Poprzedni temat «» Następny temat
Las
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2018-06-11, 17:02   Las


[Profil]
 
 
Chloe Harper



We fight or we die! Thats the plan!

Feniks

22%

Lider Łowców





name:

Chloe Harper

alias:
Fawkes

age:
24 lata

height / weight:
176/53

Wysłany: 2019-11-12, 21:05   
  

   2 Lata Giftedów!


//Początek


Nie mogła powiedzieć, że lasy były jej ulubionym miejscem. Za dzieciaka była raczej towarzyska i lubiła wszelkie miejsca, gdzie byli ludzie i inne dzieciaki. Zmieniły się jednak czasy i ona także. Odludzie wydawało się zwyczajnie bezpieczniejsze i bardziej przyjazne niż ulice dużego miasta. Póki wtapiasz się w tłum, jest ok... ale nie potrafiła sensownie funkcjonować w takim napięciu, tu kontrola, tam weryfikacja, co większa grupa ludzi i już istniało ryzyko zamachu. Z każdej strony można było szukać i spodziewać się wroga. Miała wrażenie, że mijani na ulicy ludzie, mijając siebie i ją, patrzą tylko czy ktoś nie jest inny... podejrzany... niebezpieczny, tylko ze względu na swoje DNA, albo rodzinę.

Kilka samotnych miesięcy w ukryciu dały jej czas, na względne opanowanie własnych nerwów. Wciąż nie mówiła, ale dzięki temu dużo więcej słyszała. Plotki, które kiedyś jej nie obchodziły, dzisiaj były poważnym źródłem informacji, bo przecież tych bredni w gazetach nie szło czytać. Propaganda aż na wymioty zbierało! Mutanci = terroryści Rząd = wybawienie Ludzie = ofiary DOGS = bohaterowie! Aż ją trzęsło jak widziała czy słyszała takie herezje! Kto normalny w to wierzy!?

Pogrążona we własnych myślach, obawach, wątpliwościach i pytaniach co się stanie w ciągu kilku najbliższych godzin, dotarła już w pobliże nowej "siedziby" Bractwa. Naszukała się, kilometrów narobiła, ale informacje, które zdołała po strzępach zgromadzić, wreszcie ją tu doprowadziły. Zatrzymała się patrząc przed siebie. Dlaczego czuła strach?
Kiedy ostatnio... w marcu... należała do Bractwa, pod opieką swojego ojca... była człowiekiem... zwykłym, szarym i narwanym, pełnym pomocy i chęci ludziem bez aktywnego genu X. Przełknęła ślinę i przyłożyła palce, do okrytej szalikiem szyi. Dzisiaj sprawy wyglądały zupełnie inaczej. Nie była nawet pewna czy ktoś ją pozna... czy ktoś z osób, które były wtedy w obozie przeżyło i wciąż należy do Bractwa. Czy ktoś w ogóle uwierzy w jej wersję wydarzeń.
Bo co mogli jej zrobić?
Odesłać. Odrzucić. Wypędzić. Tego się bała. Jeszcze kilka miesięcy samotności i postrada rozum. By w pełni dojść do siebie, potrzebowała towarzystwa... jakiegokolwiek, kogokolwiek... kogokolwiek, kto nie będzie chciał zrobić jej krzywdy, albo zamknąć w laboratorium. Nie miała już rodziny, na którą mogła liczyć... nie biologicznej... musiała znaleźć nową. I zrobiła po temu pierwszy krok. W przenośni zdaje się, bo teraz stała jak kołek, gapiąc się na siatę w oddali. Nie mogła zmusić nóg by się ruszyły.
-Harper rusz dupę... - jęknęła w myślach chcąc dodać sobie otuchy, zmobilizować się... ale tu nie było skutecznych argumentów. Nie w obliczu tak decydujących decyzji i posunięć jakie podejmowała właśnie i jakie jeszcze przyjdzie jej szybko podjąć.
Skinęła głową i wzięła głębszy wdech, ale udało jej się tylko zacisnąć mocniej palce na szaliku...
[Profil]
  [B-]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2019-11-13, 21:57   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


