Poprzedni temat «» Następny temat
Pokój #9
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2018-10-07, 18:49   Pokój #9

Nieduże, ciasne i stosunkowo ciemne pomieszczenie o szarych, chropowatych i gołych ścianach, od których - tak samo jak od betonowej, nieprzykrytej niczym podłogi - bije chłodem. Na próżno szukać tu jakichkolwiek wygód czy nawet niedużych ozdób, jakie mogłyby chociaż trochę ożywić pokój, ułatwiając aklimatyzację w tym miejscu.
Do wnętrza wstawiono wyłącznie dwa jednoosobowe łóżka o ramach z metalu - przy prawej i przy lewej ścianie - dwie szafki nocne i jedną metalową szafę, którą przedzielono na dwie połowy. Klitka nie ma ani jednego okna, oświetla ją wyłącznie jarzeniówka pamiętająca prawdopodobnie jeszcze czasy świetności tego budynku.
W założeniu, co niewątpliwie widać po wyposażeniu, pokój miał być dwuosobowy, jednakże ostatnie wydarzenia sprawiły, iż liczebność Bractwa znacznie się zmniejszyła. To zaś sprawia, że praktycznie każda osoba może pochwalić się własną komórką pod schodami.
[Profil]
 
 
Magnus Vulcano



Przynajmniej w drodze do piekła możemy się dobrze bawić

Skrzydła

72%

Brak





name:

Magnus Vulcano

alias:
Freedom

age:
24

height / weight:
185 /72

Wysłany: 2018-12-09, 15:43   
   Multikonta: Lucas
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Nienawidziłem stanu w którym się znalazłem leżąc na łóżku w pokoju który zająłem. Jęknąłem słabo z bólu kiedy moim ciałem wstrząsnęły drgawki które znikały i pojawiały się co chwilę oraz wyplułem nadmiar flegmy z ust która to przybrała czerwony odcień. A to i jeszcze parę nieprzyjemnych rzeczy wywołała głupia grypa. No może nie taka głupia bo atakowała mutantów i niestety nie byłem na nią odporny co by wiele ułatwiło. Moje ostatnie trzeźwe myśli zostały przerwane przez kolejną porcję drgawek oraz metaliczny posmak mojej własnej krwi w ustach. Krzyk uwiązł w moim zmęczonym gardle kiedy to moje skrzydła z nieznanych mi powodów wyrwały się z ciała. Na plecach poczułem ciecz którą mogła być jedynie moja krew. Nie wiedziałem już jak długo tak pociągnę jeśli będę dalej trafił krew zwłaszcza że już teraz czułem jakbym umierał. Otworzyłem dotychczas zamknięte oczy i sapnąłem kiedy to okazało się że mój wzrok został uszkodzony przez chorobę. Nerwowo obracałem głową na boki leżąc na swoim łóżku chcąc sprawdzić czy nie ma tam kogoś lub czegoś co chciałoby mnie zranić lub dobić. Instynkt podpowiadał mi że jest tam coś niebezpiecznego przez co prawie bez przerwy warczałem. Nie miałem pojęcia ile z tego było prawdą a co majakami spowodowanymi chorobą. Teraz władze przejął głównie instynkt. Ludzka część rozumu prawie że się wyłączyła zbyt zamroczona bólem.
_________________
W mojej głowie tańczą potwory,
nieopisanie straszne zmory,
które umilają moje samotne wieczory
i robią wszystko, co tylko ich mroczne
dusze zapragną, ale dlatego że ja im tak każę...

