Poprzedni temat «» Następny temat
Pokój #7
Autor Wiadomość
Alex Parker



x

wyostrzone zmysły

73%

Programista/specjalista ds IT





name:

Alex Parker

height / weight:
183/78

Wysłany: 2020-04-02, 13:18   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Alex uniósł brew. Czyli...co ? Kompromisy niet? Ten panu nie uznaju?
- Liam... Przecież wystarczy, że założysz rękawiczki - chyba, że on czegoś nie rozumiał, albo nie nadążał, albo nie wiedział wszystkiego o mocy partnera.
Słuchał dalej. Z pewnym rozczarowaniem przyjął fakt, że kochanek się od niego odsunął i popadł w jakaś małą otchłań rozpaczy.
- No jasne, masz takie poczucie...ale gdzie w tym wszystkim jestem ja i moje potrzeby? - zapytał spokojnie, bez pretensji - Wiesz, że upicie nie wchodzi w grę. Nie pijemy oboje, by ci było łatwiej. To, bym ją zawsze był na dole tym bardziej nie wchodzi w rachubę. Musimy jakoś to rozwiązać, Liam.
Przecież... Nie może być tak, że Parker uzna, że jego potrzeby nie istnieją, tylko po to, by uszczęśliwić partnera
[Profil]
  [AB+]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2020-04-05, 14:41   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


- Nie wystarczy.
Liam spojrzał na Alexa.
- Moja moc działa przez całe ciało, nie tylko dłonie.
Wyjaśnił krótko, choć był przekonany, że Alex o tym wiedział. Kiedyś chyba mu o tym mówił. Przynajmniej takie miał wrażenie. Nie zmieniało to jednak faktu, że ten problem jaki się niespodziewanie zrobił, był trudny do rozwiązania. I Liam nie potrafił w tej chwili inaczej go rozwiązać, jak tymi sposobami jakie podał. Fakt, pić mu nie wolno, więc i upicie się nie wchodziło w grę jeżeli Alex chciał zaspokoić swoje potrzeby. Chyba że zezwoli mu się hajtać z dziewczynami, by mógł poczuć się dominującym.
- Wiem że też masz swoje potrzeby.
Potwierdził chociażby te słowa, by Alex wiedział że Liam zdaje sobie z tego sprawę. Ale nie potrafił temu zarazić inaczej, by i Alex czuł się spełniony. Liam nie chciał od tak dawać dupy.
- Ale spójrz na mnie.
Liam usiadł tak bardziej profilem do Alexa rozkładając ręce, patrząc na niego.
- Czy ja wyglądam na kogoś, kto by zgodził się być tym na dole?
Zapytał. Jakby jego postawa, budowa ciała i zebrane doświadczenie w walkach czy inne miały tu znaczenie. Bo mogli się szarżować, a i tak Liam by wygrywał. Czy Alex byłby z tego zadowolony? Czy znalazłby sposób na zaskoczenie kochanka? Liam na prawdę nie widział innej możliwości jak wprowadzić do ich gry alkohol. Jeżeli miałoby to pozwolić na zaspokojenie potrzeb Alexa.
[Profil]
  [B+]
 
Alex Parker



x

wyostrzone zmysły

73%

Programista/specjalista ds IT





name:

Alex Parker

height / weight:
183/78

Wysłany: 2020-04-05, 21:12   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Oooch, to trochę skomplikowało. No, ale przecież byli dorosłymi ludźmi i zależało im na sobie. Mogli to przepracować, nigdzie im się nie spieszyło. Mieli przed sobą całe życie, tak?
Och. Jednak nie.
Auć. Bardzo auć. Męskie ego Alexa nie dostało właśnie w policzek. Ono wyjebało przez ścianę, zmiecione taranem.
Milczał. I to milczenie się przedłużało, co nie zwiastowało niczego dobrego.
- Widzę - wycedził cierpko w końcu. Odsunął się i wstał, by założyć bieliznę.
Nasz samiec alfa Ellsworth, najwyraźniej nie uznawał kompromisów, bo był zbyt męski! Nie to co jego partner! On był tak niemęski, że zawsze musiał robić za jego dziurę.
- Najwyraźniej nie. - powiedział, odwrócony plecami, wciągając spodnie na tyłek. - Twoje ego najwyraźniej nie potrafi znieść jakiegokolwiek kompromisu - zarzucił koszulę na plecy.
Tak. Dotknęło go do żywego. Czy ja wyglądam na kogoś, kto by zgodził się być tym na dole? A ON WYGLĄDAŁ JAKBY ZAWSZE MIAŁ ULEGAĆ? CO TO, TO NIE.
- W takim razie, mamy impas. Nie zamierzam być tym uległym całe życie, albo pieprzyć się z narąbanymi zwłokami, bo zakładam, że musiałbyś się schlać do nieprzytomności, by to znieść - rzucił chłodno i ruszył do drzwi z zamiarem wyjścia - Idę do siebie. Dobranoc
[Profil]
  [AB+]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2020-04-08, 20:45   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Milczenie Alexa było niepokojące i Liam coś czuł że znów schrzanił. Pytanie jakie mu zadał było widocznie nie na miejscu. Odpowiedź padła, a wraz z nią Alex wstał i zaczął się ubierać. Tego Liam nie przewidział. To nie tak, że Liam nie uznawał kompromisów. On nie był przyzwyczajony do takich zmian w sobie, by zmieniać w sobie coś, w czym czuł się dobrze. Nie potrafił być tym na dole. A też nie chciał, by Alex czuł się urażony i był ciągle tym uległym. Rozumiał go w tym momencie i ciężko będzie ugrać tutaj kompromis.
- Alex...
Nie wiedział powiedzieć więcej, opuszczając ręce.
- Przepraszam...
Ale czy to w czymś pomoże? Liam teraz pożałował swoich słów, co jak widać źle odebrane zostały przez jego przyjaciela. Miał jasny tego dowód, że nie nadaje się do trwałych związków. Nie wyszło mu z Jamesem. Teraz Alex poczuł się przez niego dotknięty.
Liam wstałby i zatrzymał Alexa, ale co by mu powiedział? Tego sam nie wiedział. Nie chciał też jeszcze bardziej wkurzyć kochanka, skoro już i tak powiedział za dużo. Może powinni dać sobie czas na przemyślenie? Znaleźć inne rozwiązanie problemu? Siedział na łóżku nagi, spoglądając na Alexa przepraszająco.
[Profil]
  [B+]
 
Alex Parker



x

wyostrzone zmysły

73%

Programista/specjalista ds IT





name:

Alex Parker

height / weight:
183/78

Wysłany: 2020-04-10, 15:57   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Alex czuł się dotknięty. Nie wiedział w sumie czym bardziej - czy tym, że Liam uznawał go za mniej męskiego, czy też dlatego, że nawet nie próbował znaleźć żadnego kompromisu. Jakby wcześniej to było oczywiste, że Liam będzie zawsze alfą, a Parker przystając na to, zaakceptował warunki. Był pewien, że są równymi sobie partnerami.
Nie ...Najbardziej go jednak bolało, że Liam, poza przeprosinami, nie zamierzał zdobyć się na nic więcej.
Alex spojrzał na niego przez ramię. Patrzył na niego w milczeniu, po czym wyszedł cicho, bez słowa.
Potrzebował teraz być sam. Przewietrzyć głowę. I jeżeli Liam go nie zatrzymał, to po prostu wyszedł.
[Profil]
  [AB+]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2020-04-10, 18:55   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Liam nie wiedział co miał powiedzieć więcej. Otworzył się przed Alexem ze swoich problemów, które jednak nie były ważne, niż zaspokojenie potrzeb partnera. Nic więc dziwnego, że ciężko było im dojść do kompromisu. Liam przeprosił za swoje słowa. Choć może powinien coś dodać, to jakoś nie potrafił. Nie wiedział co ma powiedzieć. Alex też nic nie rzekł i wyszedł po chwili. Liam został sam. Musiał się chyba wyżyć, że wziął poduchę i rzucił nią w przeciwną ścianę, przeklinając. Siedział na łóżku rozebrany z nogami spuszczonymi na podłodze. Rękoma opierał się o kolana i w dłoniach schował głowę. Sam nie wiedział co o tym myśleć. Gdyby wcześniej wiedział o tym, że Alex też nie lubi wiecznie dawać dupy, może znaleźliby ku temu inne rozwiązanie. W tej chwili nic nie zrobi. Przeczesał palcami włosy i wstał pozbierawszy swoje ubrania. Założył jedynie bieliznę, zgarnął poduchę z podłogi i wrócił do łóżka gasząc światło. Próbował zasnąć, ale nie mógł...

