Poprzedni temat «» Następny temat
Kancelaria prawna Ryan
Autor Wiadomość
Mary Pond
Administrator



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2021-01-28, 15:50   
   Multikonta: Michael Shugart, Jane Hills, Heaven Reed
  

   2 lata Giftedów!


-Będę pamiętać.- odrzekła na uwagę, że nie musi kombinować-Jednak wolę uważać z wiadomościami. Tym bardziej, że z tego co rozumiem, Pańskie biuro jest na podsłuchu.
Kij wie czy nie czytają mu też skrzynki pocztowej. Na pewno mają do tego narzędzia i ludzi. Gdyby napisała wprost o co jej chodzi trudno powiedzieć czy przemknęłoby to pod radarem jak ta, którą wysłała z nawiązaniami, które przy pobieżnym przeczytaniu nawet nie musiały być zauważone. Już jeden punkt szczęścia wykorzystała na pierwszy mail, który wysłała do Pana Hoppera. Jeśli kontakt z Panem Ryan będzie kontynuowany to Mary będzie pisać do niego nieco bardziej wprost. Zresztą też łatwiej będzie zrozumieć o co chodzi znając tożsamość nadawcy i jego plany.
-Wiem, że znalezienie ich będzie trudne. Próbowałam już i niestety bardzo mało mam namiarów. W pewien sposób może pocieszać fakt, że tylko niewielka część z nich oficjalnie nie żyje…
Marne pocieszenie, ale wciąż pozostawała możliwość, że gdzieś tam są i może da się ich znaleźć. Pewnie bardzo optymistyczne myślenie, ale jakieś światełko w tunelu trzeba widzieć żeby nie popaść w depresję. Nawet jakby miał to być tylko zwykły talerz z ciastem. Mary wzięła łyka herbaty, po czym powoli zaczęła jeść słodkie. Nie spieszyła się, na razie jedna łyżeczka, dopiero chwilę potem następna. Przecież na razie wciąż czekają na obiad prawnika, a będzie musiał jeszcze zjeść. Gdy kelner odszedł usłyszała myśli Pana Ryan na temat jej celu.
-Nie zgadzam się. To nieprawda, że marsze nie powodują ofiar. Wszyscy widzieli w praktyce, że w tym przypadku nie działają. A to, że nie działają samo w sobie powoduje, że ofiar wciąż przybywa. Marsze to zdecydowanie za mało. Zwłaszcza teraz gdy wszyscy chyba się w pewnym sensie przyzwyczaili do obecnego stanu.- przedstawiła jak sama to widzi -Nie. Ja próbuję udowodnić ludziom, że mutanci to nie są potwory, tylko normalni ludzie. Są źli, ale są też dobrzy. Będę do tego potrzebowała innych, którzy poszliby za moim przykładem. Pomogli pokazać, że nie jestem ewenementem. Kilku się znalazło, ale przy rozmiarach całych Stanów to za mało. Co jednak ważniejsze, jeśli to faktycznie pozwoli zmienić podejście społeczeństwa choć trochę to będą też potrzebni ludzie, którzy będą potrafili coś z tym zrobić z tej bardziej praktycznej strony. Bo ta zmiana niepoparta niczym nic nie da.
Wywód o zmianie społeczeństwa mógł się wydać trochę dziwny, ale też stwarzał możliwość domyślenia się jaką działalność prowadzi Mary w swoim czasie wolnym. Prawie na pewno słyszał o niej. Szczególnie jeśli interesuje się sprawami związanymi z mutantami, a jeśli nie to i tak wiadomości o MandalaGirl stopniowo przechodziły do mainstreamu czy to za pośrednictwem mediów oficjalnych, prywatnych czy na różnego rodzaju forach.
[Profil]
    [B+]
 
Richard Ryan



Nothing is real

Spowolnienie

80%

Prawnik





name:

Richard Ryan

age:
26

height / weight:
180/80

Wysłany: 2021-01-29, 11:51   
   Multikonta: Liam
  

   #FPTP


Przy jej odpowiedzi na umawianie na spotkania, dodała coś, co chyba bardzo było widoczne u niego, że zmienił miejsce spotkania. Tutaj aż spuścił głowę z westchnięciem.
- Niestety...
Spojrzał zaraz na nią nieco przepraszająco.
- Odkąd podejrzano mnie o przynależność i współpracę z FPTP, jestem pod obserwacją. I również sam podejrzewam, że w biurze musieli założyć mi podsłuch. Obawiam się, że w mieszkaniu także. Dlatego zaproponowałem Pani zmianę miejsca spotkania.
Teraz to miała podane jasno jak na tacy i potwierdzenie jej przypuszczeń, dotyczących podsłuchu w jego biurze. Z tym widocznie nie musiał się kryć, nie przy niej skoro już przeszli dostatecznie wgląd tematu. Przynajmniej zna sytuację prawnika, który w rzeczywistości, należał do FPTP lecz wybronił się tym, że pomagał prawnie tylko wtedy, jak do niego przychodzono z problemami. Zawodowy obowiązek.
- A inna część może nadal być więziona. Niekoniecznie w tym mieście, ale wywieziona poza granice miasta.
Dodał, bo być może przyda jej się i ta wiedza, jeżeli ograniczała swoje poszukiwanie tylko pod Seatle i ewentualnie Olimpii, gdzie i tam czasami dochodziło do nieprzyjemnych zdarzeń.

