Poprzedni temat «» Następny temat
Pokój #2
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2018-06-11, 16:50   Pokój #2

Nieduże, ciasne i stosunkowo ciemne pomieszczenie o szarych, chropowatych i gołych ścianach, od których - tak samo jak od betonowej, nieprzykrytej niczym podłogi - bije chłodem. Na próżno szukać tu jakichkolwiek wygód czy nawet niedużych ozdób, jakie mogłyby chociaż trochę ożywić pokój, ułatwiając aklimatyzację w tym miejscu.
Do wnętrza wstawiono wyłącznie dwa jednoosobowe łóżka o ramach z metalu - przy prawej i przy lewej ścianie - dwie szafki nocne i jedną metalową szafę, którą przedzielono na dwie połowy. Klitka nie ma ani jednego okna, oświetla ją wyłącznie jarzeniówka pamiętająca prawdopodobnie jeszcze czasy świetności tego budynku.
W założeniu, co niewątpliwie widać po wyposażeniu, pokój miał być dwuosobowy, jednakże ostatnie wydarzenia sprawiły, iż liczebność Bractwa znacznie się zmniejszyła. To zaś sprawia, że praktycznie każda osoba może pochwalić się własną komórką pod schodami.
[Profil]
 
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-07-17, 10:56   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


14.04

Imari swój pokój postarała się ogarnąć najlepiej jak umiała. Nie wyglądał już tak zimno i szaro jak jeszcze niedawno, ale daleko mu było do przytulności jej mieszkania czy herbaciarni chociażby. Obecnie doceniala spanie na zapleczu swojego sklepu. Starała się jednak i calkiem jej wyszlo, na ile mogła coś zrobić w krótkim czasie, zajęta pracą z mutantami, sobą, wszystkim innym.
Siedziała obecnie na niskim łóżku z kindlem w dłoniach i czytała książkę, mając chwilę dla siebie, w ciszy i spokoju. Potrzebowała czasem takich dni, a często nie było takiej możliwości.
Na kolanach miala koc, pod plecami poduszkę, obok siebie termos z herbatą, żeby ta za szybko nie wystygła. Chrupała jakieś orzeszki przy okazji, starając się jednak jeść kiedy może, choć często jej się nie udawało. Przynajmniej obecnie nie chudła dalej..
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Leilah Addams



--

Elektrokineza

76%

-





name:

Leilah Addams

alias:
Skyripper

Wysłany: 2018-07-17, 23:44   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Nazajutrz po przesłuchaniu Valerie Leilah nie miała wyrzutów sumienia, niemniej jednak wiedziała, że mimo wszystko, mimo tego, że po prostu wypełniała swoje obowiązki to jednka zdawała sobie sprawę, że trochę głupio wyszło. Kto by pomyślał, że to akurat będzie siostra Williama i Imari. Wzdychając kilka razy do siebie Leilah postanowiła pójść i załągodzić jakoś sytuację z Imari, wszak lepiej by tak nie żywiła doniej jakiś negatywhycb uczuć. Nie wypada jednak iść z gołym rękami prawda, wobec czego wzięła ze sobą coś co uważała, za najlepsze lekarstwo na prawie wszystko, czyli butelkę whisky i udała się do pokoju Imari. Jak tylko tam dotarła to zapukała po czym się odezwałą.
-To ja Leilah. Możemy porozmawiać?
[Profil]
  [AB-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-07-18, 14:44   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Uniosła wzrok słysząc pukanie. Nie spodziewała się Lei, zmarszczyła brwi i odłożyła kindle na bok, odkrywając się z koca. Podniosła się i podeszła do drzwi, by je otworzyć.
- Jasne - spojrzała na kobietę, cofając się tak, by ta mogła wejść. Imari wskazała jej drugie, puste na razie łóżko.
- Siadaj. Coś się stało..? - nie miała pojęcia o jaki temat chce Addams zahaczyć w swojej rozmowie. Nie była super pozytywnie nastawiona do niej, ciężko się jej dziwić. Z jednej strony rozumiała kwestie bezpieczeństwa i tak dalej, z drugiej kompletnie nie przyjmowała do wiadomości, że takie metody były niezbędne do czegokolwiek. Poza tym, dlaczego Claire miałaby niby nie chcieć mówic!? Mogli ją zwyczjanie zapytać, a nie torturować! Nie brała pod uwagę tego, że zapewne bali się, że wtedy będzie kłamac. Nieważne, Imari była pewna, że da się to załatwić inaczej niż zostalo to zrobione.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Leilah Addams



