Poprzedni temat «» Następny temat
Jamie Jared Duncan
Autor Wiadomość
Jamie Duncan



I'm walking down the line that divides me somewhere in my mind.

Aerokineza

77%

Dowódca Rebelii





name:

Jamie Jared Duncan

alias:
Windfury/Daniel Drake/Fire Dragon

age:
25

height / weight:
182/72

Wysłany: 2018-06-12, 00:19   Jamie Jared Duncan
   Multikonta: Mike/Tom
  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!


Jamie Jared Duncan
urodzony w Waszyngtonie 11 lutego 1994 roku, mieszka w Seattle od półtora roku, przynależy do factionless, wizerunku użycza Cameron Monaghan
historia
Jamie wraz ze swoją siostrą bliźniaczką urodzili się 11 lutego 1994 roku. Były to przedostatnie dzieciaki państwa Duncan. Rodzina, ta była nad wyraz liczna, a większość z nich miało rude geny ojca. Jamie jak się domyślacie, urodził się jako pierwszy z dwójki rodzeństwa (o szalone 12 minut), na dodatek od razu z kapką rudziutkich włosków.
Jego młodsza siostra szybko uaktywniła swoje umiejętności. Z racji tego, że były one dość upiorne, to i Jamie dość szybko aktywował swoją umiejętność w geście obronnym. Miał wtedy cztery latka, kiedy jego własna młodsza siostrzyczka niespodziewanie użyła swojej mocy i po prostu go przestraszyła. Ale nie jakoś tak mało, po prostu jej moce były okropne, można tak ująć. Nie chcielibyście zobaczyć swojego najgorszego koszmaru na żywo, a tak czuł się wtedy malutki Jamie. By koszar odszedł po prostu głośno krzyknął, a z jego ciała buchnęła fala powietrza, która poprzewracała wszystkie zabawki w całym pokoju. Chłopiec po chwili wyglądał na uspokojonego, jakby coś co go wprowadziło w taki stan zniknęło. Jego siostrzyczka obok w łóżku przetarła tylko oczy budząc się ze snu, bardzo możliwe, że przez wiatr, który poczuła na swojej buźce.
Ten dzień wpoił mu się tak do głowy, że rzuciło to trochę cienia na jego starsze życie. Rodzice zdawali sobie sprawę z dzieci mutantów. Sami byli obojętni czy nawet zwolennikami ich, szczerze kochali swoje dzieci, no poza jednym wyjątkiem, ale w nim się Jamie nie znajdował. Chłopak nie był poniżany za to, że był inny, wręcz u nich w domu było to nad wyraz pospolite, bo nie tylko on i jego bliźniaczka mieli moce.
Jako dziecko przejawiał sporo destrukcyjnych skłonności, dlatego jego ojciec znany Profesor, zapisał go do najlepszej szkoły zajmującymi się sztukami walki. By wylądować energię ćwiczył taekwondo i muay thai od najmłodszych lat. Co prawda zdarzało mu się i tam i wybuchać porywem wiatru, ale przy takich emocjach było to do przewidzenia. Nigdy nikomu krzywdy tym nie zrobił, bo to właśnie ten sport nauczył go dyscypliny. Trenerem okazał się przyjaciel jego ojca, który także był mutantem, to on miał zadecydować potem czy Jamie będzie mógł się sparować z kolegami.
Można powiedzieć, że życie było dla niego wręcz nudne. Miał z kim ćwiczyć opanowanie i kontroli mocy, bowiem mocą jego trenera była tytanowa skóra. Potrafił się od tak zamienić w tytanowego człowieka, co bardzo imponowało młodemu mutantowi.
Bycie nastolatkiem jednak nie było już takie proste jak myślał, burza hormonów wywoływała to, ze wdał się w niezbyt ciekawe towarzystwo. W wieku czternastu lat zaczął popalać nie tylko tytoń, ale również inne świństwa, które dodawały według niego mu odlotu. Czuł się po części zaniedbany, ponieważ w domu było ich, aż piątka dlatego sadził, że buntem coś ugra. Zaniedbał trochę treningi, chociaż zdarzyło mu się wracać do trenera z podkulonym ogonem. Swoje rodzeństwo traktował z góry. Mając szlaban w domu uciekał przez okno, byleby tylko po szlajać się po imprezach i zabrać pod pachę swoją młodszą siostrzyczkę. Oj tak to była jedyna rzecz, którą kochał ponad siebie i miał bzika na jej punkcie. Był strasznie zaborczy o swoją siostrę, a kumple wiedzieli, ze nie było sensu do niej zarywać, bo już nie jednemu gębę obił. W szaleństwie buntu, który trwał do dziewiętnastego roku życia, gdzie szalały hormony, panował sam seks, narkotyki i papierosy, był jednak czas na naukę. O dziwo był zdolny, może nie do przesady, kujonem nie był, ale mógł nim zostać. Jednak nie było mu to dane, obrał sobie drogę bardziej sportowca, którą o mały włos tez by zawalił.
