Poprzedni temat «» Następny temat
Pokój #7
Autor Wiadomość
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2020-10-06, 11:57   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


/ 14 czerwca 2019

Na czas nieobecności Liama, mały Tengfei zostawał pod opieką dziewczyn Chloe i Anny. Jedynie im mógł go powierzyć, kiedy Alex jawnie okazywał niezadowolenie jego obecnością, przez co mały chłopiec się go bał. Ale przy dziewczynach czy na przykład przy Zacku, czuł się kochany.
Zawsze kiedy Liam wracał po nocce od brata, odbierał chłopca z pokoju dziewczyn. Dzisiaj jednak było inaczej. Liam nie przyszedł. Mały chłopiec nieustannie wyczekiwał nadejścia swojego opiekuna marudząc ciociom i wpatrując się w drzwi. Ale nie wytrzymał. Męczył je także pytaniami o swojego opiekuna powtarzając ciągle jego imię. Aż w końcu skorzystał z uchylonych drzwi od pokoju i przebiegł korytarz intuicyjnie odnajdując swój pokój i Liama. Wizualnie zapamiętał symbol na drzwiach jaki pokazywał pokój o numerze 7.
- Liam.
Zaczął dziecięcym głosem wołać czteroletni chłopiec. Zaraz też uderzając małymi dłońmi o drzwi do pokoju. Liam ich nie zamykał, w razie gdyby Alex czegoś potrzebował z jego pokoju, albo dziewczyny dla małego Ronga. Teraz przed drzwiami stał mały chłopiec dobijający się, gdyż nie mógł jeszcze dosięgnąć klamki.
- Liaaaaaaaam!
Nieustanie krzyczał, mając zaraz łzy w oczach.
_________________
Tengfei Yu Rong
[Profil]
  [B+]
 
Michael Ryan



I'd like to get to know you but you're talking much too slowly

Superszybkość

85%

Łowca w bractwie





name:

Michael Ryan

alias:
Streak

age:
26

height / weight:
180/67

Wysłany: 2020-10-06, 12:58   
   Multikonta: Jamie/Tom
  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!


/ 14 czerwca 2019 późny ranek

Michael nie śpieszył się dzisiaj. Jasne powoli było trzeba się przygotowywać do misji jaką mieli wykonać na dniach, ale z drugiej strony czas na żarcie zawsze się znajdzie. Po odświeżeniu się wcześniejszym był po prostu w kuchni by zrobić sobie coś do jedzenia. Tym razem ubrany w bluzę z logo Nightwinga, spodniami jeansowymi, wygodnymi tenisówkami, szedł trzymając w ręce cały sok o smaku ananasa. Dość szybko usłyszał wołanie Zdziwiło go, że Liam nie odpowiada. Głos dziecięcy obijał się od blach/murów garaży. To musiał być mały Tengfei. Mike podchodził powoli trzymając jeszcze w zębach kawałek kabanosa. Uniósł swoje brwi patrząc na rozpacz małego.
-Cześć Teng. -ukucnął przy nim -Może Liam jeszcze nie wrócił, ale jak chcesz to możemy pooglądać obrazki i poczekać na niego -uśmiechnął się przyjaźnie
Może nie przebywał z dzieckiem tyle co dziewczyny, nie znaczyło to jednak, że młodego w ogóle nie znał. W końcu byli sąsiadami jakby nie patrzeć. Liam dorobił się dziecka, kto by się tego spodziewał.
-Wiesz co jeszcze mogę ci pokazać? -poruszył brwiom- Jak ładnie w środku poczekasz to zobaczysz.
W tym momencie wyciągnął do małego rękę. Starał się robić dobrą minę do złej gry. Biorąc pod uwagę czas, Ellsworth już dawno powinien być w Bractwie. Możliwe, że coś mu wypadło. Po chwili jednak pociągnął za klamkę, która ustąpiła. Wiedział, że chłopiec będzie lepiej czuł się na swoich śmieciach niż u niego w pokoju. Chociaż bywał tam zapewne już nie raz i nie dwa.
[Profil]
  [AB-]
 
Zack Shepherd



Believe in yourself, believe on your capabilities and your mind shall never wander.

