Poprzedni temat «» Następny temat
Park
Autor Wiadomość
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-05-17, 13:08   

Jak Francuza drażniło takie coś. Nie wiadomo kto tam siedział i jeszcze był tchórzem i nie chciał się pokazać.
W sumie jakby Gabriel wyglądał tak jak ukrywająca się tu nieznajomą to też by nie wylazł, a nie wylazł by i atakował.
Rozejrzał się jeszcze bardziej. Ciekawe... tak naprawdę nie było gdzie tu się schować.
W sumie już automatycznie spojrzał na górę.
Udało mu się zauważyć czarne coś i damską głową. Hmmm... mutant nietoperz?
- Cześć? Co tam robisz? - zapytał.
Specjalnie głupiego udał. Na twarzy Lacroix'a był sympatyczny uśmiech.
Nie bał się, bo i czego? Najwyżej jak go zaatakuję to potraktuję ją wzrokiem bólu.
- Nie bój. Jestem taki jak ty. Tylko moja mutacja jest dość... straszna. Jeśli chcesz mogę Ci pokazać. Co ty na to? - zapytał.
W sumie od czasu spotkania z Averill'em to pieprzył D.O.G.S. W sensie takim nie miał zlecenia to nie łapał mutantów.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Jupiter Braun



-

skrzydła/magma

42%

-





name:

Jupiter Braun

alias:
sukkub

age:
22

Wysłany: 2020-05-17, 13:30   

Obserwowała go uważnie nie spuszczając oczu z niego co rusz jedynie zerkając czy pojawi się niespodziewanie ktoś inny. Na szczęście nie było nikogo a i żaden pościg jak na razie nie miał miejsca więc mogła poczuć się nieco...spokojniej. Przeniosła wzrok prosto w dół na mężczyznę, gdy w końcu ją dostrzegł. Niebyła do końca mu ufna i pewna jego słów. Skąd mogła być tego pewna? Ale skoro mówił, że może pokazać jaki jest...czemu nie. Skinęła głową nieco niepewnie pozwalając mu dojrzeć jej całą posturę. Smukłe i zmęczone ciało, Rozprostowała skrzydła i nieco uniosła się w powietrze by chwilę później wylądować obok niego.
- Nie chciałam wystraszyć nikogo, zanim uda mi się je schować chwilę to potrwa a ludzie reagują dość dziwnie.
Przyznała z lekkim uśmiechem na ustach Po jej wymowie było można domyślić się, że nie była tutejsza. Obcy akcent było można wyczuć bez problemu.
- Jesteś taki jak ja? Udowodnij mi to.
Zagadnęła przyglądając się mu z uwagą.
[Profil]
  [A+]
 
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-05-17, 14:41   

Gabriel przyglądał się kobiecie.
Ech... jednak nie nietoperz. Ale takie krucze skrzydła też fajne - przyznał w myślach.
- No wiesz ludzie raczej by powiedzieli, że jesteś aniołem jeszcze z taką śliczną buźką, tylko stare dewotki wytykały by cię palcami, że jesteś pomiotem szatana. Mi tam podoba się i jedno oraz drugie określenie - wyjaśnił.
Nawet nie drgnął gdy kobieta wylądowała koło niego. Chyba nie ma mutanta, którego by się przestraszył Francuz.
No tak kobieta miała obcy akcent, ale Lacroix także miał. Nie miał zamiaru gadać jak te osoby z Seattle. Dumny był, że jest Francuzem.
Po chwili Gabriel się uśmiechnął i pokazał swoje wampirze kły, a oczy zmieniły się na czarne.
Następnie Lacroix czekał na reakcję nieznajomej. Ciekaw był czy się przestraszył czy niekoniecznie.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Jupiter Braun



-

skrzydła/magma

42%

-





name:

Jupiter Braun

alias:
sukkub

age:
22

Wysłany: 2020-05-17, 14:48   

Czekała obserwując uważnie aż pokaże kim jest naprawdę dopiero jak ujawnił swoje prawdziwe oblicze uśmiechnęła się lekko. Jej nie przeszkadzało to, że miał obcy akcent, ona sama miała inny a dla niej bycie Polką było o wiele ważniejsze niż to gdzie się znajdowała.
- Ciekawe...
Przyznała na spokojnie gdy pokazał swoje prawdziwe oblicze. Sama nie zdradziła ostatniej części tego kim była. Czym była. Na jego słowa uśmiechnęła się lekko.
- Muszę przyznać, że naprawdę jestem pod wrażeniem. Ostatnio słyszałam, że jestem pomiotem szatana.
Przyznała starając się nie kaleczyć za bardzo języka ale nie mogła na to poradzić mimo, że słowa były jasne to nieco przekręcone co było oczywiste w sytuacji, gdy była pod presją i niepewnością.
- Jestem Jupiter.
Dodała w końcu czując jak skrzydła w końcu wróciły na swoje miejsce. Mimo bólu pleców minimalnego ale jednak poczuła ulgę.
- W ogóle czym jesteś?
Zapytała zaraz jeszcze uważnie obserwując poczynania mężczyzny.
[Profil]
  [A+]
 