Na swoje dwudzieste urodziny wybrał się na przejażdżkę po innych Stanach. To był czas, kiedy świat dowiedział się o zmutowanych ludziach. To właśnie pamiętny rok 2014 był dla niego przełomowy, gdzie widząc całą niechęć do mutantów wyobrażał sobie zazdrość panująca w głowach ludzkich. Tak oni im zazdrościli, mocy. Czuli się bezbronni i nie mogli pojąć tego, że ewoluowali. W tym momencie Jamie poczuł niechęć do całego ludzkiego światka. Byli ograniczeni i nie potrafili zaakceptować rzeczywistość. Banda tchórzy jak śmiał ich w głowach nazywać. Od tego dnia rozpoczęła się jego wędrówka w samotności, bowiem nie chciał nikogo z rodziny narażać. Kochał swoje rodzeństwo mimo wszystko, jednak gardził zwykłymi ludźmi, dlatego często dołączał do mutantów, którzy się bronili, czy też stawiali opór. Jeździł po kraju i starał się znaleźć ludzi o podobnych do jego poglądów. Nauczył się zabijać, co o dziwo było tylko straszne za pierwszym razem, każdy kolejny przynosił mu uczucie ulgi, jakby zbawiał świat przed tymi prostymi człowieczkami. Czy czuł się jak Bóg? Nie, ale czuł jakby wszyscy obdarzeni, byli dotknięci ręką Boską i mieli wyplenić ten gorszy gatunek ze świata.
W Stanie Montana, a dokładniej jej stolicy Helenie, pomagał z tamtejszymi mutantami w walce z oddziałem Dogsa i GC. Niestety zakończyło się to dla niego pechowo, bowiem został postrzelony w plecy. Tamtejsi mutanci jednak zdołali go odratować, ku jego szczęściu kula ominęła jego najważniejsze organy. Po tej akcji została mu pamiątkowa blizna na plecach. Z okazji tego, niedługo po zagojeniu wytatuował sobie na żebrach z prawego boku orła trzymającego karabin. Była to jego druga pamiątka po tamtym incydencie.
Co skłoniło go zatem do przyjechania do Seattle? Dowiedział się od rodziny, gdzie poszła do pracy jego przyrodnia siostra. Zaczęła pracować w Genetically Clean, a to oznaczało dla niego jedno. Wojnę z własną rodziną, zdradę krwi. Czegoś takiego nie mógł wybaczyć, dlatego od półtora roku mieszkał w tym mieście i zdobywał sojuszników, by utworzyć grupę, którzy nie chowali się po kącie jak Bractwo, tylko nie bali się zabić zwykłego cywila, który dyskryminował ewolucję ludzką! Na co dzień jednak pracuje jako striptizer w różnych klubach. Czy to gejowskich czy dla napalonych kobiet. Nie raz i nie dwa lądował z kimś w łóżku za dodatkową gotówkę czy z czystej przyjemności.. Bowiem nie ograniczał się do monogamii, bo jakoś nie natrafił jeszcze na osobę, która dostatecznie potrafiła go okiełznać.
charakter
- Arogancki
- Beztroski
- Bezwzględny
- Opanowany podczas swoich misji
- Bystry
- Cierpliwy
- Dowcipny
- Inteligentny
- Fanatyczny
- Namiętny
- Niezależny
- Pewny siebie
- Tolerancyjny
- Zazdrosny (zwłaszcza o siostrę)
- Zwariowany
- Przyjacielski (tylko dla bliskich przyjaciół i rodziny)
- Zawistny
- Podejrzliwy
opis mocy
Opis mocy:
Aerokineza – czyli kontrola nad żywiołem wiatru/ powietrzem. Za jej pomocą Jam jest w stanie unosić się na niewielkie odległości, opadać wolniej, odpychać kogoś czy też unosić kogoś. Moc umożliwia też podnoszenie lekkich rzeczy i rzucanie nimi. Moc powietrza byłaby niczym bez możliwości wywoływania wiatru silnego porywistego ciepłego czy też zimnego, który przy sprzyjających warunkach (musi być wilgotność w powietrzu) powodowałby mgłę. Huragany czy też tajfuny są tez możliwe, lecz najbardziej meczące tyczy się to też usuwania powietrza z danego pomieszczenia, działa tylko w zamkniętych przestrzeniach i czym większa przestrzeń tym większy wysiłek. Moc Jamie'go umożliwia mu także „pędzenie po wietrze” czyli szybsze bieganie.
I Poziom:
0-30%
- Unoszenie się na parę cm nad ziemią
- Niekontrolowane podmuchy wiatru zdarzają się często.
- Powolniejsze spadanie np. po odepchnięciu ect.