Uzdrawiająca Siła Wody

88%

Sanitariusz





name:

Zack Shepherd

alias:
Falcon

age:
32

height / weight:
183/79

Wysłany: 2020-10-06, 13:57   
   Multikonta: Varcer, Simon


// 14 czerwca 2019 roku

Poranek zapowiadał się dla Bractwa tak samo jak każdy inny. O tej porze wszyscy byli już na nogach i wykonywali powierzone zadania bądź korzystali z chwili wolnego. Dla Zacka to był pracowity dzień, ponieważ już od szóstej opiekował się członkiem Bractwa, który poprzedniego dnia został zaatakowany przez patrol DOGS. Rany nie były poważne, zwłaszcza po użyciu na mężczyźnie swojego daru, jednak zalecone mu zostało pozostanie w łóżku.
Zack przygotował mu rano śniadanie i dostarczył mu je do łóżka. Potem nadal był na chodzie i zajmował się innymi pacjentami wymagającymi jego uwagi. W skrócie - sporo pracy i wysiłku odkąd tylko wstał z łóżka. Nic więc dziwnego, że przechadzając się korytarzem trzymał w dłoni już drugą kawę. Zmierzał właśnie w kierunku swojego pokoju, aby skorzystać z przerwy, gdy wtedy z drugiego końca korytarza dotarł do jego uszu dobrze znany mu głos dziecka. I jego płacz...
"Tengfei?" - pomyślał natychmiast. To nie było u niego normalne zachowanie. Chłopiec zazwyczaj był bardzo grzeczny i spokojny. Rzadko unosił głos, a płakał głównie wtedy, gdy przez przypadek zrobił sobie krzywdę. Nie wróżyło to niczego dobrego.
Medyk udał się w kierunku źródła zamieszania i wtedy dostrzegł Tengfeia u boku Michaela. Całe szczęście, że nikt nie pozostał obojętny na płacz młodego. Zack jednak nie skupiał wzroku na dwójce, a na bezpośredniej przyczynie zachowania dziecka, czyli na zamkniętych drzwiach. Liam jeszcze nie wrócił od brata..? To od razu zaniepokoiło Zacka.
Medyk podszedł do Michaela oraz Tengfeia i skinął im głową na powitanie, a następnie przeniósł krytyczne spojrzenie na drzwi. Pierw postanowił zapukać zanim je otworzy, lecz Mike w przeciwieństwie do niego nie bawił się w dżentelmena i postanowił od razu te drzwi uchylić. Mały Tengfei prawdopodobnie natychmiast przemknął im pod nogami i jako pierwszy znalazł się w pomieszczeniu.
Jeśli okazało się ono puste i na pierwszy rzut oka wyglądało ono zupełnie normalnie, Zack od razu spojrzał w stronę pokoju Alexa. Może tam powinni szukać jakichkolwiek informacji? Liam na pewno usłyszałby płacz Tengfeia, ale może Alex wiedział, gdzie przebywał obecnie mężczyzna. To, że byli w związku nie było w Bractwie żadną tajemnicą, więc gdyby Liam gdzieś wyszedł - na pewno powiedziałby o tym Alexowi.
[Profil]
  [A+]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2020-10-06, 15:23   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Liam nie otwierał drzwi. Czy to znaczyło, że go tam nie ma? Tengfei nie poddawał się, dopóki ktoś nie przyjdzie. A tym samym właśnie przywołał wujka Michaela. Odwrócił w jego stronę swoją główkę, spojrzawszy załzawionymi oczami, pociągając noskiem. Zaraz też pojawił się wujek Zack. Ten, który nie mówi. Chłopiec czekał tylko aż któryś z nich otworzy drzwi. Chyba nie interesowały go propozycje Michaela, by czymś go zająć. Chciał do Liama. Jak go zobaczy, przytuli się to będzie dobrze.
Gdy tylko drzwi stanęły otworem, mały chłopiec czmychnął im między nogami wbijając do pomieszczenia rozglądając się po wnętrzu, ale z zawodem stwierdził, że nie ma jego opiekuna.
- Liam...?
Spojrzał zaraz na wujków pociągając nosem, znów chyba zanosząc się do płaczu.
_________________
Tengfei Yu Rong
[Profil]
  [B+]
 
Michael Ryan



I'd like to get to know you but you're talking much too slowly

Superszybkość

85%

Łowca w bractwie





name:

Michael Ryan

alias:
Streak

age:
26

height / weight:
180/67

Wysłany: 2020-10-06, 16:34   
   Multikonta: Jamie/Tom
  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!