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-05-17, 15:26   

To chyba pierwszy raz jak ktoś z poza D.O.G.S nie przestraszył się jego hmm... prawdziwego oblicza.
Czym jesteś? Co to niby za pytanie? Chyba widać.
- Synem Diabła - przyznał.
No co? Nie było to kłamstwem. Choć sam teraz dał sobie takie miano. To dla Gabriela nie było żadnej świętości.
Jednak zaraz przestał się uśmiechać i jego mutacja znikła.
- Jednak wolę jak mnie nazywają po prostu Gabriel - powiedział.
Zamyślił się.
- Myślę, że jesteś daleko od domu. Poza tym są ludzie i inni mutacji co może się nie spodobać twoja mutacja. Musisz nauczyć się panowaniem nad skrzydłami i chowania ich. Wtedy nikt się nie domyśli, że jesteś inna - wyjaśnił.
Zastanawiał się co ma jeszcze powiedzieć.
- Mi tam się podobasz ze skrzydłami. A tak właściwie z jakiego kraju jesteś? - zapytał.
Po chwili zdjął z siebie skórzaną kurtkę. Następnie podał Czarnulce.
- Później załóż to, by nie wzbudzić podejrzeń - powiedział.
Co Gabriel wielkoduszny? Nie może być!
Po prostu od z reguły jest i pewnie zawsze będzie potworem. Jednak inni nie muszą być za takiego uważani. Chciał Jupiter tego oszczędzić i poszukiwania przez D.O.G.S.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Jupiter Braun



-

skrzydła/magma

42%

-





name:

Jupiter Braun

alias:
sukkub

age:
22

Wysłany: 2020-05-17, 15:48   

Niestety ona nie miała pojęcia o istnieniu takich czy podobnych istot. Po prostu w Polsce zabijało się po cichu albo zamykano tak, że mało kto wiedział. Dopiero niedawno zaczęli brać przykład z innych miejsc gdzie było sporo mutantów. Niestety Warszawa może i duże miasto, ale niestety nie na tyle by tolerować takich jak ona.
- Gabriel. Zdecydowanie brzmi lepiej.
Przyznała chociaż tego, że jest synem Diabła nie wzięła do siebie, serio syn diabła? Jeszcze czego. W mutanta by uwierzyła, ale nie w syna diabła. Była tylko ciekawa jak to mu się stało ale nie wnikała w to, pewnie i tak widzi go pierwszy i ostatni raz. Jak każdego spotkanego człowieka czy mutanta.
- Nie muszę się nimi przejmować tacy jak ja mają szansę uciec. Jak myślisz, dzięki skrzydłom uciekłam z mojego kraju i ludziom co chcieli mnie zamknąć. A przecież nic nie zrobiłam.
Westchnęła cicho nie płakała już, nie przejmowała się tym bo po prostu to minęło, było stało się i tyle. Musi sobie radzić sama.
- Nie potrafię nad nimi panować. Same się schowają gdy tylko się wyciszę i będę czuła się spokojnie.
Przyznała ze spokojem zerkając na mężczyznę. Uśmiechnęła się lekko na jego słowa.
- Z Polski. Dokładnie to z Warszawy.
Wyjaśniła a gdy zrobił krok w jej kierunku cofnęła się nieufnie. Dopiero po chwili zrozumiała o co mu chodzi. Przecież była cała brudna i zaniedbana. Mimo to wieczory były naprawdę zimne a ona potrzebowała czegoś by się ogrzać. Nie mogła ciągle ogrzewać się magmą, którą wypluwała z siebie.
- Dziękuję.
Odezwała się z uśmiechem przyjmując kurtkę i nakładając ją na ramiona.
- Skrzydła dużo mi pomagają, ostatnio one i...magma pomagają mi się ogrzać. Chociaż to nie do końca to samo. A tutejsi są dość...dziwni to prawda.
[Profil]
  [A+]
 
