Poprzedni temat «» Następny temat
Fabuła
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2018-07-06, 08:30   Fabuła


FABUŁA

4 lipca 2014 roku, Seattle. To właśnie ten dzień stał się początkiem końca.
Podczas obchodów Dnia Niepodległości doszło do ataku terrorystycznego, w którym ponieśliśmy wiele ofiar - w tym śmiertelnych. Już kilka minut od ataku, w centrum miasta zaczęły rozbrzmiewać pierwsze dźwięki wyjących karetek oraz syren strażackich. Pomimo szybkiej interwencji służb, zewsząd panował chaos. Z jednej strony tłum panikujących, przerażonych i drżących o swój los rannych, a z drugiej ratownicy razem ze sprawnie działającymi wolontariuszami, którzy starali się zapanować nad całą sytuacją i zapewnić bezpieczeństwo ocalałym uczestnikom obchodów. Gdyby nie współpraca między zwykłymi, potrafiącymi zachować zimną krew ludźmi i oficerami publicznymi, liczba ofiar byłaby o wiele większa. Ale czy można tu mówić o jakimkolwiek sukcesie?
35 ofiar śmiertelnych, przerażające krzyki rannych, zniekształcone ciała, smród spalenizny… To wszystko miało już na zawsze wypalić się w umysłach Amerykanów, stać nowym symbolem, nowym 9/11.

“Mutant and proud”
To właśnie ta idea, te trzy pozornie nic nieznaczące słowa były odpowiedzialna za całą tą makabrę.
Od tamtego dnia, wypalony na jednym z rządowych budynków napis nie tylko upamiętniał poległe ofiary, ale przede wszystkim budził przestrogę i przyczynił się do kształtowania się antymutanckich nastrojów.
Sytuacja między zwykłymi ludźmi a mutantami z tygodnia na tydzień coraz bardziej się zaostrzała. Rząd, chcąc wykorzystać panujące w kraju nastroje i zapewnić bezpieczeństwo zwykłym ludziom, wykorzystał sytuację do własnych, ukrytych celów i w styczniu 2015 w Waszyngtonie uchwalił ustawę o Zwalczaniu Nadzwyczajnych Działań Terrorystycznych, a także przyjął nową definicję słowa człowiek, która pozbawiła wszelkich przywilejów prawnych osoby wykazujące nadnaturalne zdolności.
Kilka miesięcy później do życia powołano Departament Bezpieczeństwa Genetycznego, na czele którego stanęli Weller Brothers (dawniej znani ze swojego innowacyjnego koncernu zbrojeniowego).
Laboratoria, wcześniej działające nieoficjalnie lub prywatnie, zostały zajęte przez DOGS i przekształcone w rządowe Ośrodki Terapii Genetycznej, w których zaczęto przeprowadzać terapie normalizujące przy pomocy mutazyny. Obecnie największe i najbardziej znane kliniki znajdują się na terenie Seattle, Nowego Jorku, Dallas, Las Vegas oraz Kansas City.

W 2014 roku w opozycji do działań DOGS, mutantka Yvonne Marie potajemnie założyła Bractwo Mutantów, które miało pomagać mutantom zarówno w kontrolowaniu mocy, jak i w codziennym życiu. Razem z innymi osobnikami posiadającymi aktywny gen X, aby chronić swoje życie, musiała wręcz zejść do podziemia, osiedlając się w opuszczonym kompleksie domków letniskowych Black Lake Bible Camp. Mimo że z roku na rok mutantów przybywało, Yvonne udało się stworzyć bezpieczne miejsce do życia. Dużą zasługę miały tu jej przywódcze zdolności, jednakże nie osiągnęłaby tego wszystkiego gdyby nie współpraca ze stowarzyszeniem - jawnie sprzeciwiającym się rasizmowi - From People To People.
Porządek Bractwa został zaburzony na początku 2018, kiedy Yvonne Marie poległa, a stanowisko przywódcy objęła córka kobiety - Colleen Marie.

Nie dla wszystkich jednak wyjście na światło dzienne mutantów okazało się takie złe - po ataku terrorystycznym z należytym szacunkiem zaczęto traktować członków pozarządowej organizacji znanej jako Genetically Clean. Co prawda, funkcjonowali oni już od 2008 roku, działając na rzecz utrzymania czystości rasowej, w tamtym okresie jednak uznawano ich za zwolenników teorii spiskowych o zdecydowanie zbyt dużej ilości wolnego czasu i rasistowskim podejściu. Do dziś kontynuują swoją misję, nagłaśniając swoje postulaty i walcząc, za pomocą własnych oddziałów - Czarnych Helis. Mają tylko jeden cel, do którego dążą - dosłownie - po trupach. Nie spoczną, póki plaga mutantów nie zostanie unicestwiona.