Oj chłopiec chyba jednak nie chciał by czymkolwiek go zachęcić. Nie mógł go obwiniać, był bardzo przywiązany do Liama i on to szanował. Uśmiechnął się lekko do Zack’a przyjmując porażkę względem dziecka na swoją klatę. Po czym otworzył magicznie te drzwi zanim starszy z nich w ogóle zareagował.
-No co, były otwarte. -spojrzał na niego jakby w ogóle nie widział w tym problemu, że wparował do swojego kumpla do pokoju. Mieszkał przecież za ścianą. Wzrok speedstera sięgnął tego jak chłopiec obok nich przemyka, nie powstrzymywał go nie było sensu. Po to przecież otworzył te drzwi, by młody mógł wejść, prawda. Wcale nie po to by ukraść kolejną parę gaci Liama i zawiesić ją na drzwiach Alexa, jak to ostatnio miał w zwyczaju. Mike był pewien, że jakby jego kumpel był w pokoju już dawno by otworzył drzwi. Był pewny, że jest on pusty, dlatego nie zdziwiło go to ani trochę, kiedy dziecko weszło do środka, a oni dwaj stali w otwartych drzwiach.
-Może po prostu Liam bawi się z nami w chowanego. -młodszy z mężczyzn starał się przekierować gdzieś szloch dziecka, może w stronę zabawy.
Oblizał swoją wargę, po czym odstawił obok drzwi karton z sokiem. Zerknął w stronę Zack’a. Nie wiedział co o tym myśleć, czy powinien iść go poszukać, pogadać z Alexem? Zadzwonić? Napisać? Kierował się wzrokiem mężczyzny na pokój obok.
-Na pewno jest w pokoju z komputerami. Nie ma co go szukać w pokoju. Ale zdecydowanie masz rację, powinniśmy zapytać się go czy wie, gdzie jest Liam i czy przyszedł. Z drugiej strony może dziewczyny wiedza też. Nic mi wieczorem nie mówił. -podrapał się po karku -Podejrzewam, że szybko zauważą znikniecie młodego i będa go szukały. Może skontaktuj się z Alexem.
Po tych słowach na chwilę można było poczuć podmuch i skrzypnięcie drzwiami raz, by po chwili Mike kucał przed dzieckiem trzymając w dłoniach dużego lizaka.
-Może coś na osłodę? -wysuszył ząbki w kierunku młodego.
[Profil]
  [AB-]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2020-10-06, 16:46   
  

   1 Rok na Giftedach!


//14 czerwca

Ann przez ostatnie wydarzenia miała problemy ze snem. Wciąż miała koszmary związane z tym wszystkim sprzed paru dni. Przez chwilę zastanawiała się nawet, czy by nie zaszyć się chwilowo w swoim mieszkaniu w Olympii na kilka dni by sobie wszystko poukładać, jakoś dojść do siebie. Ale jednak zrezygnowała z tego przez wzgląd na to, że jest jednak potrzebna tu by chociażby pomóc Liamowi przy małym Tengfeinie. Jednak z drugiej strony gdyby zaszyła się w Olympii, wciąż wszystko tliłoby się w jej głowie, a tak to chociaż zajmie myśli.
Pomimo niesprzespanej nocy, przechadzała się po korytarzu. W pewnym momencie usłyszała płacz i wołanie chłopca. To było dość dziwne, że wciąż tak wołał Liama. Przecież zwykle przychodził do niego niemal od razu. Weszła do pokoju i zobaczyła, że jest już tu Zack i Michael.
-Co się dzieje?
Spytała podchodząc nieco bliżej. Niby miała świadomość, że żadnej z nich nic jej nie zrobi, to jakoś czuła się dziwnie zestresowana na sam ich widok. Jednak spojrzała na chłopca. Był zapłakany i widać było, że nie jest za dobrze.
-Chodź do mnie kochanie. Wujkowie poszukają Liama.
Powiedziała tylko kucając i wyciągając ręce by chłopiec podszedł do niej i się przytulił. Domyśliła się, że Liama nie ma.
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Chloe Harper



We fight or we die! Thats the plan!