Na imię mam Halloween,
[Profil]
  [A+]
 
Marian Cook



The only real stumbling block is fear of failure. In cooking you've got to have a what-the-hell attitude

Gastrofereza

73%

wolontariusz/Kucharz w Bractwie





name:

Marian Cook

alias:
Jason Grimoire

age:
21

height / weight:
1,85/72

Wysłany: 2018-12-11, 20:51   
   Multikonta: -
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Marian został posłany aby dostarczyć jedzenie osobie ulokowanej w pokoju numer 9. Nie wiedział szczerze mówiąc nic więcej, nawet się o to nie pytał. Po prostu działał. Poza tym, jakim potworem trzeba być, aby nie dać komuś jedzenia, nie- na warcie Mariana nikt nie będzie chodził głodny. Albo przynajmniej tak chciałby, no ale cóż- na Jezusa się nie nadaje.
Gdy wszedł do pokoju, w powietrzu unosił się lekko zatęchły zapach, jakby rozkładającego się mięsa czy czego tam, diabli wiedzą. Zobaczył na łóżku postać, którą poznawał, ale nie był początkowo do końca pewien. To.... on?
- Eerm, hej, witaj... Miałem ci dostarczyć jedzenie, ale w takim stanie chyba będzie to nieco ciężkie.... - spojrzał się na niego dokładnie odkładając jego posiłek na komodę obok niego, dostrzegając pierdalne skrzydła na plecach, oklapnięte i wyglądające na chore, ale jednak pierdalne. Marianowi chyba też coś dolega. W tym przypadku ślepota.
- Hej! Ja cie znam! Byłeś tam, wtedy w alejce, uciekłeś z tym ziomkiem gdy zajmowaliśmy się Łysymi Stalowymi Jajami.... Wisisz mi kebsa!
I zaśmiał się, jak gdyby sytuacja jego kolegi nie była opłakana. Magnus oczywiście bardzo łatwo mógł wyczuć, że tego kebaba mógłby sobie odpuścić kupowania. Marianowi chodziło tylko o wspólne ponowne spotkanie. No i się spotkali. Jeden umiera, drugi jest w charakterze... No właśnie, kogo?
- Jestem Mar... Jason, Jason Grimoire, miło poznać. Nie musisz nic mówić, aby się nie przemęczać.
Miało to też uzasadnienie w tym, że gdyby chciał to i tak by się dowiedział kim jest Magnus. No cóż. Taki mały przywilej bycia lubianym, no i troszeczkę, ale tylko troszeczkę czasem wykorzystywanym.
Marian patrząc na jego stan chciał mu jakoś pomóc, zresztą chciał pomóc każdej zarażonej osobie. Nie podobało mu się to, co się działo. Zdecydowanie nie. Szczęsliwie choroba nie dotknęła ani jego, ani jego rodziny.
_________________
"Your world is right there, go, run.
Faster than a sight, faster than a sound,
Your burning soul, your open mind,
And just a little of your time-
That's all you need to reach the sun."
[Profil]
  [B+]
 
Magnus Vulcano



Przynajmniej w drodze do piekła możemy się dobrze bawić

Skrzydła

72%

Brak





name:

Magnus Vulcano

alias:
Freedom

age:
24

height / weight:
185 /72

Wysłany: 2018-12-15, 12:59   
   Multikonta: Lucas
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Słysząc kroki jakiejś osoby które były zbyt głośne bo głową zaczęła ponownie pulsować tępym bólem którego nijak nie mogłem się pozbyć. Poczułem woń jedzenia jednak moją jedyną reakcją było zwinięcie się w kulkę próbując powstrzymać wymioty. Udało mi się to, jednak ten człowiek zaczął mówić. Rozumiałem o co mu chodzi jednak moja głowa naprawdę utrudniała wszystko przez ten ból.. Jeknąłem z bólu kiedy wbrew sobie zaśmiałem się w odpowiedzi na jego słowa. Skrzydła zatrzepotały unosząc z podłogi pióra które mi wypadły a zaraz za nimi wypadły mi nowe. To nie bolało jednak otworzyłem zmęczone oczy. Oddech uwiązł mi w gardle kiedy to ujrzałem ściany przybliżająxe się do mnie i zaciskające. Zapłakałem nie mogąc złapać oddechu choć naprawdę tego pragnąłem. Spojrzałem błagalnie na Jasona który wydawał się w ogóle nie przestraszony tym że znalazł się w takim małym pomieszczeniu które chciało ich zmiażdżyć.
_________________
W mojej głowie tańczą potwory,
nieopisanie straszne zmory,
które umilają moje samotne wieczory
i robią wszystko, co tylko ich mroczne
dusze zapragną, ale dlatego że ja im tak każę...

