Poprzedni temat «» Następny temat
Fado Irish Pub
Autor Wiadomość
Anthony Evans



Lepiej jeść, niż nie jeść.

Nadludzka Siła

63%

Brak





name:

Anthony Evans

alias:
Iron Hand

age:
38

Wysłany: 2018-04-01, 21:36   Fado Irish Pub
   Multikonta: Armo Romanov


[Profil]
   
 
Andy Dark



It's So Nice To Meet You. Let's Never Meet Again.

Kontrola/Tworzenie Nefrytu

57%

Missing





name:

Andy Dark

alias:
Nefryt

age:
28

Wysłany: 2018-04-03, 19:37   
  

   Władca Pingwinów

  

   Masz talona na Aarona i balona


/24.02

Po ówczesnym odstawieniu motocyklu do garażu, udałem się w stronę baru. Tak bardzo zmęczony to chyba nigdy nie byłem. Wydawało mi się, że mogłem paść na ziemię i nikt i nic nie mógłby mnie powstrzymać od powstania z miejsca spoczynku. Stając przed wejściem do baru, w mojej głowie tliło się kilkaset myśli o tym, by uciec, zaszyć się i nie wychodzić już nigdy. Nie była to jednak opcja, na którą mogłem sobie pozwolić. Jeśli chciałem pieniądze, musiałem wziąć się w garść. Przekręcając kluczyki w drzwiach pub'u, do moich uszu doszedł znajomy dźwięk sms'a. Biorąc do ręki telefon, od razu włączyłem wiadomość, którą "szefuńcio" wysłał do mnie. Szybko odpisując, otworzyłem drzwi, wchodząc do środka. Mym oczom ukazał się dobrze znany obraz baru. Ściągając kurtkę, odwiesiłem ją, kierując się potem za bar. Tam zaś począłem przygotowania przed przyjściem klientów. Ścieranie szklanek i tak dalej.. Kogo z resztą to obchodzi? Chcesz przyjść? Wchodź, ale miej gruby portfel i daj zarobić.
_________________
[Profil]
  [A-]
 
Anthony Evans



Lepiej jeść, niż nie jeść.

Nadludzka Siła

63%

Brak





name:

Anthony Evans

alias:
Iron Hand

age:
38

Wysłany: 2018-04-07, 09:10   
   Multikonta: Armo Romanov


24.02/

Anthony po wielu przygodach i historiach, jakie spotkały go po drodze do pracy w końcu wrócił do swojego upragnionego Eldorado. Początkowo myślał że manager zaśpi i będzie lipa bo poranni klienci nic nie kupią, ale ku jego zdziwieniu pub był otwarty.
Po wejściu do środka zauważył że jest czysto i schludnie, także Andy się spisał. Gdy zaczynał swoją prace nie uśmiechało mu się sprzątać, a teraz chyba robi to bez większej spiny.
Porannych klientów było raczej mało, głównie osoby po nockach w pracy i skacowani po imprezach ludzie. Dzień był formą odpoczynku, przygotowań, gadania i tym podobnym, bo wieczorem już nie było na to czasu. Jedna rzecz go jednak zmartwiła, nie grała muzyka.
- Siemanko, Andy. Znowu się popsuła ? Idę ją zrobić i zaraz wracam.
Przybił żółwika z chłopakiem i ruszył ku schodom na górę. Po dotarciu do miksera, tu poprzekładał uderzył parę razy ręką i działało. Z głośników rozbrzmiał song.
Wrócił do chłopaka na dół i stanął za ladą, nalał dwa piwka, po czym podał jedno z nich Darkowi. Stuknął kuflami i oparł się o blat z tyłu.
- Wiesz ja nie rozumiem jak to z tymi babami. Myśli jedno, robi drugie. Żałuje, ale nie żałuje, chce czegoś, ale się boi i weź takiej coś pomóż.
Zagadał do chłopaka i popijał spokojnie złoty nektar, gdyż delektował się tym niezwykłym smakiem, którego dawno nie czuł...od poprzedniego dnia.
- A zresztą, jak w ogóle ruch ? Od rana tylko takie niedobitki ? Nie było żadnych przypałów albo glin ?
Zapytał, bo wiedział że ostatnie czego by chcieli to przypał z glinami.
[Profil]
   
 
Andy Dark



It's So Nice To Meet You. Let's Never Meet Again.