Feniks

22%

Lider Łowców





name:

Chloe Harper

alias:
Fawkes

age:
24 lata

height / weight:
176/53

Wysłany: 2020-10-06, 18:43   
  

   2 Lata Giftedów!


/14 czerwca

Noc spokojna. Liam przecież nie raz odwiedzał brata. Mięli swoistą procedurę, co, kto kiedy gdzie. Liam ZAWSZE wracał najpóźniej rano... wcześnie rano. Był odpowiedzialnym facetem, zwłaszcza jak teraz miał małego bąbelka pod opieką.
Wczesny ranek był już jednak koszmarem. Chłopiec obudził się ZA wcześnie. Tęsknił, to zrozumiałe... ale chyba podświadomie jak piesek wyczuwał, że coś jest nie tak. Zaspana Chloe próbowała tłumaczyć chłopca, pocieszać i usypiać, ale ten przy pierwszej okazji z wiał z pokoju.

A Chloe co... no w gaciach i podkoszulku nie wyleci na korytarz. Niemal w biegu naciągnęła spodenki, zdjęła podkoszulkę, założyła stanik i już na korytarzu przeciągała przez głowę koszulkę na szerokich ramionach. Wróciła jeszcze niemal biegiem do pokoju po telefon. Długo szukać nie musiała, gwar echem odbijał się od ścian i niósł.
-Hej.. - Rzuciła spokojnie do zgromadzonych i machnęła Zackowi na przywitanie. Uśmiechała się blado. Drzwi do pokoju Liama były otwarte, pocieszali chłopca, Ania chciała go przytulić... a Liama... brak.
-Kur... - Zaklęła... no prawie, bo dziecko. Spojrzała na telefon. Żadnej wiadomości, żadnego nieodebranego połączenia.
-Coś jest nie tak. Jeśli Liama nie ma, a nie dał mi znać, coś się stało. - Powiedziała półgłosem, żeby nie straszyć chłopca, ale tak by dorośli usłyszeli. Migała też to co mówiła. Miała rozpuszczone, nieco rozczochrane kłaki i nie zasłoniła buzi... ale w takiej sytuacji, kto by się tym przejmował...
Oparła się plecami o ścianę naprzeciw drzwi do pokoju brata i wybrała do niego numer telefonu. Ale go opierdoli, że się spóźnia, a znać nikomu nie dał. Normalnie będzie rzeźnia...
[Profil]
  [B-]
 
Alex Parker



x

wyostrzone zmysły

73%

Programista/specjalista ds IT





name:

Alex Parker

height / weight:
183/78

Wysłany: 2020-10-07, 15:15   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Alex się zirytował. W końcu miał pokój obok, a nie dość, że ten smarkacz darł japę, to nagle zrobiło się jakieś zamieszanie. Przewrócił oczyma, wstał od komputera i otworzył drzwi, by ujrzeć, że drzwi do pokoju partnera są otwarte.
Co jest ?
Wszedł do pomieszczenia, w którym odbywało się małe zebranie. W pokoju Liama, w którym...nie było Liama.
- Co jest? Co wy tu robicie? - zapytał ostrożnie i jakoś tak z automatu zerknął w telefon. Wszedł w system, by zobaczyć aktywność użytkowników. Liam był offline. - Wszyscy robicie za niańkę?
[Profil]
  [AB+]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2020-10-08, 10:49   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Liam i chowanego? Tengfei jakoś w tej chwili nie lubił tej zabawy. On chciał do swojego opiekuna, a tego nie było nawet w ich pokoju. Pociągał noskiem, patrząc się na Michaela, to też i na Zacka. Łezka spłynęła mu z oka po policzku, co też szybo ją starł rękawem swojego sweterka. Liam mówił mu że ma nie płakać, jeżeli jest dużym chłopcem. Ale teraz nie potrafił inaczej.
Chwilę też stał wystraszony nagłym podmuchem zniknięcia i pojawienia się wujka Michaela, który kucnął przed nim z lizakiem. Chłopiec wziął do łapki lizaka, ale to nie poprawiało mu nastroju i tego, że nie było Liama. Wtedy też pojawiła się ciocia Anna, która wyciągnęła do niego ręce. Chłopiec mimo wychowania w rodzinie japońskiej na szczęście rozumiał gesty i słowa wypowiadane po angielsku. Nie tylko zasługa jego zmarłych rodziców, ale i samego Liama. Tengfei podszedł do Anny i dał się przytulić. Lecz w momencie jak pojawił się wuj Omen Alex, wtulił się do Anny jeszcze mocniej, nie chcąc patrzeć na złego Pana. Z jakiegoś powodu się go bał i chciał w tej chwili do Liama.