W kolejnych jej wypowiedziach, słuchał uważnie jakby to był jej zarzut na jego słowa i spojrzenie na wydarzenia i tego co dzieje się wokół nich. Miał chyba wrażenie, że go nie do końca zrozumiała w pierwszych słowach. Słuchając dalej, zmarszczył brwi, jak słyszał kogoś innego o podobnych poglądach. FPTP zniknęło z radarów a ich przewodnicząca zmuszona była do opuszczenia kraju. A tutaj proszę, młoda dziewczyna mówi tak, jak pisze na forum. Skojarzył ją teraz bardzo dobrze z MandalaGirl.
- Ile ofiar poniósł za sobą Marsz Niepodległości pięć lat temu? Ile ofiar było podczas Marszu Wolności FPTP? Z jaką siłą, uderzyli mutanci na Dzielnicę Ochrony? Powiedziałem, że niezależnie od tego co się zorganizuje, ofiar nie unikniemy. Czy to po jednej stronie, drugiej czy trzeciej. Nie da się przeprowadzić akcji, bez pociągnięcia za sobą ofiar śmiertelnych. Nie w tych czasach.
Wyraził swoje zdanie na ten temat i na chwilę przerwał, widząc zbliżającego się kelnera, który w końcu przyniósł mu obiad. Richard z uśmiechem mu podziękował, a mężczyzna się oddalił. Wziął widelec, przysunął sobie lepiej talerz i spojrzał znów na Mary.
- Żeby móc dokonać zmian, trzeba do siebie przekonać wiele osób. Z garstką jaką Pani ma, nie uda się nic bez odpowiedniego zaplanowana. Ale czytając i widząc materiały z paru miesięcy wstecz, jak zorganizowane grupy działają, to daje nadzieję na coś nowego. Determinacja, współpraca, zgromadzenie. Trzeba umieć przekonać do siebie wszystkich.
Po tych słowach, dał jej możliwość skomentowania swoich słów, a w między czasie, wziął się za jedzenie, by zaspokoić spragniony żołądek i ulżyć samozjadaniu się. Jednakże swoje słowa wypowiedział tak, że też chciałby tych zmian. Też chciałby wolności dla mutantów, ale sam widział jakie są problemy. Widział tez jak z nieodpowiednimi przygotowaniami działało FPTP, że poniosło klęskę. Ile razy czytał o upadkach Bractwa i wyłapywaniu ich gniazd. Te grupy gdzieś popełniają błędy. A są i takie, których DOGS nie jest wstanie wytropić i im zaszkodzić. Mogą mieć świetną strategię działania i ukrycia. Co nawet było widać przy ataku na Dzielnicę Ochrony i AlterGenetics. O tym drugim prawie nic w mediach nie ma, ale w Departamencie, mówiono o ich upadku.
[Profil]
  [AB-]
 
Mary Pond
Administrator



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2021-01-30, 22:18   
   Multikonta: Michael Shugart, Jane Hills, Heaven Reed
  

   2 lata Giftedów!


-Rozumiem. Jak ktoś jest na widelcu to musi uważać.
Prawnik nie musiał czuć się jakkolwiek winny za tą sytuację. W końcu sam sobie tego podsłuchu w biurze nie założył, co nie? Ważne, że jakoś to obszedł żeby jej nie wsypać. No i też żeby sobie nie narobić problemu. Tutaj o ile nikt się za nimi nie przywlekł mogli rozmawiać swobodnie, a Mary nie widziała żeby ktoś ich śledził. Richard podrzucił rudzielcowi trop żeby szukać również poza granicami miasta. To nie będzie dla niej takie proste. Siłą rzeczy tutaj głównie ma miejsce jej działalność i póki co trudno jej będzie oddalić się od Seattle. Póki co spróbuje wysłać luźne zapytania do kilku osób, które zna. Z częścią swoich przyjaciół ma nadal kontakt i może spróbuje się skontaktować z podobnymi do niej w innych częściach kraju. Pamiętała, że w Utah ktoś taki był i w Tennessee… chyba jeszcze w Minnesocie, ale tu nie była pewna.
-Dziękuję. Wezmę to pod uwagę. Mam kilka osób, które mogłabym poprosić o zrobienie takich poszukiwań gdzie indziej…
Co do marszy faktycznie się nawzajem nie zrozumieli. Wyglądało jednak na to, że Pan Ryan zrozumiał z kim rozmawia. Nie okazywał przesadnego zdumienia, ale ruda już zdążyła zauważyć, że jest dość opanowaną osobą. Na krótką chwilę przerwał mu kelner, który przyniósł obiad dla prawnika. Gdy odszedł Mary odłożyła łyżeczkę, którą jadła ciasto. Siłą rzeczy nie będzie jeść mówiąc.
-Powiedział Pan, że nie uniknę ofiar jeśli szukam innego rozwiązania niż marsze. Zrozumiałam więc, że Pańskim zdaniem marsze nie generują ofiar.- sprostowała skąd wzięło się to drobne nieporozumienie -Jestem gotowa na to, że ofiary będą się zdarzać. Nie podoba mi się to, bo moim celem jest ich ograniczenie, ale rozumiem, że jeśli cokolwiek osiągnę, nie nastąpi to od razu. Podejrzewam, że nie powinnam spodziewać się nawet częściowego sukcesu przed końcem tego roku.
Mary miała skłonność do optymizmu, zwłaszcza jeśli chodzi o dostrzeganie dobra w innych, ale potrafiła zmusić się do pozostania na ziemi i realistycznie ocenić sytuację. Wiedziała, że czeka ją ciężka i długa praca oraz że nie uciągnie jej sama. Dlatego właśnie szukała ludzi, którzy pomogą i dlatego przyszła do niego.
-Wszystkich nie jestem w stanie do siebie przekonać. To nigdy nie jest możliwe. Póki co celuję w większość.- uśmiechnęła się- Co do zgromadzenia… Nadal się zastanawiam jak chcę to zorganizować. Będę musiała stworzyć konkretną organizację żeby osiągać konkretne cele. Myślałam o uczeniu młodych, o próbach pomocy poszkodowanym. Tylko taką grupę zazwyczaj łatwiej jest złapać. Musi się jakoś komunikować, spotykać, mieć hierarchię, zazwyczaj jest jakaś kwatera główna i kilka mniejszych… Każdą z tych rzeczy można wyśledzić.
Ruda mimo swojej determinacji trochę się bała. Widziała na przykładzie Bractwa jak łatwo czasem jest wyśledzić tego typu organizację. Jednak wiedziała też, że samą ideą nie zmieni tego co się dzieje. Akurat konstrukcję grupy, którą stworzy musiała jeszcze przemyśleć. Póki co i tak miała wokół siebie za mało ludzi by tworzyć coś formalnego.
[Profil]
    [B+]
 