Kontrola/Tworzenie Nefrytu

57%

Missing





name:

Andy Dark

alias:
Nefryt

age:
28

Wysłany: 2018-04-07, 20:24   
  

   Władca Pingwinów

  

   Masz talona na Aarona i balona


To, że tamtego dnia nie chciało mi się kompletnie nic - nie zdziwi chyba nikogo. Praca to jednak praca i czy się podoba, czy nie, to trzeba było ją wykonać. Pomimo zepsutego radia znalazło się kilkoro "niedobitków", którzy - jasne jak słońce - byli wręcz przybici po wczorajszych imprezach. No, przynajmniej na takich wyglądali. Bawiło mnie to. Sam z resztą nie pamiętałem, kiedy to ostatni raz pozwoliłem sobie na takie zdewastowanie się alkoholem. Nie żeby takie coś nigdy nie wystąpiło, ale po prostu sporo czasu od takiego czegoś minęło i tyle. Czyszcząc kolejne szklanki i kufle, do mych uszu doszedł dźwięk otwieranych drzwi. Myśląc, że nadszedł kolejny klient, rzuciłem wzrokiem na wyjście, by przywitać się dobrze, jednak mym oczom ukazał się nie kto inny, jak szef we własnej osobie.
- Yo. Chyba tak, nie sprawdzałem nawet. - odpowiedziałem na pytanie o sprawność sprzętu grającego. Przyznam szczerze, że ledwo zauważyłem, że nie ma muzyki. Nie przeszkadzało mi to. Powiem więcej, fajnie było słyszeć o tych wszystkich ich problemach. Gdy człowiek posiada wiedzę, można znaleźć wiele zastosowań, by jej użyć. A barman - czyli chwilowo ja - miałem wtedy dostęp do wiedzy wręcz nieograniczony. Anthony po chwili wrócił, po czym zalał dwa kufle, podając jedno mnie.
- Wiesz, nic na to nie poradzisz. Chce pomocy, ale jej nie chce. Jak pomożesz - "dam sobie radę sama". Jak nie pomożesz - "o ty gnoju". Takim nie doradzisz. - Odpowiedziałem. Byłem ze sobą szczery, więc chciałem też swoją szczerą opinię przekazać szefowi. No bo taka była w sumie prawda. Nieważne, co byś zrobił, zawsze będzie jakieś "ale". Wziąłem łyka piwa. Szczerze? Nawet nie wiedziałem, że tak dobre piwo tutaj mamy. Było dobre, a nawet bardzo dobre. Cholera, chyba mógłbym nawet nadgodziny zostawać, tak o.
- Ruch taki, jaki widać i nie, żadnych problemów nie było. Dzisiaj coś zbyt spokojnie, ale co się dziwić, skoro organizują marsz. - No tak. Marsz. Coś, co ma sprawić, by na nas - mutantów - lepiej patrzyli, czy jakoś tak. Nie interesowało mnie to zbytnio. Nie chciałem też przebywać wśród tak wielkiej liczby osób. Czy byli tam jacyś mutanci? Na pewno, jednak miałem nadzieję, że nie odpierdolą jakiegoś szajsu.
_________________
[Profil]
  [A-]
 
Harrison Promise



Don't get too close, its dark inside, it's where my demons hide, It's where my demons hide

Medium

66%

x





name:

Harry Promise

age:
25 lat

height / weight:
185/80

Wysłany: 2018-05-26, 15:59   
   Multikonta: x


// pierwszy post

Trochę ryzykowne było przedostanie się w inną część miasta, wydostanie się z pozornie bezpiecznej chińskiej dzielnicy i odetchnięcie od powietrza przesyconego baijiu czy resztą tego chińskiego świństwa, które za bardzo Promise' owi nie podeszło do gustu. Od miesięcy nawet nie śmiał zbliżać się do swojej dzielnicy, gdzie kiedyś mieścił się jego dom. Teraz na pewno pozostały już po nim tylko odłamki kamienia. Chłopak wyszedł z mieszkania, przebierając w rękach kluczykami od motoru. Chyba tak było najbezpieczniej, schowany za kaskiem znacznie szybciej dostanie się tak, gdzie by chciał, bez obawy, że ktoś go rozpozna. Może za bardzo wszystko poddawał analizie i obmyślał, ale świadomość, że w każdym momencie do jego drzwi mogą zapukać łowcy mutantów, nie wpływała na niego zbyt dobrze. O ile od zawsze był małomówny i niezbyt wylewny, tak teraz stronił od ludzi, a poza pracą, z mieszkania wychodził jedynie wieczorami.
Pędząc ulicami miasta, słysząc ryk silnika motoru w uszach, czuł się swobodnie, niemal wolny od codzienności, na którą był teraz skazany. (damn, jak poetyckie zdania mi wychodzą :lol: )
Zaparkował motor pod pubem i wszedł do środka. Krótko omiótł wzrokiem wnętrze i bez wahania podszedł do baru.

