Poprzedni temat «» Następny temat
Uliczka
Autor Wiadomość
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2020-01-07, 00:16   

Nim zdążyłeś wycelować tę wiązkę ognia ku temu nieszczęśnikowi, Theresa oderwała sobie jeszcze kawałek swojego munduru, i zwinięty w rulon - wcisnęła mężczyźnie między zęby. Nie trzeba było być medykiem, by się domyślić po co ten zabieg - nie tylko przygłuszyło to jego agoniczny wrzask, ale i uniemożliwiło odgryzienie sobie języka.
Kobieta mimo swojego doświadczenia, wciąż nie zdążyła przywyknąć do tego etapu wojny. Nienawidziła widzieć swoich żołnierzy w takim stanie, nienawidziła znosić ich na tarczy do Departamentu, nienawidziła informować rodzin o takiej stracie, a dzisiaj... Dzisiaj pozwoliła odejść zdecydowanie zbyt dużej części swojego oddziału.
Przez jej krótkofalówkę wciąż też dochodziły kolejne informacje od pozostałych dowódców. Coraz więcej rannych, coraz więcej poległych... Ten dzień zdecydowanie nie należał do szczęśliwych dla D.O.G.S.
- Przeklęci wynaturzeńcy! - Syknęła, prostując się do pionu i kopiąc blachę, którą przed chwilą ściągnięto z czołgu. Nie trzeba było słyszeć jej krzyku, by się domyślić, że ją to zabolało - ale tego, już nie chciała dać po sobie poznać - tym bardziej, że jej zaszklone oczy były widoczne od początku, jak się tu zjawiłeś.
- Co ma do jasnej cholery znaczyć, że nie słyszałeś go dobrze?! Pracujesz w zespole, czy solo, Inferno?! - Wykrzyczała w Twoją stronę, nim zdążyła się opanować, przywołując na swoją twarz nieprzyjemny grymas. - Coś wyszło z tego pościgu? Dostrzegłeś ich sojuszników? Wiesz kim była ta ferajna? - Zarzucała pytaniami, zbliżając się do Ciebie coraz bardziej. Jedno było pewne - nie zamierzała być cierpliwa w oczekiwaniu na odpowiedzi.
[Profil]
 
 
Aaron Bartowski



Pal mi się, ogieńku! Pal mi się wesoło! Wy, złote iskierki, polatujcie wkoło!

kontrola ognia

89%

zakochany kundel





name:

Aaron Bartowski

alias:
Inferno

age:
29

height / weight:
185 / 90

Wysłany: 2020-01-26, 17:54   
   Multikonta: Agent Łukasza
  

   1 Rok na Giftedach!


Beznadzieja. Marazm. Pragnąłem czegoś, co nigdy nie miało się ziścić… Ja pierdolę! Wszystko! Wszystkie moje pragnienia były ewidentnie wydumane, zbyt wyidealizowane, by mogły się ziścić. Taki najwyraźniej był już mój marny los. Ani nie mogłem mieć na powrót Alby… Ani nie mogłem przysługiwać się ludziom, gdyż to zawsze, ale to zawsze niosło za sobą to – porażkę. Dokładnie, porażkę niosło. Dlatego Alba nie żyła. Dlatego nie powinienem był do niej wracać. Przynosiłem pecha. Przynosiłem zawsze. Nie wiem, co odjebałem w przeszłości, ale z pewnością również nie kończyło się to happy endem.
Wstałem z zaciśniętymi wargami. Oczywiście, byłem wściekły na siebie, nie zaś na wściekłą Theresę, która postanowiła mi prawić morały. Właściwie, to czystokrwisty opierdol był.
- To znaczy, że nie słyszałem rozkazu. Same trzaski – odparłem rzeczowo, nie patrząc na nią, tylko na swoje wojskowe buty. – I w zespole. Pracuję w zespole – dodałem, by nie było. Nie zamierzałem odstawiać solowych akcji. Jakoś samo to wyszło. Obiecałem trzymać się planu, ale zaskakujący obrót spraw, nieznajoma-znajoma oraz niezbyt dobrze słyszalny rozkaz… To samo się prosiło o wzięcie spraw we własne ręce, szczególnie że zostałem sam na polu bitwy. Musiałem coś zrobić, by wyszło na nasze, nie? Chociaż spróbować.
- I nic nie mam. Uciekli mi przez dym. Z kolei wybuch zwalił mnie z nóg i pozbawił na chwilę przytomności… Przepraszam – odparłem zmieszany. Nie dość, kurde, że nie posłuchałem rozkazu, to jeszcze wracałem z niczym. Niezbyt dobrze. – Ale… Była tam dziewczyna… Widziałem ją w wizjach sprowokowanych przez Młodą. Nie pamiętam jej, ale chyba się znaliśmy. W przeszłości. I najpewniej zna moją siostrę – dodałem niepocieszony. Wszystko, co związane było z Samanthą było albo cholernie wkurwiające, albo cholernie zawodzące… Albo smutne.
_________________
I won't admit it but I'm not too well. I'd burn this city but you can't burn this hell.
[mru]
[Profil]
  [AB-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 6