacjonarką. Laptopa swojego też miał, ale każdy wie, że stacjonarki są o wiele silniejsze niż laptopy, a póki pracował z domu, komputer taki był lepszy. Na sprawy terenowe dobry laptop spełniał również swoje powołanie.
Przysłuchiwał się temu co mają w Bractwie. Podejrzewał, że niczego im nie brakło z warunków mieszkaniowych. Te Bractwa co poznał, zawsze jakoś potrafili tak rozplanować miejsce, że każdy miał swój własny kąt.
Teraz jednak siedzieli wspólnie i zaczęli jeść. Thomas przysłuchiwał się jego słowom.
-Wiesz, że postaram się wam pomóc w miarę oczywiście możliwości jeśli będzie trzeba. - odparł z lekkim uśmiechem, po czym wziął spory kawałek jedzenia do ust - A jak tam z twoją ekipą? Coś ciekawego robiliście? -dodał jeszcze
Spoglądał na niego jak kosztował jedzenia. Był wręcz pewny, że mu zasmakuje. To nie tak, że był zadufany w sobie, po prostu zbyt dużo ludzi chwaliło to jak gotował, a potem psioczyło, że robił to zbyt rzadko. Ale w dobie miliona knajpek, po co było się przemęczać, prawda? Może i Liam mógłby mu kiedyś coś ugotować, o ile umiał. Tego póki co nie wiedział.
-Cieszę się, że smakuje. - dodał - Potem myślę, że możemy sobie wypić burbona, kupiłem cztery butelki i szczerze. - chrząknął - Potrzebuje towarzystwa do picia, a ziomki z okolicznych pubów ostatnio mnie nie satysfakcjonują. - westchnął - Dlatego czy ci się to podoba czy nie dziś pijesz ze mną. - dodał z niezwykłą szczerością - I nawet nie próbuj się wymigać, trzeba w końcu opić należycie nasze spotkanie a nie samymi kawkami i herbatkami. - popatrzył na niego wymownie
Nie mógł jednak wiedzieć, że Liam miał problemy z alkoholem i to większe niż mógł sobie wyobrazić. Nie rozmawiali na ten temat, dlatego jak normalni faceci chciał po prostu wypić ze swoim bratem.
_________________
[Profil]
  [AB+]
 
Liam Ellsworth
Administrator



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
34 lata

height / weight:
193/88

Wysłany: 2019-06-02, 01:29   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David
  

   1 Rok na Giftedach!


Jeżeli ma się odpowiedzialnego przywódcę, który dba o dobra swoich członków, nie było co narzekać. Odpowiedni podział według zawodu i umiejętności pozwala także każdemu się wykazać i pozwolić na tak zwaną "zapłatę" za swój pobyt, pomagając w przetrwaniu w ukryciu. Co szczerze mówiąc, nie jest łatwe.
- Tak wiem. I doceniam to. Ale tym samym nie chcę Cię wciągać w nasze sprawy. Masz swoje życie i sprawy.
Stwierdził zgodnie z prawdą, bo przecież Thomas nie musiał im pomagać. A Liam nie chciał go wciągać w ich problemy.

Na pytanie o ekipę, Liam chwilę zastanowił się czy coś robili ciekawego ostatnio. Jedynie była tylko praca, on miał jeszcze trenowanie swojej tak zwanej uczennicy, no i Alex. Tutaj na tę myśl to już westchnął.
- Prawdę mówiąc, nic ciekawego za bardzo nie robiliśmy, co bym Ci opowiedział.
Przyznał, biorąc do ust kolejny kęs dobrego posiłku. Nie miał się przyzwyczajać, ale jak jeszcze raz brat coś dla niego przyrządzi to zacznie zamawiać jedzenie od niego do bractwa. Bardziej na wynos. Nie to, żeby Tom robił za konkurencję Marianowi, ale może jednak na to wychodzi?
Na wspomnienie o alkoholu aż żołądek mu ścisnęło. Spojrzał na brata, z ledwością przełykając wzięty kolejny kęs. Nie powinien pić. Obiecał to Alexowi i Imari. Miał też dziwne przeczucie że o jego problemie wie nawet przywódca bractwa. To nie będzie nic dobrego, jeżeli pozwoli sobie na jednego z bratem. No ale to będzie tylko jeden. Tylko jeden.
- Nie przyjmujesz odmowy?
Dopytał, jakby obawiał się zaraz właśnie zaprotestować. No ale to był brat. Przecież jak już wcześniej sobie założył, jednego może wypić. Dla niego. Przecież panuje już nad tym nałogiem.
[Profil]
  [B+]
 
Thomas Ellsworth



Son of the bitch

Blokowanie mocy

85%

Haker





name:

Thomas Kevin Ellsworth

alias:
David Rogers/BlueSun/Max Reed/Christopher Smith

age:
36

height / weight:
186/83

Wysłany: 2019-06-02, 18:20   
   Multikonta: Mike/Jamie
  

   1 Rok na Giftedach!


Thomas roześmiał się na jego słowa, bo szczerze powiedziawszy były bardzo mylne.
-Prawie połowa mojego życia opierała się tylko na znalezieniu ciebie, więc przestań mi pierdolić o tym, że mam własne sprawy. Moją największa sprawą jesteś i byłeś zawsze ty. Zrezygnowałem z normalnego życia by tylko odnaleźć mojego małego słodkiego i zahukanego braciszka. - roześmiał się ponownie
Starszy z braci tak naprawdę musiał przekalkulować swoje życie na nowo. Wszystko dotąd opierało się tylko i wyłącznie na znalezieniu Liama. Nie przewidział tego co będzie chciał robić jak go znajdzie. Czy będzie potrafił odnaleźć się w tej sytuacji. Póki co był szczęśliwy, że miał brata. Był szczęśliwy, że się powoli zaczęli do siebie zbliżać. Nie był szczęśliwy jednak z faktu, że jego przyjaciółka go zostawiła. Przez to nie miał z kim pogadać o tym co będą robić w życiu. Tak naprawdę Karen była mu droga niczym siostra. W życiu nie pomyślałby by nie mogło jej zabraknąć. Może dlatego powoli rozwalał się w środku swojego umysłu na kawałeczki. Prawdopodobnie wyobraził sobie obraz kawałka szczęśliwej rodziny z nią i swoim bratem i jej rodzeństwem jak go znajdą.. A może i swoją córkę jak kiedyś znajdzie… A tu jednak znów zaczęło się coś sypać…
-Czyli nie szykujecie ataku na rząd, ani by odbić mutantów z tej smutnej ich dzielnicy? - zapytał mimochodem.
Szczerze po tej ostatniej pomocy myślał, że coś mogliby zacząć działać. Chociaż zdawał sobie sprawę jak działa Bractwo. Może oficjalnie nigdy w nim nie był, jednak przebywał bardzo długo w otoczeniu różnych jej odłamów. Wszystko tak naprawdę zależało od lidera i tego jak nim kierował.
-Nie przyjmuje. -dodał z uśmiechem - Dziś się najebiemy i sobie porozmawiamy. Przynajmniej trochę większe wygody niż ta twoja kamienica. - zaśmiał się - Zatem mój mały braciszku, pałaszuj.
Po tej wymianie zdań skupił się bardziej na zjedzeniu potrawy z własnego talerza. Miał nadzieję, że Liam miał czas i to na tyle by wrócić jutro do bractwa, a jak nie to trudno, prawda? Podejrzewał, że już wszyscy jego przyjaciele wiedzieli, że wymykał się na spotkania z nim, więc powinni być spokojni o to.
_________________
[Profil]
  [AB+]
 
Liam Ellsworth
Administrator



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
34 lata

height / weight:
193/88

Wysłany: 2019-06-03, 00:45   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David
  

   1 Rok na Giftedach!


Z jednej strony to było dziwne uczucie, że aż Liamowi się zrobiło trochę głupio. Przecież to była prawda. Przez dwadzieścia lat, bądź raczej mniej, szukali się wzajemnie. I mimo iż Liam starał się jakoś mieć jakieś normalne życie i kochanka, nie udało się. A też szukał wciąż swojego brata.
Z drugiej strony, uczucie wspominania ciągle o sobie przez Thomasa, było bardzo przyjemne i miłe, że o niego się martwił i pragnął odnaleźć. Oznaczało to, że był nadal dla niego ważny. Na pierwszym ich spotkaniu po tylu latach nie było tego widać, jako że nie wiedzieli o sobie zbyt wiele i czyją stronę trzymali. Jak jednak widać, zaufali sobie na tyle, że Thomas zaprosił go do siebie. I zdecydowanie to miejsce było lepsze niż zakurzone stare mieszkanie jego opiekuna w dzielnicy chińskiej.
Zatem na odpowiedź brata się jedynie uśmiechnął, ale nie patrzył mu już w oczy, jakby stwierdzał że jego brat zaczyna już przesadzać z tym wspominaniem, jak bardzo go szukał. Zaczynało to się robić zabawne z tej strony. Niby próbował zachować powagę, to jednak się nie udało. Uśmiech na twarzy Liama się poszerzył, jak brat skończył opowiadać z rozweseleniem.
- Nie... Póki co, nasz przywódca nie zapowiadał niczego takiego. Nie chce nikogo narażać na tak duże ryzyko z tym atakiem. Nie wiem jak to będzie.
Temat ten był już poważniejszy, więc odpowiadając Liam nie uśmiechał się już. W przeciwieństwie do Thomasa, Liam wolałby się nie wychylać, kiedy jest poszukiwany i być może takie siedzenie w ukryciu jest dla niego korzystniejsze i bezpieczniejsze. Jednakże biorąc pod uwagę ostatnie zdarzenia z atakami na jego organizację, nie zaniedbywał swoich umiejętności i ciała, więc codziennie trenował.
Wizja najebania się przyspieszyła Liamowi bicie serca. Normalnie do tego stopnia, że odechciało mu się jeść. Tak nagle stracił apetyt. Posłał bratu uśmiech i pokręcił głową, nie okazując tego po sobie, jak zaczął się stresować tym wspólnym piciem, że ciężko szło mu normalne jedzenie posiłku. Powinien mu powiedzieć o swoim problemie, ale jakoś tak nie potrafił. Bo nie chciał go tym zadręczać, nie chciał go smucić. Spróbuje tę jedną butelkę tylko wypić i więcej nie przyjmować. Przecież Thomas może sobie z nim nie poradzić, kiedy tej straci kontrolę nad swoją mocą.
Dłubał w talerzu, jadł wolniej, jakby go coś dręczyło pomimo starania się nie okazywać niczego po sobie. Zjadł tyle ile był wstanie zmieścić jego żołądek. Jakąś połowę porcji.
[Profil]
  [B+]
 