/ 8 kwietnia 2019

W ostatnim okresie dużo się działo. Nie tylko w otoczeniu, ale i w jego życiu. Rząd upadał. Przynajmniej tak to Liam widział po incydentach w Dzielnicy Ochrony Mutantów. Niestety nie mógł tym razem ruszyć z pomocą na tamtejsze tereny, kiedy potrzebny był tutaj. A informatycy w takiej sytuacji także mają swoją robotę.
Od tamtego wydarzenia minęło kilka dni. Tak samo jak ze spotkania z bratem i przebywania z Alexem. Jego uczucia wciąż nie były jednoznaczne. Wciąż nie wiedział czy postępuje dobrze. Od natłoku myśli, postanowił wyjść na zewnątrz. W takim momencie to nawet monitor okazał się być denerwujący. Ubrał kurtkę i wyszedł się przewietrzyć. Czara skórzana, zapięta pod szyję. Nie było jeszcze tak specjalnie ciepło, ale nie było też zbyt zimno. Wsadził ręce do kieszeni kurtki i ruszył w stronę lasu, by pospacerować i rozejrzeć się dookoła. Zrobić trochę za patrol. Broń miał przy sobie na wszelki wypadek.
Zachodząc nieco dalej przystanął, kiedy jego obliczu ukazała się nieznajoma dziewczyna. Zdawało się, że jest sama. Rozejrzał się raz jeszcze i wrócił spojrzeniem do niej.
- Co tutaj robisz?
Zapytał spokojnie, czekając na odpowiedź bądź reakcję. Zachował tez czujność, nie wiedząc czego się spodziewać po nieznanej dziewczynie.
[Profil]
  [B+]
 
Chloe Harper



We fight or we die! Thats the plan!

Feniks

22%

Lider Łowców





name:

Chloe Harper

alias:
Fawkes

age:
24 lata

height / weight:
176/53

Wysłany: 2019-11-13, 22:14   
  

   2 Lata Giftedów!


Była sama. Była nieuzbrojona. Była głupia...? Może tak, ciężko stwierdzić, każdy mógłby dostać coś na banie, po takich wydarzeniach. Nie to, że ona miała najciężej... no, ale każdy musi radzić sobie jakoś z własnymi demonami.

Dziewczyna ubrana była na czarno, choć do EMO raczej jej daleko. Bujne, ciemne kłaki miała rozpuszczone. Dopasowane czarne spodnie miała wpuszczone w kozaki, czarna bluzka niknęła pod fałdami długiego szalika, owiniętego na szyi, na wszystkim czarna, skórkowa kurtka. Laska, zadbana, niewątpliwie, choć rzeczy już raczej pierwszej nowości nie były. Każdy orze jak może.
Fawkes była tak zajęta walką ze swoimi mięśniami i próbami zrobienia kolejnego kroku, że nie zarejestrowała ruchu w pobliżu. Dopiero kiedy mężczyzna się odezwał drgnęła gwałtownie spoglądając w jego stronę. Jak dobrze, że mówił spokojnie, ostrożnie, może asekuracyjnie, no i nie wyjął gnata... co w zasadzie nie byłoby też dziwne.
Dziewczyna rozdziawiła buzię, potem ją zamknęła, znowu jakby chciała coś powiedzieć, wytrzeszczyła oczy aż w końcu westchnęła. uniosła obie ręce nieco w górę, by je zobaczył, że nie ma broni, w geście poddania i nieagresji. Nie ruszyła się z miejsca. Wciąż miała problemy z mówieniem i zacinała się częściej niż by tego chciała... w końcu nie zwykła gadać do siebie, a dotąd słabo raczej z towarzystwem.