/ wybacz, że takie suche :c
_________________

<div style="width:390px;"><div style="font-family:'Satisfy'; font-size:28px; text-transform:lowercase; line-height:80%; color:#B2C0C1;text-shadow: 1px 1px #000000;">
If you ever want to join me baby I'll be dancing in the dark
<img src="http://img25.otofotki.pl/obrazki/gv865_wTLM_DouglasBooth_3.jpg" style="border:5px double #B2C0C1; width:180px;height:100px;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7bed901bd03ad671815872ce938aa750/tumblr_o7w2veChcr1runoqyo1_500.gif" style="border:5px double #B2C0C1; width:180px;height:100px;">
<div style="width:380px; background-color:#B2C0C1; font-family:calibri; font-size:9px; text-transform:uppercase; text-align:justify; line-height:8px; color:#000000;"><div style="padding:2px;">
Don't throw my name 'round here like that, you could het us in some trouble talking that way.
[Profil]
 
 
Viggo Hetfield



Hello darkness my old friend

Zadawanie bólu i obrażeń.

84%

Barman





name:

Viggo Hetfield

alias:
Pain Muffin

age:
33

height / weight:
195/90

Wysłany: 2018-05-26, 16:18   
   Multikonta: Richard, Evie
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Podróżnik w czasie


/Po spotkaniu z Adene

Viggo szedł ulicami miasta. Musiał się trochę rozerwać ponieważ mimo iż jego praca nie byłą zbyt stresująca, męczyło go ciągłe oglądanie wypitych, sam też chciał w końcu móc się napić. Kierował się więc ku jednemu ze swoich ulubionych barów, z zupełnie innym klimatem, niż ten w którym obecnie pracował. Wszedł energicznie do baru po czym podszedł do barmana z którym przywitał się niezwykle przyjaźnie. Cóż, pracowali w jednym fachu i to nie tylko jednym gdyż ów barman był jednym z jego lepszych informatorów. Wymienili porozumiewawcze spojrzenia po czym Viggo zasiadł za barem i zamówił Guinessa. Przez okno zauważył całkiem niezłym motocykl. Cóż, jeśli się właściciel się odpowiednio skuje, może będzie w stanie sobie ten motor przywłaszczyć? Barman wyłapał jego spojrzenie i uśmiechnął się porozumiewawczo., po czym wskazał ruchem głowy jakiegoś chłoptasia czekającego na swoje piwo. No już nie raz razem podprowadzali jakieś motocykle lub samochody w oby dwóch barach.
- Czas pokaże - Mruknął do barmana i wziął łyk swojego piwa. Oparł przed ramiona na blacie baru ukazując swoje tatuaże i blizny. Tatuaże bardzo lubił, blizny już nie ale nie mógł od tak ich usunąć.
- Nie strasz nam klientów, stary - Mruknął do niego barman w żartach a Viggo spiorunował go spojrzeniem, przez chwilę wydawało się, iż mężczyzna skoczy barmanowi do gardła, po chwili jednak roześmiał się.
Nie spodziewał się, następnych wydarzeń.
[Profil] [WWW]
  [0+]
 
Harrison Promise



Don't get too close, its dark inside, it's where my demons hide, It's where my demons hide

Medium

66%

x





name:

Harry Promise

age:
25 lat

height / weight:
185/80

Wysłany: 2018-05-26, 21:44   
   Multikonta: x


Chłoptaś czekał na szkocką. Piwo, jak piwo, ale wolał się napić czegoś mocniejszego. Nic mu się nie stanie jeśli wypije sobie jednego kielona, prawda? Poza tym, miał mocną głowę. Skinął barmanowi, kiedy postawił przed nim szklankę i butelkę. Nalał trochę i wypił jednym haustem. Zerknął w bok, kiedy przy barze pojawił się jakiś typek, ale nie poświecił mu więcej swojej uwagi, bardziej skupiając się na uzupełnieniu już pustej szklanki. Odetchnął cicho, wlepiając wzrok w blat baru.
Nie zajęło to długo, gdy usłyszał koło uszu znajome-nieznajome szepty. Nie miał jednak zamiaru skupiać się na tym jakoś szczególnie. Duchy często przychodziły i odchodziły, szepcząc mu niezrozumiałe dla niego strzępki zdań, kilka słów. Potrząsnął lekko głową, jakby odganiał się od natrętnej muchy i wypił łyk alkoholu ze szklanki. Zerknął na chwilę w stronę faceta z tatuażami, kiedy ten wybuchnął śmiechem, a potem rzucił spojrzeniem w stronę barmana.
_________________

<div style="width:390px;"><div style="font-family:'Satisfy'; font-size:28px; text-transform:lowercase; line-height:80%; color:#B2C0C1;text-shadow: 1px 1px #000000;">
If you ever want to join me baby I'll be dancing in the dark
<img src="http://img25.otofotki.pl/obrazki/gv865_wTLM_DouglasBooth_3.jpg" style="border:5px double #B2C0C1; width:180px;height:100px;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7bed901bd03ad671815872ce938aa750/tumblr_o7w2veChcr1runoqyo1_500.gif" style="border:5px double #B2C0C1; width:180px;height:100px;">
<div style="width:380px; background-color:#B2C0C1; font-family:calibri; font-size:9px; text-transform:uppercase; text-align:justify; line-height:8px; color:#000000;"><div style="padding:2px;">
Don't throw my name 'round here like that, you could het us in some trouble talking that way.
[Profil]
 
 
Viggo Hetfield



Hello darkness my old friend

Zadawanie bólu i obrażeń.

84%

Barman





name:

Viggo Hetfield

alias:
Pain Muffin

age:
33

height / weight:
195/90

Wysłany: 2018-05-27, 14:52   
   Multikonta: Richard, Evie
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Podróżnik w czasie


Viggo rozmawiał przez chwilę z barmanem o zwykłych nie zobowiązujących sprawach, wplatając jednak między wiersze to, czego chciał się dowiedzieć. Nie mógł zabrać barmana na zaplecze, ani zacząć go tutaj wypytywać o interesy gdyż byłoby to z pewnością zbyt podejrzane.
Sorry stary, w tym tygodniu nie robimy kursu. Dam Ci znać co z przyszłym tygodniu – Barman zwrócił się znów do mężczyzny a ten pokiwał tylko głową. Ostatnie wydarzenia bardzo namieszały mu w interesach i najchętniej wybił by ludzi za to odpowiedzialnych. No bo ile można siedzieć w barze i słuchać pijackich rozmów? No właśnie, sam zaczynał mieć tego dosyć. Brakowało mu jakiegoś ciekawszego zajęcia.
Jego rozmyślania przerwał mu barman, który poinformował go o końcu jego zmiany po czym wylewnie pożegnał się z wytatuowanym mężczyzną. Viggo wstał by pożegnać się z barmanem. Wtedy też zahaczył ręką o butelkę stojącą na stole, ta zaś przechyliła się a cała zawartość skończyła na kozuli i spodniach tego chłoptasia od ładnego motocyklu.
Viggo w ogóle tego nie zauważył to też usiadł na swoim miejscu, przyglądając się nowemu barmanowi i powoli sączył swoje piwo.
[Profil] [WWW]
  [0+]
 
Harrison Promise



Don't get too close, its dark inside, it's where my demons hide, It's where my demons hide

Medium

66%

x





name:

Harry Promise

age:
25 lat

height / weight:
185/80

Wysłany: 2018-05-27, 15:26   
   Multikonta: x


Myśli Harry' ego zawędrowały w znajomy punkt, czyli problem ze znalezieniem brata. Joseph może i był od niego starszy, ale zdecydowanie głupszy i Promise mógł się założyć, że wpakował się w coś grubszego, a on, Harry znowu, po raz kolejny był zmuszony go wyciągać z jakiegoś bagna. Wszystko się komplikowało, bo tym razem nie wiedział gdzie się znajduje jego ,,wzór do naśladowania", ani gdzie szukać. Dzwonienie i dobijanie się do niego na komórkę, z której ostatnio się do niego odezwał nie miało najmniejszego sensu, bo od dawna połączenie zostało w jakiś sposób przerwane...Jego ponure rozmyślania zostały przerwane w bardzo drastyczny sposób, niemal karygodny sposób! (zmarnować niczemu niewinną, biedną whiskey! :lol: )
Harry bluzgnął bynajmniej nie pod nosem, a potem obrzucił winowajcę piorunującym spojrzeniem.
- Może byś tak uważasz z tą swoją wylewnością, co?! - warknął do niego, cały najeżony, oczywiście nic nie robiąc sobie z tego, że facet jest od niego wyższy i wyglądał, jakby urwał się z jakiegoś kartelu narkotykowego.
_________________

<div style="width:390px;"><div style="font-family:'Satisfy'; font-size:28px; text-transform:lowercase; line-height:80%; color:#B2C0C1;text-shadow: 1px 1px #000000;">
If you ever want to join me baby I'll be dancing in the dark
<img src="http://img25.otofotki.pl/obrazki/gv865_wTLM_DouglasBooth_3.jpg" style="border:5px double #B2C0C1; width:180px;height:100px;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7bed901bd03ad671815872ce938aa750/tumblr_o7w2veChcr1runoqyo1_500.gif" style="border:5px double #B2C0C1; width:180px;height:100px;">
<div style="width:380px; background-color:#B2C0C1; font-family:calibri; font-size:9px; text-transform:uppercase; text-align:justify; line-height:8px; color:#000000;"><div style="padding:2px;">
Don't throw my name 'round here like that, you could het us in some trouble talking that way.
[Profil]
 
 
Viggo Hetfield



Hello darkness my old friend

Zadawanie bólu i obrażeń.

84%

Barman





name:

Viggo Hetfield

alias:
Pain Muffin

age:
33

height / weight:
195/90

Wysłany: 2018-05-27, 15:50   
   Multikonta: Richard, Evie
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Podróżnik w czasie


Nie jego wina że przy swoich gabarytach nie zawsze panował nad wszystkimi kończynami, również nie jego wina iż na tyle ignorował swoje otoczenie że nie zauważył stojącej na barze butelki, no bo i po co miał zwracać na to uwagę ? No właśnie. Viggo nie zauważył nawet piorunującego spojrzenia mężczyzny gdyż zbyt zajęty był swoim piwem. Dopiero gdy ten podszedł do niego mężczyzna zwrócił na niego uwagę. Jak to miał w zwyczaju w takich sytuacjach wstał i założył ręce na piersi. Chłopak mógł zobaczyć jego blizny, co w tym momencie ucieszyło Viggo gdy zwykle sprawiały one, iż ludzie się go bali.
- O co chodzi?- Spytał. Dopiero teraz zauważył przewróconą buletkę z rozlaną whiskey. Kilku gości baru zaczęło uważnie się im przyglądać.
[Profil] [WWW]
  [0+]
 
Harrison Promise



Don't get too close, its dark inside, it's where my demons hide, It's where my demons hide

Medium

66%

x





name:

Harry Promise

age:
25 lat

height / weight:
185/80

Wysłany: 2018-05-27, 16:32   
   Multikonta: x


- O to chodzi, że właśnie zmarnowałeś butelkę szkockiej. - burknął do niego, rzucając mu spojrzenie #judgingyou. Zważając na to, z kim miał do czynienia, albo jak mu się się wydawało, z kim ma do czynienia, powinien raczej siedzieć cicho, ale miał za sobą kolejny ponury dzień i nie za bardzo trzymał teraz swoje nerwy na wodzy. Może był cichy i mrukliwy, ale kiedy mu coś nie odpowiadało, to mówił o tym głośno.
Na dodatek, facet sprawiał wrażenie, jakby był lepszy od innych i Harry' emu nie za bardzo spodobał się ton, jakim się do niego odezwał. I tak, może był trochę hipokrytą, bo sam wcale nie sprawiał lepszego wrażenia... Jakoś szczególnie nie zrobiły na nim wrażenia ani blizny nieznajomego, ani jego postura. (Może jednak nie różnił się aż tak bardzo od swojego brata, jak uważał?)
_________________