Richard Ryan



Nothing is real

Spowolnienie

80%

Prawnik





name:

Richard Ryan

age:
26

height / weight:
180/80

Wysłany: 2021-01-31, 01:55   
   Multikonta: Liam
  

   #FPTP


Richard w zgodzie ze słowami Mary, przytaknął kiwnięciem głowy. Nie miałby żadnego powodu, aby zakładać u siebie w biurze podsłuch, a tym bardziej w mieszkaniu. Nic jednak dziwnego, że Departament mógłby się do takich czynów posunąć, nie do końca mu wierząc na słowo, albo sprawdzając z kim w biurze rozmawia i o czym. Chcąc pewnie w ten sposób, wyłapać mutantów przynależących do jakichkolwiek organizacji.
Mała wskazówka, ale na pewno nie będzie to łatwe, znaleźć innych mutantów poza miastem. Bo na pewno mogli uciec aż poza Stan nawet, byleby nie zostać złapanym. Tutaj to Richard mógłby jedynie Mary życzyć powodzenia. Byleby tylko nie znalazła trupów.
Dalej rozmowa trochę zeszła na małe nie zrozumienia, gdyż każdy inaczej widział całą planowaną "rewolucję", jaką pewnie chce dokonać Mary jako Mandala Girl. Tak, Richard skojarzył fakty i to co mówiła, było mu wiadome już z kim rozmawia. Nie musząc tego mówić otwarcie.
- Ta wojna trwa już kilka lat. Więc wątpliwe, by udało się osiągnąć cel już przy końcu roku. Ale, jeżeli się uda, będę pod ogromnym wrażeniem.
Mimo iż istnieją organizacje mutanckie, to jak na razie od czasów pierwszego ataku, te zanikły i dały większe pole do popisu rządowi i innym instytucjom badawczym nad mutacją. Ostatnio te ataki zaczynały się nasilać, co było też jakimś dobrym znakiem, gdzie mutanci w tym momencie walczą o swoją wolność, zrozumienie i uratowanie swoich uwięzionych. A nie jak pięć lat temu, by pokazać że istnieją i jak są silni, niebezpieczni. Mary zmierzała ze swoimi planami w dobrym kierunku. Ale na ile dobrym, by przekonać do siebie wiele osób?
Kolejne jej planowane etapy składały się już z przedstawieniem jego osobie to, co powinna zrobić, a właściwie to chciałaby uczynić. Jednakże jak słusznie zauważyła, zaczynanie od werbunku młodych i niedoświadczonych, skończy się jak z Bractwami w różnych Stanach.
- Jedno zadam pytanie. Czego Pani ode mnie oczekuje? Dlaczego akurat ze mną chce Pani o tym rozmawiać? Czy to z nadzieją, że pomogę? Dołączę?
Skoro już tak daleko zaszli z rozmową, zapytał spokojnie przerywając swój posiłek, by dowiedzieć się, jaki w końcu ma kierunek ta rozmowa i na czym tak na prawdę zależy Mary.
[Profil]
  [AB-]
 
Mary Pond
Administrator



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2021-01-31, 12:27   
   Multikonta: Michael Shugart, Jane Hills, Heaven Reed
  

   2 lata Giftedów!