Migowego nie znała, on pewnie też nie więc musiała postarać się wypluć choć kilka słów. Widać było, po skwaszonej minie, że usiłuje coś powiedzieć... ale milczała. W końcu raz jeszcze westchnęła. Nie chciała go wkurzyć, zadał pytanie, a sama jej obecność tutaj mogła być już wystarczająco podejrzana. Uniosła jedną rękę do szyi i palcami puknęła gardło, robiąc przy tym przepraszającą minę i kręcąc głową. Cóż łatwiejsze będą chyba pytania z odpowiedziami TAK lub NIE. Może przynajmniej kręcić łbem, a może w końcu uda jej się coś wykrztusić. Zawsze najtrudniejsze były pierwsze słowa, potem jakoś szło. Zdecydowanie za mało trenowała odzyskanie mowy... bo i do kogo miała gadać, do ściany? Już jest wystarczająco szurnięta... jeszcze ściana by jej odpowiedziała...
[Profil]
  [B-]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2019-11-13, 22:42   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Obserwował dziewczynę uważnie, czekając na odpowiedź której raczej się nie doczekał. Zamiast tego uniosła ręce ku górze w geście poddania i nie posiadania broni. Wiedział już więc, że nie była uzbrojona i nie ma złych zamiarów. Zauważył też, że próbowała cokolwiek powiedzieć, co jednak nie wychodziło za dobrze. Musiała mieć problemy w mową, gdzie następnie wskazała na gardło. Chyba złapał o co jej chodziło.
- Masz problemy z mową?
Zapytał. Wtedy łatwiej będzie jej udzielić odpowiedzi kiwnięciem głową. A to ułatwi mu zadecydowanie o tym, jak się z nią porozumieć. Języka migowego także nie znał, ale ogarniał w zamian czytanie języka dla niewidomych. Z tego względu, że ślepotę nie raz doświadczył. Nigdy więcej. I nikomu tego nie poleca.
- Masz może telefon?
Zapytał. Jeżeli miała, mogłaby swoje odpowiedzi na jego pytania w nim pisać. Chyba że i tutaj leżał problem to znajdzie na to inne rozwiązanie. W przeciwnym wypadku będzie rzucał pytaniami w ciemno i trafiał na jej odpowiedzi "tak" i "nie". Zabawne ale i męczące.
[Profil]
  [B+]
 
Chloe Harper



We fight or we die! Thats the plan!

Feniks

22%

Lider Łowców





name:

Chloe Harper

alias:
Fawkes

age:
24 lata

height / weight:
176/53

Wysłany: 2019-11-13, 23:05   
  

   2 Lata Giftedów!


Pokiwała gorliwie głową. Bystrzak! Może jak przestanie się młoda stresować, to w końcu coś powie. Na następne pytanie niestety musiała pokręcić głową. W kraju, w którym rząd wyprawia takie rzeczy, w którym panuje tak głęboka i bezczelna inwigilacja, nie było szans na komórkę, zwłaszcza dla takiej jak ona. Tym bardziej teraz, jak nawet numery na kartę musiały być rejestrowane. Sukinsyny. Nie miała takich kontaktów, możliwości, ani umiejętności, by załatwić sobie fona, działającego i poza nadzorem.