<div style="width:390px;"><div style="font-family:'Satisfy'; font-size:28px; text-transform:lowercase; line-height:80%; color:#B2C0C1;text-shadow: 1px 1px #000000;">
If you ever want to join me baby I'll be dancing in the dark
<img src="http://img25.otofotki.pl/obrazki/gv865_wTLM_DouglasBooth_3.jpg" style="border:5px double #B2C0C1; width:180px;height:100px;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7bed901bd03ad671815872ce938aa750/tumblr_o7w2veChcr1runoqyo1_500.gif" style="border:5px double #B2C0C1; width:180px;height:100px;">
<div style="width:380px; background-color:#B2C0C1; font-family:calibri; font-size:9px; text-transform:uppercase; text-align:justify; line-height:8px; color:#000000;"><div style="padding:2px;">
Don't throw my name 'round here like that, you could het us in some trouble talking that way.
[Profil]
 
 
Viggo Hetfield



Hello darkness my old friend

Zadawanie bólu i obrażeń.

84%

Barman





name:

Viggo Hetfield

alias:
Pain Muffin

age:
33

height / weight:
195/90

Wysłany: 2018-06-03, 12:43   
   Multikonta: Richard, Evie
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Podróżnik w czasie


Viggo zaśmiał się widząc jego jakże przerażające spojrzenie.
- Mogłeś postawić ją w innym miejscu i bardziej uważać -Powiedział, zrzucając całą winę na chłopaka. No bo gdyby bardziej pilnował swojej butelki nie byłoby żadnego wypadku! Nie jego wina iż miał długie ręce i że mężczyzna z pewnością zazdrościł mu jego wzrostu. Przyjrzał się uważnie kogucikowi, który wyglądał jakby był w stanie iść z nim na pięści z tego powodu co całkiem go bawiło. Przez chwilę rozważał możliwość zabawienia się jego kosztem, cóż dawno nikomu po pysku nie dał. Szczerze mówiąc bardzo kusiła go ta możliwość, plus ciekawiłą go reakcja młodego mężczyzny to też postanowił się trochę z nim podroczyć.
[Profil] [WWW]
  [0+]
 
Harrison Promise



Don't get too close, its dark inside, it's where my demons hide, It's where my demons hide

Medium

66%

x





name:

Harry Promise

age:
25 lat

height / weight:
185/80

Wysłany: 2018-06-03, 14:16   
   Multikonta: x


Zaśmiał się z sarkazmem na jego słowa i lekko pokręcił głową. Ten facet NAPRAWD? zachowywał się, jakby był jakimś ,,szeryfem" tego miasta.
- Nie, nie, nie. - nadal się uśmiechał, ale był to ten uśmiech z kategorii wymuszonej uprzejmości. Jakby tłumaczył coś kilkuletniemu dziecku. - To ty powinieneś uważać, bo to ty przewróciłeś butelkę. Całkiem logiczne i proste.- powiedział, lekko wzruszając ramionami. I wcale nie bawił się w żadne kogucikowanie Po prostu, wpieranie mu czegoś, co nie było prawdą, a tym bardziej nie szło jednotorowo z jego tokiem myślenia, nie wchodziło u niego w grę, kapische? Mania stawiania na swoim?
- Widzę, że mimo gabarytów, podstawy kultury osobistej jednak przerastają niektórych ludzi. - wypalił, oczywiście najpierw mówiąc, a dopiero potem myśląc. Nie chodziło nawet o tą przeklętą whiskey. Rozdrażnienie kłębiło się w nim od paru tygodni.
_________________

<div style="width:390px;"><div style="font-family:'Satisfy'; font-size:28px; text-transform:lowercase; line-height:80%; color:#B2C0C1;text-shadow: 1px 1px #000000;">
If you ever want to join me baby I'll be dancing in the dark
<img src="http://img25.otofotki.pl/obrazki/gv865_wTLM_DouglasBooth_3.jpg" style="border:5px double #B2C0C1; width:180px;height:100px;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7bed901bd03ad671815872ce938aa750/tumblr_o7w2veChcr1runoqyo1_500.gif" style="border:5px double #B2C0C1; width:180px;height:100px;">
<div style="width:380px; background-color:#B2C0C1; font-family:calibri; font-size:9px; text-transform:uppercase; text-align:justify; line-height:8px; color:#000000;"><div style="padding:2px;">
Don't throw my name 'round here like that, you could het us in some trouble talking that way.
[Profil]
 
 
Viggo Hetfield



Hello darkness my old friend

Zadawanie bólu i obrażeń.