/ Ktokolwiek próbowałby się skontaktować z Liamem przez komunikatory, smsy czy telefonicznie, nie otrzyma odpowiedzi. A w przypadku połączenia, spotka z informacją o jego braku lub z automatyczną sekretarką. Jego telefonu także nie da się namierzyć, z powodu jego wyłączenia. /
_________________
Tengfei Yu Rong
[Profil]
  [B+]
 
Michael Ryan



I'd like to get to know you but you're talking much too slowly

Superszybkość

85%

Łowca w bractwie





name:

Michael Ryan

alias:
Streak

age:
26

height / weight:
180/67

Wysłany: 2020-10-13, 17:09   
   Multikonta: Jamie/Tom
  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!


Mike nie spodziewał się, że nagle zrobi się taki tłum wokół pokoju Liama. Chociaż nie powinno go to dziwić, bo krzyk chłopca niósł się echem po pustych korytarzach magazynu. Dziewczyny też pewnie szukały młodego, wiec jak tylko pierwsza się pojawiła Anna, a on klęczał z lizakiem, który młody wziął jednak bez większego entuzjazmu. Dzieci po takich wypadkach były ciężkie i on sam przekonał się o tym niejednokrotnie. Spoglądał jak Anna kucnęła i wzięła dziecko w swoje ramiona. Kobiety to miały chyba w genach te taką matczyność, tak mógł właśnie w tej chwili pomyśleć. Szybko jednak do pokoju weszła i Chloe, a potem i Alex, do którego mieli pisać.
Skupisko jakie się zrobiło na pewno nie pomagało młodemu, dlatego też Mike wziął parę kroków w tył i zabrał swój sok, który leżał przy drzwiach, zanim ktokolwiek wywinie orła przez niego. Na szczęście był z nimi Zack, szybko by został opatrzony, najgorzej jakby to właśnie medyk wpadł w ten 2 litrowy karton i się potknął.
Największym jednak problem zostało “gdzie jest Liam”. Rozmył się w powietrzu? O tej porze powinien dawno wrócić ze spotkania. Mike się podrapał spoglądając na Alexa, potem na Chloe, która też próbowała się zapewne połączyć z ich przyjacielem.
-Liam nie wrócił z samego rana.. -odparł po chwili ściskając karton -Poszedł wczoraj do swojego brata. -swoje spojrzenie skierował do Alexa -Masz może z nim jakiś kontakt? Potwierdziłby czy Liam wyszedł od niego?
Mike nie miał bladego pojęcia, gdzie brat Liama mieszkał. Jakby wiedział, to pewnie by pobiegł tam i zapukał do niego i sprawdził czy czasem przyjaciel gdzieś skrzętnie się nie ukrywa, chociażby pod pralką, lodówką czy telewizorem. jednak nie wiedział, dlatego całą swoją uwagę teraz skupił na Alexie, który ewidentnie był nie w sosie. Od kiedy pojawił się mały Tengfei, zauważył lekki rozłam w ich związku. A może mu się tylko wydawało? jednak czasem te drobne zmiany mimiki, której nikt bez odpowiedniej mutacji by nie mógł zauważyć, on widział. Przekleństwo i zarazem szczęście jego działającej dwadzieścia cztery godziny na dobę mocy.
[Profil]
  [AB-]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2020-10-13, 17:43   
  

   1 Rok na Giftedach!


Cóż, to że Anna się pojawiła wraz z Chloe to nie było w sumie nic dziwnego. Zwłaszcza, że zazwyczaj to one zajmowały się małym pod nieobecność Liama. Ale sama była nieco zdziwiona widząc tutaj Zacka i Michaela. Gdy Tengfei podszedł do niej i się przytulił szepnęła mu do ucha, że wszystko będzie dobrze, i Liam niedługo się zjawi. Gdy drzwi się otwarły i usłyszała słowa Alexa, poczuła jak mały wtulił się w nią jeszcze mocniej. Wzięła go na ręce i przeszła na drugi koniec pokoju i usiadła na krześle sadzając sobie chłopca na kolanach jednak wciąż go do siebie tuląc.
-To do niego niepodobne by tak nie wracał bez żadnego znaku czy wcześniejszego poinformowania któregokolwiek z nas.
Powiedziała jedynie głoszcząc jednocześnie chłopca po głowie i obserwując wszystkich po kolei.
-Trzeba go znaleźć...
Dodała po chwili.
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Chloe Harper



We fight or we die! Thats the plan!