II Poziom:
31-60%
- Unoszenie się do 5 metrów
- Możliwość "pędzenia po wietrze" szybszego poruszania się w stosunku do zwykłych ludzi
- Niekontrolowane podmuchy wiatru zdążają się rzadko
- Wytworzenie wirów powietrza o słabszym działaniu
- Unoszenie przez podmuch lekkich przedmiotów w odległości od siebie do 3 metrów, możliwość rzucenia nimi w cel lub na boki
- Silniejsze podmuchy powietrza mogą rzucić daną ofiarą czy tez ją przewrócić
- Unoszenie ludzi dzięki wiatru

III Poziom:
61-90%
- Unoszenie się do 15 metrów
- Opanowanie kierunku w którym ma zadziałać wiatr
- Wytworzenie wirów powietrza
- Unoszenie przez podmuch lekkich przedmiotów w odległości od siebie do 5 metrów, możliwość rzucenia nimi w cel lub na boki
- Możliwość usunięcia tlenu z powietrza w pomieszczeniach do 30 m2
- Wytworzenie małej mgły przy dobrej wilgotności powietrza
- Możliwość uniesienia paru osób na raz

IV Poziom
91-100%
- Wywoływanie huraganów czy też tajfunów ( z kontrolą MG)
- Unoszenie się do 30 metrów
- Unoszenie przez podmuch lekkich przedmiotów w odległości od siebie do 7 metrów, możliwość rzucenia nimi w cel lub na boki
- Możliwość usunięcia tlenu z powietrza w pomieszczeniach (w większych pomieszczeniach kontrola MG)
- Wytworzenie mgły na większym obszarze przy dobrej wilgotności powietrza

Wady mocy:
Jak każda moc, tak i ta posiada swoje skutki uboczne. Do powszechniejszych należą omdlenia, krew z nosa, zawroty głowy, gwizdanie w uszach. Do tych poważniejszych dochodzi jednak krew z uszu, drgawki, wymioty, zaburzone widzenie. Ilość negatywnych skutków jest zależna od danej mocy, np. przy samym podmuchu wiatru mocno nie odczuwa zmęczenia, ale by zmniejszyć tlen w pomieszczeniu może wywołać już szereg niechcianych dolegliwości. Czym dłużej czy czym bardziej skomplikowane akcje tworzy tym bardziej słabszy się stanie. Na maksymalnym poziomie wywołanie tornada czy tez huraganu może spowodować nawet śpiączkę (decyzja MG).