Zmarszczyła brwi z wysiłku, stuknęła się w pierś dłonią.
-Jestem... - bezgłośne - Harper - nazwisko powiedziała głosem, niemal nieswoim. Słabym i zachrypniętym tak bardzo, że słowo wypadło jej z gardła jak jakaś stara klucha. A po wszystkim zaczęła kaszleć. Chwyciła się jedną ręką za gardło, drugą oparła na kolanie i zgięła się w pół kaszląc. Więc nie była niema, miała problemy z mówieniem wynikające z czegoś innego.
-S... Sorrki... - Wykrztusiła łapiąc oddech. Opanowała kaszel, ale pozostała pochylona jeszcze kilka chwil w obawie przed kolejnym atakiem. Zachrypiała delikatnie jeszcze dwa razy i dopiero wtedy się wyprostowała. Odrzuciła sprawnym ruchem włosy na plery i uśmiechnęła się delikatnie, przepraszająco do nieznajomego.
-Szukam... Bractwa. - Wypaliła wreszcie prosto z mostu. Głos wciąż miała słaby i zachrypnięty, ale w końcu przypominał on dziewczynę a nie potwora z bagien. Powiedziała też wprost o co chodzi, najkrócej jak potrafiła. W końcu byli niedaleko, ogrodzenie było widać. Raczej musiałaby mieć cholernego pecha trafić tu na DOGSa. Z resztą nie należała do osób, które owijają zbytnio w bawełnę, kręcą, albo kłamią... przynajmniej jak nie muszą. Krótka piłka, najważniejsze, że spodziewała się wywołać co najmniej kilka kolejnych pytań i rozruszać własną jadaczkę.
[Profil]
  [B-]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2019-11-14, 01:34   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Nie miała przy sobie takiego urządzenia jak telefon. Utrudniało to sprawę z komunikacją. Liam jednak miał sposób jak temu zarazić i żeby mogli się dogadać. Zbliżył się wyjmując swoje urządzenie, kiedy usłyszał jej głos. Dość nietypowy dla kobiety, ale faktycznie dziewczyna się z tym męczyła. Jakby od bardzo dawna z nikim nie rozmawiała. Przykra sprawa.
- Może nie męcz się z mówieniem.
Zaproponował, widząc ją w takim stanie. Kto wie czy będzie potrzebny jej medyk? Musiałby zaprowadzić ją do Imari albo Rocky. Coś by na to zaradziły. Mimo wszystko i tej całej sceny z problemami zdrowotnymi u Harper, zdołała wydusić z siebie kolejne dwa słowa i dość mocno kluczowe.
- Mogę wiedzieć w jakim celu?
Nie mógł jej powiedzieć wprost że trafiła w dobre miejsce, ani też że on do niego należy. Musiał znać powód, inaczej Hopper zjedzie go ponownie za wprowadzenie obcych osób.
Jednakże, zanim dziewczyna zaczęła znów próby wyduszenia z siebie cokolwiek, Liam dał jej znać gestem palca u dłoni by poczekała, po czym drugą ustawił w telefonie notatnik i podał jej swoje urządzenie.
- Chyba wygodniej będzie Ci napisać, zamiast męczyć struny głosowe.
Stwierdził. Jeżeli jej odpowiedź miałaby byś dłuższa niż dwa zdania.
[Profil]
  [B+]
 
Chloe Harper



We fight or we die! Thats the plan!

Feniks

22%

Lider Łowców





name:

Chloe Harper

alias:
Fawkes

age:
24 lata

height / weight:
176/53

Wysłany: 2019-11-14, 19:09   
  

   2 Lata Giftedów!


Facet wydawał się miły. Nie był agresywny, gburowaty i wykazywał się wyrozumiałością. Zachował mimo wszystko zdrowy rozsądek i bezpieczny... nazwijmy to dystans. Odpowiedział jej grzecznie pytaniem, ostrożny... nie dziwiło ją to, doskonale rozumiała jego zachowanie. Nie znał jej, pojawiła się znikąd i wypala, że szuka Bractwa. Wywiad był obowiązkowy w tej sytuacji.
-Spoko. - Machnęła ręką odzyskując powoli i głos i rezon. -Zaraz mi...akhem... przejdzie. - Zapewniła. Znowu kaszlnęła, by ostatecznie pozbyć się chrypki. Przełknęła ślinę i odetchnęła.
-Mam tak czasami, że tracę głos. Zwłaszcza jak długo do nikogo gęby nie otworzę. - Wyjaśniła krótko i przepraszająco. Gdy chrypa ustępowała jej głos stawał się naprawdę przyjemny dla ucha, kobiecy, ale z jakąś nutą siły, albo jakiegoś poczucia pewności, choć pozory mówiły zgoła co innego.