Feniks

22%

Lider Łowców





name:

Chloe Harper

alias:
Fawkes

age:
24 lata

height / weight:
176/53

Wysłany: 2020-10-14, 19:12   
  

   2 Lata Giftedów!


-To nie jest śmieszne Alex... - Burknęła dziewczyna z telefonem przy uchu. Minę miała nietęgą, a zgryźliwy ton faceta jeszcze wszystko pogarszał. Wszyscy się bali i martwili, zarówno teraz o Liama jak i o chłopca, ale Alex jakoś miał w poważaniu dziecko.
Nie miała zamiaru komentować jego relacji z podopiecznym Liama, choć nie podobało jej się to co obserwowała. Powinni to sobie we dwóch wyjaśnić.
-Komórka Liama jest wyłączona. Nie ma sygnału. - Powiedziała w końcu grobowym głosem. To nie było normalne. Kto, jak kto, ale ich spec od gadżetów ZAWSZE miał włączony telefon przyklejony do tyłka. Serce dziewczyny zaczynało poważnie przyspieszać.
Była już pewna, że coś się stało... i to nic dobrego. Dla pewności jeszcze raz sprawdziła smsy i wszelkie komunikatory, z których mógł skorzystać Liam by dać jej jakikolwiek znak. Nic.
-Nic nie napisał. - Potwierdziła. Schowała telefon i Zackowi mignęła te złe wieści.
Nie było co czekać. Musieli działać. Liam był jednym z liderów... bez niego... no NIE nie dało się i już! Jeszcze ta misja...
-Anna zajmiesz się jeszcze małym? Dobrze na Ciebie reaguje. - Zaczęła.
-Alex, proszę siadaj do swoich kompów i rób swoją magię. Zobaczysz czy namierzysz sygnał telefonu Liama, albo ustal chociaż, gdzie się on urwał. Byśmy mięli jakiś punkt zaczepienia. - Zwróciła się do mężczyzny. Zajęty pracą nie będzie musiał znosić humorów dziecka, a i przydadzą się jego niezaprzeczalne umiejętności.
-Ja ruszę w miasto. Nawet jak będę musiała zajrzeć pod każdy kamień w tym mieście to go znajdę. - dodała tonem tak pewnym tego twierdzenia, że samej jej się jakoś lepiej zrobiło. Liam był pierwszą osobą tutaj którą spotkała, on ją przygarną, zaopiekował się nią po powrocie... był jej starszym bratem... a ona dla rodziny zrobi wszystko.
Spojrzała pytająco na Zacka i Michaela. Jakieś propozycje, pomysły?
-Twoja szybkość w poszukiwaniach byłaby przydatna Michy.
[Profil]
  [B-]
 
Alex Parker



x

wyostrzone zmysły

73%

Programista/specjalista ds IT





name:

Alex Parker

height / weight:
183/78

Wysłany: 2020-10-15, 20:57   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Alex poczuł silny niepokój. Liam nie odwalał takich numerów...chyba, że nagle uznawał, że musi kogoś ratować, albo jakieś inne ważne misje. Miał wrażenie, że coś mu się wiło w żołądku.
W dupie miał młodego, on się na rodzicielstwo nie pisał, zresztą to dzieciak Liama, nie jego. Ale jeżeli coś się stanie jego ukochanemu...
- Dobra. Miejcie przy sobie komunikatory, zrobię konferencje, żebyśmy byli w stałym kontakcie. Zadzwonię do Thomasa i jeżeli tylko znajdę ślad Liama, dam znać - mówił spokojnie, choć wprawny obserwator zanotował, że pięść miał zaciśniętą tak mocno, że my zbielaly knykcie
I poszedł do pokoju obok. Sygnału nie stało się namierzyć, co go jeszcze bardziej zaniepokoiło, bo to znaczyło, że telefon musiał zostać wyłączony, albo się wylądował. Poszuka ostatniego sygnału GPS...i zadzwoni do Thomasa...
[Profil]
  [AB+]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2020-10-15, 21:30   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Tengfei dał się wziąć na ręce Annie, wtulając do swojej cioci, trzymając w dłoni lizaka od wujka Michaela. Mimo tego, że siedział z załzawionymi oczami na kolanach kobiety, obserwował każdego, dostrzegając ich emocje zaniepokojenia. Pociągnął noskiem, odnajdując swoimi małymi oczkami wujka Zacka, który stał gdzieś z boku. Nie mówił nic. Nic dziwnego. W głowie małego rodziło się ciągle to samo pytanie, gdzie jest Liam, jego opiekun i drugi tata..