Nieporozumie sprowadza się raczej do złego zrozumienia słów o marszach. I póki co tylko o marszach. Ba, okazało się ostatecznie, że mają w tej kwestii taki sam pogląd. Marsze też powodują ofiary. Czy inaczej widzą rewolucję... Całkiem prawdopodobne, ale jakoś tak żadne nie wyraziło szczegółowej opinii w tej kwestii. Na początku Mary powiedziała o swoim pomyśle, ale nie podała konkretnego planu. Jedynie jego bardzo ogólny zarys. Bo prawda jest taka, że nie miała takiego.
-Jestem rozpoznawalna. To już coś. Mało, ale coś. Ułatwia przedstawienie czym się zajmuję na takich spotkaniach jak to. No i niektórzy zaczynają wierzyć w moje dobre intencje.
Nie mówiła tego żeby się przechwalać. Słychać było po jej tonie, że to mało. Bardzo, bardzo mało. Ale jednak jakieś osiągnięcie. Podróż zaczyna się od jednego kroku jak to mówią. FPtP też nie zawsze było wielką organizacją walczącą o prawa człowieka. Też od czegoś zaczynali. Co do łatwości w wyłapywaniu organizacji, Mary miała na myśli organizacje w ogóle, niekoniecznie Bractwo. Jednak nie zostało to wspomniane więc nie miała na co odpowiedzieć w tej kwestii. W końcu doszło do pytania dlaczego ta rozmowa ma w ogóle miejsce.
-To więcej niż jedno pytanie.- zażartowała, ale zaraz przeszła do rzeczy -Jestem na etapie szukania ludzi, którzy podzielają chęć zakończenia tego pokojowo. Przynajmniej na tyle, na ile się da. Potrzeba trochę więcej osób niż jedną żeby stworzyć grupę, a co dopiero organizację.
Tłumaczyła. Czasem zwalniała żeby dać sobie chwilę więcej na dobranie odpowiednich słów. Możliwe, że część tych fraz miała przećwiczone, ale na pewno nie całą wypowiedź.
-Nigdy nie tworzyłam czegoś takiego. To zupełnie inny kaliber niż organizowanie wydarzeń jako samorząd szkolny. Szukam ludzi, którzy pomogliby w utworzeniu tej grupy i utrzymaniu jej "przy życiu" lub chociaż zaproponowali jakieś rozwiązania, które mogłabym wykorzystać.- wyjaśniła. Po krótkiej przerwie dodała jeszcze -Lub którzy chcieliby dołączyć. Nią ma na razie żadnej oficjalnej struktury więc na razie sprowadza się do kontaktu.
[Profil]
    [B+]
 
Richard Ryan



Nothing is real

Spowolnienie

80%

Prawnik





name:

Richard Ryan

age:
26

height / weight:
180/80

Wysłany: 2021-02-07, 00:50   
   Multikonta: Liam
  

   #FPTP


To prawda. MandalaGirl jest rozpoznawalna. Dużo o niej piszą na tajnych forach mutanckich. Richard był na bieżąco z takimi newsami, by wiedzieć jak działać po jednej i drugiej stronie. By nie zaszkodzić im i sobie. Mimo iż skromnie o sobie w tej chwili opowiedziała Mary, to było nawet wystarczające, że mówi o sobie jako przedstawicielki czegoś nowego, co ma prawo się rozwinąć i być nowym początkiem do wolności i obalenia rządu. Przez media mogłoby się jej udać cel osiągnąć, ale długo to potrwa, by ominąć śledzenia przez rząd.
- Rozumiem.
Odpowiedział krótko. Bardziej ciekaw będąc jaki w tym wszystkim jest jego udział. Dlaczego zwróciła się z tym do niego i mu przedstawia swoje plany. Z jednego pytania faktycznie wyszło od niego kilka. Co przy jej żarcie sam się uśmiechnął.
- Racja.
Odparł rozbawiony, ale zaraz pozwolił jej skończyć i wyjaśnić jaki cel ma to spotkanie. W między czasie, posiłkował się stopniowo swoim posiłkiem, by zaspokoić spragniony jedzenia brzuszek. Kiedy Mary skończyła, Richard przerwał jedzenie i sam teraz wydawał się nad czymś myśleć. Chwilowo patrzył na Mary, po czym przeniósł spojrzenie gdzieś w dal, potem na swoją kawę. Ale wiedział, że w chwili obecnej mógłby niewiele pomóc.
- W chwili obecnej mam trochę związane ręce i muszę uważać by nie wpaść. Co mogę to pomogę. Ale mam kogoś, kto mógłby być tym zainteresowany.
Oczywistym jest, że pomyślał o swojej przyjaciółce Lasair. Tutaj mogłaby się odnaleźć. Nie byłaby sama. Odnalazłaby stare kontakty i zyskała nowe. Może tutaj i on będzie spokojniejszy, jeżeli będzie wśród tych co mogliby też zapewnić jej bezpieczeństwo.
[Profil]
  [AB-]
 
Mary Pond
Administrator



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2021-02-08, 01:42   
   Multikonta: Michael Shugart, Jane Hills, Heaven Reed
  

   2 lata Giftedów!