--

Elektrokineza

76%

-





name:

Leilah Addams

alias:
Skyripper

Wysłany: 2018-07-22, 19:24   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Lelah czekała aż Imari otworzy, a kiedy to się stało, Addams uśmiechnęła się lekko i wyciągnęła przed siebie rękę z butelką whisky.
-Nie przychodze z pustymi rękami powiedziała i wręczyłą Imari trunek, w końcu jako gospodyni to ona chyba zajmie się nalewaniem i w ogóle. Leilah miała tylko dużą nadzieję, że nie będzie tak, że Imari nie pije w ogóle czy coś. W sumie to nie znała dziewczyny od tej strony.
Kiedy usiadła na wskazanym łóżku westchnęła.
-Słuchaj chciałam i Ciebie i Twoją siostrę przeprosić. Mam nadzieję, że postarasz się zrozumieć, kwestie bezpieczeństwa są teraz bardzo ważne i trzeba je brac poważnie. I nikt, nigdy nam nie wspominał, że możesz mieć siostrę. Jakbym wiedziała, to na pewno nie potraktowałąbym jej w taki sposób. Mam nadzieję, że to rozumiesz? powiedziała ze szczerą skruchą w głosie. Bo taka byłą prawda, nie było jej celem rażenie prądem krewnych członków Bractwa. Leilah miała tylko nadzieję, że Imari zrozumie w jak trudnym położeniu byli wczoraj z Michaelem.
[Profil]
  [AB-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-07-28, 15:21   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


- Oh.. nie musiałaś - zapewne pila bardziej delikatne alkohole, może wino czy prosecco? Nie przepadała za whisky, nigdy nie potrafiła docenić tego specyficznego posmaku..
Przyjęła jednak prezent, chociaż nie miała pojęcia z jakiej to okazji.
Podeszła do małej szafki, skąd wyciągnęła dwa kubki, nalewając w nie alkoholu, sobie mniej, Lei wiecej. Podała jej kubek i usiadła na łóżku, naprzeciwko kobiety.
Wysluchała jej i skrzywiła się, westchnęła. Wzruszyła ramionami i podniosla wzrok na Leilah.
- Nie wiem. Cały czas mi się wydaje, że to mogło być załatwione jakoś inaczej, a nie.. tak.. Claire ma problem ze swoją mocą, a to na pewno nie ulatwi.. czegokolwiek. Mogła sobie sama zrobić ogromną krzywdę przez tą sytuację.. - tak, teleportacja na wysokość kilku metrów albo.. cokolwiek. Pod samochód, w głęboką wodę, na daach, gdzieś wysoko albo pod ziemię może.. cokolwiek. Nie znała ograniczeń jej mocy.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Leilah Addams



--

Elektrokineza

76%

-





name:

Leilah Addams

alias:
Skyripper

Wysłany: 2018-08-05, 22:33   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Wino to było dobre we francuskich restauracjach i domach dla emerytów, nie mówiąc już o prosecco. Alkohol musi dobrze jebnąć po czaszce, żeby było go warto pić. No a właśnie czysta wódka miała smak obrzydliwy, to whisky miała już całkiem interesujące walory smakowe.
Leilah przyjęła kubek po czym jednym łykiem opróżniła pół kubka. Mogłaby i cały na razem, ale miała wrażenie, że jej rozmówiczyni nie jest osobą, na której zrobiłoby to pozytywne wrażenie, Lei starała się więc zachowywać jakieś pozory.
Leilah teraz spojrzała na nią i wzruszyla ramionami.
-Teraz, po wszystkim kiedy zna się już wszystkie fakty zawsze wydaje się, że można to i tamto było zrobic jakoś inaczej. Nikt nie bierze też pod uwagi drugiej opcji, która w momencie podejmowania decyzji była równie prawdopodobna, że teraz wszyscy leżelilibyśmy na stoła operacyjnych DOGS rozpruci z organami na srebrnym stoliku obok. wzięła kolejnego łyka, którym opróżniła kubek po czym wstała by sama napełnić sobie kubek po czym wróciła na swoje miejsce.
-Masz jednak rację, że trzeba nauczyć ją panowania nad mocą bo inaczej to ona zrobi sobie największą krzywdę. Myślę, że jesteś odpowiednią osobą, która może tego dokonać prawda? zapytała unosząc kubek w geście toastu po czym znów się napiła. No co, miała naprawde mocną głowę!
[Profil]
  [AB-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-08-06, 10:31   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Posmaku spalonej gumy, tak jej się kojarzyło. Wolała te "babskie" alkohole, w odróżnieniu od Leilah, która opróżniła swój kubek zadziwiająco szybko. Imair łyknęła ledwo ciut, starając się nie skrzywic specjalnie. Pomijając już to, że alkohol - w tej wadze i stanie w jakim była - zapewne będzie działał na nią zadziwiająco szybko i mocno, a tego na pewno nie chciała. I tak, Lei miała rację, zapewne nie zrobiłoby to na Imari najlepszego wrażenia, więc może i dobrze, że się chociaż trochę powstrzymywała.
- Zapewne dojdę do tych samych wniosków za dzień czy dwa - wzruszyła ramionami i patrzyła w całkiem niedobry plyn w kubku - Ale nie teraz - uniosła wzrok. Cholerne patrzenie na wszystkich naokoło i rozumienie ich motywów i pobudek.. Nie pomagało, czasem.
- Tak, muszę z nią zacząć ćwiczyć, ale najpierw niech dojdzie do siebie. Trzeba dać jej kilka dni. Do tego czasu zapewne mogłabym zablokowac jej moc, ale to znów wyłączy mnie na kilka dni.. - poprawiła wlosy opadajace ją na twarz. Nie wiedziała czy dobrym pomysłem jest branie na siebie takiego obciążenia drugi raz, niedawno blokowała moc Williama, druga taka akcja w krotkim czasie...
- No nic, to właściwie nie twoj problem, prawda? - uśmiechnęla się do Leilah, bo nie chciała jej obarczać cieżarem dyskusji o tym, czy ma się doprowadzać do calkiem nieciekawego stanu czy nie. Ale Imari od jakiegoś czasu nie wyglądała kwitnaco, a włąściwie zaczynała wyglądać coraz gorzej.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Leilah Addams



--

Elektrokineza

76%

-





name:

Leilah Addams

alias:
Skyripper

Wysłany: 2018-08-19, 18:45   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Te babskie alkohole śmierdziały sztucznymi chemikaliami i dobre były dla piętnastoletnich dziewic. I zdaniem Leilah waga nie ma tu nic do rzeczy, liczy się nastawienie, sama przecież nie ma jakiejś olbrzymiej masy ciała a jednak potrafi znieść alkohol całkiem dobrze. No i trochę smutno, że Imari była taka słaba, że szybkie picie alkoholu nie robiło na niej wrażenia. Dużo wskazywało na to, że obie były z dwóch innych światów.
Teraz Leilah po prostu wzruszyła ramionami, czując, że nie przegada do niej za bardzo w tym momencie.
-Rozumiem rzuciła po prostu.
-Moim problemem jest dbanie o bezpieczeństwo członków Bractwa, a nie chciałabym by Twoja siostra zrobiła przez przypadek krzywdę przede wszystkim sobie samej ale i innym. Do cholery, w obecnym stanie to się może teleportowac i pojawić na ostrzu czyjegoś noża, a tego lepiej by było uniknąć. Bo co jak co, ale skoro już wyjaśniło się kim jest nieznajoma, i że jest jedną z nich to i na jej bezpieczeństwie Leilah zależało. A jak zostało już pokazana, żeby to się stało to najpierw musi nauczyć się korzystać ze swoich mocy.
[Profil]
  [AB-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-08-24, 20:08   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Tak to wyglądało, jakby złapano je z zupełnie innych miejsc i nijak nie potrafiłyby się dopasować. I tak zapewne było. Nie można było oczekiwać cudów w tej relacji.
- Tak. I własnie ze względów bezpieczeństwa chciałabym zablokować jej moc, nawet swoim kosztem. Wtedy jednak stanę się najsłabszym ogniwem tej całej misternej układanki, więc jeśli cokolwiek się rozpadnie, to nie będę w stanie pomóc w jakikolwiek sposob, a co więcej zapewne sama będę takiej pomocy wymagała. W sumie zapewne powinnaś to wiedzieć, jeśli zajmujesz się bezpieczeństwem tego wszystkiego. Użycie mojej mocy w takiej formie w tak krótkim czasie w moim obecnym stanie łączy się z zapewne całkowitym wyłączeniem mnie z życia Bractwa na jakiś czas. Może nawet dluższy. - oby ta informacja nie byla przydatna.