Przebudziwszy się nad ranem, przeciągnął i rozejrzał po pokoju, gdzie po chwili uświadomił sobie co się stało dnia ostatniego i że Alexa tutaj nie było. Westchnął z rezygnacją i podniósł się do siadu. Zgarnął telefon by sprawdzić pewnie godzinę albo może czy Alex coś napisał, kiedy też mruganie światełka przypomniało mu, że dostał dwie wiadomości podczas seksu z Parkerem. Odblokował telefon i odczytał wiadomość. Nie było mu już tak wesoło jak wcześniej. Nie dość, że numer podejrzany, to jeszcze ktoś zdawał się o sobie przypominać. Tylko kto? Nic ani nikt nie przychodził mu do głowy. Będzie musiał wybadać sprawę. Od razu się przebudził i zaniepokoił. Ogarnął łóżko i w mirę siebie ale też przystanął by się na moment uspokoić. Mało kiedy wychodzi z bractwa, chyba że musi. Więc wątpliwe by ktoś go śledził i znał drogę do tego miejsca. Może ktoś się pomylił? Ale żeby używał jeszcze jego imienia? Czy powinien powiedzieć o tym Alexowi? Chciał, ale wczorajsza rozmowa raczej nie sprawi, że ten go wysłucha. Musi sam uporać się z tym problemem. Albo go zostawić. Bo może wiadomości były wysłane omyłkowo.
Ogarnął się, udał też do łazienki, a potem tradycyjnie by zjeść śniadanie i do biura by popracować.


[z/t]
[Profil]
  [B+]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2020-05-02, 12:42   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


/ 20 maja 2019

Ten dzień nie zaczął się dobrze. Po odwiedzinach u brata, Liam miał wrócić do bractwa a po drodze zrobić zakupy. Powrót się opóźniał, zakupów nie zrobił. Liam w tym dniu przeszedł chyba samego siebie, rzucając się w ogień by ratować mutancką rodzinę w dzielnicy chińskiej. Niespodziewanie trafił na osoby, które uniemożliwiały im ucieczkę i pragnęły ich śmierci. Wdał się w walkę, przez którą z jednym z napastników zleciał ze schodów i skręcił niespodziewanie kostkę. Ból utrudniał mu chodzenie i działania. Dał jednak jakoś radę mężczyznę unieszkodliwić i udać do mieszkania. Nie można zapomnieć o tym, że miał pomocnika - przypadkową dziewczynę imieniem Robin. Z jej pomocą udało się unieszkodliwić drugiego z napastników. Uratować chłopca z pożaru, ale szans na przeżycie jego rodziców nie było. Ojciec chłopca od razu zginął od uderzenia czymś w głowę co sprawiło że ogień pożarł jego ciało, a matka chłopca zmarła na oczach Liama przygnieciona belką, prosząc go o zajęcie się jej małym synkiem Tengfei'em. Liam nie mając wyjścia musiał się wtedy ratować. Ale że kostka go niemiłosiernie bolała, nie mógł za bardzo chodzić. Belka jeszcze wcześniej przywaliła mu porządnie w ramię spadając z sufitu, jakby było mu za mało. Z pomocą innych, wyszedł z płonącego mieszkania. Z Robin i Tengfei'em później udali w inne miejsce, gdzie Liam mógł stopniowo dojść do siebie i powiadomić Thomasa by po niego przyjechał. Bo Liam w takim stanie nie dotrze do swojego samochodu. Obrażenia, załamka i chłopak na głowie, który chyba lubił jego i Robin towarzystwo.
Po rozmowie z Thomasem, który chyba musiał też trochę bratem wstrząsnąć, Alex został powiadomiony przez starszego Ellswortha gdzie ma odebrać Liama i chyba nie wspomniał mu o tym, że nie tylko jego będzie musiał zabrać do bractwa.
Tak więc tym sposobem, Alex po Liama przyjechał i zabrał go z chłopcem do Siedziby. Już na pierwszy rzut oka Liam nie prezentował się najlepiej. Prawa kostka mu spuchła, że zdjęcie buta byłoby dużą ulgą. Ramię go bolało, a jego ubranie było całe brudne od kurzu, dymu i sadzy. O ile twarz wytarł i dłonie w jakiś ręcznik czy chustę, tak kąpiel byłaby mu jednak wskazana.
Jak tylko dojechali do siedziby, Alex odprowadził Liama do jego pokoju, chyba że ktoś inny użyczył Liamowi ramienia. Mały chłopiec ściskający pluszową i trochę ubrudzoną maskotkę pandy, wystraszony szedł wszędzie za Liamem.
Ellsworth usiadł na swoim łóżku, czując że pewnie czeka go poważna rozmowa z Alexem. Teraz to on nie wiedział czy ma się czego obawiać. A od dwóch dni coś relacje się im napięły. Mały Tengfei od razu podbiegł do nowego opiekuna, domagając się uwagi, więc Liam posadził go na łóżku obok siebie. Co on teraz ma zrobić? Sam nie wiedział. Chłopiec także nie wyglądał obecnie na czystego a podobniej jak Liam, wymagał kąpieli i zmiany ubrań.
_________________
Tengfei Yu Rong
[Profil]
  [B+]
 
