Poprzedni temat «» Następny temat
Sala Badań MRI
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2018-05-24, 18:09   Sala Badań MRI



[Profil]
 
 
Adene Victoria



Never too late to be a better human. The world could use it.

Naukowiec





name:

Adene Victoria

age:
28

height / weight:
155 / 48

Wysłany: 2018-05-24, 18:24   

/Pierwszy

Wygładziła koszulę i poprawiła mankiety. Kolejny dzień w pracy. Może nie taki nudny bo pod jej opiekę miał trafić jakiś nowy mutant. Rzuciła okiem jeszcze raz na teczuszkę trzymaną w ręce. 3CHO. Dziwna nazwa. Cóż, nie jej to oceniać. Zobaczymy kim owa młoda dziewczyna jest i jak należy z nią postępować. Nie dostała wyjaśnień czemu nagle zmieniają jej laboranta, lecz Adene specjalnie w to nie wnikała. Skoro istniały ku temu powody to ona zamierzała udowodnić swoją wartość i rację powziętej decyzji. Zatrzymała się pod salą badań i rozejrzała dookoła. Była troszeczkę wcześniej niż miała to zapisane w swych dzisiejszych obowiązkach. Miała nadzieję, że kobieta nie spóźni się, a tym bardziej że nie postanowi nagle stawiać sprzeciwu. Niestety za dobrze wiedziała jak różnie to bywa ze współpracą tych marionetek. Te badania miały służyć jej dobrostanowi i Adene nie chciała ich traktować jako przykrego i nieprzyjemnego obowiązku dla nich obu. Naprawdę chciała jej pomóc.
[Profil]
  [B-]
 
Ophelia Engel



Don't bless me father for i have sinned...

akustykokineza

47%

Obiekt badawczy





name:

Ophelia Engel

alias:
3Ch0, Echo

age:
17

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-05-24, 18:47   
   Multikonta: Sami, Vera
  

   1 Rok na Giftedach!


//7 marca

Nie byłam zadowolona z takiego obrotu spraw. Nie tak to się miało kończyć. Skąd mogłam wiedzieć, czym jest alkohol, skoro poza bimbrem pędzonym przez sąsiada w mojej wiosce żadnego nie widziałam? Nigdy też żadnego nie smakowałam! Skąd więc mogłam wiedzieć, że tamta kobieta, oferując mi lekarstwo na ból głowy, tak naprawdę mnie upije!?
Moja naiwność kolejny raz dała mi w kość - nie tylko ukracając przywileje, o które walczyłam przez ostatnie 3 lata, ale też zmianą całego mojego środowiska. Zasłużyłam sobie, jak widać. Miałam tylko nadzieję, że kolejni laboranci, którzy będą się dobierać do moich mocy nie okażą się gorsi od poprzednich. Ale... Chyba już nie można było bardziej mnie upokorzyć.
Wzięłam ostatni głęboki wdech, nim uchyliłam drzwi od sali, do której mnie skierowano. Dopiero teraz dostrzegłam tę kobietę, którą nie raz już mijałam na terenie kompleksu. Nigdy nie wydawała się zbędnie wylewna i bił od niej jakiś dziwny chłód. Nie muszę chyba mówić, że wcale mnie to nie radowało?
- 3Ch0 zgłasza się na posterunku. - Wysiliłam się na jakiś pół-żart, nie wiedząc w sumie, czy powinnam się witać, czy też nie. Ręce schowałam do kieszeni, wbijając je tak mocno w ich dno, że aż zaczęłam się garbić. Nie czułam się tu dobrze. Natłok maszyn wciąż mnie przerastał... Tyle tylko dobrze, że dzisiaj o dziwo nie dokuczał mi tak bardzo ból głowy. A może po prostu po wczorajszym - moim pierwszym - kacu tylko miałam wrażenie, że jest on bardziej znośny? Zapewne się tego nie dowiem aż do następnej przygody z alkoholem - jeśli kiedykolwiek taka nadejdzie...
_________________
*Dane personalne Echo nie są nikomu znane.


I'm a prisoner.
Won't you set me free.
You can have my body,
But you can't have me.
Echo.
[mru]
[Profil]
  [B+]
 
Adene Victoria



Never too late to be a better human. The world could use it.