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-05-17, 16:10   

- Mógł bym ci wyjaśnić czemu tak się nazwałem, ale... po tym nie chciałabyś mnie znać - przyznał.
Zaraz wsłuchał się w historię Jupiter.
- Wiesz, bez obrazy twój kraj to mały pikuś. Tutaj jest gorzej. Uważaj na ludzi i mutanty z D.O.G.S. Gdy będziesz zwracała na siebie uwagę, albo cię złapią i skrzywdzą lub po prostu zabiją - wyjaśnił.
Lepiej by kobieta wiedziała. Jakoś Gabriel nie chciał by Jupiter tak skończyła jak on.
- Poza tym proszę - mówiąc to wyjął z kieszeni spodni portfel i dał jej spory plik pieniędzy.
- Proszę. Pewnie zrobisz z nich lepszy użytek niż ja. Jeśli potem mi pozwolisz pomogę Ci z pracą. - wyjaśnił.
To, że teraz pomoże Czarnulce nigdy nie wybieli co do tej pory robi i jaki jest naprawdę.
- Mogę Ci załatwić telefon komórkowy. Tylko nie długo będę musiał iść. Jednak mam nadzieję, że zechcesz się jeszcze ze mną spotkać? - zapytał.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Jupiter Braun



-

skrzydła/magma

42%

-





name:

Jupiter Braun

alias:
sukkub

age:
22

Wysłany: 2020-05-17, 16:25   

Westchnęła cicho na jego słowa i pokręciła głową. Jak mało wiedziała o ludziach, jednak co poradzić, nie spodziewała się przecież że nagle pojawi się "Mesjasz" i zechce jej pomóc. Więc wyobraźcie sobie jaką miała minę, gdy ten bez ogródek dał jej spory plik pieniędzy. Jej oczy...jeszcze większe. Zerkała co rusz to na pieniądze, to na mężczyznę z miną jakby miała zaraz tam zemdleć.
- Ale ja nie mogę ich wziąć...
Wydukała ale ostateczne włożyła je do kurtki. W końcu kupienie czegoś a nie kradzież była o niebo lepsza prawda.
- Naprawdę mógłbyś mi w tym pomóc?
Zapytała zaskoczona z uśmiechem na twarzy i skinęła głową.
- Telefon to nie problem. Mam swój...ale jakby udało się Ci ogarnąć ładowarkę będę wdzięczna.
Przyznała czując małą ulgę. Co mogła skombinować i podkraść to miała, ale no ile mogła podbierać w siłowniach ładowarki?
- D.O.G.S?
Uniosła brew zerkając na niego z ciekawością.
- Masz na myśli psy łapiące takich jak my? W Polsce nazywamy ich gestapowcami.
Zaśmiała się pod nosem i skinęła głową.
- Nigdzie nie jest już bezpiecznie. Wszędzie mają swoje wtyki. Z Polski uciekłam mam nadzieję, że tutaj nie będą mnie szukać.
Westchnęła cicho i wskazała mu na stojący śmietnik. Skupiła się na nim i cisnęła w niego kulkę magmy. Dosłownie wyglądało to jakby plunęła z tym, że ten zaczął się palić.
- Uważają, że jestem niebezpieczna. Nazwali mnie terrorystką, a tylko broniłam siebie bo strzelali do mnie.
Przyznała z cichym westchnieniem.
[Profil]
  [A+]
 
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-05-17, 20:12   

Gabriel nic już nie powiedział odnośnie pieniędzy. Czyżby Jupiter nie znała powiedzenia: "jak dają to bież, a jak biją to uciekaj"? Wygląda na to, że nie.
Zamyślił się.
- Dało by radę tylko powiedz jaki model i a podalabyś mi swój numer telefonu? - zapytał.
Nie mógł jej wytłumaczyć co to. Dalej musiał utrzymać niby swoją pozycję choć jest "uciekinierem".
- Po prostu zapamiętaj tą nazwę, a raczej skrót - odrzekł.
Zamyślił się.
- Tu też by zrobili nią ciebie, więc zbyt się nie narazaj - odrzekł.
Gabriel przybrał pokerowa twarz jak Jupiter zaprezentowała co jeszcze umie. W sumie był pod wrażeniem.
Poza tym domyślał się, że ktoś z D.O.G.S go śledzi. Głupi i naiwny nie był jak kiedyś.
- Później jak będziemy stąd wychodzić to osobno. Ja pierwszy i jak stracisz mnie z wzroku to dopiero wyjdziesz dobrze? - zapytał.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Jupiter Braun



-

skrzydła/magma

42%

-





name:

Jupiter Braun

alias:
sukkub

age:
22

Wysłany: 2020-05-17, 20:23   

Oj znała to powiedzenie i to bardzo dobrze, jednak mało kiedy się do niego stosowała. W końcu po co? Miała wszystko na tacy dostawała to co chciała od rodziców i nie potrzebowała pytań i zgód. Dopiero teraz zrozumiała jak bardzo jej tego brakowało. Do tego szczerze była przerażona, że miała pracować. Przecież ona nie potrafiła nic konkretnego, znała kilka języków...chociaż, gdyby tak spojrzeć pod ten kierunek, mogłaby być tłumaczem. Przecież znała Polski, Rosyjski. Mogłaby być tłumaczem tych języków. Uśmiechnęła się lekko i skinęła głową na wzmiankę o numerze telefonu. Oczywiście zaraz mu podała numer by mógł sobie wbić w telefon.
- Huawei ale końcówka taka nieco inna, całkiem płaska z obu stron.
Wyjaśniła bo niestety jej telefon był z tych przeklętych co to nie każda ładowarka pasowała.
- Czyli trafiłam z deszczu pod rynnę.
Westchnęła lekko pod nosem i skinęła głową. Samo to, że dostała wskazówki by uważać było dla niej ulgą. Chociaż wiedziała, że nie ważne co zrobi musi być ostrożna bo mimo wszystko była obcokrajowcem i łatwo było ją rozpoznać. Na szczęście nie musiała się przejmować i martwić przynajmniej nie teraz i nie jeszcze.
- Dobrze dziękuję.
Uśmiechnęła się lekko i wskazała na niebo.
- Wiesz, ja mam to do siebie, że nie muszę wyjść tylko wylecieć. Chociaż może masz rację, lepiej dam odpocząć skrzydłom ostatnio ciągle jestem w locie i strasznie mnie bolą.
Przyznała po namyśle opatulając się bardziej kurtką.
[Profil]
  [A+]
 
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-05-18, 11:36   

Jakby nie patrzeć Gabrielowi wszystkie znajomości się przydaje. Fakt faktem Francuz planował ucieczkę z D.O.G.S. Jednak musiał poczekać na Averill'a. Zwianie, że "swojego domu" nie było proste i jeszcze te cholerne chipy co mają GPS i wiedzą gdzie mniej więcej jest Lacroix.
Brunet nie chciał narażać Czarnulki. D.O.G.S naprawdę mu krzywdę zrobił i zrobił z niego potwora. A może już taka natura Gabriela.
Później umówi się z Jupiter. Tamci z D.O.G.S będą myśleć że prawdopodobnie jakąś kobietę poderwał.
Wysłuchał co mówiła Czarnulka i zapisała numer kobiety na swój prywatny drugi, tajny telefon.
- To co spotkamy się jutro? Przyniosę ci ładowarkę i gazety. Tylko nie wiem pracę w jakiej dziedzinie szukasz? - zapytał.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Jupiter Braun



-

skrzydła/magma

42%

-





name:

Jupiter Braun

alias:
sukkub

age:
22

Wysłany: 2020-05-18, 11:51   

Po raz pierwszy od długiego czasu i od ucieczki przed gestapowcami poczuła się naprawdę dobrze. Już samo to, że ktoś chce jej pomóc od tak było przyjemne i miłe chociaż jednocześnie też nie do końca pewne. Owszem cieszyła się, że mężczyzna jej pomógł, ale czy robił to od tak. Z dobroci serca? Tego nie wiedziała. Na pewno wiedziała jedno, musiała mimo wszystko być ostrożna w końcu sam kazał jej uważać.
- Obojętnie, chociaż...wolałabym coś, co umiem bardzo dobrze. Sądzę, że tłumacz albo coś w ten deseń byłoby dobre. Znam Rosyjski i Polski więc myślę, że to byłoby lepsze. Prawda jest taka, że nigdy nie musiałam pracować.
Przyznała cicho nieco zmieszana. Bo jak miała mu powiedzieć, że ma bogatych i wpływowych rodziców? Wiedziała, że jeśli się uprą to na bank jej zdjęcie mają już Ci którzy znają się na swojej robocie lepiej niż nie jeden.
- Jasne, nie ma problemu. Napisz mi tylko wiadomość gdzie i o której a będę czekać.
[Profil]
  [A+]
 
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-05-18, 19:35   

Nie jestem pewna czy Gabriel posiada coś jak dobroć serca. Zapewne w tym ma jakiś cel, a może po prostu nie chce być hmm... samotny. Ile można tylko gadać z koleżankami sprawcy co nie można nic powiedzieć, bo skąd wie czy one nie doniosą na niego do członków D.O.G.S?
Nie miał pewności.
Z Jupiter było inaczej. Z tego co się dowiedział nie należała do żadnej organizacji. Raczej nie znała osób których poszukuję.
Ostatnio Lacroix doszedł do tego, że jeśli nie ma zlecenia i prawdopobnie nie należy do żadnej organizacji to nie musi owej osoby krzywdzić.
A udawanie dobrego faceta nie jest trudne.
- Dobrze, to spróbuję coś załatwić z gazet i skontaktuje się z tobą. To do zobaczenia - odrzekł do Jupiter.
Gabriel musiał się ruszyć, choć miło mi się gawędziło.
Uśmiechnął się na koniec, a potem jak gdyby nigdy nic wyszedł z altanki by nie wzbudzać podejrzeń.

z/t.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 5