Alex Parker



x

wyostrzone zmysły

73%

Programista/specjalista ds IT





name:

Alex Parker

height / weight:
183/78

Wysłany: 2020-05-04, 19:59   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Powiedzieć, że Alex był zdenerwowany, to mało. On był, kurwa, wściekły! Jeszcze dobrze nie opadły emocje po ich sprzeczce, może by się to rozeszło po kościach, ale wiadomość od Thomasa była kroplą przelewającą czarę.
Parker całą drogę milczał. Liam znał go na tyle, by wiedzieć, że to oznacza, że ma przegwizdane. Był bardziej wściekły, niż wtedy gdy go złapał pijanego.
Dojechali do siedziby, Alex pomógł Ellsworthowi wysiąść. Nie skomentował jego stanu, nie skomentował obecności Małej, Bardzo Brudnej Maszynki Do Składania Smartfonów.
Milczenie Alexa było bardzo męczące. Lepiej już chyba, gdyby się na niego wydarł, przynajmniej byłoby wiadomo, co mu chodzi po głowie.
- Co masz mi do powiedzenia? - warknął w końcu zimno - "Będziemy mieli dzidziusia? "- prychnął
[Profil]
  [AB+]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2020-05-05, 11:57   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


To już nie było zdenerwowanie ze strony Alexa, ale wściekłość. Nawet jego milczenie potrafiło być przerażające. Liam pamiętał jego wybuch, kiedy miał problemy alkoholem. Nie sądził, że i tym razem jego gniewu też doświadczy. Dlaczego musiało to się pogłębić? Dlaczego stało teraz, kiedy już i tak mieli relację napiętą?
Z pomocy skorzystał, ale nie spodziewał się takich pytań. Szczególnie tego drugiego. Liam spojrzał na Alexa z powagą i jednocześnie zaskoczony.
- O co Ci chodzi? Nagle chłopiec staje się problemem?
Nie rozumiał do końca tego podejścia ze strony Parkera, ale też nagle zapaliła mu się lampka.
- Co Thomas Ci powiedział?
Serce mu walnęło mocniej, nie mając pojęcia co brat powiedział Alexowi, gdy ten po niego przyjechał. Liam nie chciał wojny. Biorąc pod uwagę obecność dziecka. O ile spodziewał się pytań wyjaśniających co się stało i co chłopiec tu robi, Alex zaczął go atakować. W dodatku Liam nie miał pojęcia co jego brat napisał Parkerowi czy tam powiedział, nie było go przy tym jak się z nim kontaktował. Ale wszystkiego mógłby się spodziewać.
Chłopiec słysząc podniesiony głos, skulił się z czmychnął na łóżku chowając się za plecami Liama. Jakby w tej chwili bał się Alexa. O ile warknięcie można tak nazwać.
_________________
Tengfei Yu Rong
[Profil]
  [B+]
 
Alex Parker



x

wyostrzone zmysły

73%

Programista/specjalista ds IT





name:

Alex Parker

height / weight:
183/78

Wysłany: 2020-05-06, 13:14   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Ja pierdolę. Ten dzień na bank się nie skończy dobrze. Parker chodził podminowany od kilku dni i teraz już był ultra wkurwiony. Musiał w końcu nastąpić wybuch.
- No nie wiem, o co może mi chodzić? - warknął - Może o to, że jak zwykle pchasz się w takie sytuacje i zawsze robisz sobie krzywdę? Może o to, że po wiadomości od Twojego braciszka, że "jesteś w dość kiepskim stanie, ale zachowałeś się jak bohater" bałem się, że jadę cię odebrać w częściach ?
Tak. Był wkurzony. Każda komórka jego ciała krzyczała i dobitnie dawała znać.
- A może to, że na domiar wszystkiego, wracasz z dzieciakiem, który wygląda, jakbyś wyciągnął go ze składu węgla? Co masz z nim zamiar zrobić? Będziesz mu tatusiował? - zaczął krążyć po pokoju, zdecydowanie mając za dużo energii.
Nie cierpiał dzieci. I nie miał zamiaru brać w tej wesołej adopcji udziału.
[Profil]
  [AB+]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2020-05-06, 18:42   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Po słowach jakie Alex wyrzucił w jego stronę, bo nie można powiedzieć, że spokojnie mu wyjaśnił, tylko warczał jak wściekły pies, Liam westchnął przymykając na chwilę oczy, by zaraz znów spojrzeć na Parkera. Nie wiedzieć czemu, poczuł dziwną ulgę, że brat nie wdawał się w szczegóły i krótko nakreślił sytuację.
- Może przestałbyś się tak na mnie warczeć?
Teraz i Liam podniósł głos na niego. Zamiast normalnie zapytać, ten warczy jakby osa go w tyłek ugryzła. Tak czy inaczej, Liam odczekał aż Alex skończy swoje uwagi, by móc mu odpowiedzieć.
- Nie zarzucaj mi, że zawsze robię sobie krzywdę, bo na misjach sytuacja jest zupełnie inna. Tutaj owszem, dobrowolnie udałem się ratować mutancką rodzinę. Pomogła mi przypadkowa dziewczyna. Dla jego rodziców nie było szans na przeżycie. Co ty byś zrobił na moim miejscu, gdybyś zobaczył pożar, grupę ludzi wyzywających ich od tego kim są? Zastając przed ich mieszkaniem tych, którzy chcą ich zabić i pilnowali, by nie wybiegli z mieszkania?
Przerwał, dając Alexowi trochę pomyśleć, kontynuując po chwili.
- Przygarnąłem go, bo jego dalsza rodzina podobno jest w Japonii. Jego matka zmarła przy mnie, gdy próbowałem jej pomóc. Prosiła bym się zajął jej synem. To była jej wola przed śmiercią. Miałem go zostawić i pozwolić by i jego zabili? Albo żeby DOGS go zgarnął? To przypominało mi moją sytuację. Chcę mu oszczędzić losu jaki może go czekać w domu dziecka.
Wytłumaczył dlaczego wziął chłopaka ze sobą. Liam wziął także pod uwagę fakt, że u małego może przebudzić się gen X i jego także uczynić mutantem. Czy to Alexowi wystarcza jako wyjaśnienie? Liam przesunął się trochę by zobaczyć co mały Tengfei robi za jego plecami. A ten tylko siedział skulony mocno trzymając pluszową maskotkę mając mokre oczy od łez. Liam przytulił go, ale sam tez do końca nie wiedział co zrobi dalej. To działo się za szybko a też potrzebował czasu by pomyśleć. Spojrzał na Alexa, czy po tych wyjaśnieniach zmieni swoje nastawienie, czy nadal będzie na niego warczał? Mógłby wykazać więcej wyrozumiałości.
_________________
Tengfei Yu Rong
[Profil]
  [B+]
 
Alex Parker



x

wyostrzone zmysły

73%

Programista/specjalista ds IT





name:

Alex Parker

height / weight:
183/78

Wysłany: 2020-05-09, 12:01   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Alex przewrócił oczyma. Jak zwykle szlachetny, odważny i brawurowy Ellsworth ! Kij, że to były cechy, które u przyjaciela/kochanka podziwiał, teraz był tak wściekły, że wszystko było wkurzające.
- Jak to co bym zrobił ? Spieprzał gdzie pieprz rośnie, by nie narażać siebie i Bractwa - warknął.
Alex taki już był i Liam doskonale o tym wiedział - daleko mu było do bohatera. Ukrywał się od 16 roku życia i nagle nie zmieni się w Kapitana Amerykę.
- Powiedz mi tylko jedną, jedyną rzecz. Czy przez choć sekundę, nim rzuciłeś się w wir walki, pomyślałeś o mnie? O tym, co by było gdybyś zrobił sobie trwałą krzywdę, złapało cię DOGS albo byś zginął ? Jakbym się czuł, wiedząc, że cię już nigdy nie zobaczę, bo zachciało ci się bawić w bohatera? - zaczął łazić po pokoju, od ściany do ściany, przypominając bardzo wkurzonego szerszenia.
Musieli przede wszystkim dbać o swoje bezpieczeństwo. Swoje i Bractwa.
- Chcesz, to sobie go adoptuj, rób co chcesz. - prychnął, patrząc na miniaturowego Zjadacza Ryżu. -Idź się umyć, niech cie ktoś opatrzy, ja się na tym nie znam. Idę do siebie - burknął.
Chciał być sam. Inaczej powie coś, czego będzie żałował, albo rozkwasi Liamowi jego kształtny nosek.
[Profil]
  [AB+]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2020-05-09, 14:08   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Dlatego Liam nie siedział ciągle w zamknięciu a ryzykował wychodzeniem poza bractwo. Został tak wyszkolony, by radzić sobie w trudnych sytuacjach w życiu. Tak i tutaj bywa pomocny podczas misji w terenie i wracał. Nie bez powodu podjął się szkolenia Alexa, by i ten nabrał jakiejś formy i umiał bronić siebie jak i innych którzy są mu bliscy. Chciał mu pomóc. Słowa jakie teraz usłyszał, brzmiały typowo dla tchórza, że Liam aż spojrzał na niego zdziwiony. Wiedział że ten nie ma takiej odwagi co on, ale to nie mieściło się w głowie, by olać obcych ludzi w potrzebie, kiedy się jest mutantem.
- Czyli pozwoliłbyś całej rodzinie i temu dziecku spłonąć żywcem? Nie wezwałbyś nawet pomocy? Nie próbowałbyś ich ratować? Nawet jeżeli to byłaby znana Ci dzielnica gdzie się jakiś czas wychowywałeś?
Ton jak również spojrzenie Liama zmieniło się na bardziej poważniejsze i chyba nieakceptowalne, pozwalając w taki sposób komuś umrzeć. Nie bez powodu natura obdarzyła ich zdolnościami nadprzyrodzonymi, by siedzieli w czterech ścianach i udawali że nie istnieją. Inna sprawa, Liam nie do końca wierzył że Alex jest tchórzem, ponieważ jedną misję poprowadził bardzo odważnie i wyszedł na zewnątrz, kiedy to Liam był wtedy w fatalnym stanie zdrowotnym przez nieznaną chorobę. Więc jest może jeszcze szansa że kolejne go zmienią?
- Tak jasne... Biegłem w ogień myśląc o Tobie... Nie Alex, to tak nie działa kiedy widzi się iż ktoś potrzebuje pomocy. Nie myślałem nawet o sobie, kiedy tam byłem. Tylko o tym, by im pomóc. Dopiero kiedy mały został uratowany, a dla jego rodziców nie było ratunku, wtedy wiedziałem że nie dam rady wyjść z budynku. Nie ze skręconą kostką. Mogłem czekać na koniec, aż kolejna belka trafi mnie tym razem w głowę. Za to poświęcenie otrzymałem pomoc od innych i wyciągnęli mnie. Masz prawo być na mnie zły, rozumiem to. I nie uważam się za bohatera... Nie ocaliłem jego matki.
Mimo zmiany tonu na poważniejszy, Liam mówił spokojnie nie unosząc głosu i nie odwarkując Alexowi. Liczył na jego zrozumienie i obecną pomoc, co jak widać skończyło się na uwagach i "'radź sobie sam". W tej chwili Alex mu nie pomagał. Może dlatego Liam nie chciał go informować o tym co się stało, tylko pisał od razu do Thomasa, bo przeczuwał co będzie? Druga sprawa, że Liam nie mógł zapomnieć widoku umierającej w jego rękach kobiety. Matki tego dziecka. To go tak dobiło wtedy, jakby widział siebie paręnaście lat temu.
Odnośnie chłopaka Alex jakoś zmienił zdanie, albo raczej było mu już obojętne co Liam z nim zrobi. Przynajmniej tutaj Ellsworth odczuł wewnętrzną ulgę, że nie będzie zmuszony wyrzucać chłopca czy oddawać do domu dziecka. Na prawdę nie chciał by mały przechodził przez to samo co on.
- Tak... Poradzę sobie...
Westchnął i spojrzał na małego, który odwzajemnił spojrzenie, choć smutne to jednak dla Liama ufne. Puścił go na moment, by spojrzeć na swoją wyprostowaną prawą nogę, pozostawiając ją cały czas nieruchomo. "Jak zdjąć buta by mniej bolało?" - to pytanie zadał sobie Liam w głowie, bo o chodzeniu mowy nie było. Kostka spuchła mu porządnie, że chyba w sumie nie był wstanie poruszać stopą. Tak czy inaczej, oparł prawą łydkę na lewym udzie, rozwiązał buta i z zaciśniętymi zębami zdjął go. Wtedy poczuł dziwną i bolesną ulgę. Miało boleć mniej, bolało bardziej. Jeszcze nigdy tak nie zwichnął sobie stopy. Ale tak, ktoś bardziej obeznany powinien mu to jakoś opatrzeć, czy nie było gorzej. Tylko że on do medycznego nie dotrze. Buta rzucił przy łóżku, nogę opuścił na podłogę. Jeżeli Alex postanowił zdecydowanie wyjść, Liam weźmie telefon i poprosi o pomoc inną osobę.
Mały Tengfei patrzył za to na Alexa z przerażeniem w oczach, jak na mitologicznego demona, co straszy dzieci w nocy. Chyba tego Pana będzie starał się unikać szerokim łukiem i nie będzie mu składał smartfonów, jeżeli się posypią.
_________________
Tengfei Yu Rong
[Profil]
  [B+]
 