Naukowiec





name:

Adene Victoria

age:
28

height / weight:
155 / 48

Wysłany: 2018-05-24, 19:24   

W końcu do małego gabineciku który oddzielał pomieszczenie z maszyną zawitała jej młoda duszyczka. Skupiła na niej wzrok. Młoda, atrakcyjna i taka chuda! Zerknęła na kartki przed nią z danymi. 52 kg to nie tak źle, aczkolwiek z całą pewnością mogła przybrać na wadzę. Nie karmią jej? Może sama się głodzi? To nie jest teraz ważne! Trzeba sobie przypomnieć jak to się zachowywało przy innych. Odchrząknęła delikatnie i zrobiła krok w jej kierunku z wyciągniętą ręką.
- Dzień dobry. Jestem Adene Victoria. Twój nowy ... stróż medyczny - sama spróbowała trzasnąć żarcikiem dla rozluźnienia. Jakże wszystko to było sztywne! Z góry wiedziała, że 3Ch0 szybko się do niej zrazi. Próbowała jednak całych swoich sił. i nawet uśmiechnęła się przyjaźnie.
- Jak się do ciebie zwracać? Echo jest w porządku?
[Profil]
  [B-]
 
Ophelia Engel



Don't bless me father for i have sinned...

akustykokineza

47%

Obiekt badawczy





name:

Ophelia Engel

alias:
3Ch0, Echo

age:
17

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-05-24, 20:01   
   Multikonta: Sami, Vera
  

   1 Rok na Giftedach!


Widząc reakcję kobiety na moje wejście, mimowolnie otworzyłam szerzej oczy. Z reguły nikt nie wykazywał tu takiego... Entuzjazmu? Traktowano nas raczej przedmiotowo, jak przyszłą broń tego przybytku. Jak marionetki do wyuczenia odpowiednich postaw. Jej podejście do mojej osoby wydało mi się na tyle bardziej podejrzane, że przecież ostatnio pozwoliłam sobie na zbyt wiele. Miałam zostać ukarana. Czy to była jakaś próba? Czy miałam się poczuć zbyt pewnie i kolejny raz wybić się ze schematu? Czy takiego zachowania się po mnie spodziewali?
W pierwszym odruchu mimowolnie się cofnęłam, by jednak po chwili zawahania wyciągnąć jedną ze swoich dłoni z kieszeni i podać ją Adene. Z pewnością była w stanie wyczuć napięcia mięśniowe, jakie mi towarzyszyły - choćby po samych ruchach rąk.
I kolejny raz zgłupiałam. Coś mi tu wyraźnie nie pasowało.
- Tak. Echo. Echo jest dobrze. - Odpowiedziałam, chyba bardziej machinalnie, niż szczerze. Ale nawet bałam się powiedzieć cokolwiek więcej - mimo, że poza tą drobną kobietką nie było tu nikogo innego. A może właśnie to mnie najbardziej przerażało? - Czy... Czy teraz czeka mnie obroża? - Zapytałam, chyba nieco zmartwionym tonem i przyciszonym głosem. Wiedziałam, że źle zrobiłam. Ale obroża była ostatnim, czego było mi potrzeba. Ona zabierała wszystko. A ja tak bardzo nie chciałam wracać do życia w zamkniętej celi i salach laboratoryjnych...
_________________
*Dane personalne Echo nie są nikomu znane.


I'm a prisoner.
Won't you set me free.
You can have my body,
But you can't have me.
Echo.
[mru]
[Profil]
  [B+]
 
Adene Victoria



Never too late to be a better human. The world could use it.

Naukowiec





name:

Adene Victoria

age:
28

height / weight:
155 / 48

Wysłany: 2018-05-24, 20:27   

Uścisnęła delikatnie jej rękę i szybko ją wycofała. No to najgorsze pierwsze wrażenie ma już za sobą! Owszem nie tylko wyczuła ale i wyraźnie widziała spięcie i nerwowość dziewczyny. Postanowiła to jednak zignorować. W końcu to zupełnie normalne, że naukowcy nie kojarzą się raczej mutantom ze szczęściem. W tym jednak wypadku Adene chciała to zmienić. Echo była wolną mutantką.
- Obroża? - powtórzyła ze zdziwieniem. Matulu droga chyba faktycznie nie wyszło jej to bycie miłą - A więc coś przeskrobałaś? Tym razem jesteś tutaj tylko po regularne badania - odpowiedziała krótko. Nie takie znowu też regularne bo Adene sama je poleciła doskonale wiedząc jak zaniedbywani są pacjenci innych naukowców. Tego jednak Echo wiedzieć już nie musiała, lepiej niech trwa w tej niepewności co z nią będzie, zawsze to jakaś wymówka i forma zastraszenia.
- Miałaś już kiedyś robiony rezonans? Proszę zostaw wszystkie metalowe obiekty tutaj na stoliku i zapraszam cię do pokoju z maszyną - mówiąc to sama wyciągnęła komórkę i klucze, które odłożyła na bok.
[Profil]
  [B-]
 