Używanie mocy:
5 postów akcji na 3 posty odpoczynku, na świeżym powietrzu (otwarte obszary, gdzie powietrze jest świeże) 2 posty odpoczynku
Przy większym poborze mocy (odsysanie tlenu z dużych pomieszczeń, huragany, czy tez podniesienie znacznej liczby ludzi do góry ) 2 posty opisu na 3 odpoczynku, o ile postać będzie w stanie ustać jeszcze na nogach.
ciekawostki
- Ma prawo jazdy na samochód i motor
- Dzięki sztukom walki ma bardzo gibkie ciało, dlatego postanowił pracować jako striptizer
- W Taekwondo zaliczył tylko czarny pas z jednym danem i to po namowach, w muay thai poszło mu zdecydowanie lepiej.
- Swego czasu zanim zaczął ćpać ćwiczył powoli do XMA (ekstremalne sztuki walki), powrócił do tego po latach. Ta dziedzina sportu idealne współgrała z jego mutacją.
- Jest biseksualny
- Nigdy nie był w związku na poważnie, raczej woli przygody na jedną noc, bądź na parę spotkań
- Jest oburęczny
- Uważa, że trzeba wypaczyć świat z tych podgatunków nazywający siebie ludźmi
- Ma tatuaż na zebrach z przodu, przedstawia orła amerykańskiego trzymającego w swoich szponach karabin.
- Jest dobrym kucharze, sam sobie sprawia dietę
- Jedyną używką jaka mu została, to czasem jeszcze zamiłowanie do alkoholu, zwłaszcza jak się pracuje w takim zawodzie jak on
- Biegle posługuje się małymi nożami, co do broni, nie jest w tym mistrzem, ale strzelić potrafi
- Rajcuje go widok krwi, a może nie tyle co krwi, co konających wrogów
- Jest typem imprezowicza
- Jeśli zostaniesz u niego na noc, na pewno usłyszysz jego śpiewy pod prysznicem
- Ma bliznę po kuli na plecach
- Gdy jest czymś podekscytowany to przegryza swoją dolną wargę


[Profil]
  [A-]
 
Aaron Bartowski



Pal mi się, ogieńku! Pal mi się wesoło! Wy, złote iskierki, polatujcie wkoło!

kontrola ognia

88%

mówię NIE mafii





name:

Aaron Bartowski

alias:
Inferno

age:
28

height / weight:
185 / 90

Wysłany: 2018-06-13, 23:55   
   Multikonta: Agent Łukasza
  

   1 Rok na Giftedach!


Ukryj: 


Karta zaakceptowana!
Poziom opanowania Twojej mocy to: 75%
To, co najbardziej mnie urzekło w postaci, to to, że jest SERIO ZŁYM MUTANTEM, KTÓRY ZABIJA LUDZI. AAAAAAA! UCIEKAJCIE! Tak, bo Jamie jest obyty z mordowaniem i to nawet sprawia mu przyjemność. Walczy z GC i tępi GC - Aaron popiera, choć on ma większą zwadę z DOGSami. :D

Cóż, kapeczek poprawiony, drobne zmiany dopełnione. Śmigaj na fabułę i dalej rozwijaj postać. Niech tam Ci przywieje jako panne na pełny etat!!!

A, i kostki orzekły, że Twoja grupa krwi to A-.
_________________
I won't admit it but I'm not too well. I'd burn this city but you can't burn this hell.
[mru]
[Profil]
  [AB-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6