Pokręciła głową i uśmiechnęła się wdzięcznie, dając znać, że telefon nie będzie potrzebny.
-Należę do Bractwa... choć w zasadzie to... - Zaczęła, ale zawiesiła głos szukając odpowiednich słów, by nie zranić siebie zbyt mocno, a jemu wyjaśnić sytuację na tyle klarownie, by jej z miejsca nie zastrzelił.
-...mój ojciec należał, ja byłam pod jego opieką, bo nie miałam aktywnego genu X... do 10 marca zeszłego roku... - Chciała coś jeszcze powiedzieć, ale znowu zawiesiła głos, bo to było za dużo. Zrobiła przepraszającą minę i rozłożyła ręce, w geście mówiącym... "no przecież wiesz co się wtedy stało".
-Mojego tatę może ktoś będzie pamiętał. Adam Harper, był pirokinetykiem... - Może to trochę naprowadzi mężczyznę, może przekona go, że dziewczyna nie zmyśla, a może podsunie mu pytania, dzięki którym będzie mógł zweryfikować czy zabrać ją do szefa, czy zakopać pod jakimś drzewem dla świętego spokoju.
-Wiem, że minęło kupę czasu... ale musiałam najpierw sama dojść względnie do siebie... - mruknęła przygryzając wargę.
Może i mogła przyjść wcześniej... ale czy na pewno? Nagle została sama i w szoku tak wielkim, że ciężko sobie w ogóle wyobrazić, we wrogim świecie, gdzie na każdym kroku mogła wpaść w ręce tych psychopatów i gorzko pożałować, że jednak znów żyje...
[Profil]
  [B-]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2019-11-15, 21:29   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Liam jako mutant wiedział że życie takich jak on nie jest łatwe. Mimo iż nie znał dziewczyny, nie potrafił jej teraz od tak zostawić, kiedy nawet zauważył u niej problemy z mową. Na całe szczęście wrócił jej głos i schował telefon, skoro uznała że nie będzie potrzebny.
- Rozumiem.
Przyjął do wiadomości i poczekał aż dojdzie do siebie i zacznie znów mówić. Chcąc nie chcąc, musiał wiedzieć z jakiego powodu szukała bractwo. Inaczej będzie miał problemy jak Rocky, co sprowadziła rannego mężczyznę. Całe i jego szczęście, ze jest mutantem. Jak to dalej się w jego przypadku potoczyło, nie pytał. Miał inne sprawy na głowie.
I kiedy piękna nieznajoma odezwała się, przyznając iż jej ojciec należał do Bractwa i była uczestnikiem wydarzeń z marca, rozwiązywało to problem jej pojawienia się. Z drugiej strony współczuł jej utraty rodzica w takich okolicznościach.
- Ja niestety nie kojarzę. Ale może ktoś inny będzie wiedział. W Bractwie jestem od niemal roku. Powiedzmy... Od wybrania nowego przywódcy. Innym słowy, trafiłaś w odpowiednie miejsce.
Odpowiedział i posłał jej lekki uśmiech pocieszenia, że jej droga dobiegła końca. Znalazła to czego szukała. To bractwo, które miało swój koniec i początek niczym feniks z popiołów.
[Profil]
  [B+]
 
Chloe Harper



We fight or we die! Thats the plan!

Feniks

22%

Lider Łowców





name:

Chloe Harper

alias:
Fawkes

age:
24 lata

height / weight:
176/53

Wysłany: 2019-11-15, 21:43   
  

   2 Lata Giftedów!


Jak feniks z popiołów! No trafił w sedno. Przecież dziewczyna straciła w marcu nie tylko ojca, ale własne życie... cóż, o tym jednak nie musiał wiedzieć, w każdym razie nie w tym momencie. Wzbudzał zaufanie... a przynajmniej nie odstraszał od siebie od razu nieznajomych, więc było git, może nawet się zakumplują.