ztx2
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2018-09-21, 10:47   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


/ prosto z pokoju wspólnego

Każdy ubytek krwi w jej sytuacji jest bardzo ważny i niebezpieczny. Nawet jeżeli tłumaczyła się samym naczynkiem w nosie. Każda moc posiada swoje skutki uboczne w różnej postaci. Nie musiała używać mocy w rozmowie z nim. Nie będzie ukrywał, że Imari nieźle go zaskoczyła zaczynając znajomość od prezentacji swoich możliwości i narzucania swojej chęci pomocy.
Czekał cierpliwie, aż mu poda dłoń, by pomógł jej wstać. Zauważył też, że zamknęła oczy, co tylko dało mu do namysłu, że moc mogła tez ją osłabić, albo przyprawiła o zawroty głowy. Przechodził przez coś podobnego, kiedy ćwiczył swoje limity.
I właśnie to zaufanie. Skoro ona oczekiwała tego od niego, on próbował zrobić to w drugą stronę. Miała prawo się bać być z nim sam na sam, jako że jest obcą osobą dla wszystkich w tym miejscu, poza Hopperem.
- Ogranicz jej używanie, bo inaczej to ona Cię kiedyś zabije. Nie przesadzaj z tą pomocą innym i też pozwól sobie pomagać. Jak dla mnie dzisiaj w ogóle powinnaś dać sobie z tym spokój.
Stwierdził, opuszczając z Imari halę magazynową i kierując się do garaży. Jeżeli nie chciała by trzymał ją za dłoń, to chociaż szedł za nią, by w razie czego złapać, gdyby straciła równowagę i poważnie zasłabła. Jako że jest wyższy i silniejszy, bez problemu mógłby ja nawet na rękach zanieść do jej pokoju. Oby tylko nie posądzali go o najgorsze...
Tak czy inaczej, odprowadził koleżankę pod drzwi jej pokoju, zakładając rękawiczkę na miejsce swojej dłoni.
- Jak bardzo zależy Ci na poznaniu mojej mocy i trenowania ze mną?
Zapytał poważnie, patrząc na Imari.
[Profil]
  [B+]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-09-21, 11:21   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Była upartym stworzeniem, od zawsze. Więc pewnie gdy tylko wstała puściła jego dłoń i ruszyła do pokoju o własnych siłach. Hej, pewnie chciała by to zrobić nawet gdyby musiała się czołgać. To było rodzinne i każdy z Hopperów taki był. Może dlatego cała trójka nadal żyła, była zbyt uparta na cokolwiek innego.
A skoro Liam się tu znalazł, to musiała założyć, że został sprawdzony z każdej strony i może mu ufać. Jasne, nie od razu, ale.. im prędzej tym lepiej, dla każdego tak naprawdę. Można się nie lubić, bo nie da się lubić wszystkich, ale czasem.. czasem być może będzie trzeba na sobie polegać w kryzysowych sytuacjach i wtedy muszą wiedzieć, ze mogą sobie zaufać.
- Znam swoje limity. Jej.. to zadziwiające jak wiele matkujących mi osob tu jest. Już pomijam Willa, z tym nic nie zrobię. Ale ty dołączyleś ledwo kilka dni temu i już mi matkujesz? Zadziwiające, a ponoć to ja mam takie zapędy.. - parsknęla, kręcąc glową, czego zaraz pożałowała, ale nadal była dość rozbawiona, co mógł wyczuć w jej glosie.
Stanęła pod drzwiami i obejrzała się na niego, otwierając je i zapraszając gestem do środka.
- Co to w ogóle za pytanie? - zmarszczyła brwi, patrząc na niego z dołu.
