Poprzedni temat «» Następny temat
Alexis Ketman
Autor Wiadomość
Alexis Ketman



.

.





name:
Alexis Ketman

age:
28

Wysłany: 2018-12-18, 15:21   Alexis Ketman
   Multikonta: Melanie Murray


Alexis Ketman
Urodzona 30 września 1990 roku w Kansas City, mieszka w D.O.M w Seattle od końca grudnia 2018. Nie należy do żadnej frakcji, pracuje jako krawcowa. Wizerunku użycza Willa Holland.
historia
Nie każdego życie rozpieszcza, a ja mam pod górkę od początku. Wiecznie nieobecni duchem rodzice, smród i rozpacz w domu, nawet nie tęskniłam, gdy opieka społeczna przeniosła mnie do sierocińca. Tam, mimo znacznej konkurencji, mogłam być kimś. Zostałam więc starszą siostrą, małą opiekunką. Po prostu przytuliłam Maysilee, a potem samo się wszystko potoczyło.
Wypadek, żałoba, ukończenie szkoły przez May...
Oczywiście, że rzuciłam wszystko, co przez cztery lata samodzielności uzbierałam, by wraz z Tobiasem i siostrą ruszyć w szaleńczą podróż po stanach. Wynajmowany pokój czy praca w pralni nie były warte nawet ułamka przywiązania do tej namiastki rodziny. Dawaliśmy sobie radę doskonale przez ten okres, byliśmy niemal jak Robin Hood. Prawdziwie wolni, poznający innych takich jak my. Robiłam dużo, rozwijałam kontakty, miałam mnóstwo znajomych...

Gdy świat się dowiedział o mutantach, rzuciłam pomysłem ucieczki za granicę, do Kanady. Każdy kraj wydawał się lepszy do życia, niż zrażone do nas Stany. Dotarliśmy do Bostonu, gdzie miałam się spotkać z swoim internetowym kontaktem. Poszłam sama, a z początku rozmowa szła dobrze... dopóki nie zostałam wystawiona. Wyrwałam się z obławy, w panice zeskakując z nadbrzeża. Przez kilka godzin w przerażeniu tkwiłam przytulona do podpory pomostu, walcząc o życie. Woda towarzyszy mi od tamtej pory już zawsze.
Myślałam, że oprawcy nie będą przeszukiwać nabrzeżnych magazynów, że siostra z Tobim uciekną, gdy nie wrócę na drugi dzień. Skryłam się w przytułku dla bezdomnych, starając się zapanować nad złapaną chorobą, nerwami i rozbudzoną mocą. Gy parę dni później wyruszyłam na poszukiwania towarzyszy, znalazłam już tylko May.
Znalazłam spokój, nadzieję i miłość...
Spotkanie Thesusa Verhoevena było dla mnie niczym grom z jasnego nieba. Nagle to, że od czasu tragedii w Bostonie miałam wszystko na głowie, straciło znaczenie. Po prostu w tym mężczyźnie było coś, co wzbudziło zaufanie. Coś, czego nie czułam od dawna, niczym ruchoma ostoja bezpieczeństwa. Niedługo zajęło, nim zrozumiałam, że to miłość, której tak bardzo brakowało mi przez tyle lat. Wszystko nagle zaczęło się układać.

Nie spodziewałam się problemów z przejściem na drugą stronę rzeki, wyglądaliśmy w końcu jak grupa turystów, co przyszła obejrzeć tamę w ramach spaceru. Widziałam co prawda parę ochroniarzy, ale nawet nie przypuszczałam, że będą przez nich problemy. Całą trójką podziwialiśmy widok z wiekowej zapory, oglądając przelewającą się leniwie wodę.
Wtedy wszystko się zmieniło.
Odeszłam kawałek od reszty, może rzeczywiście za bardzo wychylałam się za barierkę, ale widok wody mnie hipnotyzował. Poczułam nagle mocny uchwyt, gdy ochroniarz mnie chwycił i odciągając od poręczy. Nie pamiętam, co mówił, ale go odepchnęłam. Może to moc sprawiła, że sam wypadł, obijając się jeszcze po drodze o zarośnięte kamienie. Tylko wzrokiem nakazałam May i Theo uciekać.
Musiałam ich ochronić, a za ten... wypadek zaraz by nam wszystkim na karku usiadł D.O.G.S. Biegiem ruszyłam do barierek po drugiej stronie tamy, ignorując krzyki ludzi. Bez wahania skoczyłam do wody, tak bardzo dla mnie strasznej.
Przerażenie sytuacją zrobiło resztę. Stara zapora nie mogła wytrzymać naporu wody, którą w panice od siebie odsuwałam, jednocześnie ciągnięta prądem do wodospadu. Równie dobrze można by pod tamą ustawić bombę. Zresztą w gazetach opisano to jako zawalenie źle zakonserwowanej konstrukcji, monitoring musiał zawieść i prawdę pogrzebała woda.