-Uf... zaczynałam się bać, że noc mnie zastanie w tym lesie. - Chciała zażartować, ale nie potrafiła ocenić czy wyszło, do tego jej dość krzywy, raczej niepewny uśmieszek. Widać jednak było, że się rozluźniła. Odrosła od ziemi, oddech uspokoiła i zaczęła gadać normalnym głosem. Progres!
-Em... to ja jestem Chloe, albo Fawkes, jak wolisz. Skoro do mnie nie strzelasz to miło Cię poznać. - Dodała i wyciągnęła do niego rękę na przywitanie. Miała nadzieję, że nie była to zbyt gwałtowna zmiana postawy i odzyskania rezonu. E tam, każdy może mieć jakieś swoje dziwactwa... a huśtawka nastrojów u kobiety raczej nie była największym z nich.
-A jak tam obecny lider? Wszystkich, których znałam w Bractwie wtedy... zginęli tam, albo DOGSy ich wyłapali, nikogo nie widziałam. - Skoro mięli część oficjalną za sobą, to uznała, że i ona może zadać jakieś od siebie pytanie.
[Profil]
  [B-]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2019-11-16, 21:25   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Liam uśmiechnął się na słowa dziewczyny, która stwierdziła że gdyby nikogo nie znalazła, mogłaby czekać ją noc w lesie.
- Wątpię. Dość często patrolujemy teren, więc byłaby pewnie nadzieja, że ktoś inny by Cię znalazł.
Wszystko też zależało od tego, w którym miejscu by sobie zrobiła legowisko. Odpowiedź padła również z uśmiechem, rozumiejąc jej żart, ale też zapewnił że nawet jakby go nie spotkała, kto inny to zrobił.
- Liam Ellsworth.
Także się przedstawił i wyciągnął dłoń by uścisnąć. Następnie wskazał jej drogę, którą mogli wspólnie podążać do siedziby. Nie była już sama i miała wsparcie prawie dwumetrowego mężczyzny.
- Zależy o co pytasz w sprawie lidera. Garstka osób która przeżyła ostatni atak na bractwo i straciła poprzedniego lidera, odbudowała się i wybrała nową osobę. Dzięki niemu grupa się rozbudowała na tyle ile to możliwe. Niewiele wiem o tej sytuacji. Byś musiała poszukać kogoś, kto w tym uczestniczył i Cię pamięta.
Odpowiedział spokojnie, przyjrzawszy się po chwili dziewczynie. Choć nie dostrzegał, by miała coś przy sobie.
- Nie masz ze sobą żadnego bagażu?
Zapytał.
[Profil]
  [B+]
 
Chloe Harper



We fight or we die! Thats the plan!

Feniks

22%

Lider Łowców





name:

Chloe Harper

alias:
Fawkes

age:
24 lata

height / weight:
176/53

Wysłany: 2019-11-19, 20:29   
  

   2 Lata Giftedów!


Uśmiechnęła się delikatnie, zarówno na podłapany żartobliwy wątek jak i po jego przedstawieniu. Dłoń uścisnęła pewnym chwytem, raczej jak kumpel z kumplem, niż jak dziewczyna z nowo poznanym kolesiem. Taki charakter.

