Poprzedni temat «» Następny temat
Grupa III
Autor Wiadomość
Brian Kersey



...

Członek Oddziału Taktycznego Niebieskiego Szwadronu





name:

Brian Anthony Kersey

age:
35 lat

height / weight:
182/102

Wysłany: 2018-11-11, 16:05   
   Multikonta: Liam, Nicholas, David
  

   Podróżnik w czasie


To była dość trudna sytuacja, w której Brian się raczej nigdy jeszcze nie znalazł. Ten moment, kiedy musisz wybrać swoją śmierć. Fay mimo przeżycia również wewnętrznego śmierci z powodu psa, dokonała wyboru samobójstwa. Nawet jej nie powstrzymywał, co było według niego dziwne. Dziwne? Przecież to mutant. Jakby zaproponował jej od siebie, by się zabiła. Tak mogła to przecież odebrać. Ale czy faktycznie jego słowa jej w tym pomogły? Czy także sytuacja ich otaczająca? Nie dowie się tego. Miał na swoich ramionach bezwładne ciało kobiety, z przestrzeloną czaszką od podbródka. Ułożył ją przed sobą, kucając przy niej. Z całej czwórki pozostał tylko on. Mglisty żar był coraz bliżej. Odczuwał jego ciepło. Jeżeli się cofnie, upadnie w przepaść. Choć również mógł popełnić samobójstwo. Miał w dłoni broń. Serce waliło mu niespokojnie. Czyżby odczuwał lęk przed śmiercią? Żaden żołnierz nie powinien się jej bać. Przeżył wiele. Ale tutaj miałby zginąć? A jeżeli to był sen? I tak wszystko zdawało się wyglądać dziwnie. Podejrzane. Czasoprzestrzenne. Jeżeli tu zginie, to może obudzi w rzeczywistym, prawdziwym świecie?
I tak nie miał wyboru.
Stanął na krawędzi tyłem do przepaści, patrząc na zbliżający się żar. Upadek z wysokości może być śmiertelny. Skoro tamta dwójka tego nie przeżyła. Odchylił się do tyłu rozkładając ręce. Jeżeli to miałby być faktycznie jego koniec, chciałby ujrzeć jedyną osobę, którą przez lata nie widział. Samantha. W ostatnich swych chwilach, miał przed oczami jej twarz...
[Profil]
  [A+]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2018-11-11, 16:44   

Kto by pomyślał, że to wszystko zakończy się w taki sposób? Że nie pozostanie już nikt, kto mógłby pamiętać o wszystkich upiornych wydarzeniach, jakie miały miejsce tego dnia? Fay podjęła decyzję. Czy słuszną? Tego nie mogła się dowiedzieć. Już nie... Głośny huk przetoczył się echem po budynku, sprawiając, że ściany zdawały się drżeć jeszcze chwilę po nim. Nie było możliwości spudłowania, wystarczył zaledwie ułamek sekundy, by kobieta była już całkowicie i niezaprzeczalnie martwa...

Brian pozostał całkowicie sam. Sam z upiorną mgłą, która nadal podstępnie sunęła w jego kierunku, nie zatrzymując się nawet na chwilę. Być może jakaś pomoc była w drodze, prawdopodobnie ktoś usłyszał odgłos wystrzału, ale równie dobrze mogły być to wyłącznie najzwyklejsze pobożne życzenia. On zresztą podjął już decyzję.

W iście filmowym stylu, pozwalając swojemu ciału opaść w przepaść, nie miał zbyt wielkich szans na przeżycie. Nie miał także na tyle dużo szczęścia, by oszukać przeznaczenie. Przynajmniej nie umierał w męczarniach, uderzając głową o resztki kamiennego bloku i skręcając przy tym kark. To był koniec...

Mgła dotarła do kilkudziesięciu centymetrów od krawędzi dziury, pochłaniając wszystko po drodze, ale ostatecznie zawijając się ku górze, jakby napotkała niewidzialną przeszkodę. Zaś zaledwie kilka minut później w budynku znowu pojawili się ludzie i mutanci. Niewielka grupa szukająca ocalałych... Czyż to nie było ironiczne?


dziękuję za grę, wątek uważam za zakończony
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 6