Ocknęłam się w polowym punkcie pomocy, gdzie zbierano rannych po katastrofie. Woda zalała jakieś niewielkie miasteczko poniżej tamy, zaskakując wszystkich. Tam zresztą mnie po wszystkim znaleziono, by z resztą ofiar przenieść w bezpieczne miejsce. Oprócz ogromnej ilości siniaków czy potłuczeń, podejrzewano u mnie też wstrząs mózgu. Zmyłam się, gdy tylko na moment się ode mnie odwrócono. Pożyczyłam kurtkę jakiegoś wolontariusza i tyle mnie widziano.
Następne miesiące włóczyłam się po stanach w szemranym towarzystwie, próbując dojść do siebie. Wspomnienia sprzed tamtego wypadku zdają się tak odległe, jakby były cudze. Nie było szans, bym odnalazła swoich towarzyszy... jeśli wciąż żyli. Straciłam siostrę i miłość, został mi tylko żal. Żal, że ktoś całą nagonkę na mutantów w ogóle spowodował.
Przyzwyczaiłam się, że czasem pojawiały się w mojej pamięci luki, a głowa potrafiła boleć na najróżniejsze sposoby. Mimo to, zdziwiłam się mocno, gdy nowy rok przywitał mnie w DOMu w Seattle. W swoim mieszkaniu znalazłam nie tylko przydzielone manele, ale też swoje dokumenty z prawdziwymi danymi. Pierwszy raz od lat znowu byłam Alexis Ketman.

charakter
Chodzący ocean współczucia i wsparcia, którym dzieli się niemal na każdym kroku. To ten typ osób, które chodzą trzymając wysoko tabliczkę z napisem "free hugs". Cieszy się całą sobą, pomaga całą sobą i płacze całą sobą. Smutek stara się zachować na samotne chwile z ciepłą herbatą oraz kocem. Czasem też z kimś wyjątkowo bliskim.
Nie boi się podejmować ciężkich decyzji czy pożyczyć potrzebną rzecz na wieczne nieoddanie, jeśli wymaga tego jej sytuacja. Potrafi sobie wytłumaczyć każdy swój czyn, z niezachwianą moralnością brnąc przez życie, nawet się nie oglądając. Przecież wszystko robi dla dobra siebie i rodziny, nie szkodząc przy tym nikomu, prawda?
Ona w to wierzy z całych sił.
opis mocy
Hydromorfizm - przemiana w wodę
  • Poziom 1 (0-30%) - Czuję się jak jakaś meduza. Co prawda mogę się przemieszczać, gdy zamienię się w wodę, ale jestem ograniczona tylko do objętości zbiornika, a na nic poza ciałem przemiana nie działa. Mogę przynajmniej ubrania przytrzymać wewnątrz swojej tymczasowej postaci, jeśli nic ich nie obciąża. Poza tym często niekontrolowanie zmieniam postać na półpłynną, gdy mam bezpośredni kontakt z wodą.
    Czas korzystania na czas odpoczynku (w postach): 3/6
  • Poziom 2 (31-60%) - Mogę sobie śpiewać "jestem kawałkiem kałuży". Potrafię już zmusić ubrania do przemiany razem ze mną i oddziaływać na wodę w moim zasięgu. Nawet mogę się przelać z miejsca na miejsce jako mała fala, choć im więcej wody tym łatwiej. Rzadziej zdarzają mi się niekontrolowane przemiany, lecz chronicznie cierpię na jakieś niedobory lub nadmiary mikroelementów, które wchłaniam lub tracę przy przemianach. Brudna woda zdecydowanie nie polepsza mojego zdrowia.
    Czas korzystania na czas odpoczynku (w postach): 4/5
  • Poziom 3 (61-90%) - Jestem wodą, pod wpływem której się zmienię. Mogę ją poruszać do kilku metrów wokół siebie, jeśli zachowuje ciągłość. Zabieranie ze sobą drobnych przedmiotów nie jest już problemem, choć ich stan może być potem niezbyt dobry. Niemal nie przytrafiają mi się przypadkowe przemiany, jednak do problemów ze zdrowiem doszły rany. Nie jestem już w wodnym stanie taka "zbita" i mogę mieć braki w ciele, jeśli powrót do naturalnej postaci zostanie zakłócony
    Czas korzystania na czas odpoczynku (w postach): 5/4
  • Poziom 4 (91-100%) - Jestem meduzą niemal dosłownie. Nie utopię się w wodzie w swojej naturalnej postaci, choć wyjście z niej z zalanymi płucami oczywiście kończy się jej bolesnym wykasływaniem. Po przemianie zanieczyszczenia z cieczy wchłaniam jak gąbka, więc bardzo łatwo, bym się czymś podtrułam.
    Czas korzystania na czas odpoczynku (w postach): 5/4

ciekawostki
  • Cierpi na powikłania po wstrząsie mózgu, w tym zaburzenia pamięci
  • Nie utonie od razu po wpadnięciu do wody, ale do pływania jej daleko
  • Potrafi posłużyć się pistoletem, choć trafi bardziej przez przypadek niż przez umiejętności
  • Lubi szyć i piec babeczki
  • Na parkiecie się jej nie zobaczy, nie chce zapewnić mu traumy swoimi umiejętnościami


  
[Profil]
 
 
Alexis Ketman



.

.





name:
Alexis Ketman

age:
28

Wysłany: 2019-01-10, 00:57   
   Multikonta: Melanie Murray


Podbijam do klepania ^^
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 5