W małym pokoiku znajdowały się dwa łóżka, jedno pościelone i drugie - z gołym materacem, najwyraźniej nikt więcej tu nie mieszkał w chwili obecnej, poza Imari oczywiście. Na drugim łóżku zarzucony był koc. Gdzieś obok stalo też krzesło. Liam mógł wybrać na czym chciał usiąść, Imari zajela swoje lóżko.
- Jakby mi na tym nie zależało, to w ogóle bym do ciebie nie podeszła. Generalnie, powinniśmy nawzajem znać swoje moce, wsszyscy - wzruszyła ramionami. Co to za pytania, hm? Zależało jej, bo to mogło im się przydać. Wtedy ona mogłaby przydać się... jakkolwiek. Pomijając to, ze ćwiczyła walkę, a przynajmniej starała się, chociaż obecnie bardziej skupiała się na rozciąganiu i kondycji, niż walce, żeby mieć jakieś podstawy.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2018-09-21, 11:49   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Upartość to jedno, podnosić głosu czy wyrażać swoje niezadowolenie nie musiała, skoro on jedynie tylko zadał jedno pytanie. Jednakże z jej słów wynikało, że matkowanie się jej nie podobało. Wygląda na to, że nie tylko on zaczął interesować się jej stanem zdrowia, przy używaniu mocy. Ale też inni zwracali na to uwagę. Nie był pierwszy. Tak czy inaczej, jego to nie ruszało.
- Martwią się o Ciebie, skoro nie jestem jedyny, który patrząc na Ciebie, widzi chodzące zombie a nie człowieka. Chcesz się wykończyć?
Ją to rozbawiało, jego nie. Skoro chciała być przydatna i pomocna, niech coś ze sobą robi.
Pytanie jakie zadał, nie było dziwne. Bo być może miał w tym jakąś propozycję. Ale nim ją przedstawił, chciał poznać jej zdanie.
Wszedł do pokoju i rzucił jedynie okiem na wnętrze. Zrozumiał, że podobnie jak on, miała własnych samotny pokój. Nie miał pojęcia, czy wcześniej ktoś z nią nie mieszkał. To jednak nie było teraz ważne. Powrócił spojrzeniem na Imari.
- Jeżeli zaczniesz dbać o siebie, nie będziesz się przemęczać i będziesz dużo odpoczywać a także dasz sobie pomóc. To zgodzę się na trenowanie z Tobą swojej mocy. To samo dotyczy się pozostałych osób. Nie znam co prawda tu nikogo. Ale sama wspomniałaś, że powinniśmy sobie zaufać i budować więź relacji. Czyż nie? Jeżeli chcesz komukolwiek z pomagać, musisz pierw zacząć od siebie. W takim stanie niewiele teraz zdziałasz. Niby każdy twierdzi, że zna swoje limity, tak naprawdę potrafi nawet o nich zapominać. Nie bacząc na konsekwencje, chce osiągnąć swój cel To tak nie działa.
W swoich słowach potrafił być dosadnie szczery, kiedy na kogoś patrzył. Ale nie zrobił tego w złej mierze, ale po to, by jej pomóc i uświadomić, jak bardzo zapomniała o sobie. By komuś pomagać, trzeba pierw zacząć od siebie a potem od innych. Powinna być silna, a w jego oczach jest słaba. W takim stanie na polu walki byłaby niepotrzebna. Brutalna prawda, ale powinna być tego świadoma.
Przebywając w jej pokoju, nie zajął jakiegoś miejsca do siedzenia, tylko cały czas stał. Widocznie nie chciał nadużywać gościnności, woląc dać za chwilę spokój Imari aby odpoczęła.
[Profil]