Thomas Ellsworth



Son of the bitch

Blokowanie mocy

85%

Haker





name:

Thomas Kevin Ellsworth

alias:
David Rogers/BlueSun/Max Reed/Christopher Smith

age:
36

height / weight:
186/83

Wysłany: 2019-06-04, 22:23   
   Multikonta: Mike/Jamie
  

   1 Rok na Giftedach!


Czyli po prostu myszki siedziały w swojej norce. Tak sobie mógł pomyśleć póki co Thomas, jednak nie kontynuował dalej tego tematu, widząc jak powaga zaczęła lekko wtrącać się do ich rozmowy. Wolał skupić się na jedzeniu posiłku i na rozmowie, gdyby ona jednak była. Może i jego chwilowe zadumanie nie wzbudziłoby w nim jakiejś reakcji, ale to jak dłubał w talerzu już tak. W życiu nie wpadłoby mu do głowy, że mogłoby chodzić o picie, bardziej pomyślał, że chyba trochę przesadził z curry, a może to trochę chilli, które dał dla podkręcenia smaku, wywołało taką reakcję na jego twarzy.
-Nie musisz się zmuszać, jeśli jednak jest za ostre. - dodał z lekkim uśmiechem, po chwili klepiąc go po ramieniu - Naprawdę się nie obrażę jak nie zjesz wszystkiego.
Sam odłożył swoje sztućce, kończąc posiłek i pokazując cały pusty talerz. Teraz jednak sięgnął dłonią po sok i upił z niego łyk, czując jak smak banana roznosi mu się po kubkach smakowych. Pyszności.
Po chwili wstał z miejsca i zabrał swój talerz by przepłukać go i wstawić do zmywarki. Przeciągnął się leniwie i zniknął za drzwiami sypialni, by po chwili przyjść z pierwszą butelką burbonu, którą położył na stoliku do kawy. Podszedł do kuchni i wziął z niego szklanki z grubym dnem, by po chwili postawić je obok butelki.
-Chcesz wiadomości pooglądać, czy jakiś film? - odparł w stronę brata
Szczerze pewnie rozluźni się dopiero po paru szklaneczkach, wtedy może i coś uchyli rąbka ze swojej historii...
_________________
[Profil]
  [AB+]
 
Liam Ellsworth
Administrator



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
34 lata

height / weight:
193/88

Wysłany: 2019-06-05, 18:19   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David
  

   1 Rok na Giftedach!


Wytrącony z zamyśleń Liam, spojrzał na Thomasa orientując się jakby zapomniał o jedzeniu. Ze smakiem nie było problemu, bardzo mu smakowało, istniał inny problem, o którym powinien z nim porozmawiać.
- Nie nie. Jest bardzo dobrze przyprawione, bardzo mi smakuje, tylko...
Westchnął.
- Po prostu dręczy mnie pewna sprawa...
Nie chciał bratu robić przykrości. Ugotował dla niego bardzo dobry posiłek i zamierzał go zjeść. Jeżeli nie teraz, to na pewno później. Nie pozwoli by to się zmarnowało. Bo szkoda, tak pysznie przyrządzone.
Mimo to, wcinał spokojnie swoją porcję, kiedy Thomas kręcił się między salonem a częścią kuchenną. Przygotowując dla nich poobiadowy deser. A widząc po chwili butelkę, chyba żołądek mu staną a serce mocniej zabiło. Odwrócił wzrok na talerz, gdzie powoli kończył jeść.
- Wolę film. Bardziej relaksuje niż wiadomości. A te mam nacodzień, taka praca.
Jako informatyk, musiał być na bieżąco z informacjami w sieci i to politycznymi, by wiedzieć jak daleko może posunąć się rząd w ich, a właściwie w jego sprawie. Sprawie mutantów.
Skoro już mieli ten kącik przygotowany, Liam po zjedzeniu obiadu odstawił talerz do zlewu, by go przepłukać a potem do zmywarki. Wziął szklankę z sokiem i dołączył do brata. Zaczną od filmu? Może najlepiej by było. Tylko właśnie, alkohol.
- Tylko wiesz, że ja prowadzę.
Rzucił od tak, patrząc na butelkę a potem na brata. Nawet przez myśl mu nie przeszło, że miałby zostać na noc.
[Profil]
  [B+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6