”Wielki Brat patrzy”
Monitorowanie publicznych placówek, sprawowanie władzy nad służbami porządkowymi, wcielenie policji i FBI do DOGS, organizowanie obowiązkowych, okresowych badań kontrolnych w celu wykrycia aktywnego genu “X”, wzmożona czujność podczas większych imprez, tworzenie fałszywego wizerunku nadnaturalnej części społeczności…
Od 2015 roku Stany Zjednoczone nie przypominały dłużej liberalnego państwa. Raj, o którym wcześniej była mowa zamienił się w państwo policyjne, w którym mutanci musieli zacząć walczyć o przetrwanie.

[Profil]
 
 
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2018-07-11, 21:51   


FABUŁA

Ogień jest zaraźliwy! I jeśli my płoniemy, ty płoniesz razem z nami.
Ostatnie 3 lata z pewnością nie były kolorowe dla osób z aktywnym genem X. Ciągłe kontrole, wywózki członków rodzin obarczonych mutacją, okrutne eksperymenty i nieustający lęk o własne życie… to wszystko było na porządku dziennym.
Na domiar złego sytuacja z dnia na dzień zdawała się coraz bardziej pogarszać, budząc negatywne nastroje zarówno wśród ludzi, jak i mutantów. Ci pierwsi pragnęli bezpieczeństwa, podczas gdy ci drudzy walczyli każdą kapką energii o równouprawnienie i wolność dla swoich przyjaciół i bliskich - uwięzionych w Ośrodkach Terapii Genetycznych.
Dochodziło do licznych starć między Rządem a nie-ludźmi; napadano na siedziby D.O.G.S., ograniczano zmutowanym dostęp do artykułów pierwszej potrzeby, wywoływano bójki i protesty.
W odpowiedzi na sytuację w państwie, 24 lutego 2018 roku, stowarzyszenie From People To People zdecydowało się zorganizować Marsz Pokojowy, mający na celu zjednoczenie mutantów i ludzi. Niestety, mimo jak najlepszych chęci i tego dnia nie obeszło się bez rozlewu krwi. Jeden celny strzał niezidentyfikowanego snajpera i wszystko legło w gruzach. Posłanie kulki między oczy Jamesa Haywella - wysoko postawionego prezesa Genetically Clean - sprawiło, że Marsz Pokojowy zamienił się w najprawdziwsze piekło.
Strzelanina, jaka rozpętała się w zaledwie kilkanaście sekund, pochłonęła życie wielu mutantów i ludzi. Ci, którym udało się ruszyć w kierunku nielicznych dróg ewakuacyjnych, musieli zaś zmierzyć się ze spanikowanym, rozszalałym tłumem oraz pożarem wywołanym przez jednego z nadludzi. Pomimo sprawnej reakcji, oddziałom DOGS nie od razu udało się zażegnać niebezpieczeństwo, a miejskie placówki medyczne wypełniły się rannymi i poszkodowanymi.
Ci ostatni, w większości obecni na marszu jeszcze przed tragicznymi wydarzeniami, zostali także wezwani do składania zeznań, które pokrywały się w większym stopniu, niż mógłby tego chcieć rząd. Pogłoski o dziwnych zmianach na ciele pierwszego zastrzelonego oraz o jego domniemanej przynależności do grona mutantów nie wyszły jednak poza mury głównej siedziby Departamentu Genetycznego. Od tego dnia stanowisko tragicznie zmarłego prezesa GC objęła Louanne Marie-Henning.