Mary wyjaśniła co planuje, ale faktycznie dopiero gdy zadano jej konkretne pytanie powiedziała czego oczekuje od Ryana. Było kilka powodów, dla których ruda wolała najpierw opowiedzieć o swojej działalności. Przede wszystkim nie chciała od niego nic konkretnego. Póki co dopiero zbierała drużynę i nie miała nawet konkretnego planu. Jedynie pomysł i drobne podwaliny pod jego wykonanie. Dodatkowo chciała się przekonać jak zareaguje po pierwsze na informację z kim rozmawia, a po drugie właśnie na jej pomysł. Gdy skończyła objaśniać Richard musiał się zastanowić co jej odpowiedzieć. Nawet przerwał na chwilę jedzenie. Po krótkiej ciszy odpowiedział. Rozumiała, że wolał nie wchodzić w to za bardzo, bo ryzykował, że wpadnie, a do tego mógł pociągnąć za sobą na dno również ją i całe jej przedsięwzięcie. Zamiast tego zaproponował jednak kontakt z kimś, kto jak to opisał, może być zainteresowany tą sprawą.
-Rozumiem. Nie będę od Pana oczekiwać niczego więcej i będę ostrożna przy kontaktowaniu się z Panem.- uśmiechnęła się wyrozumiale nim na jej twarz wypłynęła radość z potencjalnego nowego kontaktu -Naprawdę? Dziękuję.
Widać było entuzjazm jaki zapłonął w tych młodych oczach. Cieszyła się z każdej nowej znajomości, która mogła jej pomóc. To było bardzo miłe, że Pan Ryan mimo wszystko chciał pomóc chociaż w taki sposób. Nie mogła się doczekać spotkania. Oczywiście o ile sama ta osoba będzie faktycznie zainteresowana. No i pod warunkiem, że prawnik jej nie wystawi DOGSom, być może za jakąś swoją swobodę albo tak po prostu. Nie powinna wykluczać, że mężczyzna kłamał. Jednak nie wydawało jej się by tak było. Nic w jego zachowaniu nie było podejrzane. Może to, że zabrał ją do restauracji na tą rozmowę, ale podsłuch departamentu bardzo dobrze to wyjaśniał. Zresztą gdyby chciał jej coś zrobić to zdecydowanie bardziej na rękę byłoby mu pozostanie na własnym terytorium.
-Mogę wiedzieć kto to jest czy woli Pan najpierw powiadomić tą osobę?- zainteresowała się. Nie wymuszała jednak odpowiedzi. Wiedziała, że lepiej, by ta osoba sama wyraziła chęć podania Mary swoich danych.
[Profil]
    [B+]
 
Richard Ryan



Nothing is real

Spowolnienie

80%

Prawnik





name:

Richard Ryan

age:
26

height / weight:
180/80

Wysłany: 2021-02-11, 02:07   
   Multikonta: Liam
  

   #FPTP


Richard na potwierdzenie swoich słów, że mógłby mieć kogoś zainteresowanego sprawą Mary, pokiwał potwierdzająco głową i odwzajemnił uśmiech. Tak właśnie myślał, że skoro on sam nie może za bardzo pomóc i oficjalnie dołączyć, znalazł rekompensatę tej sytuacji. Tak, żeby Mary kogoś miała choćby na jego miejsce. Słuszna była jej myślowa uwaga, że jeżeli go zamkną, może być zmuszony wyjawić prawdę i wkopać MandalaGirl, a tego przecież nie chcieli.
- Moja przyjaciółka. Zaproponowałbym też brata, ale ten chyba już mi nie ufa.
Westchnął, jak tylko wspomniał sobie ostatnią rozmowę z Michaelem. Bał się go bardziej niż jak się po latach spotkali. A myślał, że ma w nim oparcie. Że go zrozumie, to ten był jeszcze bardziej podejrzliwy.
- Jeżeli to nie problem, wolałbym pierw z nią porozmawiać, czy w ogóle się zgadza. A w następnej kolejności, zorganizowałbym spotkanie trzyosobowe. Odpowiada to Pani?
Zapytał, przedstawiając propozycję. Na razie nie chciał zdradzać imienia i nazwiska swojej przyjaciółki. Bo nie wiadomo jeszcze, czy w ogóle się zgodzi.
Jeżeli Mary wyraziła zgodę, Richard przerywając swój posiłek, wyciągnął portfel i wyjął z niego wizytówkę. Z wnętrza marynarki długopis i na tyle swojej wizytówki, napisał dane kontaktowe, telefon i mail.
- To kontakt do mnie. Bym mógł się z Panią skontaktować, to otrzymałbym chociaż telefon czy e-maila?
Podał i jednocześnie zapytał. Mimo iż na jego wizytówce, na stronie prezentującej go jako prawnika do spraw karnych, Richard Ryan, był telefon, adres mailowy i siedziby Kancelarii, to na drugiej stronie napisał numer bezpieczny, nie objęty podsłuchem. Oraz maila chronionego przed namierzaniem. Możliwe że założonego z pomocą kogoś, przebywającego na tajnych stronach dla mutantów.
[Profil]
  [AB-]
 
Mary Pond
Administrator



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2021-02-11, 20:19   
   Multikonta: Michael Shugart, Jane Hills, Heaven Reed
  

   2 lata Giftedów!


