Poprzedni temat «» Następny temat
Wichita Schopenhauer | Marlene Jensen
Autor Wiadomość
Wichita Schopenhauer



How long am I gonna stand with my head stuck under the sand?

Telepatia

Stażystka





name:
Marlene Jensen

alias:
Wichita Schopenhauer

age:
22 Lata

height / weight:
183 / 65

Wysłany: 2018-11-29, 21:01   Wichita Schopenhauer | Marlene Jensen

Marlene Jensen
urodzona w Kansas City 6-12-1996 roku, mieszka w Seattle od 5 miesięcy, przynależy do DOGS, piastuje stanowisko stażystki w laboratorium badawczym, wizerunku użycza Adelaide Kane
historia
Co może pójść źle, gdy masz wspaniałą rodzinę i dobre warunki do rozwoju?
Twoi rodzice są młodzi, ale odpowiedzialni. Jesteś ich drugim, bardzo wyczekanym dzieckiem. Nie myślą o karierach, na pierwszym miejscu mają dom i dzieci. Od maleńkości jesteś rozpieszczana, ale nie możesz powiedzieć, że pozwalają ci na bycie rozpuszczoną. W twoim domu stoi kilka regałów tylko na książki o nowoczesnym wychowaniu. Razem z bratem macie dostęp do wszystkiego czego możecie potrzebować.
Chcesz tańczyć balet? Czy chcesz jeździć konno? Masz ochotę na zamianę francuskiego na hiszpański potem na włoski, potem znowu na francuski z dodatkowym japońskim? Kurs szydełkowania zamieniasz na akrobatykę?
Możesz szukać siebie. Twój największy problem jest w tym, że rodzice ci nie doradzą. Za każdym razem powtarzają: "nie chcemy podejmować decyzji za ciebie"; "to twoje życie"; "naucz się wybierać."
Czy to brzmi idealnie?
Nie możesz powiedzieć, że może być lepiej. Dogadujesz się z całą rodziną i masz wielu przyjaciół. Jesteś skłonna do tolerowania ludzi, których nie lubisz, żeby tak zostało. Myślisz, że zawsze będzie malinowo. Nie przechodzisz szalonego okresu buntu. Nie masz podstaw. Żyjesz przez kilkanaście lat, które możesz nazwać sielskimi. Nawet najgorsze problemy nie są twoje własne. Przeżywasz je, jakby były.
Nastaje kres wspaniałej rzeczywistości. Nie byłabyś sobą, gdybyś nie dramatyzowała. Nie lubisz atencji, jaką dostaje twoja rodzina. Obawiasz się o brata. Zaczynasz myśleć, że rodzice was nie rozumieją. Niestety. Pomimo to nie domyślasz się o tym co nadchodzi. Pewnego dnia wracasz ze szkoły i dowiadujesz się, że twojego rodzeństwa nie ma. Wyparowało.
Dzień, drugi, trzeci, czwarty, piąty, szósty.
Rodzice zachodzą w głowę. Wychodzisz z siebie. Jest policja, wydział FBI (Dlaczego? Nie rozumiesz.) Potem macie prywatnego detektywa. Tak mija miesiąc. Potem mijają dwa miesiące. W międzyczasie dowiadujesz się prawdy, ale nie mówisz tego. Twoi rodzice nie muszą wiedzieć. Zaczynasz to rozumieć. Znowu jest lepiej a więc snujesz plany. Chcesz dołączyć do drużyny.
Kupujesz bilet. Wydajesz całe oszczędności. Kłócisz się z rodzicami. Potem zostawiasz rodzinę, bo nie mogą poznać twoich sekretów. Po roku rozłąki z bratem wsiadasz na pokład samolotu. Chcesz spotkać się z nim i jego grupą. Docierasz na miejsce. Pustka.