Na imię mam Halloween,
[Profil]
  [A+]
 
Marian Cook



The only real stumbling block is fear of failure. In cooking you've got to have a what-the-hell attitude

Gastrofereza

73%

wolontariusz/Kucharz w Bractwie





name:

Marian Cook

alias:
Jason Grimoire

age:
21

height / weight:
1,85/72

Wysłany: 2019-01-03, 14:40   
   Multikonta: -
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Podszedł do niego, wzrokiem obejmując całą jego wielkość mógł jednoznacznie stwierdzić, że na jego stan tak łatwo poradzić nie będzie mógł. Jednak nie powstrzymywało go to od spróbowania, aby chociaż trochę ułatwić mu tą drogę przez mękę, prawda?
Tak więc, używając swoich mocy spróbował sprawić, aby nie odczuwał mdłości i nudności oraz, jeśli to też istniało, bólów brzucha. Oczywiście jeśli były spowodowane jakimiś wewnętrznymi przyczynami, jeśli to mięśnie.... No cóż, niewiele poradzi.
Widząc jak rani go dosłownie wszystko, nawet wypowiadane normalnym tonem słowa, powstrzymał się od nadmiernego komentowania i ściszył swój głos. Miał teraz co prawda trochę wolnego, ale co tam- ten tutaj zdecydowanie wymagał jakiegokolwiek towarzystwa. Biorąc sobie stojące w rogu krzesełko, usiadł obok jego łóżka starając się zachowywać jak najciszej jak to tylko możliwe.
- Hej, musisz wyzdrowieć, pamiętaj. Sądzę, że byśmy się nieźle dogadywali.
Tak, co prawda Marian był w Bractwie, jednak jego dusza była jak najbardziej wolna. Zwyczajnie zbytnio się przejmował ludźmi, aby nic nie robić, a jednocześnie zbyt mało ufał "tym normalnym", aby działać głośno z innymi lub samotnie. Zresztą okazało się to być dobrym wyborem, patrząc na sytuację jak władza podchodzi do mutantów i ich sytuacji, nawet w tak kryzysowych chwilach jak ta.
_________________
"Your world is right there, go, run.
Faster than a sight, faster than a sound,
Your burning soul, your open mind,
And just a little of your time-
That's all you need to reach the sun."
[Profil]
  [B+]
 
Magnus Vulcano



Przynajmniej w drodze do piekła możemy się dobrze bawić

Skrzydła

72%

Brak





name:

Magnus Vulcano

alias:
Freedom

age:
24

height / weight:
185 /72

Wysłany: 2019-01-11, 20:29   
   Multikonta: Lucas
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Odetchnąłem z ulgą kiedy nudności przestały mi dokuczać. Z wdzięcznością spojrzałem na Jasona nie mogąc zdobyć się na nic innego. Byłem zmęczony tą chorobą, wszystko mnie bolało i nic na to nie pomagało. Czułem że mój próg bólu podskoczył o dobrych parę stopni. Nie żebym był z tego zadowolony. Nawet nie zauważyłem kiedy ściany powróciły do swojej dawnej odległości ode mnie. Naprawdę nienawidziłem takich miejsc. Pokiwałem delikatnie głową słysząc co mówi chłopak. Starałem się wyzdrowieć, naprawdę! Tylko nic nie wychodziło. Ta cholerny choroba była przerażająca. Powoli traciłem panowanie nad swoim ciałem i umysłem co doprowadzało mnie do stanu bliskiego hiperwentylacji.
_________________
W mojej głowie tańczą potwory,
nieopisanie straszne zmory,
które umilają moje samotne wieczory
i robią wszystko, co tylko ich mroczne
dusze zapragną, ale dlatego że ja im tak każę...

Na imię mam Halloween,
[Profil]
  [A+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 7