  [B+]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-09-21, 12:42   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Najwyraźniej Liam oberwał rykoszetem - ileś tam osób jej to powiedziało i na nim się skumulowało, chociaż i tak nie wybuchła złością czy coś, rzuciła tylko lekko zlośliwą uwagą. Mogło być o wiele gorzej.
- Wiem, że wyglądam jak wieszak. Taki druciany, to też wiem. I mi się też to nie podoba. Wiesz ile mam przez to siniaków...? - tak, kości biodrowe miała obite ostro, zadziwiające, ale waliła nimi w szafki jak tylko stawała np. przy blacie kuchennym. Irytowało ją to.
A nadgarstek pewnie spokojnie mógłby jej objąć palcami, z zapasem.
- Wiesz, że to taka.. bardzo oczywista manipulacja, prawda? - zmarszczyła nos, splatajac ręce na piersi. Wydawała się dość.. niezadowolona. Odwróciła wzrok na moment, przesunęła nim po pomieszczeniu i odetchnęla ciężko, chyba dochodząc do jakiś wniosków. Wzruszyła ramionami.
- To nie tak, że nie dbam o siebie, tak? Bez swojej mocy jestem już w ogóle nieprzydatna, a żeby jej efektywnie używać muszę być w jak najlepszym stanie. I jestem tego świadoma i tak wolałabym to zachować. Po prostu.. chwilowe problemy, tak? Ale pracuję nad nimi, tylko że to wszystko trochę trwa. I tyle. Zadowolony jesteś z siebie? - uniosla na niego wzrok. Cóż, zmusił ją do zwierzeń w jakiś sposob.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2018-09-21, 17:22   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Nie winił Imari za to, że mu się dostało za wszystkich, którzy jej naokoło matkują. Nie jest tutaj znany, jest dla wszystkich obcy, może i tajemniczy, kto wie. Dlatego jako ten nowy mógł dostać niezłą wiązkę od dziewczyny, pokazującej jak ma zapewne dość tego zamartwiania się o swoją osobę przez innych.
- Wiem.
Potwierdził i posłał jej lekki uśmiech, ciekawe będąc czy pójdzie na jego warunek. Nie chciał dla niej źle. To powinna już wiedzieć z doświadczenia przebywania z innymi osobami, które jej truły, by zaczęła o siebie dbać. Dał jej chwilę na zastanowienie się nad podjęciem decyzji.
- Problemy ma każdy z nas. Nawet jeżeli nie dotyczą mocy tylko innych spraw. Pomaga w tym wyżalenie się komuś, kto by wysłuchał. Ewentualnie doradził, pomógł.
Czy był z siebie zadowolony? Poniekąd. Lecz nie zmuszał jej do udzielenia odpowiedzi i tłumaczenia się. Ale stres i problemy niczego nie ułatwiały. Wiedział to po sobie. Nie myślał wtedy racjonalnie i popełnił ostatnio tak głupie błędy, że teraz płaci za to ucieczką i ukrywaniem się. Jak długo to potrwa? Sam nie wiedział.
- I nie myśl, że nie używając swojej mocy jesteś nieprzydatna. Tak samo mógłbym powiedzieć o sobie. Że moja moc jest do bani. Lecz ja mam inne umiejętności, które mogą być bardziej przydatne. I myślę, że Ty także w czymś jesteś bardzo dobra.
Dla Liama nie moc powinna być najważniejsza i nie powinna nikogo dzielić od lepszych i gorszych. Zdawało mu się, że Imari przejmowała tym, iż jej moc nie jest typowo ofensywna czy defensywna. Bardziej pasowałaby na cień drugiej osoby, pomagając przy wzmacnianiu mocy lub jej blokowaniu. Tyle że wymagało to sporej ilości energii. Dla niej, ryzykownej w takim stanie.
[Profil]
  [B+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,62 sekundy. Zapytań do SQL: 7