Zdecydowanie nie chcieli wkopywać MandalaGirl. Dobrze, że Richard przytomnie o tym pamiętał, a jeszcze lepiej, że był w stanie zaproponować kogoś na swoje miejsce. Mary nie wiedziała jeszcze kto to. Jedynie, że jakaś przyjaciółka. Przekrzywiła głowę gdy wspomniał o bracie. Nie kojarzyła żadnej informacji o nim. Takimi rzeczami raczej nikt nigdy się nie chwali więc prawdopodobnie nawet nie wiedziała, że Richard ma brata. Postanowiła o to nie pytać. Taka rodzinna sprawa pewnie nie była prosta, a ona jako osoba z zewnątrz nie miałaby pełnego kontekstu więc prośba żeby mimo wszystko spróbował się z nim skontaktować raczej nie była na miejscu. Kto wie co tam się pomiędzy nim, a bratem wydarzyło. Na razie skupią się na tej przyjaciółce.
- Tak, odpowiada całkowicie. Domyślam się, że i ona musi być dość ostrożna.
Zgodziła się na taki układ. Nie było co wybrzydzać. Pan Ryan obiecał wspomnieć o niej komuś kto mógłby pomóc i jeśli tamta osoba będzie zainteresowana to zorganizuje spotkanie. Mary nie miała tutaj na co narzekać. Miała już pytać o orientacyjny termin gdy została zapytana o kontakt. Przy okazji otrzymała też wizytówkę prawnika z dopisanymi na rewersie innymi danymi kontaktowymi. Zapewne w jakiś sposób zabezpieczonymi.
-Oczywiście, tak. Telefon jest zwykły, od lokalnego operatora, ale maili nikt mi nie czyta.
Mówiąc to sięgnęła do swojej torby, z której wydobyła swój rysownik z rysunkiem mandali na okładce i na pierwszej czystej stronie zapisała załączonym ołówkiem swój numer telefonu oraz adres mailowy. Przy okazji zaznaczyła, że telefon może i nie ma podpiętego podsłuchu, ale w przeciwieństwie do zapisanego maila nie jest chroniony w żaden sposób więc może się zdarzyć, że ktoś przejmie ich rozmowę telefoniczną. Tak przygotowaną kartkę wyciągnęła ze szkicownika i przekazała prawnikowi, a następnie na jej miejsce wpięła wizytówkę.
-Będę czekać na Pańską wiadomość.
Już nie mogła się doczekać, ale to nie od niej zależał czas organizowania tego spotkania więc będzie musiała uzbroić się w cierpliwość.
[Profil]
    [B+]
 
Richard Ryan



Nothing is real

Spowolnienie

80%

Prawnik





name:

Richard Ryan

age:
26

height / weight:
180/80

Wysłany: 2021-02-17, 22:40   
   Multikonta: Liam
  

   #FPTP


Być może dziewczyna nie miała okazji spotkać na swojej drodze kogoś, kto wyglądałby tak samo jak Richard. Ale gdy o tym wspomniał i ujrzał jej reakcję, zastanowił się, czy powinien ją ostrzec. Żeby nie była potem zaskoczona, że spotka mutanta wyglądającego jak on i zostanie zaatakowana. Bez problemu by go mogła pomylić ze Stuartem, gdyż ten Ryan pracował dla DOGS. Richard do współpracy został jedynie przymuszony.
- Dokładnie.
Przytaknął potwierdzająco na słowa Mary, która zrozumiała iż jego przyjaciółka też musi uważać. A on w byle jakie ręce jej nie odda. Nie chciała do bractwa, to może współpraca z panną Pond przyniesie jej to, czego poszukuje, kiedy stracili FPTP?
- To ma tylko pomóc w umawianiu się na spotkania.
Wiedział, że wszystko jest monitorowane. Telefonia i internety, więc nie zamierzał ważnych danych przekazywać takowymi drogami. Najlepiej osobiście. A widząc notes szanownej Pani, uśmiechnął się.
- Odważne.
Mruknął jakby bardziej do siebie odnośnie posiadanego przez nią notesu z wizerunkiem mandali. Dziewczyna nie kryła się z tym jak widać a bardzo spostrzegawcze osoby od razu mogą ją porównać do Mandala Girl.
Richard odebrał kartkę od Mary, rzuciwszy raz okiem na zawarte informacje, po czym złożył o schował do wnętrza swojej marynarki.
- Jeszcze jedno... Lepiej jakbym panią przed tym przestrzegł.
Rzekł poważniej, nim dziewczyna zdecyduje się opuścić to miejsce.
- Żeby nie było czasem jakiejś pomyłki i niedomówień. Mam nadzieję, że tak się nie stanie, ale lepiej dmuchać na zimne. Mam dwóch braci. Wyglądają identycznie jak ja. Jeden z nich stoi po przeciwnej stronie. Ma na imię Stuart i radziłbym na niego uważać.
Skończył być może oczekując reakcji, ale bardziej zrozumienia i przyjęcia do wiadomości, by na siebie uważała.
[Profil]
  [AB-]
 
Mary Pond
Administrator



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2021-02-20, 17:22   
   Multikonta: Michael Shugart, Jane Hills, Heaven Reed
  

   2 lata Giftedów!