84%

Barman





name:

Viggo Hetfield

alias:
Pain Muffin

age:
33

height / weight:
195/90

Wysłany: 2018-06-03, 16:35   
   Multikonta: Richard, Evie
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Podróżnik w czasie


Och, on tylko bawił się biednym chłopaczkiem który sądził iż jest kimś by odnosić się do niego w taki sposób. Viggo posłał mężczyźnie spojrzenie pełne nienawiści, nawet jeśli istotnie była to jego wina, chłopak mógł załatwić to w bardziej uprzejmy sposób niż od razu na niego naskakując.
- Och tak? A co zrobisz mi coś w związku z tym ? - Spytał złośliwie. Widział kątem oka zaniepokojone spojrzenie barmana oraz to, iż coraz więcej osób im się przyglądało. Nikt jednak nie miał zamiaru interweniować, głównie z powodu wyglądu Viggo.
Słysząc jego kolejne słowa Viggo złapał go za koszulę i podniósł kilka centymetrów nad ziemię, dając mu jednocześnie do zrozumienia iż siłowo, raczej nie ma szans się z nim mierzyć.
- Widzę że ciebie też nie nauczono kultury osobistej, bo widzisz gdybyś był milszy już dawno byłoby po sprawie. W obecnej sytuacji masz dwie opcje albo zacząć jeszcze raz grzeczniej albo skopię Ci tyłek tak że własna matka cię nie pozna... No a chyba nie chcesz mieć na karku dochodzeniówki? - Mruknął złowrogo. Nie, nie miał zamiaru się z nim teraz bić, chciał mu tylko dać nauczkę na przyszłość, by nie zaczepiać większych od siebie.
[Profil] [WWW]
  [0+]
 
Harrison Promise



Don't get too close, its dark inside, it's where my demons hide, It's where my demons hide

Medium

66%

x





name:

Harry Promise

age:
25 lat

height / weight:
185/80

Wysłany: 2018-06-05, 13:15   
   Multikonta: x


- A czy wyglądam na kogoś takiego, kto obija ludziom twarze? - odpowiedział w podobnym tonie, co on, nadal patrząc na niego trochę buntowniczo, trochę wyzywająco. Z przekory. - Podpowiem ci. Nie. - powiedział, kładąc nacisk na ostatnie słowo. Sapnął cicho, kiedy facet poniósł go do góry, besztając się w duchu, że lepiej było trzymać gębę na kłódkę, a nie prowokować Pana Rambo 3.0.
- Tak czy siak, by mnie nie poznała, więc daruj sobie grę w dobrego i złego bandziora i mnie puść. No chyba, że lubisz robić z siebie widowisko - powiedział cicho (bo ciężko mu było cokolwiek z siebie wydusić), zezując w bok w stronę ludzi, którzy bezpardonowo zaczęli się gapić w ich stronę. Kiedy facet napomknął o dochodzeniówce, oczy Harry' ego błysnęły. Nie, nie, nie. To zdecydowanie mu się nie uśmiechało. Miał pozostać niewidzialny dla jakiejkolwiek służby w tym mieście, a nie wystawiać się jak na tacy. Posłał gościowi znaczące spojrzenie.
_________________

<div style="width:390px;"><div style="font-family:'Satisfy'; font-size:28px; text-transform:lowercase; line-height:80%; color:#B2C0C1;text-shadow: 1px 1px #000000;">
If you ever want to join me baby I'll be dancing in the dark
<img src="http://img25.otofotki.pl/obrazki/gv865_wTLM_DouglasBooth_3.jpg" style="border:5px double #B2C0C1; width:180px;height:100px;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7bed901bd03ad671815872ce938aa750/tumblr_o7w2veChcr1runoqyo1_500.gif" style="border:5px double #B2C0C1; width:180px;height:100px;">
<div style="width:380px; background-color:#B2C0C1; font-family:calibri; font-size:9px; text-transform:uppercase; text-align:justify; line-height:8px; color:#000000;"><div style="padding:2px;">
Don't throw my name 'round here like that, you could het us in some trouble talking that way.
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 7