Gdy wskazał jej drogę ruszyła razem z nim, chociaż nogi miała jeszcze ciężkie i nieco oporne. Właśnie robi te swoje "kroki" w nowy rozdział swojego życia... jak się zapowiadało straszliwie długiego życia. Nie było więc co siedzieć bezczynnie na zadku. Gdy opowiadał jej jak to wygląda w chwili obecnej, przynajmniej mniej więcej, przygryzła wargę. Nie była pewna czy dobrze ją zrozumiał.
-O tamtej sytuacji nie muszę się dowiadywać... byłam tam. - mruknęła. -Chodzi o to, że... prawie wszyscy zginęli, a tych, których połapali, nie widziałam od tamtej pory. Nie wiem czy żyją, czy dalej są w niewoli... nie mam się na kogo powołać, jedynie na pamięć ojca. - Nie była pewna czy będzie w stanie wytłumaczyć się porządnie nowemu liderowi, obronić przed jego pytaniami, dociekliwością... nie wiedziała czy jej uwierzy, gdy dojdzie do najbardziej absurdalnej i niewiarygodnej części tej historii.
Na pytanie o bagaż pokręciła przecząco głową. Miała kilka rzeczy, ale trudno nazwać je bagażem, nawet gdyby zebrać je razem w jednym miejscu. Przez rok samotnego, bardzo koczowniczego życia na krawędzi i w ukryciu, nie nazbierała wiele majątku, a z ukrytych oszczędności rodziców, wolała korzystać bardzo ostrożnie. Nigdy nic nie wiadomo.
-Mam nadzieję, że będę mogła zostać i się na coś przydam. - Westchnęła w końcu. Tego pragnęła, znowu być częścią jakiejś grupy, jakiegoś społeczeństwa i być w nim przydatną...
[Profil]
  [B-]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2019-11-22, 23:02   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Wysłuchał jej, kiedy ruszyli w stronę siedziby Bractwa.
- Ja jedynie słyszałem co się stało. W żadnym innym bractwie nie byłem. Wiem tyle, że są u nas osoby, które także przeżyły tamto wydarzenie. Nie będziesz więc sama a może ktoś rozpozna Ciebie lub będzie kojarzył Twojego ojca.
Odpowiedział, kontynuując rozmowę. Zaskoczenia te nie ukrywał, że nie miała przy sobie bagażu. Nawet dla pewności się obejrzał by sprawdzić, czy faktycznie nie pozostawiła za sobą jakiejś torby czy walizki. Nic takiego jednak nie dostrzegał. Więc przyjął do wiadomości jej odpowiedź, że nie posiadała takowego przy sobie.
- Myślę że pozwolą Ci zostać. A pomoc zawsze się przyda.
Posłał jej lekki uśmiech, co by ją pocieszyć że nie musi się tym martwić i nie zostanie bez dachu nad głową.
[Profil]
  [B+]
 
Chloe Harper



We fight or we die! Thats the plan!

Feniks

22%

Lider Łowców





name:

Chloe Harper

alias:
Fawkes

age:
24 lata

height / weight:
176/53

Wysłany: 2019-11-24, 18:31   
  

   2 Lata Giftedów!


Tak. O tym, że pomoc się przyda nie musiał akurat jej przekonywać. Pomagała już, jak była z ojcem, jeszcze jako zwykły człowiek... nie tylko dlatego, że matka zginęła, a ojciec był mutantem, a dlatego, że jej sumienie, moralność i empatia nie pozwalały godzić się na taki stan rzeczy, na taką politykę, na takie traktowanie przez państwo PRAWA własnych obywateli! To wykraczało poza jej pojęcie i możliwości zrozumienia. Dlatego też wróciła. Na ile potrafiła, poradziła sobie sama ze swoją traumą, czas był wrócić, podjąć kolejne kroki własnej terapii, ale przede wszystkim znowu zacząć działać... jakkolwiek. Byleby przestać siedzieć bezczynnie w ukryciu i tlen tylko marnować... czas i ludzkie życie.
-W ogóle niezła lokacja. - Rzuciła swobodnie. Środek lasu, nieźle ukryta miejscówa. Mają szansę.
Widać, że dziewczynie zdecydowanie zrobiło się lepiej dzięki rozmowie, spotkaniu kogoś, kto nie strzela od razu i nawiązaniu znajomości. Kroki jej stały się lżejsze, bardziej sprężyste, początkowe kłopoty z mową i chrypa, całkiem zniknęły jakby były tylko złym wspomnieniem... bo w zasadzie tym właśnie były.
-No to prowadź panie wielkoludzie! - Zaśmiała się cytując starą bajkę, jakoś tak w kontekście wzrostu jej towarzysza. Poprawiła szalik na szyi. Naprawdę było jej lepiej.

<2x zt>
[Profil]
  [B-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 1,02 sekundy. Zapytań do SQL: 7