Zatem mieli ustalone, że Pan Ryan skontaktuje się z tą swoją znajomą i potem umówi im spotkanie. Aby było to możliwe wymienili się mniej oficjalnymi danymi kontaktowymi. Super. Będzie ciekawa niespodzianka, jak na owym spotkaniu się okaże, że się znają. Choć Mary może zostać nierozpoznana, bo podczas akcji w DOMu miała swój standardowy strój zasłaniający twarz i włosy. Jednak jeśli opisze gdzie się widziały, to Lasair powinna skojarzyć z kim rozmawia. Dobrze, bo jest duża szansa, że zadziała to na korzyść tej relacji.
Ruda uniosła pytająco brwi na komentarz o odwadze. Nie od razu skojarzyła o co chodzi, ale podążyła za wzrokiem prawnika do swojego rysownika i spojrzała na okładkę.
-A, to. To stary rysownik.- wzruszyła ramionami -Poza tym ten motyw jest dość popularny. Przecież nie będą aresztować nikogo za to, że posiada notes z jakimś obrazkiem.
Zaśmiała się z wyobrażenia takiej sceny. No gdyby aresztowali każdego kto posiada jakikolwiek przedmiot z wizerunkiem mandali to musieliby zamknąć niedorzecznie dużą liczbę ludzi. Motyw ten jest po prostu ładny więc pojawiał się i pojawia nadal na ubraniach, akcesoriach biurowych, zabawkach i innych. Jeszcze od kiedy lokalna bohaterka stała się popularna, to czasem zdarzało się rudzielcowi widywać zestawy wyglądające jak jej oficjalny merch, którego nie miała. W związku z tym nie czuła się źle nosząc przy sobie coś z mandalą. Stwierdzanie, że ktoś jest MandalaGirl albo nawet jej fanem tylko na podstawie tego symbolu jest absurdalnie głupie.
Pod koniec rozmowy prawnik zdecydował się jednak wspomnieć o swoim bracie. A dokładniej o dwóch identycznych. Trojaczki? Pewnie tak. Z tego co mówił Pan Ryan, jeden z nich pracował dla rządu i trzeba na niego uważać. Zatem żadnych radosnych powitań z losowo spotkaną na ulicy znajomą twarzą, bo może to się źle skończyć.
-Rozumiem. Dziękuję za ostrzeżenie, będę uważać.
Nie spytała jak do tego doszło. Gdyby chciał jej to opowiedzieć pewnie by wspomniał. Po prostu zapamiętała żeby zaczynać rozmowę tylko jeśli byli umówieni na spotkanie i udało się potwierdzić, że ją rozpoznaje. Chociaż z drugiej strony, nawet jednojajowe bliźniaki, czy w tym wypadku trojaczki dało się na pewnym etapie odróżnić od siebie. Nawyki, przeżycia czy nawet po prostu pomniejsze różnice sprawiały, że wiedząc o nich dało się stwierdzić, z którym z rodzeństwa się rozmawia.
-Są sposoby żeby Was rozróżnić czy po prostu nie zagajać rozmowy jako pierwsza?
[Profil]
    [B+]
 
Richard Ryan



Nothing is real

Spowolnienie

80%

Prawnik





name:

Richard Ryan

age:
26

height / weight:
180/80

Wysłany: 2021-02-20, 23:55   
   Multikonta: Liam
  

   #FPTP


Richard nawet nie miał pojęcia, że Mary mogłaby znać się choćby z widzenia z jego Lasair. To będzie interesujące spotkanie, w którym zapewne i on będzie uczestniczył, by mieć pewność, że jego przyjaciółka będzie w bezpiecznym otoczeniu i nic jej się nie stanie. Że znajdzie coś, gdzie będzie mogła również pomagać. A co więcej, być może będą razem działali. Jednakże on będąc pod obserwacją Departamentu, musi bardzo uważać.
Zwróciwszy uwagę na jej notatnik, nie sądził że będzie słyszała jego pomrukiwanie pod nosem, ale widocznie załapała o co mu chodziło. Jej spostrzeżenie było bardzo trafne i nawet jego rozbawiło.
- Zgadza się. Ale jak znamy rząd, jest zdolny posunąć się nawet tak daleko.
Delikatnie zwrócił uwagę na fakt przyszłościowy, że może teraz nikt tego nie zrobi, ale później, jeżeli Mandala Girls urośnie w siłę, a jej symbolem będzie mandala, kto wie do czego posunie się rząd? Może zrobi tak, jak powiedziała Mary, że jednak zechce aresztować każdego, kogo zobaczy z tym obrazkiem? Mogą nawet stracić na tym firmy. Mieć nadzieję, że go niczego takiego nie dojdzie.
Tak czy inaczej, nim zakończą spotkanie, a jeszcze mu została końcówka posiłku i kawa, wspomniał o swoich braciach, żeby czasem nie pomyliła się, gdyby zobaczyła na ulicy w mieście jakiegoś Ryana i zechciała nawiązać z nim kontakt.
Bardzo dobre też zadała pytanie na temat ich rozróżniania. Richard uśmiechnął się, zauważając jej trafne pytanie. Ostrzega ją przed sobą, a przecież mimo identycznego wyglądu, oni różnią się od siebie.
- Owszem.
Potwierdził jej pytanie z uśmiechem i pewnie była ciekawa co jest tym szczegółem.
- Styl, zachowanie i umiejętności. Z naszej trójki wedle minut jestem najstarszy. Jak widać po mnie, wykształcony, bogaty. Drugi o którym wspomniałem, może ubierać się i zachowywać typowo jak szwadron. Najmłodszy jest bardziej rozgadany, ostrożny... a wygląda jak menel. Warunki w jakich dorastaliśmy nas tak ukształtowały. Ale jeżeli pojawią się u Pani wątpliwości, w przypadku spotkania któregoś Ryana, to lepiej rozmowy nie zaczynać a czekać i obserwować.
Wyjaśnił ze spokojem i z uprzejmym uśmiechem. W przeciwieństwie do swoich braci Rick miał też wpojoną kulturę osobistą, co już Mary zdążyła zauważyć. Dżentelmen.
Ryan nie wspomniał o ostatnim elemencie, jakim są ich umiejętności. Gdyż niekoniecznie chodziło o ich sztuki walk, posługiwanie się bronią, ale o korzystanie ze swojego daru. Rick ukrywał przed światem że jest mutantem. Być może departament ma podejrzenia, ale wiadomym jest, że Stuart i Michael mają w stu procentach aktywny gen X.
[Profil]
  [AB-]
 
