Poprzedni temat «» Następny temat
Pokój konferencyjny
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2017-11-18, 23:27   Pokój konferencyjny



[Profil]
 
 
Henry Ewell



The world is going crazy

Manipulacja grawitacją

70%

Żona i córka





name:

Henry Ewell

age:
34

Wysłany: 2017-12-18, 19:10   
   Multikonta: Ashley


|1

Nijak nie uśmiechało mu się to spotkanie. W zależności od tego jak długie miało ono być, uwarunkowane było to ile pracy będą musieli nadrobić. Henry był w pracy perfekcjonistą, uznawał grafiki, na każdy dzień rozporządzał sobie plan pracy. Jednak tego typu incydenty zaburzały mu go. Prawdopodobnie będzie musiał zostać z tego powodu w pracy nieco dłużej. Dużo bardziej wolałby ten czas spędzić z córką i żoną w domu, aniżeli w siedzibie D.O.G.S. Lubił swój zawód. Praca naukowca dawała mu satysfakcje, mógł się dzięki niej spełniać. Jakim jednak kosztem?
Nie wiedział jaki był cel tego spotkania. Nie mogła być to jednak sprawa błaha skoro ogłosił je sam dr. Weller. Plotki, ani spekulacje w żaden sposób go nie interesowały. Dobrze wiedział, że dopóki się na spotkaniu nie zjawi, to na pewno wcześniej niczego się nie dowie. Joseph Weller zdecydowanie nie był osobą ochoczą do zwierzeń, dlatego też wątpił, aby ktokolwiek mógł wiedzieć jaki temat zostanie poruszony na tymże zebraniu.
Przekroczył próg dość małego pokoju konferencyjnego, po czym zajął jedno z miejsc z zamiarem cierpliwego poczekania na Szefa laboratorium. Był wcześniej. Nie przepadał za osobami spóźnialskimi, więc i sam nie chciał taką być. Poza tym byłoby to iście nie profesjonalne, co nie leżało raczej w jego naturze.
[Profil]
 
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2017-12-19, 20:55   

Niedługo po Henrym zaczęli przychodzić inni naukowcy z innych działów. Na spotkanie zostali zaproszeni szefowie oraz ich asystenci oraz wybrane osoby. Joseph Weller pojawił się, jako ostatni. Stanął przy szczycie stołu, aby wybrać kilka opcji na komputerze podłączonym do telewizora.
Wszyscy zgromadzeni mogli zobaczyć na ekranie dziewczynę w kaftanie bezpieczeństwa, skuloną w kącie. Kołysała się na boki zgodnie z rytmem wybijanym przez metronom, który ustawiono obok. Nagle dziewczyna niezależnie od urządzenia zaczęła kołysać się coraz szybciej, aż obraz na monitorze zaczął się trząść, a raczej pomieszczenie w którym została umieszczona mutantka.
Naukowcy zgromadzeni w sali konferencyjnej byli w szoku. Spotkali różnych obdarzonych Genem X, ale to było coś innego. Mutantka oprócz wstrząsów doprowadziła do szeregu innych zdarzeń. Zabiła szczury wpuszczone do pomieszczenia za pomocą mazi, którą zaczęła wydzielać z całego ciała, a następnie zniszczyła kamerę.
- To pierwszy przykład, kiedy mutant dysponuje tyloma zróżnicowanymi umiejętnościami na raz. Do tej pory były to proste, pojedyncze właściwości. Naszym zadaniem będzie dowiedzieć się, ile ta dziewczyna potrafi i czy jesteśmy w stanie ją wykorzystać. - Doktor Joseph Weller nie tracił czasu i od razu wprowadził zebranych w zagadnienie. Zadaniem dzisiejszej rozmowy było ustalenie planu badawczego, tak żeby nowy obiekt nie zakłócił planu działania na kolejne dni. Jednak nie było czasu, żeby czekać, aż zakończą inne projekty.
[Profil]
 
 
Henry Ewell



The world is going crazy

Manipulacja grawitacją

70%

Żona i córka





name:

Henry Ewell

age:
34

Wysłany: 2017-12-21, 16:30   
   Multikonta: Ashley


Nie musiał czekać długo. Spotkanie jak zawsze zaczęło się punktualnie wraz z przybyciem Dr. Wellera. Henry rozglądnął się dyskretnie po otaczających go współpracownikach widząc na ich twarzach mieszane uczucia. Niektórzy wyglądali na znużonych, a inni na podenerwowanych. Wszyscy jednak byli ciekawi czego dokładnie ma dotyczyć to zebranie. Nie musieli czekać zbyt długo na odpowiedź. Joseph definitywnie potrafił od razu przechodzić do rzeczy, co w sumie Ewellowi odpowiadało. Po tym jak Weller zajął swoje miejsce puścił on wszystkim zgromadzonym w sali osobom dość ciekawe nagranie, które wyświetliło się na ekranie telewizora. Henry zdecydowanie się tego nie spodziewał, starał się jednak jak najbardziej podejść do tego na chłodno i zamiast dać przejąć swojemu zaskoczeniu, czy niepokojowi kontrolę nad sobą skupił się na analizowaniu. Poczynania dziewczyny widocznej na ekranie były godne podziwu. Nigdy nie widział tak potężnego mutanta.Mężczyzna starał się przypasować to co widział do jakiejś konkretnej umiejętności, czy choćby działu. Minders, spacers, the others? Nie wiedział na tą chwile jak ją sklasyfikować.
Uważnie słuchał słów Wellera wciąż tempo wpatrując się w ekran telewizora. Uchwycił on jednak jedno, dość kluczowe słowo. "Wykorzystać"... do czego? Do dalszych badań, do eksperymentów, a może jego szef miał na myśli jeszcze coś innego. Sam nie wiedział co było gorsze.
[Profil]
 
 
hannah marshall



x

telepatka na mutazynie

22%

i should have kiss you longer





name:

Hannah Marshall

age:
33

Wysłany: 2017-12-31, 02:45   

Mimo tego, że brakowało im obiektów do badań Hannah była cały czas zapracowana. Co miała robić? Nie miała żadnego życia poza pracą. W całości poświęciła się swojej karierze i misji ulepszania świata poprzez badania na mutantach. Można jej zarzucać wątpliwą moralność, a jednak musiała tłumaczyć sobie w jakiś sposób to co robili. Nie była złym człowiekiem. Momentami chciała wierzyć, że czasami dla większego dobra trzeba sobie ubrudzić ręce. Pewnie kilka lat temu nie uwierzyłaby w ten banał, a jednak była tutaj, bo nie chciała się już więcej bać. Chciała, żeby społeczeństwo wróciło do normalności po wydarzeniach z dwa tysiące czternastego roku. Nie chciała by ludzie się bali takich jak ona. Wtedy boleśnie się przekonała, że naprawdę są niebezpieczni i doszło do niej, że ludzie mają prawo się bronić. Dlatego uważała za niezbędne zbadanie istoty mutacji. Mimo, że nie chciała wojny, wierzyła że sprawiedliwym było stworzenie broni, która sprawiłaby że ludzie staliby się równi mutantom w walce. Nie dlatego, żeby doprowadzić do konfliktu zbrojnego. Po to, żeby czuli się bezpieczni. Wierzyła, że możliwym że dzięki zbadaniu mutacji możliwym było leczenie chorób, które do tej pory były nieuleczalne.
Z przerażeniem obserwowała wyczyny dziewczyny. Przerażającym było jak wiele potrafi zrobić tylko za pomocą samej siły umysłu. Przez chwilę milczała zanim odważyła się powiedzieć to na głos. - Być może istnieje możliwość, że potrafi imitować moce innych mutantów. To brzmi szalenie, ale... - uśmiechnęła się lekko. - Chyba w naszych czasach nie istnieje takie określenie. Jak do tej pory badania wykazują, że zmutowany gen jest odpowiedzialny tylko za jedną umiejętność. Więc może to jest umiejętność tej dziewczyny. - spojrzała niepewnie na swojego przełożonego, mając nadzieję że nie wyśmieje jej w twarz. Jego zdanie liczyło się dla niej najbardziej.
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 5