Ophelia Engel



Don't bless me father for i have sinned...

akustykokineza

47%

Obiekt badawczy





name:

Ophelia Engel

alias:
3Ch0, Echo

age:
17

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-05-24, 21:08   
   Multikonta: Sami, Vera
  

   1 Rok na Giftedach!


- Można tak powiedzieć... - Odparłam z wyraźną niechęcią, bo w sumie... W pewnym sensie nie widziałam w tym swojej winy. Żaden z obecnych tu naukowców czy żołnierzy zapewne nie wiedział, jak bardzo uprzykrzyć życie może niemalże permanentny ból głowy - a taki przecież mi towarzyszył już od dłuższego czasu. Doproszenie się o leki w tym miejscu było niemalże awykonalne - tym bardziej, odkąd Christian przeskrobał sobie przed kilkoma dniami. Czy więc naprawdę tak dziwnym było, że łapałam się każdej deski ratunku?
- Nie wiem. - Odparłam zgodnie z prawdą. Dalej nie znałam tego całego, dziwnego nazewnictwa, którym posługiwali się normalsi. Poprzedni badacze też jakoś nieszczególnie raczyli informować o tym, co zamierzają ze mną, czy jakimkolwiek innym mutantem zrobić. Mimo wszystko jednak - pokornie wykonałam polecenie kobiety, wyciągając z kieszeni swojej bluzy identyfikator i trzy pary okularów przeciwsłonecznych - dobrze, że chociaż tego mi nie żałowali.
Zachowanie Adene jednak wciąż nie dawało mi spokoju. Była... Inna? Mijając ją niejednokrotnie na korytarzach, miałam wrażenie, że była jedną z ostatnich osób, na które chciałabym trafić. Dlatego też uważnie lustrowałam ją wzrokiem z każdym kolejnym krokiem, jaki wykonywałam. Byłam świadoma, że mogła to wyglądać nawet niepokojąco - ale chyba do tego badacze byli już przyzwyczajeni, czyż nie? Tak samo jak my do zachowań pasywno-agresywnych kierowanych w naszą stronę.
Ruszyłam jednak do tego pomieszczenia, biorąc kolejny głębszy wdech i tylko się modląc, by ten cały rezonans nie okazał się kapsułą bez powietrza, w której będą chcieli zakończyć mój żywot...
_________________
*Dane personalne Echo nie są nikomu znane.


I'm a prisoner.
Won't you set me free.
You can have my body,
But you can't have me.
Echo.
[mru]
[Profil]
  [B+]
 
Adene Victoria



Never too late to be a better human. The world could use it.

Naukowiec





name:

Adene Victoria

age:
28

height / weight:
155 / 48

Wysłany: 2018-05-24, 22:01   

Adene cieszyła się, że wszystko tak dobrze idzie. Przeszła wraz z kobietą do drugiego pomieszczenia gdzie kazała jej usiąść na łóżku. Sama przyciągnęła sobie stoliczek z potrzebnymi rzeczami i ujęła jej dłoń.
- Podepnę ci kroplówkę z kontrastem. Gdyby zrobiło ci się wyjątkowo niedobrze lub jeśli poczujesz, że zaraz stracisz przytomność to dasz mi znać tym guziczkiem. - wyrecytowała znaną jej dobrze formułkę wbijając igłę z wenflonem w żyłę. Rach ciach i po strachu. Tyle lat spędziła wkłuwając igły, że czasem myślała o tym jako swojej super zdolności. Mutacja pozwalająca namierzyć żyły! Uśmiechnęła się delikatnie do siebie co mogło jednak wydawać się niezwykle dziwne dla młodej dziewczyny, którą właśnie nakłuwała. Zręcznie podpięła kroplówkę, a następnie wcisnęła jej w dłoń owy guziczek o którym wcześniej była mowa. Prawda jest taka, że pomimo całej jej opiekuńczości nie zamierzała jej wyciągać przed końcem badania ale to już taki mały szczególik. Wiedziała po prostu, że Echo niespecjalnie może przypaść do gustu owe badanie. Sięgnęła więc po słuchawki, które miały jej niby pomóc.
- To badanie może być dla ciebie wyjątkowo nieprzyjemne jednak pozwoli mi zobaczyć czy twój mózg doznał uszkodzeń w związku z twoją mocą i zwiększającą się ilością migren. Słuchawki wyciszą część dźwięków bo w środku maszyny jest naprawdę bardzo głośno.
Delikatnie nasunęła słuchawki na jej uszy i chwytając za ramię kazała się jej położyć. Powinna się chyba tera uśmiechnąć aby dodać jej nieco otuchy. Błysnęła więc ząbkami przywołując w pamięci matkę, która w ten sposób zawsze dodawała jej pewności siebie.
- Jakieś ostatnie uwagi lub pytania? Jak będziesz w środku proszę leż możliwie bez ruchu i nie denerwuj się zanadto.
[Profil]
  [B-]
 
Ophelia Engel



Don't bless me father for i have sinned...

akustykokineza

47%

Obiekt badawczy





name:

Ophelia Engel

alias:
3Ch0, Echo

age:
17

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-05-26, 11:53   
   Multikonta: Sami, Vera
  

   1 Rok na Giftedach!


Trochę spanikowałam, gdy po raz kolejny zostałam dotknięta - i to w sumie bez ostrzeżenia. Z drugiej jednak strony nie chciałam mieć więcej problemów niż do tej pory. Więc mimo mojej wyraźnej niechęci, dałam sobie wbić ten wenflon w żyły, sycząc w samym momencie przebijania mojej skóry. Mimo wszystko - byłam delikatniejsza, niż mogłam wyglądać.
- Yhym... - Mruknęłam, chyba nie do końca słuchając o czym też ta kobieta do mnie mówi. I tak nie rozumiałam, co się będzie dziać. Czy pozostawało mi więc coś więcej, niż wykonanie rozkazu?
Złapałam więc ten przycisk, dalej nie spuszczając wzroku z Adene. Czy ona coś właśnie wspomniała o uszkodzeniu mózgu?
- Co? - Zapytałam, chyba dalej nie do końca kojarząc, o co też może jej chodzić. - Że... Mózg mi się psuje? - dodałam po chwili kolejne pytanie, nim dałam sobie założyć te dziwne, wielkie słuchawki na uszy. Teraz to już wyjątkowo nie miałam ochoty brać w tym udziału. Nie chciałam się kłaść. Bałam się tego, co może się stać. To miało być nieprzyjemne? Nie chciałam więcej obrywać. Boże, czemu skazujesz mnie na taki los?
Wiedziałam jednak, że nie warto się stawiać. Jakikolwiek opór skończy się gorszą karą. Tym bardziej, gdy już masz przewalone. Dlatego też z niechęcią, ale jednak się położył, zaciskając swoje pięści i próbując powstrzymać dreszcze. Tu wcale nie było wygodnie. Nie czułam się swobodnie. Ale Rządowi chyba właśnie o to chodziło?
Pokiwałam przecząco głową, nie chcąc przedłużać swoich męk. Co się odwlecze, to nie uciecze, jak to mówią. Lepiej więc mieć to od razu z głowy...
_________________
*Dane personalne Echo nie są nikomu znane.


I'm a prisoner.
Won't you set me free.
You can have my body,
But you can't have me.
Echo.
[mru]
[Profil]
  [B+]
 
Adene Victoria



Never too late to be a better human. The world could use it.