We współpracy z członkami wspomnianej organizacji, w tym nową szefową GC, schwytano wielu mutantów, rozpoczęto też dodatkowe śledztwa przeciwko ich sojusznikom. Ten dzień okazał się prawdziwym zapalnikiem dla wojny, która dopiero miała nadejść…
Napięta sytuacja w kraju, jak i niezgoda co do odwetu na rządzie doprowadziła Bractwo Mutantów do rozłamu. Na terenie Black Lake Bible Camp zawrzało. Część mieszkańców obozu zażądała natychmiastowej walki, podczas gdy druga połowa - z przywódczynią stowarzyszenia na czele - wolała bardziej pokojowe rozwiązanie. Po otrzymaniu ultimatum od Colleen, grupka mutantów odwróciła się od swojej przywódczyni, chcąc zawalczyć o swoje prawa.
Wśród buntowników powstał pięcioosobowy oddział, który - kierowany zarówno własnymi pobudkami, jak i chęcią odbicia mutantów pojmanych podczas marszu - postanowił z marnym skutkiem napaść na DOGS.
Nieprzygotowani, wiedzeni gniewem, agresją, chęcią zemsty i zdecydowanie zbyt dużą ilością alkoholu, byli członkowie Bractwa ruszyli na siedzibę rządu - po krótkiej, lecz intensywnej walce - odnosząc sromotną klęskę. Pojmani, uwięzieni, zmuszeni do wydania niedawnych sprzymierzeńców, znaleźli się w sytuacji bez wyjścia… Tak przynajmniej mogłoby się zdawać, gdyby nie fakt, iż zostali wypuszczeni. Kiedy? Jak? Dlaczego? Nie potrafili tego stwierdzić. Gdzie? Niedaleko obozu Bractwa. Tego, z którego nie pozostało praktycznie nic, prócz spalonych, opuszczonych budynków i sterty zwęglonych ciał.
Jeden dzień, 10 marca 2018 roku, wystarczył, by doprowadzić Bractwo do klęski. Nieprzygotowani na okoliczność odpierania nieoczekiwanego ataku, mutanci nie byli w stanie walczyć z oprawcami. Ci, którzy starali się to robić - z samą przywódczynią na czele - zostali zabici lub pojmani. W szeregach Bractwa pozostało niespełna pięćdziesiąt osób - zaginionych, zagubionych, bezbronnych. To właśnie oni zostali zmuszeni do zmiany siedziby oraz reorganizacji szeregów. Miesiąc później wybrano także nowego przywódcę, którym został William Hopper.

Skutki Marszu Pokojowego odczuło również stowarzyszenie From People To People, którego członków zaczęto aresztować pod zarzutem wspierania terroryzmu i spiskowania przeciwko rządowi, który uznał poczynania FPTP za nielegalne i zagrażające państwu. Zaniepokojona tą sytuacją główna działaczka i sponsorka ugrupowania - Gerthrude Babineaux - opuściła kraj, tym samym dość jasno dając do zrozumienia, że nie pokłada już żadnych nadziei w dalszym funkcjonowaniu grupy. W tym wypadku, byli członkowie organizacji, by uniknąć więzienia, zostali zmuszeni do podpisania oświadczenia o zaniechaniu dalszych czynności wspierających nadludzi oraz przede wszystkim - szkodzących Stanom Zjednoczonym Ameryki. Z dniem 7 marca 2018 roku, FPTP przestało istnieć. Przynajmniej oficjalnie, bowiem niektórzy nadal starają się działać na rzecz uciśnionych. Tym razem jednak zdecydowanie ciszej.

Wobec nagonki na osoby o nadnaturalnych zdolnościach, mogłoby się zdawać, że wydarzenia z Marszu Pokojowego przyniosą dosyć pozytywne skutki dla antymutanckiego Genetically Clean, jednak tak się nie stało. Mierząc się z problemami spowodowanymi przez nagłą zmieanę prezesa w jedno z tych wynaturzeń, GC zostało zmuszone do podpisania nieoficjalnej umowy z rządem, skazując się na szeroko pojętą współpracę z DOGS i zwiększoną kontrolę nad poczynaniami w zamian za cenzurowanie wszelkich materiałów, mogących wyjawić sekret zmarłego prezesa. Pomoc ze strony rządowców była wskazana, jednak nie przyniosła tak pozytywnych skutków, jakich mógłby pragnąć zarząd organizacji, zwłaszcza że pod lupę zostały wzięte również finanse Genetically Clean. Te zaś, jak całe ugrupowanie, nigdy nie były krystalicznie czyste.

