Poprzedni temat «» Następny temat
Biuro naukowe
Autor Wiadomość
Caroline McCoy



Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.

Neurochirurg / członek sztabu badawczego D.O.G.S.





name:

Caroline McCoy

alias:
Julie Kane

age:
28

height / weight:
159/53

Wysłany: 2019-02-09, 19:18   
   Multikonta: Sam
  

   2 lata Giftedów!


//6 stycznia, ranek


Początek roku wcale nie przywitał nas mniejszym stresem. Wcale nie było lżej. Wcale nie było mniej pracy. Rzekłabym wręcz, że walka ze skutkami tej paskudnej choroby nikomu nie służyła. Nadgodziny mnożyły się w naszych grafikach, gdy organizm coraz bardziej przyzwyczajał się do kilku kaw dziennie. Może dlatego cieszyłam się, gdy ogłoszono powrót Ewangeliny z tego urlopu zdrowotnego?
Zawsze to dodatkowa para rąk do pracy - a te nam przecież były bardzo potrzebne. Szczególnie teraz.
Czekałam więc w biurze, z kubkiem świeżo zalanej kawy. Istny zapalnik na kiepski i ciężki ranek. Zebrałam już akta pacjentów z bloku X, którzy dzisiaj z pewnością spotkają się z nami, a nadmiar czasu pożytkowałam na przeglądaniu starych akt na komputerze... W końcu nigdy nie wiadomo, na co tu można trafić, no nie?
_________________


I have lost my innocence...
[Profil]
  [A-]
 
Ewangelina Moseley



"Jak po śmierci nic nie będzie to się wkurwię."

naukowiec





name:

Ewangelina Moseley

age:
32 lata

Wysłany: 2019-02-09, 21:20   
   Multikonta: Alois
  

   1 Rok na Giftedach!


| Jakiś czas po opuszczeniu szpitala |


Ewangelina była w siódmym niebie wiedząc, że wypuszczono ją do cywilizowanego świata, przez co może spokojnie wrócić do pracy. I nie chodziło tu bynajmniej o wypłatę. Kobieta aż rozmarzyła się w wizji, gdzie robi komuś elektrowstrząsy, i to bez żadnego znieczulenia czy też czegoś na zwiotczenie mięśni, więc tym samym tacy pacjenci mogli sobie połamać kończyny. I dobrze. Niech cierpią. Niech przezywają męki i katusze! Ona uwielbiała na to patrzeć. Na cierpienie innych.
Zanim poszła do miejsca zwanego biurem naukowym, zaparzyła sobie melisy. Mimo przyjemnych wizji, miała nieco zszargane nerwy. To pewnie przez fakt, że od dłuższego czasu nie była w takim miejscu. Chyba każdy na jej miejscu miałby stracha. Chociażby takiego małego, naprawdę nieznacznego. Ale strach (a raczej – lęk, który w istocie jest niczym innym, jak nieuzasadnionym strachem, chociaż czy na pewno był nieuzasadniony?) u niej nie był mały. Bała się wszystkiego i niczego zarazem. Ot, taka mała, osobista hipokryzja. To się tyczy również tego, że była w siódmym niebie i w „lekkim” stresie jednocześnie. W sumie, kto nigdy nie był hipokrytą, chociażby w jednej, mało znaczącej kwestii?
W końcu otworzyła drzwi, uważając przy tym, by nie wylać ani kropli z uspokajającego naparu znajdującego się w szklanej postaci z uchwytem.
[Profil]
    [A-]
 
Caroline McCoy



Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.

Neurochirurg / członek sztabu badawczego D.O.G.S.





name:

Caroline McCoy

alias:
Julie Kane

age:
28

height / weight:
159/53

Wysłany: 2019-02-09, 22:48   
   Multikonta: Sam
  

   2 lata Giftedów!


Zaczytując się pomiędzy kolejnymi aktami - całkowicie zgubiłam się w czasie. Może właśnie z tego powodu tak się wzdrygnęłam, gdy drzwi do gabinetu zostały uchylone?
- Och, Ewangelina, cześć. - Rzuciłam, przywołując na ustach lekki uśmiech. - Przestraszyłaś mnie, haha. Jak tam po urlopie? - Zapytałam dość swobodnie. Co prawda... Wiadomo, jak w każdym miejscu pracy - i tutaj chodziły przeróżne plotki. Nie chciało mi się jednak wierzyć, by jakakolwiek z tych mówionych o tej koleżance miała być prawdziwa. Były zbyt... Nierealne. Poza tym - mimo swojego stosunkowo niskiego stanowiska, Moseley radziła sobie całkiem nieźle w laboratoriach. No i jak to mówią... Niech pierwszy rzuci kamień, kto jest bez grzechu, czy jakoś tak...
- Trochę się tu pozmieniało pod Twoją nieobecność. Wskakujesz od razu na głęboką wodę? - Padło kolejne pytanie z moich ust, gdy mój wyraz twarzy ani trochę się nie zmienił. W tej samej też chwili, próbowałam obrócić ekran w kierunku brunetki - tak, by i ona mogła dostrzec, w czymże grzebałam.
[Profil]
  [A-]
 