/ Ostatnie połączenie sygnału GPS z telefonu Liama, miało miejsce na niestrzeżonym parkingu w Olympii, dzielnicy South Westside. Niestety parking ten nie posiadał monitoringu. Liam dość często tam parkował, kiedy zmierzał w odwiedziny do brata. Jego samochód wciąż tam był. /
_________________
Tengfei Yu Rong
[Profil]
  [B+]
 
Zack Shepherd



Believe in yourself, believe on your capabilities and your mind shall never wander.

Uzdrawiająca Siła Wody

88%

Sanitariusz





name:

Zack Shepherd

alias:
Falcon

age:
32

height / weight:
183/79

Wysłany: 2020-10-15, 22:43   
   Multikonta: Varcer, Simon


Zamieszanie zrobiło się całkiem spore, choć czy aby na pewno nie przesadzali? Zack obserwując w milczeniu toczącą się przed nim zażartą dyskusję już nawet zapomniał o trzymanej w dłoni kawie. Chciał jakoś pomóc, ale inni sprawdzali się w tym lepiej i znacznie sprawniej zadawali i odpowiadali sobie pytania niż mógłby to zrobić on. Mężczyzna więc pozostał biernym obserwatorem zbierającym pozyskane przez pozostałych informacje. Z troski zrezygnował z podejścia do Tengfeia, który już i tak był zestresowany zaistniałą sytuacją. Nadmierne poświęcanie mu uwagi w wykonaniu kilku osób jednocześnie mogło być dla niego nie tyle co nienaturalne, co wręcz budzące obawy w jego małej główce. Obawy, że naprawdę jest coś nie tak. A tego nie chcieli.
Sanitariusz pozostawał spokojny, choć na twarzy widoczna była powaga. Starał się wierzyć, że Liam był bezpieczny i to oni niepotrzebnie panikowali. Odpowiedzią na ich pytania powinny być informacje zdobyte przez Alexa, który wziął sprawy w swoje ręce. Im natomiast pozostało jedynie czekać na wyniki. To mogło trochę zająć...
Zack skierował się w stronę pokoju, postanawiając właśnie tam zostawić swoją kawę, na którą jakoś tak stracił ochotę. Gdy wrócił, westchnął ciężko i zajął miejsce pod ścianą pomiędzy pokojem nr7 i nr8. Oparł się o nią plecami, umieszczając ramię na zgiętym kolanie. To, że usiadł na ziemi nie było niczym niezwykłym - w Bractwie zwyczajnie brakowało mebli. Nie chciał też siedzieć w swoim pokoju, ponieważ wtedy nie mógłby słuchać rozmów pozostałych. A pokój Liama raz, że był już pełen tak również uznał, że nie wypadało mu tam łazić bez potrzeby.
Właśnie tak siedząc postanowił na spokojnie wyciągnąć telefon i sprawdzić, czy Liam również nie zostawił mu wiadomości. Niestety przypuszczenia się sprawdziły i podobnie jak Chloe medyk nie otrzymał żadnego sms'a. Spróbował zadzwonić - daremnie. Niby robił oczywistości, które zrobili już inni, a jednak liczył, że to coś zmieni. Taki odruch.
Chloe chciała wyruszyć na miasto, lecz zanim to zrobią, musieli poczekać na informacje od Alexa. Nie mogli opuścić Bractwa ot tak. Powinni tę sytuację zgłosić. Jeśli partner Liama dowie się czegoś niepokojącego to da im podstawy, aby to zrobili. Zack przez ten czas siedział i wpatrywał się pusto w swój telefon, nawet nic w nim nie robiąc. Liczył, że pozostali zachowają względną ciszę i pozwolą Alexowi pracować. Tengfei był już grzeczny pod opieką pozostałych, więc przynajmniej to mieli pod kontrolą...
[Profil]
  [A+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 9