Rewolucja pożera własne dzieci.
Dotychczas tolerancyjni Europejczycy z trwogą przyglądali się kolejnym poczynaniom amerykańskiego rządu. Wprowadzenie godziny policyjnej i założenie monitoringu w miastach zdawało się przelać czarę goryczy i całkowicie zatrzeć granice domniemanej wolności. Na znak protestu, mutanci z Paryża zorganizowali terrorystyczny atak na amerykańską ambasadę, w wyniku którego zginęło około 20 ludzi. Natchnieni tym wydarzeniem mieszkańcy innych części starego kontynentu poszli w ślady francuskiej społeczności. W przeciągu tygodnia odnotowano ataki terrorystyczne na terenie Berlina, Londynu, Madrytu, Brukseli i Pragi.
Do tej pory żyjące w zgodzie, władze Unii Europejskiej starały się uspokoić ogólnie panujące nastroje i zapobiec dalszemu rozlewowi krwi, jednakże sprawy zdawały się zajść stanowczo za daleko… Mutanci nie chcieli słyszeć o żadnych porozumieniach, żądając wolności dla swoich braci zza oceanu. Takie zachowanie nie pomogło sytuacji na terenie Europy. Zwykli ludzie zaczęli przejawiać nastroje antymutanckie, domagając się zaostrzenia represji, z kolei mutanci zaczęli coraz pewniej głosić tezę o wyższości swojej rasy nad ludzką.


[Profil]
 
 
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2018-10-02, 05:43   


FABUŁA

Nowa nadzieja
Każda rewolucja zaczyna się od iskry. W przypadku Stanów Zjednoczonych, była nią grupa Rebellion mająca chęci i środki, żeby walczyć o przyrodzoną mutantom, następnemu ogniwu ewolucji, pozycję w społeczeństwie. Chociaż kolejne zamachy w okolicach stanu Washington mogły wydawać się pozbawione znaczenia, wystarczyły, by zainspirować innych obdarzonych aktywnym genem X. Grupy mutantów pojawiające się w całym kraju zaczęły iść w ślady członków rebelii, zaczynając jeszcze intensywniej dochodzić swoich praw. Niektóre wolały walczyć na własną rękę, ale większość z nich nawiązała kontakt z organizacjami większymi od nich - Rebelią albo… odradzającym się Bractwem.
Europa, do której docierały wiadomości o kolejnych atakach i prześladowaniach mutantów na ogromną skalę, nie chciała stać z boku. Pod przywództwem Gerthrude Babineaux powstało ugrupowanie M. Society, które dość odważnie wyrażało swoje opinie o amerykańskim rządzie, tym samym wspierając swoich braci. Co więcej, chociaż Unia Europejska oficjalnie nie odniosła się do działań grupy, każdy zainteresowany wielką polityką mógł zobaczyć, że aktywnie ich popierała. Przez pierwszy miesiąc wyglądało to jedynie na kolejną w historii zimną wojnę, jednak kiedy pod koniec lipca 2018 roku, M. Society zdobyło dość środków, by wysłać do USA swój oddział zbrojeniowy - nazywany “Armią X” - sytuacja na świecie zmieniła się diametralnie.
Do tej pory żyjący w strachu i ukryciu, kolejni mutanci zaczęli wychodzić na ulicę, aby wspomóc europejskie siły. Widzieli w tym wszystkim rewolucję, widzieli szansę, widzieli nadzieję na tak długo wyczekiwaną sprawiedliwość. Nie było dnia, by w Stanach Zjednoczonych nie było mowy o ofiarach, strzelaninach, czy nawet bombardowaniach - zazwyczaj wywołanych przez inwazyjne moce nadprzyrodzonych. Jako pierwszy poddał się stan Rhode Island, jednak ze względu na wielkość tego stanu nie wzbudziło to aż tak dużego niepokoju. O pierwszym prawdziwym zwycięstwie Europy mówi się tak naprawdę w kontekście stanu New York, który ze względu na obawę utraty majątku grubych ryb niemal całkowicie się oddał w ręce Europy. Siły zbrojne starego kontynentu do tej pory stacjonują w Hamptons, próbując obalić ostatnią niezdobytą twierdzę tego stanu - New York City, w którym panują jedne z najgorszych warunków. Dzięki użyciu broni - działającej na podobnej zasadzie co amerykańskie Sentinele i różniącą się jedynie tym, iż poluje ona wyłącznie na ludzi bez aktywnego genu, nie na mutantów - los stanów Rhode Island i New York podzieliły również: Connecticut, Maryland i Delaware.