Ewangelina Moseley



"Jak po śmierci nic nie będzie to się wkurwię."

naukowiec





name:

Ewangelina Moseley

age:
32 lata

Wysłany: 2019-02-12, 17:19   
   Multikonta: Alois
  

   1 Rok na Giftedach!


- Po urlopie? Nawet nie pytaj… – kobieta, mimo że nie chciała tego robić, wzdrygnęła się wręcz machinalnie po wypowiedzeniu tamtych słów. W tym samym czasie zdjęła z ramienia swoją, można by tak powiedzieć nieśmiertelną fioletową torebkę i rzuciła ją niedbale na pierwszy lepszy fotel. Sama zaś opadła na drugi, znajdujący się tuż obok. I, nawet nie myśląc że to niekulturalne, nogi oparła na niskim, szklanym stoliku do kawy. Westchnęła głęboko i samą szklankę umiejscowiła również na tym niskim mebelku. Po potężnym westchnięciu, Ewangelina pochyliła się nad naparem, wzięła szklany kubek w objęcia swych szczupłych palców, całość przyłożyła powoli do ust, aż w końcu upiła mały łyczek. Pycha, pomyślała. I wtedy usłyszała pytanie.
- No, na pewno się pozmieniało. W końcu nie było mnie szmat czasu… – spojrzała głęboko w oczy znajomej po fachu, i to było spojrzenie szczere, wyrażało bolączkę z powodu tego, że ostatnie wydarzenia potoczyły się tak, a nie inaczej. – …zmarnowałam tyle czasu życia !Eh… naprawdę zmarnowałam. – i opuściła głowę, jak jakiś pokutnik, chociaż do pokutnika było jej daleko. Naprawdę daleko, zważywszy na to, jaka potrafi być Ewangelina.
Zauważyła, że kobieta odwraca ekran jakby w stronę samej Ewangeliny, więc ta ostatnia szybko wstała z fotela i szybkim, stanowczym krokiem podeszła do kobiety i spojrzała w monitor komputera. Słowa były teraz zbędne. Teraz Ewangelina powinna w ciszy i spokoju kontemplować to, co zostało wyświetlone na monitorze.
[Profil]
    [A-]
 
Caroline McCoy



Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.

Neurochirurg / członek sztabu badawczego D.O.G.S.





name:

Caroline McCoy

alias:
Julie Kane

age:
28

height / weight:
159/53

Wysłany: 2019-02-20, 20:46   
   Multikonta: Sam
  

   2 lata Giftedów!


Skoro nie chciała o tym rozmawiać - nie miałam zamiaru na siłę jej przekonywać. Po prostu skinęłam głową, po chwili wracając wzrokiem na odpalony ekran z aktami mutantów. Jednakże... To wcale nie oznaczało, że nie widziałam co też kobieta robiła. Dziwne... Niby po urlopie, a wydawała się bardziej zmęczona, niż przed nim.
- Powiem szczerze, że wybrałaś sobie idealny moment na powrót. Ta przeklęta choroba pochłonęła tyle żyć... - Westchnęłam ciężko, wspominając długie dni i godziny spędzane na terenie kompleksu D.O.G.S., z próbami ogarnięcia tego syfu. Leków ciągle brakowało, mutanci wariowali, chorowali wszyscy... To było... Takie straszne...
- Odpoczynek też jest potrzebny. Nie patrz na to jak na zmarnowany czas. Pomyśl raczej o tym, ile zapału będziesz miała teraz do pracy! - Stwierdziłam - jak sądziłam - pokrzepiająca, posyłając w stronę panny Moseley lekki uśmiech. Jakoś... Z całą pewnością było widać, która z nas bardziej tryska optymizmem.
- O, a tu akurat masz przykład dobrej zmiany. Wiele akt zostało zcyfryzowanych. Dalej prowadzimy dokumentację tradycyjnie, ale do szybkiego podglądu możemy skorzystać z komputera. O, na przykład tutaj. Ledwie wczoraj wypuszczono jednego z mutantów. Prawdopodobnie to jeden z udanych przykładów resocjalizacji, przy jednoczesnym zbyt niskim znaczeniu dla wojska. Ciekawe zjawisko... - Zadumałam się, sprawdzając całe akta uwolnionego mężczyzny. W sumie... Nie miałam pewności, czy poruszy to Ewangeliną tak samo jak mną.
_________________


I have lost my innocence...
[Profil]
  [A-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 8