Mary Pond
Administrator



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2021-02-25, 17:23   
   Multikonta: Michael Shugart, Jane Hills, Heaven Reed
  

   2 lata Giftedów!


-Nah. To jeszcze nie ten poziom abstrakcji. Poza tym chyba nie sądzą, że właśnie to byłby tajny skład jakiejś grupy, którą bym utworzyła. To by było jak strzelenie sobie w kolano.- stwierdziła.
Naprawdę, paranoja rządu nie była jeszcze posunięta aż tak daleko. Zabrakłoby im miejsc w aresztach i więzieniach. Musieliby być naprawdę zdesperowani albo mieć solidne dowody na to, że MandalaGirl ma za sobą jakąś grupę, która rozpoznaje się przy użyciu takiego właśnie symbolu. Tymczasem jakby koniecznie chciała taki znak wprowadzić wśród członków to na pewno nie byłoby to coś tak oczywistego. Prędzej jakieś zwierzę. Lis albo wiewiórka... W każdym razie nic mandalowego, bo to by było zbyt łatwe.
Co do jego braci, Mary trafiła. Z tego co prawnik jej wytłumaczył, dorastali w różnych środowiskach i przez to mieli różne zdolności, zachowania i styl ubioru. To zdecydowanie pomoże jej w unikaniu kłopotów. I tak zarówno szwadronowców, jak i meneli raczej omijała. Nie potrzebowała do tego ostrzeżenia, a teraz nie da się też zaskoczyć tym, że któryś z nich będzie miał znajomą twarz. Same plusy.
-Dziękuję.
Skłoniła głowę. O ile Pan Ryan nie poruszył jakiegoś ważnego tematu, dalsza rozmowa była głównie uprzejmym smalltalkiem mającym umilić czas podczas jedzenia. Na końcu Mary podziękowała za rozmowę i ciasto, po czym oddaliła się w swoją stronę życząc miłego dnia.
[Profil]
    [B+]
 
Richard Ryan



Nothing is real

Spowolnienie

80%

Prawnik





name:

Richard Ryan

age:
26

height / weight:
180/80

Wysłany: 2021-02-25, 23:24   
   Multikonta: Liam
  

   #FPTP


- W świetle prawa nawet by nie wygrali, gdyby zamierzali każdego też oskarżyć. O ile sądy były im nie przychylne. W przeciwnym wypadku, mogą stworzyć nową dzielnicę. Tak czy inaczej, proszę na siebie uważać.
Również stwierdził, dodając cząstkę zawodową. Jeżeli ma się obrońców pokroju Richarda Ryana, który broni mutantów, mają oni szansę wygrać rozprawy. Dobrze byłoby, gdyby Mary sobie takiego neutralnego adwokata znalazła, gdyż ze względu na powiązania Ryana w przeszłości z FPTP, może być ciężko wybronić jej imię przed sądem, w razie gdyby do czegoś takiego doszło. Miejmy nadzieję, że do niczego takiego nie dojdzie.
Wyjaśnił również sprawę odnośnie rozróżnienia go od swoich braci. Nie powinno być teraz trudne dla niej, gdyby czasem spotkała ich na swojej drodze, ale nie okazali się wyglądać jak on. Richard nawet nie widział się jako menela, gdyby miał udawać swojego najmłodszego brata. Gorzej, jeżeli przyjdzie mu czasem założyć coś charakterystycznego dla DOGS. No ale, jego praca ogranicza się do biurowej. Samoobronę i strzelanie umie tylko na tyle, by siebie obronić.
Najważniejsze tematy zostały omówione. Resztę czasu spędzili na luźnej rozmowie i dokończeniu posiłków oraz kawy. Richard nawet nie wspominał o opłacie za spotkanie, a jeżeli Mary o to pytała, zapewnił że nie musi płacić. Pamiętając jej minę gdy tutaj przyszli i miała coś zamówić, wiedział że nawet na jego wizytę ją pewnie nie będzie stać. Potraktował to jako spotkanie zwyczajnie towarzyskie. Bez opłat. Gdy zaś dziewczyna opuściła miejsce i udała w swoją stronę, Richard dokonał zapłaty i z podziękowaniem także opuścił restaurację, wracając do biura. Zapewne czekało go małe przesłuchanie.


[z/t oboje]
[Profil]
  [AB-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 6