Wojna to pokój. Wolność to niewola. Ignorancja to siła.
Pomimo odniesionych strat, władze Stanów Zjednoczonych zdołały obronić przed Europą swoje najbardziej ortodoksyjne punkty, ponadto sprawiły także, że M. Society musiało się całkowicie wycofać ze stanów: Texas, Kansas, Washington, Nevada oraz Pensylvania. Do tej pory miasta Seattle, Washington D.C., Las Vegas, Kansas City, Dallas i Philadelphia są uznawane za twierdze nie do zdobycia.
Mimo wszystko mutanci mieszkający w tych stanach nie potrafili tak po prostu się poddać. Próbowali walczyć o swoje, wzniecając pożary, angażując się w kolejne akcje dywersyjne, organizując liczne manifesty. Nadzieja na to, że im również się uda, była głęboko zakorzeniona w ich sercach. Liczyli, że Europejczycy i im przyniosą wybawienie...
Wszelkie wielkie obietnice o wolności zostały dosyć szybko i boleśnie zweryfikowane. Pomoc nigdy nie nadeszła, władza nigdy nie została obalona, a wiatr odnowy okazał się być jedynie kolejną bujdą. Zamiast wyzwolenia, przyszło im się zmierzyć z kolejnymi, coraz śmielszymi poczynaniami Rządu. Panowała wojna domowa, od której nie było już ucieczki…
Od początku otwartych starć, żołnierze - nieustannie patrolujący ulice - nie zwracali uwagi na okoliczności. Kiedy w otoczeniu działo się coś podejrzanego, sięgali po broń i bez zastanowienia reagowali. W przeciągu dwóch miesięcy około 10 000 osób straciło życie.
Publiczne rozlewy krwi, walki, których świadkami byli zwykli ludzie… to wszystko przyczyniło się do masowego aktywowania się genu X wśród obywateli. Kiedy okazało się, że 5% społeczeństwa posiada nadnaturalne moce, terapie normalizujące przestały już wchodzić w grę. Zagwarantowanie każdemu nowemu obdarowanemu odpowiedniej porcji mutazyny stało się stanowczo zbyt kosztowne, dlatego Rząd postanowił stworzyć odpowiednio ogrodzone dzielnice dla mutantów o nieszkodliwych i mało inwazyjnych mocach. Jak nietrudno się domyślić, dostęp do wszelkich artykułów pierwszej potrzeby jest tam mocno ograniczony, a zwyczajni ludzie boją się zapuszczać na odgrodzone tereny.
Paradoksalnie, nie najlepsza sytuacja panuje również w organizacji Genetically Clean. Chociaż już sama afera z ciężarną mutantką spowodowała utratę kilku znaczących sponsorów, najgorsze miało dopiero nadejść… Pomimo wszelkich starań, filmik, na którym martwy prezes James Haywell zamienia się w bestię, ujrzał światło dzienne, w wyniku czego GC zaczęło chylić się ku upadkowi. Bankructwo zdaje się być tylko kwestią czasu...

Kozioł ofiarny
Obowiązkiem prezydenta powinno być zapewnienie swoim obywatelom bezpieczeństwa. Kiedy więc do Stanów Zjednoczonych dotarła mutancka zaraza - przyciągnięta przez poczynania Wschodu - oskarżono go o łamanie Konstytucji, jednak nie był to najgorszy zarzut. Zaczęto snuć bowiem podejrzenia o to, jakoby był on jednym z nich i spiskował przeciwko własnej nacji. W obliczu nadchodzącej wojny ,nie można było sobie pozwolić na żadne słabości. Dlatego z początkiem września Izba Reprezentantów postawiła głowę państwa w stan oskarżenia i skazała go za zdradę, aby ostatecznie usunąć go z urzędu. Wszelkie kampanie prezydenckie przewidziane są na październik.



W pigułce

Czerwiec:
  • liczne zamachy i akcje dywersyjne
  • powstanie M. Society
  • początek nieoficjalnej zimnej wojny między Stanami a Europą

Lipiec:
  • armia M. Society atakuje Stany Zjednoczone
  • poddanie się stanu Rhode Island

Sierpień:
  • Armia Mutantów podbija stan New York (jedynie New York City wciąż jest twierdzą nie do zdobycia)
  • rząd USA niemal całkowicie pozbywa się grup rebelianckich ze stanów: Texas, Kansas, Washington, Nevada oraz Pensylvania

Wrzesień:
  • kolejno poddają się stany: Connecticut, Maryland i Delaware
    odwołanie prezydenta
  • powstanie getta dla mutantów w Seattle, Philadelphii, Las Vegas, Dallas i Kansas City
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6