Czekasz dzień, drugi, trzeci, czwarty, piąty. Znajdujesz pracę. Czekasz miesiąc. Drugi. Po trzech miesiącach rozumiesz, że zostałaś wystawiona.
Nie wyjeżdżasz z miasta, bo poznałaś pewnego człowieka. Trzeba iść dalej. Co z tego, że jest dużo starszy? Wiążecie się ze sobą. Ty tak myślisz. Ale kiedy mówisz mu, że zaliczyliście wpadkę... on znika kilka dni po tym. Zostawia cię samą. Nie masz nawet dwudziestu lat i pracujesz w okropnej pracy.
Przeżywasz bardzo trudny poród. Prawie umierasz. W dodatku nie wiesz, że to początek zostania tą samą "zarazą", przed którą ostrzegali cię rodzice. Nie spodziewasz się tego. Pierwsze dni są strasznie trudne. Nie tylko przez to co widzisz i czujesz. Masz wrażenie, że doświadczasz czegoś okropnego. Nie rozumiesz tego co się dzieje. Wreszcie wracasz wracacie do domu, ale wiesz, że nie chcecie tu zostać. Uciekniesz stąd gdy tylko będziesz mogła.
Po roku dzięki znajomościom otrzymujesz posadę w Seattle. Kończysz wieczorowe kursy. Godzisz to z opieką nad synem. Wychodzisz na prostą. Ukrywasz to, że jest z tobą coś nie tak. Pracujesz w laboratorium. Możesz podrzucać fałszywe próbki.
Kiedy myślisz, że będzie lepiej pojawia się kolejna wojna. Większa od tej prowadzonej przez Stany. Europa udaje mesjasza, którym nigdy nie będzie. Pojawia się więcej starć, walk i rannych. Przynajmniej masz dodatkową pracę. Getto samo się nie przebada.
charakter
Czy pamiętasz swoją pierwszą samodzielną jazdę na rowerku? Był tyci, różowy, miał dwa dodatkowe kółeczka a rodzice mówili, że nigdy przenigdy nie wyrżniesz gleby. Zaufałeś im. Byli doświadczeni i dorośli! Co mogło pójść źle? Doświadczyłeś pocałunku chodnika. Po raz pierwszy, drugi, czwarty, ósmy i dziesiąty. Po czternastym nawet nie chciało ci się liczyć. Miałeś obtarte ręce, nadgarstki, łokcie, brodę. Cholera! Miałeś obtarte prawe i lewe ucho a poza tym strasznie kręciło Ci się w głowie. Wszystko było bolesne i pozamazywane.
Poczekaj. Daj mi sekundę. Daj ją sobie. Czyżbyś spadł z karuzeli a nie z rowerka? Może coś ci się pomyliło? Masz wstrząs mózgu? Nie lubisz tego stanu? Chcesz do mamy i taty mimo, że obiecywali, że rowerek Cię nie zawiedzie? Co pomyślisz, jeśli usłyszysz, że ich życie polega na spadaniu z większego roweru? Ciągle, ciągle, ciągle i ciągle? Już nigdy nie staniesz na nogi. Pogódź się z tym. Rowerek to Twój przyjaciel. Nie wierzysz w to? To zacznij, bo możesz albo ryczeć jak mała dziewczynka albo uśmiechać się do niego. Szeroko i wesolutko, bo wyznam Ci sekret. Uśmiechaj się jak najszerzej i z nadzieją, że te wysychające łzy pordzawią mu łańcuch. Wtedy będziesz ocalony.
Współpracuj, nie sprawiaj problemów, rób to czego oczekuje. Twoja złość nie musi być widoczna, żeby działała. Oto Twój najcenniejszy sekret. Strzeż go.
opis mocy
Nie czytasz w myślach. To brzmi, jakbyś był zbokiem. Bez przesadyzmów! Widzisz? Nie ma tutaj miejsca na sadyzm, którym jest wchodzenie z butami w głowę! Twoja moc to wizualizacja dyskrecji. Tak! Jesteś jak pierdzielony mnich!