Alex Parker



x

wyostrzone zmysły

73%

Programista/specjalista ds IT





name:

Alex Parker

height / weight:
183/78

Wysłany: 2020-05-09, 20:00   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Alex prychnął zirytowany. Liam Kapitan Ameryka, Jebany Wybawca Ludzkości!
- Przede wszystkim myślałbym o swoim bezpieczeństwie. Doskonale wiesz, że nie bawię się w bohatera. - Liam mógł sobie myśleć co chciał. Parker był tchórzem, bywa i tak. Nie każdy się rodzi z odwagą, nie każdy ją nabywa. Ostatnia igraszka z losem, w postaci włoskiej mafii, skończyła się dla niego niemal tragicznie. Leżąc i wykrwawiając się na podłodze, myślał, że umrze w kompletnej samotności. Gdyby nie Eve...
- Jestem bardzo ciekaw, jakbyś się czuł na moim miejscu - powiedział jedynie, mając nadzieję że nigdy się nie przekonają. Nie miał zamiaru nadstawiać karku, tylko po to, by Liam zrozumiał, jak to jest drżeć o życie partnera, ze skłonnościami do heroizmu.
Oczywiście nie zostawił go samego. Pomógł mu z tym butem, bardzo delikatnie. Może i był na niego zły, się przecież Ellsworth był mu bliski. Pomógł mu też się ogarnąć, choć poza krótkimi komunikatami typu "podnieś nogę", nie powiedział nic. Kiedy Liam był w stanie akceptowalnym, Parker tak się do siebie.
A ten mały skośnooki, mógł sobie robić i myśleć co chce. Alex go po prostu zignorował.
/Zt
[Profil]
  [AB+]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2020-05-15, 18:08   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Każdy inaczej do takich zdarzeń podchodził. Liam już nic nie mówił, bo przecież wiedział doskonale, że Alex nie rzuci się w ogień by komuś pomóc. Tak samo też nie skomentował jego słów, dotyczących zamiany miejsc. Bo nawet Liam nie potrafił sobie wyobrazić, jak zareagowałby na miejscu Alexa, gdyby ich role się odwróciły i to Parkerowi by coś się stało. Ale na pewno nie zostawiłby by go bez pomocy. Jak teraz, samemu próbując zdjąć cholernego buta z pulsującej bólem stopy przy kostce. Ku zaskoczeniu, Alex nie wyszedł z pokoju i jednak pomógł mu z tym problemem. A nawet zrobił więcej. W milczeniu, ale pomógł. Liam nie protestował i zgodnie z zaleceniami Alexa, wykonywał jego prośby. Dzięki jego pomocy, był już w miarę ogarnięty, za co mu podziękował. Pozostawało tylko zająć się dzieckiem. Tutaj już do pomocy wezwał dziewczyny. Chloe i Annę. Jedną poprosił o doprowadzenie do porządku małego chłopca a drugą poprosił o sprowadzenie medyka. Alexa już nie chciał o nic prosić, jako że zrobił swoje a nadal był poddenerwowany.
_________________
Tengfei Yu Rong
[Profil]
  [B+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 10