Naukowiec





name:

Adene Victoria

age:
28

height / weight:
155 / 48

Wysłany: 2018-05-26, 17:30   

Czy ona w ogóle słuchała co do niej mówiła? Była tak rozkojarzona czy przestraszona? Westchnęła cicho. Biedna dziewczyna.
- Spokojnie, wszystko będzie dobrze. To rutynowe badanie - wyjaśniła spokojnym głosem. Gdy dziewczyna się położyła wcisnęła guzik i dziewczyna wsunęła się pod aparaturę. Było tam ciasno i na pewno nie było to najprzyjemniejsze miejsce dla klaustrofobików ale Adene trzymała kciuki, że Echo sobie poradzi. No trzymanie kciuków to może trochę mało ale miała nadzieję, że dziewczyna czuła choć trochę jej mentalnego wsparcia. Udała się do małego pokoiku i usiadła za komputerem. Włączyła mikrofon nachylając się nad nim.
- Okej zaczynamy Echo. To nie będzie trwać zbyt długo. Staraj się nie ruszać. - powtórzyła w słuchawkach dziewczyny i rozsiadła się wygodniej w fotelu. Puściła mikrofon. No to lecimy. Odpaliła maszynę i spokojnie czekała sobie, aż monitory rozświetlą się obrazami.
[Profil]
  [B-]
 
Ophelia Engel



Don't bless me father for i have sinned...

akustykokineza

47%

Obiekt badawczy





name:

Ophelia Engel

alias:
3Ch0, Echo

age:
17

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-05-26, 20:58   
   Multikonta: Sami, Vera
  

   1 Rok na Giftedach!


Rutynowe badanie, czy też nie - ja dalej nie czułam się z tym komfortowo. Dałam się położyć na tym stole i wsunąć do aparatury, zostałam tam, gdy Adene wyszła z pomieszczenia, tylko nie potrafiłam utrzymać tego oczekiwanego ode mnie spokoju. No myślałam, ze serce to mi zaraz klatką piersiową wyskoczy, więc tylko ściskałam ten guziczek w mojej dłoni i liczyłam sekundy do końca, modląc się, by jak najszybciej to się skończyło.
Skrzywiłam się lekko, słysząc głos Victorii w słuchawkach, bo - jak dla mnie - były nieco za głośno. Ale dalej starałam się być dzielna, więc tylko wzięłam głębszy wdech, czekając... W sumie nie wiem na co. Nie wiem czego się tu spodziewałam.
Na ekranach przed badaczką zapewne już zaczęły się pojawiać pierwsze obrazy, gdy ja też zaczęłam słyszeć pierwsze piski w uszach. Mimo wszelkich starań, dźwięki i tak do mnie dochodziły - w końcu miałam bardziej wrażliwy słuch na część fal. Po kilku chwilach moja granica jednak się zbliżała...
Wciskałam ten nieszczęsny guzik, zaciskając własne powieki i starając się nie wybuchnąć. Nie wiem jednak, czy pani naukowiec nie zdążyła zareagować, czy może specjalnie przeciągała to badania, gdy z bólu głowy straciłam panowanie nad mocą, uwalniając z siebie krótki, acz doniosły i nieprzyjemny krzyk. W sumie... Chyba dobrze, że nie osiągnęłam jeszcze swojego pełnego potencjału, więc maszyna poza kilkoma wgnieceniami na pewno nie ucierpiała. No i całe to zamieszanie raczej nie poszło na marne.
A ja? Rezonansu z pewnością nie będę wspominać jako miłego doświadczenia.
_________________
*Dane personalne Echo nie są nikomu znane.


I'm a prisoner.
Won't you set me free.
You can have my body,
But you can't have me.
Echo.
[mru]
[Profil]
  [B+]
 
Adene Victoria



Never too late to be a better human. The world could use it.

Naukowiec





name:

Adene Victoria

age:
28

height / weight:
155 / 48

Wysłany: 2018-05-26, 21:45   

Adene sobie grzecznie klikała i przewijała skany mózgu Adene wypatrując wszelakich nieprawidłowości. Ku nieszczęściu Echo badanie to jest zwyczajnie czasochłonne. Nie widziała na ekranie nic co mogło ją zaniepokoić. No jeśli nie liczyć nagłego zaśnieżenia ekranu, który został wyjaśniony sekundy później gdy usłyszała głośny wibrujący w uszach dźwięk przy którym się skrzywiła zasłaniając uszy. Prosiła aby wcisnęła guziczek! I co? I się nie posłuchała! Adene jednak nie wpadła w złość jak by to zrobiła większość naukowców. Spodziewała się takiego obrotu spraw i szczerze mówiąc dobrze się stało bo miała wgląd w jej mózg podczas używania mocy. Zatrzymała ekran a następnie maszynę. Hałas natychmiast ucichł. Poruszała szczęką jakby cokolwiek miało to pomóc w nieprzyjemnym uczuciu dzwonienia w uszach. Niszcząca moc zwłaszcza dla użytkownika. Odepchnęła się z krzesełka i wyszła z pomieszczenia. Dobra teraz tylko, żeby dziewczyna jej oczu nie chciała wydrapać bo będzie musiała wezwać ochronę. A miała dla niej jeszcze prezenty!
- Już po. Dobrze się spisałaś - oznajmiła wciskając guziczek aby Echo wysunęła się spod maszyny. - Poleż jeszcze chwilę i poczekaj aż przestanie ci się kręcić w głowie.
Jeśli dziewczyna tylko na to pozwoliła to odpięła kroplówkę i przejęła od niej słuchawki odstawiwszy wszystko do kąta i wyrzucając odpadki. MRI jeszcze działało więc chyba nie uszkodziła nic poważnie ale będzie musiała się później upewnić. Zrzuci najwyżej na nieprzewidziane komplikacje. Nikt nie będzie wnikał w jej decyzje i dopytywał się czy ukarała Echo. Miała tutaj za duży szacunek aby ją kwestionowali.
[Profil]
  [B-]
 
Ophelia Engel



Don't bless me father for i have sinned...

akustykokineza

47%

Obiekt badawczy





name:

Ophelia Engel

alias:
3Ch0, Echo

age:
17

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-05-26, 23:12   
   Multikonta: Sami, Vera
  

   1 Rok na Giftedach!


Hałas ustał...
Po prostu ustał...
Piski się skończyły a dziwne uczucie w mojej głowie zaczęło się rozpływać, dając mi powoli dojść do względnej normalności. Względnej, bo już byłam przygotowano na popchnięcie, uderzenie, może nawet gorszą karę? W końcu to nas czekało za nieposłuszeństwo. Trzeba nas było wytresować. A ja wolałam się temu poddać, niż wrócić do mojej sytuacji sprzed 3 lat.
Gdy mechanizm się uruchomił, a ja mogłam w końcu wyjechać spod tej piekielnej maszyny, Adene z pewnością zauważyła mój przyspieszony oddech i drżące ręce, wciąż zaciśnięte na guziczku, który mi wręczyła.
- Prze... Przepraszam. - Mruknęłam tylko, gdy kobieta ściągała mi słuchawki i wyciągała wenflon. Auć. Bolało. Mimowolnie zgięłam łokieć i sama niemal natychmiast się podniosłam do pozycji siedzącej, wolną dłonią łapiąc się za czoło. Spięłam też całe ciało, jakby w oczekiwaniu na konsekwencje moich poczynań. Ale te... Nie nadchodziły?
Podniosłam wzrok, próbując znaleźć badaczkę w pomieszczeniu, a moje oczy z pewnością zadawały teraz masę pytań.
Gdzie represja?
Gdzie kara?
Czemu jeszcze się nic nie stało?
Skrzyżowałam ręce na klatce piersiowej i nie bardzo wiedziałam, co ze sobą zrobić. Chyba właśnie dlatego, bez większego sensu (bo z dużym opóźnieniem), palnęłam:
- Nie kręci mi się w głowie....
Tak, teraz z pewnością Adene nie pomyśli, że jestem jakaś opóźniona. Na pewno...
_________________
*Dane personalne Echo nie są nikomu znane.


I'm a prisoner.
Won't you set me free.
You can have my body,
But you can't have me.
Echo.
[mru]
[Profil]
  [B+]
 
Adene Victoria



Never too late to be a better human. The world could use it.

Naukowiec





name:

Adene Victoria

age:
28

height / weight:
155 / 48

Wysłany: 2018-05-29, 17:45   

Dopiero teraz zauważyła zaciśniętą dłoń na przycisku kobiety. Huh. Dziwne. Czyżby przewody nie stykały? Coś ewidentnie się popsuło. Machnęła dłonią na przeprosiny i wzruszyła ramionami.
- Zdarza się, zwłaszcza młodszym mutantom, którzy nie mają jeszcze całkowitej kontroli nad mocami. Nie zepsułaś maszyny więc nic nie szkodzi. - uspokoiła ją podchodząc raczej frywolnie do faktu, że Echo mogła zepsuć rządowy sprzęt.
Obserwowała ją uważnie czy na pewno jest w stanie chodzić i czy doszła do siebie. Pomijając nadmierne spięcie i wyraźny stres wyglądała okej. Z pewnym opóźnieniem co prawda ale jednak nawet potwierdziła jej teorię, że jest w porządku.
- W takim razie zapraszam cię z powrotem po swoje rzeczy i jesteś wolna. Mam też coś dla ciebie na początek naszej mam nadzieję dobrej współpracy. - Otworzyła i przytrzymała jej drzwi cały czas bacznie ją obserwując czy przypadkiem nie trzeba będzie jej łapać gdyby jednak jej skłamała i wcale dobrze się nie czuła. Równie dobrze mogła się przecież czuć jak ptaszek w klatce i rozpaczliwie obijać się o pręty szukając drogi wyjścia.
- Powoli, nie spiesz się - upomniała ją jeszcze raz na wszelki wypadek.
[Profil]
  [B-]
 
Ophelia Engel



Don't bless me father for i have sinned...

akustykokineza

47%

Obiekt badawczy





name:

Ophelia Engel

alias:
3Ch0, Echo

age:
17

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-05-31, 14:13   
   Multikonta: Sami, Vera
  

   1 Rok na Giftedach!


Tak, zdecydowanie Adene nieźle mąciła mi w głowie.
Ta kobieta była jedną wielką zagadką. Czy na razie tylko zgrywa miłą, by potem uderzyć ze zwiększoną siłą? Czy może wszystko przekaże swoim przełożonym, którzy się tym zajmą? Nie wiedziałam i chyba wolałam się nad tym nie rozdrabniać. Co miało nadejść - nadejdzie. W końcu i tak byłam do tego wszystkiego przyzwyczajona. W najgorszym wypadku czekała mnie izolatka - a kto wie, może i dobrze by mi to zrobiło? Nawet, jeśli szaleństwo zaglądało przez każdą szparę w tych niewielkich klitkach - miałeś tam spokój. Byłeś sam dla siebie. Tak w sumie... To wcale nie było takie złe.
Skinęłam tylko głową na jej słowa, chyba nie chcąc dalej ciągnąć tematu. Owszem, byłam niedoświadczona, nie panowałam nad własną mocą. Wciąż się jej uczyłam. I wciąż odczuwałam coraz gorsze rezultaty takich działań... Tak bardzo marzyłam, by móc cofnąć czas i nigdy nie obudzić w sobie tych umiejętności... Ile moje życie byłoby wtedy łatwiejsze? Nawet, jeśli wciąż gniłabym w swojej małej, zakłamanej społeczności...
Zgodnie z rozkazem i zachęcona przytrzymanymi drzwi - ruszyłam do pomieszczenia, w którym zostały moje okulary. Reszta w sumie nie miała dla mnie znaczenia. Był jednak środek dnia i wiedziałam, że jak tylko wyjdę z tej sali badań - ostre światło przebijające się przez okna zacznie drażnić moje oczy. A tego z całą pewnością chciałam uniknąć.
Złapałam więc pozostawione przez siebie rzeczy, chowając je z powrotem do kieszeni, a jedną parę szkieł założyłam na głowę, przytrzymując nimi swoje włosy - niczym opaską. Odwróciłam się jednak w kierunku badaczki, przez chwilę skupiając na niej swój wzrok.
- Nie rozumiem. - Wydukałam w końcu, chyba półszeptem. Szybko jednak przełknęłam ślinę, odwracając wzrok i chowając nerwowo ręce do kieszeni. Wiedziałam, że nie wypada mi się tak odzywać, ale... Dopiero jak słowa opuściły moje gardło, doszło do mnie, co też zrobiłam. Potrząsnęłam głową, jakby samej się upominając.
- Przepraszam. - Powiedziałam, już nieco głośniej, chyląc głowę i przymykając oczy. Z pewnością miałam przyspieszony oddech a po ułożeniu mojego ciała - Victoria mogła poznać, że przyjmuję postawę obronną. Jakbym... Spodziewała się ciosu? Ataku? Jednak w taki sposób, by go nie prowokować.
_________________
*Dane personalne Echo nie są nikomu znane.


I'm a prisoner.
Won't you set me free.
You can have my body,
But you can't have me.
Echo.
[mru]
[Profil]
  [B+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,7 sekundy. Zapytań do SQL: 7