Twoja telepatia ma cztery poziomy. Użycie postów to 5 postów mocy na 2 posty odpoczynku. Zawsze.

0 - 25%

Na początku przypadkiem nawiązujesz komunikację. Głównie wtedy, kiedy ktoś zawzięcie myśli o twoim okrąglutkim lewym półdupku tobie. No cóż. O tobie albo o kimś kto nazywa się jak ty. Skupiasz uwagę na tym natłoku myśli. Czasami przypadkowo wysyłasz odpowiedź. Widzisz jego reakcję, ale to nie zabawne. Boisz się. Nie mówisz o tym. Nawet wtedy, kiedy masz tarapaty. Nie wiesz z kim wymienisz myśli. Orientujesz się, że to ktoś, kto jest nie dalej niż 30 metrów od ciebie. To tyle.

Bolą cię struny głosowe. Dlaczego skoro nie są w użyciu? Masz migrenę. Boisz się o prywatność. Czujesz się jak psychol. Brzmisz jak psychol. Nie wiesz czy to, co myślisz to twoje myśli. Wpadasz w panikę. Często.

26% - 50%

Uczysz się rozmawiać z jedną osobą na raz. Potrafisz utrzymać połączenie nawet na daleką odległość. Zrywasz je, jeśli musisz nawiązać inne. Wtedy zabawa zaczyna się od początku. Do nawiązania połączenia potrzebujesz mieć tego kogoś w zasięgu 50 metrów od ciebie. Potem to bez znaczenia. Łatwiej skupiasz się na tym kimś. Reszta osób to brzęczenie w tle. Niedostrojona antena TV.

Twoje gardło ma ciągły stan zapalny. Często chorujesz na choroby dróg oddechowych. Dawno pożegnałeś się z brakiem bólu głowy. Głosy to nie przejaw choroby psychicznej. Naprawdę. Włosy wypadają ci garściami. Masz bardzo płytki oddech. Często miewasz duszności.

51% - 99%

Uświadamiasz sobie, że nie musisz zrywać połączenia, żeby nawiązać drugie. Jeszcze czego! W najlepszym razie w twojej głowie możesz zorganizować telepatyczną konferencję z dwiema osobami na raz. Ty je słyszysz a one słyszą ciebie i siebie nawzajem. Warunkiem jest to, że muszą się znać. Podczas pierwszego nawiązania połączenia muszą być w obrębie do 50 metrów od ciebie i od siebie. Dobrowolnie nawiązujesz i zrywasz połączenia. Stopniowo zwiększasz możliwość nawiązywania więzi:

50% - jedna osoba

60% - trzy osoby

70% - pięć osób

80% - siedem osób

90% - dziewięć osób

Powoli uświadamiasz sobie, że masz guza mózgu. On nie istnieje. To jest coś innego. Twoja moc działa jak guz w mózgu. Tak ją widzisz. Pod koniec masz kilka włosów na krzyż. Wcześniej wypadają jak liście z drzew. Mówisz bardzo cicho, bo bardzo boli. Gardło krwawi od wewnątrz. Porażenie przysenne. Nie lubisz tego.

100%

Robisz wielkie i wspaniałe połączenie. Twoja sieć telepatyczna wygląda jak u pająka. Możesz robić za wielką antenę w samym środku. Jesteś przekaźnikiem między konkretnymi ludźmi.

100% - więź z dziesięcioma osobami

A potem umierasz. Twój mózg nie przeżywa. Zmiany zachodzą za daleko. It's a cruel, cruel world.

ciekawostki
- Właśnie zrezygnowałeś z kontaktów z rodziną. Brawo. Jesteś taki samodzielny. Kim zostaniesz? Może miastem w stanie Kansas i krewnym niemieckiego filozofa?
- Na pewno słuchasz czegoś poważnego. Twój ulubiony zespół to Coldplay? Bez jaj.
- Nosisz się na czarno. Czarny to kolor śmierci. Pracujesz dla tych, którzy zabijają mutantów. You're the winner.
- Twój syn ma cztery lata i nazywa się Arthur. TAK.
- Tak naprawdę jesteś pogodny. Jak słoneczko. Nie kłamiesz. Serio. Jesteś miły.
- Zawsze chciałeś być kimś wielkim, więc masz 183 centymetry wzrostu.
- Lubisz nosić szpilki.
- Tak samo jak kapelusze.
- Uważasz, że czapka z daszkiem i okulary przeciw słońcu czynią z ciebie dobrego cywila.
- Filmy pokazują, że tak.
- Masz alergię na orzechy. Orzechy są wszędzie. Umrzesz.
- "Może zawierać śladowe ilości orzechów" to twoje motto życiowe.


[align=center]
  
[Profil]
 
 
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2018-12-05, 22:04   

Karta zaakceptowana!
Poziom opanowania Twojej mocy to: 39%
Praca tuż pod samym okiem prawdopodobnie największego wroga mutantów jest niewątpliwie wyjątkowo wymagająca, jednak Wichita zdaje się tym nie przejmować. Miejmy nadzieję, że nie okaże się to zdradliwe.
Uważaj na siebie i rób to, co właściwe. A teraz leć na fabułę!
Twoja grupa krwi to: AB Rh-
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 6